ORP „Kontradmirał X. Czernicki” do remontu - za 20 milionów euro

8 marca 2019, 15:54
_DSC0208
Fot. M.Dura

Konsorcjum zadaniowe Polskiej Grupy Zbrojeniowej będzie realizowało naprawę główną i dokową okrętu wsparcia logistycznego ORP „Kontradmirał Xawery Czernicki”. Marynarka Wojenna zapłaci za remont ponad 85 mln złotych, a więc połowę ceny jaką trzeba byłoby wydać na nowy, pełnomorski okręt patrolowy Czapla.

Komenda Portu Wojennego w Świnoujściu zawarło umowę z konsorcjum Polskiej Grupy Zbrojeniowej, PGZ Stoczni Wojennej oraz Stoczni Remontowej Nauta na naprawę główną i dokową okrętu dowodzenia sił obrony przeciwminowej ORP „Kontradmirał Xawery Czernicki”. Nie wiadomo co wchodzi w zakres gruntownej naprawy okretu, poza tym, że prace mają kosztować ponad 85 mln złotych.

Tymczasem należy pamiętać, że nie chodzi tu o okręt bojowy, ale o jednostkę, która była zaprojektowana i zbudowana w 1991 roku jako pływająca stacja demagnetyzacyjna (dla Związku Radzieckiego), później - w 2001 roku została przerobiona na okręt wsparcia logistycznego (już jako ORP „Kontradmirał Xawery Czernicki”), a w latach 2008 – 2009 była „kosztownie” doposażona i wyremontowana w Stoczni Marynarki Wojennej do pełnieniu roli okrętu dowodzenia siłami obrony przeciwminowej.

Remont, jaki ma być obecnie przeprowadzony jest tłumaczony koniecznością przygotowania okrętu do wejścia od 2021 r. w skład Sił Odpowiedzi NATO SON (NATO Response Force). Jednak ogromne koszty tego przygotowania niewątpliwie zatrząsną budżetem modernizacyjnym całej Marynarki Wojennej. Jeżeli do tego doliczy się wydatki planowane na remont i modernizacje okrętów rakietowych typu Orkan (z wymianą napędu głównego) to widać, że na budowę nowych okrętów bojowych w polskich stoczniach na pewno nie starczy pieniędzy.

Tymczasem przypomnijmy, że prosty, pełnomorski okręt patrolowy w ramach programu Czapla (a nie nieuzbrojona korweta tak jak chciała Marynarka Wojenna) kosztuje około 40-50 milionów euro. Połowę tej sumy teraz zamierza się wydać na „Czernickiego”. Natomiast „Czaple”, jako zbędne, wykreślono z planów modernizacyjnych Marynarki Wojennej, chociaż za o wiele mniejsze środki mogłyby również realizować zadania zarówno na potrzeby NATO jak i Unii Europejskiej.

A ponadto byłyby nowe.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 58
Reklama
des
poniedziałek, 11 marca 2019, 10:23

@jedzie mi tu czołg....jak widać nie dociera do ciebie że już wszyscy, poprzez podatki, skąldamy się na ten cyrk który wyprawia się w MON. Naprawdę nie widzę powodu abym miał dodaktowo wysupłać kasę na kolesie i amatorów w MON. Natomiast jako normalnie i logicznie myślący obywatel tego kraju DOMAGAM się aby pieniądze pochodządze min z moich podatków były wydawane SENSOWNIE. Trudno to pojąć? mas zjakies problemy z rozumowaniem?. Wydatek milionow euro na reanimację starego złomu bez znaczenia militarnego jest wywalaniem pieniądzy w błoto, dokładnie takim samym jak ławeczki, zakup węgla, samolotów vip czy wspomaganie Policji.

weda
poniedziałek, 11 marca 2019, 10:18

@Stary Grzyb....doprawdy sam doszedłeś do takich wniosków? kuriozalny wpis. Okręt dowodzenia śiłami przeciwminowymi jest wazny dla systemu obronnego RP? OKRĘT CAŁKOWICIE BEZBRONNY dowodzący kolejnymi całkowicie bezbronnymi okrętami jest ISTOTNY? chyba dla ciebie. Wiesz mamy XXI wiek, wiek rakiet a nie min. Chyba zatrzymałeś nie na etapie I WS. Proponuję douczyć się a nie wypisywać publicznie bzdury o rzeczach o których nie masz kompletnie zadnego pojęcia.

Stary Grzyb
niedziela, 10 marca 2019, 21:31

Okręt dowodzenia siłami przeciwminowymi niewątpliwie ma swoje miejsce w systemie obronnym RP. Jaką, za przeproszeniem, rolę w tym systemie miałyby odgrywać "pełnomorskie okręty patrolowe", czyli jednostki o wyporności 1.600 ton z uzbrojeniem głównym w postaci pojedynczej armaty kalibru 57 - 76 mm? Czyżby wracała idea przejęcia Madagaskaru i potrzeba patrolowania tamtejszych łowisk morskich?

ziom
niedziela, 10 marca 2019, 13:33

Lobbyści.

Koba
niedziela, 10 marca 2019, 11:24

Zbudowaliśmy Kormorana II, budujemy drugiego. Zbudowaliśmy (w końcu) Ślązaka. Cud, że to się udało. Teraz wracamy do reanimowania rupieci za kolosalne pieniądze. Wszyscy chcieliby logiki, gospodarności, przejrzystości, dalekowzroczności w planowaniu. Bez żartów...

bender
niedziela, 10 marca 2019, 00:48

ORP Kontradmirał Xawery Czernicki jest chyba jedynym okrętem naszej floty, który brał udział w prawdziwej wojnie. Nie tylko dlatego, że nie mieliśmy co innego posłać, ale również dlatego, że sojusznicy tak wyspecjalizowanych okrętów nie mają. Amerykanie bardzo chętnie korzystali z jego możliwości w Zatoce Perskiej. Okręt uczestniczył w wielu misjach Sojuszu. Kilka razy był i znów będzie okrętem dowodzenia Stałego Zespołu Sił Obrony Przeciwminowej NATO. To solidny wkład RP we sojuszniczy wysiłek obronny. Ten okręt jest bardziej przydatny niż to się postronnemu obserwatorowi wydaje.

-CB-
poniedziałek, 11 marca 2019, 02:59

Trochę przesadzasz. W czym on jest niby "wyspecjalizowany"? Uczestniczył w wielu misjach właśnie dlatego, że nie mieliśmy za bardzo czego posłać, a to przez wiele lat był nasz najnowocześniejszy (a właściwie tylko najnowszy) okręt. Sojusznicy nie mają? :O Wszyscy na około mają okręty bazy i zaopatrzeniowe.

czwartek, 14 marca 2019, 21:03

W sumie tak, poniósł mnie zapał krasomówczy. Ale nadal twierdzę, że jest bardziej przydatny niż to się postronnemu obserwatorowi wydaje.

Wojtek
niedziela, 10 marca 2019, 00:33

Czemu nie kupia nowych okretow nawet z zagranicy mowiac ze piniadze musza zostac w polsce w PGZ tak musza zeby mozna bylo je miedzy soba rozkrasc, banda zlodzieji! Nasza marynarka to dno a przyklady nieukonczonych planow mozna wyliczac tyle ze palcow zabraknie a gdzie sa te piniadze ktore byly na to przeznaczone a plany nieukonczone? Zamiast miec dwa okrety to wola jeden modernizowac.

Zetol
niedziela, 10 marca 2019, 00:29

To co chcą remontować to dosłownie złom który amerykanie słusznie mieli zezlomowac a który od nich kupiliśmy i teraz kolejny raz marnotrawimy pieniądze Narodu...decyzja szalona, nieodpowiedzialna i świadomie obnizajaca nasze zdolności obronne!!! Słusznie przedmówcy podkreślają że można było kupić nowy okręt...

kjhgkhfkh
sobota, 9 marca 2019, 21:37

Jak się coś ma, nie tylko flotę, to trzeba czasem to wyremontować, doposażyć, unowocześnić. Nie zawsze trzeba kupować coś nowego. Mam wrażenie, że gdyby tego okrętu nie remontowano, hejterzy hejtowali by, że się nie remontuje, a gdybyśmy budowali nowy, hejtowali by po co nowy, przecież można wyremontować już istniejący, itd., itd.

xyz1
sobota, 9 marca 2019, 19:20

Czy wszystkich funkcji, jakie są obecnie przypisywane " Czernickiemu ", nie mógłby wykonywać , co by nie mówić, nowszy " Ślązak " ? Gdyby nawet wymagałoby to wydania dodatkowych pieniędzy, to z pewnością nie będzie to aż 80 milionów. A zaoszczędzona kwota może przyda się do kolejnych zakupów nowej broni.

jedzie mi tu czołg
sobota, 9 marca 2019, 19:09

Artykuł sugeruje niemożliwe. Już widzę jak wszyscy krytykanci zakasują rękawy i składają się na 50 milionów euro i co najważniejsze wodują w kilka miesięcy następce "Czernickiego", który przecież najwyżej w dwa tygodnie osiąga gotowość operacyjną NATO SON... i jako dopieszczony prototyp w 21r. pływa po morzach i oceanach.

Przekręt
sobota, 9 marca 2019, 18:21

Pracowałem kiedyś w firmie państwowej. Właściwie o wszystkich zakupach decydował dyrektor. Kupowaliśmy więc od samochodów po gadżety reklamowe - zdecydowanie drogo no ale za to!!.. kiepskiej jakości. Nie trudno się domyślić, że dyrektor miał się świetnie. Przez cztery lata odkuł się na całe życie swoje i dzieci. Tak zarządza się majątkiem społecznym gdy demokracja jest fasadą.

KrzysiekS
sobota, 9 marca 2019, 17:41

KrzysiekS->Pirat Zgoda "Marynarka kosztuje. Remontów za darmo nie ma." Pytanie tylko po co wydajemy pieniądze na utrzymanie 5 okrętów klasy LUBLIN po co wykładamy pieniądze na reanimację okrętów które nadają się na złomowanie. Osobiście uważam (i to jest moje prywatne zdanie) że MW sugeruje się etatami, okręty są dla nich mało ważne, ważne najważniejsze ile etatów i jakie pieniądze za tym idą.

wieslaw nowak
sobota, 9 marca 2019, 17:16

Okret bojowy to dwie podstawowe cechy 1. skorupa i jej techniczny poziom 2. jakze wazny, wyposazenie Jesli te pieniadze zostana przeznaczone na wymiane sprzetu wyszukiwania, zaklucania w klasie dzisiejszego poziomu, to tak nalezy czynic, oszczedzajac na nowej skorupie

KrzysiekS
sobota, 9 marca 2019, 16:44

Dokładnie chodziło mi o STATEK WSPARCIA LOGISTYCZNEGO MMC 116.

Rzyt
sobota, 9 marca 2019, 16:43

Za 100 mln można kupić ppk dla wojsk lądowych. Kasa w błoto

Arek75
sobota, 9 marca 2019, 16:08

Ludzie ale wy jesteście naiwni, myślicie, że politycy nie umieją lepiej wykorzystać tych miliardów niż na jakieś tam czaple, czy orki. Spektakularne zakupy z "półki" są jak te wyborcze jałmużny dla emerytów. Zakup systemów uzbrojenia z prawdziwego zdarzenia i w odpowiedniej ilości pozbawiłby polityków na dekady najważniejszej rzeczy - pieniędzy, które są środkiem do robienia polityki i szerzenia ideologii

brak słów
sobota, 9 marca 2019, 15:32

Mistrzowie pozoracji, budowniczy satelitów "śmieci" i imitatorów celów, ratowniki bez OP, logistyki bez wsparcia, holowniki, rażenie w cyberprzestrzeni a realnej zdolności do uderzania NIE ma

Luke
sobota, 9 marca 2019, 15:22

Sabotaz sil zbrojnych RP

kołalsky
sobota, 9 marca 2019, 14:51

Mam nadzieję że nie spłonie podczas remontu bo "zabrakło pieniędzy na etat pilnującego"...

boxer
sobota, 9 marca 2019, 14:28

Wyciąganie trupów z szafy i pudrowanie ich to nasza specjalność. Wygląda na to, że nasi admirałowie po prostu boją się nowego sprzętu. Poza tym jak kupią nowe to przez kilka lat nie będzie można topić kasy w stoczniach a przy tym cwaniacy - których w państwowych spółkach jest dużo - stracą źródło dochodu.

JSM
sobota, 9 marca 2019, 14:18

@Zawisza, nie należę do zwolenników obecnego rządu ale masz 1000% racji. Poprzednie rządy co roku zwracały kilkanaście % budżetu MON jako niewykorzystane środki natomiast bardzo sprawnie szło im likwidowanie przemysłu. Zakłady Wola zaorane. Bumar doprowadzony do stanu agonii (przez 8 lat całkowity brak jakichkolwiek nowych zamówień poza sporadycznymi remontami), Łucznik doprowadzony do skraju bankructwa ciągłym klepaniem porosyjskich klonów AK-47, Stocznia Marynarki Wojennej doprowadzona do bankructwa z braku środków na budowę Gawrona a pieniądze co roku zwracane do budżetu centralnego

Sternik
sobota, 9 marca 2019, 14:10

Panie Dura, przestań pan już. Polsce marynarka wojenna w postaci okrętów bojowych nie jest do niczego potrzebna. Przeciwko Rosji i tak nigdy nie będziemy mieli dość sił a do tego żeby zwiewać do Anglii jak w 1939 roku wystarczy to co mamy. Nawet bez żadnego uzbrojenia. Polskim siłom zbrojnym są potrzebne rakiety przeciwlotnicze, rakiety przeciwrakietowe, przeciwbalistyczne i przeciwpancerne. Poza tym rozpoznanie wszelakiego rodzaju, lotnictwo, wojska WRE, wojska cybernetyczne, stacje radarowe aktywne i pasywne, artyleria dalekiego zasięgu, amunicja, fabryka prochu, technologie prochów wielobazowych, technologie paliw rakietowych a na koniec broń pancerna. Kiedy już te zagadnienia będziemy mieli ogarnięte to możemy się zabrać za marynarkę wojenną. Na prawdę nie potrzebujemy cmentarzyska pięknych okrętów, które Rosja nam zafunduje w ciągu kilkudziesięciu minut.

ROBERT T.
sobota, 9 marca 2019, 13:30

Okręt patrolowy to 600-900 mln zł, a nie 40 -50 mln euro.

Gts
sobota, 9 marca 2019, 11:16

Szkoda to wszystko komentowac. Sytuacja po wyborach ostygnie i skonczy sie koncert zyczen.

KrzysiekS
sobota, 9 marca 2019, 10:12

Ciekawe ile by kosztował nowy okręt wsparcia-zaopatrzenie projektu MMC Ship Design & Marine Consulting Ltd. pokazywany przy okazji projektów MIECZNIKA i CZAPLI?

Dyktatorek
sobota, 9 marca 2019, 09:16

Czyli o co chodzi ???....chodzi o sabotaż Polskich Sił Zbrojnych , mamy doczynienia z zaniechaniem realizacji programów modernizacyjnych typu Czapla , Orka itd lub komromitacja z Homarem lub z przetargiem na śmigłowce wielozadaniowe ,natomiast dla tzw. "ciemnego luda" mamy jednostkowe zakupy ,które nic nie wnoszą ,które nie podnoszą efektywności naszej Armii, które nie modernizują naszego przemysłu zbrojeniowego ...i tyle w temacie

Sherlock H
sobota, 9 marca 2019, 08:52

w pudrowaniu, szpachlowaniu, przedłużaniu resursów - w tym jesteśmy w czołówce ba nawet w szpicy NATO

Jaro
sobota, 9 marca 2019, 08:31

Zgadzam się z autorem artykułu. Kupę kasy wydają na nic nie wnoszące nowego wydatki. Ale zaciekle milczą dlaczego. Holowniki, logistyk, rozbrojony Ślązak. To są chorzy ludzie. I podejmują chore decyzję. Czy aby okręt z 1991 wymaga takiego remontu??? Gdzie wreszcie zakupy BRONI?? Choćby niedrogich w sumie dronów s niezbędnych dla Marynarki?? Dla NDR?? Okręt logistyczny??? Może jeszcze lodołamacze?

tyle
sobota, 9 marca 2019, 08:30

Częściową odpowiedź daje wywiad prezesa WB Electronics z 6 marca opublikowany na forsal. Okręty i drony to zupełnie różne typy broni , ale monowskie mechanizmy zakupów lub rozstrzygania przetargów na pewno podobne.

Pirat
sobota, 9 marca 2019, 05:10

Marynarka kosztuje. Remontów za darmo nie ma.

Observer
sobota, 9 marca 2019, 02:14

Od ost. remontu minelo ok 20 lat i remont i doposazenie na nast 20 lat musi byc wykonany aby wszystko bylo zgodne standardami uzytkowymi z innym okretami Polskimi i NATO.

Arek
sobota, 9 marca 2019, 01:26

Żenujące ! Czasem mam takie wrażenie, że MON to jakieś wielkie nieporozumienie. Jak można tak łatwo szastać pieniędzmi ?

Zawisza
sobota, 9 marca 2019, 00:39

Rezygnacja z okrętów typu "Czapla", jest z wszech miar właściwa, nie są to przecież jednostki bojowe. Pojedynczy okręt patrolowy wystarczy nam na razie. Wyjątkową głupotą byłoby mnożenie tego typu okrętów! A tak na marginesie, gdyby uprzednie rządy lewicowo - liberalne zamawiały co kadencję, choć dziesiątą część tego co ten, to dziś nie znajdowalibyśmy się w sytuacji, że na gwałt musimy wymieniać uzbrojenie we wszystkich właściwie segmentach, od systemów obrony powietrznej poczynając, przez artylerię, broń ppanc, uzbrojenie lotnicze, czołgi, samoloty, helikoptery, a na okrętach pomocniczych, niszczycielach min. i podwodnych kończąc. Jakoś nie przypominam sobie by ten Portal wykazywał się konstruktywną krytyką uprzednio rządzących w tym temacie. Warto przypomnieć, iż obecny rząd w niecałe cztery lata, jedynie na polu marynarki wojennej, zamówił dwa seryjne niszczyciele min (pierwotnie druga jednostka miała być zamówiona dopiero po 2020 roku), nowy okręt ratowniczy, dokończył "Ślązaka", zrealizował zakup 2 nadmorskiego dywizjonu artylerii rakietowej, zamówił serię nowoczesnych wielozadaniowych okrętów pomocniczych oraz zdecydował o remoncie połączonym z modernizacją trzech okrętów rakietowych i okrętu dowodzenia siłami przeciwminowymi. Jeżeli ktoś dowodzi, że to mało - to ja się pytam co takiego uczynił na tym samym polu poprzedni rząd przez 8 lat...

Partyzant
sobota, 9 marca 2019, 00:04

Brak słów, zamiast inwestować w nowe okręty bojowe rewitalizacja 30-letniego sprzętu. Nie ma funduszy na nowy sprzęt ale miliardy złotych na wojnę w Afganistanie to się znalazły...

gello
piątek, 8 marca 2019, 23:43

To już jest przegięcie. W jakim kraju mu żyjemy

NAVY
piątek, 8 marca 2019, 23:12

Moim skromnym zdaniem nie ma już co komentować w sprawie odbudowy PMW ! Po prostu jest jak jest i inaczej już nie będzie . Władza nie wie ,co ma robić- miota się od dyskusji do konferencji,od panelu do prezentacji itd. Od 30 lat nie potrafimy wypracować żadnej strategii i podjąć decyzji - nie potrafimy zrobić nic ,aby miało ręce i nogi - kompletne zero ...

real_marek
piątek, 8 marca 2019, 22:28

Ciekawe w którym sklepie autor widział patrolowce wielkości korwety po 170 milionów, chyba modelarskim. Chętnie się dowiem i kupię kilka. Te 85 wydane na remont Czernickiego to kwota, która wystarczy na pół śmigłowca i to z tych tańszych.

x
piątek, 8 marca 2019, 22:26

Śmieszne uzbrojenie, Wróbel i Strzały 2M. Czy nie można zaprojektować morskiej wersji Poprada z Piorunami (zwalczanie poddźwiękowych pocisków przeciwokrętowych) a Wróbla zamienić na Trytona (wspólna głowica EO lub Bystra-M) ? Jeśli okręt będzie formą dźwigni dla polskich technologii to ma jakiś sens ale jeżeli remont ma na celu utrzymanie Czernickiego jako okręt logistyczny z kilkoma WKM-ami plus Wróbel to szkoda zachodu. Ratownik ma ratować stocznie a nie okręty podwodne których w zasadzie już nie mamy. Zgoda że jeśli można wydać niewiele więcej na porządną Czaplę to czemu tego nie zrobić ? 200 mln zł poszło z MON na "13" dla emerytów a to koszt 1 Czapli która może mieć funkcjonalnosc nie tylko logistyczną ale i bojową

Ajshshe
piątek, 8 marca 2019, 22:02

Muzea mamy pierwsza klasa

Wert
piątek, 8 marca 2019, 21:45

A kogo to w MON interesuje? Ważne żeby przepłynela kasa z konto na konto kolesi. To z3 wydają gigantyczne pieniądze na reanimacje trupa nikogo naprawdę nie interesuje. Teraz tylko czekać na remonty za miliony euro okrętów typu Lublin. Najgorsze jest to że nie ma jednego odważnego do zastosowania tego łańcucha głupoty i niekompetencji. Przewalaja kasę na prawo i lewo a armia jak była zlomiarzem tak jest nadal. Nawet gdyby na armię szło i 3%pkb to by tylko ciągle reanimowali 50 letnie trupy. Może i czas wyremontować Kobbeny? Znajdą się chętni w PGZ na przytulenie kasy za remont będący wynikiem bezkresnej głupoty.

padalec
niedziela, 10 marca 2019, 09:50

Wert okręty lublin właśnie są remontowane w Świnoujściu za grube miliony

korsarz
piątek, 8 marca 2019, 21:36

Po co nam zarządzanie siłami przeciwminowymi skoro nie mamy okrętów osłony? W ogóle jak my chcemy stawiać/niszczyć miny skoro uważamy, że fregaty nie utrzymają się na Bałtyku? Jaki sens mają te wszystkie okręty pomocnicze w świetle ruskich rakiet niszczących nasze Mieczniki? Czy jest w tym wszystkim jakikolwiek sens?

Gal
piątek, 8 marca 2019, 21:28

No ale marynarze dostaną NOWE halowe mundury!

Hubert
piątek, 8 marca 2019, 21:13

Kto bogatemu zabroni....

Tom
piątek, 8 marca 2019, 20:51

Jak sie ma to trzeba dbac.

Lodzie podwodne
piątek, 8 marca 2019, 20:27

A co z Orką? Czy MW to już tylko ładne mundury galowe na defiladzie??? ... (nie licząc ndr)...

prawnik
piątek, 8 marca 2019, 20:15

I tu niestety autor ma racje .Ale Jak wskazuje praktyka w MON Nie rzadzi logika

Grredo
piątek, 8 marca 2019, 20:03

Remont po dwudziestu latach to właśnie normalne racjonalne użytkowanie. Akurat ten okręt bardzo dobrze się sprawdza.

Waldek
piątek, 8 marca 2019, 19:54

"Czernicki" ma wejść do służby w NATO w 2021 roku. Natomiast gdybyśmy "Czaplę" zaczęli budować już dzisiaj, to do służby wejdzie ok. 2043 roku, to jest wariant optymistyczny.

-CB-
piątek, 8 marca 2019, 19:25

Tanio to to nie jest... PGZ potrafi się jednak cenić.

say69mat
piątek, 8 marca 2019, 18:51

Nie bądźmy aż tak drobiazgowi, w końcu to tylko publiczne pieniądze ;))) Tak zupełnie na marginesie, można zrozumieć, że nasz morski segment przemysłu zbrojeniowego wymaga poważnych nakładów inwestycyjnych. Ale nie powinien tej polityki realizować poprzez zawyżanie cen na realizowane projekty na rzecz naszej MW. Ponadto, jeżeli rzecznicy narodowego przemysłu stoczniowego aspirują do kooperacji z partnerami z pierwszej ligi przemysłu stoczniowego na świecie. Muszą zwracać baczną uwagę na estetykę ceny, gdzie chciwość jest widoczna i deklasuje nasz przemysł jako potencjalnie poważnego partnera w biznesie.

Willgraf
piątek, 8 marca 2019, 18:23

te koszty to jest czysta defraudacja !

Pim
piątek, 8 marca 2019, 18:08

Czernicki jest chyba najbardziej "zapracowanym" okrętem naszej MW. Więc zakres remontu i koszt może być uzasadniony. Jego przypadek też powinien być źródłem analiz - czego potrzebujemy, biorąc pod uwagę stopniowe "zwijanie" MW? Okręty klasy OPV (czytaj Czapla) są rozwiązaniem problemy szybkiego pozyskania okrętów nadających się do działań sojuszniczych i dadzą nam niezbędny czas na pozyskiwanie jednostek droższych i bardziej skomplikowanych. Po za tym utrzymujemy kadry. Opowiadanie o Fregatach to bajki. Proces decyzyjny i finansowanie doprowadzi do tego, że pobijemy rekord Gawrona/Ślązaka.

kj1981
piątek, 8 marca 2019, 18:06

Przecież taki "remont" to tylko w części prawdziwy remont, a w części ukryta dotacja dla przedsiębiorstw z grupy PGZ. Zupełnie jak kontrakt na drony za 800 mln zł, gdzie prezes prywatnej firmy WB Electronics powiedział, że za 1 szt. drona zgodnego z wymaganiami zawołałby kilka milionów złotych, a PGZ zażądała (i dostała) 20 mln zł. W tym kraju można wydać właściwie każde pieniądze na armię, a i tak spora część zostanie przejedzona przez prezesów i związki. I właściwie to wyczerpuje odpowiedź na pytania, dlaczego polska zbrojeniówka ze swoimi wyrobami i cenami właściwie nie istnieje na światowym rynku.

Nsjsj
piątek, 8 marca 2019, 17:56

Proszę się zainteresować ile kosztują remonty desantowcow to jest dopiero absurd

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama