Reklama

PCO S.A. pokazuje w Kielcach następcę celownika SCT Rubin

6 września 2016, 17:50
Celownik SCT-2 prezentowany na targach w Kielcach. Fot. Defence24.pl.
Fot. PCO S.A.
Defence24
Defence24

PCO S.A. pokazuje na MSPO 2016 celownik termowizyjny SCT-2, który jest następcą celownika SCT Rubin, znajdującego się obecnie na wyposażeniu liniowych jednostek Wojska Polskiego.

 

Czytaj więcej: Nowy Serwis Specjalny MSPO.Defence24.pl - Najnowsze informacje i analizy z Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach. Zapraszamy.

Celownik termowizyjny SCT-2 jest następcą produkowanego przez PCO S.A. celownika SCT Rubin, wprowadzonego na wyposażenie Sił Zbrojnych RP. Celownik SCT-2 jest nową konstrukcją. W trakcie prac konstruktorskich wykorzystano doświadczenia zdobyte przez PCO przy projektowaniu celowników termowizyjnych dla Wojska Polskiego. Nowy celownik w stosunku do swojego poprzednika ma mniejszą masę i wymiary oraz poprawioną funkcjonalność i ergonomię.

SCT-2 jest zbudowany w oparciu o nowoczesny, niechłodzony detektor mikrobolometryczny o rozdzielczości 640 x 480 pikseli, pracujący w zakresie widmowym od 8 do 14 μm. Szersze pole widzenia, wynoszące w SCT-2 12 x 9 stopni, oraz dwukrotny i czterokrotny elektroniczny zoom ułatwia celowanie i obserwację.

Celownik SCT-2 może pracować w temperaturze od -30 do +60 stopni Celsjusza. Masa SCT-2 została zmniejszona o ponad 30 proc. w stosunku do SCT RUBIN i wynosi 0,9 kg.

Do obsługi celownika SCT-2 służy klawiatura umieszczona na jego obudowie oraz menu graficzne wyświetlane na obrazie termowizyjnym. Istnieje możliwość sterowania celownikiem poprzez zewnętrzny interfejs oraz zapisu 30 obrazów i szybkiego zgrywania na komputer poprzez złącze USB. Obraz wideo do zewnętrznego monitora nahełmowego jest przesyłany przy użyciu nowoczesnego cyfrowego interfejsu FPD Link III.

SCT-2 PCO
Fot. PCO S.A.

Podstawowym zastosowaniem celownika SCT-2 jest obserwacja, celowanie i prowadzenie ognia po zamontowaniu na broni strzeleckiej w dzień i w nocy w różnych warunkach atmosferycznych i klimatycznych. Uchwyt umożliwia zamocowanie celownika SCT-2 na broni wyposażonej w szynę zgodną ze standardem STANAG 4694 lub MIL-STD 1913 Picatinny. SCT-2 może być używany ze standardowymi systemami uzbrojenia, znajdującymi się na wyposażeniu Wojska Polskiego, jak na przykład karabiny Beryl i Mini-Beryl oraz karabinek MSBS.

Zewnętrzny wyświetlacz nahełmowy umożliwa prowadzenie ognia oraz obserwację z ukrycia np. zza przeszkody terenowej.

Po zdemontowaniu z broni celownik może służyć do prowadzenia obserwacji np. jako ręczny przyrząd termowizyjny dla dowódców pododdziałów, zwiadowców lub obserwatorów. W takim zastosowaniu SCT-2 będzie mógł współpracować z dalmierzem lub modułem GPS.

SCT-2 pozwala na wykrycie standardowego celu NATO (2,3x2,3 m) z odległości 3,2 km. Celownik dysponuje ponadto mechanizmem poprawek balistycznych, który automatycznie przesuwa znak celowniczy po wybraniu odległości do celu przez strzelca. Poprawki balistyczne mogą być konfigurowane przez użytkownika, a znak celowniczy może być justowany podczas przystrzeliwania.

SCT-2 jest zasilany czterema bateriami lub akumulatorami typu AA/CR123. W stosunku do celownika SCT RUBIN, została zmniejszona liczba baterii potrzebnych do zasilania przy zachowaniu długiego czasu pracy.

Celownik SCT-2 powstał z wykorzystaniem doświadczeń zdobytych przez PCO S.A. w trakcie opracowania i produkcji celowników termowizyjnych oraz ich wdrażania i eksploatacji w liniowych jednostkach Wojska Polskiego. Zrealizowane zmiany, które są odpowiedzią na postęp technologiczny w zakresie komponentów systemów obserwacji termowizyjnej oraz potrzeby zgłaszane przez Wojsko Polskie, pozwoliły na poprawę parametrów obserwacji oraz ergonomii systemu termowizyjnego.

Celownik SCT-2 jest oferowany Siłom Zbrojnym zarówno z myślą o jednostkach wojsk operacyjnych, jak i Obrony Terytorialnej.

Czytaj też: Informacje z MSPO 2016 - wiadomości i analizy z Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach.

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 6
Jan
piątek, 7 października 2016, 14:56

PCO projektuje TYLKO OBUDOWY, nakleja swoje logo i sprzedaje po cenie z kosmosu, ale jak ktos kupuje to czemu nie. Zero wlasnej kompetencji w zakresie optolektroniki, optyki, sensorow. Zalosne

Miszcz
wtorek, 6 września 2016, 18:48

Skoro stary Rubin kosztuje 80.000zł to ile ten nowszy? Matryce i elektronika skąd importowane z Francji czy USA? Jeszcze jedno rozmiar jakby taki sam albo większy. FLIR z USA oferuje podobne dla myśliwych za 5.000 USD, tyle że dwa razy mniejszej wielkości, matryca 640.

Givi
środa, 7 września 2016, 13:14

Miałem już do czynienia z ich tymi super dużymi i cięśżkimi wyrobami. Do nowoczesności im daleko

znafca
środa, 7 września 2016, 12:49

W dupie byłeś gówno widziałeś.

dropik
środa, 7 września 2016, 09:39

cena poprzedniego była zabójcza więc bez radykalnej zmiany w tego parametru sensu to mieć nie będzie

Łukasz
środa, 7 września 2016, 09:32

A my nie produkujemy sami matryc ? Wydaje się że jesteśmy liderem, może nie liderem ale w dziedzinie nie chłodzonych matryc w ścisłej światowej czołówce.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama