Oficerowie: wysokość podwyżki nie do zaakceptowania

9 stycznia 2019, 16:48
Wiesław Banaszewski
Kmdr Wiesław Banaszewski. Fot. Biuro Konwentu Dziekanów

Konwent Dziekanów Korpusu Oficerów Zawodowych nadal stoi na stanowisku, że zaproponowane stawki uposażenia zasadniczego są nie do zaakceptowania. Należy uznać je za demotywujące i niesprawiedliwe – napisał w piśmie do szefa MON Mariusza Błaszczaka szef tego organu przedstawicielskiego oficerów kmdr Wiesław Banaszewski. Resort obrony jest zdziwiony tym stanowiskiem, bo w rozmowie z ministrem Banaszewski początkowo zaakceptował zaktualizowaną propozycję MON, ale potem się z tego wycofał.

W poniedziałek szef MON Mariusz Błaszczak i jeden z jego zastępców Marek Łapiński spotkali się z przedstawicielami żołnierskich organów przedstawicielskich, czyli konwentów dziekanów korpusów oficerów, podoficerów i szeregowych zawodowych. To podmioty, które w są namiastką związków zawodowych w wojsku. Rozmowy dotyczyły wysokości podwyżek dla żołnierzy.

Propozycja MON zakłada, że najwięcej zyskają najniżsi stopniem. Podwyżki uposażenia zasadniczego dla szeregowych mają wynieść 450 zł (ok. 14 proc.), a dla podoficerów – od 410 (dla plutonowych) do 550 zł (dla chorążych), czyli do 11 do 13 proc. Podwyżki dla oficerów zaplanowano na poziomie od 250 zł (dla pułkowników) do 530 zł (dla kapitanów), co oznacza wzrost od niecałych 3 proc. do prawie 11 proc. Generałowie mają dostać od 200 do 350 zł więcej niż dotychczas, co w ich przypadku stanowi między 1,3 proc. a 3,7 proc. Do tego trzeba doliczyć podwyżkę dodatków za długoletnią służbę, które stanowią pewien procent uposażenia zasadniczego.

Na poniedziałkowym spotkaniu podoficerowie i szeregowi zaakcentowali propozycję MON, natomiast oficerowie jej nie poparli. Powodem były stawki zaproponowane oficerom starszym. Mimo to resort napisał tego dnia w komunikacie, że "przedstawiciele żołnierzy zawodowych reprezentujący korpusy: szeregowych, podoficerów i oficerów, na spotkaniu z Mariuszem Błaszczakiem, ministrem obrony narodowej zaakceptowali siatkę płac dla Wojska Polskiego" oraz że "uczestniczący w spotkaniu z zadowoleniem przyjęli propozycję podziału podwyżek".

Skąd taka treść oświadczenia MON? Okazuje się, że po spotkaniu, jeszcze w poniedziałek minister zadzwonił do przewodniczącego Konwentu Dziekanów Korpusu Oficerów Zawodowych komandora Wiesława Banaszewskiego. Informację o tej rozmowie resort podał dopiero w środę. Błaszczak przedstawił propozycję korekty w projekcie podwyżek. Zgodnie z nią oficerowie starsi mieliby dostać nieco więcej pieniędzy. Chodzi o kwotę rzędu 50 zł brutto.

W środę w rozmowie z Defence24.pl komandor przyznał, że podczas rozmowy zaakceptował propozycję ministra, ale potem się z tego wycofał. – Niemal natychmiast po zakończeniu rozmowy z panem ministrem zacząłem żałować, że zaakceptowałem tę propozycję. A dobił mnie całkowicie komunikat, który ukazał się na stronie internetowej ministerstwa, szczególnie dwa słowa: "z zadowoleniem" i "z satysfakcją". Zacząłem żałować tej pierwotnej zgody i pozwoliłem sobie wystosować pismo do pana ministra – powiedział Banaszewski.

Pismo, które Banaszewski wysłał we wtorek rano z adnotacją "bardzo pilne", można znaleźć w internecie. Komandor zaczyna od tego, że ze zdziwieniem odebrał komunikat MON. Dalej pisze, że oficerowie są przeciwni propozycji resortu.

Konwent Dziekanów Korpusu Oficerów Zawodowych z chwilą rozpoczęcia procesu legislacyjnego projektu rozporządzenia Ministra Obrony Narodowej w sprawie stawek uposażenia zasadniczego żołnierzy zawodowych stał i stoi na stanowisku, że zaproponowane stawki uposażenia zasadniczego są nie do zaakceptowania. Uznajemy je za demotywujące i niesprawiedliwe społecznie.

pismo przewodniczącego Konwentu Dziekanów Korpusu Oficerów Zawodowych do szefa MON

Konwent oficerów – podkreślił Banaszewski – "od lat zwraca uwagę na pogłębiający się niekorzystny stosunek uposażenia oficerów zawodowych w stosunku do szeregowego zawodowego". Dlatego list kończy się prośbą, by zróżnicować wzrost uposażeń żołnierzy "w zależności od rangi stanowiska, zakresu wykonywanych zadań służbowych, ponoszonej odpowiedzialności i wymaganych kwalifikacji".

Banaszewski, którego ostatnia kadencja na stanowisku przewodniczącego skończy się w grudniu, napisał też, że rozmowy telefoniczne z ministrem Błaszczakiem i wiceministrem Łapińskim "uznać należy za próby skłonienia mnie do zaakceptowania proponowanych stawek uposażenia żołnierzy zawodowych".

MON zareagowało w środę na Twitterze, wchodząc w interakcję z kilkoma dziennikarzami, którzy piszą o wojsku. Resort podkreśla zdziwienie zmianą stanowiska reprezentanta oficerów. Zwraca też uwagę, że tegoroczny wzrost uposażeń będzie największy od lat. – Konsekwentnie zabiegamy o to, aby zawód żołnierza był konkurencyjny wobec innych – napisano na oficjalnym koncie MON.

Stanowisko żołnierzy niezależnie od korpusu nie jest dla MON wiążące. Resort ma obowiązek przeprowadzić konsultacje przed wydaniem rozporządzenia w sprawie podwyżek. Nie musi jednak uwzględniać postulatów wojskowych.

Przepisy podwyższające uposażenia żołnierzy obowiązują od początku roku, ale na początku stycznia na ich konta wpłynęły takie same pieniądze jak w grudniu. Powodem był właśnie brak nowego rozporządzenia w sprawie stawek dla poszczególnych grup uposażenia (w uproszczeniu: dla poszczególnych stopni). Gdy już przepisy wejdą w życie, żołnierze otrzymają wyrównanie od początku roku. W poniedziałek MON zapewniło, że stanie się to jeszcze w pierwszym kwartale.

O tym, jakiej wielkości podwyżki otrzymają żołnierze, wiadomo co najmniej od października 2018 r. Wtedy prezydent, zwierzchnik sił zbrojnych Andrzej Duda podpisał przygotowane przez rząd rozporządzenie, które określa wielokrotność kwoty bazowej stanowiącej przeciętne uposażenie żołnierzy zawodowych. Ów mnożnik wzrósł z poziomu 3,20 do 3,63. Kwota bazowa od 2009 r. niezmiennie wynosi 1523,29 zł. A więc przeciętne uposażenie żołnierzy wzrosło do poziomu ok. 5530 zł brutto. Podwyżka wynosi średnio ok. 655 zł brutto, a po uwzględnieniu uśrednionej "trzynastki" to ok. 540 zł brutto miesięcznie.

Kwota 5530 zł brutto to wartość średnia. Dziś (przed podwyżką) zasadnicze uposażenie (czyli bez dodatków) w przypadku szeregowego wynosi 3,2 tys. zł, a "czterogwiazdkowego" generała – prawie 16 tys. zł.

Reklama
Tweets Defence24