Ostatnia wielka bitwa w Syrii? Los Idlibu jest przesądzony [ANALIZA]

9 września 2018, 14:48
Mi-24 Syria Rosja
Fot. mil.ru

Ofensywa przeciwko dżihadystom kontrolującym syryjską muhafazę Idlib jest nieuchronna i skończy się przejęciem kontroli nad tym terytorium przez Asada. Turcja ograniczy się do krytyki werbalnej jednak wiele wskazuje na to, że porozumienie rosyjsko-irańsko-tureckie zostało już dawno osiągnięte. Natomiast ostrzeżenia USA i Francji dotyczą nie tyle Idlibu, co terenów Demokratycznej Federacji Północnej Syrii (DFPS).

Przygotowania do ofensywy na Idlib. Militarne i polityczne

Syryjska muhafaza Idlib, wraz z przyległymi do niej fragmentami muhafaz Latakia, Aleppo i Hama, znajduje się od marca 2015 roku pod kontrolą dżihadystów. Od zwycięskiej bitwy stoczonej z armią syryjską dominującą rolę w Idlibie odgrywała związana z al-Kaidą Dżabat al-Nusra, która później przemianowała się na Hajat Tahrir asz-Szam (HTS). Pozostałe ugrupowania, które są obecne na tym terenie to konglomerat oddziałów, przeważnie o jednoznacznie dżihadystycznym i protureckim charakterze. Część z nich, w tym dwa największe (poza HTS) czyli Nureddin ez-Zenki (które wsławiło się nagraniem dekapitacji kilkunastoletniego chłopca) oraz Ahrar asz-Szam stworzyły w lutym 2018 roku wspierany przez Turcję Front Wyzwolenia Syrii (Dżabat Tahrir al-Surija – JTS).

Jednym z celów JTS było przełamanie dominacji HTS w Idlibie. HTS była bowiem niewygodna dla Turcji, która po zajęciu w końcu marca kurdyjskiego regionu Afrin miała dogodną sytuację by umocnić się w północno-zachodniej Syrii. HTS nie nadawała się jednak na sojusznika za pośrednictwem, którego Turcja kontrolowałaby ten region. Mimo dwukrotnej zmiany nazwy tej organizacji i wysiłków na rzecz zmiany stosunku podmiotów międzynarodowych do HTS nadal była ona uznawana za organizację terrorystyczną będącą częścią al-Kaidy. Ponadto HTS jest zbyt niezależna by całkowicie podporządkować się Turcji, natomiast inne ugrupowania dżihadystyczne sprawdziły się już w roli tureckich najemników w operacjach w Afrin i wcześniej w al-Bab.

Dlatego niedawno również Turcja uznała HTS za organizację terrorystyczną. Jednak nie zmienia to faktu, że to HTS a nie JTS czy inne ugrupowania, jest dominującą siłą militarną w Idlibie. Całkowitą liczbę dzihadystów w Idlibie ocenia się przy tym na ok. 30 tysięcy. Liczba ta wynika również z tego, że w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy wiele operacji SAA i Rosji przeciwko HTS i innym dżhadystom i rebeliantom, kończyło się układami, na mocy których po poddaniu byli oni następnie przewożeni, wraz ze swoimi rodzinami, do Idlibu. Z kolei według szacunków podawanych przez ONZ na tych terenach przebywa około 3 mln cywilów, w tym 1 mln dzieci. Dane te są trudne do zweryfikowania i nie ulega wątpliwości, że strony konfliktu będą używać cywilów, zwłaszcza dzieci, do swojej propagandy. Wiadomo natomiast, że w regionie tym nie ma żadnej prodemokratycznej administracji cywilnej, a jedynie sądy szariackie i dowódcy poszczególnych oddziałów.

Omawiany region nie jest ostatnim terytorium pozostającym poza kontrolą syryjskiego rządu ale nie licząc dwóch enklaw IS, których strategiczne znaczenie jest zresztą drugorzędne, jest to ostatnie terytorium, na którym nie stacjonują wojska państw nie sprzymierzonych z Asadem. Pozostałe tereny, znajdujące się poza kontrolą Asada, to zatem wspomniany wcześniej DFPS, na którego terytorium znajdują się bazy amerykańskie i francuskie, a także kontrolowany przez Amerykanów i niewielką grupę ściśle podległych im rebeliantów niewielki ale bardzo ważny strategicznie region at-Tanf. Poza tym Turcja okupuje północną część muhafazy Aleppo, w tym kurdyjski region Afrin.

Turcja a ofensywa syryjsko-irańsko-rosyjska

Turcja teoretycznie nadal sprzeciwia się ofensywie w Idlibie, sugerując nawet, że może to być test dla dalszej współpracy w trójkącie Turcja-Rosja-Iran. Jednak gdy na szczycie w Teheranie, który miał miejsce 7 września, Putin odrzucił żądanie Erdogana by ogłoszono zawieszenie broni w Idlibie, to turecki prezydent nie zrobił nic, a wspólny komunikat końcowy i tak został wydany. Jest w nim wiele sprzeczności, gdyż z jednej strony Turcja, Rosja i Iran uznały, że konieczne jest polityczne a nie militarne rozwiązanie konfliktu w Syrii ale z drugiej strony te państwa również, że należy fizycznie wyeliminować HTS.

Słowa słowami jednak faktem jest to, że choć operacja lądowa jeszcze się nie rozpoczęła to od kilku dni trwają już intensywne naloty na region Idlibu, a w dzień po szczycie w Teheranie doszło do silnego ostrzału rakietowego pozycji dżihadystów w północnej Hamie. Turcja nie tylko nic nie zrobiła by powstrzymać tę ofensywę ale co więcej, wiele wskazuje na to, że po cichu pomoże ją przeprowadzić. Chodzi o powtórkę scenariusza z grudnia 2016 r., gdy armia syryjska (SAA), wraz z  Rosjanami, odbiła wschodnie dzielnice Aleppo. Turcja oficjalnie potępiła tą operację, a tureckie media prześcigały się w doniesieniach o faktycznych, domniemanych i zupełnie zmyślonych zbrodniach SAA i Rosji. Niektórzy tureccy widzowie ten zalew propagandy wzięli zbyt serio czego efektem był widowiskowy zamach na rosyjskiego ambasadora w Turcji.

Natomiast na relacje turecko-rosyjskie ofensywa we wschodnim Aleppo w ogóle nie wpłynęła. Co więcej, większość obserwatorów  nie miała wątpliwości, że kilka tygodni wcześniej Turcja osiągnęła porozumienie z Rosją i wycofała część wiernych jej oddziałów rebelianckich ze wschodniego Aleppo, przerzucając je w rejon al-Bab, gdzie w tym samym czasie rozpoczęła ofensywę. Deal był więc oczywisty. Turcji zależało na zablokowaniu marszu zdominowanych przez Kurdów Syryjskich Sił Demokratycznych (SDF) na zachód. Niedługo wcześniej SDF zdobyło Manbidż i szykowało się do tzw. połączenia kantonów czyli dojścia do Afrin. Cel ten blokował region al-Bab, będący wtedy w rękach Państwa Islamskiego. Dlatego dla Turcji priorytetem było zajęcie al-Bab by zniweczyć plany SDF. Turcja nie chciała jednak narażać się na nową konfrontację z Rosją, więc potrzebowała jej zgody na wkroczenie do Syrii. W rezultacie obie strony były zadowolone: rebelianci w Aleppo zostali osłabieni, Turcja mogła zablokować „połączenie kantonów”, a Rosja nie dopuściła by razem z SDF do Afrin doszli Amerykanie.

Teraz jest podobnie. Według niektórych doniesień układ między Turcją a Rosją polega na tym, że Turcja wycofa związanych ze sobą dżihadystów do Afrin. W Idlibie pozostanie natomiast HTS. To ułatwi zadanie SAA i wspierającym ją Rosji i Iranowi. Natomiast Turcja wzmocni swoje siły w Afrin bez konieczności ściągania tam posiłków tureckiej armii. A takiego wzmocnienia potrzebuje, gdyż nasila się kurdyjska partyzantka w tym regionie. Oczywiście, podobnie jak w grudniu 2016, również i teraz Turcja nie może zaniedbać PR-u. Erdogan musi bowiem pokazać swoim islamistycznym zwolennikom, że tylko on staje w obronie ludności cywilnej w Idlibie, podczas gdy Zachód jakoby odwraca swój wzrok od tragedii.

Jak pozbyć się USA z Syrii?

Toczące się obecnie negocjacje między Turcją, Iranem i Rosją nie dotyczą bynajmniej Idlibu ale podziału wpływów w Syrii i strategii pozbycia się z niej USA. Turcji zależy na tym by Rosja zagwarantowała jej, że nie cofnie zgody na dalszą okupację Afrinu i sąsiedniego regionu Al-Bab-Azaz-Dżarabulus co będzie oznaczało faktyczną aneksję tych terenów przez Turcję. Choć Asad zdecydowanie się temu sprzeciwia to dla Rosji jest to korzystne rozwiązanie, gdyż w takiej sytuacji drugie miasto Syrii tj. Aleppo będzie stale zagrożone atakiem ze strony Turcji, której pozycje będą się znajdować w odległości zaledwie kilkunastu kilometrów. To da Rosjanom możliwość permanentnego wywierania nacisku na Asada, by nie ważył się emancypować.

Na szczycie w Teheranie wszyscy trzej przywódcy wskazali też wspólnego wroga: DFPS i USA. W komunikacie końcowym szczytu Turcja, Rosja i Iran zapowiedziały, że będą zwalczać „tendencje separatystyczne w Syrii” i nie ma wątpliwości, że chodzi o DFPS i Kurdów. Cywilna administracja DFPS czyli Syryjska Rada Demokratyczna (MSD) oraz SDF podkreśla jednak, że nie dąży do secesji, lecz wręcz przeciwnie, chce wprowadzenia systemu demokratycznego federalizmu w całej Syrii. Co więcej MSD i SDF deklarują, że chcą bronić integralności terytorialnej Syrii, której według nich zagraża Turcja. Jednak z punktu widzenia Rosji i Iranu nie jest to istotne, gdyż ważniejsze jest to, że sojusznikiem SDF są Amerykanie. Turcja natomiast przyjęła politykę zwalczania każdej formy emancypacji Kurdów, bez względu na to czy oznacza ona separatyzm czy nie.

W przypadku Iranu konflikt interesów z USA jest oczywisty. Trump w Helsinkach usiłował namówić Putina do pozbycia się Iranu z Syrii, deklarując, że w takiej sytuacji USA mogą się wycofać z tego kraju i dać Rosjanom wolną rękę. Putin przyjął ofertę ale szybko się okazało, że nie jest w stanie spełnić obietnic danych Amerykanom i Izraelowi. Dlatego również Amerykanie zmienili retorykę. Podczas wcześniejszej operacji syryjsko-rosyjskiej przeciwko rebeliantom w południowo-zachodnich muhafazach Dera i Kunejtra USA cofnęły jakiekolwiek wsparcie dla rebeliantów i dały do zrozumienia, że jakakolwiek interwencja jest wykluczona.

Ostrzeżenie Zachodu. Naloty na siły Asada pozostają w grze 

W przypadku Idlibu jest inaczej. USA, a następnie Francja, zagroziły Syrii nalotami, jeśli zostanie użyta broń chemiczna. Taka antycypacja ataku chemicznego budzi wątpliwości i jest obarczona ryzykiem, jednak najprawdopodobniej jest to sygnał nie dotyczący bezpośrednio Idlibu. USA (a także Francja, czy też szerzej rozumiany Zachód), nie ma powodów by angażować się militarnie w Idlibie po stronie dżihadystów, więc ograniczy się do wojny propagandowej. Ostrzeżenie jednak dotyczy terenów kontrolowanych przez ścisłych sojuszników USA czyli DFPS i region at-Tanf,

Znaczenie at-Tanf związane jest z tym, że blokuje on jedną z trzech dróg tranzytowych łączących Iran z Morzem Śródziemnym. Dlatego też jakiekolwiek próby zbliżenia się SAA lub Irańczyków do tego regionu spotykają się z jednoznaczna odpowiedzią USA: bombardowaniem. Natomiast dzień po szczycie w Teheranie Amerykanie wzmocnili swój kontyngent w at-Tanf o 100 kolejnych specjalsów i zorganizowali tam manewry. Jest to kolejne ostrzeżenie.

W ostatnich tygodniach zaczęły się pojawiać również sygnały o koncentracji sił prorządowych na linii Eufratu, co mogłoby sugerować plan inwazji SAA na terytorium DFPS. Rosja, która zdaje sobie sprawę, że jej relacje z Kurdami uległy radykalnemu pogorszeniu po tym jak zawarła z Turcją układ umożliwiający podbój Afrin, jest obecnie gotowa do dalszych, wspólnych, antykurdyjskich działań wraz z Turcją. USA i Francja nie zamierzają jednak do tego dopuścić i ostrzeżenia tych krajów należy rozumieć jako pewnego rodzaju symetryzm: jeśli Rosja nie będzie atakować DFPS i at-Tanf to również USA i Francja nie będą przeszkadzać (poza propagandą) w ofensywie na Idlib. Jednak jeśli Rosja nie będzie przestrzegać tych reguł w stosunku do DFPS to dojdzie do konfrontacji również w Idlibie. W tym kontekście nie może dziwić również prowokacja sił rządowych do jakiej doszło w sobotę 8 września w Kamiszlo, a która skończyła się zabiciem przez kurdyjskie Asaisz 15 żołnierzy proasadowskich.

 

 

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 41
Davien
niedziela, 23 września 2018, 16:58

No to czas roznieśc w pył mity bryxxa: Iła zestrzelili Syryjczycy pociskiem z wyrzutni S-200 ( oficjalna wypowiedż Rosji) Rosjanie nie wiedzieli nic o ataku dopóki na 1 min przed zrzuceniem bomb ich IAF nie poinformowało( oficjalna wypowiedż Rosji) więc F-16 nie musiały się nigdzie chować bo nikt o nich nie wiedział. Rosjanie aresztowali cały personel 44 batalionu OPL SAA, Rosjanie nie przekazali kodów IFF dla Syryjczyków( oficjalna wypowiedż Konaszenkowa) . No i jak ładnie sami Rosjanie swoimi wypowiedziami roznieśli mity bryxxa w pył:)

bryxx
piątek, 21 września 2018, 12:22

Jak czytam twoje żałosne wypociny to nawet smiać sie nie chce. Prezentujesz taki sam poziom jak wszyscy ci co tutaj piszą o tym jak to możliwe że ten samolot nie wykrył izraelskich myśliwców albo rakiety na niego lecacej. No ale ktoś tam zapewne jest zadowolony z tego jak się ośmieszasz. To że Syryjczycy znaleźli sposób na strącanie izraelskich samolotów tak jak kieduys Serbowie na natowskie maszyny w tym te nie wykrywalne, to widzi każdy co troche myśli. Wątpie czy sami na to wpadli , raczej ktoś ich nauczył jak to robić. Potwierdzone zestrzeleni i pare co najmniejprawdopodobych to fakt. Teraz żydzi postanowili zneutralizowac to zagrożenie , zrobili to kosztem samolotu i 15 rosyjskich lotników, że zrobili to specjalnie jak dla mnie to pewnik. Nie pierwszy raz pokazuja że poza życiem żydów żadne inne życie dla nich sie nie liczy. Gratuluje takich idoli.

Davien
piątek, 21 września 2018, 09:56

Bryxx spadł samolot strony niezaangazowanej oficjalnie w wojne syryjsko izraelską wiec leca wyjaśnic co i jak bo w okolicy były ich maszyny ale twierdzenie Izraela jest jedno: To wina Syrii całkowicie i nie podlega dyskusji. Widac Putin musi to usłyszec z bliska bo ma kiepski słuch. Za smierc tych rosjan odpowiada załoga z 44 batalionu syryjskiej OPL( własnie sa w nim aresztowania) i dowódca rosyjskiego samolotu jeżeli nie włączył IFF będąc w strefie działania OPL( w tym przypadku praktycznie tylko on). Wiec panie bryxx..... więcej realizmu, mniej Sputnika polecam:) PS Syryjczycy nie leca sie tłumaczyc bo trafili do więzienia:)

bryxx
czwartek, 20 września 2018, 22:41

To nie Syryjczycy lecą do Moskwy tłumaczyć się. Więc kto naprawdę odpowiada za śmierć 15 rosjan?

Davien
środa, 19 września 2018, 00:16

No bryxx właśnie twój guru Konaszenkow oficjalnie stwierdził ze Iła zestzrelili Syryjczycu:0 No i teraz mamy dwie mozliwości; albo rosyjskie systemy to jeszcze większy złom niz sie sadzi, nie potrafiace nie tylko rozróżnic celów lecących z róznymi prędkościami i róznym echu radarowym, ale tez ignorujące własny IFF, albo Syryjczycy celowo strzelali w rosyjskiego Iła. Sam sobie wybierz odpowiedż:)

Davien
wtorek, 18 września 2018, 18:35

Bryxx nie osmieszaj się ponownie:)) Sami syryjczycy przyznali że trafili w Iła wiec może juz nie kłam a USA potwierdziła to na podstawie panicznych komunikatów SAA i organizowanej akcji ratunkowej. Jak na razie jedynym państwem wspierającym w Syrii terrorystów jest twoja Rosja, oni tez wspierali ISIS kupując tak jak i Asad od Daesh ropę wiec ... A co do strat izraela to marz dalej bo nawet sami Syryjczycy twierdzą ze strzelano jedynie do rakiet bo nie byli nawet w stanie wykryc izraelskich maszyn no ale musicie przykryc kolejna totalna kompromitację rosyjskiego sprzętu:) A co do przekraczania Rubikonu to módl sie by twoja Rosja tego nie zrobiła bo wtedy zobacza jak wygląda nowoczesna wojna a Putin ponownie schowa sie na tydzień by w daczy rzucać szklankami i krzesłami w bezsilnej złości.

bryxx
wtorek, 18 września 2018, 12:41

Chcecie byc wiarygodni panowie Davien z Synkiem to nie mylcie faktów. Ten odparty nalot nie ten sam o których wy piszecie. Jak widać Izrael musiał ponieść dość poważne straty bo reakcja na to wskazuje. Seria gwałtownych ataków izraela zakończyła sie dzisiaj tragicznie dla sytuazxji międzynarodowej czyli strąceniem rosyjskiej maszyny. Podejrzanych jest 3 Izrael, USA i Francja. Po dosyć panicznej i błyskawicznej reakcji USA czyli stwierdzeniu o tym że to Syryjska opl, i natychmiastowym podjęciu tematu przez dyżurnych klakierów widac że sytuacja jest poważna.USA tak jak zapowiedziała wspiera isis , nie może tego zrobic sama więc wymusiła jakoś na Izraelu te ataki. Konsekwencje mozemy ponieść wszyscy. To nie zabawa panowie Davien z Synkiem. Ktoś chyba przekroczył Rubikon. Mam tylko nadzieje że rozegra sie to na poziomie dyplomacji.

Davien
wtorek, 18 września 2018, 09:19

Własnie w Syrii syryjska OPL osiagnęła swój pierwszy sukces, trafili rosyjski transportowy Ił-20 z zołnierzami na pokładzie.

Davien
poniedziałek, 17 września 2018, 16:09

Bryxx jak widze prawda nieżle cię zabolała że sie tak miotasz:) A prawda jest taka że IAF sobie spokojnie zrobiło co chciało i odleciało a syryjczycy jak zwykle postrzelali po godzinie w puste niebo i ogłosili ze odparli atak. A co do tych F-35 co ci sie przywidziały stracone to najpierw przestarzały rosyjski sprzęt musiałby je wykryć, a ostatnio o F-35 Syryjczycy i Rosjanie dowiadują sie jak cos im wybucha.:) No ale jakos musicie przykryc kolejny blamaz rosyjskiej produkcji OPL w Syrii:))

Synek
poniedziałek, 17 września 2018, 01:36

@Bryxx. Syryjska strona (SANA) podaje, że zginęła jedna osoba i cztery zostały ranne. Inne źródła- Syrian Observatory for Human Rights- że zginęła jedna a 23 zostały ranne. W tym 9 Irańczyków. CERS to nie jest instalacja wojskowa, masz rację, ale zajmuje się m. in. produkcją sarinu. Drugi zaatakowany obiekt, irańska instalacja do produkcji rakiet, są opublikowane zdjęcia sat, żywo przypomina te w samym Iranie. Sama strona syryjska już przestała bredzić o \"zwarciu w instalacji\" i oskarża Izrael o atak na składy koło lotniska w Damaszku... Mało jest u ciebie tych faktów Bryxx, za mało, naciągasz jak możesz i kupa z tego i tak wychodzi. Zniszczyli i to sporo, i będą dalej niszczyć. Dla nich to być albo nie być przecież.

Davien
niedziela, 16 września 2018, 10:31

Panie Synek, też wątpie by mieli do tego uzywac F-35B. Szybciej moga zrobic jakies ćwiczenia z desantu, bo dla Asada to maja pod dostatkiem BGM-109 i SH w LGU. A F-35B to maszyny akurat Marines.

Davien
niedziela, 16 września 2018, 10:29

Bryxx, jak na razie to Syryjczycy duzo gadali ale jakos pociski trafiały w cel i niszczyły zarówno infrastrukturę jak i zabijały zołnierzy. Izrael przeprowadził w Syrii ponad 200 ataków niszcząc co chciał i latając gdzie chciał a stracili jednego F-16 bo jego załoga była zbyt pewna siebie. Co do zestrzeliwania rakiet to jak na razie to Syryjczycy tu nie mają sie czym pochwalić poza propagandą a co do przeganiania samolotów IAF to Syria jeszcze ma chyba lotnictwo?? Bo jakby spróbowała to pewnie by juz nie mieli. Natomiast co do ataków na wyrzutnie i radary to standardowa polityka Izraela jest ich niszczenie jak strzelaja do samolotów IAF, poniewaz teraz tego nie było wiec zapewne syryjczycy siedzieli jak mysz pod miotłą a zaczeli stzrelac jak przy słynnym ataku manewrującymi, czyli dawno po tym jak pociski ttafiły w cel.

bryxx
sobota, 15 września 2018, 17:00

Trzy f-35 i 5 f-16 . Także moge napisać ze tyle syryjczycy zestrzelii jak ty o tych niby zniszczonych celach. 1 osoba zgineła od wybuch rakiety izraelskiej, cywilna osoba i nie w wojskowym obiekcie.. Nie zniszczyli nieczego co chcieli, sam izrael niczym sie nie chwali, milczy bo wstyd sie przyznać do porażki. Więc prosze nie bredź o jakis tam zniszczonych celach,\\. Dyżurny mitoman sie szybciutko odezwał.

Synek
sobota, 15 września 2018, 02:04

Masyaf i Wadi al-Uyun? 4 września? Odpowiednio, syryjski CERS i irańska instalacja rakietowa? Sami Syryjczycy podają że zestrzelili część rakiet, to fakt. Ale czy można temu wierzyć? Bo jak dotąd to mówili że duuuuużo zestrzelili ale mało było w tym prawdy. A straty i ofiary mówią same za siebie. Chyba, że mówisz o niedzielnym zwarciu w instalacji w składzie broni...

bryxx
piątek, 14 września 2018, 20:12

Wszyscy podniecający się jak to amerykanie i izrael może bezkarnie bombardować wojska syryjskie nie zauważyli incydentu z przed paru dni. Izrael próbował zaatakowac cele w syrii, ich samoloty bardzo szybko zostały wykryte i przegonione rakiety w większości zestrzelone, co do samolotów obie strony milczą. Nie zetrzelone rakiety spadły byle gdzie. Jakoś słynne lotnictwo izraelskie nie zniszczyło żadnej stacji jaka namierzyła ich samoloty, nie atakowli wyrzutni jakie ich zaatakowały. Czyzby cos sie zmieniło? Tyle w temacie bezkarności samolotów atakujących syrie.

Synek
piątek, 14 września 2018, 17:36

Obstawiałbym Jemen. Efy możliwe do karnego liścia za używanie broni chemicznej przez Assada ale bardzo wątpliwe.

Davien
czwartek, 13 września 2018, 16:06

F-35 maja byc jedynie testowane w warunkach zblizonych do bojowych wiec raczej zadnych ataków na Idlib nie będzie:) A co do wysadzania desantu, to dołaczyli do 5 floty całą grupę desantową Essexa wiec może na Idlib nie ale gdzie indziej... Pierwszy raz 5 flota dostała cała ARG z pełna obsadą i kompletnym 13MEU z Marines.

Synek
czwartek, 13 września 2018, 12:51

Przecież nie będzie robił desantu na Idlib;))) Zatoka Adeńska + Morze Czerwone, chodziło mi o wzmocnienie w F-35.

Davien
czwartek, 13 września 2018, 01:28

Essex to jest obecnie w Zatoce Adeńskiej przydzielony do 5 floty wiec ciężko by mu było podpłynąć do Idlib od południa, zreszta czego ma tam szukać, to LHD a nie lotniskowiec.

Synek
środa, 12 września 2018, 21:58

@Davien: USS Essex z F35B już podpływa od południa.

W3-pl
wtorek, 11 września 2018, 15:11

rusofilstwu NIET!! co do nauk z godziny 12:44 ---Asad \"praktycznie\" to wygrywa z ISIS i wykorzystuje rozwalenie w gruzy Mosulu i po Tym natarcia na Rakka. przez Zapad to natarcie prowadzone TAk? Co do \"kompromitacji\" to co z tym WYZWALANIEM Palmyry. Dwa razy. po Odbiciu zaraz ta znana fotka \"przypadkowo\" w TV z T-ciakiem-90. Po debiucie bojowym Mi-28. Ponawiam pytanie do @yaro: ile skierowali tam WWS tej super techniki i jaki % strat te dwa Rozbite. To po zachwytach pana o kraksach 3 uh-60 w jednym tygodniu. gdy na globie lata ich z 3000.

Wielbiciel Misia Puchatka - misia o wielkim sercu i odwrotnie proporcjonalnym rozumku
wtorek, 11 września 2018, 12:44

O tym jak bolesną porażkę poniosło USA w Syrii dobitnie świadczy wysyp postów etatowych rusofobów. Próbują oni na siłę zaklinać rzeczywistość bo ich wizje walą się w gruzy. Nie ma się zresztą czemu dziwić, rok, dwa lata temu wypisywali Tu bajki których nie powstydziłby się sam Andersen: np: Asad przegrywa wojnę i lada moment skończy jak Kadafi, lada moment \"rebelianci\" zdobędą Damaszek itd. itd. Teraz kiedy Asad praktycznie wygrał z ISIS i wszelkiej maści \"rebeliantami\", zdobył Aleppo, Deir ez-Zor, Wschodnia Gute, kolebke \"rebelii\" tj. miasto Dara i okolice, wszystkie tereny w rejonie Wzgórz Golan oraz dziesiątki tysięcy km. kwadratowych innych rejonów Syrii zamiast milczeć podejmują kolejne \"akty\" kompromitacji. Zamiast jak na prawdziwych \"geostrategów\" przystało przejąc \"na klatę\" fakt, że ich ukochane USA dostaje w rejonie \"po łapkach\" i może tylko \"potupać nóżkami\" z bezsilności (wspólnie z GB i Francja zresztą) a Rosja rozdaje tam karty próbują sobie wzajemnie dodawać \"otuchy\" wypisywaniem bzdur. Dzieciaki, wakacje się skończyły, czas na naukę.

Davien
wtorek, 11 września 2018, 10:38

Widze ze funek zmienił nick:) Po pierwsze tu masz racje z Rosja nikomu nie chce sie toczyc wojny bo i po co, to Rosjanie maja paranoje na tym punkcie. Po drugie jak na razie każda konfrontacja Rosji i Asada z USA w Syrii kończyła się ciężkim laniem dla SAA, bo Rosja przezornie sie nie wychylała. Pomysl lepiej funku czy przy przewadze USA i Koalicji w Syrii udajaca do tej pory walkę Rosja zaryzykuje wrzucenie jej do morza jak zaatakują wojska amerykańskie, bo że nie dbają co się stanie z SAA to nieraz juz pokazali Co do zestrzelenia samotnego bombowca: te 4 Su-35 i 6-10 Su-30 kontra kilkadziesiąt SH i kilkanaście F-22?? To oznacza szybki koniec lotnictwa Rosji jak zaatakuja Kurdów lub USA. Koalicja panie funku nie przekracza granicy podziału stref jaka została ustalona, to Rosja i Asad ja naruszają. a codo uderzenia w bazy rosyjskie to po co, wystarczy ze wyeliminują w takiej sytuacji siły SAA co za trudne nie będzie i co Rosja zrobi w Hmiejmin i Tartusie?? Zaatakuja USA?? Patrz wyżej jak tosie skończy.

Davien
wtorek, 11 września 2018, 10:30

Panie Yaro, Rosja nic nie ugra jak się nie zgodzą na to USA i Kurdowie, zdobycie Idlib nic nie zmieni, dalej USA jak by chciało to może zablokować dowolne działania Rosji i Syrii a jak Asad i Putin zaczna wojne z Koalicja to nagle może im Syrii zabraknąć przy przewadze USA w tym regionie. A co do wzgórz Golan, to po pierwsze obserwatorzy ONZ sa po syryjskiej stronie na mocy uchwały ONZ a nie decyzji Rosji, po drugie Izrael pokazał Rosji gdzie ma jej decyzje w zwiazku z Iranem i Putin cos cicho siedzi.

De Retour
wtorek, 11 września 2018, 10:18

Izrael oficjalnie się przyznał do 202 bombardowan w Syrii w ostatnich 18 miesiącach. Do tego CM z USA, WB i Francji. Samolot zestrzelony przez Turcje i Wagnerowcy. Rosja już tak się wojskowo ośmieszyła w Syrii, że nawet Niemcy oficjalnie się zastanawiają nad wzięciem udziału w ewentualnych przyszłych nalotach.---- \"Government spokesman Steffen Seibert said Germany had discussed with the United States and European allies its possible military involvement if Assad\'s forces used chemical weapons against the last major rebel stronghold in Idlib, \"--- /

zyg
wtorek, 11 września 2018, 05:35

No i dobrze... Kongres USA uchwala nowe sankcje wobec Rosji tzw \"sanctions from hell\" a niemiecki MON ogłasza wysłanie Luftwaffe do Syrii jeśli Assad użyje broni chemicznej.. Jeśli ruscy spróbują znów wysłać setki tysięcy uchodzców na Europę tym razem się sparzą.. Są krajem wielkości PKB Meksyku i nie powinni podskakiwać (jak mówimy na Podhalu) powyżej własnej życi ?

nowy fan klub Daviena
poniedziałek, 10 września 2018, 19:12

Pnie Mirku, to nie jest kwestia \"jaj\", tylko trzeźwa ocena sytuacji. Żaden \"Zachód\" nie chce wojny z Rosją, tym bardziej w obronie \"demokratycznych obcinaczy głów\". Z Rosją być może chciałaby powojować Ameryka, jednakże pod kilkoma warunkami. Po pierwsze, wojna ta musiałaby się toczyć z dala od amerykańskiego terytorium. Po drugie, główny ciężar tej wojny musiałby spocząć na \"sojusznikach\" USA. Tyle tylko, że żaden z tych warunków nie jest możliwy do spełnienia. Na Rosję w Syrii musiałoby uderzyć USA, co oznacza że odwet Rosji byłby skierowany na amerykańskie cele. Czym innym Panie Mirku jest zniszczenie oddziału najemników czy utylizacja \"doradców\", czym innym oficjalne uderzenie w bazy rywala. Tutaj zestrzelenie samotnego, pozbawionego eskorty bombowca nie będzie już możliwe, nie będzie samotnych bombowców. Najemników też nie będzie, będą regularne oddziały rosyjskie.

ck16
poniedziałek, 10 września 2018, 18:01

Los Kurdów jest bardzo podobny do losów Polaków. Obydwa narody na mięso armatnie nadają się doskonale a gdy nie są już potrzebne to się je zdradza (po kilka razy)

Marek
poniedziałek, 10 września 2018, 17:37

Skoro Islamiści stworzyli sobie państwo to dlaczego koniecznie należy je zniszczyć? Przecież wiadomo, że pozbawieni terytorium zaczną znowu walczyć, tym razem jako trudno uchwytna partyzantka. Dlatego najlepiej pozwolić egzystować, niech sobie mają u siebie te szariackie sądy i prawo, a nie później w Europie będą szukać miejsca dla swoich przekonań. Może to nie w interesie tej trójcy dyktatorów, ale Niemcy, Francja, Włochy powinny wywrzeć wpływ na USA i zainterweniować

Davien
poniedziałek, 10 września 2018, 17:33

Zbigniew, przecież to Rosja kręci z Turcja lody w Syrii, to Rosja i Turcja ukłądają sie na niby w sprawach przyszłosci Syrii wiec jak widać Rosja popiera działąnia ISIS i Al Kaidy.

Obserwator
poniedziałek, 10 września 2018, 17:33

Amerykanie i Brytyjczycy otrzymali już kilka ostrzeżeń, czym może dla nich skończyć się dalsza agresja militarna przeciwko legalnym władzom Syrii. Najpierw wspólnie z monarchiami znad Zatoki Perskiej stworzyli i wspierali, a później pozorowali walkę z tzw. Państwem Islamskim. Nadal udzielają wsparcia islamskim terrorystom różnej maści, w tym powiązanych z Al-Kaidą. W bezprawnych działaniach na terytorium Syrii zginęło już wielu \"instruktorów\" wojskowych z tzw. zachodnio-arabskiej koalicji. Jeżeli się posuną dalej, to mogą otrzymać bolesną nauczkę od Syryjczyków i ich sprzymierzeńców. Na początek w rejonie al-Tanf, a następnie Ar-Rakka i Manbij...

Milutki
poniedziałek, 10 września 2018, 17:32

Niestety Turcja musi się bronić przed rozwojem terrorystów zabijających świadomie tysiące cywilów na jej terytorium. Kraje NATO zamiast pomogać militarnie swojemu sojusznikowi wbili Turcji nóż w plecy pomagając tym terrorystom czyli komunistom kurdyjskim i pozostając biernym wobec konfrontacji z Rosją. Turcja nie okupuje Syrii ale broni znajdujących się tam ludzi przed zbrodniami ich własnego rządu i komunistycznymi terrorystami, broni też swojego terytorium przed rozwojem terroryzmu.

W3-pl
poniedziałek, 10 września 2018, 17:09

panie yaro ile to czasu mija od zrzucenia SFILMOWANYCH z dwu bomb w enklawie Idlib---tych po trafieniu w w asfalt drogi co z jednej ciemny tuman kurzu a z DRUGIEJ obok jasny dymek? a w rowie koza nie poszarpana taka calutka to prowokacja?? przywalili Po Tym??

johann Fulda
poniedziałek, 10 września 2018, 15:24

Ciekawe - co upoważnia amerykanów do napadu na nie zależne państwo ( Syria ) i stosowania bomb fosforowych jak - niegdyś w Iraku ? Oczywiście trasa jaką sobie wytyczyły państwa dla - ropy i gazu , spaliły na panewce a siła Ameryki w tym rejonie spadła i spada nadal ...? Pewni siebie myśleli że jak zabiją Sadama i Kadafiego czy Mubaraka oraz kilku z ościennych państw ( Erdogan ) - to już są chwaleni czy chołbieni na twórców ładu na Bliskim Wschodzie, a kraje zachodu które uczestniczą w napaści i rozmontowywaniu Syrii jako państwa - mają się lepiej jak obrońcy swojego kraju ( czytaj Syryjczycy ) / Pytanie o udział USA - jest w ciąż aktualne .

trust observer
poniedziałek, 10 września 2018, 12:55

Komu zależy na informacji polecam odnalezienie reszty tego materiału zamieszczonego jako cyctak. Materiał jest porażający i napisany przez zachodniego dziennikarza ..... \"Siedem lat po rozpoczęciu wojny z Syrią toczonej przez zastępcze siły dżihadystów, zwolennicy jej zniszczenia chcą ją wznowić. A jeszcze doznali zdecydowanej klęski na miejscu, gdzie społeczeństwo, po chwilowym wahaniu, masowo postanowiło poprzeć Republikę. Próbę wznowienia wojny od początku można zrozumieć jedynie jeśli ewoluuje się jej cel.\"

Davien
poniedziałek, 10 września 2018, 12:44

Yaro, wrócą jeżeli tak uzna USA i Kurdowie i zadne działania Rosji i Asada tego nie zmienia , no chyba że chca powtórki z Wagnerowców.

Mirek
niedziela, 9 września 2018, 22:08

Gdyby zachód miał jaja żaden samolot i śmigłowiec ruski czy assada by nie mógł tam latać mordować cywili

Zbig gniew
niedziela, 9 września 2018, 20:02

\"Część z nich, w tym dwa największe (poza HTS) czyli Nureddin ez-Zenki (które wsławiło się nagraniem dekapitacji kilkunastoletniego chłopca) oraz Ahrar asz-Szam stworzyły w lutym 2018 roku wspierany przez Turcję Front Wyzwolenia Syrii (Dżabat Tahrir al-Surija – JTS).\" --- no no czego my się tu dowiadujemy. Turcja, kraj NATO wspiera terrorystów? A USA I UK dotąd, przez tak długi czas milczały? Czyżby (mało dyskretnie) popierały taką politykę? hmmm

sos
niedziela, 9 września 2018, 19:27

W analizie zabrakło, jaką rolę w konflikcie syryjskim odgrywa Izrael a jest to rola mocno dwuznaczna. W wielu miejscach w internecie pojawiają się informacje o współpracy Izraela na terenie Syrii z różnymi grupami dżihadystów . Na defence na ten temat jest absolutna cisza.

sdasd
poniedziałek, 10 września 2018, 19:50

Bo przecież jak ktokolwiek może w ogóle wygłaszać takie tezy w stosunku do \'narodu wybranego\'....

yaro
niedziela, 9 września 2018, 17:40

\"Natomiast ostrzeżenia USA i Francji dotyczą nie tyle Idlibu, co terenów Demokratycznej Federacji Północnej Syrii (DFPS).\" - szanowny Panie autorze te tereny również wrócą do Syrii i żadne USA razem z Francja temu nie przeszkodzą.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama