Ostatnia fregata z ukraińską siłownią dla Floty Czarnomorskiej

5 stycznia 2018, 15:14
Fot. Defence24
Fot. Defence24
Fot. Defence24

W stoczni Jantar w Kaliningradzie odbyła się uroczystość podniesienia bandery na fregacie rakietowej „Admirał Makarow” (799), trzeciej z serii sześciu jednostek proj. 11356, które miały zasilić rosyjską Flotę Czarnomorską. Od chwili rozpadu ZSRR flota ta była ona mocno niedoinwestowana, zaś w zawiązku z konfliktami na Ukrainie i Syrii, znaczenie tego związku operacyjnego znacznie wzrosło. Nie dziwi więc fakt dążenia do jego jak najszybszego wzmocnienia okrętami, których budowa przez własne stocznie została już opanowana.

Projekt rosyjskich okrętów typu 11356 przygotowany został przez Północne PKB, powstał on w oparciu o dokumentację przeznaczonych dla Indii fregat typu „Talwar”. Pierwsza seria trzech jednostek tego typu zbudowana została w latach 1999-2004 przez stocznię Bałtycką z Sankt Petersburga. Druga seria, licząca również trzy fregaty, powstała w latach 2007-2013 już w stoczni Jantar w Kaliningradzie.

Rosyjskie fregaty od swoich indyjskich kuzynów wyróżniają się przede wszystkim uzbrojeniem wzbogaconym o 24-komorową wyrzutnię rakiet przeciwlotniczych 9M317 kompleksu Sztil-1 i 8-komorową systemu Kalibr-NK. Wszystkie sześć okrętów tego typu dla Floty Czarnomorskiej zamówionych zostało w kaliningradzkiej stoczni Jantar. Kontrakt na budowę trzech pierwszych fregat podpisano w dniu 28 października 2010 r., zaś dotyczący trzech kolejnych 13 września 2011 r. Oba opiewały na kwotę 40 mld rubli.

Admirał Makarow
Fot. Defence24

Budowa fregaty „Admirał Makarow” rozpoczęła się 29 lutego 2012 r., zwodowano ją 3 września 2015 r., w pierwsze próby morskie wyszła ona 29 lipca 2016 r. Próby państwowe tej jednostki rozpoczęły się jesienią 2016 r. i trwały ponad rok ze względu na prowadzeniu podczas nich testów morskich nowej wersji rakiet przeciwlotniczych 9М317МFА. Okręt ten został przekazany 25 grudnia 2017 r. i wszedł wraz z dwiema fregatami tego typu - „Admirał Grigorowicz” (745) i „Admirał Essen” (751) w skład 30. dywizji okrętów nawodnych Floty Czarnomorskiej, bazującej w Sewastopolu.

Admirał Makarow
Fot. Defence24

Tym samym zakończyła się dostawa fregat proj. 11356 zbudowanych z oryginalnymi siłowniami. Pozostała trójka w wyniku wydarzeń na Ukrainie została zwodowana bez układu napędowego i rdzewieje przy nabrzeżu stoczniowym czekając albo na dostawę rosyjskiej siłowni lub sprzedaż do Indii.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 22
Reklama
Stirlitz
poniedziałek, 8 stycznia 2018, 09:24

Podobno Rosja potrafi skonstruować siłownie do korwet, ale to kwestia opłacalności. To rzeczywiście ciekawe z tą opłacalnością, bo widać bardziej opłaca się im pozostawić rdzy trzy gotowe kadłuby korwet niż zbudować dla nich siłownie ;)

Tadek1981
piątek, 5 stycznia 2018, 20:28

czemu te burty krzywe jakby na kolanie klepane?

Podpułkownik Wareda
sobota, 6 stycznia 2018, 02:07

Tadek ... ! "Czemu te burty krzywe ... " Prawdopodobnie dlatego, że budowniczowie współczesnych okrętów w rosyjskiej stoczni Jantar w Kaliningradzie, do pięt nie dorastają takim specjalistom w zakresie budownictwa okrętowego, jak Pan, Panie Tadek?

Czesio
sobota, 6 stycznia 2018, 01:24

Popatrz sobie na naszego Kormorana, he, he. To nie jest samochód, nie musi być piękny.

ac/dc
piątek, 5 stycznia 2018, 20:24

Oprócz rakiet przeciwlotniczych serii 9M317 korwety te posiadają rakiety 9M100 do obrony bezpośredniej (naprowadzane na podczerwień).

Davien
poniedziałek, 8 stycznia 2018, 03:09

Sztil-1 to pociski 9M317ME a nie starsze 9M317 natomiast 9M100 to pociski o zasięgu do 15km,

Abc
piątek, 5 stycznia 2018, 19:27

Może odkupić i wstawić naszą siłownie

Czesio
sobota, 6 stycznia 2018, 01:22

A czy aby mamy naszą?

Fiyero
piątek, 5 stycznia 2018, 19:10

A co z serwisem ukraińskich siłowni na rosyjskich okrętach?

yaro
sobota, 6 stycznia 2018, 09:52

Takie „mocarstwo” co siłowni okrętowej nie potrafi zrobić? A podobnoUkraina według towarzyszy radzieckich jest upadłym państwem i potrafi zrobić takie siłownie. To jak nazwać Rosję w takim razie?

yaro
niedziela, 7 stycznia 2018, 14:58

Potrafi ale akurat tę fabrykę wybudowało jeszcze w czasach ZSRR i z Janukowyczem nie było problemu bo całą produkcję odbierała Rosja, jak sie Ukrainie pokręciło w głowie to myślała, że zrobi Rosjanom na złość i nie sprzeda im turbin. No i zrobiła, tyle, że NPO Saturn już szykuje fabrykę turbin by te zastąpić i za kilka lat produkcja ruszy, a fabrykę na Ukrainie trzeba będzie zamknąć bo nikt tych turbin nie kupi. Od zrobiłem mamusi na złość i odmroziłem sobie uszy. Te turbiny u ani nie były nowoczesne ani jakieś super wydajne. Jedynym plusem było to, że Rosjanie odbierali 100% ich produkcji a teraz zabezpieczą się swoimi. I masz rację towarzysze radzieccy mówili (mówili bo już towarzyszy poza Koreą Północną nie ma) prawdę o Ukrainie to państwo upadłe bo upada bo własnymi beznadziejnymi rządami i jakimiś dziwnymi spółkami co to zakładają firmy na Seszelach i zamiast zapłacić za rakietę fabrykę to 8mln $ pomocy Kanadyjskiej wyprowadzają nie wiadomo gdzie o czym pisał s24. Czyli co dawni towarzysze mieli rację czy nie ?

znetu
sobota, 6 stycznia 2018, 17:16

A to swoich lodołamaczy o napędzie atomowym to co wkładają? pedały?, do warszawianek też? Nowoczesna siłownia okrętowa posiada stopień skomplikowania równy nowczesnemu silnikowy turboodrzutowemu. Nie produkowali bo nie musieli - produkowała Ukraina wg planów z epoki ZSRR /czyli rosyjskich/. Jak zerwali umowy to postanowi zbudować sami nowe siłownie ale nie takiej jak dotychczas a nowocześniejsze, których będą używać w przyszłości - już rozpoczęli ich testy na stanowiskach w Saturnie - za rok będą mieli gotowe. A Ukraina od Rosji dostała więcej niż tylko terytorium - dostała technologie, patenty, zakłady / bo pisanie że Antonow to technologia ukraińska to śmiech na sali/. A później dowiedz się ile państw na świecie produkuje siłownie okrętowe. A chiny to takie mocarstwo co musi silniki odrzutowe kupować u Rosjan bo sami nie mogą zrobić? a wszystko co mają to kopie mniej lub bardziej udolne. Rosjanie technologicznie pierwsza liga - technologie kosmiczne, lotnicze, materiałowe. To nie pijar typu Space-X, który poza robieniem fajnych filmików z lądowania I stopnia - nic to nie daje bo dotychczas ponownie użyto TYLKO 1 raz wcześniej wystrzelony stopień i robienie z samochodu elektycznego / który był wynaleziony wcześniej niż spalinowy/ cuda XXI wieku. Prawdziwa technologia to wyprodukowanie stali która wytrzyma ciśnienie i obciążenia w nowych reaktorach atomowych, czy materiału kompozytowego który będzie zdolny wynosić ludzi w kosmos. To nie marketing a rzeczywista inżynieria. Silniki jonowe, nowe stopy metali, spawanie tytanu itp. Ale dla takich tytanów intelektu to telefon komórkowy czy mikrofala to szczyt technologii a konsola do gier to już 8 cud świata

magazynier
sobota, 6 stycznia 2018, 15:20

Ta siłownia miała kompaktowe rozmiary. I Wielka Rosja miała taki zakład na Ukrainie. Wiele kontraktów z Wietnamem czy Indiami zostało podpisanych w ten sposób,że Ukraińcy sprzedawali siłownie bezpośrednio odbiorcom. Teraz Ukraińcy nie sprzedają ich nikomu. Rosjanie czekają na fachowców z Ukrainy u siebie. Mają czas.

CB
sobota, 6 stycznia 2018, 14:26

Ale weź pod uwagę, że te ukraińskie zakłady były budowane za ZSRR i na jego terenie. Zobacz ile fabryk i zakładów (również strategicznych) odpadło po jego rozpadzie. Wiadomo, że Rosja była pogrążona w kryzysie, więc wszystkiego od razu odbudować się nie dało, a Ukraina też musiała zapewnić tym zakładom jakiś zbyt, więc nadal współpracowali. Skoro obie strony były zadowolone i miały korzyści, to po co na siłę to psuć? Uwierz, że Rosja też potrafi taką siłownię zrobić, kwestia opłacalności.

Junger
sobota, 6 stycznia 2018, 08:37

Wielka Rosja NIE POTRAFI zbudować siłowni?!? Paradne :D

Marcin
piątek, 5 stycznia 2018, 18:32

A jak tam postępy w budowie super patrolowca ORP Ślązak? że o spalonym w stoczni ORP Orzeł nie wspomnę bo już chyba zerdzewiał przy nabrzeżu całkowicie...

obserwator
sobota, 6 stycznia 2018, 15:34

Brawo -Marcin- właśnie jak Nasze MON interesuje to co jest nam tak bardzo potrzebne ,a opieszale jest wykańczane.Jeżeli chodzi o ,,Orła '' to widać jak sprawy ucichły po informacjach ,że był pożar na jednostce w stoczni.Pytam się więc odpowiedzialnego za MON p.Macierewicza co z tymi jednostkami? Czy to może jedno z kolejnych posunięć do zmniejszenia sił morskich bo ,,mamy ich za duże''? Po drugie to czy Pan Panie Ministrze kupił już te australijskie jednostki bojowe ,które pan tak zamierzał? Czy to była bajka nie przemyślana?

WW1
piątek, 5 stycznia 2018, 17:47

A my budujemy nie mające żadnych zdolności bojowych Kormorany.

alik
piątek, 5 stycznia 2018, 22:20

Ale korwetopodobny Gawron ma super zdolności obronne !

sewrot
piątek, 5 stycznia 2018, 20:33

i zbiornikowce , holowniki , kupujemy samoloty dla ViP-ow , wegiel , Atutosan , WOT-y , nieuzbrojone Mastery , pomniki , strzelnice , remonty drog , medale , odznaczenia , niesprawdzone i niedopracowane karabinki MSBS , menazki z Chin - do tego szerokim strumieniem leją sie pieniadze z budzetu MON dla LPR-u , MSWiA , transseksualisci , nowe / stare stopnie - mozna tak wymieniac bez konca jak podnosimy wartosć bojową naszej armii .... smiechu juz wartej!

Powiślanin
piątek, 5 stycznia 2018, 19:16

Ogromna zdolność bojową ma fregata bez napędu? A na poważnie: My NIE aspirujemy do roli Cesarstwa Putinowskiego, NIE planujemy ataków nuklearnych na naszych sąsiadów, my NIE kradniemy Krymu, my NIE sprzedajemy "w sklepie na każdym rogu" rakiet plot., czołgów i samobieżnych haubic żadnym "demokratycznym separatystom"! My nie chcemy by jakies np. niebieskie ludziki zaminowały nam podejścia do portów. A Kormoran i tak jest najnowszym tego typu okrętem w Europie a może nawet najlepszym!!

mamy inne zadania
piątek, 5 stycznia 2018, 19:10

my nie planujemy agresji na inne kraje szanowny "ww1" - w odróżnieniu do zachowań pana Putina który - zajął niepodległą de facto Czeczenię, - znaczną część Gruzji, - Krym Ukraiński, - Donbas Ukraiński... i teraz aby zdobyć resztę (co najmniej Ukrainy a być może też kraje bałtyckie, Mołdawię itp) MUSI się zborić ofensywnie... My winniśmy potrafić się obronić jednocześnie z możliwością zadania Rosji maksymalnych strat - gdyby zaatakowała dalej naszych sojuszników(bez żadnych opóźnień i wątpliwości). Nasi sojusznicy niech zajmą się Bałtykiem - NIE ROZDRABNIAJMY i TAK SŁABYCH sił!. Jak na razie nie mamy decydującego argumentu jak Korea Północna w postaci broni jądrowej(myślę że już dawno winniśmy w tajemnicy pracować nad takim projektem!) Aktualnie MUSIMY stworzyć obszar ok 400 km od naszych granic(w tym cały obszar Królewca) uniemożliwający obecność w nim Rosyjskich środków napadu powietrznego a także mieć możliwość atakowania ich elektrowni jądrowych, konwencjonalnych, zapór wodnych itp elementów kluczowej infrastruktury - tak by ew. atak był jak najbardziej bolesny dla rządu tego kraju (szkoda Rosjan to porządni ludzie w swojej masie tacy sami jak my Polacy,Ukraińcy, Białorusini Litwini itp)....

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama