Pancerz po włosku cz. 2: czołg i BWP na kołach [ANALIZA]

25 stycznia 2021, 10:23
1024px-Cavalry_Regiment__Lancieri_di_Montebello__(8°)_Centauro_tank_destroyer
Fot. www.esercito.difesa.it
Reklama

Obok wozów gąsienicowych, włoski przemysł zbrojeniowy opracował też wozy wsparcia ogniowego Centauro I i II, zwane czasem "czołgami na kołach" (i formalnie uznawane za czołgi np. w ramach porozumień rozbrojeniowych). Doświadczenia z tego programu pozwoliły Włochom opracować wdrożony do własnej armii kołowy wóz bojowy Freccia.

B-1 Centauro/B-2 Centauro II

Założenia tego pojazdu powstały na początku 1984 roku a pierwsze prototypy badano przez niemal cały 1987 rok. Pojazd powstał przy współpracy firm Iveco (kadłub) i OTO Melara (wieża) tworzących konsorcjum Società.

Pod koniec 1989 r. zbudowano pierwszą partię 10 pojazdów a pierwsze seryjne wozy trafiły do jednostek w 1991 roku. Świadomie już na etapie formułowania wymagań zrezygnowano ze zdolności pokonywania przeszkód wodnych pływaniem. Uznano, że zapewnienie odpowiedniego poziomu ochrony balistycznej, stabilności platformy oraz jej mobilności (a co za tym idzie zastosowanie układu napędowego o odpowiedniej mocy i wzmocnionej konstrukcji wozu) spowoduje znaczący wzrost masy, przy której ww. wymóg będzie trudny do uzyskania, a korzyści z jego posiadania będą niewielkie wobec stawianych mu zadań.

image
Fot. www.esercito.difesa.it

Poza armią włoską (odebrano ostatecznie do 1996 roku 389 pojazdów z 450 zamówionych a obecnie jest w eksploatacji ok. 300) wóz ten dostarczono do Hiszpanii (84), Jordanii (25) i Omanu (10 z wieżą ze 120 mm armata gładkolufową).

Kadłub i wieża wozu wykonane są ze stali łączonej metodą spawania. Pierwotny pancerz czołowy zapewniał ochronę przed 20 mm pociskami podkalibrowymi a pancerz boczny o kalibrze do ok. 12,7 mm. W 1993 dostarczono armii włoskiej 20 kompletów ROMOR-A - dodatkowego pancerza reaktywnego w celu zwiększenia poziomu ochrony balistycznej. Dodatkowe panele pancerza (stalowego lub kompozytowego) są obecnie również oferowane dla wzmocnienia kadłuba i wieży głównie przeciw średniego kalibru amunicji ppanc. wystrzeliwanej z automatycznych armat wozów bojowych czy zabezpieczające przed wybuchem miny/IED pod pojazdem.

Sześciocylindrowy turbodiesel MTCA o mocy 382 kW/520 KM przy 2300 obr/min (moc jednostkowa 20,8 KM/t) z układem napędowym ZF 5HP-1500 umieszczony został w przedniej części kadłuba. Ma on przekładnie hydrokinetyczną ze sprzęgłem blokującym oraz automatyczną planetarną skrzynie biegów (pięć biegów do przodu i jeden wsteczny). Kompletny power-pack może być wymieniony w 20 minut. Moment obrotowy przekazywany jest do reduktora (produkcji ZF) skąd trafia do mechanizmu różnicowego. Wały układu napędowego są poprowadzone wzdłuż boków pojazdu (układ H). Masa bojowa wozu to ok. 25 ton (masa wieży ok. 5100 kg a DMC ok. 28 ton), prześwit 417 mm, prędkość maksymalna ponad 100 km/h a zasięg 800 km.

Kierowane są pierwsze cztery koła jezdne. Gdy prędkość nie przekracza 20 km/h, kierowane są również dwa ostatnie koła jezdne (skręt w stronę przeciwną) a promień skrętu wynosi 9 metrów. Hydropneumatyczne zawieszenie pozwala na uzyskanie bardzo dobrej mobilności przy różnych warunkach jazdy.

Wieża HITFACT LRF (ang. Low Recoil Force) osadzona jest w tylnej części kadłuba i charakteryzuje się stosunkowo dużą objętością. 105 mm armata gwintowana (L52, żywotność ok. 4000 strzałów), pozwala na użycie standardowej amunicji NATO (takiej jak do 105 mm armat L-7 czy M-68). Zakres jej wychyleń w pionie wynosi od -60 do +160 (niska wysokość wieży).

Stabilizowana armata, wyposażona jest w akcyjno-reakcyjny hamulec wylotowy, przedmuchiwacz i posiada maksymalna drogę odrzutu 750 mm. Szybkostrzelność do 10 strz/min. Dodatkowe uzbrojenie składa się z dwóch 7,62 mm km MG 42/59 (jeden sprzężony z armatą drugi zamontowany na wieży). Jednostka ognia do armaty 40 nabojów - 14 pociskówprzewożonych jest w wieży a dalsze 26 w kadłubie wozu. Dodatkowo na wieży zamontowano 2x4 wyrzutnie 76 lub 80 mm granatów dymnych.

Cyfrowy, modułowy system kierowania ogniem TURMS (ang. Tank Universal Reconfigurable Modular System) składa się z stabilizowanego dziennego przyrządu obserwacyjno-celowniczego dowódcy z kamerą termowizyjną III generacji (praca w systemie „hunter-killer”), stabilizowanego przyrządu obserwacyjno-celowniczego z dalmierzem laserowym i kamerą termowizyjną działonowego, cyfrowego komputerowego przelicznika balistycznego, układu automatycznego zgrywania osi armaty z osią optyczną celownika oraz szeregu czujników (m.in. prędkości wylotowej pocisku czy BITE - testowego). Przyrząd dzienny dowódcy o powiększeniu x2,5 i x10 zapewnia obserwację w elewacji od -10 do +600. Dodatkowo ma on zobrazowanie na monitorze z kamery termowizyjnej działonowego. Działonowy posiada przyrząd dzienny o powiększeniu x5 i sprzężony teleskop OG C-102 o powiększeniu x8. Na wieży zamontowany jest system ostrzegania o opromieniowaniu wiązka laserową.

150 wozów armii włoskiej dostosowano do transportu 4 żołnierzy w tylnej części pojazdu. Spowodowało to zmniejszenie jednostki ognia do armaty do 16 sztuk. Wraz z tą zmianą wzmocniono poziom ochrony wozu poprzez montaż wykładzin antyodłamkowych i zmodyfikowano też system klimatyzacji.

Centauro II

Z kolei prace nad Centauro II rozpoczęto w 2005 roku. Pierwotnie miało to być w zasadzie połączanie kadłuba poprzednika z nowym system wieżowym HITFACT 120 wyposażonym w 120 mm armatę gładkolufową/L 45 kalibrów. Taką konfigurację pozyskał Oman.

W 2009 roku powstały ostateczne wymagania wojska a umowę z CIO związaną z opracowaniem nowej generacji pojazdu podpisano w 2011 roku. Prototyp ukończono w marcu 2015 roku a w niecały rok zakończono większość z planowanych etapów cząstkowych programu. Pierwsza partia 10 wozów została zamówiona w 2018 roku. Po przejściowych opóźnieniach związanych z brakiem środków finansowych w końcu grudnia 2020 roku konsorcjum Iveco i Oto Melara otrzymało zamówienie na dostawę 96 wozów (86 w ramach zamówienia podstawowego i 10 w ramach opcji). Jeszcze w trakcie negocjacji w lipcu, gdy zakładano, że zamówienie podstawowe wyniesie 40 pojazdów a opcja 56, wartość umowy uwzględniającej także szeroki pakiet wsparcia i wydłużenie gwarancji z 3 do 10 lat szacowano na 1,159 mln euro netto. 

image
Fot.iveco-otomelara.com

Załoga pojazdu składa się z czterech ludzi – dowódcy, działonowego i celowniczego w wieży oraz kierowcy w kadłubie. Kadłub opracowano na nowo,jest częściowo samonośny typu monocoque i wykonany ze spawanej stali pancernej o zwiększonej wytrzymałości. Ponadto jego wnętrze wyłożono wykładziną przeciwodłamkową i jest on dostosowany do założenia dodatkowych płyt ceramiczno-kompozytowych (masa całości dopancerzenia to nawet 1500 kg z osłoną na wieży).

Ponadto dno kadłuba ukształtowano w formiespłaszczonego V i odpowiednio ukształtowano położenie dolnych i bocznych płyt kadłuba. interesujące jest, że  prześwit pod przedziałem bojowym i amunicyjnym jest większy niż pod resztą wozu. Środkowa i tylna część kadłuba oparta jest na ramie/wsporniku, który od dołu chroni specjalna, opatentowana płyta absorbująca część fali uderzeniowej. Wóz zaopatrzono w system ostrzegania o opromieniowaniu wiązką laserową RALM w składd którego wchodzą cztery zespoły czujników oraz osiem 80 mm wyrzutni dwuzakresowych granatów dyspersyjnych Lacroix Galix 13 oraz urządzenia Stack H3 przeznaczonego do zakłócania zapalników np. IED.

Ten kołowy pojazd opancerzony nowej generacji napędza silnik wysokoprężny FPT VECTOR 8V o mocy 705 KM przy 2100 obr./min. Ma on elektroniczny układ sterowania i hydrostatyczny smarowania, podwójny układ filtracji oraz spełnia normę Euro III. Współpracuje on z automatyczną skrzynią biegów 7HP Ecomat ZF902 ze sterowaną elektronicznie przystawką odbioru mocy. Ponadto mamy układy – chłodzenia (dwa), klimatyzacji, pneumatyczny, hamulcowy i intercoolera. Cały układ napędowy zbudowano według filozfi LRU (Logistic Replacable Unit).

System przeniesienia napędu ponownie zbudowano w sprawdzonym z poprzednika układzie H (mniejsza wysokość wozu i niżeh położony środek  ciężkośc,i co wpływa na stabilizację podczas strzelania). Rozstaw osi pierwszej pary kół wynosi 1650 mm a pozostałych po 1450 mm. Zawieszenie kół jest niezależne typu MacPherson (największy skok 320 mm).

image
Reklama

Wóz jest zdolny do jazdy z prędkością ponad 105 km/h (w terenie do 45 km/h), pokonywania brodów o głębokości 1500 mm oraz ma zasięg na drodze do 800 km. Centauro II wyposażono w elektroniczny system zarządzania oraz systemy przeciwpożarowy i przeciwwybuchowy Martec FM-200. Kierowca ma do dyspozycji dwa tryby pracy układu kierowania – drogowy (8x6x4 – sześć kół napędzanych, cztery kierowane) i terenowy (8x8x6 – osiem napędzanych i sześć kierowanych).

Nowa wieża wykonana jest z aluminiowych płyt spawanych i dodatkowych materiałów kompozytowo-ceramicznych. Jej całkowita masa bojowa dochodzi do 8780 kg a ponadto wyposażano ją w niszę amunicyjną z tyłu. W wieży oprócz 120 mm armaty gładkolufowej można zamontować 105 mm armatę gwintowaną L52. 120 jest wykonana metodą autofretażu a maksymalne ciśnienie gazów w komorze i lufie wynosi 820 MPa. Zakres wychyleń armaty w pionie wynosi od -70 do +1600. Dostosowano ją do montażu systemu programowania zapalników MDM. Wóz ma zautomatyzowany system zasilania tego działa z amunicją pierwszego rzutu wynoszącą 6 nabojów. Całkowita jednostka ognia to 31 sztuk (12 w niszy wieży).

Dodatkowe uzbrojenie składa się z 7,62 mm km (sprzężony z armatą) i zamontowanego na wieży ZSMU z 7,62 mm km lub 12,7 mm wkm/ 40 mm granatnikiem automatycznym.

W wozie zastosowano cyfrowy SKO Selex ES, pracujący w trybie hunter-killer. W jego skład wchodzi elektryczny stabilizator armaty, cyfrowy przelicznik balistyczny, układ automatycznego śledzenia celów, miernik prędkości początkowej pocisków oraz specjalny czujnik danych zintegrowane szyną CAN-Bus. Dowódca ma do dyspozycji panoramiczny przyrząd obserwacyjno-celowniczy Attila D z kamerą TV, termowizyjną i dalmierzem laserowym. Z kolei działonowy dysponuje przyrządem Lothar SD z kamerą termalną Tilde B oraz zapasowym celownikiem optycznym. Świadomość sytuacyjną poprawia system Iveco DV Vehicle Vision, czyli siedem zespołów wizyjnych oraz klasyczne peryskopy. Dowódca, działonowy i kierowca mogą też korzystać z terminali SIV, systemu dowodzenia szczebla taktycznego Larimart SICCONA.

Zastosowany system przekazywania danych został zintegrowany w siec LAN dzięki routerowi komutacyjnemu MSR-165-2U i modułowi UCR (choć mówi się o zamontowaniu ich nowszych wariantów). Wóz wyposażono w kilka radiostacji, w tym HF TURMA CNR-2000, dwie VHF Selex ES SRT-635/N SINCGARS oraz trzy UHF - ITT CENTAUR typu HCDR, VM-3-SBV typu SDR. Komunikacje wewnętrzną zapewnia cyfrowy interkom Larimart UIS-379/D. Za pozycjonowanie odpowiadają dwa odbiorniki GPS oraz układ nawigacji inercyjnej INU a ponadto istnieje możliwość zamontowania lądowego systemu IFF BTID i ASI.

Kołowy bwp Freccia

Pierwszą przymiarką do zbudowania w oparciu o Centauro kołowego bwp było posadowienie na jego zmodyfikowanym kadłubie wieży T60/70A z 60 mm armatą automatyczną. Na początku 1996 roku powstał z inicjatywy przemysłu transporter opancerzony wyposażony w dwuosobową wieżę TC-25 z 25 mm armatą automatyczną KBA i sprzężonym 7.62 mm km. Posiadał on trzyosobową załogę i mógł przewozić do 8 żołnierzy desantu. Stał się on podstawą do podpisania z armią włoską umowy dotyczącej rozwoju i produkcji zupełnie nowej konstrukcji czyli VBM (Veicolo Blindato Medio) Freccia. Pierwsze takie pojazdy trafiły do eksploatacji w 2009 roku.

image
Fot. www.esercito.difesa.it

Freccia ma trzyosobową załogę i możliwość przewozu do 7 żołnierzy desantu (w zależności od typu użytej wieży). Kadłub wozu jest praktycznie identyczny z kadłubem B-1 (dlatego czasami wóz nazywany jest Centauro VBC). Różnica dotyczy rozstawu osi, która dla tego modelu wynosi stałe 1600 mm pomiędzy wszystkim osiami.

Uzbrojenie wozu zamontowane w 2 osobowej wieży HITFIST 25+ (ang. Fire in Small Turret) składa się z automatycznej 25 mm armaty Oerlikon KBA BO2, 7.62 mm sprężonego km MG-3 i dodatkowego MG-3 na wieży. Zakres wychyleń armaty w pionie wynosi od -100 do +600. Wieża posiada masę 2350 kg (2850 kg masa bojowa). Jednostka ognia wynosi 220 pocisków gotowych do natychmiastowego użycia i 700 dalszych przewożonych w wozie. Dodatkowo na wieży zamontowano 2x4 wyrzutnie 80 mm granatów dymnych. Masa bojowa wozu to ok. 26 ton, prześwit 425 mm, prędkość maksymalna ponad 110 km/h.

Opancerzenie zapewnia odporność przeciw 25÷30 mm pociskom od przodu (poziom V+ wg STANAG 4569A) i 14.5 mm na pozostałych stronach pojazdu (poziom IV wg STANAG 4569A). Odporność przeciwminowa to poziom IIIB pod kadłubem i IVA pod kołami wg STANAG 4569 B (specjalnie ukształtowana część denna kadłuba i nowe materiały użyte na osłony). Bwp wyposażony jest w systemy przeciwpożarowy i przeciwwybuchowy.

Jedną z wersji Frecci jest bwp/niszczyciel czołgów wyposażony dodatkowo w dwie pojedyncze wyrzutnie ppk Spike MR/LR po lewej stronie wieży, oraz stabilizowany dzienno-nocny (z własnym kanałem termowizyjnym) przyrząd obserwacyjno-celowniczy dowódcy Janus. Wersja ta zachowuje standardowe uzbrojenie artyleryjskie (armatę 25 mm ze sprężonym karabinem maszynowym) i jest używana w siłach zbrojnych Włoch, m.in. w jednostkach rozlokowanych w ramach grupy batalionowej na Łotwie

Docelowo planuje się zakupić łącznie 630 bwp Freccia za 4.220 mld EUR. Przezbrajanie pierwszej z brygad w partię 249 tego typu pojazdów (w różnych wersjach) już się zakończyło. Natomiast fundusze na przezbrajanie kolejnej są przyznawane etapami - np. w grudniu 2019 zamówiono 30 wozów, z czego 25 w wersji "przeciwpancernej" i 5 w wariancie standardowego bojowego wozu piechoty.

Na bwp Freccia testowano m.in. bezzałogową wieżę Hitfist OWS 30 (ang. Overhead Weapon Station) uzbrojoną w 30 mm armatę automatyczną ATK Mk 44 i pojedynczą wyrzutnię z dwoma ppk Spike MR/LR.

Inną propozycją jest Centauro 155/39 LW bazujący na zmodyfikowanym podwoziu tego pojazdu. Wyposażono go w autonomiczną wieżę bezzałogową wyposażoną w 155 mm haubicę FH70 o długości lufy 39 kalibrów. Umożliwia ona prowadzenie ognia standardową amunicją NATO w tym m.in. kierowaną i niekierowaną typu Vulcano 155 BER i GLR/GLR-SAL. Zautomatyzowany system zasilania zapewnia szybkostrzelność do 8 strz/min. Zakres kątów podniesienia od -50 do +750 i obrotu po 150 w każdą stronę od osi wzdłużnej pojazdu. Zapas amunicji 15 szt. Gotowość do otwarcia ognia po zatrzymaniu wynosi poniżej 1 min. Nowoczesne oprogramowanie, umożliwia prowadzenie ognia pośredniego z możliwością porażenia celu serią pocisków w tym samym czasie – tryb MRSI. Załoga składa się z dwóch ludzi -kierowcy i dowódcy, którzy zajmują miejsce w przednie części kadłuba.

Powstał też samobieżny system przeciwlotniczo-wielozadaniowy 76/62 SR Draco uzbrojony w 76 mm armatę automatyczną o długości lufy 62 kalibrów a przeznaczony do walki z systemami powietrznymi, zwalczania zagrożeń typu C-RAM (ang. Counter Rocket Artillery and Mortar) czy niszczenia pojazdów i systemów walki lądowej ogniem bezpośrednim i pośrednim.

Z kolei 120 mm moździerz samobieżny wyposażony został w odtylcowy moździerz Thalesa 2R2M i może prowadzić ogień z szybkostrzelnością do 18 strz/min na odległość do 9 km pociskami zwykłymi i 12.5 km przy zastosowaniu amunicji o zwiększonym zasięgu. Otwarcie ognia następuje po 3÷5 sekundach od zatrzymania pojazdu a proces celowania jest wspomagany przez system pozycjonowania GPS i cyfrowy komputer balistyczny. Z innych wersji warto wymienić opancerzony pojazd ewakuacyjny, prototypy wozów rozpoznania skutków użycia broni ABC oraz nośnika mostu szturmowego czy wozy dowodzenia.

image
Fot. www.esercito.difesa.it

Podsumowanie

Pierwotne plany co do wprowadzenia do eksploatacji nowych wozów bojowych były duże. Ale znaczne redukcje spowodowane zakończeniem zimnej wojny a w następstwie tego ograniczenia budżetowe, czy kolejno kryzys ekonomiczny mocno je zakłóciły i w zasadzie drastycznie zmieniły.

Opracowanie i zbudowanie czołgów i bwp to duży sukces przemysłowy, ale trudno uznać to za sukces ekonomiczny. Wozy zamówione na rzecz armii Włoch (poza Centauro) nie odniosły żadnych wyników w eksporcie. Firma Iveco opracowała jednak z własnej inicjatywy - prawdopodobnie wykorzystując doświadczenia z programu Freccia pływający transporter Super AV, który w wersji 6x6 jest budowany w Brazylii jako Guarani, a we współpracy z BAE Systems został przebudowany i zaoferowany oraz sprzedany US Marines w ramach programu MPC.

Jeśli chodzi o włoskie siły zbrojne, obecne zawirowania powodują, że tak naprawdę proces ich modernizacji jest odkładany w czasie (doraźnie tylko część maszyn wykorzystywanych na misjach została zmodyfikowana). A trzeba pamiętać jeszcze o pozyskaniu wielozadaniowych pojazdów opancerzonych VTLM 2 (Veicolo Tatticolo Leggero Multiruolo) IVECO LMV przeznaczonych do przenoszenia zaawansowanych systemów do analizy i przekazywania danych, ppk Spike-LR, środków ochrony przed zagrożeniami ABC czy występujących jako wozy specjalistyczne.

Co warte jednak odnotowania to te wszystkie pojazdy charakteryzują się się dużym potencjałem modernizacyjnym oraz adaptacyjno-rozwojowym pod inne rozwiązania. A trafność w określeniu obecnych i przyszłych zadań w czasie ich projektowania pozwoliła wypracować odpowiednie parametry taktyczno-techniczne, które w łatwy sposób mogą być zmieniane przy dostosowaniu bazowej konstrukcji pod inne systemy uzbrojenia.

Włosi pokazali jak w właściwym stopniu dokonać efektywnej współpracy przemysłu (co do technicznego spełnienia wymagań armii) i wojska (co do sprecyzowania odpowiednich założeń i doktryny użycia). Jeżeli zaś chodzi, o obecnie realizowane programy zbrojeniowe to gros z nich stanowi kontynuację zamierzeń sprzed kilku (a nawet kilkunastu lat). Zupełnie nowe są tu nieliczne i w dużej mierze realizowane w kooperacji z innymi krajami.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 24
Reklama
Nikt
sobota, 30 stycznia 2021, 13:20

Ciekawe czy można wykorzystać armatę 76mm jako lekką szybkostrzelną artylerię do przełamywania systemów C-RAM. Przy dużej strzelności powinna być dużo łatwiej zsaturować nawet najlepsze systemy C-RAM. O deszczu pocisków nie wspominając

Juras
piątek, 29 stycznia 2021, 07:28

Na pewno 4 osoby załogi, a nie 3? Działonowy i celowniczy są osobno? Jeżeli tak, to dość słabo.

M
czwartek, 28 stycznia 2021, 23:06

A my mamy Wilka, którego nie mamy ..... Może się ktoś obudzi na czas z decydentów , obojętnie z której opcji

BUBA
sobota, 30 stycznia 2021, 11:24

Na papierze mamy wiele , na papierze. Jak powiedzial jakis Kaizer - chcesz Polakow wykonczyc to pozwol im sie rzadzic. Jak rzadzili Polska obcy to Polska byla potega. np. za ktola Sasa jedz i popuszczaj pasa. Rozwoj gornictwa i hutnictwa na Slasku. Jak byl wielki brat ze wschodu to WP i PMW dysponowala nowoczesnym jak na owczesne czasy uzbrojeniem. Byly i okrety podwodne . Niszczyciele. Nowoczesne czolgi budowane w Gliwicych- Zachod sie ich bal. Byly nawet exportowane. Produkowane byly odrzutowce i roznego innego sprzetu latajacego. Iskry byly exportowane. A jak rzadzili nasi to kazali strzelac do robotnikow. A teraz rozbrojenie jak przed rozbiorami. Kolo sie zamyka.

Łukasz
wtorek, 26 stycznia 2021, 14:37

" Zakres wychyleń armaty w pionie wynosi od -70 do +160 " ciekawe, dla innych wież i armat podobne bzdury

Xkdkdj
wtorek, 26 stycznia 2021, 13:29

Dzięki za ciekawy artykuł

Kisiel
wtorek, 26 stycznia 2021, 13:10

Jeżeli autor i komentujący tylko skupiają swoją uwagę wyłącznie na dotychczasowych osiągnięciach przemysłu włoskiego dt. Wozów bojowych to słusznie nie mają dużo do zaoferowania. Ale nie należy skupić się na mocnych stronach przemysłu włoskiego tj. systemy artyleryjskie oto melara, napędy fiat/Iveco oraz wysokie technologie lotnicze. Wspólnie z krajami europejskimi możemy opracować nowy czołg na bazie Koreańskiego K2

piątek, 29 stycznia 2021, 06:58

Why would there be a need of Korean K2 platform based system.Italians develop systems that others use as platform too

RabinHood
wtorek, 26 stycznia 2021, 12:05

było to kiedyś w akcji?

Monkey
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 22:57

Tutaj, w przeciwieństwie do czołgu podstawowego (projekt Wilk) nie mamy czego szukać. Mamy własne KTO, a pojazdy wsparcia (o ile sie na nie zdecydujemy) możemy wykonać sami, kupując licencję na właściwą armatę. Do gąsienicowego będie albo Borsuk, albo odkurzony Anders (dość wątpliwe), a kołowy może być na Rosomaku, oczywiście już bez możliwości pływania. Ale artykuł sam w sobie bardzo ciekawy, interesujące jest zobaczyć, że nawet tak rozwinięty kraj jak Włochy ilością nowoczesnego sprzętu w wojskach pancernych i zmechanizowanych nas raczej nie przewyższa:-)

wiarus
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 19:40

Odwieczny dylemat czy lepszy jest ciężko, czy lekkozbrojny. Odpowiedź jest przewrotna i jak pokazuje historia, szachy i wyobraźnia, nadal oczywista: potrzebny jest jeden i drugi. Im jest ich więcej, tym lepiej. Najlepiej, jeżeli istnieją także pojazdy wsparcia wyposażone w plot i kierowane ppanc. Czołgu szybko nie stworzymy /nawet jeżeli będzie nas na to stać/, ale na Rosomaka, a tym bardziej na jego wersję xp można "wsadzić" różne rozwiązania.

Polak z drugiego sortu
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 16:37

Dla Polski najbardziej interesujące są dwie włoskie wieże czyli Hitfact II z armatą Oto Melara 120/45 i Draco z armatą Oto Melara 76/62. Wieża Hitfact II mogłaby być zintegrowana z nowym i nieco zmodyfikowanym podwoziem Rosomaka XP. W ten sposób moglibyśmy uzyskać niezbędny naszym brygadom Rosomaków kołowy WWB , radykalnie wzmacniający siłę ognia tych jednostek. Alternatywnym rozwiązaniem byłaby integracja wieży Cocterill z armatą 120 mm na Rosomaku XP, która obok standardowej amunicji czołgowej NATO , może używać lufowych ppk Falarick , atakujących górna półsferę MBT w trybie top attack. Zarówno armata Cocterill jak i Oto Melara wykorzystują starszą amunicję podkalibrową w tym oczywiście DM-33 z naszych Leopardów. Drugą jeszcze ciekawszą wieżą jest DRACO z armatą Oto Melara 76/62. Wieża ma masę ok. 5 ton i może być zamontowana na pojazdach kołowych lub gąsienicowych o średniej masie. Armata Oto Melara 76/62 jest uniwersalna , może strzelać programowalną , rozszczepialną amunicją przeciwlotniczą do 8 km zasięgu i zwalczać zarówno samoloty ,śmigłowce jak i drony rozpoznawcze i roje dronów. Oprócz tego awaryjnie można z tej armaty zwalczać, za pomocą amunicji ppanc., pojazdy opancerzone a nawet używając najmniejszej amunicji Vulcano 76 mm , prowadzić precyzyjny ostrzał npla! Wieżę Draco można zamontować zarówno na podwoziu Rosomaka XP jak i Borsuka , tworząc dwa nowe wozy plotn. dla jednostek zmechanizowanych jak i zmotoryzowanych.

bobo
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 19:48

Chyba lepiej zamiast 120 mm postawić wieżę z armata 155mm. Dziś gdy nad polem walki masowo latają różnego rodzaju drony raczej nie ma szans aby strony konfliktu spotkały się na odległość strzału armaty czołgowej bo wcześniej kolumny czołgów i bwp znajdą się pod ostrzałem właśnie dronów i artylerii.

Edek
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 17:19

Bez sensu. Takie wieże powinny zostać opracowane w Polsce. Za 10mld PLN nasz przemysł mógłby opracowywać taka wieżę przez 20 lat. Oczywiście armaty w wiezach opracowane byłyby w kalibrach 106 lub 121 mm po to aby żadna amunicja z rynku do tego cuda nie pasowała. Dzięki temu po 10 latach testowania 2 prototypów przez kolejne 10 lat tworzylibysmy do nich amunicję. W międzyczasie powstaloby wiele nowych domów a sporo ludzi kupiloby nowe fury.

krochmal
czwartek, 28 stycznia 2021, 09:57

Ed, w punkt!

Pirat
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 16:29

To jest pojazd wsparcia ogniowego a nie „czołg”.

Sidematic
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 16:28

Dovrze mówi stare przysłowie że generałowie zawsze szykują się na wojnę, która już była. Niestety świadczy to niewielkiej inteligencji większości generałow. Teraz widać, że wszystkie armie świata swariowały na punkcie ochrony przeciwminowej co było wazne podczas wojen na Bliskim Wschodzie przeciwko ISIS a nie ma żadnego zastosowania w przypadku wojny obronnej przeciwko Rosji.

Wicher
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 19:13

A gdzie Włochy i gdzie Rosja? Włosi może mają rację, taki pojazd może im się przydać, gdyby ludność napływowa z Afryki coś odpaliła.

ooo
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 18:48

A minowanie narzutowe? Z wozu minowania albo przez artyrelię lufową lub przez lotnictwo.

Info.
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 14:22

Nasi by mogli ogarnąć Bwp na kołach z kto rosomak.

Adamus
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 14:00

Wiadomo włoska armia włoska broń

Adamus
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 13:58

Wiadomo włoska armia włoska broń

Olo
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 17:20

Wiadomo. Polska armia zero broni.

Marcin
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 11:48

Zakres jej wychyleń w pionie dla wozów Centauro i Centauro II pozwala na atakowanie łodzi podwodnych (-60 stopni) ora helikopterów nadlatujących z tyłu (+160 stopni). :)

Tweets Defence24