Państwo płaci za krajowe technologie. "Sprzęt zza granicy zgodnie z prawem"

11 września 2015, 16:53
zwiadowcy
Foto: st.szer. Krzysztof Gasiewicz

Nie milkną echa kontrowersyjnej decyzji MON o wyborze izraelskich robotów firmy Roboteam, w postępowaniu odrzucając ofertę Przemysłowego Instytutu Automatyki i Pomiarów. Zdaniem resortu obrony nie znaczenia czy sprzęt kupowany dla wojska powstawał ze środków budżetowych czy nie. Minister Mroczek zasłania się ustawą Prawo Zamówień Publicznych, ale problem nie został rozwiązany.

Pod koniec lipca br. Inspektorat Uzbrojenia zdecydował w postępowaniu na zakup 50 robotów zwiadowczych pod kryptonimem Tarantula o wyborze izraelskich systemów typu MTGRR, dostarczonych przez Reago Group Sp. z o.o. W postępowaniu, ocenianym w 85% pod kątem ceny i 15% kryterium technicznego otrzymała 85 punktów.

MON nie uznał natomiast za najkorzystniejszą oferty polskiego Przemysłowego Instytutu Automatyki i Pomiarów PIAP (otrzymała 81,96 punktów). PIAP od lat rozwija technologię robotów. Sprzedaje swoje produkty zarówno w kraju, jak i za granicą – trafiały między innymi do Szwajcarii, Hiszpanii czy Arabii Saudyjskiej.

W odpowiedzi na interpelację posła Jerzego Polaczka, sekretarz stanu w MON stwierdził: „nie ma znaczenia czy robot zaoferowany przez Przemysłowy Instytut Automatyki i Pomiarów z Warszawy został opracowany z wykorzystaniem środków budżetowych". W odpowiedzi na interpelację trudno jednak dopatrzyć się jednoznacznego stwierdzenia, czy odrzucony system został stworzony z wykorzystaniem środków budżetowych, czy też nie - choć takie pytanie zostało wprost, jako pierwsze, zadane w interpelacji.

Minister Mroczek podkreślił, że postępowanie zostało przeprowadzone zgodnie z przepisami Prawa Zamówień Publicznych, gdyż nie zidentyfikowano podstawowego interesu bezpieczeństwa państwa. Według sekretarza stanu w MON ustawa PZP "w sposób jednoznaczny" definiuje sposób postępowania zamawiającego.

Poseł Polaczek zwrócił się również z zapytaniem w jaki sposób szef MON zamierza zapewnić kontrolę nad technologią bezzałogowych robotów (również w odniesieniu do ich modernizacji czy integrowania z innymi systemami) sytuacji rezygnacji z wykorzystania rozwiązania przez polski podmiot.

Minister Mroczek stwierdził, że w ramach procedury nie zamierzano pozyskać na potrzeby resortu obrony technologii, w tym dokumentacji konstrukcyjnej, do produkcji seryjnej robotów, a jedynie pojazdy wraz z zabezpieczeniem części i serwisu w oparciu o punkt znajdujący się na terytorium Polski. Resort nie zdecydował się więc na rozwój technologii produkcji (w oparciu o program Tarantula), choć systemy bezzałogowe są uznawane za jeden z najbardziej perspektywicznych obszarów sprzętu wojskowego, a krajowy przemysł dysponuje znacznym potencjałem w tym zakresie.

W treści interpelacji zapytano m.in. o wpływ decyzji MON na rozwój PIAP, koszty jakie zostaną poniesione przez polskiego podatnika z powodu wyboru zagranicznego dostawcy, korzyści dla krajowego przemysłu obronnego oraz powody wyboru zagranicznej oferty w sytuacji dostępności propozycji uznanego, polskiego podmiotu zajmującego się opracowywaniem i wytwarzaniem tej klasy systemów.

Sekretarz stanu w resorcie obrony stwierdził również że wybór oferty w trybie konkurencyjnym zgodnie z obowiązującym systemem prawnym „nie może mieć wpływu” na statutową działalność PIAP. Natomiast rozwój własnych technologii Instytutu jest „suwerenną” decyzją. Koszty określono jako zgodne z ofertą wybranego wykonawcy (czyli Reago Group). Przypomnijmy, że zawarta 31 lipca br. umowa miała wartość 14,8 mln PLN. W wyjaśnieniach MON trudno jednak doszukać się informacji, czy wybór izraelskich robotów nie wpłynie na utratę funduszy przeznaczonych wcześniej na prace rozwojowe, oraz "wypływ" środków z systemu podatkowego (w stosunku do złożenia zamówienia u polskiego wykonawcy).

Resort obrony nie podjął więc działań w celu wsparcia PIAP – pomimo, że rozwiązania Instytutu były wcześniej wysoko oceniane, również na rynkach zagranicznych, a sama oferta spełniała SIWZ (otrzymała jedynie niższą ocenę). Z odpowiedzi nie wynika wprost, w jaki sposób ma zostać zabezpieczona integracja z krajowymi systemami czy ewentualna modernizacja robotów. Działania MON budzą więc wiele znaków zapytania tak w zakresie polityki przemysłowej, jak i możliwości rozwoju pozyskanych systemów.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 50
Reklama
Zdegusto
piątek, 11 września 2015, 23:55

Gdyby tylko chodzilo o ten przetarg moznaby sie spierac. Symptomow bylo juz jednak tyle ze na samoistne wyzdrowienie chyba nikt juz nie liczy , teraz pozostalo liczyc na nowego lekarza za dwa miesiace, potem nowy rewizor , klucznik moze byc stary.

gg
piątek, 11 września 2015, 23:24

Co raz wiekszy smród w mon

Zdesperowany
piątek, 11 września 2015, 22:51

Mam nadzieję, że ta zaraza wreszcie bedzie unieszkodliwiona 25-10. Co my mamy za karykatury w rządzie. Przecież to nie tylko nie Polacy ale obca agentura, działająca na rzecz nie polskich podmiotów i dla własnej kieszeni. Otrzymują za kontrakty wpływy na tajne konta. Trzeba pobudować wiecej więzień, i od przyszłego roku zaczęć kanalie zamykać. To już przekracza ludzkie obywatelskie wytrzymałości. To jest wroga agentura.

Rozgoryczony
sobota, 12 września 2015, 08:47

Z bólem - ale popieram - tylko dlaczego nie można odszukać tych tajnych kont (ano dlatego że to wierchuszka...)

Bla
piątek, 11 września 2015, 22:02

Patologią PO zaszła tak daleko że kupowanie sprzętu z Izraela zaczynam uznawać za normę a wspieranie polskiego sprzętu za ewenemet. #Jeszczemiesiac

rabarbarus
niedziela, 13 września 2015, 14:06

A ile to jeszcze sprzętu izraelskiego kupiło MON?

becks`a
piątek, 11 września 2015, 21:54

Zastanawia mnie tylko fakt dlaczego świat robi jeszcze z Izraelem interesy po tym jak przehandlowali kody od gruzińskich dronów. Toż to powinna być śmierć biznesowa tak samo jak śmiercią towarzyska jest podawać gościom zatrutą rybną sałatkę.

ateista nowego rodzaju
niedziela, 13 września 2015, 17:32

Domagam się rozdziału Fundacji Batorego od państwa!!!

Xav
piątek, 11 września 2015, 21:10

A kto z komentujących miał praktyczne doświadczenia z zamówieniami publicznymi ?! Wydaje Wam się, że można tak po prostu napisać, że coś ma być produkowane w Polsce, przez Polską firmą i gotowe?! Zamiast pisać bzdury o antypolskości lepiej się zastanowić dlaczego wciąż decyduje cena (wymagania techniczne to tylko 15% oceny)? Dlaczego np. w Niemczech wybiera się drugą ofertę, jaka tą która jest bardziej realna, i trudniej być drugim niż pierwszym więc o przekręt trudniej!

pacodegen
sobota, 12 września 2015, 10:46

doobre, miałem oczywiście i to baaardzo dużo! Publicznie napiętnowany, sądzony, ale nie dający się wszelkim oszczercom i oskarżeniom! Po latach nikt nie powiedział przepraszam. Normal w naszym kraju, ale właśnie takie pieski, których na tym portalu zbyt dużo, które najwięcej szczekają i oskarżają są najgorsze, niezwykle zajadłe, a przy tym nic nie wnoszące, nie mające nic do powiedzenia, podpowiedzenia. Jedynie pomówienia. A do rzeczy, CCC, to bzdura Klicha, to bzdura prowadząca do aukcji elektronicznych, których wreszcie zaniechano. Zawsze byłem zwolennikiem założenia, że cena nie powinna ważyć więcej niż 50%! Powyżej, to czysta spekulacja, prowadząca do nieprawidłowości! A przecież w niektórych przetargach cena wynosiła nawet 100%!!! Kupując uzbrojenie nie wolno marginalizować parametrów technicznych, gwarancji, logistyki itd. Coś tu nie gra!!!

No Doubt
sobota, 12 września 2015, 08:27

A co PO zrobiło żeby zmienić ten chory system zamówień publicznych, po za tym że mówiło że go zmieni, że kryterium najniższej ceny nie będzie już kluczowe, że będą wspierać polskie podmioty i co?

dlaczego?!
sobota, 12 września 2015, 08:03

Kolego, swoim komentarzem tylko potwierdziłeś, że obca agentura rządzi w Polsce! Jednym z takich przykładów jest właśnie procedura zamówień publicznych. Od lat wszyscy mówią, że zła, ale NIKT nic nie robi aby ten stan rzeczy zmienić!!!

TT
piątek, 11 września 2015, 23:52

Jedyny rozsądny komentarz.

MK
sobota, 12 września 2015, 15:42

Do wszystkich wrzeszczących, że trzeba kupować tylko polskie produkty, wspierać polskie zakłady zbrojeniowe. Kupiono "Dziki", i co? Polscy żołnierze muszą mieć sprzęt DOBRY, i to oni powinni decydować czym mają walczyć. Jeżeli sprzęt zagraniczny jest lepszy, to trzeba kupować zagraniczny. Jeżeli polski i zagraniczny są porównywalne, to oczywiście polski.

Li
sobota, 12 września 2015, 23:00

Sam sobie zaprzeczasz. Twoje ostatnie zdanie jest tego dowodem... MON kolejny raz popełnił nie błąd a WIELBŁĄD. A pan Mroczek? Nie ufam temu panu. Pozdrawiam - patriota (nie wrzeszczący).

Sido
piątek, 11 września 2015, 21:01

PIAP znany jest z tego ze oferuje sprzet za ceny z sufitu.Co nie zmienia faktu ze wybrano oferte zagraniczna wcale nie lepsza a tansza spolki ktora powstala tylko po to zeby wygrac przetarg.Sprawe powinno zajac sie ABW.

z prawem
piątek, 11 września 2015, 21:01

Co z tego, że jest to zgodne z prawem. Zgodnie z prawem również można by wybrać polski produkt.

Kasjan
piątek, 11 września 2015, 20:57

Kolejny przykład że rząd Polski (Po-Psl)działa na szkodę kraju .Dlatego służby specjalne podsluchiwaly rządzących ,żeby pokazać społeczeństwu kto rządzi w kraju.

rabarbarus
piątek, 11 września 2015, 21:53

Służby nie są od uświadamiania społeczeństwa. Źle się dzieje, kiedy służby biorą się za uświadamianie, zamiast zajmować się tym, do czego zostały powołane. Kreują wtedy politykę i wpływają na procesy demokratyczne, podczas to one powinny być kontrolowane przez demokratycznie wybieranych przedstawicieli społeczeństwa. Na szczęście cała akcja z podsłuchami jest nieco bardziej skomplikowana niż sobie to wyobrażasz.

7W
piątek, 11 września 2015, 20:49

Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze (te w prywatnych kieszeniach).

as
piątek, 11 września 2015, 20:24

no cóż ,przynajmniej wiadomo kim są wybierający

Gość
niedziela, 13 września 2015, 13:40

Cyrk.

Realista
sobota, 12 września 2015, 12:50

Nie wiem czy nasza konstrukcja była lepsza od izraelskiej czy nie - znam natomiast z autopsji proces pozyskiwania takiego sprzętu. Nie stawiałbym pod pręgierzem MON za to, że nie kierował się interesem polskiego lobby przemysłu obronnego a kierował się interesem wojska. To PIAP ma zrobić coś co bedzie funkcjonalne i potrzebne dla wojska. Ostateczna ocena nalezy do użytkownika i tu pewnie nasi saperzy też brali udział w wyborze oferty. Jeżeli produkcja izraelska różniła się choćby ergonomią to jestem za nią. Nie wiemy jaka była różnica w cenie obu produktów. Powiem tylko tyle, że ostatnio podczas jednego z ćwiczeń zagranicznych nasi żołnierze byli zmuszeni do zakupu od Amerykanów tak bardzo zaawansowanych elementów jak amunicja ślepa kal. 5.56mm do naszych Beryli - wstyd jak nic. Przy czym okazało się, że cena amunicji amerykańskiej była o połowę niższa od tego co dyktuje nam krajowy, patriotyczny dostawca. Gdzieś mam taki patriotyzm, gdzie nasze przedsiębiorstwa uwłaszczają się na wciskaniu do armii sprzętu tylko dlatego, że on rodzimy. Wojsko Polskie nie zostało stworzone po to, żeby PGZ miała klienta - co do idei było na odwrót. Wiec niech waleczni związkowcy i konstruktorzy zakasają rękawy przy stołach kreślarskich, w kontakcie z armią i przy taśmie produkcyjnej a nie tylko płaczą jaką to cierpią niedolę. Nasz przemysł chce być innowacyjny to niech myśli systemowo. Nie jest filozofią wymyślić robota - filozofią jest wymyślić takiego robota, którego bedzie można wykorzystać w walce a nie na pokazie przed fabryką.

Tomek
niedziela, 13 września 2015, 12:14

zeby inwestowac w dzialy R&D trzeba miec srodki - ktore w obecnym ukladzie sa inwestowane w przemysl zagraniczny, ktory inwestuje w dzialy R&D.

malkontent
sobota, 12 września 2015, 21:16

Właśnie raban jest o to że PIAP zrobił dokładnie według wymagań wojska a MON zmienił je zupełnie przypadkiem na takie jakie pasowały konkurencji :) Importujmy wszystko, ale będziemy potęgą.

KriS
sobota, 12 września 2015, 14:08

Pełna zgoda! Niech polskie zakłady zaczną ustalać w przetargach kwoty "rynkowe", a nie kalkulujące w kwocie wsparcie lub oczekiwane apanaże, licząc na "patriotyczne" nastawienie dojonego płatnika.

Tomek
niedziela, 13 września 2015, 12:09

Bzdura. Jest to zwykle wyprowadzanie pieniedzy podatnikow a odpowiedz MON jest OBURZAJACA. To brzmi: "my jestesmy specjalistami i wara Wam od naszych decyzji". Otóż nie Panowie i Panie z MON. Wy dysponujecie naszymi pieniedzmi i chcialbym, aby każda decyzja byla podejmowana w interesie Polski. A wiec moje / nasze pieniadze powinny trafiać do polskich przedsiebiorstw, aby te mogly rozwijac swoje technologie i w przyszłosci zaoferowac lepszy sprzet. A durny argument ze o 4 punkty lepsza oferta jest znacznie lepsza technologicznie mozna sobie w buty wsadzic (za 3 lata beda nowe rozwiazania i wtedy znowu kupia nowe roboty od zagranicznego podmiotu, bo polski przemysł ponownie nie miał pieniedzy na opracowanie nowych rozwiazan bo "specjalisci" wyprowadzili pieniadze polskich podatnikow za granice? Bardzo bym chciał, aby kazda taka transakcja byla uwaznie analizowana przez ABW - kto personalnie na decyzjach o danym zakupie skorzysta. Bo na pewno w dlugiej perspektywie nie wojsko i nie polskie panstwo.

KRISKROS
poniedziałek, 14 września 2015, 10:30

Inspektorat wydał oświadczenie w tj kwestii.. pfff. wstydzilibysie cos takiego napisac po prostu dbają o własne interesy ... ENDE ....

amok
piątek, 11 września 2015, 18:50

ludzie jak maja się rozwijać nasze technologie jeżeli bezmyślność decydentów rysuje chmury na niebie piap robi naprawdę przyzwoita klasę swiatowa a ta decyzja jest niezrozumiała niech mi pokaż jak żydzi kupuja rzeczy spoza Izraela opcji takiej nie ma!!!!!!!!!

Antykomunista!!!
piątek, 11 września 2015, 18:36

nie kupowac NIC od Zydow nawet za pol ceny, dali Ruskim kody podczas wojny z Gruzja = sa niewiarygodni i nie nalezy ryzykowac... Wg mnie agentura i chciwosc kieruja przy wyborach uzbrojenia w Polsce; jedyny sposob to zamawiac polskie, a potem stopniowo to udoskonalac - jestesmy biedni i liczmy na siebie samych!

rabarbarus
piątek, 11 września 2015, 18:27

Kiedy kupowany jest polski sprzęt, czytuję komentarze, wedle których MON dotuje związki zawodowe i nierentowne fabryki kosztem jakości sprzętu dla naszych żołnierzy. Kupuje się byle co, za duże pieniądze - grunt, że polskie. Kiedy jakiś przetarg wygra zagraniczna firma czytam komentarze o tym, jaki to wspaniały sprzęt produkowany jest w Polsce, ale obca agentura w polskim rządzie woli finansować obcych. Ze szczególnym uwzględnieniem Żydów i Amerykanów (choć na razie izraelskie mamy tylko Spiki, a amerykańskie tylko F16). To jak to jest?

rumtumtum
niedziela, 13 września 2015, 18:54

@rabarbarus To jest Polska kolego :) nigdy, nikomu i w niczym nie dogodzisz. Zawsze będą malkontenci. Inna sprawa, że jak się w coś władowało pieniądze na badania i wyszedł (dobry?) produkt to może trzeba było to zamówić.

mario
niedziela, 13 września 2015, 11:04

Zanim tłuste misie w Polskiej zbrojeniówce coś wyprodukują to w momencie wejścia jest tak nowoczesne jak wóz drabiniasty w epoce samochodów .

expert
sobota, 19 września 2015, 00:03

Jest klauzula BP (bezpieczeństwo państwa) z której korzystają takie państwa jak USA, Francja, Niemcy, Anglia i kupują bez ograniczeń sprzęt z własnych zakładów zbrojeniowych. Można ją zastosować w Polsce.

sorbi
piątek, 11 września 2015, 18:22

O wyborze izraelskiej oferty Zadecydowała mniejsza cena? A może wystarczyło dodać rządowej -PO-wsko-PSL-owskiej kasy żeby powetować "Straty" MON-u??? ? W internecie dzisiaj czytamy: "że Ewa Kopacz realnie zaczęła liczyć się z oddaniem władzy w ręce PiS. Namacalnym dowodem na to jest projekt budżetu państwa na 2016 r." "Wśród budżetowych zapisów znalazła się pozycja zabezpieczająca interesy prominentów Platformy Obywatelskiej. To tzw. rezerwa przeznaczona m.in. na zwiększenie wynagrodzeń przeznaczonych na wypłaty wynagrodzeń dla osób odwołanych z kierowniczych stanowisk państwowych. Jej wysokość w zeszłym roku wynosiła raptem kilka milionów złotych. Teraz zwiększyła się trzykrotnie - aż do 14 mln zł!" - czytamy na se.pl Niech PO doda te 14 mln zł i może wystarczy na zakup polskich robotów? Jak jest mało, to niech sięgną do PO-wskich kieszeni swoich pracowników rozbuchanej nepotystycznej administrcji. Tak bardzo MON chce oszczędzać, że w 2013 roku oddało 3mld 200mln zł, a teraz "żydzi" na polskie produkty o lepszych parametrach? A może chodzi znowu o "koperty" pod stołem? Nikt chyba tak dobrze nie zapłaci jak panowie z Izraela - stać ich i na szantaż i na łapówy.

Gość
piątek, 11 września 2015, 17:46

Od dawna widać dwuznaczność MON w działaniach na rzecz modernizacji.

KUKUŁKA
piątek, 11 września 2015, 17:44

no to pozamiatane ... dzisiejsi decydenci z MON wiedząc że ich czas się kończy" ich i ich dworów " ..zostawili dla przyszłych "kukułcze jajko" ....nasuwa się pytanie czy chodzi o interesy polskie czy obce czy ci ludzie którzy "decydują" ... ich celem jest nachapać się ...a" interes Polski" to metoda na ustawienie się i w ramach "życzliwości " dostaną stanowiska lub udział w firmach gdzie byli "życzliwi" ...wiem zaleciało sarkazmem czy polskością .....kiedy "stajnie Augiasza" w tym kraju będą czyste...kiedy w tym kraju powstaną normy prawne i etyki ..że "DOBRO POLSKI PONAD WSZYSTKIM" tym bardziej że produkt polski który oferowała nasza firma jest na poziomie światowym a nie jakiś bubel ..ach jo.."smutek mnie obrósł kamieniem i trwam wspaniale żałobny kto ja jestem Polak co jeszcze ma nadzieję"

bartol_77
piątek, 11 września 2015, 17:33

wielokrotnie czytałem wypowiedzi ministra Mroczka po wyborze rzekomo najkorzystniejszych ofert zagranicznych i jedno z nich przebrzmiewa najbardziej, Pan Minister zasłaniając się prawem zamówień publicznych uzasadniając wybór jest albo bardzo głupi i infantylny co zresztą częste dla resortowych mózgów albo rżnie głupa bo bierze za to pieniądze

dsawq
piątek, 11 września 2015, 17:13

I do tego przypominam o sytuacji podczas wojny Gruzińsko - Rosyjskiej, kiedy żydzi sprzedali Gruzionom BSL, a chwilę później Ruskim kody do nich... Jakikolwiek zakup od żydów jest wobec powyższego jawnym działaniem na szkodę państwa polskiego.

Stelle
piątek, 11 września 2015, 17:13

Cudze chwalicie, swego nie znacie, ale jeszcze tylko miesiąc.

Polak
piątek, 11 września 2015, 17:00

"Polski" rząd opanowała antypolska, złożona z mniejszości narodowych, agentura!

B52
piątek, 11 września 2015, 20:30

Przykro mi ale ci co szykują się do objęcia władzy jeszcze bardziej są przesiąknięci mniejszościami narodowymi. Zresztą ONI już zasiedlili pałac prezydencki...

rabarbarus
piątek, 11 września 2015, 18:23

Możesz rozwinąć ten temat? Chciałbym wiedzieć więcej o tym jakie to mniejszości swoją agenturę zainstalowały w naszym rządzie.

Etniczny Polak
sobota, 12 września 2015, 10:38

Drzewo genealogiczne naszych prominentów zapewne wiele by wyjaśniło...

BUBA
sobota, 12 września 2015, 11:10

Daj sobie spokój z tego typu tekstami, bo to zaniża poziom.

pacodegen
sobota, 12 września 2015, 10:06

MON nie upatruje w zbyt wielu zakupach dla MON interesu bezpieczeństwa państwa! Może 3% zakupów tak zdefiniowano, może! Weszliśmy do UE i nie potrafimy i boimy się definiować zakupy w BP. Taka prawda. Czy PiS, jeśli dojdzie do władzy, a tu mam watpliwości, coś zmieni? Oni dzisiaj tak krzyczą, ale jak przyjdzie konkretów, będa zmuszeni dostosować się do przepisów, zwłaszcza gdy im UE walnie kary, to szybko oprzytomnieją. Poza tym te zakusy PiS by tworzyć agencję uzbrojenia zakrawają na kpiny z realiów, to odgrzewanie wręcz zepsutych kotletów, pomysł sprzed ponad 10 lat zupełnie bez sensu, tak to widzę. Można naprawić naszą zbrojeniówkę jedynie technologiami, a te uzyska się w wyniku sensownych zakupów, transferu technologii, a nie utrzymywania państwowych własności z tzw zawodowymi prezesami na czele. pozdrawiam uzdrawiaczy!

Andy
sobota, 12 września 2015, 09:40

To jest prawdziwy skandal !!! zamiast wspierać polski przemysł i rodzimą myśl techniczną to kupuje się gorszy sprzęt z zagranicy. To jest kryminalna sprawa!!!

Jarek
sobota, 12 września 2015, 08:44

Z Izraelczykami to ja bym uważał, żeby nie załatwili nas jak Gruzinów. Z drugiej strony te lobby izraelskie w Polsce wychodzi co chwila z ukrycia....

bastek44
sobota, 12 września 2015, 07:24

aresztować IU (i oczywiście rozstrzelać} za działanie na szkodę interesu Polski i współprace z zagranicznym wywiadem

Marcos
sobota, 12 września 2015, 07:17

Zamiast rozwijac tehnologię w Polsce oni niszczą potencjał naukowy i techniczny .....

Tweets Defence24