Reklama

Parada Zwycięstwa z arktycznymi akcentami, ale bez lotnictwa. Obraz stagnacji? [FOTO]

9 maja 2017, 16:13
Paradę tradycyjnie otworzył historyczny czołg T-34. Fot. kremlin.ru
Samobieżna wyrzutnia rakiety balistycznej 15Ż55M systemu 15P157M „Jars”. Fot. kremlin.ru
Rakietowo-artyleryjskie zestawy przeciwlotniczych krótkiego zasięgu „Pancyr-S”. Fot. kremlin.ru
Defilują pojazdy wojsk powietrzno-desantowych BTR-MDM „Rakuszka” i BMD-4M. Fot. kremlin.ru
Nowość - pododdział wystawiony przez wojska arktyczne z zestawami obrony przeciwlotniczej „Pancyr-SA” i „Tor-M2DT”. Fot. kremlin.ru
Parada pododdziałów młodzieży z organizacji „Junarmia”. Fot. kremlin.ru
Najnowszy rosyjski czołg T-14 „Armata”a za nim czołgi T-72B3. Fot. kremlin.ru
Parada samobieżnych haubic „Koalicja-SW” i MSTA-S,. Fot. kremlin.ru
Parada kobiecego pododdziału z wojennego uniwersytetu ministerstwa obrony Federacji Rosyjskiej oraz Wojennej Akademii Materiałowo Technicznego Zabezpieczenia. Fot. kremlin.ru
Parada kobiecego pododdziału z Wojskowej Akademii Łączności i Wojskowej Akademii Kosmicznej. Fot. kremlin.ru
Nowe rosyjskie bojowe wozy piechoty „Kurganiec-25” i bojowe wozy piechoty BMP-3. Fot. kremlin.ru
Pojazdy „Kornet-D1” z ośmioma podnoszonymi wyrzutniami przeciwpancernych pocisków kierowanych Kornet. Fot. kremlin.ru

Pomimo, że bez słońca i przy niskim pułapie chmur rosyjskie siły zbrojne ponownie przedefilowały na Placu Czerwonym w 72 rocznicę zwycięstwa nad III Rzeszą. Tym razem było więcej pododdziałów kobiecych i pojazdy arktyczne ale bez statków powietrznych, mniej było też wozów bojowych. 

Dokładnie o godz. 10:00 czasu moskiewskiego, rozpoczęła się w Moskwie Parada Zwycięstwa. Tym razem wszystkich zaskoczyła zła pogoda, która na tyle pokrzyżowała plany organizatorom, że trzeba było odwołać przelot nad Moskwą 72 statków powietrznych.

Ostatecznie w Paradzie wzięło udział 10 001 żołnierzy wszystkich rodzajów sił zbrojnych (mniej niż w 2015 r. i 2014 r.) oraz 114 egzemplarzy wojskowej techniki (o 21 mniej niż w 2016 r., o 46 mniej niż w 2015 r. i o 36 mniej niż w 2014 r.).

Podobnie jak w latach poprzednich defiladę poprowadził minister obrony Rosji, którym jest od listopada 2012 r. generał armii Siergiej Szojgu. Zgodnie z tradycją wjechał on na Plac Czerwony przez Bramę Spasską, z odkrytą głową, przeżegnał się pod umieszczaną na baszcie ikoną Chrystusa Zbawiciela Smoleńskiego, założył czapkę i dopiero wtedy rozpoczął ceremonię. W otwartym samochodzie Ził (któremu towarzyszył taki sam pojazd z dowodzącym paradą, dowódcą wojsk lądowych generałem pułkownikiem Aleksym Rykowem) Szojgu dokonał przeglądu pododdziałów i ceremonialne powitał się z wojskiem.

Później podjechał do Trybuny Honorowej i złożył meldunek głównodowodzącemu siłami zbrojnymi Rosji prezydentowi Federacji Rosyjskiej Władimirowi Putinowi. Putin w swoim krótkim przemówieniu kilkakrotnie podkreślał, że to Związek Radziecki przyjął na siebie największy ciężar walk i wyzwolił Europę. „I nigdy nie można zapominać, że wolność Europy i długo oczekiwany pokój na świecie były wywalczone przez naszych ojców, dziadów i pradziadków”.

Rosyjski prezydent zapewniał o gotowości Rosji do obrony swoich granic: „Doświadczenia ostatniej wojny wzywają nas do czujności. I rosyjskie siły zbrojne są w stanie odeprzeć każdą potencjalną agresję. Dziś samo życie wymaga zwiększania naszych możliwości obronnych”.

Rakietowo-artyleryjskie zestawy przeciwlotniczych krótkiego zasięgu „Pancyr-S”. Fot. kremlin.ru

Podobnie jak w ubiegłym roku Putin wzywał również do współpracy inne kraje, by walczyć przede wszystkim z terroryzmem, ekstremizmem i neonazizmem: „Ale dla skutecznego zwalczania terroryzmu, ekstremizmu, neonazizmu i innych zagrożeń należy skonsolidować całą społeczność międzynarodową. Jesteśmy otwarci na taką współpracę. Rosja zawsze będzie po stronie sił pokojowych, z tymi, którzy wybierają drogę równego partnerstwa, którzy negują wojnę jako sprzeczną z samą istotą życia i ludzkiej natury”.

Co ciekawe, Putin w 2017 r. wyraźnie spuścił z tonu i nie atakował państw zachodnich. Nie zarzucał więc nikomu podwójnych standardów, krótkowzroczności i braku pamięci jak w ubiegłych latach. Nadal jednak nie podziękował państwom, które współuczestniczyły w zwyciężeniu III Rzeszy i pomogły Armii Czerwonej. Zrobił tak być może dlatego, że na trybunie honorowej nadal nie było żadnego z przedstawicieli rządów krajów zachodnich.

Paradę tradycyjnie otworzył historyczny czołg T-34. Fot. kremlin.ru

Najpierw parada pododdziałów

Po przemówieniu Putina orkiestry wojskowe odegrały hymn Federacji Rosyjskiej, rozległ się salut armatni i ruszyły pododdziały do defilady. W Paradzie Zwycięstwa ponownie nie było żołnierze w historycznych mundurach z II wojny światowej i żołnierze z innych państw. Jak zwykle przemarsz pieszych, rosyjskich pododdziałów zabezpieczały przede wszystkim akademie i uczelnie wojskowe.

Parada kobiecego pododdziału z wojennego uniwersytetu ministerstwa obrony Federacji Rosyjskiej oraz Wojennej Akademii Materiałowo Technicznego Zabezpieczenia. Fot. kremlin.ru

Podobnie jak w zeszłym roku uwagę zwracały czworoboki utworzone przez kobiety. Tym razem nie był to jeden, ale już dwa pododdziały: w białych mundurach - słuchaczki wojennego uniwersytetu ministerstwa obrony Federacji Rosyjskiej oraz Wojennej Akademii Materiałowo Technicznego Zabezpieczenia im. Chruliewa oraz w biało-granatowych mundurach - słuchaczki Wojskowej Akademii Łączności im. Budionnego i Wojskowej Akademii Kosmicznej im Możajskiego.

Parada kobiecego pododdziału z Wojskowej Akademii Łączności i Wojskowej Akademii Kosmicznej. Fot. kremlin.ru

Jest to kolejny sygnał zmian, jakie następują w zdominowanych przez mężczyzn Paradach Zwycięstwa. Jednak prawdziwa rewolucja nastąpi dopiero wtedy, gdy panie pojawią się w maszerujących czworobokach wspólnie z mężczyznami.

Jak na razie maszerują one w mniejszości i wyraźnie odseparowane, o czym świadczy chociażby inna nowość na Placu Czerwonym - dwa pododdziały paramilitarnej organizacji „Junarmia” stworzonej w 2016 r. z inicjatywy Ministerstwa Obrony Rosji i wspieranej przez prezydenta Rosji. Mogą do niej wstępować dzieci i młodzież w wieku 11-18 lat. I w tym przypadku najpierw defilowali chłopcy, a dopiero później dziewczęta (które praktycznie nie były filmowane w oficjalnym przekazie telewizyjnym i prezydenckim).

Parada pododdziałów młodzieży z organizacji „Junarmia”. Fot. kremlin.ru

Defilada pojazdów

W paradzie naziemnej techniki wojskowej wyróżniały się dwie grupy sprzętu: „arktyczna” z polarnymi, nowymi wersjami systemów przeciwlotniczych Tor i Pancyr oraz „lądowa” z grupą zmodernizowanych czołgów T-72B3. Pozostałe pojazdy i systemy uzbrojenia były już prezentowane w poprzednich latach, co nie oznacza, że nie wzbudzały one zainteresowania.

Kornet-D1 Moskwa 2017
Pojazdy „Kornet-D1” z ośmioma podnoszonymi wyrzutniami przeciwpancernych pocisków kierowanych Kornet. Fot. kremlin.ru

Podobnie jak w 2016 roku na czele kolumny techniki wojskowej jechał tylko jeden czołg z II wojny światowej - T-34/85. Pierwszymi nowymi pojazdami było dwanaście czterokołowych, lekko opancerzonych samochodów „Tigr-M” w trzech wersjach uzbrojenia: GAZ-2975 „Tigr-M ze zdalnie sterowanym modułem bojowym BMDE „Arbaliet” (wyposażonym w kamerę telewizyjną i karabin maszynowy 6P49 kalibru 12,7 mm), GAZ-2975 „Tigr-M” z zamontowanym na dachu granatnikiem i karabinem maszynowym oraz pojazd „Kornet-D1” z ośmioma podnoszonymi wyrzutniami przeciwpancernych pocisków kierowanych Kornet.

Kolejnym elementem parady było (poprzedzonych samochodem „Tigr-M”) dwanaście sześciokołowych samochodów opancerzonych: sześć odpornych na ostrzał broni strzeleckiej i wybuchy min typu Kamaz 63968 „Tajfun-K” oraz sześć modułowych, wielozadaniowych pojazdów Ural „Tajfun-U”.

Kurganiec-25 BMP-3 Moskwa 2017
Nowe rosyjskie bojowe wozy piechoty „Kurganiec-25” i bojowe wozy piechoty BMP-3. Fot. kremlin.ru

Później, podobnie jak rok wcześniej na Placu Czerwonym paradowały bojowe wozy piechoty i czołgi:

  • pięć bojowych wozów piechoty „Kurganiec-25” (wszystkie z podwieszonymi na burtach czterema przeciwpancernymi pociskami kierowanymi) oraz sześć bojowych wozów piechoty BMP-3;
  • kolumna pięciu najnowszych rosyjskich czołgów T-14 „Armata” oraz sześciu czołgów T-72B3 (nie było natomiast jak rok wcześniej czołgów T-90A).

Najnowszy rosyjski czołg T-14 „Armata”a za nim czołgi T-72B3. Fot. kremlin.ru

Kolumna artylerii naziemnej wojsk lądowych, poprzedzona kołowymi transporterami opancerzonym BTR-82A składała się z: czterech najnowszych samobieżnych haubic „Koalicja-SW”, czterech samobieżnych haubic MSTA-S, sześciu wyrzutni rakiet taktycznych „Iskander M”, czterech gąsienicowych wyrzutni rakiet przeciwlotniczych „Buk-M2” i czterech gąsienicowych wyrzutni rakiet przeciwlotniczych „Tor-M2U”.

Parada samobieżnych haubic „Koalicja-SW” i MSTA-S,. Fot. kremlin.ru

Zupełnie nowym elementem parady był pododdział wystawiony przez wojska arktyczne w składzie: dwa zestawy obrony przeciwlotniczej „Pancyr-SA” (o tyle unikalne, że każdy z nich miał osiemnaście  rakiet przeciwlotniczych rozmieszczonych po dziewięć z obu stron wieży) i dwa typu „Tor-M2DT”, wszystkie zamontowane na przyczepie transportera gąsienicowego DT-30PM. Każdy z tych pojazdów wraz z poprzedzającym je transporterem BTR-82A był w charakterystycznym kamuflażu zimowym oraz z namalowanymi na burtach i przodzie znakami polarnego niedźwiedzia.

Nowość - pododdział wystawiony przez wojska arktyczne z zestawami obrony przeciwlotniczej „Pancyr-SA” i „Tor-M2DT”. Fot. kremlin.ru

W kolumnie wojsk powietrzno-desantowych defilowały: sześć gąsienicowych transporterów opancerzonych BTR-MDM „Rakuszka” oraz siedem gąsienicowych, bojowych wozów desantu BMD-4M. W ramach naziemnego komponentu wojsk sił powietrzno-kosmicznych zaprezentowano natomiast: sześć samobieżnych, kołowych, rakietowo-artyleryjskich zestawów przeciwlotniczych krótkiego zasięgu „Pancyr-S” (standardowo uzbrojonych w dwanaście rakiet przeciwlotniczych rozmieszczonych po sześć z obu stron wieży), sześć wyrzutni rakiet przeciwlotniczych dalekiego zasięgu S-400 Triumph oraz osłaniane pięcioma samochodami Tigr-M” (z modułami bojowym BMDE „Arbaliet” i granatnikami) trzy samobieżne wyrzutnie rakiet balistycznych 15Ż55M systemu 15P157M „Jars”.

Samobieżna wyrzutnia rakiety balistycznej 15Ż55M systemu 15P157M „Jars”. Fot. kremlin.ru

Podobnie jak rok wcześniej defiladę naziemnej techniki wojskowej zamknął przejazd trzech nowych, kołowych transporterów opancerzonych zbudowanych na bazie platformy BTR „Bumerang” z flagami poszczególnych rodzajów sił zbrojnych.

Defilują pojazdy wojsk powietrzno-desantowych BTR-MDM „Rakuszka” i BMD-4M. Fot. kremlin.ru

Bez defilady lotniczej

Po przemarszu pododdziałów i przejeździe pojazdów doszło do największej niespodzianki w czasie Parady Zwycięstwa 2017. Nagle bowiem do trybuny honorowej ruszyło kilkuset muzyków z orkiestr wojskowych, którzy po drodze odśpiewali pieśń o chwale Rosji i armii rosyjskiej „My armija naroda”. Zaskoczenie było ogromne, ponieważ od lat był to sygnał zakończenia defilady, a przecież nie odbyła się jeszcze parada powietrzna.

Zdziwieni byli nie tylko widzowie, ale również dziennikarze z telewizji rosyjskiej, którzy relacjonowali całą uroczystość. Szybko jednak domyślono się, że parady lotniczej nie będzie z powodu złych warunków atmosferycznych. I tak naprawdę jest to jedna z najważniejszych oznak, jak głębokie i często pozytywne zmiany zachodzą w rosyjskiej armii. Okazało się bowiem po raz pierwszy, że procedury bezpieczeństwa były ważniejsze od woli politycznej. I prezydent Putin taką decyzję wojskowych bez wahania zaakceptował.

O tym co miało przelecieć nad Moskwą wiadomo więc jedynie z relacji z próby generalnej. Miała to być wiec najpierw grupa śmigłowców w składzie: zespół „transportowy” (jeden ciężki śmigłowiec Mi-26 i cztery śmigłowce Mi-8) i zespół „bojowy” (cztery śmigłowce Mi-28N, cztery Ka-52 „Aligator” i cztery Mi-35M).

Później miał defilować: strategiczny samolot bombowy Tu-160, cztery taktyczne, ponaddźwiękowe bombowce Tu-22 M3, jeden najcięższy samolot rosyjskiego lotnictwa An-124-100 „Rusłan”, klucz transportowców Ił-76 MD-90A, klucz turbośmigłowych bombowców strategicznych Tu-95 MS oraz para: tankowiec powietrzny Ił-78 i bombowiec strategiczny Tu-160 symulująca tankowanie w powietrzu.

Grupę samolotów lekkich miały zapoczątkować cztery samoloty szkolno-bojowe Jak-130, które po raz pierwszy miały uczestniczyć w Paradzie Zwycięstwa w Moskwie. Dalej miały przelecieć cztery myśliwce bombardujące Su-24M, cztery bombowce frontowe Su-34, cztery myśliwce przechwytujące typu MiG-31BM, ugrupowanie dziesięciu samolotów myśliwskich Su-34, Su-27 i Su-35S, ugrupowanie pięciu samolotów Su-27 i czterech Mig-29 (z rosyjskich grup akrobacyjnych „Ruskije Witiazi” i „Striżi”), a defiladę powietrzną jak zawsze miał zakończyć przelot sześciu samolotów szturmowych Su-25BM, ciągnące za sobą smugi dymu w kolorach rosyjskiej flagi. Pogoda pokrzyżowała te plany.

Wszyscy uczestnicy defilady na Placu Czerwonym otrzymają medale i odznaki „Uczestnik parady” i pamiątkową fotografię.

KomentarzeLiczba komentarzy: 63
Obserwator
środa, 10 maja 2017, 02:36

Proponuję porównać defilady wojskowe w Rosji i w państwach NATO. Tylko, czy jest w ogóle co porównywać... Bardzo łatwo jest tylko krytykować innych, zdecydowanie trudniej jest samemu zrobić coś konkretnego.

cynik
środa, 10 maja 2017, 10:11

W państwach NATO mają inne powody do dumy, świętowania i urządzania gigantycznych parad niż pochłaniająca budżet armia i wywołana przez siebie wojna, w której na dodatek straciło się 26mln ofiar (4x więcej niż pokonane Niemcy).

Dun
środa, 10 maja 2017, 10:02

A co miałoby wykazać takie porównanie?

SAS
środa, 10 maja 2017, 14:08

Tyle mundurów galowych to nawet my nie mamy na centralne uroczystości, tylko moro razi po oczach.

importer
piątek, 12 maja 2017, 17:21

Chińczycy mają niemal identyczne (trochę więcej złotych dodatków) sprzedają w hurcie $1000/tonę ?

pomz
środa, 10 maja 2017, 01:34

Idzie normalnosc. Czyli biednieja. Kiedys nawet chmury czyms rozpraszali, jakas chemie rozpylali ze chmur i deszczu nie bylo. Sankcje dzialaja jednak...

Kiks
środa, 10 maja 2017, 13:47

Wiekszość Rosjan, tych młodszych, nawet nie wie, że w IIWŚ brała udział Europa (militarnie). Nie mówiąc o tym, że samą tę wojnę wywołali. Szokujące? Prawdziwe. A wszystko dzięki kgbowskiemu pokurczowi.

Obserwator
środa, 10 maja 2017, 18:48

Może odnieś się także do świadomości historycznej, a raczej jej braku w młodym pokoleniu mieszkańców Europy Zachodniej i nie tylko... Jest to naprawdę szokujące, jak obecnie przemilcza się, a nawet fałszuje historię najnowszą Europy i świata.

w3-pl
środa, 10 maja 2017, 20:54

no ciekawe zimowy front (pogodowy) i lotnictwo znika. czyli do defensywnego wojowania w Arktyce to...co? Pancyry? Od "obrony" lotniska w Syrii?? 2 su35S(yberyjskije)??? oddelegowane do eskorty niezniszczalnych Tu- spod Alaski, bo NIET do rozgonienia chmur tym razem? czy tylko przyczajka przed Mistrzostwami

Sami eksperci
czwartek, 11 maja 2017, 01:00

Wiesz że w każdym kraju latanie nad miastem regulują pewne ustawy? Wiesz że nie można tego robić przy niskiej podstawie chmur? Po co mieli latać nad chmurami? Widzisz różnice między lataniem bojowym a przelotem dla cywili?

ccc
czwartek, 11 maja 2017, 11:57

Oj bida ! bida ! bida ! Skończyły się pieniążki z ropy i gazu, które to kupuje co raz mniej państw. Trzymać tak dalej ! Co roku pokazywane stare odgrzewane kotlety. Nic nowego !

tak tylko pytam...
wtorek, 9 maja 2017, 17:33

Czy jest jeszcze jakaś inna armia na świecie, której żołnierzom by ich zagrzać do walki strzelano w plecy? Proszę czytać uważnie zanim udzieli się odpowiedzi: w plecy i w czasie ataku.

rozczochrany
środa, 10 maja 2017, 00:42

W obecnych podręcznikach do szkolenia oficerów dotyczących psychologii wojny, także w polskich podręcznikach jest sporo o wymuszaniu dyscypliny i posłuszeństwa. Pisze się wprost o użyciu broni w przypadku gdy w grę wchodzi ryzyko dezercji, paniki lub buntu. Oczywiście na początku apeluje się słownie do żołnierzy przemawiając do ich patriotyzmu, odwagi, chęci zemsty za zabitych kolegów czy rodaków ogólnie. Jednostki panikujące, które mogą zagrozić morale oddziału radzi się eliminować. To normalne, że ludzie reagują rożnie gdy widzą padających rannych i zabitych kolegów a jednocześnie maja iść do ataku albo wytrwać w obronie. Nic w tej sferze się nie zmienia. Polecam przeczytać parę podręczników z tej dziedziny.

tak tylko odpowiadam
wtorek, 9 maja 2017, 21:21

Masz rację było to ogromne barbarzyństwo, ale to był jedyny sposób na Wermacht. Wojsko Polskie w 1939 padło jak mucha pod naporem słonia, armia francuska i brytyjska we Francji padły jak domek z kart po podmuchu huraganu, a tylko Rosjanie potrafili wygrać z niezwyciężonym Wermachtem. Polacy poddali się i przez to ginęli w obozach koncentracyjnych, pracowali na robotach przymusowych dla dobra III Rzeszy, lub prowadzili dywersję która praktycznie nie miała znaczenia strategicznego. Grupy Armii Południe z VI Armią III Rzeszy nie był w stanie pokonać nikt poza Rosjanami. Gdyby w Stalingradzie żyli Amerykanie to skapitulowaliby po miesiącu walki. To były obrzydliwe czasy i wymagały obrzydliwych decyzji, każde Państwo w tamtym czasie zrobiło wiele strasznych rzeczy i modlę się żeby już nigdy nie było takich okropności (jak obozy koncentracyjne, zbrodnia Katyńska, czy bomby atomowe zrzucone na cywili).

Odpowiadam
wtorek, 9 maja 2017, 20:36

Tak to armia USA i Japonii

zyg
wtorek, 9 maja 2017, 20:28

Tak, ChRL i KRLD, ale ich szkolili w tym Rosjanie. Zresztą defilady w Pyongyang i Pekinie niemal identyczne pod względem oprawy propagandowej (n.p. niedawna defilada z ok urodzin Kim Ir Sena gdzie zaprezentowano "najnowszą broń która zniszczy Amerykę") i graficznej (dużo czerwonych gwiazd i bardzo podobne mundury), z tym że oddziały kobiet maszerujących w saperkach tam pojawiły się już jakiś czas temu. Być może Putin wzorem swego nieodżałowanego kolegi Gaddafi'ego (też pułkownik) chce sobie również zafundować żeński oddział ochrony osobistej?

adam
wtorek, 9 maja 2017, 19:56

nie,takie cos działo się tylko w zsrs.czasami żołnierze smiersza wybijali całe oddziały.poza tym,w pierwszych miesiącach wojny poddały się 4 mln czerwonoarmistów,które zostały uznane za zbrodniarzy i zdrajców.każdy,kto dostawał się do niewolij,był uznawany za zdrajcę.sądy wojskowe skazały 2,5 mln zołnierzy,ok.220 tys.rozstrzelano.dla porównania-w us army rozstzrelano niecałe 150 osób,w armii brytyjskiej 40.

Maslak
wtorek, 9 maja 2017, 19:01

Oczywiście, wszystkie najbardziej elitarne (historycznie orszak otwierają polscy husarze których podczas szarży byli "blokowani" z boków przez "zajeźdzających" oraz z tyłu przez rotmistrza i kilku towarzyszy uzbrojonych w pistolety (w przypadku gdyby któryś z husarzy spanikował, strzelano mu w plecy (aby zapobiec panice i rozbiciu formacji), wymuszenie spójności jednostki oraz zapobieżenie rozbiciu natarcia jest najważniejszym zadaniem oficera (również kosztem życia żołnierzy), pańska wypowiedź jest doskonałym przykładem propagandy i naiwności (na końcu odsyłam do źródeł historycznych, pańscy "bohaterowie" podczas inwazji na Iwo Jimę zamiast rewolwerów NKWD używali miotaczy ognia (wielu żołnierzy wolności spłonęło z rąk własnych oficerów również później - w Wietnamie).

Afgan
wtorek, 9 maja 2017, 17:21

To że odwołano paradę lotniczą z powodu złych warunków atmosferycznych paradoksalnie nie świadczy o słabości rosyjskiej armii, ale o zdrowym rozsądku, który z problemami, ale powoli wkracza również w mentalność rosyjskich dowódców. Kilka lat temu nad Moskwą rozpylano tony toksycznych chemikaliów jak jodek srebra czy siarczek manganu aby doprowadzić do skroplenia chmur o oczyszczenia nieba. Tym że wraz z deszczem na miasto spadała cała tablica Mendelejewa nikt się nie przejmował. Co do pokazanego sprzętu zaskoczenia nie było. Defilada zawierała konkrety a nie propagandę, sprzęt nie był owinięty plandekami jak w poprzednich latach, zatem pokazano finalne konstrukcje a nie makiety. Co do skali defilady nie może być ona wyznacznikiem siły armii danego kraju. Proszę pamiętać że defilada to pokazówka i nie świadczy o faktycznej sile armii. Zadajcie sobie pytanie czy 4 lipca przez Waszyngton, albo 14 maja przez Tel Awiw defilują całe dywizję US Army czy IDF?.......... Nasza defilada w Warszawie 15 sierpnia to też tylko propagandowa hucpa i paliwo, które tam się traci, lepiej wyjeździć na poligonie niż na ulicach Warszawy. Takie moje zdanie..................

Lewandos
środa, 10 maja 2017, 07:44

No, no... Tyle, że buduje morale widzów... Zmusza logistyków, obsługę, pilotów i żandarmerię do wysiłku polegającego na oderwaniu się od świątecznego grilla i większego zaangażowania...

Antex
wtorek, 9 maja 2017, 17:21

Było co oglądać ... No cóż ... pododdziały kobiece niewątpliwie bardziej interesujące niż ta ich technika.

Uradowany
wtorek, 9 maja 2017, 19:34

Fakt :) największe wrażenie zrobiły te piękne dziewczyny w mundurach...reszta sprzętu to złom.

Tomasz Truskawa
wtorek, 9 maja 2017, 17:10

Może to nie przejaw stagnacji ale wskazanie na kierunki zainteresowań. Nie było Brygady Piechoty Morskiej z Krymu (tylko - o ile pamiętam skromna reprezentacja pułku artylerii) za to była reprezentacja z Arktyki i Syrii.

Daniel
wtorek, 9 maja 2017, 17:08

Nie wiem po co ta lekka szydera w tekście. Pokazali to co mają, a mieli to i rok temu. Mają tego sporo, więc pokazują. U nas jakoś nikt się nie krzywi, gdy rok po roku wyjeżdża Leopard 2 na defiladzie i rozpadający się Twardy, którego dwa dni wcześniej odmalowano, aby ładnie wyglądał dla dzieci. No i oczywiście klasycznie Rosomak, rok w rok, zapewne nawet ten sam egzemplarz. Trzeba doceniać wroga, a nie z niego szydzić.

loki
środa, 10 maja 2017, 00:26

Daniel, ale zapomniałeś że to nie Polska próbuje się kreować na mocarstwo światowe tylko Rosja.

twardy
wtorek, 9 maja 2017, 19:08

dlaczego wroga ? Ruscy maja swoja wizje, my swoją. My im nie zagrażamy - niech sie lepiej za n10lat szykują na chińczyków...

Veritas
piątek, 12 maja 2017, 20:58

Samoloty wojskowe na pokazach lotniczych muszą lecieć co najmniej 500 m pod podstawą chmur. W dniu 9 maja 2017 roku nad Moskwą miejscami chmury znajdowały się na wysokości zaledwie 150 m i ponadto okresowo padał deszcz ze śniegiem. Wobec powyższego zadecydowały względy bezpieczeństwa i po raz pierwszy w historii odwołano lotniczą część Parady Zwycięstwa w Moskwie...

no tak
sobota, 13 maja 2017, 03:23

Tylko skąd te chmury? W poprzednich latach 8. maja często była zima a 9-tego nagle słoneczna dobra pogoda. Zrzucenie setek czy tysięcy ton chemikaliów na chmury kosztowało sporo, ale widocznie były na to pieniądze.

rggv
wtorek, 9 maja 2017, 23:47

wcześniej zawsze rozpędzali chmury nad Moskwą.

jarek
wtorek, 9 maja 2017, 23:43

Parada mniejsza bo nie mają się co napinać. Plan na ten rok przewiduje stagnację - nie będzie nowej wojny. O brak kasy to wy się nie martwcie. Kreml mleko niemowlakom odstawi, jak będzie trzeba, żeby na paliwo było.

Obywatel RP
środa, 10 maja 2017, 12:11

To bardzo smutne, że w Polsce obecnie już praktycznie nie obchodzimy Dnia Zwycięstwa... Czyżby wynikało to ze specyficznie pojmowanej, a faktycznie narzuconej tzw. politycznej poprawności?

werewf
poniedziałek, 15 maja 2017, 10:56

Polska była w krajach które przegrały II WŚ. Wywołaną przez Rosję i Niemcy. Ucz się historii

Marek
czwartek, 11 maja 2017, 12:01

A z jakiej racji Polska miałaby obchodzić dzień zwycięstwa ? Polska przegrała wojnę. Dzień zwycięstwa mogą obchodzić Rosjanie, Amerykanie, Brytyjczycy bo Francuzów nie zaliczam, oni również wojne.

Polanski
środa, 10 maja 2017, 18:50

Obywatel, obywatel. A narodowość? Nie świętujemy, bo nie My tę wojnę wygraliśmy. Co mamy świętować?

Macorr
środa, 10 maja 2017, 15:54

O czym ty piszesz? Jedna okupacja zamieniona na druga (choc lżejszą), za którą zapłaciliśmy potężna danine krwi... skończmy ze świętowaniem porażek, bo dla nas niestety zakończenie 2 wś to porażka.

cynik
środa, 10 maja 2017, 14:07

Nie obchodzimy, bo nie odnieśliśmy żadnego zwycięstwa...

Teodor
środa, 10 maja 2017, 16:58

72 komentarze i tylko 2 posty o T-14 armata! W ub. roku na forum defence24.pl była cała dyskusja nt. możliwości tego produktu made in Russia. Chciałem coś poczytać na ten temat z zakamarków, które są w stanie przejrzeć czytelnicy i znawcy tego forum, a tutaj takie rozczarowanie... Czyżby jednak T-14 okazał się jedynie partią informacyjną i to nawet nie w ilości 100 sztuk jak szacowałem? Analizując kwestie uzbrojenia II WŚ przysłaną przez Aliantów do ZSRR muszę stwierdzić, że jakąś część tych wynalazków stanowiły czołgi wycofane z armii brytyjskiej, pewnie dlatego na defiladzie wystawiono czołgi T72B3. Jak widać ekonomia dalej robi swoje wbrew oczekiwaniom entuzjastów i teoretyków wojskowości. I niezależnie od tego ile wodotrysków i wodogrzmotów będą miały pojazdy wojskowe - każdego zastosowania - to należy wydać na nie pieniądze. A te niezależnie od technologii drukarskich, wcześniej czy pózniej sprowadzają się do jedzenia. Tutaj niestety nie da się już nikogo oszukać, chociaż podobno jest patent, aby D... jadła trawę po kilku dniach! Pozdrawiam zaspanych komentatorów możliwości T-14 armata.

Teodor
czwartek, 11 maja 2017, 12:00

W związku z brakiem komentarzy pozwolę dopisać nt. T72B3. Nawet jak Rosjanie posiadają 100 tys. czołgów różnej maści i zakładając załogę 3 osób, to potrzebują do nich zaledwie 300 tys. członków załogi i może drugie 300 tys. jako zapas mobilizacyjny, gdyby czołg miał większą perforacje, a dalej jezdził i nie wybuchł! To nie jest dla nich dużo, a 700tys. bezpowrotne straty własnych żołnierzy przy zdobywaniu Berlina w 1945r. pokazują, że nie liczą się z tymi załogami T72B3! Swoją drogą ciekawe czy w Rosji obowiązuje jakiś recykling surowców, choćby militarnych stojących gdzieś w lesie. Poważnym ograniczeniem mogą być natomiast możliwości ekonomiczne utrzymywania tych czołgów, który może przekraczać koszt utrzymania ich załóg.

benq
wtorek, 9 maja 2017, 21:23

Widzę regres, podczas poprzednich dwóch parad jechało 7 T-14, dzisiaj tylko 5. Czyżby te dwa brakujące czołgi nie wytrzymały testów poligonowych ?

Riddler
środa, 10 maja 2017, 14:33

Techniki wojskowej w samym mieście było więcej, np. atomówek było 3, ale w obwodzie była jeszcze jedna. Co do T14 naliczyłem ich 7, ale na głównej paradzie było, tak jak piszesz, 5.

zachariasz dorożyński
środa, 10 maja 2017, 10:37

Złe warunki pogodowe nad Moskwą, mhmm... należałoby się zastanowić po co Rosja utworzyła bazę na Arktyce, dlaczego inwestuje gigantyczne pieniądze w rodzime rolnictwo. Posiadając bazę w takim miejscu globu łatwo jest wpływać na pogodę w europejskiej części Rosji i w ogóle w Europie (fronty arktyczne), zwłaszcza w newralgicznych momentach wzrostu wegetacyjnego, można spuścić na dany kraj klęskę nieurodzaju a na inny (czytaj:swój) urodzaj. Tyle że rosyjscy pogodotwórcy nie ze wszystkim sobie radzą najwyraźniej ale próbują , próbują

Rafal
środa, 10 maja 2017, 12:24

Latac przy zlej pogodzie nad pustkowiem to nie to co samo co nad mocno zurbanizowanym i zaludnionym terenem, co by bylo gdyby taki Tu-160 mial awarie?

ktos
środa, 10 maja 2017, 11:37

no skoro tak latwo kierowac pogoda to po co wogole rozwijaja armie? Przeciez wystarczy ciagle zzsylac na europe kleski nieurodzaju. Chyba sie kolego nieco zapedziles z ta latwoscia sterowania pogoda.

Polak
poniedziałek, 22 maja 2017, 17:26

Doktryna obronna roSsiji to realnie prowokacja i prewencyjny atak.. :-)

która to rzesza?
wtorek, 9 maja 2017, 19:59

Strach patrzeć. Parada upamiętniająca triumf zła, najeżona bronią skierowaną również w nas.

nieprawda
środa, 10 maja 2017, 13:13

Co ty wygadujesz? W operacji berlińskiej brało udział 200 tysięcy Polaków. To największa ilość Polaków z bronią w ręku w dziejach naszej znanej historii.

cynik
środa, 10 maja 2017, 10:03

Nie wiedziałem, że w Rosji mają Hitlerjugend.. znaczy Junarmię...

xawer
środa, 10 maja 2017, 12:10

Miałem takie same skojarzenie:-) Wyjątkowo skromnie, bez nazwiska Putina w nazwie(i tak pewnie będą ich nazywać np. mołodcy putina). Zawsze się dziwię, że nie ukręcą sobie głowy przy salutowaniu:-))

Veritas
środa, 10 maja 2017, 12:00

Jak widać, to niestety nie wiesz także wielu innych ważnych rzeczy... Cy wiesz, czym jest Jugendamt? To niemiecki Urząd ds. Zarządzania Młodzieżą, który odbiera rodzinom dzieci. Jugendamt powstał w czasach hitlerowskich Niemiec i ponosi odpowiedzialność za uprowadzenie w czasie II Wojny Światowej ponad 200 tys. polskich dzieci, które w większości nigdy nie wróciły do Polski (tylko około 10% z nich odnaleziono). Warto wspomnieć, że w "demokratycznych" Niemczech w 1952 roku Jugendmat zniszczył ich akta osobowe...

Urko
środa, 10 maja 2017, 11:46

Szkoda, że nie widziałeś telewizyjnego programu w którym pokazywano szkołę dla dziewcząt w której na jednych zajęciach 12 letnie smarkule uczyły się gotować pierogi (to się u nich inaczej nazywa) a na następnych rozbierania i składania kałasznikowa. Podobno dobra żona powinna wiedzieć jak to się robi...

pk79
środa, 10 maja 2017, 09:54

I to jest PARADA .

yaro
środa, 10 maja 2017, 09:49

Stwierdzenie stagnacja jest na na wyrost. Proponuje porównać ile nowych typów uzbrojenia wprowadziła Rosja a ile wprowadziło NATO. Można powiedzieć, że w takim porównaniu NATO to obraz nędzy i rozpaczy. Nie widziałem jeszcze państwa które by co roku pokazywało nowe uzbrojenie bo nikogo na takie tempo nie stać. Ja rozumiem, że wszyscy chętnie by zobaczyli najnowsze pociski hipersoniczne ale to chyba nie ma takich głupców którzy by to pokazali. Obraz jaki został pokazany na defiladzie mówi jedno --- mamy nowoczesną armię czy to sie komuś podoba czy nie.

Teodor
środa, 10 maja 2017, 17:07

Możliwe, że uzbrojenie NATO posiada uniwersalną skorupę, a bebechy wymienia się rutynowo, nie tworząc zbędnego marketingu w postaci parad wojskowych, to raczej domena republik bananowych gdzie świecące odznaczenia i biały odcień mundurów, otoków i felg etc. są zauważalne na pierwszym planie. Chińczyków trudno nazwać republiką bananową, ale jak widać ciągnie się za nimi jak smród to malowanie felg na biało. Możliwe, że wszystkie te kraje mają niedopracowaną technologię antykorozyjną i po zimie należy pomalować to co gnije! Kiedyś przejeżdżałem przez niewielkie polskie miasteczko gdzie krawężniki dosłownie w całym mieście pomalowano na biało. Brzydko to nie wyglądało, ale to trochę takie zamalowywanie brudu.

fkfofofkfkfi
środa, 10 maja 2017, 11:20

Prawda, dzieje się u nich, ale de facto T-72B3 nadal w porównaniu do np. Leo-2a5 jest gorszy, więc bez podniety.

rozczarowany
wtorek, 9 maja 2017, 19:28

Ruskich nie stać już nawet na defilade lotnicza, nie najlepiej to świadczy o Rosji.

tak tylko...
środa, 10 maja 2017, 09:15

Nie co wstydliwym dla Rosji faktem jest kwestia ich zaangażowanie w walkę, ale pod niemieckimi sztandarami. Rosyjscy historycy szacują, iż w szeregach Wehrmachtu i SS było ok. 1,8 miliona Rosjan! (wliczając w to tzw. Hilfswillige). Wojna ojczyźniana, to śmierć milionów Czerwonoarmiejców, ale i mit stworzony przez rosyjską propagandę. Tak na prawdę, to dla dużej liczby Rosjan było obojętne po której stronie walczą. Zapewne w odwecie pojawią się krytyczne wpisy o Polakach, to uprzedzam - jedynie dwie nacje nie walczyły pod swoimi sztandarami po stronie Niemiec: Polacy i Żydzi...

lepsze tak tylko...
środa, 10 maja 2017, 12:30

A 140000 Żydów walczyło w Wermachcie... Hitler nawet wydał rozkaz zakazujący prześladowania ich rodzin... A ile były żydowskich kapusiów w Gestapo! Jeden potrafił wydać w Polsce więcej Żydów niż wszyscy polscy donosiciele razem wzięci! Więc czego ma dowodzić twój wpis? Wstydliwe i ukrywane to są kontakty bankierów USA, jak dziadzio Bush, z SS, trwające przed IIWŚ, w trakcie i po IIWŚ oraz ich udział (niedarmowy) wraz z poprzedniczką CIA w transferze kasy SS do Argentyny.

cynik
środa, 10 maja 2017, 12:25

Bardziej wstydliwy niż ROA i "hiwisi" był chyba sojusz z III Rzeszą i Traktat o granicach i przyjaźni III Rzesza-ZSRR zawarty 28.IX.1939r. Z tymi Polakami to nie tak do końca - najpierw Niemcy nie byli zainteresowani w ogóle polskimi kolaborantami deklarującymi chęć współpracy [patrz: N.O.R., "memorandum lizbońskie"], potem im nie wypaliło z góralami Krzeptowskiego i dopiero w 1944 jak wszystko się waliło to próbowali stworzyć "polski Wehrmacht" ale specjalnego odzewu nie było [700 (?) ochotników], ale chyba nie występowali jako jednolita formacja i byli wykorzystywani do zadań pomocniczych i dywersji.

tylko tak ...
środa, 10 maja 2017, 11:56

to może sprawdź sobie ile w wermachcie służyło polaków i obys sie nie zdziwił ....

Wysmiewacz ruskiej techniki lotniczej
wtorek, 9 maja 2017, 19:26

Czyli wszystko jasne, ruscy nie pokazali samolotów, bo takie złomy to śmiech pokazywać. Zła pogoda ?..akurat :) po prostu brak kasy na paliwo i brak dobrych samolotów, i mamy przyczynę odwołania pokazu lotniczego.

Pytanie
wtorek, 9 maja 2017, 19:23

Ten Kurganiec to ma z boku "pływaki" czy pancerz reaktywny?

Da
środa, 10 maja 2017, 08:34

Jeśli SZ Rosji są w tytułowej "stagnacji" to jak nazwać sytuację SZRP - regres?

As
środa, 10 maja 2017, 07:54

Modlić się jedynie można, aby i nasze wojsko dotknęła taka stagnacja

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama