Reklama

PAC-3 MSE - przeciwrakietowy oręż Wisły

28 marca 2018, 17:01
wyrzutniaMSE
Wyrzutnia z pociskami PAC-3 MSE, zawierająca 12 pocisków. Fot. 3rd Battalion, 2nd Air Defense Artillery Regiment/Facebook.

Po podpisaniu umowy na pierwszą fazę systemu przeciwrakietowego Wisła Polska staje się piątym użytkownikiem zagranicznym pocisków PAC-3 MSE, i drugim państwem w Europie, jakie wprowadzi je na uzbrojenie. Łącznie system Wisła ma wykorzystywać 208 bojowych rakiet tego typu.

Dzięki podpisaniu dzisiejszej umowy Polska dołączy do grona użytkowników zagranicznych pocisków PAC-3 MSE. Zgodnie z komunikatem Lochkeed Martin oprócz US Army, rakiety tego typu są też używane, lub zostały zamówione przez Japonię, Katar, Zjednoczone Emiraty Arabskie i Rumunię.

PAC-3 MSE to najnowsza odmiana pocisków rodziny PAC-3 przeznaczonych do zwalczania celów bezpośrednim trafieniem (hit-to-kill), i wprowadzonych w bazowej odmianie do systemu Patriot w końcu lat 90. Wdrożenie rakiet PAC-3 miało na celu zwiększenie zdolności zwalczania pocisków balistycznych. Pociski mają naprowadzanie aktywne radarowe.

Kolejny wariant, PAC-3 CRI (Cost Reduction Initiative) został wdrożony w roku 2004. W tej wersji zwiększono niezawodność, poprawiono możliwości otrzymywania wskazania celów przez radar, a także zmniejszono koszt jednostkowy pocisku. Rakiety PAC-3 w starszych wariantach do dziś stanowią bardzo ważny element wyposażenia zestawów Patriot zarówno US Army, jak i użytkowników eksportowych. Są np. uzbrojeniem baterii używanych przez Niemcy i Holandię. Niedawno PAC-3 CRI tego typu zostały też zamówione na rzecz Arabii Saudyjskiej, czy Korei Południowej.

Najnowsza wersja PAC-3 MSE jest rozwinięciem pocisku PAC-3 CRI. PAC-3 MSE posiada na przykład większy, dwuimpulsowy silnik rakietowy, zmieniono też konstrukcję samego pocisku. Dzięki temu zwiększono znacznie w stosunku do PAC-3 CRI zasięg i pułap rażenia, jak i możliwości jeżeli chodzi o przechwytywanie najtrudniejszych, manewrujących celów. W praktyce oznacza to między innymi dążenie do posiadania zdolności przechwytywania rakiet balistycznych ze zdolnością manewrowania, takich jak pociski rosyjskiego systemu Iskander.

undefined

Dokładne parametry pocisków PAC-3 MSE jeżeli chodzi o zasięg i pułap są jednak zależne od charakteru celu jak i prędkości, z jaką się porusza. Wiadomo jednak, że zasięg przechwytywania celów aerodynamicznych (np. samolotów) jest znacznie większy niż w wypadku pocisków balistycznych, co jest związane z dużą prędkością lotu tych ostatnich.

Rakiety PAC-3 MSE będą stanowić podstawowe uzbrojenie przyszłej obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej średniego zasięgu US Army. W projekcie budżetu na rok fiskalny 2019 założono zakup 240 pocisków tego typu, w tym 61 z funduszy „operacyjnych”. Część z nich może więc zostać przeznaczona na uzbrojenie jednostek US Army prowadzących działania w Europie.

Pociski PAC-3 MSE, zintegrowane z systemem IBCS testowano już w strzelaniu do celu, który został wskazany przez radar innego typu (Sentinel). Dzięki naprowadzaniu aktywnemu (inercjalnemu) mają możliwość korzystania ze stacji różnych typów. To prawdopodobnie z tego powodu Polska zdecydowała się na ich zakup w pierwszej fazie Wisły – aby móc wybierać radar dookólny od różnych oferentów.

Pociski PAC-3 MSE osiągnęły wstępną gotowość bojową w US Army 2016 roku. Należy się spodziewać, że będą zamawiane przez kolejnych użytkowników Patriotów w trakcie ich modernizacji. Takie plany mają m.in. Korea Południowa, i Niemcy. W tym ostatnim wypadku jest to o tyle interesujące, że PAC-3 MSE będą mogły być używane zarówno w zmodernizowanych Patriotach, jak i w zastępującym je systemie TLVS, opartym o rozwiązania zestawu MEADS. Będą więc używane w zupełnie innym systemie dowodzenia, i kierowane przez inne radary. Rozwiązania konstrukcyjne PAC-3 MSE pozwalają jednak na takie rozwiązanie.

Główną wadą pocisków PAC-3 MSE jest ich cena, wynosząca kilka milionów dolarów. W projekcie budżetu Departamentu Obrony na rok fiskalny 2019, w sekcji dotyczącej zakupów na 240 pocisków planowano wydać 1,131 mld, koszt jednostkowy samej produkcji wynosi więc około 4,7 mln dolarów. Z nieoficjalnych szacunków wynika, że łączny koszt pojedynczego pocisku pozyskiwanego w FMS to około 6 mln USD. Zapas 208 pocisków, jaki kupiła Polska ma być wykorzystany w obu fazach programu Wisła. Każda z szesnastu wyrzutni może przenieść do 12 takich rakiet, w praktyce pozyskano więc jedną jednostkę ognia, z niewielkim zapasem. 

W drugim etapie programu Wisła przewidziane jest wprowadzenie pocisku niskokosztowego SkyCeptor, którego technologia ma być transferowana do Polski (włącznie z produkcją licencyjną w kraju). Te rakiety, opracowane we współpracy Raytheon i Rafael będą w docelowym systemie Wisła służyć do zwalczania większości obiektów (w tym samolotów i śmigłowców, a także rakiet cruise i mniej skomplikowanych celów balistycznych), tak aby PAC-3 MSE mogły służyć do zwalczania najtrudniejszych celów, w tym zaawansowanych rakiet balistycznych.

Bez dysponowania innymi pociskami przechwytującymi (także systemem Narew) jest bowiem ryzyko saturacji (szybkiego zużycia) posiadanych pocisków przeciwrakietowych. W nieco innej sytuacji jest US Army, bo może ona używać wcześniej zakupionych, tańszych pocisków GEM-T czy PAC-3 CRI, dbając co najwyżej o ich recertyfikację. Druga faza Wisły i Narew będą też istotne dla polskiego przemysłu, gdyż w ich trakcie będzie on odpowiedzialny za produkcję licencyjną pocisków przechwytujących. 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 193
Reklama
Wir Lamka
wtorek, 3 kwietnia 2018, 05:14

Pytanie mam. Czy SkyCeptor będzie miał dokładnie taką samą wyrzutnię jak ta z MSE? Po 12 sztuk i z wizu takie same? I drugie. Czy THAAD i Patriot na samym SkyCeptor nie byłby lepszym rozwiązaniem? Oczywiście do tego w obu przypadkach Narew.

prawieanonim
wtorek, 3 kwietnia 2018, 15:01

Podejrzewam że Amerykanie mogą rozmieścić THAAD jako osłonę Redzikowa. Co do zakupu THAAD to Saudyjczycy dostali pozwolenie na zakup 44 wyrzutni THAAD za 15 miliardów USD. Cena astronomiczna a zastosowanie bardzo wąskie ale jak się śpi na ropie to czemu nie. Co do wyrzutni to nowy Patriot ma mieć je pionowe (źródło Davien) a czy będzie to kompatybilne i w jakim stopniu to nie wiem. Swoją drogą zastanawia mnie jak wyjdziemy kosztowo w utrzymaniu systemu w porównaniu do Amerykanów. Nasza konfiguracja PAC-3MSE + SkyCeptor a obok amerykańska konfiguracja PAAC-4 czyli PAC-3 MSE i SkyCeptor w jednym pocisku.

Davien
czwartek, 5 kwietnia 2018, 04:58

Co do tego że jestem żródłem info o wyrzutniach pionowych to juz dawno na def.24 o tym pisano.

prawieanonim
czwartek, 5 kwietnia 2018, 16:36

Bardzo możliwe. Jednak ja przegapiłem to info a ciebie uważam za dosyć wiarygodne źródło.

abx
wtorek, 3 kwietnia 2018, 14:31

piszesz o 2 rożnych systemach stosujących inne rozwiązanie - Nie. W skrócie, SkyCeptor nie zastąpi MSE gdyż jest jego prostszą wersja do niszczenia celów wolniejszych.

nemezis
niedziela, 1 kwietnia 2018, 05:27

Druga faza Wisły i Narew będą też istotne dla polskiego przemysłu, gdyż w ich trakcie będzie on odpowiedzialny za produkcję licencyjną pocisków przechwytujących. Tylko skad kasa na Narew jak tyle idzie na patriot

Klient
sobota, 31 marca 2018, 19:26

Dlaczego Rosjanie nie wpadli na prosty pomysł, żeby na pierwszą falę rakiet wypuścić jakiś produkt okrojony, który tylko leci i imituje Iskander lub Kalibr. Bez zaawansowanych systemów kierowania, głowic.

Davien
poniedziałek, 2 kwietnia 2018, 04:03

Koszty, konieczność wykorzystania identycznych nośników i rakiet, bo juz w 1976r radary potrafiły odróznic makiety od rzeczywistych celów. Normalnie

Polanski
niedziela, 1 kwietnia 2018, 09:59

Bo się nie opłaca?

aha
sobota, 31 marca 2018, 18:19

Ta oszałamiająca ilość zakupionych baterii to chyba tylko do obrony ul. Nowogrodzkiej z małymi przyległościami.

gnago
sobota, 31 marca 2018, 11:09

A kiedy polskie rakiety z polskim paliwem perhydrolem . Czy kolejny raz ktoś inny wykorzysta polską myśl techniczną

Gieniu112
czwartek, 29 marca 2018, 19:46

Zdaje się ze zasięg pac 3 mse to około 60 km moze ciutke więcej a biorąc pod uwagę stacjonarny charakter wyrzutni i sektorowe dzialanie radaru ominiecie strefy niebezpiecznej nie powinno byc problemem. Jezeli pac 3mse jest rakieta antybalistyczna to i tryby pracy radaru i konstrukcja pocisków utrudnia zwalczanie celów niskolecacych i powolnych rakiet manewrujacych no nie ma cudów zasada hit to kill znaczy tyle że trudno wykrywalne cele nie będą zwalczane tak bylo w iraku gdzie stary pocisk manewrujacy latwo przelamal obronę przeciwrakietowa usa ktora swietnie sobie radzila z celami balistycznymi

Falkon60
sobota, 9 czerwca 2018, 18:40

Brednie totalne

Davien
piątek, 30 marca 2018, 00:49

Zasięg PAC-3MSE do celów aerodynamicznych to ponad 120km(dane rosyjskie). Nie ma tez problemów ze zwalczaniem wysokomanewrowych celów sam pocisk manewruje z ponad 40G i naprawdę nie ma problemów ani z manewrującymi ani z balistycznymi, co zabawniejsze radar AN/MPQ-65 może jednocześnie naprowadzac pociski na cele aerodynamiczne i balistyczne.

De Retour
wtorek, 3 kwietnia 2018, 14:52

Te 120 km zasięgu to dookolnie ?  Jak cel jest na -180° to zasięg jest chyba mniejszy, ponieważ wyrzutnia jest kierunkowa? Podobna uwaga do radaru. Jak jest 120° to w pozostałych 240° ma 0 zasiegu. Czyli jak masz 4 radary to możesz bronić jedną strefę dookolnie, a drugą z jednego kierunku. Jak masz 4 radary 360° i rakiety w VL to możesz bronić 4 obszary w 360° stopniach. To, że kupujemy Patrioty to logiczna decyzja, ale robienie z nich awangardy systemów OP i szukanie technicznych uzasadnień dla kontraktu za 4,75 mld $ to już przesada. Wiem, że mają być nowe radary, rakiety itd. Ale to dopiero ma być i konkurencja też pracuje. Konkurencja czyli agresor. Systemy obronne są niezbędne, ale pancerzem wojny się nie wygra. A taki mit się usiłuje sprzedać.

Davien
czwartek, 5 kwietnia 2018, 05:04

Panie de Retour kazda bateria ma 2 radary wiec masz stałepokrycie ponad 200 stopni a Iskandery raczez w Berlina nie przylecą. Co do kierunku ostrzału, to zarówno wyrzutnie jak i radar można łatwo obrócic a raadr MEADS tez jest sektorowy jak trzeba naprowadzac pociski i cały zysk z 360 stopni przepadł a jest jeden na baterię.. Panie de Retour, jak dla pana fakt ze radar Patriota naraz sledzi i naprowadza pociski czyli łaczy cechy radaru wykrywania i naprowadzania w jednym a do tego może je naprowadzać naraz na cele balistyczne i zwykłe to szukanie uzasadnień to ja juz pana nie rozumiem.

bęcki
czwartek, 5 kwietnia 2018, 11:40

Które \"iskandery\". Pytam bo są takie co mogą przylecieć z każdego kierunku.

Davien
sobota, 7 kwietnia 2018, 15:42

Iskande-K to poddżwiękowy pocisk manewrujący i jakoś nie wyobrazam sobie lecącego go okrężnie przez Danię i Niemcy by trafic od tyłu w cel broniony przez Patriota który w kilka minut moze zmienić zaróno ustawienie radaru jak i wyrzutni. Iskander-M to pocisk balistyczny wiec też ci z Norymbergi raczej nie przyleci a 2 AN/MPQ-65 daja pokrycie casłej reszty>

Polanski
piątek, 6 kwietnia 2018, 12:07

Jakie?

Willgraf
piątek, 30 marca 2018, 19:29

taaa dla kogo ten wywiad a czemu nie 250 500 bez kozery powiem tysiąc, to tak jakby zapałka świeciła przez 5 dni ...pułap maks dla PAC-3 i PAC-3 MSE to 15 km , a zasięg rażenia maks 2 razy tyle ale w suchym powietrzu normalnie 21-24 km

abc
sobota, 31 marca 2018, 16:52

Sprawdziłeś sobie panie Willgraf ile wyrzutni kupujemy w 1 fazie Wisły? Bo ubieranie się przy 6 wyrzutniach całkowicie Cię skompromitowało. Teraz sprawdź sobie jaki zasięg i pułap osiąga pocisk PAC-3MSE i nie pisz znowu bredni.

Willgraf
piątek, 30 marca 2018, 00:18

ale pułap jedynie 15 km

czepialski
piątek, 30 marca 2018, 12:42

Podaj źródło bo coś się nie zgadza

Polanski
sobota, 31 marca 2018, 19:28

Pułap może taki być jeżeli manewrowanie odbywa się za pomocą sterów aerodynamicznych.

abc
sobota, 31 marca 2018, 22:50

Pułap w przedziale 15-20km uzyskiwał starszy wariant rakiety PAC-3. Rakieta PAC-3MSE dzięki większemu dwuimpulsowemu silnikowi uzyskuje pułap ponad 15000 stóp czyli ponad 36km.

prawieanonim
poniedziałek, 2 kwietnia 2018, 01:37

Coś się nie zgadza ta matematyka. 36 km to ponad 118000 stóp

abc
poniedziałek, 2 kwietnia 2018, 18:03

Miało być ponad 115000 stóp.

Polanski
czwartek, 29 marca 2018, 21:16

Takim pociskiem nikt nie będzie zwalczał Kalibra. Są inne, lepsze efektory. Problemem jest wykrycie i prowadzenie takiego pocisku. Zestrzelić to można takiego Kalibra Piorunem. Tylko trzeba być przygotowanym. Na to pozwoli IBCS.

vvv
czwartek, 29 marca 2018, 12:57

jedna uwaga. na zdjeciu sa baterie pac-2 gem-t a nie pac-3mse. rakiety pac-3mse mieszcza sie maksymalnie 4 na jednej wyrzutni

abc
czwartek, 29 marca 2018, 15:26

Chyba jest odwrotnie.

vvv
czwartek, 29 marca 2018, 23:52

pac-3mse to najwieksze rakiety. pac-2 gem-t wchodzi po 4 na modul

abc
piątek, 30 marca 2018, 06:41

Cytat def24.pl\"Na wyrzutni zestawu Patriot można zastosować do 16 pocisków PAC-3, w stosunku do maksymalnie 4 rakiet typu PAC-2. \" Rakiety PAC-2 są większe niż PAC-3 choćby że względu na ładunek bojowy jaki przenoszą. PAC-3MSE jest z kolei nieco większy niż starsze wersje pocisku PAC-3 (większy silnik) i dlatego zamiast 16 rakiet na wyrzutni mieści się ich 12.

nikt ważny
czwartek, 5 kwietnia 2018, 11:49

Błędy w zrozumieniu źródła. Na wyrzutnię wchodzi maksymalnie 4 szt. MSE. Można jedynie spekulować że o ile w drugiej fazie pojawi się 48 wyrzutni to ostatecznie na 16 wyrzutniach będą 4 szt. MSE a na pozostałych 48 wyrzutniach 3 szt. MSE i 4 szt. \"czegoś innego\" o ile będzie coś innego. Była już informacja że pociski z I etapu są również dla II etapu. I dalej spekulując. Finałem II etapu mogą być wyłącznie wyrzutnie oraz IBCS wraz z siecią na jego potrzeby i nic więcej. Za to idea drugiej tańszej rakiety przeniesiona zostanie do Narwi która będzie z IBCS teoretycznie korzystać. To powoduje że całość będzie miała swoje uzasadnienie zarówno taktyczne jak i ekonomiczne.

Davien
sobota, 7 kwietnia 2018, 15:45

Panie nikt ważny, na wyrzutnię wchodzą 4 PAC-2 GEM-T a każdy PAC-2 moze byc zastapiony kontenerem zawierajacym 4 lub 3 PAC-3/3MSE wiec na wyrzutni masz 12 lub 16 PAC-3MSE. To jak zostaną podzielone PAC-3 jak będą SkyCeptory to jeszcze nie wiadomo, ale bardzo prawdopodobnie ze będziesz miał 1 M903 z PAC-3 i trzy ze SkyCeptorami. Rakiet raczej mieszac nie będą choć mozna.

nikt ważny
poniedziałek, 9 kwietnia 2018, 10:26

I mówi to cywil co to \"prochu nie wąchał\" i który siedzi cały \"boży\" dzień przy klawiaturze :-D. Daj spokój chłopie. Pracę znajdź. Taką uczciwą!

ktos
czwartek, 29 marca 2018, 10:11

Tak czytam wasze komentarze i mam wrazenie ze mieszkam w kraju ktore ma aspiracje byc supermocarstwem. System Wisla ma na razie zakupione drozsze rakiety do niszczenia innych rakiet, potem dokupione beda tansze przeciwlotnicze. Caly system nie ma za zadanie zatrzymac zmasowany atak ICBM na Polske, tylko ochronic nas przed pojedynczymi atakami deskalacyjnymi. A przynajmniej zniechecic do takich atakow. Oczywistym jest ze jezeli Rosja z jakiegos powodu stwierdzi ze chce zajac Polske (a NATO nam nie pomoze) to ja zajmie. Tak samo nie bedzie sie wtedy liczylo nasze 48 F16 i iles set czolgow. Czytajac was mam wrazenie ze zamierzamy sami obronic sie przed wszystkimi zagrozeniami i to na raz.

Cynik
niedziela, 1 kwietnia 2018, 04:33

Czy Rosja nas pokona? Tak. Ale jakim kosztem? Bo te 48 F-16 i 1000 czołgów (z czego 250 Leopardów 2) i 100 tysięcy zawodowych żołnierzy, to jednak jest siła, która zanim padnie, to da w zęby. Pytanie, czy Rosji się taka wojna opłaci. Mogą użyć atomu, ale po pierwsze ryzykują odwet całego cywilizowanego świata, a po drugie - po co im zajmować np. Warszawę po ataku jądrowym? A wojna konwencjonalna? Owszem, ale czy stać ich na to, żeby w ich obecnej sytuacji demograficznej stracić 50, może 100 tysięcy młodych chłopaków?

gnago
sobota, 31 marca 2018, 11:11

Na tym polega rola państwa. Na obronie WSZYSTKICH obywateli , nie wybrańców w stolicy i stolicę przy okazji

anakonda
piątek, 30 marca 2018, 00:14

a ja twierdze ze nie tak szybko sobie zajmie ,co innego jest kiedy dwóch leje jednego a co innego kiedy jest jeden na jeden ( tzw cud nad wisła ).jak juz ktos wczesniej wyliczał to do obrony potrzebny jest jeden żołnierz na trzech co lekko równowarzy siły ,sprzet natomiast ten ruski to był dobry na podmęczonego niemca a nie na świeżego głodnego walki żołnierza który ma na uwadze cała niedole ostatnich lat .Jesli ukraina nie bedzie przeciw nam a amerykanie zastopuja fale niezadowolenia w niemczech to wynik może byc całkiem dobry dla nas

Polanski
czwartek, 29 marca 2018, 21:17

W 1920 ruscy też tak kalkulowali.

adrian
czwartek, 29 marca 2018, 20:31

Nie rozumiem... znaczy, że Rosja odpali jedną rakietę z głowicą jądrową tak żebyśmy ją sobie mogli zestrzelić nie stosując pozoracji innych celów i saturacji tanimi pociskami? Myślę, ze założenie, że są idiotami jest trochę na wyrost... jeżeli będą chcieli dokonać takiego uderzenia to zrobią to na pewno skutecznie i pośród setek innych rakiet jedna lub kilka będzie nieść taką głowicę... Jak ktoś uważa, że właśnie zabezpieczyliśmy się przed rosyjskimi rakietami stawiając 2 baterie to jest... no i nadal nie mamy obrony przeciwlotniczej...

Polanski
piątek, 30 marca 2018, 10:11

A co będzie jak jednak Patriot zestrzeli taką jedną głowicę z ładunkiem nuklearnym? Przypadkowo właściwą? Cała akcja na nic?

adrian
sobota, 31 marca 2018, 14:24

Ruscy mają w zwyczaju nawet do samolotów strzelać min 2 rakietami w salwie. Myślę, że nawet taktyczne \"deeskalacyjne\" uderzenie to będzie kilka głowic z jednoczesnym przeciążeniem obrony przeciwlotniczej, poprzedzone pewnie klasycznymi atakami rakietowymi dla sprawdzenia naszej sprawności i taktyki wykorzystana systemów... Chodzi mi tylko o to, że trąbienie o superskutecznym zabezpieczeniu naszej przestrzeni po zakupie dwóch baterii z systemem, który nie wiadomo kiedy Northopowi uda się dopracować jest zwyczajnie szkodliwe. Nie podoba mi się sytuacja kiedy Polska poprzez swoich polityków jest stawiana w roli ratlerka szarpiącego nogawkę... Wolałbym abyśmy rozwijali w ciszy swój potencjał i nieco lepiej się dogadywali z potencjalnymi dostawcami potrzebnych nam technologii robiąc wspólne interesy. A wracając do pytania - nawet gdyby takie uderzenie nie zakończyło się sukcesem to zostałoby natychmiast ponowione - nawet kurz by nie opadł po wcześniejszym. Proponuję sprawdzić ile rosjanie mają rakiet taktycznych od niekierowanych dużego kalibru klasy Smiercz przez Scudy czy Toczki po Iskandery - mam wrażenie, że im wystarczy...

prawieanonim
sobota, 31 marca 2018, 23:38

Nie będzie żadnego deeskalacyjnego uderzenia bo Putin nie dopuści żeby zachód miał racjonalny powód do ataku nuklearnego na Rosję.

Kozi
sobota, 31 marca 2018, 00:23

Jak długo bedziemy strzelać 208 rakietami dwie na jeden cel?? Wystrzelą coś prostego i poczekają aż skonczą nam sie bardzo drogie efektory. Albo samoloty które bez problemu zniszcza radar. Do wprowadzenia drugiego etapu lub Narwi jesteśmy tak samo bezbroni jak przed zakupem fazy I

Polanski
sobota, 31 marca 2018, 19:31

Ale ja odnosiłem się do innego faktu. Mianowicie do koncepcji wystrzeliwania 1 prawdziwej głowicy w otoczeniu wielu imitatorów.

adrian
niedziela, 1 kwietnia 2018, 03:25

a kto taką koncepcję lansuje?????

prawieanonim
sobota, 31 marca 2018, 23:43

To nie jest takie proste bo materiał radioaktywny da się wykryć mimo tego że jest on osłonięty. Satelity wiszące tysiące km nad ziemią wykrywają promieniowanie w szpitalach na oddziałach radiologicznych mimo wielu osłon z ołowiu itp.

Polanski
niedziela, 1 kwietnia 2018, 22:24

Mało tego, jak wynika z reportażu Maxa Kolonko dostępnego na YT. Reportaż z wizyty w bazie Greely na Alasce. System GBI rozpoznaje głowice bojowe na tle wabików. Jak to robi? Nie wiadomo. A może potrafi? Bardzo to komplikuje kalkulację.

adrian
wtorek, 3 kwietnia 2018, 11:09

Wy tak na poważnie?

Davien
czwartek, 5 kwietnia 2018, 05:07

Adrian już radar z 1976r rozróżniał głowice od celów pozornych wiec ...

adrian
piątek, 6 kwietnia 2018, 03:25

Wabiki wabikami ale wykrywanie promieniowania przez ekrany to już wyższa szkoła jazdy... a temat był o saturacji i prawdziwych rakietach, które mogą przenosić i takie i inne głowice więc znalezienie właściwej raczej problematyczne. Co do 76 to tamten radar współczesnych wabików pewnie nie wykrywa - technologia postępuje na wszystkich frontach...

Davien
sobota, 7 kwietnia 2018, 15:48

Adrian nie zamontujesz ekranów dających 100% absorbcji promieniowania w głowicy pocisku manewrującego. Co do radary to nie zapominaj że technologia radaró tez poszła do przodu, co prawda nie wszędzie i akurat ten radar o którym pisałem stanowi podstawe rosyjskiego systemu ABM wokół Moskwy

ZZZ
czwartek, 29 marca 2018, 16:14

Zmasowane użycie ICBM gdziekolwiek oznacza MAD. W przypadku użycia ICBM Patriot, THAAD, SAMP/T ani S-400 nic nie zmienią.

prawnik
czwartek, 29 marca 2018, 15:02

tak samo jak podbili Ukrainę, Osetię i Gruzję :) Tylko błagam nie pisz że nie podbili Ukrainy bo nie chcieli

ryba
piątek, 30 marca 2018, 00:16

nawet jak by podbili to Ukraina nie była przygotowana tak sprzetowo jak i mentalnie do walki a to honor kopac bezbronnego

Box
czwartek, 29 marca 2018, 02:36

Skoro ma być 16 wyrzutni po 12 rakiet to 208 rakiet wystarcza na wszystkie wyrzutnie i zostaje jeszcze 16sztuk. Oczywiście jest to mało bo takim minimum przyzwoitości powinna być przynajmniej możliwość ponownego załadowania tych wyrzutni czyli 384 ( powiedzmy ze dla zaokrąglenia 400) rakiet wiec miejmy nadzieje, ze może jeszcze przynajmniej ze 100 zostanie dokupiiny jh w przyszłości. Ale to są chyba 4 jednostki ognia a nie jedna:) zastanawiam się też czy dobrym pomysłem jest ujawniać do publicznej wiadomości ile tych rakiet kupujemy

nikt ważny
czwartek, 29 marca 2018, 12:24

Według komunikatów rakiety zostały kupiony również dla II fazy. 208 idealnie się rozkłada: dla obecnych 16 wyrzutni po 4 rakiety dla pozostałych 48 w planie po 3 rakiety. Zapewne pozostałe rakiety na wyrzutniach mają być rakietami tańszymi (bo co to za słowo w nowomowie - niskokosztowe). Pozostaje kwestia spekulacji: ile ma być tych tańszych na wyrzutniach? 4 czy 8 na tych 16 wyrzutniach i 3, 6 czy 9 na 48 wyrzutniach? Zakładam że będzie jakiś II etap oczywiście bo bez tego to miło że mamy (mieć) ten system ale bez tańszych rakiet (i Narwi?) to ograniczenia wyjdą nam bokiem w przypadku potencjalnej obrony, a jak ktoś sobie wyobraża że uderzenie tzw deeskalacyjne (kolejne dziwne słowo) będzie wykonane toczką albo balistycznym iskanderem to jest w błędzie bo pójdzie może i w bagno i głowicą taktyczną ale o parametrach takich że system nawet nie zauważy że jest \"po ptakach\". Taktyka użycia i strategia się kłania i miejmy nadzieję że będzie operacyjne Redzikowo tudzież gdzieś będzie stał okręt \"sojusznika\" gotowy użyć SM-ów.

Kozi
sobota, 31 marca 2018, 00:28

Myśle że Toczek użyją do uszczuplenia naszych 208 efektorów jednocześnie iskander manewrujacy w radar i mogą latać gdzie i kiedy chca. Tak wyglada Wisła bez Skycopter i Narwi

nikt ważny
czwartek, 5 kwietnia 2018, 11:52

Wisłą nie musi posiadać drugiej rakiety o ile możliwie szybko pojawi się Narew i będzie korzystać z odpowiednio rozbudowanego IBCS (II etap). Wisła z samymi MSE i drugim etapem bez drugiego efektora doskonale spełni postawione przed nią zadania. Narew jest tu kluczowa i tam bym kierował wzrok.

WW1
czwartek, 29 marca 2018, 20:46

W razie agresji to pierwsze rakiety jednocześnie ruscy odpalą na radar w Rumuni i na rakiety w Redzikowie

Davien
piątek, 30 marca 2018, 20:12

Rozumiem ze mówisz o wojnie jądrowej? Bo do tego doprowadzi atak na bazę ABM.

adrian
sobota, 31 marca 2018, 17:12

Raczej wątpliwe żeby wszyscy nacisnęli swoje czerwone guziki w tym przypadku... dopóki nie zarejestrują startów ICMB raczej się to nie zdarzy... tak przynajmniej ja rozumiem obecne odstraszanie atomowe - dlatego przecież boimy się Iskanderów i tzw. deeskalacyjnego ataku jądrowego... po takim ataku na nasz kraj zapadnie cisza i panowie ze wschodu i zachodu zaczną rozmawiać co dalej... jakoś nie widzę tego, że USA nagle nas pomści unicestwiając współczesną cywilizację...

Davien
poniedziałek, 2 kwietnia 2018, 04:10

Adrian, a po co atakujesz bazę ABM która jako jedyne zadanie ma zestzreliwać właśnie ICBM-y bo do strzelania w samoloty czy manewrujące SM-3 nie nadają sie zupełnie? Myslisz ze Stany lub Rosja by czekały jakby druga strona zaatakowała ich system obrony antybalistycznej?? Pomysl.

adrian
wtorek, 3 kwietnia 2018, 01:18

Wydaje mi się, że akurat te systemy mają póki co nikłe szanse na zwalczanie głowic ICBM. Poza tym rosjanie twierdzą, że te wyrzutnie mogą być użyte do odpalania rakiet ziemia-ziemia i użyć tego jako pretekstu informując uprzednio, że zamierzają taki atak przeprowadzić... i będę się upierał, że ICBM polecą tylko wtedy gdy główni gracze będą pewni, że startują w ich kierunku ICBM. Wszystkie pociski taktyczne nawet jeśli będą mieli pewność, że niosą głowice atomowe w kierunku \"sojuszników\" na mój chłopski rozum będą zignorowane... podobnie jak pojedyncze uderzenia na systemy przeciwrakietowe

Davien
czwartek, 5 kwietnia 2018, 05:12

panie Adrian, to ze Rosjanie uwazają ze nieistniejące ladowe Tomahawki wejdą w wyrzutnie dopasowane wyłacznie do SM-3 to nie znaczy ze to cos wiecej niż bajki. SM-3 moga zwalczac dowolne pociski balistyczne i ich głowice a co do tego pretekstu Rosjan to dostana taka odpowiedż że niewiele z rosji zostanie. Panie Adrian, może sie pan upierac ale eliminacja bazy zwalczającej ICBM-y oznacza tylko jedno, podobnie jak dowolny atak Orina na SSBN-y w Bastionie oznaczałby jądrową odpowiedż rosji.

prawieanonim
piątek, 6 kwietnia 2018, 17:30

Rosjanie wiedza o tym doskonale że nie da się upchnąć innych rakiet. To tylko rosyjska propaganda wygrywa z tego klucza bo nie każdy się połapie że kontener startowy Mk41 występuje w kilkunastu niekompatybilnych ze sobą wersjach (od mod 0 do mod 16 czy jakoś tak)

prawieanonim
wtorek, 3 kwietnia 2018, 12:11

Żadne głowice nigdzie nie polecą. Ani małe ani duże. Putin nie dopuści do sytuacji w której zachód miałby racjonalny powód do ataku na Rosję.

Polanski
niedziela, 1 kwietnia 2018, 22:26

Tak, będą czekali aż wariat odpali rakiety na nich. Przecież to jest dowód niepoczytalności.

ryszard56
czwartek, 29 marca 2018, 01:58

to nie na Iskandery k

vvv
czwartek, 29 marca 2018, 12:58

pac-3mse sa wlasnie przeciw rakietom balistycznym i iskanderom

~mkF
środa, 28 marca 2018, 23:52

Do tego trzeba dodać Redzikowo i ochronę US Army w Polsce. Tak miało być.

nola
czwartek, 29 marca 2018, 02:56

nie est to pawda. juz od dawna wiadomo ze us army przydzili swoje jednostki do ochrony redzikowa

Marek1
środa, 28 marca 2018, 22:23

1. ...\"oznacza to między innymi DĄŻENIE do posiadania zdolności przechwytywania rakiet balistycznych ze zdolnością manewrowania, takich jak pociski rosyjskiego systemu Iskander\" ... nareszcie ktoś napisał prawdę, zamiast kłamliwych zapewnień dygnitarzy politycznych, ze PAC-3MSE zwalcza wszystkie zagrożenia rakietowe. Nawet dzisiaj w TVP(iS) szef MON kłamał ordynarnie o możliwościach syst. Patriot wprowadzając w błąd swój elektorat. 2. PAC-3MSE mają znacznie ograniczoną zdolność zwalczania rakiet manewrujących(są mało skuteczne) i w zasadzie NIE nadają się do tego celu. Zakup syst. Patriot w takiej konfiguracji rakietowej powoduje, że aż do roku 2025-26 zakłada się w zasadzie BRAK możliwości zwalczania rakiet manewrujących(cruise), bo kompletnie irracjonalne zablokowanie pozyskania syst. Narew(dedykowanego własnie m.in. do walki z efektorami cruise) taki stan bezbronności Polski na długo konserwuje. 3. Nadal BRAK jest jakichkolwiek poważnych sygnałów o działaniach MON w kwestii szalenie istotnego programu Narew(prawie 3 lata). MON obecny i poprzedni informuje tylko, że z Narwią będzie się czekać aż do pozyskania IBCS z progr. Wisła, co jest albo piramidalną głupotą, albo wręcz sabotażem. 4. BRAK jest wyraźnych gwarancji, że w II fazie Wisły w Polsce będzie się chociażby składać rakiety Skyceptor z przysyłanych z USA tzw. black boxów. BARDZO starannie zresztą ten temat jest omijany i przez naszych oficjeli, co też ma swoja wymowę.

Marek
czwartek, 29 marca 2018, 11:12

1 - Nie ma takiego systemu przeciwlotniczego, który ma 100% skuteczność w zwalczaniu pocisków balistycznych, więc czepiasz się chyba tylko dla zasady. 2 - Na jakiej podstawie twierdzisz, że skomplikowany PAC-3MSE ma kiepską skuteczność w zwalczaniu pocisków typu cruise, skoro prymitywniejszy SkyCeptor to potrafi? Coś mi się wydaje, że czepiasz się dla samego czepiania się.

adrian
niedziela, 1 kwietnia 2018, 03:12

Stunner (bo Skyceptora jeszcze nie ma) wcale nie jest prymitywniejszy - ma np. dwa sensory czyli tak jak MSE radar AESA i dodatkowo dwuzakresowy czujnik podczerwieni. NA wikipedii:) piszą nawet, że następna generacja Patriot ma się opierać na rozwinięciu Stunnera :)

nikt ważny
czwartek, 29 marca 2018, 12:27

Poziom komplikacji wyznacza margines użycia i bynajmniej nie oznacza że coś jest \"do wszystkiego\". Próbowałeś kiedyś orać bolidem F1 pole? \"Nie da się\". Konieczny jest drugi rodzaj pocisków w \"Wiśle\" i/lub \"Narew\" oraz uruchomione i gotowe do wsparcia \"Wisły\" Redzikowo. Wtedy możemy mówić o jakieś \"tarczy\".

Marek
piątek, 30 marca 2018, 11:20

Czy ja neguję potrzebę posiadania drugiego rodzaju pocisków? Oczywiście, że są potrzebne. Natomiast marudzenie, że kupiliśmy PAC-3MSE uważam za zwykłe czepianie się dla zasady. Równie dobrze można by marudzić i czepiać się, gdybyśmy zaczęli od SkyCeptorów. Ot tak dla zasady.

adrian
sobota, 31 marca 2018, 17:59

Akurat PAC-3MSE to zasadniczo podobna klasa pocisku co Stunner/SkyCeptor - Izrael zamierza Stunnerem/Davids Sling zastąpić Patrioty a dla większych pułapów rozwijają Arrow. PAC-3MSE to rozwinięcie Patriota w kierunku obrony przeciwrakietowej nad nim jest THAAD, obok tej kombinacji systemy morskie z AEGIS na czele. Traktowanie PAC-3MSE i SkyCeptora niemal jak pociski dla 2 pięter to chyba lekkie nadużycie - wiadomo MSE jako 6 razy droższy pewnie jest nieco efektywniejszy ale raczej nie 6 razy... Wszystko jest przedstawiane tak jakbyśmy kupili THAAD albo AEGIS a teraz czekamy na średnie i niskie piętro tymczasem kupiliśmy starego Patriota z nowoczesnym pociskiem od LM z możliwościami przeciwrakietowymi i nieoperacyjnym ICBS i obietnicą, że za parę lat dostaniemy wszystko czego chcieliśmy bo póki co tego nie ma (tylko jeszcze nie wiemy za ile). Najśmieszniejsze jest to, że oficjalnie odrzuciliśmy Davids Sling jako nie używany operacyjnie:) Tymczasem DS ze Stunnerami, dookólnym radarem, sieciocentrycznością jest w użyciu operacyjnym i pewnie coś już zestrzelił:)

Kozi
sobota, 31 marca 2018, 00:31

Problemem jest to że Wisła została podzielona a jeden pocisk bez drugiego niema sensu. Drugi etap bedzie kosztowny bo pozycja negocjacyjna spadła do 0. O produkcji Skycepter możemy zapomnieć

prawieanonim
sobota, 31 marca 2018, 16:55

Nie ma sensu tylko w kwestii ekonomicznej. PAC-3 MSE jest przeznaczony do niszczenia najtrudniejszych celów. Już samo to oznacza że poradzi sobie z każdym celem. To tylko kwestia szastania pieniędzmi. Nasza pozycja negocjacyjna w niczym nie spadła bo w pierwszej fazie offset zawiera 46 punktów. W drugiej fazie offset będzie znacznie rozszerzony. I proszę nie ściemniać bo Polska będzie producentem SkyCeptora i mówi się o tym bez przerwy. Mało tego Polska uzyska licencję na produkcję podzespołów do PAC-3 MSE o czym nikt nawet tutaj nie śnił.

adrian
niedziela, 1 kwietnia 2018, 02:35

Wcale to tego nie oznacza... to, że optymalizuje się efektor w kierunku zwalczania bardzo szybkich celów balistycznych wcale nie oznacza, że np. radar rakiety równie skutecznie wykrywa małe wolne cele na tle ziemi szczególnie jeśli wszyscy wiedzą, że zwalczanie tych drugich będzie nieekonomiczne ... podziwiam optymizm i byłbym zwyczajnie dumny gdyby to wszystko stało się faktem ale patrzmy na fakty...

Polanski
niedziela, 1 kwietnia 2018, 22:34

Faktem jest że Polska wreszcie racjonalnie kalkuluje. Nie widzę rozbieżności w koncepcji wyposażenia Naszej Armii w najnowocześniejszy sprzęt w połączeniu z największym możliwym udziałem naszego przemysłu.

adrian
wtorek, 3 kwietnia 2018, 01:33

Sensowne jest być może podejście unifikacji naszego systemu z amerykańskim ale już teraz jest oczywiste, że będzie to drogie rozwiązanie bez praktycznie żadnych korzyści technologicznych dla naszego przemysłu. USA nie zamierza z nami negocjować - może sobie na to pozwolić, a nad systemami pracuje z Izraelem szeroko korzystając z ich technologii. My co najwyżej dostaniemy lakiernię i zgodę żeby sobie dostosować ciężarówki. 1 faza \"negocjacji\" dokładnie to pokazała. Proszę spojrzeć na korzyści naszego przemysłu z programu F-16 - nic nie możemy zrobić przy tych samolotach mimo, że to schodzące technologie... jakkolwiek sam zakup F-16 jako systemu był jak najbardziej korzystny dla SZ ... jakoś nie widzę powodu czemu teraz coś się miało potoczyć inaczej...

Jaca
czwartek, 29 marca 2018, 09:05

Panie Marek źle interpretujesz pojęcie słowa DĄŻENIE w tym artykule. Pocisk PAC-3MSE jest właśnie EFEKTEM /dążenia/ do opracowania pocisku do zwalczania trudnych manewrujących pocisków balistycznych nowej generacji w tym Iskander - pisze o tym np. Lotnictwie. Potwierdzone to zostało w czasie badań laboratoryjnych i symulacji komputerowych w Izraelu, USA i na naszym polskim WAT. Starsze wersje PAC-3 nie mają takich możliwości i dlatego dążono do opracowania efektora który takimi możliwościami może dysponować. Tak powstał PAC-3MSE. W ogóle twoja interpretacja zadziwia bo PAC-MSE zwalcza rzeczywiście wszystkie zagrożenia rakietowe jak pisze pan Jakub Palowski.

Marek
piątek, 30 marca 2018, 11:20

Podobno czepić się można wszystkiego jak się bardzo chce.

Dominick
czwartek, 29 marca 2018, 07:13

Czy Ty wiesz jaka jest różnica między rakietą balistyczna z możliwością manewrowania, a klasyczna rakietą manewrujaca? Chyba nie. Pocisk manewrujacy wcale nie jest trudno stracić. Trudniej wykryć.

Marek1
czwartek, 29 marca 2018, 11:47

Marek - poczytaj sobie co o możliwościach PAC-3MSE piszą eksperci z altair, raport,czy skrzydlatej Polski. Jaca - proszę podać konkrety dot tych rzekomych badań/testów wraz ze źródłem tychże. Dominick - nie zadawaj aż tak głupich pytań człowieku.

Jaca
czwartek, 29 marca 2018, 16:56

Czasami Panie Marek1 ma się wrażenie, że na forum z dziećmi ma się do czynienia, a nie z dojrzałymi, orientującymi się w temacie osobami. Powtarzam jeszcze raz: całkiem fałszywa pańska interpretacja dość prostego i całkiem zrozumiałego nawet dla laika artykułu na d24.pl.. Dlatego trudno zrozumieć o czym kolego Marek1 piszesz twierdząc, że PAC-3MSE nie jest w stanie zwalczać pocisków typu Cruise i rakiet balistycznych typu Iskander-M skoro taki wymóg postawił MON na system Wisła. O badaniach laboratoryjnych na WAT i innych podobnych ośrodkach w Izraelu i Stanach Zjednoczonych w zwalczaniu najbardziej trudnych celi przez PAC-3MSE w tym manewrujących pocisków balistycznych nowej generacji zdolnych do przenoszenia głowic jądrowych pisał już czas temu magazyn \"Lotnictwo\". Według ekspertów piszących ten artykuł, pocisk PAC-3MSE od początku całkowicie spełniał wymogi MON na system Wisła. Proponuję jeszcze raz spokojnie przeczytać artykuł pana J. Palowskiego i zastanowić się nad tym co w nim pisze. Na załączonym drugim zdjęciu masz informację \"co może zwalczać\" pocisk MSE. Spokojnie zapoznaj się z tym co tam jest pokazane zanim walniesz następną bzdurę. Bo chyba każdy widzi zarówno rosyjskie samoloty Su-34, Su-30M2, Su-35 i rakiety balistyczne Iskander-M oraz manewrujące np. Kalibr. Już bardziej jasnego przekazu co do zwalczania celi napisać się chyba po prostu nie da panie Marek1. Szwedzi kupują system Patriot, a nie SAMP-T uzasadniając swoją decyzję zagrożeniem ze strony rosyjskich rakiet Iskander z okręgu kaliningradzkiego.

abc
czwartek, 29 marca 2018, 15:31

Co pisze Altair? Proszę bardzo: \"PAC-3 MSE służy do obrony wybranego obszaru i znajdujących się na nim jednostek przed różnorodnymi zagrożeniami z powietrza, w tym taktycznymi rakietami balistycznymi, pociskami manewrującymi i samolotami. Pocisk wykorzystuje energię kinetyczną do niszczenia nadlatujących celów powietrznych.

Roro
czwartek, 29 marca 2018, 06:48

no właśnie, narew jest blokowana, skyceptora może nie być nawet za 10 lat czyli na razie mamy wisełkę nie wisłę

nikt ważny
czwartek, 29 marca 2018, 12:29

No nie. Mamy \"Wisłę\". Gdzieś w środkowym jej biegu. Redzikowo będzie jak ujście, a tańsze pociski jak źródło i jej dopływy, jeśli potrzebujesz analogii oczywiście.

Davien
czwartek, 29 marca 2018, 02:51

Marek może się juz nie osmieszaj bo PAC-3MSE spokojnie moze zwalczać Iskandera-M, przechwytuje cele HERA szybsze i bardziej manewrowe od Iskandera-M. Co do zwalczania manewrujących to radzi z tym sobie Grom lub ZU-23 a Patriot zdolny zwalczac wysokomanewrowe cele nie??? Moze juz nie zmyslaj tylko jakies dowody przedstaw.

nikt ważny
czwartek, 29 marca 2018, 12:31

Patriot jest zdolny zwalczać określone cele w określonych warunkach. To nie jest sprzęt do wszystkiego ale do tego co jest, spełnia swoje zadanie. Daj spokój z PR dobrze? W obronie chodzi o fakty a nie propagandę.

Davien
czwartek, 29 marca 2018, 18:27

Panie nikt, PAC-3MSE jest włąsnie przeznaczony do zwalczania pocisków manewrujacych , balistycznych i celi aerodynamicznych wiec jak zwykle się nie popisałeś.

nikt ważny
czwartek, 5 kwietnia 2018, 11:59

Nie wiem o co Tobie chodzi z tym popisywaniem. \"Określone cele w określonych warunkach\" to jest nawet szersza definicja niż \"do zwalczania pocisków manewrujacych , balistycznych i celi aerodynamicznych\". Przyczepiłeś się chyba dla samego przyczepienia bo ja uważam że to dobry pocisk podobnie jak i konfiguracja którą mamy (mieć) i jedyne czego mi brak to większej rozbudowy IBCS, radarów 360, 48 wyrzutni co to mają być w drugim etapie oraz \"Narwi\" współpracującej z \"Wisłą\".

Davien
sobota, 7 kwietnia 2018, 16:06

No to sorry, istotnie mogłem cos żle zrozumieć. Radary i SC maja byc w II etapie, na upartego radar moglismy mieć szybciej bo NG ma juz gotowy ale chcemy ten sam co wybierze USA.

Ale kicha!
czwartek, 29 marca 2018, 12:25

\"..bo PAC-3MSE spokojnie moze zwalczać Iskandera-M, przechwytuje cele HERA szybsze i bardziej manewrowe od Iskandera-M...\" Oczywiście, ze tak. Zapomniałeś tylko dodać, że \"cele\" muszą nadlatywać obowiązkowo z lewej strony od wyrzutni i nisko bo jak widzieliśmy na filmach rakieta po starcie na wysokości kilkuset metrów gwałtownie skręca w lewo i zaczyna nurkować \"w ziemię\" (ew. \"wybucha\" kilkaset metrów nad wyrzutnią). Wydaje się, ze przy takim \"profilu\" ataku największym \"wyzwaniem\" jest odpowiednie ustawienie (i \"zagęszczenie\") wyrzutni bo te jak wiadomo są mocno \"ułomne\" w stosunku do tych gdzie rakieta startuje pionowo.

prawieanonim
sobota, 31 marca 2018, 17:06

Dlaczego cele \"muszą\" nadlatywać z lewej strony? Bo widziałeś na filmiku że podczas testu pocisk poleciał w lewo i to wg ciebie znaczy że nie może polecieć w prawo? A jakby cel nadleciał z prawej to co? Pocisk poleci w prawo. Jakie to ma znaczenie? Jeżeli rozmieścisz poprawnie radary sektorowe to pocisk trafi w cel nadlatujący z dowolnej strony. Strasznie kulawa ta twoja analiza.

Polanski
niedziela, 1 kwietnia 2018, 10:09

Odnosi się do ostatniej sytuacji nad Rijhad\'em. Kiepski sarkazm.

Polanski
czwartek, 29 marca 2018, 21:23

O PAC-3MSE mówisz? Aby na pewno?

WW2
środa, 28 marca 2018, 20:45

No dobra to jaki w końcu zasięg i pułap mają te PAC-3 MSE jeśli chodzi o zwalczanie samolotów??? I czemu nie wybraliśmy systemu z rakietami pionowego startu.... co prawda Patriot ponoć też może atakować samolot który nadlatuje z tyłu wyrzutni ale wtedy wystrzelona rakieta musi zawracać co się wiąże się z dużo mniejszym zasięgiem..... Dzisiaj prawie wszyscy biorą systemy OPL z rakietami pionowego startu a więc czemu w Polsce taki wybór?

Polanski
czwartek, 29 marca 2018, 13:19

A widzisz, Kindżał leci z prędkością 10 Mach tuż przy powierzchni wody i manewruje, a zasięg ma 2000km. Można ? Można.

prawieanonim
sobota, 31 marca 2018, 17:11

Wiesz co oznacza taka prędkość na tej wysokości? Pocisk spłonie na skutek tarcia powietrza kilka chwil po opuszczeniu wyrzutni. Rosjanie słyną z propagandy w której to łamią prawa fizyki. Dziwne że jeszcze nie posiedli sztuki lewitacji.

ale jaja
czwartek, 29 marca 2018, 21:08

a Enterprise leci z prędkościami Warp 9 można

Davien
piątek, 30 marca 2018, 20:14

A który bo pierwszy osiągał ledwo warp 5:)

vvv
czwartek, 29 marca 2018, 13:01

po co ci pionowe wyrzutnie skoro baterie i rakiety patriota mogą skrecic o 180* oraz tutaj potrzebny jest radar 360* a nie pionowe wyrzutnie. pionowy start jest bardzo problematyczny i wiele rakiet s-300 nie jest w stanie przejsc w drugi tryb napedu po wybiciu do gory. skyceptor i pac-3mse maja lepsze osiagi niz najnowsze s-300 czyli zmoderniozwane s-300. s-400 nie ma mozliwosci stracania rakiet i rosjanie nie maja rakiet typu hit to kill

WW2
czwartek, 29 marca 2018, 20:49

Ja napisałem że rakiety Patriota mogą zawracać ale to się wiąże z mniejszym zasięgiem tych rakiet

vvv
czwartek, 29 marca 2018, 13:01

po co ci pionowe wyrzutnie skoro baterie i rakiety patriota mogą skrecic o 180* oraz tutaj potrzebny jest radar 360* a nie pionowe wyrzutnie. pionowy start jest bardzo problematyczny i wiele rakiet s-300 nie jest w stanie przejsc w drugi tryb napedu po wybiciu do gory. skyceptor i pac-3mse maja lepsze osiagi niz najnowsze s-300 czyli zmoderniozwane s-300. s-400 nie ma mozliwosci stracania rakiet i rosjanie nie maja rakiet typu hit to kill

Rafal
czwartek, 29 marca 2018, 17:13

Wiele rakiet s-300 nie jest w stanie przejsc w drugi tryb napedu po wybiciu do gory a to niby skad kolega ma takie informacje z paru filmow na YT?. \"Pionowy start jest bardzo problematyczny\" spadlem z krzesla. S-300/400 nie ma mozliwosci przeciwrakietowych i to pewnie jeszcze S-300W. Nie pograzaj sie brakiem wiedzy kolego.

Davien
piątek, 30 marca 2018, 00:55

Panie Rafał, S-300P/S-400 nie ma nic wspólnego z podobna nazwą z systemem S-300W, oba systemu uzywaja odrębnych rakiet i radarów i nawet S-300W ma zasieg zwalczania balistycznych do 60km z o wiele gorszą skutecznością niż PAC-3/3MSE. W przypadku S-300 było juz całkiem sporo przypadków niezadziałania silnika po zimnym starcie i upadku rakiety na wyrzutnię i właśnie to a nie start pionowy było problemem. Start pionowy nie ejst problematyczny i tu sie zgadzamy, tyle ze pociski Patriota są w stanie bez problemu atakować cele w promieniu 360 stopni od wyrzutni wiec wyrzutnie nachylone nie sa az takim problemem choc Patriot NG będzie miał pionowe

Rafal
wtorek, 3 kwietnia 2018, 12:34

Cos mi sie wydaje Davien ze nie 60km, tylko 60 mil i to od samego wprowadzenia do sluzby czyli jakos lata 80 a nowsza wersja 300W4 czy jak to sie nazywa to 200km + Co do problemow ze startem S-300 jest owszem pare filmow pokazujacych slabo startujace rakiety :) ale jak to sie odnosi procentowo do wszystkich wystrzelonych? Co do Patriota owszem moze atakowac cele w promieniu 360 stopni tyle ze jezeli przyjdzie strzelac za plecy to jednak jest strata czasu i zasiegu. Jakis powod jest, ze jednak Patriot NG bedzie mial pionowe wyrzutnie i praktycznie wszystkie nowe systemy przeciwlotnicze/rakietowe juz od dekad maja pionowe wyrzutnie.

Davien
czwartek, 5 kwietnia 2018, 05:19

Panie Rafał S-300W był w stanie zwalczac balistyczne maks na 60 km bo taki był limit zasiegu tych systemów ustalony w rozmowach miedzynarodowych a te 60mil czy 200 km to zasięg zwalczania celów aerodynamicznych, może zacznij to rozrózniac. Rozumiem że jak radary Patriota beda zwrócone w kierunku mozliwego ataku to Iskandery wystrzelą z ambasady Rosji w Berlinie:) Albo posla powolny 3M14 w rajd dookoła Europy by oszukac radar i wyrzutnie które mozna odwrócic w kilka minut:) Patriot NG ma miec pionowe wyrzutnie bo system ewoluuje iz typowo frontowego przejmuje coraz wiecej zadań.

prawieanonim
poniedziałek, 2 kwietnia 2018, 19:33

Skoro Patriot NG będzie miał wyrzutnie pionowe to czy te wyrzutnie które kupiliśmy zostaną wymienione?

Davien
czwartek, 5 kwietnia 2018, 05:19

Nie wiem, o to musisz zapytac sie MON i Amerykanów.

maxim
czwartek, 29 marca 2018, 10:29

Kierunek potencjalnego ataku iskanderów manewrujących jest znany. Będzie to Królewiec lub Białoruś, no bo przecież nie nadlecą z Niemiec, czy Austrii. Dlatego od razu można ustawić wyrzutnie w kierunku wschodnim. Z pozostałymi typami celów które ewentualnie nadlecą z tyłu nie będzie dużego problemu.

Kozi
sobota, 31 marca 2018, 00:38

Jak iskander ma zasieg 600 lub 2500km to może nadlecieć skad tylkk chce.

Davien
poniedziałek, 2 kwietnia 2018, 04:17

Kozi i oczywiście powolny pocisk manewrujący będzie sobie defilował na wysokości kilkuset metrów, bo rosyjskie 3M14 i R-500 nizej nie latają duzym kołem dookoła Polski by zaatakować cel jak radar można obrócic w kilka chwil? Iskander-M to pocisk balistyczny, wiesz chyba co to oznacza.?

Polanski
sobota, 31 marca 2018, 19:36

Iskander? Na pewno?

dropik
czwartek, 29 marca 2018, 09:55

ciężko orzec. Zapewne większe niż to co się pisze. Biorąc pod uwagę , że rakieta jest nowsza , ale i 3x lżejsza niż PAC-2 to zasięg przeciw samolotom jest mniejszy niż 160 i wynosi pewnie 60-80 km. Do celów balistycznych zapewne do 40 km.

Davien
poniedziałek, 2 kwietnia 2018, 04:18

Zasieg PAC-3MSE wynosi ponad 120km do celów aerodynamicznych i min 45km do celi balistycznych( dane z rosyjskiego porównania z 9M96) wiec raczej zanizone :)

chateaux
czwartek, 29 marca 2018, 08:53

To trzeba zapytać rząd PO dlaczego odrzucił w przetargu ofertę konsorcjum MEADS.

vvv
czwartek, 29 marca 2018, 13:02

bo nie jest gotowy oraz 60% komponentow w tym rakiety sa z systemu patriot?

WW2
czwartek, 29 marca 2018, 12:02

PO i wybrała Caracale a PIS je odrzuciło,tak samo mogli odrzucić i Patriota ale jak widać to jest kontrakt typowo polityczny.Mam wrażenie że nie chodziło o wybranie tego jakie były założenia tylko wybrano to żeby jak najbardziej przypodobać się amerykanom.Bo w partiach politycznych jest takie założenie że w razie czego USA nas obroni a wystarczy przypomnieć że Ukraina chociaż nie jest w NATO to miała gwarancje nienaruszalności granic między innymi od USA i za to oddali swoją broń atomową i co z tymi gwarancjami?? ruski robi na Ukrainie co chce...

Jaca
czwartek, 29 marca 2018, 18:25

Memorandum Budapesztańskie podpisane 5 grudnia 1994 roku przez prezydentów USA, Rosji i Ukrainy oraz premiera Wielkiej Brytanii miało stanowić dla Ukrainy tylko gwarancję respektowania jej suwerenności i integralności terytorialnej przez światowe mocarstwa w zamian za wyrzeczenie się odziedziczonej po ZSRR broni jądrowej. W żadnym wypadku memorandum nie gwarantowało interwencji zbrojnej w obronie Ukrainy jak w przypadku artykułu 5 Traktatu Północnoatlantyckiego. To Rosja złamała zapisy memorandum dokonując aneksji Krymu, a zapisy memorandum nie zobowiązywały USA i Wielką Brytanię do użycia siły w obronie Ukrainy.

ZZZ
piątek, 30 marca 2018, 09:45

Dodam jeszcze: Memorandum Budapesztańskie zobowiązuje USA i Wielką Brytanię do obrony Ukrainy tylko w wypadku, gdy strona atakująca Ukrainę użyje broni jądrowej lub zagrozi jej użyciem.

Davien
czwartek, 29 marca 2018, 02:52

Zasięg PAC-3 MSE do celów aerodynamicznych jak samoloty czy pociski manewrujace to ponad 120km przy pułapie do 24-27km (dane z rosyjskiego porównania z 9M96)

vvv
czwartek, 29 marca 2018, 13:03

zasieg skyceptor/stunnera to +120km przeciw mysliwcom, pac-3mse to za dobra rakieta przeciw mysliwcom a ich zasieg jest znacznie wiekszy niz skyceptorów. pac-3mse sa przeciw rakietom balistycznym

Davien
czwartek, 29 marca 2018, 18:32

Zasięg Stunnera przeciwko celom aerodynamicznym to ponad 200km wg zródeł z Izraela. Zasieg PAC-3MSE wynosi ok 120km przeciwko samolotom i 45-60 przeciwko pociskom balistycznym wiec akurat racji nie masz.

Raf
czwartek, 29 marca 2018, 12:22

A to ciekawe bo inne np rosyjskie zrodla podaja max zasieg 20+ na max pulapie 20

Davien
czwartek, 29 marca 2018, 18:33

Rosyjskie zródła podają zasięg antybalistyczny dla PAC-3 wynosżacy do 30km wiec jak zwykle... Sprawdż na drugi raz bo wg tego co piszesz to S-400 ma zabójczy zasięg 60km:)

Jaca
czwartek, 29 marca 2018, 15:02

Zasięg pocisku PAC-3 ERINT (MIM-104F) wynosi od 15 -45 km. Zasięg pocisku PAC-3 MSE do poprzedniej wersji został niemal podwojony. \"With the enhancements, the company claims to have nearly doubled PAC-3\'s reach and also improved manoeuvrability against today\'s faster and more sophisticated ballistic and cruise missiles threats.\" Zatem maksymalny zasięg MSE będzie wynosił co najmniej 70-80 km w zwalczaniu rakiet balistycznych. Z kolei rosyjskie źródła podają zasięg PAC-3 MSE na nawet 120km: \"One launcher will accommodate eight missiles PAC-3 MSE with a range of 120 km\". Maksymalny pułap został zwiększony o 50% i wynosi 36 km (112,000 feet, nearly 50 percent more than earlier PAC-3s).

Jaca
czwartek, 29 marca 2018, 15:00

Zasięg pocisku PAC-3 ERINT (MIM-104F) wynosi od 15 -45 km. Zasięg pocisku PAC-3 MSE do poprzedniej wersji został niemal podwojony. \"With the enhancements, the company claims to have nearly doubled PAC-3\'s reach and also improved manoeuvrability against today\'s faster and more sophisticated ballistic and cruise missiles threats.\" Zatem maksymalny zasięg MSE będzie wynosił co najmniej 70-80 km w zwalczaniu rakiet balistycznych. Z kolei rosyjskie źródła podają zasięg PAC-3 MSE na nawet 120km: \"One launcher will accommodate eight missiles PAC-3 MSE with a range of 120 km\". Maksymalny pułap został zwiększony o 50% i wynosi 36 km (112,000 feet, nearly 50 percent more than earlier PAC-3s).

WW2
czwartek, 29 marca 2018, 11:56

Jedni piszą 60-80 km,inni 120 więc kogo słuchać,to tak naprawdę nikt nie wie jaki skuteczny zasięg ma ta rakieta??

Hanys
środa, 28 marca 2018, 20:43

Zapomniano dodać że ten hit to kill równie skutecznie likwiduje (oprócz rzekomo iskanderów hehe) także przechodniów w Arabii Saudyjskiej :)

Ffty
piątek, 30 marca 2018, 12:35

Widziałeś filmik jak rakieta z zestawu S300 spada na wyrzutnię zaraz po wystrzeleniu?Bez problemu znajdziesz.

Marek
czwartek, 29 marca 2018, 11:16

Znaczy, że PAC-2, których tam użyto jakimś cudownym sposobem stały się hit to kill? Jeśli tak, to Patrioty same od siebie ewoluują i dzięki temu są jeszcze lepsze niż myślałem.

ktos.
czwartek, 29 marca 2018, 10:07

Czyli system dziala... kazdy HIT to jeden KILL

dropik
czwartek, 29 marca 2018, 09:57

Bredzisz. A.S. używa tylko starych rakiet. my takich nie kupujemy. Żaden system uzbrojenia nie jest w 100% bezpieczny i pewny.

wale
czwartek, 29 marca 2018, 02:59

tam chodzilo o mim 104 a nie pac mse

Davien
czwartek, 29 marca 2018, 02:53

Biorąc pod uwage skuteczność S-300/400 w likwidowaniu własnych wyrzutni z obsługa jak silnik nie zadziała to PAC-2 czyli pocisk sprzed 30 lat jest niezawodny:)

Racjonalista
czwartek, 29 marca 2018, 02:31

To był pocisk PAC-2GEM-T.

St. Chor.
środa, 28 marca 2018, 20:09

No właśnie... To pociski głównie antyrakietowe. My potrzebujemy licznego systemu przeciwlotniczego, a nie przeciwrakietowego w marginalnej ilości. Za te 20 mld za pierwszy etap Wisły, w którym kupujemy iluzję bezpieczeństwa, wystarczyło by na 20 baterii CAMM-ER, lub ESSM. I to był by istotny potencjał który bardzo utrudnił by życie potencjalnemu przeciwnikowi. Dwie baterie z PAC3-MSE, nie mają żadnego znaczenia (poza wydrenowaniem budżetu na modernizację na kilka lat).

adrian
sobota, 31 marca 2018, 17:22

Tak się czasem zastanawiam jaki zakres David,s Sling udało by się kupić za docelową cenę kompletnej Wisły albo obecnego etapu... dostalibyśmy od razu wszystko czego teraz jeszcze nie kupiliśmy czyli Stunnera, sieciocentryczność i radar 360... jaki transfer technologii? Wiadomo iluzji obrony przez Wielkiego Brata by nie było... może nieco mniejsze zdolności antybalistyczne... za to rakieta bardziej uniwersalna i w cenie efektorów dla Narwi...

vvv
czwartek, 29 marca 2018, 13:05

camm-er ma zasieg do 50-70km przeciw mysliwcom, stunner/skyceptor ma zasieg +120km. camm-er nie jest srednią warstwa ale dolną i nie dziala w trybie hit to kill. pac-3mse daja nam realna mozliwosc zwalczania toczek, kalibrow i iskanderow

Davien
piątek, 30 marca 2018, 00:57

CAMM-ER ama zasieg maksymalny do 50km, CAMM do 20 czyli takie same osiagi jak np ESSM czy AMRAAM-ER lub IRIS-T SL

prawieanonim
środa, 4 kwietnia 2018, 14:43

Swoją drogą wolałbym chyba ESSM block 2 do Narwi zamiast CAMM-ER.

Davien
czwartek, 5 kwietnia 2018, 05:20

Ja tez ale nawet w USA jeszcze sie nie pokazały w słuzbie.

St. Chor.
czwartek, 29 marca 2018, 21:11

Na razie nie mamy skyceptora i jeszcze długo nie będziemy mieć. Narem mogli byśmy mieć \"od ręki\"- w przeciągu 2 lat. Nie potrzebujemy zdolności do zwalczania Toczek ani Iskanderów (a z Kalibrami bez problemu poradzą sobie ESSM/CAMM)- taka zdolność na nic nam się nie przyda przy ataku saturacyjnym. I tak się przed nimi nie obronimy. Potrzebujemy zdolności osłony przeciwlotniczej, dla ~20-30 obiektów/jednostek, a to jak najbardziej zapewnia CAMM... Za ułamek ceny Wisły. A odpowiedź na Iskandery- Homar.

adrianro
sobota, 31 marca 2018, 14:46

Aż dziw bierze, że tylu ludzi wchodzi z Panem w polemikę... Oczywiście ja się w całej rozciągłości zgadzam...

~mkF
środa, 28 marca 2018, 23:50

To zależy od oceny ryzyka. Czy większe ryzyko to pełnoskalowy atak czy selektywne uderzenie deeskalacyjne np. Iskanderem. Na razie oceniono chyba, że to drugie. Ten zakup nie wyklucza dalszej rozbudowy naszego systemu, stąd ważny był IBCS. Oby działał i dał integrować.

marcin
środa, 28 marca 2018, 22:24

Bo To co kupiliśmy ma bronić Warszawy, reszta nieważna...

Marek
czwartek, 29 marca 2018, 11:22

Bo niezależnie od tego, kto by dziś nie rządził nie stać nas, żeby od razu kupić sobie system, który będzie chronił całą Polskę. Gdyby niektórzy u nas nie twierdzili wcześniej, że Rosja to kraj miłujący pokój, a Władimir Władimirowicz to jest spoko gość, być może zainteresowano by się tym o wiele wcześniej i dziś mielibyśmy już skuteczny system OPL. Niestety do niedawna armia traktowana była jak zbyteczne piąte koło do wozu z takim skutkiem, że dziś przy ogromnych potrzebach pieniędzy jest mało.

LOL
sobota, 31 marca 2018, 02:21

Jak najbardziej, stać nas by kupić system przeciwlotniczy który będzie chronił \"praktycznie\" całą Polskę- 30 baterii CAMM/ESSM kosztowało by mniej więcej tyle co te dwie, bezużyteczne baterie Wisły. No ale naszym strategom marzy się system przeciwrakietowy, i dlatego nie będziemy mieć ani porządnego P-lot, ani porządnego P-rak.

1505ted
środa, 28 marca 2018, 22:21

Brak innowacji w myśleniu...zawsze należy bać się nowoczesnej broni czyli np. Iskanderów ... musimy mieć czym ugryźć a nie tylko się bronić... a nie jak w Ukrainie uzyskano przewage lotniczą ...dziś wojny totalnej z Rosją nie ma szans cała europa... ale jest pocieszająca sprawa wojna jak zawsze musi agresorowi się opłacić a przy dobrej technologi i nawet miejszej ilości nowoczesnej broni staje się to nie opłacalne ok 200 rakiet +jassmin to sporo zniszczonej infrastruktury na terenie wroga np. jakaś rafineria ,elektrownia....

Lol
czwartek, 29 marca 2018, 10:30

A jak ty chcesz \"gryźć\" pociskami ziemia-powietrze? Wiesz w ogóle o czy mówisz?

King
środa, 28 marca 2018, 21:27

Dwie baterie z PAC3-MSE mają ogromne znaczenie. Powstrzymują wroga przed użyciem pojedynczego pocisku atomowego, wystrzelonego w celu tzw. deeskalacji. Użycie większej liczby pocisków a głowicami, to już trudniejsza politycznie sprawa.....

St. Chor.
czwartek, 29 marca 2018, 10:28

W jaki sposób dwie baterie o zasięgu ~80 km maja nas obronić przed jądrowym uderzeniem deeskalacyjnym? Jak procent terytorium są w stanie chronić? Ludzie- myślcie, a nie powtarzajcie bzdur...

vvv
czwartek, 29 marca 2018, 13:12

2 baterie chronia 2x 2100 km^2 kraju + do tego baza w redzikowie ktora ma zasieg o promieniu 350km. docelowo ma byc wiecej baterii kotre powinny pokryc najwazniejsze obszary w kraju

Rafal
czwartek, 29 marca 2018, 17:16

A niby czym to Redzikowo ma sie bronic na 350km

Davien
piątek, 30 marca 2018, 00:59

Redzikowo jest w stanie niszczyc balistyczne na 800km za pomoca SM-3 lub do 2500 za pomoca SM-3 Block IIA. Nie jest w stanie atakowac celów aerodynamicznych.

dropik
czwartek, 29 marca 2018, 10:08

serio ? jedna baterii obrony warszawę , druga Poznań lub Gdańsk, a reszta kraju nadal nie broniona. kto powiedział , że atomem mają potraktować stolicę... Zresztą nawet i atak na stolicę nie jest żadnym problemem bo pociski manewrujące spokojnie przenikną przez obronę 1 baterii.

Davien
piątek, 30 marca 2018, 01:00

Dropik, manewrujące czyli 3M14 lub Iskander-K są łatwe do zestrzelenia nawet przez Poprada czy Osę, a nasza OPL raczej nie będzie udawała ze jej nie ma .

adrianro
sobota, 31 marca 2018, 14:56

Nie wiem czy dobrze zrozumiałem to zdanie ale póki co to nasza OPL cały czas tylko udaje, że... jest i w najbliższym czasie w wypadku zagrożenia nie będzie miała środków, żeby przestać udawać...

Davien
poniedziałek, 2 kwietnia 2018, 04:23

Chodziło mi o sytuacje z Syrii gdzie Kuby i Pancxyry w syryjskiej bazie udawały ze ich nie ma jak na bazę spadały Tomahawki, Jak najbardziej mamy możliwość zwalczania manewrujacych , nie mieliśmy balistycznych ale na Kalibry czy R-500 Osy czy Newy wystarczą na razie w zupełności.

adrian
wtorek, 3 kwietnia 2018, 12:01

Od kiedy zwalczanie pocisków manewrujących jest takie proste? Nigdy nie było i nie będzie bo wymaga dużego nasycenia OPL środkami wykrywania. Wykrywanie naziemnymi środkami jest bardzo utrudnione (niektórzy forumowicze zdają się wątpić w kulistość ziemi jak sądzę) a nasze Osy czy Newy nie są i nie będą pewnie wpięte w żaden system... Nie zanosi się, żebyśmy mieli swoje AWACSy . Trudno liczyć, że uda nam się wykryć taki atak a skuteczne jego odparcie to kolejna para kaloszy... może i uda się jakiemuś żołnierzowi z Gromem albo starej poradzieckiej baterii coś zestrzelić ale do tego będzie potrzebna masa szczęścia. To wszystko nie działa w świecie idealnym, oczywiście nie wiem jak było w Syrii ale wcale bym się nie zdziwił gdyby rosjanie i ich Pancyry zwyczajnie nie spodziewali się takiego ataku lub ich systemy zostały przeciążone skalą. A jeśli działały prawidłowo to być może z częścią Tomachawków sobie poradziły. Żadne urządzenia nie działają tak jak na folderach reklamowych producentów a sprzęt wojskowy jest dosyć skomplikowany i testowany często w takich warunkach żeby zdobyć kontrakt. Realne działanie to kolejny etap. Nawet tak stary i teoretycznie dopracowany system jak Patriot producenta dysponującego topowymi technologiami poniósł tak wiele spektakularnych porażek, że powinniśmy się domyślać, że OPL to trudny temat i możemy co najwyżej liczyć na zmniejszenie zagrożenia a nie zakładać jego całkowitą eliminację. No chyba, że ktoś wierzy, że wszystko co zobaczył w TV to prawda i różni ludzie nie mają interesu żeby robić z niego idiotę - mają choćby taki żeby został ich wyborcą...

Davien
czwartek, 5 kwietnia 2018, 05:29

Adrian, Rosjanie doskonale wiedzieli skad i kiedy przylecą Tomahawki bo Amerykanie ich uprzedzili na ponad 2 godz. przed atakiem a i tak żaden BGM-109E nie został zestrzelony. Rosja nie będzie Kalibrami czy R-500 strzelac w wioski czy pojedyńcze domy ale w bazy wojskowe , lotniska czy inne tego typu cele a te mozna zabezpieczyc i taka Osa czy Newa nie musi szukac manewrujących bo same do niej przylecą Zwalcanie pocisków manewrujacych nigdy nie było przesadnie trudne , nie unikają ognia itd.

adrian
piątek, 6 kwietnia 2018, 03:52

Myślę, że amerykanie by się z tym nie do końca zgodzili skoro postawili na rozwój tej technologii i nikomu nie chcą tego sprzedawać... To małe pociski i przy odpowiedniej saturacji mogły przełamać każdą OPL takich celów szczególnie bronionych przez tak przestarzałe systemy jak wspomniane... oczywiście współcześnie technologie stealth w ewolucji pocisków manewrujących odpowiadają na rozwój OPL

Davien
sobota, 7 kwietnia 2018, 16:11

Adrian, USA odpalało w Syrii 2x Tomahawki i były to odpalenia liczone naraz w dziesiatkach sztuk: 47 i 59. Nie mówie o pociskach typu JASSM czy KEPD-350/Storm Shadow z elementami stealth . Ani R-500 ani 3M14 nie sa stealth, podobno takie sa Ch-101/102, ale patrząc na osiągniecia Rosji w dziedzinie stealth...

vvv
czwartek, 29 marca 2018, 13:13

nie przenikna bo leca ponizej predkosci dziweku i sa latwe do zestrzelenia przez np skyceptora

St. Chor.
piątek, 30 marca 2018, 09:02

1. Żadnego skyceptora nie mamy, i długo mieć nie będziemy- sam pocisk nie istnieje, i na dobra sprawę- nie ma gwarancji że powstanie (tak, dobrze słyszysz) 2. Prędkość ma marginalne znaczenie. Pułap ma bardzo duże. Lot poniżej pułapu 2tys m skraca zasięg radarów do 30 km. Lot na wysokości 100m zgodny z rzeźbą terenu praktycznie uniemożliwia wykrycie celu radarami naziemnymi.

Davien
poniedziałek, 2 kwietnia 2018, 04:28

Panie chor. jak na razie to horyzont radiolokacyjny na poziomie ziemi wynosi 40km a jeżeli chopdzi ci o mozliwości wykrycia to zobacz na ile np AEGIS widzi seaskimmery( to tylko przykład) Współczesne radary pocisk na 100m nawet w polskich warunkach zobaczą na min 60km. Do zwalczania manewrujacych wystaczą na razie Osy czy Newy, a te mamy.

adrian
wtorek, 3 kwietnia 2018, 12:19

Z całym szacunkiem ale Pan chor. prawdopodobnie lepiej się orientuje jakie są rzeczywiste możliwości wykrycia takich pocisków i jaka jest trudność w ich zwalczaniu... seaskimmer to inna historia bo na morzu nie ma ukształtowania terenu i przeszkód. 60 km na 100 metrach to całkowity absurd... poza tym taki cel trzeba jeszcze zidentyfikować... a to wszystko trwa... a gdyby ktoś chciał do nas strzelać to nie zrobi tego jednym pociskiem

Davien
czwartek, 5 kwietnia 2018, 05:32

Panie adrian, system AEGIS widzi seaskimmery na 90km wiec 60km na 100m nie jest niczym dziwnym. Jakby pan doczytał to podałęm to jako przykład . A co do tego zorientowania sie osoby o nicku St.chor. to jako próbka jego wiedzy wystarczył horyzont radiolokacyjny dla wysokości 2km wynoszący 30km. takich bzdur dawno nie czytałem:)

adrian
piątek, 6 kwietnia 2018, 04:00

Nad lądem raczej to trudne do osiągnięcia szczególnie w systemach mobilnych - pewnie dość trudno znaleźć odpowiednie stanowisko... wiedza teoretyczna to jedno a praktyczna to drugie... szczególnie jak Pan Chor. miał do czynienia ze starymi technologiami WP może faktycznie 2 tys to przesada do rozważań teoretycznych ale w realnym świecie trzeba przyjąć inne parametry

Polanski
sobota, 31 marca 2018, 00:19

Trzeba mieć taką zdolność. Rosjanie takiej nie stworzyli.

Darek
środa, 28 marca 2018, 21:25

16 mld....

Lol
czwartek, 29 marca 2018, 10:26

Dolicz VAT

dropik
czwartek, 29 marca 2018, 10:08

20 z vatem

kubuskow
czwartek, 29 marca 2018, 12:59

Czy wiesz jak działa płacenie VAT przy imporcie? VAT MON zapłaci do polskiej skarbówki, więc poza przeksięgowaniem z konta na konto Skarbu Państwa pieniądze realnie nie wyjdą z budżetu! To się nazywa odwrócony VAT i płaci go nabywca w swoim urzędzie skarbowym.

miv
czwartek, 29 marca 2018, 15:51

Zgadza się z budżetu państwa nie wyjdą, ale z budżetu MON już tak. Budżet MON uszczupli się o te 16+VAT. Czy jest szansa by polska skarbówka umorzyła ten VAT, bo jakby nie patrzeć to ładna sumka która by mogła iść na cele modernizacji WP.

Polanski
czwartek, 29 marca 2018, 21:34

Hihihi! W ten sposób łatwo ominąć pułap 2% PKB na obronność. Przynajmniej o 23%. Czy Tramp o tym wie? Pan Ambasador chyba będzie odwołany do Waszyngtonu.

sos
środa, 28 marca 2018, 20:37

Gdybym był rosyjskim pilotem myśliwca i miałbym wlecieć nad terytorium Polski, no nie wiem czy też bym myślał o Patriotach , jak o zabawkach bez żadnego znaczenia.

Polanski
czwartek, 29 marca 2018, 14:41

Pilot jak pilot, ale ruski Sztab Generalny jak najbardziej.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama