Reklama
Reklama
Reklama

ORP Flaming na Open Spirit 2018. W poniedziałek początek operacji

12 maja 2018, 15:23
ORP Flaming

Niszczyciel min ORP Flaming. Fot. Defence24.pl


W Estonii rozpoczyna się ćwiczenie Open Spirit, którego celem jest likwidacja min morskich, torped i innych zagrożeń na wodach Zatoki Ryskiej. W operacji bierze udział polski niszczyciel min ORP Flaming, który w piątek wszedł do portu w Tallinnie. Od poniedziałku przez prawie dwa tygodnie będzie on wraz z innymi okrętami poszukiwał niebezpiecznych obiektów z okresu II wojny światowej.

Jak poinformowała sekcja prasowa 8 Flotylli Obrony Wybrzeża, w operacji Open Spirit bierze udział 65 polskich marynarzy, w tym załoga okrętu oraz nurkowie-minerzy z 12 i 13 Dywizjonu Trałowców (do tego ostatniego należy ORP Flaming).

W tegorocznej edycji Open Spirit poza Polakami bierze udział blisko 800 marynarzy m.in. z Belgii, Estonii, Francji, Litwy, Łotwy, Niemiec, Norwegii i Wielkiej Brytanii.

Polski niszczyciel min wszedł do portu w Tallinnie w piątek. W sobotę rozpoczęła się zaś faza portowa ćwiczenia. Obejmuje ona szereg spotkań roboczych, poświęconych dokonaniu ustaleń niezbędnych do współpracy na morzu.

W poniedziałek okręty opuszczą port i rozpoczną poszukiwania min za pomocą trałów, stacji hydrolokacyjnych oraz pojazdów podwodnych. Wykryte niewybuchy będą klasyfikowane i neutralizowane. Open Spirit 2018 potrwa do 25 maja.

Operacja Open Spirit organizowana jest co roku, na przemian na wodach Litwy, Łotwy i Estonii. Jej celem jest likwidacja pozostających w wodach min morskich, torped bojowych i innych niebezpiecznych obiektów z okresu II wojny światowej.

KomentarzeLiczba komentarzy: 27
Grredo
poniedziałek, 14 maja 2018, 01:32

Dlaczego nie wysłano ORP Kormoran? Gdyby Mon wspierał eksport tam, gdzie jeszcze polski przemysł ma szanse konkurować, to produkcja dla WP także byłaby tańsza.

Maciek
poniedziałek, 14 maja 2018, 00:56

Sytuacja wygląda tak: Bałtyk jest całkowicie w zasięgu nadbrzeżnych systemów przeciwokrętowych, nawet nasze stare Kamany są w stanie przenieść rakiety przeciwokrętowe. Operowanie jakichkolwiek sił nawodnych (nie mówiąc o podwodnych) będzie w razie wojny mocno utrudnione. Owszem NATO może chcieć zdobyć panowanie na morzu, tylko po co? Nie prowadzą przez Bałtyk żadne szlaki, nie ma potrzeby dowożenia zaopatrzenia. Można go spokojnie zostawić własnemu losowi. W tej sytuacji tylko kompletny idiota odważyłby się wysłać statki handlowe, a okręty wojenne być może będą operować, ale niekoniecznie, bo jak wspomniałem nie są do niczego potrzebne. Jeżeli w tej sytuacji ktoś logicznie uzasadni po co nam niszczyciele min, podczas gdy właściwie nie dysponujemy okrętami bojowymi, to jak boga kocham daję 200zł. Podam maila, poproszę o nr konta i wysyłam kasę.

gosc768
poniedziałek, 14 maja 2018, 00:08

prosze natychmiast wyslać ten złom na żyletki ,niech chłopaki sie nie wstydzą a drugi powód to po co mają Rosjanie ze śmiechu zgonu dokonać

clash
niedziela, 13 maja 2018, 17:38

Na tym zdjeciu brakuje tylko klucza naszych wspanialych , nowoczesnych Su 23 i wszystko byloby jasne bez tekstu .....

raf
poniedziałek, 14 maja 2018, 12:43

a cóż to za hit su-23 może się nie wypowiadaj lepiej jak nie masz pojęcia o czym piszesz nawet

michur51
sobota, 12 maja 2018, 23:08

Gdy 1972 roku kończyłem na tym trałowcu służbe w MW to miał 15 lat więc policzcie czym dysponujemy

g
poniedziałek, 14 maja 2018, 13:58

jakim cudem w 72r miał 15 lat skoro zwodowano go w 66r?? coś czy szybko czas leciał w tym woju

Czesio
sobota, 12 maja 2018, 19:26

Cud że toto jeszcze pływa.

Sat00
sobota, 12 maja 2018, 19:04

ORP Flaming, trałowiec bazowy - polski projekt B206F; Stocznia im. Komuny Paryskiej, Gdynia; położenie stępki 7 stycznia 1966; wodowanie 5 maja 1966 (po 4 miesiącach !); wejście do służby 27 września 1966 ! Tak się kiedyś budowało okręty !

tomek
sobota, 12 maja 2018, 18:42

na widok tego kutra to rosjanie ze swoich portow nosa nie wychyla przez nastepne lata

dobryl
sobota, 12 maja 2018, 18:11

Przez ponad 45 powojennych lat wodami tej zatoki władał niepodzielnie naród ponoć miłujący pokój. Mieli więc wystarczająco dużo czasu by wytrałować te wszystkie urwiłapki. Jak widać nie zrobili tego, a znając życie i mentalność ludów stepowych to gdy w końcu się wynieśli na odchodne sami zatopili małe co nieco ;)

WW01
sobota, 12 maja 2018, 17:57

Obraz polskiej Marynarki Wojennej,ja bym wstydził się służyć na tych wrakach

Tomek31
sobota, 12 maja 2018, 22:22

Nowe niszczyciele min typu Kormoran już są w produkcji a jeden już działa, więc o co chodzi?

Marek
niedziela, 13 maja 2018, 15:15

Może o to, że nowe niszczyciele min bez innych nadających się do walki okrętów mają tyle sensu, ile miałby FSO Polonez bez wcześniejszego 125p kredensu. Tymczasem okręty podwodne wydają się odpływać w siną dal, a o korwetach/fregatach nawet nic nie słychać

WW01
niedziela, 13 maja 2018, 10:02

Te twoje Kormorany to okręty pomocnicze tylko komu one mają pomagać??? gdzie jakieś fregaty?? Dojna zmiana robi z MW pośmiewisko,zamiast budować okręty bojowe to budują Kormorany,holowniki i ratowniki.....

Marek
niedziela, 13 maja 2018, 18:36

Nieśmiało pragnąłbym przypomnieć słowa, które padły z ust prominentnego polityka, który swego czasu rządził Platformą Obywatelską. Otóż ten szanowny mąż, mając na myśli okręty wojenne rzekł: \"takie motorówki nie są nam potrzebne\". Problem więc nie dotyczy jakieś tam jednej dowolnej zmiany, tylko na tym, że PMW przez wszystkie dowolne zmiany niestety traktowana jest jak zło konieczne. I bardzo obawiam się tego, że kiedyś przyjdzie nam za takie podejście do rzeczy słono zapłacić.

Patcolo
niedziela, 13 maja 2018, 08:34

Ale nie wiedzą jak z niego korzystać hehe

nie panimaju
niedziela, 13 maja 2018, 08:25

A co mają do tej całej sprawy Rosjanie?

clash
sobota, 12 maja 2018, 17:33

Polskie kly - postrach morz i oceanow

no tak
niedziela, 13 maja 2018, 08:28

Rozumiem że rosyjskie niszczyciele min mają dodatkowo kły z przodu?

Tomek31
sobota, 12 maja 2018, 22:21

Nie drwij, to niszczyciel min i takie funkcje pełni, tyle i aż tyle.

clash
niedziela, 13 maja 2018, 17:30

To nie ja tylko MON sobie kpi i jest OK

kim1
niedziela, 13 maja 2018, 13:58

Ok, to gdzie są nowoczesne fregaty rakietowe?

Grredo
poniedziałek, 14 maja 2018, 01:40

Zgadza się. Zamiast mącic to trzeba zamówić dwie scorpene modernizację Orła i do tego dwie fremm w wersji uniwersalnej, lub przeciwlotniczej. Kaszub i dokończony ORP Ślązak to powinny robić za ZOP. pieniądze zawsze będą problemem, ale jeśli nie zaczniemy kupować, to wszystko pójdzie na reanimację trupów, tak jak teraz z mi2. Ekonomia powinna trafić do wojska.

Tomek31
niedziela, 13 maja 2018, 22:49

Priorytetem zawsze będą siły lądowe i powietrzne, marynarka była zaniedbywana zawsze, czas pokaże co będzie kupione i kiedy.

Marek
niedziela, 13 maja 2018, 12:32

Tylko po co takie ćwiczenia, skoro flota Państw Bałtyckich i niestety nasza w chwili obecnej jest jedynie kupą śmiechu? Jak dla mnie w dniu dzisiejszym szkoda na takie coś paliwa. Nie mówiąc o nerwach ludzi, którzy to czytają.

Patcolo
niedziela, 13 maja 2018, 08:36

Tu masz rację aczkolwiek Szanowny Tomku niestety dzięki politykom Polska Marynarka Wojenna została pośmiewiskiem na tle innych rodzajów sił zbrojnych i tylko marynarzy żal.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama