Fińska "Harpia" wchodzi w kolejny etap. Pięciu konkurentów

13 listopada 2019, 08:03
finn
Fot. USAF

Dowództwo Logistyki Sił Obrony Finlandii rozesłało uszczegółowione zapytania ofertowe w sprawie samolotów wielozadaniowych, które mają zostać wybrane przez to państwo jako następcy F-18C/D Hornet. W grze nadal pozostaje pięciu graczy.

Program nowego samolotu bojowego dla Finlandii nosi kryptonim H-X. Nowa konstrukcja ma zostać nabyta w liczbie umożliwiającej utrzymanie obecne nasycenie fińskich sił powietrznych maszynami podobnej klasy. Obecnie Helsinki dysponują 62 maszynami F/A-18 – 55 wersji C i siedmioma szkolno-bojowymi wersji D. Zgodnie z informacjami podawanymi przez fińskie władze, Finlandia chce najprawdopodobniej nabyć 64 egzemplarze ich następców.

Nowe zapytanie ofertowe nie oznacza anulowania prowadzonej dotychczas procedury przetargowej, którą rozpoczęto w czerwcu 2015 roku, i w ramach której otrzymano już odpowiedzi na pierwsze zapytanie ofertowe w styczniu br. i można było rozpocząć wiosną fazę przetargową.  Jest to kontynuacja dotychczasowych działań mających na celu wyłonienie preferowanej konstrukcji przez siły obrony w 2020 r., tak aby rząd Finlandii mógł ostatecznie potwierdzić ten wybór w roku 2021.

Finowie podkreślają, że zapytania trafiły do wszystkich pięciu rozważanych dotychczas producentów: Boeinga (oferującego F/A-18E/F Super Hornet Block III oraz F-18G Growler), Dassault (Rafale D/E), Eurofightera (Typhoon Trenche 3A), Saaba (Gripen E/F) i Lockheed Martina (F-35). Na odpowiedzi Finowie czekają do końca stycznia przyszłego roku.

Jest o co walczyć, bo budżet założony na zakup to od siedmiu do nawet 10 mld EUR. Teoretycznie można było więc za te pieniądze kupić nawet zakładaną przez Finów liczbę F-35. Teoretycznie, bo Finowie chcą w założonych środkach zmieścić nie tylko zakup „gołych” myśliwców, ale także bogatego pakietu obejmującego systemy szkolne, wyposażenie techniczne, testowe, części zamienne, uzbrojenie (!), sensory i inne wyposażenie wsparcia eksploatacji, nie wspominając o przystosowaniu konstrukcji pod względem systemów zarządzania oraz wymiany informacji tak aby zintegrować nowy samolot z systemem obrony Finlandii - do tego dochodzi jeszcze niezbędna infrastruktura. Finowie chcą więc zlecić wszystkie prace przyszłemu zleceniobiorcy. Chodzi o maksymalną redukcję ryzyka związanego z zapewnieniem interoperacyjności nowych samolotów. Pomocny w integracji ma być udział w pracach fińskich firm, które najwyraźniej także mają skorzystać na całej inwestycji.

Finlandia zakupiła F-18C/D na początku lat 90. ubiegłego wieku, w reakcji na rozpad ZSRR. Dzięki niemu Helsinki mogły zainwestować w ciężkie samoloty wielozadaniowe, a nie tylko w myśliwce obrony powietrznej i zastąpić w służbie myśliwce Saab Draken i MiG-21. Obecnie wszystkie Hornety służą w dwóch dywizjonach lotniczych: 11. (stacjonującym w bazie w Rovaniemi na północy kraju, dwie eskadry) i 31. (baza Kuopio zabezpieczająca Karelię, trzy eskadry). Ich uzupełnieniem są szkolno-bojowe maszyny Hawk Mk 51/51A (jeden dywizjon, 31 maszyn). Wycofanie ze służby F/A-18 planowane jest na lata 2025-2030. Zgodnie z obecnymi planami ich następcy mają posłużyć co najmniej do lat 60.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 70
Reklama
Zawisza_Czarny
piątek, 21 lutego 2020, 09:34

Kupią Saab Grippeny, bo stosunek jakości do ceny jest najlepszy. Za cenę 10mld kupią znacznie większą ilość maszyn o porównywalnych parametrach, jeśli nie lepszych, ponieważ urządzenia telekomunikacyjne skandynawskiej produkcji są bezkonkurencyjne (zwłaszcza systemy operacyjne).

R
piątek, 15 listopada 2019, 10:33

I zbiegli sie obroncy F-35 Dawid i GB, dzieki propagandzie z LM wszyscy juz wiedza ze, F-35 jest nalepsiejszy, nie musicei go juz tutaj tak wychwalac.

Antytroll
czwartek, 14 listopada 2019, 21:55

Oj a w Moskwie cały czas przeżywają że kupimy f35

Antyantytrolle
piątek, 15 listopada 2019, 14:12

No strasznie sie przejęli. Niestety myślę że to nawet ich cieszy

R
piątek, 15 listopada 2019, 10:25

Ta bo Moskwa sie bedzie przejmowac 32 sztukami F-35 ktore moze dostaniemy za 5+ lat

GB
piątek, 15 listopada 2019, 12:00

To sobie policz ile w Europie będzie F-35 za 5 lat. Bo tak na oko to więcej niż rosyjskich Su-57, Su-35 i Su-30.

ThinQ
czwartek, 14 listopada 2019, 16:43

Po analizach wybiorą dalsze hornety albo Gripeny. Nie są w cienia bici jak my. W biurze nie używa się hammera tak jak na budowie iphone. Maja doświadczenie i wiedzą że liczyć mogą tylko na siebie. F-35 jest zbyt "delikatny" to nie samolot tak dla nich jak i nas. Patrząc na nas jaka maszyna jest naj zależy od założeń taktycznych i przewidzenia jaki scenariusz może nas spotkać. Według mnie optymalne wydają się być dalsze F-16. Niestety na Gripena i Saaba jest za późno. Trzeci kandydat to EF2000 ale podobnie jak w przypadku gryfa jest już chyba za późno. F-35 i Rafale wydają się być najgorszym z możliwych wyborów.

Davien
piątek, 15 listopada 2019, 16:34

A po kiego im Gripen czyli maszyna gorsza od kazdego z bioracych udział w przetargu a drozsza od F-35? I jak F-35 jest delikatny to Gripen to takie chucherko...

jan janek
czwartek, 14 listopada 2019, 16:23

kiedys znajomy fin mi powiedzial, ze sa biednym krajem a biednego nie stac na badziewie. Stare finskie powiedzenie

ThinQ
piątek, 15 listopada 2019, 12:26

Ehe i dlatego zmodernizowali Bwp1. Strasznie biedni być muszą

Davien
piątek, 15 listopada 2019, 16:36

I dlatego pozbyli sie wszystkich BWP-1 juz w 2004r poza 50-ciomna z których zrobili pojazdy dowodzenia i obserwacji dla artylerii:)

flyaway
czwartek, 14 listopada 2019, 13:08

a po co uzbrojenie? tak jak u nas - z półki, a na defiladach uzbrojenie jest niepotrzebne!

Marcin
środa, 13 listopada 2019, 11:47

U nas takie decyzje podejmuje się pod stołem, LM zawsze wygrywa.

matrioszka
środa, 13 listopada 2019, 10:39

Ach po co tak kompleksowo . Nie lepiej tak jak u nas szybko , bez przetargu kupić ,, gołe'' F-35 . O resztę tj. uzbrojenie , zintegrowanie , infrastrukturę to się będziemy martwić kilkadziesiąt lat po zakupie . Ale na papierze , natychmiastowe/ propagandowe/ wzmocnienie lotnictwa będzie ogromne .

Zaq
środa, 13 listopada 2019, 10:31

Czyli najpierw Finowie testują a potem podejmują decyzję o zakupie, u nas jest dokładnie odwrotnie.

Boczek
środa, 13 listopada 2019, 20:38

W przypadku H225M musiały one pokazać, że są w stanie zrealizować "papier".

LLd
środa, 13 listopada 2019, 23:07

Hahahahahahaha. Ile trwały testy H225? Co w tym czasie testowali? Chyba tylko to, że jest w stanie się oderwać od ziemi. Testy H225 to był żart.

Gnom
czwartek, 14 listopada 2019, 12:15

To były "poważne testy". Ciekawe czy testowano łączność z sieciami bezpiecznymi, dostęp do danych systemu dowodzenia i parę innych istotnych z punktu widzenia współczesnej wojny elementów. Pewnie nie, bo polatano i to z urządzeniami przywiezionymi z Francji.

Gal
sobota, 16 listopada 2019, 13:26

A jakie miałeś poważne testy Biedahołka albo Merlina w nieistniejącej wersji?

-CB-
czwartek, 14 listopada 2019, 23:34

Ale takie systemy montuje zazwyczaj już sam odbiorca albo dostarcza je do zamontowania producentowi, bo przecież różne kraje używają zupełnie różnych systemów. jak niby Francuzi mieli to demonstrować czy testować? Zresztą taki system nie ma żadnego wpływu na parametry samego śmigła.

Stefan
środa, 13 listopada 2019, 10:16

Nie można tak normalnie u nas?

Davien
środa, 13 listopada 2019, 10:34

Wymogiem Harpii jest by maszyna była V gen więc ile masz samolotów V gen dostepnych w handlu?

Dark
czwartek, 14 listopada 2019, 14:37

A poważnie to co to jest gen. V ? Bo na razie jest to po prostu chwyt marketingowy. Nie ma czegoś takiego jak definicja V gen. I każdy producent sobie generacje oznacza jak chce. F-15X to w zasadzie też V gen.

-CB-
środa, 13 listopada 2019, 23:51

Davien, daj już sobie spokój z tą propagandą... Jakim niby wymogiem? Jeszcze na początku tego roku np. Boeing w ramach właśnie Harpii, proponował nam F-18 i Growlery lub F-15. Saab i Leonardo również były tym zainteresowane. Program Harpia powstał już jakiś czas temu i nic nie mówił o żadnych generacjach, a jedynie zakładał wymianę Su-22 i MiG-29 na coś nowoczesnego. Tą V generację to dośpiewał sobie ostatnio sam MON z powodów politycznych, chociaż tenże sam MON jeszcze na początku roku mówił, iż będzie prowadził rozmowy z różnymi producentami (stąd od razu propozycja Boeinga).

Davien
czwartek, 14 listopada 2019, 13:18

Panie CB propagande to chyba pan sieje:) A o wymaganiach nie decyduje oferent ale zamawiajacy wiec jak MON zadecydował ze ma byc maszyna V gen to albo sie dostosowujesz albo nie startujesz, proste. Kiedys istotnie wymagania były inne, potem sie zmieniy i finał Tu akurat decyduje MON a nie Boeing czy SAAB

-CB-
czwartek, 14 listopada 2019, 23:43

Ano właśnie. MON sobie zadecydował, żeby pasowało tylko do jednej firmy oraz jednego typu i zamiast zapowiadanego przetargu, zrobił jego karykaturę. W tym leży cały problem i to ma na myśli między innymi Stefan, do którego postu wyżej pijesz. Miał być wybór spomiędzy kilku producentów, ale żeby całą resztę wyeliminować już na starcie, zmieniono sobie nagle wymagania (a raczej dostosowano je do wygranego już po podjęciu decyzji). Ale Tobie to oczywiście nie przeszkadza i problem naszych pseudoprzetargów dla Ciebie nie istnieje...

Davien
piątek, 15 listopada 2019, 16:40

Panie CB to MON jest zamawiajacym i to on okresla jakie ma wymagania a nie producenci choc juz taki Sikorsky chciał sobie przetarg na śmigłowce ustawiac:) Rozumiem ze wg ciebie jak zamawiający zmienił zdanie zanim się przetarg rozpoczał to mu nie wolno? Inna sprawa panie CB jakby juz przetarg trwał a ot tak sobie by zmienili wymogi.

-CB-
niedziela, 17 listopada 2019, 00:33

Drukowanymi mam napisać? Zmiana założeń pod jednego producenta, pomimo zapowiadanych wcześniej rozmów z różnymi producentami jest wg Ciebie prawidłowym działaniem? Nie obniża naszej pozycji przetargowej? Piszesz, że to nie producent powinien ustalać warunki, a właśnie do tego doprowadziła ta decyzja i teraz to LM nam je dyktuje, a nie my wybieramy samolot na najkorzystniejszych warunkach dla nas...

Davien
niedziela, 17 listopada 2019, 22:29

Panie CB więc wg pana zamawiający nie moze zmienic założeń przetargu zanim się on odbedzie? Otóz może i jak widac nikt nie protestował . A co do ustalania warunków to panei CB LM nie ma tu abssolutnie nic do gadania, decyduje rząd USA bo w FMS nie kupujesz od LM ale od rządu USA a LM spzredaje im w tej samej cenie co w Stanach. Na razie dostalismy warunki takie jak Belgowie.

mobilny
czwartek, 14 listopada 2019, 16:45

Tak panie davien w prawie wszystkich przypadkach możemy ustawiać sobie przetargi i to zgodnie z prawem bez konsekwencji. Brawo

Davien
piątek, 15 listopada 2019, 16:41

Mobilny, jakie ustawianie przetargu jak on nawet sie nie rozpoczał? Zmieniły sie wymagania i tyle.

-CB-
niedziela, 17 listopada 2019, 00:26

Zmiana wymagań pod jednego konkretnego producenta to nie jest ustawianie wyniku? ...

Davien
niedziela, 17 listopada 2019, 22:30

Nie, nei ejst bo przetarg sie nei zaczął, ile można mówic. Jakby juz trwał to byłoby neizgodne z przepisami . I jak pisałem to zamawiajacy ustala co chce kupić a nie producent.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
środa, 13 listopada 2019, 21:53

Jakim wymogiem? zwykła ustawka i tyle. co do V generacji to to jest zabieg propagandowo reklamowy o ile F22 spełnia wymogi V gen. to reszta już nie. tym bardziej F35 który niema supercruise i ma fatalną zwrotność te 2 czynniki dyskwalifikują go jako myśliwiec 5 gen. zresztą z założeń projektowych jest bombowcem taktycznym i wymaga osłony myśliwskiej.

Davien
czwartek, 14 listopada 2019, 07:40

Panie Grzegorzu, F-35 nie dość ze ma supercruise to jeszcze pod wzgledem zwrotności nie ustepuje F-16, nie jest bombowcem taktycznym ale mysliwcem wielozadaniowym i NIE wymaga osłony mysliwskiej. Ale jak dla pana samolot zdolny do manewrów z przeciażeniem 9g przy prędkości 1,6Ma jest mało zwrotny...

R
piątek, 15 listopada 2019, 10:32

Ta juz naprade daruj sobie ten supercruise, juz wszyscy wiedza, ze to jest mozliwe na paru milach tylko.

Davien
niedziela, 17 listopada 2019, 22:31

Panie R F-35 osiąga supercruise 1,3Ma na min 150nm wiec moze nauczy sie pan liczyc.

R
piątek, 15 listopada 2019, 10:29

Ta juz naprade daruj sobie ten supercruise, juz wszyscy wiedza, ze to jest mozliwe na paru milach tylko.

Stefan
środa, 13 listopada 2019, 19:11

Wymogiem Harpii nie była maszyna V gen. Problem polega na tym, że nie została przeprowadzona żadna analiza co tak naprawdę jest nam potrzebne. Parę miesięcy wcześniej chcieliśmy (też bez przetargu) negocjować z USA zakup nowych F 16 lub F 18. Wiec proszę nie opowiadać, że był jakiś wymóg. Później LM dokręciło śrubę i nagle pojawił się F 35. Cześć wojskowych nadal jest przekonana, że bardziej jest nam potrzebny samolot do obrony niż uderzeniowy. Ale pomijając te elementy i koniecznie chcemy mieć F35, to można zrobić przetarg. Nie informując sprzedających jaki jest nasz cel. Żeby wszyscy walczyli o kontrakt łącznie z LM. A dziś zdjęliśmy spodnie, stoimy w skarpetkach. Oddaliśmy kartę kredytową podając do niej PIN i udajemy negocjacje.

Davien
czwartek, 14 listopada 2019, 07:38

Panie Stefan, jak ogłoszono wymogi na Harpie było w nich że kupujemy maszyne V gen. Mozna miec obiekcje ze ogłoszono to tak sobie od razu ale w tym momencie przetarg nie ma sensu. Aha do obrony F-35 nadaje się tez znakomicie.

KOSA
środa, 13 listopada 2019, 21:32

Kolega pisze nie prawdę. Analiz było co najmniej kilka. Ale był brak decyzji i wizji. Nie krytykujmy zakupu F35 i formy zakupu. Poniewaz nic nie wiemy. Ani za ilekupili ani co.

Jsm
czwartek, 14 listopada 2019, 08:25

A czy to samo w sobie nie jest powodem do krytyki ?

Wonga
piątek, 15 listopada 2019, 06:41

Pełna zgoda.

mobilny
środa, 13 listopada 2019, 11:37

wiec jaka harpia? Od razu powiedzieć że F-35 ma być. USA już łapy zaciera a my na koszta się gotujmy

Davien
środa, 13 listopada 2019, 15:23

Panie mobilny to zamawiający okresla co chce, a jak ci nie pasuje to nie startujesz i tyle. Wymogiem jest maszyna V gen wiec albo masz taka albo zostaje F-35 czyli najlpszy po F-22 mysliwiec świata.

Adam
środa, 13 listopada 2019, 11:26

A po co kupować samoloty V generacji kiedy brakuje nam takich IV tej?

Wonga
piątek, 15 listopada 2019, 06:43

My już nawet lll generacji nie mamy...

Aster
środa, 13 listopada 2019, 13:30

Dlatego ze rosja nie ma samolotow V generacji , i nie bedzie miec ich przez 2-3 dekady , bo to co oni stworzyli , to jest pokazowna oparta na su27...

czwartek, 14 listopada 2019, 12:59

No i luz. I z czym masz problem? A co my mamy?

GB
piątek, 15 listopada 2019, 13:12

Właśnie za mało nowoczesnych samolotów wielozadaniowych. Dlatego trzeba kupić F-35.

Gnom
środa, 13 listopada 2019, 11:19

A czy do OPK potrzeba mi na pewno samolotu wielozadaniowego 5G, jeżeli przez pierwsze 3-5 dni będę walczył sam i to głównie jako wzbronienie uzyskania przewagi w powietrzu. I co mi potem zostanie? Do OPK ani staelth, ani parę innych cech uderzeniowych F-35 nie jest najważniejsze i dlatego praktyczni Finowie zastanawiają się - co lepiej. No chyba, że zakładam "najlepszą obrona jest atak", ale wtedy potrzebuję zapewne z 1000 F-35 aby trwale złamać ruska OPL. Znajdź sponsora..

Davien
środa, 13 listopada 2019, 15:26

Panie Gnom akurat jako mysliwiec F-35 jest praktycznie bezkonkurencyjny dzieki połaczeniu stealth nowoczesnego radaru AESA i sensorów jak EOTS/DAS umozliwiajacych mu wykrywanie , namierzanie i atak na wrogie maszyny ,samemu będąc dosyc bezpiecznym przed wykryciem i namierzeniem. No ale jak widac ty juz sponsora w osobie Rosji znalazłeś:)

gregorx
środa, 13 listopada 2019, 12:02

Bzdura, radar APG-81 zamontowany w F-35A przewyższa możliwościami (także w trybach p-p) wszystkich konkurentów, dodatkowo ograniczona wykrywalność samolotu redukuje zasięg wykrycia przez przeciwka dając F-35A ogromną przewagę taktyczną. Do wywalczenia przewagi powietrznej nadaje się wiec znakomicie i w takich zadaniach ustępuje tylko F-22A.

Gnom
środa, 13 listopada 2019, 15:37

Mylisz operacje ofensywne z defensywą. Zwalczanie zmasowanego ataku nie wymaga super cudów, bo i tak musisz się szybko ujawnić. Poza tym pracujesz we własnym polu radiolokacyjnym. Nikt nie neguje ciekawych rozwiązań z F-35, a jedynie sens stosowania samolotu tej klasy do OPK. To samolot stricte ofensywny i tam, do przełamania, powinien być wykorzystany. A do tego trzeba go więcej niż 32 szt.

GB
środa, 13 listopada 2019, 18:29

A kto ci powiedział że my mamy mieć tylko samoloty myśliwskie dla OPK??? Takze F-16 takim nie jest. RFN w latach 80 miała uderzeniowe Tornada IDS, ale nie miała już wersji przechwytujacej Tornada ADV (F) , w przeciwieństwie np. do Wielkiej Brytanii, która miała wersje uderzeniową i przechwytujacą. RFN miała jakieś stare już w latach 80 F-4. A to RFN graniczyla z UW, a nie WB. Nam właśnie jak najbardziej potrzebne są samoloty uderzeniowe, wielozadaniowe, których zadaniem będzie przede wszystkim niszczenie komponentu lądowego przeciwnika bo to wojska lądowe są dla Polski największym zagrożeniem.

Gnom
czwartek, 14 listopada 2019, 07:59

"A kto ci powiedział ..." Dawno temu gdy uczono mnie taktyki i sztuki operacyjnej pewni mądrzy ludzie. Zwracam jedynie uwagę, ze jeżeli przez pierwsze 3-5 dni nie będziesz miał skutecznego OPK z wydzielonych sił, a użyjesz F-35 to nie przeprowadzisz żadnej operacji ofensywnej, bo będą one zaangażowane do OPK. Zatem takie wydatkowanie środków nie będzie mądre, a Finowie (przypominam artykuł) myślą i liczą. Być może dojdą do wniosku, ze należy kupić F-35. A RFN własnie po to miało F-4 (zresztą potem zmodernizowane), aby Tornado mogły uderzać na nas (tak właśnie na Polskę, to była ich właściwa głębokość działania. ).

GB
czwartek, 14 listopada 2019, 11:04

Więc właśnie użyjesz F-35 do OPL, tak samo jak obecnie używasz F-16 (złomu w postaci MiG-29 nie liczę). Po to są samoloty wielozadaniowe aby realizować różne misje. W przetargu fińskim nie ma samolotów stricte myśliwskich, wszystkie są wielozadaniowe. Przy cenowo będą na tym samym poziomie. To że ktoś dawno temu uczył cię taktyki i sztuki operacyjnej to obecnie niewiele znaczy, choćby z tego powodu że z każdą nową generacją liczba samolotów w wojskach maleje, za to nowa generacja ma olbrzymią przewagę nad poprzednią.

Gnom
czwartek, 14 listopada 2019, 12:32

Wiesz co to jest rozwój - to znaczy, ze stale zdobywasz i rozwijasz posiadaną wiedzę (jeżeli nauczono cie podstaw). Faktycznie jak przestaniesz wypadasz - ja nie przestałem. Bronisz F-35, dobrze, bo to dobry samolot. Gdybyś czytał co napisałem, a nie wyłapywał tylko to co przeczy twoim poglądom, zauważyłbyś, że idzie o to aby przy minimalnym wymaganym nakładzie środków zapewnić realizację zadania. Jako przykład weź amerykańskie F-16ADF. Dlaczego pojawiły się F-16 dedykowane do OPK, bo tak było szybciej i taniej. Mogli je jankesi przebudować do pełnowymiarowego, wielozadaniowego F-16 - mogli. Ale nie było takiej potrzeby, dzięki temu dostosowali o połowę więcej F-16 do OPK. Część z nich dzierżawili w tym samym celu Włosi w związku z opóźnieniem programu Eurofightera, czyli myśliwca OPK Włoch, bo uderzeniowym będzie F-35 (pomimo zdolności do OPK).

GB
czwartek, 14 listopada 2019, 14:18

Tekst o F-16ADF jak dla mnie wskazuje że nie znasz historii rozwoju F-16. A pisanie w tym kontekście o naszych F-16 do niczego nie prowadzi. Jeśli zaś twoim celem jest dążenie do tego żeby zwiększyć w Polsce liczbę F-16 przystosowanych tylko do OPK to jest to droga do nikąd, bo dostępne są albo stare F-16 z "pustyni", albo z wyczerpanym resursem, albo nowoczesne nowo produkowane z zaawansowaną awioniką, ale drogie. Przy czym kupowanie nowych F-16 i specjalnie ograniczanie ich wielozadaniowości do misji wyłącznie myśliwskich uważam za bzdurę. Co do włoskich EF to oni po prostu kupili pierwsze tranche, które rzeczywiście były myśliwskie, natomiast sam samolot w docelowej wersji jest jak najbardziej wielozadaniowy, a co więcej właśnie wersja wielozadaniowa startuje w przetargu w Finlandii.

Davien
czwartek, 14 listopada 2019, 13:29

Panie Gnom, te F-16ADF są gorsze jako OPK od naszych Jastrzebi .Sa to przerobione F-16A/B block 15 czyli podstawowe F-16 doprowadzone do standardu pierwszych F-16C . Powstało całe 270 sztuk, prace zakończono w 1992r a juz 2 lata pózniej zaczeto je wycofywac i wysyłac do AMARC. Oddawano je tez sojusznikom za grosze jak dla Jordanu i Tailandi. Włochy panie Gnom wypozyczyły całe 30 sztuk F-16ADF by zastapic F-104.

Gnom
czwartek, 14 listopada 2019, 19:59

A o czym pisałem, o wielcy obrońcy F-35. Wersję ADF znam dość dokładnie od 2 połowy lat 90, nawet wiem dlaczego miał specjalne Sparrow. Ale nie o tym mowa. Zrozumcie, że to nie F-35 jest problemem, a potrzeba racjonalnego wykorzystania niewielkich środków na obronę RP, a F-35 nie jest tu najważniejszy.

Davien
piątek, 15 listopada 2019, 16:46

Panie Gnom ale własnie ta chybiona zagryfka z F-16ADF pokazuje jak nie wydawac funduszy. Nawet bogate USA dały sobie błyskawicznie spokój z specjalizowana maszyna i postawiły na drozsze ale wielozadaniowe wersje które oprócz zadań tych ADF mogły wykonywac inne. Musimy kupic nowe maszyny za rozsypuące sie Su i Mig-i wiec...

Antex
czwartek, 14 listopada 2019, 12:03

"z każdą nową generacją liczba samolotów w wojskach maleje, za to nowa generacja ma olbrzymią przewagę nad poprzednią." Aż na końcu tej drogi dojdziemy do jednej jedynej Gwiazdy Śmierci.

Davien
czwartek, 14 listopada 2019, 13:30

Antex, a jaka przewage miała Gwiazda Śmierci nad mysliwcami?? Bo wydaje mi sie że obie marnie skończyły własnie w starciu z mysliwcami:)

Zawisza_Zielony
środa, 13 listopada 2019, 13:15

Pod warunkiem ze wzbije się w powietrze, gdzie przy zakupie 1 silnika zapasowego nie potrzeba niszczyć lotnisk aby ten cud techniki uziemić

mielibyśmy komfort wyboru
środa, 13 listopada 2019, 11:08

Nie można było wystosować zredagowanej oferty, jak zrobili to Finowie?

Davien
środa, 13 listopada 2019, 15:28

Ale własciwie jaki byłby sens skoro przy załozeniach ze Harpia ma byc V gen organizowanie pzretargu jak skonczyłoby się jak w Danii czy Belgii zakładając ze pozostałe maszyny nie wyleciałyby na starcie jako niespełniające wymogów. I jaki sens ma kupowanie maszyn poprzedniej generacji za sporo wyzsze pieniadze ?

-CB-
środa, 13 listopada 2019, 23:56

Piszesz nieprawdę. Harpia zakładała tylko wymianę starych samolotów na nowe i tym programem były zainteresowane różne firmy (Boeing, LM, Saab i Leonardo). Dopiero ostatnio MON postanowił kupować od LM bez żadnego szerszego przetargu i dośpiewali sobie to o tej V generacji. Przez lata żadnych takich założeń nie było.

Davien
czwartek, 14 listopada 2019, 13:31

Panie CB czyli to pan teraz pisze nieprawdę bo jak MON zmienił wymagania to tak teraz jest. To co było kiedys mnie nie interesuje, wazne sa obecne wymagania MON-u a te sa jasne.

gregorx
środa, 13 listopada 2019, 11:42

Finowie do wyboru podeszli z odpowiednim wyprzedzeniem, oni chcą zastąpić maszyny o dekadę młodsze od naszych, maja wiec dość czasu by się przyjrzeć ofertom różnych producentów, choć wybór wydaje się być oczywisty i fińskie SP nie ukrywają jaki samolot preferują. Podpowiem, ten najbardziej perspektywiczny i nowoczesny czemu zresztą trudno się dziwić...

Tweets Defence24