„Perspektywiczne” rosyjskie korwety z rakietami Kalibr

18 stycznia 2020, 08:56
DSCF7126
Wariant bazowy korwet proj. 20386 bez wyrzutni rakiet systemu Kalibr-NK. Fot. Defence24.pl

Podczas wizyty prezydenta Władimira Putina w uczelni marynarki wojennej w Sewastopolu na Krymie, na wystawie dotyczącej perspektyw rozwoju rosyjskiej marynarki wojennej (WMF FR), po raz pierwszy zaprezentowany został model nowej wersji korwety rakietowej proj. 20386 uzbrojonej w rakiety systemu Kalibr-NK.

Jednostki proj. 20386 są jak dotąd najnowszym przedstawicielem typoszeregu rosyjskich korwet proj. 20380/20381/20385. Aktualnie w budowie znajduje się tylko jeden okręt tego typu Mierkurij (eks- Dierzkij), którego stępkę położono 28 października 2016 r. w petersburskiej stoczni Siewiernaja Wierf’. Wodowanie tej jednostki zaplanowano na maj 2021 r., zaś do służby ma ona wejść w 2023 r. W przeciwieństwie do swoich starszych pobratymców korweta ta bardziej przypominać będzie jednostki zachodnie, zaprojektowane pod kontem trudnowykrywalności i przystosowane do działań asymetrycznych niż jednostki sowieckiej/rosyjskiej proweniencji.

Przy jej projektowaniu sięgnięto po najnowsze zagraniczne rozwiązania w postaci wielozadaniowego systemu radiolokacyjnego, którego anteny zostały wkomponowane w kompozytową nadbudówkę czy pokładu misyjnego przystosowanego do instalowania różnorakiego wyposażenia. Wszystko to przy dużo większym stopniu automatyzacji i integracji systemów, co skutkuje redukcją załogi do 80 oficerów i marynarzy, podczas gdy na nieco tylko większych fregatach proj. 11356 liczy ona 180 ludzi. Co ważne w obecnej sytuacji międzynarodowej będzie ona napędzana przez produkowane całkowicie w Rosji turbiny gazowe.

image
Fot. Defence24.pl.

Ujawniona nowa wersja okrętów tego projektu określany, jako „perspektywiczny okręt strefy oceanicznej” w stosunku do wariantu bazowego wyróżnia się przede wszystkim modyfikacjami w zakresie uzbrojenia rakietowego. Dzięki wydłużeniu kadłuba na pokładzie dziobowym, poza dwoma ośmiokomorowymi wyrzutniami rakiet przeciwlotniczych systemu Riedut, znalazło się również miejsce dla tej samej liczby pionowych wyrzutni rakiet systemu Kalibr-NK.

Opublikowane zdjęcia modelu wskazują, że wyrzutnie te umieszczone zostaną między nadbudówką a uniwersalną armatą A-190 kal. 100 mm znajdującej się w nowej wieży o własnościach „stealth”. Dzięki zastosowaniu systemu rakietowego Kalibr-NK, który obejmuje, obok rakiet manewrujących przeznaczonych do niszczenia celów lądowych, również pociski przeciwokrętowe zbędne stały się wyrzutnie rakiet tej klasy typu Uran, stąd możliwa była również likwidacja przeznaczonej dla nich specjalnej „studni” w bryle nadbudówki.

System Kalibr-NK jest już montowany na korwetach projektu 20385, ale pierwsze informacje o jednostkach proj. 20386 mówiły o tym, że będą miały standardowe rakiety typu Uran, a nie wyrzutnie pionowe. Nowe rosyjskie korwety połączą zatem nowocześniejszą konstrukcję z silniejszym uzbrojeniem rakietowym. Ujawnienie nowego większego wariantu korwet proj. 20386, może oznaczać, że jeżeli zamówione zostaną kolejne okręty tego typu, a jeszcze niedawno informowano, że ma ich być łącznie dziesięć, to będą one reprezentować właśnie ten nowy wariant zbliżony zarówno wielkością, jak i uzbrojeniem do fregat rakietowych.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 78
Reklama
Ralf_S
środa, 22 stycznia 2020, 07:38

Model ze zdjęć jakoś mi zalatuje muzealną szafą... Stare AK-630 w nowym opakowaniu jako CIWS zamiast Kasztanów? Z pomników będą ściągać te zestawy? Turbiny produkcji rosyjskiej - no, tu żem się uśmiał. Partia zadecydowała, że od jutra produkują turbiny :]

tak
poniedziałek, 20 stycznia 2020, 12:32

Panie Andrzeju "pod kontem" - proszę poprawić, w artykule nie powinno być byków - w komentarzach też nie powinno ale tam są do wybaczenia.

rED
niedziela, 19 stycznia 2020, 15:26

Siedem (7) lat na budowę korwety. Jest moc. Ja wiem, wiem "Gawron"... ale państwo niemal dorównujące potęgą Rosji czyli USA zamierza zbudować CVN-81 w ... siedem lat - Stępka zostanie położona w 2023, wodowanie nastąpi w 2028, a przyjęcie do służby w 2030.

Palmel
niedziela, 19 stycznia 2020, 13:20

produkowane całkowicie w Rosji turbiny gazowe - ciekawy jestem kiedy Ukraińcy podziękują nam za likwidację zakładu produkującego poprzednio dla Rosji takie turbiny, kiedy Polska Marynarka będzie miała takie okręty a nie papier z dialogiem technicznym

mick8791
poniedziałek, 20 stycznia 2020, 14:17

A gdzie my niby w Polsce produkowaliśmy okrętowe turbiny gazowe?

ito
czwartek, 23 stycznia 2020, 08:02

Turbin nie, za to diesle tak- kiedyś. Teraz Ukraińcy będą mogli o sobie mówić, ze produkowali turbiny. Kiedyś.

Davien
czwartek, 23 stycznia 2020, 17:18

No popatrz a jakos do Wietnamskich korwet silniki pochodziły z Ukrainy:) Dziwne ze na "cudowne" rosyjskie czekać nie chcieli:)

Ukryty miłośnik
czwartek, 30 stycznia 2020, 00:13

No tylko, że szybko się popsuły te ukraińskie cuda. Do tej pory nie wiadomo, czy po wzięciu forsy odpowiedzialni nie zbiegli za granicę :)

michalspajder
wtorek, 21 stycznia 2020, 00:20

Zgadzam sie, tez\ nie pamietam, zebysmy taki zaklad mieli. Ale z drugiej strony: byly silniki odrzutowe do samolotow bojowych, silniki okretowe, silniki do czolgow i innych pojazdow pancernych, do ciezarowek, do terenowych samochodow 4x4. A teraz? PZL Wola, Andoria, WSK PZL Rzeszow dalej je produkuja? Niestety, nie. Pewne galezie przemyslu silnikowego posiadalismy, ale juz ich nie ma. Takze Palmel po czesci ma racje, a silniki okretowe to HCP (Hipolit Cegielski) potrafili produkowac.

As
niedziela, 19 stycznia 2020, 09:29

U nas niezawodne granaty na pokładzie Gawrona.

Piekarz z Hajfy.
niedziela, 19 stycznia 2020, 00:28

Rosyjskie turbiny gazowe... i po co tak straszyć tych zachodnich strategów? No i ta strefa oceaniczna, robi wrażenie. Od samego czytania mam ciarki na plecach gdy jestem w Polsce. Gdy jestem w Rosji to jak wszyscy tam (poza może marynarzami), mam wzwód.

RUDY
sobota, 18 stycznia 2020, 20:57

Prawdopodobnie położona w Północnej stoczni w Petersburgu Korweta projektu 20386 "zuchwały" pozostanie pierwszym i ostatnim okrętem tego projektu. W chwili obecnej dowództwo rosyjskiej marynarki wojennej skłania się ku kontynuacji budowy serii korwet projektu 20385.

Marek
sobota, 18 stycznia 2020, 20:21

Cytuję: znalazło się również miejsce dla tej samej liczby pionowych wyrzutni rakiet systemu Kalibr-NK. Opublikowane zdjęcia modelu wskazują, że wyrzutnie te umieszczone zostaną między nadbudówką a uniwersalną armatą A-190 kal. 100 mm znajdującej się w nowej wieży o własnościach „stealth”.... Koniec cytatu. Tak się przyglądam temu modelowi i nijak nie mogę znaleźć miejsca pomiędzy armatą a nadbudówką gdzie dałoby się wykroić miejsce dla rakiet Kalibr. A Wy widzicie?

Marek
poniedziałek, 20 stycznia 2020, 08:17

Tak imienniku. Choć na tych zdjęciach nie widać za dobrze. W sieci można znaleźć inne, na których wyrzutnie są lepiej widoczne.

jampol
niedziela, 19 stycznia 2020, 11:23

Cztery pokrywy wyrzutni przed armata!!

niedziela, 19 stycznia 2020, 19:25

To Redut-Polimient (16 pocisków 96M1 albo 64x100M1) Pocisku manewrujące maja być umieszczona za wieża a przed nadbudówką. W sumie wyszła im Fregata a nie Korweta.

Davien
niedziela, 19 stycznia 2020, 15:06

To wyrzutnie systemu Redut dla pocisków plot.

ito
czwartek, 23 stycznia 2020, 08:04

Dwie. A dwie pozostałe?

Davien
czwartek, 23 stycznia 2020, 17:19

Ito polecam nauczyc sie liczyć bo jest przed działem 16 komór dla systemu Redut w układzie 4x4:)

Marek
poniedziałek, 20 stycznia 2020, 08:18

W takim razie musiałby ich mieć dwa razy więcej niż podaje autor.

Rafał
sobota, 18 stycznia 2020, 17:10

Ładny model. Kiedyś na tym portalu prezentowany był przepiękny model najnowszego rosyjskiego lotniskowca. Miał wszystko. Katapulty parowe i elektromagnetyczne. Su-57 w roli myśliwca pokładowego. I nawet amerykańskie samolotu zwiadu elektronicznego. Oraz, tu zaskoczenie kompletne, system przeciwpożarowy, dzięki czemu samochód straży pożarnej nie zajmował miejsca na pokładzie. Nie wiecie kiedy ten lotniskowiec wejdzie do służby?

Nemo
niedziela, 19 stycznia 2020, 08:49

Oczywiście że można śmiać się z kogoś tylko najpierw należy spojrzeć na własne podwórko.Ruscy to dopiero mieliby śmiechu co niemiara gdyby zobaczyli najnowocześniejszy i najnowszy nabytek naszej MW - holownik Bolko hahahaha

Jacek
niedziela, 19 stycznia 2020, 11:56

Akurat holowniki w WMF są w cenie. Bez nich w wyjście w morze czegoś większego niż korweta nie jest u was możliwe.

HAHA
poniedziałek, 20 stycznia 2020, 11:31

W Polsce cała MW nadaje się do holowanie,jedyne co jest to albo postsowieckie wraki amerykańskie wraki ach zapomniałem jest 20-sto letni nowiutki Ślązak godnym pożałowania uzbrojeniem

bender
wtorek, 21 stycznia 2020, 15:26

Widzisz, ale w Polsce poza ORP Orzeł to nie ma poradzieckich okrętów. ORP Kaszub to produkt krajowy , Orkan, Piorun i Grom to z NRDowskich kadłubów też nasze dzieło, takoż trałowce i desantowce. Kormorany i Ślązak znów nasze wykonanie. Wszystkie te okręty doskonale pływają samodzielnie, podobnie zresztą jak wiekowe fregaty OHP. Pułaski w zeszłym roku spędził pół roku w rejsach, bez holownika. Wynik najzwyczajniej nie do pokonania przez czołowe okręty Marynarki Wojennej Federacji Rosyjskiej.

tyu
niedziela, 19 stycznia 2020, 11:20

No dobrze tylko nas budżet a ich budżet, nasze ambicje a ich rozdmuchane ego. Ich zdaniem ich systemy nie mają "analogów na świecie". Dlatego się z nich śmiejemy. Z ich rozdmuchanego ego. My wiemy co u nas działa a co nie. Wiemy że nie ma pieniędzy na wszystko i armia musi walczyć tym co jest. A oni tylko bajki i bajki o "niet analogów na świecie".

tyu
sobota, 18 stycznia 2020, 19:40

Tak. Nigdy. :)

komandor
sobota, 18 stycznia 2020, 16:20

A czy napisali że te turbiny gazowe to szajs i złom ??? awaryjność tego napędu sięga 60-75% !!!! pewnie że nie napiszą bo nie ma się czym chwalić :)

Laik. Przepraszam znawców
niedziela, 19 stycznia 2020, 21:53

Co oznacza 60-75% awaryjności? Ile % awaryjności mają Ich atomowe okręty które są w stanie zanurzyć się na bałtyku i wynurzyć na środku atlantyku? Faktycznie nie mają doświadczenia w budowie okrętów;)

GB
niedziela, 19 stycznia 2020, 23:28

Wow... Cieśniny Duńskie też przejdą pod wodą... A kto im na to pozwoli.

Xd
sobota, 18 stycznia 2020, 21:34

No możesz przybliżyć jakie problemy sprawiają te turbiny a dokładniej z czym nie mogą poradzić sobie rosjanie

RUDY
sobota, 18 stycznia 2020, 20:41

Jesteś kolejnym ekspertem piszącym z równoległej rzeczywistości.

baca
sobota, 18 stycznia 2020, 14:52

te korwety to chyba na ocean bardzo spokojny.przy tych rozmiarach i uzbrojeniu jeden harpon jedna korweta.

RUDY
sobota, 18 stycznia 2020, 21:08

Korweta ta ma wyporność 3400 ton. Więc jeden "harpun" dla niego nie wystarczy.

Marek
poniedziałek, 20 stycznia 2020, 08:19

Jeden wystarczy. Nawet jeśli nie zatopi, to wyłączy okręt z walki.

GB
niedziela, 19 stycznia 2020, 23:28

Wiesz jak trafi w rakiety to nic nie zostanie.

baca
niedziela, 19 stycznia 2020, 14:45

chyba że trafi w hangar śmigłowca w kadłubie,paliwo ,amunicja bum

yaro
sobota, 18 stycznia 2020, 11:50

A może coś o najnowszym okręcie przeciwminowym co kadłub ma zbudowany w całości z włókna szklanego ? 900 ton wyporności, to jak pół korwety ...

Davien
sobota, 18 stycznia 2020, 13:05

Taak, dla was w Rosji to nowość ale na świecie takie jednostki powstaja od dziesiecioleci:)

Rocco
niedziela, 19 stycznia 2020, 00:38

Cos cie zabolalo, bo znowu uzyles terminu "dla was w Rosji ". Tylko skad ta zlosc, bo jemu pewnie chodzilo o Polske a nie o twoj kraj na Bliskim Wschodzie, położony w Azji Zachodniej na wschodnim brzegu Morza Śródziemnego?

Urko
sobota, 18 stycznia 2020, 17:12

Może i tak, ale Rosjanie zrobili ten kawałek laminatu metodą infuzji próżniowej i to jest największy na świecie kadłub jednostki pływającej zrobiony z jednej części w ten właśnie w ten sposób. Co prawda później jeden taki kadłub spalili. I to też był rekord świata, bo do tego momentu jeszcze nikomu nie udało się podpalić plastykowego okrętu w czasie prac spawalniczych. Jednym słowem, biorąc pod uwagę również inne tragiczne wydarzenia, rosyjscy spawacze to chyba najgroźniejsza rosyjska broń...

RUDY
sobota, 18 stycznia 2020, 20:47

"Spalony" trałowiec został odbudowany i zostanie w tym roku przekazany do floty Federacji Rosyjskiej.

Urko
poniedziałek, 20 stycznia 2020, 23:02

Z tym "spaleniem" to oczywiście trochę przesada. Największe szkody powstały w czasie akcji ratunkowej, gdy strażacy (jak to strażacy) powycinali dziury w kadłubie. W ten sposób kadłub, który z założenia miał być cały z jednego kawałka bez żadnych niepewnych szwów, ma teraz powklejane w kilku miejscach łaty. Moim zdaniem uratowanie tego kadłuba to tylko sprawa ratowania propagandowego wizerunku. Lepiej było tę jednostkę skasować i zrobić nową wykorzystując istniejące części. Wcale by to dużo więcej nie kosztowało.

GB
niedziela, 19 stycznia 2020, 23:30

Chociaż raz napisałeś prawdę. Tak to trałowiec.

środa, 22 stycznia 2020, 02:50

To i tak napisal to prawde wiecej razy od ciebie.

Davien
sobota, 18 stycznia 2020, 18:35

Niszczyciele min typu Hunt były niewiele mniejsze a powstały w latach 70-tych

Strażnik Teksasu
sobota, 18 stycznia 2020, 16:15

Pokaż no kilka takich sztuk z różnych krajów NATO?!

Davien
niedziela, 19 stycznia 2020, 15:08

Seria Hunt-ów z lat 70-tych, pózniejsze Sandowny i masa innych jednostek:)

Marek
sobota, 18 stycznia 2020, 21:00

Chodzi ci o pociski manewrujące na korwecie, która udaje oceaniczną? Masz rację. Tego nikt na Zachodzie nie robi bo i o co? Ale jak sobie zażyczysz, to Francuzi zainstalują ci takie na stosunkowo niewielkiej fregacie jaką jest Belh@rra. I coś mi się widzi, że wtedy będzie ich tam więcej. Dla siebie tego nie robią, bo wolą instalować na dużych fregatach takich jak FREMM. Amerykanie też tego nie robią, bo od tego mają Arleigh Burke i Ticonderoga. No i oczywiście Zumwalty. Tak samo Koreańczycy, którzy instalują swoje Hyunmoo III na niszczycielach i fregatach.

kajakarz
sobota, 18 stycznia 2020, 20:11

niemieckie Braunschweig (F260),włoskie Minerwa,tureckie A69, Portugalia 5 szt.,i amerykańske niewiele warte LCS

Piotrek
sobota, 18 stycznia 2020, 14:08

Trałowiec typ 12700, obecnie 3 w służbie, 4 w budowie.

Sim
sobota, 18 stycznia 2020, 13:27

W Polsce?

-CB-
sobota, 18 stycznia 2020, 20:34

W Polsce "plastiki" budowano w latach 80-tych, choć jednak mniejsze, bo o wyporności nieco ponad 200 ton.

FR technologiczne imperium
sobota, 18 stycznia 2020, 11:08

Niech budują tych tratw jak najwięcej ;)

Ślązak
sobota, 18 stycznia 2020, 10:58

Rosjanie na morzu są zabawni oceaniczne korwety, co wystawa kwitnie modelarstwo ze trzy makiety lotniskowców co za rok już zaczną się budować nawet okręty podwodne to też kłopot poza dalekimi kuzynkami Warszawianek

Pawel
sobota, 18 stycznia 2020, 10:36

Zaraz zaraz, a gdzie dialog tzn które lobby ile da?

Kamyk
niedziela, 19 stycznia 2020, 04:02

Oni nie robią dialogów, oni palą te okrety po zbudowaniu i wyposażeniu.

droma
sobota, 18 stycznia 2020, 10:32

za 30 pare lat jak dobrze pojdzie ,ale zaraz po niewidzianym dobrobycie -charaszo ...

Davien
sobota, 18 stycznia 2020, 10:07

Co jak co ale tam nie bardzo widac te wyrzutnie Kalibr-NK, jest Redut, jest działo ale zaraz potem nadbudówka.

Marek
sobota, 18 stycznia 2020, 20:24

Ściągnij fotografie. Niekoniecznie z Defence. Bez problemu znajdziesz takie, które można powiększyć tak, żeby były czytelne. Jak powiększysz, i policzysz wyjdzie ci przed działem 4x8. Wychodzi więc, że ma 2x8 Kalibr-NK i 2x8 Redut. Czyli tak, jak podał autor.

Davien
niedziela, 19 stycznia 2020, 15:11

Marek, powiększyłem i definitywnei jes tam 16 komór a nie 32

Marek
poniedziałek, 20 stycznia 2020, 08:49

Bo krążą różne. Myślę, że sami Rosjanie nie wiedzą ile Kalibrów docelowo ma być. Na przykład navyrecognition podaje, że ma być 2x8 Redut + 2x4 Kalibr. Masz tam także fajny przekrój rufy, z którego wynika że Ruscy projektując okręt zapatrzyli się na LCSy.

Davien
poniedziałek, 20 stycznia 2020, 11:40

Marek, na kazdym zdjeciu jakei znalazłęm przed działem jest 16 komór dla 9M96 w układzie 4x4. Natomiast dla kalibrów idealnum miejscem jest ta 'studnia' za masztem. A zapatrzyli się nie tylko na LCS-y ale i na Zumwalta( radar wkomponowany w nadbudówke.)

werte
sobota, 18 stycznia 2020, 16:34

Pewnie jak reszta nawet na makiecie są "stealth". ;-)

Chudinii
sobota, 18 stycznia 2020, 16:32

Na zdjęciach jest poprzedni projekt z miejscem na urany

Davien
sobota, 18 stycznia 2020, 18:40

Widział pan w ogóle jak wyglada proj 20385??? Bo ten model niewiele ma z nim wspólnego:)

Chudinii
niedziela, 19 stycznia 2020, 10:25

Panie Davien, spokojnie. Czytamy że zrozumieniem nim skomentujemy. Artykuł dotyczy projektu 20386, w nowej wersji, która została przedłużona i pomiędzy działem A nadbudówką mieści wyrzutnie Kalibr. A na zdjęciach jest standardowy projekt 20386, bez wprowadzonych modyfikacji. Widać na nim, jak to określił Autor "studnię " z której startują Urany. Projekt 20385 widziałem:)

Davien
niedziela, 19 stycznia 2020, 15:23

Panie chudini 20386 jest nowym projektem istniejacym w jednej sztuce a rozwijanym własnei z 20385. Nie ma zadnych standardowych 20386. co do tej studni to jak się pan przyjrzy to odpalanie stamtad Uranów przy tej konstrukcji byłoby niemozliwe, te pociski nie startuja pionowo Własciwie jedynym miejscem gdzie można by ta wyrzutnie Kalibrów umieścic jest własnie ta "studnia " za masztem.

Chudinii
poniedziałek, 20 stycznia 2020, 01:34

Cóż ja Panu mogę powiedzieć... Treść artykułu wiele wyjaśnia. Zachęcam do spokojnego zapoznania się z nią, to wiele wyjaśni:) Odnośnie Uranow to właśnie ta "studnię służy do ich odpalania. startują z wyrzutni umieszczonych pod kątem do płaszczyzny pokładu oraz pod kątem prostym do osi okrętu.

Davien
poniedziałek, 20 stycznia 2020, 11:42

Gudini, polecam jeszcze raz sie przyjrzeć zdjeciom modelu, przeczytac tekst a potem cos pisac bo naprawde nei chce mi sie co chwila prostować. Aha, jakby pan nie zauwazył odpalenie Uranów z tej studni oznacza szybki koniec korwety:)

Chudinii
wtorek, 21 stycznia 2020, 07:02

Davien - nic Pan nie prostuje, jedynie brnie Pan w swoja tezę sprzeczna z treścią tekstu, który Pan skomentował. Ale zacytuję ,aby nie musiał pan czytać ponownie całego artykułu: "Ujawniona nowa wersja okrętów tego projektu określany, jako „perspektywiczny okręt strefy oceanicznej” w stosunku do wariantu bazowego wyróżnia się przede wszystkim modyfikacjami w zakresie uzbrojenia rakietowego. Dzięki wydłużeniu kadłuba na pokładzie dziobowym, poza dwoma ośmiokomorowymi wyrzutniami rakiet przeciwlotniczych systemu Riedut, znalazło się również miejsce dla tej samej liczby pionowych wyrzutni rakiet systemu Kalibr-NK" - Autor artykułu wyraźnie napisał o nowej wersji omawianego projektu 20386. Kolejny cytat z powyższego artykułu: "Dzięki zastosowaniu systemu rakietowego Kalibr-NK, który obejmuje, obok rakiet manewrujących przeznaczonych do niszczenia celów lądowych, również pociski przeciwokrętowe zbędne stały się wyrzutnie rakiet tej klasy typu Uran, stąd możliwa była również likwidacja przeznaczonej dla nich specjalnej „studni” w bryle nadbudówki." - Proszę to przeczytać. Pomyłka , Panie Davien nie jest powodem do wstydu. Uparta "obrona" wadliwej tezy, zwłaszcza gdy tekst artykułu jest dostępny nad wpisami, stawia w naprawde słabym świetle Pana wpisy. Z artykułu można jasno wywnioskować, że dodane zdjęcia nie przedstawiają projektu okrętu z wprowadzonymi modyfikacjami. Z tego względu nie widzi Pan tych modyfikacji. Tylko tyle. Pozdrawiam

Davien
czwartek, 23 stycznia 2020, 02:57

Panei chudini jedynym okretem z serii 20380/20385/20386 jaki miał Urany był pierwszy proj 20380 i tam istotnie jest studnia w której sa umieszczone, zaden pózniejszy okręt nie miał Uranów ale miał miec od razu Kalibry. aden projekt okretu 20386 nie miał Kalibrów przed mostkiem ani Uranów gdziekolwiek wiec panei Chudini, polecam zapoznanie sie z materiałami stoczni Siewiernaja Wierf zanim pan znowu cos napisze.

Fantasy by davidek.
środa, 22 stycznia 2020, 03:01

Ale Davien on juz tak ma. Ja juz mu kilkanascie razy cytowalem, udowadnialem, tlumaczylem, ze MiG-29B niegdy nie istnial, F-15AE nigdy nie istnial, tlumaczylem budowe silnika odrzutowego dwuprzeplywowego, tlumaczylem, ze samoloty F-4 Luftwaffe nie mogly przenosic pociskow AIM-120 w 1973 tak jak on twierdzil, bo te pociski zwyczajnie nie istnialy. Zmarnowalem tyle cennego czasu, ale na marne, bo on dalej twierdzi, ze F-15AE istnieje, MiG-29B istnial czy ze turbina w silniku odrzutowym jest od strony wlotu powietrza. Nie jest w stanie istnienia tych bytow udowodnic, ale nie jest tez w stanie zaakceptowac niezbitych dowodow potwierdzajacych, ze nie ma racji. Ale bede dalej probowal. A nuz sie czegos nauczy.

Davien
czwartek, 23 stycznia 2020, 02:57

Fantasy, naprawde nie mam juz czasu na twoje załosne kłamstwa wiec to tyle do twojego poziomu znizac się nie zamierzam.

Marek1
sobota, 18 stycznia 2020, 16:31

Coś z oczami ? ;) Widać jak byk 2x8 i jeszcze raz 2x8 i dopiero armata morska 100mm. Nie wiadomo w którym 2x8 bedzie Riedut, a w którym Kalibr-NK. Inną sprawą jest, że autor się pomylił, bo silosy OBU syst. rakietowych są umiejscowione PRZED armatą, a nie miedzy nią a pomostem dowodzenia jak napisał w artykule.

Davien
sobota, 18 stycznia 2020, 18:38

Marek, jakbys nie zauwazył to przed działem jest 2x8VLS dla pocisków Redut wiec naprawdę zmien okulistę;) Masz tam 16 komór dla rakiet 9M96/9M100 w które kalibry się nawet nei zmieszcza:)

środa, 22 stycznia 2020, 03:02

Dobrzre ze Chudinii juz ci udowodnil ze bredzisz.

Davien
czwartek, 23 stycznia 2020, 02:59

Chudini jak na razie udowodnił ze nie wie o czym naprawde mówi, no chyba ze pomylił okrety bo jedynym proj z Uranami był 20380, ale rozumiem ze stocznia siewiernaja wierf nie wie co buduje:))

Tweets Defence24