Pancerna pięść Ukrainy

8 czerwca 2016, 12:50
Podstawowe "pancerne" wyposażenie Sił Zbrojnych i Gwardii Narodowej Ukrainy to czołgi T-64BW... / Fot. mil.gov.ua.
Do jednostek aeromobilnych trafiły też czołgi T-80BW / Fot. mil.gov.ua.
Fot. mil.gov.ua.
...Ale w służbie są też zmodernizowane T-64BM, i T-72 (na drugim planie), przywrócone do służby po wybuchu konfliktu / Fot. Ukrobronprom

Siły Zbrojne Ukrainy dysponują dużym arsenałem pancernym, składającym się z trzech podstawowych czołgów posowieckich – T-64, T-72 i T-80. Typ pierwszy był podstawowym typem czołgu przed wybuchem walk w Donbasie, dwa kolejne typy, pierwotnie wycofane z uzbrojenia, zostały do służby przywrócone. Część czołgów podlegała modernizacjom w różnym zakresie, jednak w dłuższym czasie mogą wystąpić trudności z ich wsparciem logistycznym - pisze Marcin Gawęda.

Różnorodność parku pancernego nie była niczym nowym jeszcze w erze radzieckiej, gdy użytkowano równolegle wiele typów czołgów, modernizując starsze. W przypadku SZU zdecydowano, że z ogromnego parku pancernego w czynnej służbie pozostaną tylko wozy rodziny T-64.

Czołg T-64 produkowany był w Charkowie, co niosło mniejsze trudności z remontami i obsługą w stosunku do czołgów T-72 i T-80BW/U produkowanych w Rosji. Drugim istotnym powodem wycofania z linii T-72 było – potwierdza to późniejsza praktyka – rozpowszechnienie na świecie „siedem dwójki”, co ułatwiało prowadzenie jej masowego eksportu (sprzedaży wozów wycofanych z armii) do różnych krajów świata, na czele z afrykańskimi. Maszyny ukraińskie sprzedawano przede wszystkim do krajów Afryki (m.in. Algieria, Sudan, Kongo, Etiopia), ale nie tylko (Serbia, Gruzja, Macedonia). Podobnie było z charkowskimi T-80UD, które sprzedano do Pakistanu.

Ambitnego programu przezbrojenia większej liczby T-64 w wozy zmodernizowane do standardu sygnowanego jako T-64BM Bułat nie udało się zrealizować. Do wersji BM, z lepszym SKO i pancerzem ERA „Nóż”, zmodyfikowano nie więcej niż 85 T-64, które pełniły służbę w, uznawanej za doborową, 1 Brygadzie Pancernej (tzw. wilki z Honczarowska). Warto przy tej okazji wspomnieć, że siłę uderzeniową brygady osłabiały jednakże BMP-1, gdyż – wyjątkowo – nie miała ona na wyposażeniu wozów BMP-2.

Czytaj więcej: Pancerna Ukraina. Pojedynki czołgów w Donbasie

Większość parku pancernego SZU stanowiły więc T-64BW z pancerzem reaktywnym Kontakt-1.

W czasie działań wojennych do służby zaczęto przywracać czołgi z konserwacji oraz przeznaczone na eksport - T-64BW, T-64BW1, T-64B1M etc. Zrywanie kontraktów, jak w przypadku czołgów dla Konga, miało oczywiście swoją cenę – odbiorcy z Konga podkreślali, że zdają sobie sprawę z powodów zerwania kontaktu, jednak w przyszłości nie będą już kupować wozów pancernych na Ukrainie. Zwiększające się potrzeby zaowocowały przywracaniem do służby kolejnych, starszych T-64B. Większość odświeżanych po stratach batalionów pancernych zasilona została odremontowanymi masami czołgów typu T-64.

T-72 i T-64BM
...Ale w służbie są też zmodernizowane T-64BM, i T-72 (na drugim planie), przywrócone do służby po wybuchu konfliktu / Fot. Ukrobronprom

Duże straty jakie poniesiono w broni pancernej w trakcie walk o Donbas, ograniczone możliwości odświeżania parku T-64, a także próba rozwoju strukturalnego armii spowodowały, że zdecydowano o przywróceniu do służby czołgów T-72, a potem T-80. Pierwsze miały zasilić wybrane jednostki pancerne nowo formowanych związków taktycznych, drugie miały wzmocnić jednostki aeromobilne.

Pierwsze T-72 przekazywane SZU należały do czołgów przeznaczonych dla afrykańskich odbiorców, z czasem zaczęły się transporty z cmentarzysk sprzętu do zakładów remontowych we Lwowie, Kijowie i innych miastach.

Do linii przywrócono zarówno przeznaczone pierwotnie dla Etiopii T-72UA (zunifikowane częściowo z Bułatami), jak i starsze podtypy – T-72AW i T-72AB z pancerzem Kontakt-1, wreszcie T-72A. Warto wspomnieć, że zaczynał się powoli rysować problem obsługi technicznej i logistyki – o ile T-72UA miały zmodernizowany silnik 5TDFM, analogiczny jak T-72BM, to starsze T-72 miały silniki W-46 i W-84. Z powodu braku „dostępnych” T-64, czołgi T-72 otrzymywały nie tylko jednostki pancerne nowych brygad, ale także „odnowione” bataliony liniowe wykrwawione na froncie, przykładowo „siedem dwójki” otrzymał na wyposażenie batalion pancerny 128 Brygady (z tego 2 T-72 zdobyte na separatystach).

Dla jednostek aeromobilnych przeznaczono czołgi T-80, przy czym nie w wersji T-80UD z pancerzem Kontakt-5, ale w starej wersji T-80BW. Na pierwszy rzut oka T-80BW z turbiną gazową GTD-1000TF daje czołgowi dużą moc, jednak jest to kolejne obciążenie systemu logistycznego (turbina gazowa a nie silnik diesla). Co więcej, wspomniane silniki turbinowe są rosyjskiego pochodzenia, co utrudnia, a w zasadzie, uniemożliwia remonty i obsługę. T-80 mają wzmocnić poszczególne brygady aeromobilne wchodząc na uzbrojenie ich etatowych kompanii pancernych (w założeniu po 10 czołgów w 5 brygadach).

T-80
Do jednostek aeromobilnych trafiły też czołgi T-80BW / Fot. mil.gov.ua.

Ani T-72, ani T-80 nie wzięły udziału w aktywnych działaniach bojowych w ramach ATO.

Można się zgodzić, że wdrażanie do służby wszystkich możliwych czołgów było dla Kijowa koniecznością. W czasie zagrożenia bezpieczeństwa państwa nikt nie będzie oglądać się na system logistyczny i koszty obsługi pancernej floty. Jednakże z czasem pojawią się problemy i wielopłaszczyznowe koszta – obsługi bieżącej, remontów, szkolenia etc. Wszak czołgi typów T-64, T-72 i T-80 i ich rozliczne wersje różnią się silnikami, automatami ładowania, systemami kierowania ogniem, pancerzem reaktywnym itd.

Wystarczy wspomnieć, że tylko w stosunku do zastosowanego pancerza reaktywnego, mamy do czynienia z trzema odmianami, z tego dwoma rosyjskimi i jednym ukraińskim: Kontakt-1 (T-64BW/BW1/T-72AW/B/UA), Kontakt-5 (T-80UD), „Nóż” (T-64BM/B1M, T-72UA i T-84).

Główny koszmar systemu logistycznego to jednakże różne silniki: 5TDF (T-64B/BW/B), 5TDFM/5TDFMA (T-64BM/T-72UA), W-46 (T-72A/AW), W-84 (T-72B), rodzina 6TD (T-80UD, T-84), turbina GTD-1000TF (T-80BW).

Jak wspomniano w tekście, problem nie tylko w samej liczbie i typach silników, ale także w fakcie, że część z nich, z oczywistych powodów, nie jest dla Ukrainy osiągalna.

Na uzbrojeniu SZU znajdują się następujące typy i wersje czołgów: Т-64B, Т-64BW, Т-64BW1, Т-64BM Bułat, Т-64B1M, Т-72A, Т-72AW, Т-72БB, Т-72UA, Т-80BW, Т-80UD i Т-84 Opłot.

W podobnej sytuacji znalazł się swego czasu Izrael, który dysponował parkiem maszyn trzech krajów: brytyjskimi Centurion, amerykańskimi M-47, M-48 i M-60, a także zdobycznymi radzieckimi T-55 i T-62. Prowadzący permanentną wojnę z krajami arabskimi Izrael nie mógł sobie pozwolić – jak dzisiaj Ukraina - na zdjęcie części czołgów z uzbrojenia i ujednolicenia parku pancernego, podjęto tam jednakże wysiłek unifikacji uzbrojenia oraz silników i układów transmisji, prowadząc program głębokiej modernizacji tychże czołgów.

Marcin Gawęda

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 47
Reklama
abm
środa, 29 kwietnia 2020, 16:29

Czy można by było prosić również o zawarcie informacji ile poszczególnych sztuk danego modelu znajduje sie na uzbrojeniu. Pozdrawaim

Niniu
środa, 8 czerwca 2016, 19:44

Fainy tekst - brak tylko informacji ile tych czołgów obecnie ma Ukraina.

Smutek
czwartek, 9 czerwca 2016, 10:19

Tego typu informacie biorac pod uwage ich sytuacje beda napewno utajnione

fitus
czwartek, 9 czerwca 2016, 12:55

Gratuluje Autorowi szczegółowości artykułu choć nie do końca zgadzam się że problemy z logistyką i obsługą techniczną są aż tak duże ponieważ: 1. Do wszystkich wymieniony typów czołgów używa się tej samej amunicji 2. Wszystkie wymienione silniki są wielopaliwowe. Oczywiście normalnie do diesli stosuje się olej napędowy a do turbiny GTD-1000 naftę ale w sytuacji awaryjnej można paliwa wzajemnie wymieniać a w krytycznej pojadą i na benzynie. 3. Silniki rodziny 5TD(produkowane w Charkowie) różnią się osprzętem(rodzajem turbo etc.) i można je wzajemnie wymieniać na danym egzemplarzu T-64(w polowych warsztatach naprawczych prościej i szybciej jest wymienić uszkodzony silnik niż naprawiać awarię) 4. W przypadku T-72 modyfikacja na napęd 5TD jest stosunkowo prosta ponieważ zespół napędowy 5TD ma mniejsze gabaryty niż W 46 i jego rozwinięcia, z zapasem mieści się w komorze silnikowej, wystarczy przerobić mocowania i zmodyfikować sterowanie. 6. 6TD to w zasadzie przedłużony o jeden cylinder 5TD i jest spora unifikacja części między nimi. 7. Na T-80 zastosowano zastosowano wieże z T-64 mają więc identyczne automaty ładowania i napędy. T-72 ma niestety zupełnie inne wieże i automaty. Zupełnie inne są natomiast układy jezdne T-64, T-72 i T-80. Na pewno nie pasują do siebie bandaże na koła T-72 i T-80(T-64 ma koła w pełni stalowe). Nie dotarłem do informacji jak jest z wałkami skrętnymi(czołgi mają bardzo zbliżone masy i taką samą ilość kół jezdnych więc teoretycznie wałki mogą być takie same - może ktoś na forum wie?). Pozostają łożyska, uszczelniacze, etc. które nawet jeśli nie są między czołgami wymienne to z pewnością są standardowe w systemie ГОСТ i w Ukrainie łatwo dostępne. Podsumowując uważam że ideału nie ma ale w porównaniu do Izraela z 1967 i 1973 sytuację mają wręcz znakomitą.

gosc
czwartek, 9 czerwca 2016, 18:19

tak znakomicie zerznieto im zadki pod ilowajskiem i debalcewem ,ze przez kilkanascie miesiecy nie atakuja.

scorpion
czwartek, 9 czerwca 2016, 15:36

Problem nie leży w wzajemnej kompatybilności tych typów wozów, ale ich utrzymaniu w sprawności bojowej w ogóle. Wiele komponentów do tych wozów było i jest produkowanych w Rosji (wszak był projektowane i produkowane w czasach ZSRR) a Ukraina nie jest pod tym względem samowystarczalna. Dlatego dochodzi do technicznego kanibalizmu, całkowitego wstrzymania eksportu i wyciągania wozów ze złomowisk.

ehhhhhhhh
poniedziałek, 13 czerwca 2016, 11:05

W dzisiejszych czasach takie czołgi to jeżdzące trumny.

Plush*
poniedziałek, 13 czerwca 2016, 13:28

Upsss. Jak każdy inny sprzęt bardziej lub mniej. To jest wojna. Lepiej nie mieć nic?

45
niedziela, 12 czerwca 2016, 17:49

MBT-to termin zachodni oznacza czołg podstawowy.Ruscy operują inną terminologia czołg średni /podstawowy/i cięzki/wsparcia.Leo i Abrams dla ruskich to czołgi ciężkie dla zachodu to MBT.Porównania między nimi nie ma.To taki sam idiotyzm jak porównanie Pantery i Teciaka 34Czolgu o wadze 46 ton do 24 tonowego.Ja wam przypomnę reg44 ustalał sposób użycia czołgu średniego,T-72 też.Czołg ciężki dawano w inne miejsce w szyku natarcia.Tych czołgow nie można porównac.Żeby było wesoło zachód traktuje T-72 jako MBT.Czyli porównuje czołg ciezki Abrams do średniego T-72.W ruskiej taktyce nigdy nie porównuje się czołgu.Tylko kompanię czołgow,i daje się rownowaznik.To jest proste.jak budowa cepa.

fitus
środa, 15 czerwca 2016, 15:41

Nazwa MBT nie odnosi się tylko do faktu że na uzbrojeniu jednostek pancernych danego kraju pozostaje jeden główny typ czołgu. Nazwa to wyraża koncepcję stojącą za powstaniem tej de facto nowej klasy wozów bojowych łączącej najbardziej pożądane cechy z czołgów średnich(szybkich, krążowniczych, kawaleryjskich, pościgowych - nazwa zależy od kraju i okresu) mających dzięki swojej dużej mobilności operacyjnej wykonywać głębokie operacje zaczepne i z czołgów ciężkich(przełamania, piechoty, wsparcia, szturmowych) mających ciężkim uzbrojeniem i odpornym pancerzem panować w skali taktycznej nad polem bitwy i przełamywać umocnienia przeciwnika. MBT cechuje więc uzbrojenie kalibru takiego jaki był w czołgach ciężkich(ok 120), opancerzenie PRZODU na poziomie czołgu ciężkiego(to jest względnie odporne na środki ppanc przeciwnika) - czołgi ciężkie były mniej więcej równo opancerzone ze wszystkich stron - oraz ilość koni na tonę taką samą albo i lepszą jak w czołgu średnim. Koncepcja unifikacji klas średniej i ciężkiej powstała mniej więcej na początku lat 60-tych w wyniku rewolucji w planowania przełamywania frontu przeciwnika za którą stało wdrożenie taktycznej broni jądrowej. Ciężkie czołgi przełamania wydawały się być już więcej nie potrzebne(taktyczne ładunki atomowe miały wypalać korytarze w obronie przeciwnika) zyskiwała na wartości ruchliwość która pozwalała szybko "przelać się" przez wypalone korytarze i wyjść z pod kontruderzenia przeciwnika. Silne uzbrojenie i opancerzenie przodu było potrzebne do walki z czołgami przeciwnika. Pierwszym przełomowym MBT był T-64. Jego niska waga ok 38t nie oznacza że był żle opancerzony. Jego przód był odporny na ostrzał 105 mm standardowej armaty czołgowej zachodu na typowej odległości walki ogniowej a pociski najpierw 115 mm a potem 125 penetrowały pancerze czołowe dużo cięższych czołgów zachodnich. Większa masa(o ok 20t) czołgów zachodnich wynika z faktu że mają one o ok 1/3 większą objętość którą trzeba osłonić ciężkim pancerzem.

Trollhunter
poniedziałek, 13 czerwca 2016, 07:09

Ruscy od ponad 60 lat operuja taka samą terminologią. ОСНОВНОЙ БОЕВОЙ ТАНК to po prostu MTB. Ruscy nie maja zadnych czołgow ciezkich czy srednich tylko czołgi podstawowe wiec ich porownywanie z zachodnimi MTB ma sens. Bo z czym chcial byc ruskie czołgi porównać.?

45
niedziela, 12 czerwca 2016, 17:24

Jakie mankamenty ruskich armat?Ruskie czołgi są lekkie vs Abrams czy Leo a7 więc armaty mają słabsze.Rakiety równowaza moc niemieckiej 120 mm.Bo teren i dekret J Stalina 46 ton.To logiczne i proste.

fitus
środa, 15 czerwca 2016, 12:41

Moc 125 i 120 armat jest zbliżona. 125 ma natomiast kilka słabszych stron w porównaniu do 120. Po pierwsze łożyska czopów kołyski 125 są złe. Skutkuje to słabą powtarzalnością ustawień a więc dużym rozrzutem pocisków. Drugi problem to słaba przbijalność najbardziej rozpowszechnionych typów pocisków APFSDS używanych w 125 wynikająca z ograniczenia długości penetratora tychże wymiarami gniazd pocisków w automacie ładowania armaty. W T-90 na pewno a w T-72 B3 chyba też,Rosjanie przekonstruowali automat ładowania tak że można stosować dłuższe pociski o zwiększonej penetracji. w 120 stosowana jest amunicja scalona co pozwala chować wydłużony penetrator w łusce bez powiększania gabarytu całego naboju. Trzeci durzy problem to znacznie szybsze niż w 120 zużywanie się przewodu lufy.

dropik
poniedziałek, 13 czerwca 2016, 08:54

czyli sam potwierdzileś że to słabe armaty i rakiety miały to niwelować. Dekrety Stalina nie dotyczł konstrukcji powojennych. IS-3 wazył też wiecej niz 46 ton

45
środa, 8 czerwca 2016, 18:09

Autorze kochany Serbia nie potrzebuje T -72 ona je produkuje na licencji rosyjskiej /radzieckiej/mało tego ona jest eksporterem tego czołgu.Ona sprzedała je np do Kuwejtu.A żeby było śmieszniej zdjęcia kuwejckich M-84 robią za Irackie T-72.Irak miał tylko nasze i czechoslowackie T-72.Izrael T -72 nie miał,Tirany bo taką nazwę nosiły to stare teciaki T-62 był najnowszy.

Davien
środa, 8 czerwca 2016, 18:59

M-84AB czyli wersja dla Kuwejtu powstała jeszcze w Jugosławii przed rozpadem,a nie w Serbii, Serbska wersja to M-84AS

Anty Rus
środa, 8 czerwca 2016, 16:50

Jak wybuchnie wojna to każdy czołg jest na wagę złota nawet ten przestarzały.

Afgan
środa, 8 czerwca 2016, 15:45

Co do czołgu T-72 to mamy kompletne zaplecze logistyczne pozwalające na remonty i modernizacje tych czołgów. Moglibyśmy nawet modernizować ukraińskie T-72 do standardu PT-91. Współpraca ta może się odbywać na 2 sposoby- za gotówkę, której Ukrainie brakuje, albo wymiana technologi- my im modernizujemy czołgi a oni nam śmigłowce. Warte przemyślenia. Co do T-80 to będą ich używać do całkowitego zajechania, później nic już z nimi nie zrobią, bo tylko Rosja dysponuje bazą modernizacyjno-remontową, jednak co do T-72 polski przemysł ma bardzo szerokie możliwości.

dropik
czwartek, 9 czerwca 2016, 08:30

oni mają lepsze programy modyfikacji T-72. Z poprawą celności armaty i wymianą silnika. Od nas mogą wziąć tylko termowizor z PCO ,ktory nie ma nic wspolnego z naszymi pt91. Problem w tym , że nie stać ich na taką modernizację, ale na naszą również.

Podbipięta
środa, 8 czerwca 2016, 18:49

Ale modernizując teciaki osiągnęliśmy to sporym trudem uruchamiając produkcję wielu części które za komuny importowaliśmy.Jednak nadal nie robimy armaty a Wola paszła w pi...iec.

KrzysiekS
środa, 8 czerwca 2016, 18:29

Też myślę że Ukraina ma trochę technologi która by nas interesowała ale tu trzeba dobrej głowy i decyzji i z tym jest problem. Powinny nas tylko interesować te technologie które będziemy wykorzystywać i rozwijać.

jsksofo
środa, 8 czerwca 2016, 17:46

Na Ukrainie w ogole było ciekawie tak jak u nas, u nich były T-64 i nimi się zajmowali zamiast produkować T-80, u nas......T-72 nadal sporo a nie PT-91 tylko 233....żal, tłumaczenie najłatwiejsze....brak kasy...(?)

szer Roman
środa, 8 czerwca 2016, 17:31

Słusznie. Być może nawet cos się dzieje - w ub roku widziałem w Łodzi przejeżdząjąze kolumny cięzarówek z załadowanymi T72, częściowo okryte plandekami. Dwukrotnie widziałem, jak przejeżdzały późną nocą aleją Śmigłego Rydza. Może to przypadek.. a moze nie...

dropik
środa, 8 czerwca 2016, 15:31

Ciekawe czy pco sprzedało im te zestawy termowizyjne przeznaczone do montażu w rodzinie t64/t72/t80. skoro kupili flyeya i zapewne i warmate z WBE to może i na te termowizory wyspłali trochę hrywien

Podbipięta
środa, 8 czerwca 2016, 18:52

Cały czas kombinacje są.Teraz to części i takie drobiazgi ,ale nie tylko.

Lotnik
czwartek, 9 czerwca 2016, 08:27

Wszyscy podążamy tym samym tropem, że na czołgi potrzebne są lepsze czołgi. Tymczasem na czołgi potrzebne są skuteczne zestawy przeciwpancerne takie jak Carl-Gustaf, AT4 czy MATADOR. Takich zestawów przeciwpancernych zabrakło Ukrainie i nikt nie chciał sprzedać im tej skutecznej śmiercionośnej broni.

Snooker
czwartek, 9 czerwca 2016, 10:32

Akurat to co wymieniłeś, to nie są zestawy skuteczne przeciw czołgom podstawowym.

Hammerhead
środa, 8 czerwca 2016, 14:58

Oczywiście że posiadanie kilku typów czołgów to problem logistyczny,zwłaszcza w sytuacji w której znajduje się Ukraina. Pokazuje to również że posiadanie kilku typów maszyn to więcej problemów niz zalet i po drugie, najwazniejsze to że posiadanie silnego własnego Przemysłu Zbrojeniowego TO PODSTAWA. Nie wystarczy MIEĆ trzeba to jeszcze być wstanie utrzymać/obsłużyć! Być NIEZALEŻYM przynajmniej w najważniejszych elementach i nie liczyć w 100% że sojusznik pomoże bo co jak nie pomoże?

kdksos
środa, 8 czerwca 2016, 14:04

Może życie dostarczy jakiś ciekawych rozwiązań unifikacji w/w typów. Kasa wiele znaczy. Powinni przynajmniej ujednolicić napęd na 1-2 typy silników w powerpack szybkowienny

dropik
środa, 8 czerwca 2016, 15:34

dopóki są dostępne odpowiednie silniki nie będą nic ujednolicać. wg miejscowej prasy siliniki do T80 nie są problemem - odstępne w dużej ilości- tylko palą jak smok ;)

maniek
środa, 8 czerwca 2016, 14:03

Przykład Ukrainy pokazuje, że jak trwoga to potrzebny jest każdy czołg - wobec czego - zacząłbym modernizować wszystko co mamy - ale tak jak wskazuje przykład Izraelski -też unifikować to co się da...

dropik
poniedziałek, 13 czerwca 2016, 09:04

ale oni są w stanie wojny z Rosją to nie mają innego wyjścia. my powinniśmy szukać lepszych rozwiązań niz tracić kasę na reanimację trupa który zawsze bedzie gorszy od T-14 i zapewne i t90 t72b W WP T72 występuje w małej ilości. większość siedzi w magazynach.

Nemo
środa, 8 czerwca 2016, 13:37

Nawet kraje afrykańskie wiedzą że z Ukrainą nie ma co wchodzić w żaden biznes. Teraz ta prawda powinna dotrzeć do tych którzy lobbują za współpracą z Kijowem.

Sorbek
czwartek, 9 czerwca 2016, 09:42

Powtarzane jakieś ukryte lęki albo nienawiść historyczna? Można a nawet bardzo dobrze byłoby współpracować, tylko z głową. Ukraina ma kilka ciekawych rozwiązań i jest w trudnej sytuacji (wiem że to cyniczne) więc można to wykorzystać i kupić w dobrej cenie. Tylko jeden warunek wraz z pełną licencja, więc nawet jak coś się u nich podzieje to dla nas nie będzie to miało znaczenia.

GI
środa, 8 czerwca 2016, 13:37

Zastanawiam się, czy AMW nie może sprzedać Ukrainie silników do T-72.

Borkow
środa, 8 czerwca 2016, 17:36

...Zastanawiam się, czy AMW nie może sprzedać Ukrainie silników do T-72....... Chyba dać bo Ukraina to bankrut i za nic nie placi!

sylwester
środa, 8 czerwca 2016, 14:42

jestem za remontowaniem im czołgów i sprzedaż zmodernizowanych 72 , oczywiście na raty tak z dziesięcioletnie , nam sie zwróci będzie praca w zbrojeniówce , jedyna strata to większe problemy z handlem z rosjanami a więc trzeba policzyć co się bardziej opłaci

Marcin
środa, 8 czerwca 2016, 13:58

A nie lepiej zostawić sobie zapas dla naszych t-72 i pt-91?

rolnikZpola
środa, 8 czerwca 2016, 21:19

A ja bym wolał aby Polska modernizowała Ukrainie czołgi np T-72 do standardu PT-91U w zamian za : - ukraiński system obrony aktywnej stosowany na czołgach - rakiety Pirat - przeiwpancerny pocisk kierowany do luf 125mm - silniki do naszych twardych zapłata może być nawet w postaci licencji na powyższe , można by także wzbogacić o powyższe naszą wersję PT-91U przez co przezentował by się poważnie : noktowizja , termowizja , zdalnie sterowany kobuz uzbrojenia , do tego ukranski system obrony aktywnej , rakiety pirat zamontowane na wieży , i ukranskie pociski kierowane wystrzeliwane z lufy . Taka wersja Twardego stanowiła by już sensowna i a użycie nowego uzbrojenia zwiększyło by całkowicie szanse na placu boju , szczególnie 6 km pocisk kierowany

Smutek
czwartek, 9 czerwca 2016, 10:18

125mm PPK do czolgu nam sie nie przyda bo nasze automaty ladowania jak pamietam uniemozliwiaja jego uzycie ( pocisk jest dla automatu za dlugi)

KrzysiekS
czwartek, 9 czerwca 2016, 09:56

Akurat silnik w postaci powerpack dla T-72 opracowali Francuzi. http://www.cyberdefence24.pl/355091,francuzi-zaproponowali-modernizacje-malezyjskich-twardych

No Doubt
czwartek, 9 czerwca 2016, 09:52

Od razu widać, że rolnik ;) Nikt nie montuje PPK na czołgach, a wystrzeliwanie ich jest bez sensu, pocisk jest szybszy i ma zazwyczaj większą przebijalność. System obrony aktywnej to niech najpierw Ukraińcy przetestują na wschodzie, co do silników to nie jest zły pomysł, gdyby były tańsze od serbskich...

45
środa, 8 czerwca 2016, 20:53

Davien podajesz oznaczenia producenta,dla armii to czolg średni.Czy T-54,55;62,64 ,72 to jedne buty.Czołg średni. Je wszystkie umieszcza się tak samo w szyku.Reg 44.

Davien
czwartek, 9 czerwca 2016, 07:51

A co ty za bzdury wypisujesz.Nie ma czołgów średnich to wszystko to są MBT, tak samo między M-84AB a M-84AS jest taka różnica jak między T-72 a T-90 ale trzeba mieć trochę wiedzy na temat by to zrozumieć

45
środa, 8 czerwca 2016, 20:29

A dopiszpiszę że T-62 nie były produkcji sowieckiej tylko czechoslowackiej.Podobno ale tylko podobno był jeden pułk uzbrojony w te czołgi w naszej armii.To słyszalem jak byłem w wojsku w latach 80 tych.Sowieci czołgow nie eksportowali.NRD miało nasze T-72.

kola
czwartek, 9 czerwca 2016, 16:56

w T-62 były uzbrojone jednostki ACz stacjonujące w Polsce i stąd ich zdjęcia na manewrach w naszym kraju ale w WP nie było ani jednego T-62, Ruskie chcieli nam go sprzedać razem z licencją ale już był T-72 za pasem i wybraliśmy nowszy

Davien
czwartek, 9 czerwca 2016, 07:54

Kolejne :rewelacje" T-62 czyli Obiekt-166 jest rozwojówką T-55 i na pewno nie jest czołgiem czechosłowackim.

Tweets Defence24