Reklama

Parasol WOT nad lokalną społecznością

15 września 2018, 19:57
DnHbIvoXsAAZaUV
Fot. WOT

W dniach 12-13 września br. w Lublinie odbyło się spotkanie ekspertów z zakresu zarządzania kryzysowego z żołnierzami Wojsk Obrony Terytorialnej.  Uczestnicy obejrzeli pierwszą prezentację modułu zadaniowego brygady OT na wypadek wystąpienia katastrof czy klęsk żywiołowych oraz zostali zapoznani z możliwościami jakimi w tym zakresie dysponuje WOT na terenie Lubelszczyzny.

Spotkanie w Lublinie było pierwszym na terenie Lubelszczyzny, a drugim po Podkarpaciu spotkaniem w ramach projektu Wojsk Obrony Terytorialnej pk. „PARASOL”.

Tego typu warsztaty mają na celu przygotować samorządy oraz służby i instytucje im podległe  do współpracy z Wojskami Obrony Terytorialnej. Wynikiem tych spotkań ma być skuteczne wykorzystanie potencjału wojska w procesie zarządzania kryzysowego.

Jak informuje ppłk Marek Pietrzak, rzecznik prasowy WOT, w dwudniowych warsztatach wzięło udział blisko 60 przedstawicieli jednostek samorządu terytorialnego na co dzień odpowiedzialnych za zarządzanie kryzysowe na terenie powiatów lubelskiego oraz lubartowskiego, które znajdują się w rejonie odpowiedzialności 21 batalionu lekkiej piechoty. Kolejne cztery warsztaty zorganizowane zostaną jeszcze w tym roku, w rejonach odpowiedzialności pozostałych batalionów lubelskiej brygady.

Podczas warsztatów po raz pierwszy zaprezentowany został zespół oceny wsparcia oraz kompanijny moduł zadaniowy, który od 1 września br. wystawia w gotowości każda z brygad utworzonych w pierwszym etapie formowania WOT (podlaska, lubelska i podkarpacka).

W skład zaprezentowanego modułu zadaniowego wchodziło kilkanaście pojazdów, w tym: samochody ciężarowo-terenowe, cysterna wodna, agregat prądotwórczy, wóz zabezpieczenia technicznego, sanitarka, pojazdy czterokołowe typu „quad” oraz maszt oświetleniowy, sprzęt inżynieryjny i środki łączności. Należy nadmienić, że zaprezentowany moduł jest tylko przykładową kompilacją sprzętu, jego skład może być dostosowywany do konkretnej sytuacji i potrzeb.

image 
Fot. WOT

Od początku września br. każda z brygad OT sformowanych w pierwszym etapie tworzenia WOT posiada w gotowości moduł zadaniowy, taki jak ten, który zaprezentowany został w Lublinie. Mają  one wspierać społeczności lokalne na terenie Podlasia, Lubelszczyzny i Podkarpacia. Od początku 2019 roku zdolności takie osiągnie każdy z batalionów tych brygad.

Obecny na spotkaniu wojewoda lubelski Pan Przemysław Czarnek powiedział, że: „Nie wszyscy nadal wiedzą po co są Wojska Obrony Terytorialnej, niektórzy twierdzą, że ich potrzeba jest znikoma. Tymczasem wojska nie tylko zwiększają potencjał obronny Polski, ale mają też bardzo ważną rolę w czasie pokoju, tą rolą jest współpraca z jednostkami samorządu terytorialnego, sztabami zarządzania kryzysowego, współpraca w zakresie przeciwdziałania klęskom, skutkom klęsk i ich usuwaniu. Dzisiejsze szkolenie to pokazanie możliwości Wojsk Obrony Terytorialnej, wsparcia przez OT zarządzania kryzysowego na poziomie gmin powiatów i województw”.

Elementy systemu zarządzania kryzysowego WOT stanowią integralną część sytemu zarządzania kryzysowego resortu obrony narodowej. Zgodnie z decyzją ministra obrony narodowej siły i środki Wojsk Obrony Terytorialnej z pierwszych trzech brygad OT zostały włączone do systemu zarządzania kryzysowego. Procedura ich uruchomienia jest taka sama jak w przypadku innych rodzajów sił zbrojnych i będzie realizowana zgodnie z zapisami ustawy z dnia 26 kwietnia 2007 r. o zarządzaniu kryzysowym, a wydzielone siły zostaną przekazane w podporządkowanie Dowództwa Operacyjnego RSZ. Stawiennictwo żołnierzy WOT może by realizowane w trybie natychmiastowym (w przypadku wystąpienia katastrof, awarii, wypadów o dużej skali) lub z uprzedzeniem o stawiennictwie w przypadku otrzymania informacji (prognoz) o możliwości wystąpienia sytuacji kryzysowych (silne opady, śnieżyce, itp.).

image
Fot. WOT

Zespoły Oceny Wsparcia

W ramach podniesienia efektywności zarządzania kryzysowego, w tym wykorzystania sił i środków wojska we wsparciu lokalnych społeczności w przypadku wystąpienia klęsk żywiołowych czy katastrof, w dowództwie WOT powstała koncepcja utworzenia Zespołów Oceny Wsparcia. Dzięki terytorialnemu charakterowi formacji zespoły te często będą mogły być jednymi z pierwszych na miejscu zdarzenia. Ich zadaniem będzie rozpoznanie rejonu i dokonanie oceny sytuacji, nawiązanie współpracy z administracją cywilną i wojskową oraz oszacowanie potrzeb użycia sił i środków z zasobów wojska. Wszystko po to, by w przypadku, gdy wojsko okaże się niezbędne skrócić czas jego przybycia, a także przygotować warunki do jak najszybszego jego wejścia do akcji.

Zespoły Wsparcia Odbudowy

Zespoły wsparcia odbudowy wypełniają niszę, która dziś powstaje po tym, jak siły i środki użyte w sytuacji kryzysowej, kończą swoje działanie. Już po minięciu bezpośredniego zagrożenia zespół WOT-u będzie przywracał normalne funkcjonowanie na terenach objętym skutkami kryzysu. Zespoły te będą złożone z żołnierzy WOT (w tym OT) oraz pracowników resortu ON - głównie inżynierów architektury, budownictwa i logistyki, ukierunkowanych na doradztwo i ocenę możliwości wsparcia usuwania skutków klęsk żywiołowych po zakończeniu pracy zgrupowań zadaniowych w perspektywie długofalowej. Zadaniem tych zespołów jest  przygotowanie i utrzymanie wydzielonych sił do niezwłocznego i powszechnego wsparcia społeczności lokalnych przy wystąpieniu klęsk żywiołowych, katastrof oraz przeciwdziałanie i minimalizacja i usuwanie skutków, a także przywracanie stanu sprzed ich wystąpienia.

Tworzenie WOT odbywa się zgodnie z zatwierdzoną w 2016 r. koncepcją. Założone tempo budowy formacji zapewnia utrzymanie właściwego balansu pomiędzy jakością, a ilością jak również uwzględnia wnioski po pierwszym roku funkcjonowania, m.in. aspektów  demograficznych.

Obecnie w WOT służbę pełni 13,2 tys. żołnierzy, w tym 10,8 tys. ochotników oraz 2,3 tys. żołnierzy zawodowych. Plany powołań do służby zakładają, że do końca 2018 roku w strukturach WOT może służyć do 20 tys. żołnierzy, w tym nie więcej niż 17 tys. żołnierzy pełniących terytorialną służbę wojskową. Tzw. „mapa drogowa” budowy formacji zakłada napływ ochotników  na poziomie około 10 tys. rocznie, oznacza to, że na koniec roku 2019 w WOT służyć będzie do 30 tys. żołnierzy.

Wojska Obrony Terytorialnej jako piąty rodzaj sił zbrojnych, obok Wojsk Lądowych, Sił Powietrznych, Marynarki Wojennej oraz Wojsk Specjalnych powstały z początkiem 2017 roku. Obecnie WOT jest w procesie formowania, którego zakończenie planowane jest na 2021 rok, wtedy liczebność formacji ma osiągnąć zakładany stan 53 tys. żołnierzy, a brygady obrony terytorialnej będą rozwinięte w każdym województwie.

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 16
Rzyt
poniedziałek, 17 września 2018, 14:37

Wot na 75 tys rozbudować obniżyć akcyzę, VAT, cło. Każdego Jelcza wyposażyć w groma i panzerfausta 4. Kupić koparki, spychacze. Wot może zarabiać jako firma budowlana

marian
poniedziałek, 17 września 2018, 14:07

@mosze Krytykując WOT za akcję na pomorzu z przed roku to tak jakby krytykował Pan strażaków z Białegostoku, że nie ugasili pożaru we Wrocławiu, a nawet gożej, bo WOTu na pomorzu nie ma praktycznie jeszcze do dzisiaj.

Patcolo
poniedziałek, 17 września 2018, 08:38

Piszecie tak durne negatywne komentarze że udzielanie Wam merytorycznych odpowiedzi mija się z celem, a dlaczego ano dlatego że nie wiecie na czym polega szkolenie 16 dniowe na czym 2 dniowe i całe 3 letnie. Poniektórzy są tak przepełnieni jadem że nie mogą zrozumieć iż WOT nie mógł pomóc na Pomorzu ponieważ go tam nie było, a dopiero będzie. Nie dociera do krytyków tej formacji że ona zżera minimalną część budżetu MON. Do części żołnierzy zawodowych nie dociera że żołnierze WOT są najlepszą reklamą ich służby ponieważ ci cywile po kontakcie z wojskiem wiedzą co żołnierz zawodowy robi na co dzień i jak ciężka jest jego służba i go w cywilu reklamuje. Po prostu ci co hejtują to zapewne boją się że kolejny pomysł znienawidzonej partii wypali. Problem w tym że to nie był tylko pomysł partyjny ale również oficerów WP. Ponadto nie dociera że w WOT są żołnierze z wyższym wykształceniem, humaniści, inżynierowie, technicy, mistrzowie swoich zawodów, mechanicy, murarze, górnicy, rolnicy, ratownicy. Oni najlepiej będą wiedzieć jak pomóc poszkodowanym. Ci co myślą że Wociarze nie dojadą na czas napisze jedno dojadą nie martwcie się na zapas. Do krytyków idźcie na 16 tkę i potem merytorycznie będziemy dyskutować a jak chcecie żale wylać na klawiaturę to zabawcie się lepiej tym co macie pod pasem będzie zdrowiej dla Was polecam.

Ochotnik wot
niedziela, 16 września 2018, 23:32

Jak to? To nie bedzie sprzetu ppanc i plot? Tylko worki z piachem

db+
niedziela, 16 września 2018, 22:45

Wszystko pięknie wygląda na papierze i na prezentacji dla oficjeli. Tylko kto konkretnie będzie obsadzał ten super sprzęt z modułu zadaniowego? I kto wejdzie w skład Zespołu Oceny Wsparcia? W jakiż to sposób \"Dzięki terytorialnemu charakterowi formacji zespoły te często będą mogły być jednymi z pierwszych na miejscu zdarzenia\" jeżeli WOT składa się z ochotników, którzy na co dzień normalnie pracują? Załóżmy, że we wtorek o 11.45 pod Lubartowem dochodzi do zdarzenia o charakterze katastrofy. Kto pojedzie na miejsce, jeżeli 90% ochotników WOT ma stałe zatrudnienie? Będzie się ściągać ludzi z pracy (np. kierowcę ciężarówki, który akurat jest w Hiszpanii, czy handlowca z delegacji w Świnoujściu)? A może znowu wszystko oprze się o zawodowych żołnierzy? Tylko po co wtedy mieszać w to WOT?

mosze
niedziela, 16 września 2018, 22:27

Komentarza Redakcja nie puściła? Tak się składa, że byłem wtedy w Borach Tucholskich, widziałem jak odbywa się akcja ratownicza. Mam bogatą dokumentację tego co się tam działo. Ale krytyka WOT, to krytyka partii. A na to Redakcja pozwolić sobie nie może?

Junior
niedziela, 16 września 2018, 15:38

Brak słów

I obserwator.
niedziela, 16 września 2018, 10:15

Pospolite ruszenie tylko do takich akcji sie moze nadawac.

Inżynier inżynieryjny
niedziela, 16 września 2018, 07:31

A co w takim razie z WJO, w wojskach inżynieryjnych? WOT przejmie te obowiązki?

Nycz
niedziela, 16 września 2018, 02:09

A taki był jazgot, że WOT nie ma zaplecza i środków aby udzielać pomocy... No to właśnie mają. Jak widać da się.

As
niedziela, 16 września 2018, 01:29

Klęski żywiołowe to dobra działka dla WOT. Lepsza niż walka z bezwzględnymi specjalsami Rosyjskiej Armii. Tym bardziej, że środki komunikacji którymi na codzień posługują się ludzie z WOT będą w razie konfliktu wyświetlały menu cyrylicą, a desantowane oddziały nieprzyjaciela będą miały identyczne umundurowanie.

mosze
niedziela, 16 września 2018, 01:07

WOT pokazał co jest wart w czasie ubiegłorocznej nawałnicy na Pomorzu. Zresztą całe MON pokazało. Symbolem tego pokazu był Honker Macierewicza wyciągany przez przypadkowego off-roadowca z błota.

Harry 2
niedziela, 16 września 2018, 01:03

No chyba WOT nie zamierza wygrywać wojen tylko ciężarówkami? Musi posiadać najlepszy sprzęt wojskowy, mobilny, lekki, skuteczny, najnowocześniejszy...

Polska suwerenna
sobota, 15 września 2018, 23:49

Już teraz WOT powinien monitorować (przy wsparciu kamer) wysypiska śmieci. Jak państwo może tolerować serię podpaleń?

Qwe
sobota, 15 września 2018, 23:31

Na siłę WOT szuka sobie zdań, po marzeniach o walce z rosyjskim Specnazem teraz chcą być strażą pożarną, to trzeba było wstąpić do straży pożarnej. Te pieniądze z WOT powinny iść na zawodowe wojsko, na modernizacje techniczną i właśnie na straż pożarną tak państwową jak i ochotniczą, bo ona jest od reagowania kryzysowego w sytuacji klęski żywiołowej.

KrzysiekS
sobota, 15 września 2018, 22:39

WOT ma 2 zadania scalać społeczność lokalną oraz być rezerwą (dlatego że nie ma obowiązkowego odbywania służby wojskowej - według mnie powinna być np. 3-6 miesięczna dla każdego podstawy obsługi broni i strzelania.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama