Ochronić transport na Bałtyku. Manewry Marynarki Wojennej

8 marca 2017, 11:47
Fot. kmdr. ppor. Radosław Pioch.
Fot. kmdr. ppor. Radosław Pioch.

Okrętowa Grupa Zadaniowa polskiej Marynarki Wojennej rozpoczęła ćwiczenia osłony transportu morskiego na Morzu Bałtyckim.

Jak podaje kmdr ppor. Radosław Pioch, działania jednostek 3 Flotylli Okrętów w Gdyni w ramach Okrętowej Grupy Zadaniowej potrwają do najbliższego czwartku. Będą to głównie ćwiczenia w zakresie zapewnienia bezpieczeństwa morskich szlaków komunikacyjnych, którymi dostarczane są surowce i towary o znaczeniu strategicznym. Inaczej mówiąc, okręty będą tworzyć swoistego rodzaju parasol bezpieczeństwa dla poruszającego się po morzu transportu. 6 marca Port Wojenny w Gdyni opuściły: okręt rakietowy ORP Grom i okręt podwodny ORP Sęp.
 
Z okrętami współpracować będzie także lotnictwo morskie i maszyny Sił Powietrznych, w tym śmigłowce zwalczania okrętów podwodnych Mi-14PŁ i pokładowy SH-2G, samoloty patrolowo-rozpoznawcze Bryza 1R oraz samoloty MiG-29. Działania sił głównych będą zabezpieczać: zbiornikowiec ORP Bałtyk oraz okręt ratowniczy ORP Lech.
 
Podczas manewrów załogi okrętów przećwiczą manewrowanie w szykach oraz procedury prowadzenia łączności, będą monitorować szlaki żeglugowe oraz sytuację powietrzną. Przećwiczą osłonę transportu morskiego przed atakami z powietrza oraz atakami okrętów nawodnych i podwodnych. Prowadzić będą również strzelania artyleryjskie. W trakcie działań okręty przetrenują elementy zaopatrywania w morzu, tzw. RAS (ang. Replenishment at Sea). Równolegle do działań bojowych prowadzone będą symulowane akcje ratownicze z udziałem między innymi specjalistycznych grup nurkowych.

okręt
Fot. kmdr. ppor. Radosław Pioch.

Załogi samolotów i śmigłowców Marynarki Wojennej realizować będą zadania rozpoznania akwenów znajdujących się poza zasięgiem środków radiolokacyjnych okrętów. Będą wskazywać potencjalne cele do przeprowadzenia symulowanego ataku, zarówno dla okrętów jak i wydzielonych sił Morskiej Jednostki Rakietowej. Będą także prowadzić operację osłony szlaków żeglugowych przed atakami spod wody oraz działania pozorujące zagrożenia asymetryczne z powietrza.

Jak podaje kmdr ppor. Radosław Pioch, na Bałtyku przebywa od 2 do 3 tysięcy jednostek, co statystycznie stanowi blisko 15% globalnego transportu morskiego. Prowadzona jest wymiana handlowa, transfer surowców oraz ruch pasażerski. W polskich portach przeładowywanych jest średnio ok. 70 milionów ton ładunków rocznie. Tylko jeden kontenerowiec jest w stanie dostarczyć jednorazowo ponad 15 tysięcy kontenerów, a na jednym wycieczkowcu może być ponad 3 tysiące pasażerów. To tylko wybrane przykłady rosnącego znaczenia transportu morskiego.

To dlatego scenariusze ćwiczeń Marynarki Wojennej skupiają się na operacjach związanych z osłoną i obroną morskich szlaków komunikacyjnych, utrzymaniem panowania na morzu i niedopuszczeniem do blokady morskiej kraju, która oznaczałaby odcięcie od źródeł zaopatrywania. Wiele ćwiczeń obejmuje zatem przeciwdziałanie atakom z wody i powietrza oraz atakom okrętów podwodnych. W ich trakcie prowadzone są operacje antyterrorystyczne, antypirackie, a także operacje stabilizacyjne, wymuszania pokoju czy humanitarne. Manewry o takim charakterze są także kluczowe dla tworzenia atmosfery bezpieczeństwa na morzu, koniecznej dla niezakłóconego rozwoju transportu i handlu morskiego.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 21
Reklama
Kiks
środa, 8 marca 2017, 14:04

Ruscy niedługo znajdą jakiś szelf i wbiją podmorską chorągiewkę twierdząc, że cały Bałtyk jest ich własnością.

Geoffrey
środa, 8 marca 2017, 13:49

"scenariusze ćwiczeń Marynarki Wojennej skupiają się na operacjach związanych z (...) utrzymaniem panowania na morzu". Rex regnat, sed non gubernat. Jak można utrzymać coś, czego się nie ma?

Gall Anonim
środa, 8 marca 2017, 13:47

"na Bałtyku przebywa od 2 do 3 tysięcy jednostek, co statystycznie stanowi blisko 15% globalnego transportu morskiego" Ten fakt powinni przemyśleć ci wszyscy bywalcy tego forum, według których Bałtyk jest "sadzawką bez większego znaczenia" więc Marynarka Wojenna RP to niepotrzebna fanaberia.

W.
piątek, 10 marca 2017, 00:23

Eksperci twierdza, ze ew. wojna rozstrzygnie sie na ladzie.

Extern
środa, 8 marca 2017, 17:30

15% transportu licząc ilość jednostek czy tonaż przewożonych przez nie towarów?

Marek1
środa, 8 marca 2017, 13:13

To polskie Kobeny jeszcze w ogóle pływają ? Jest ich bodaj 4 - ile jest operacyjnych ?

ito
piątek, 10 marca 2017, 09:50

Polska jest w genialnej sytuacji- musi budować flotę od nowa i może sobie wybrać czy pójdzie w okręty uniwersalne (co najmniej fregaty) czy w specjalizowane- korwety ZOP, korwety plot i okręty rakietowe do walki z celami morskimi/lądowymi- wtedy zawsze w zespole. Wystarczy wybrać i budować. I płacić. Pamiętając, że nawet na Bałtyku żeby mieć jeden okręt w akcji trzeba posiadać co najmniej dwa (drugi to droga do/z rejonu działania, odtwarzanie gotowości, remonty). No, może jednak sytuacja Polski nie jest aż tak genialna. A sytuacja PMW... śmigłowce na końcówce resursów, następców póki co nie widać, okręty pojedyncze i stare- uzupełnienie jak wyżej, dywizjon rakietowy ograniczony środkami rozpoznania i namierzania do horyzontu, zaplecze- jak w całym polskim wojsku albo gorzej, bo przecież na bajoro nie warto... może jednak lepiej pominąć ją milczeniem. Rzekłbym, że w tej sytuacji ćwiczenia WALKI o ochronę żeglugi zakrawają na ponury żart.

asdasd
środa, 8 marca 2017, 12:28

A w jaki niby sposób okręty tych klas zapewnią osłonę pplot??? Przecież one mają tylko wyrzutnie rakiet Strieła, mogą się co najwyżej same bronić, a jeśli mam być szczery to same siebie tym nie obronią... Szkoda paliwa i pary... Zamiast wydawać kasę na bzdury MON powinien kupić 6 korwet, w tym 3 typowo do osłony pplot z bardzo silnym uzbrojeniem pplot. Tylko mam na myśli zakup, na już, bez dialogów, gotowy produkt z półki. Bo potrzebujemy tego jak ryba przysłowiowej wody.

oskarm
czwartek, 9 marca 2017, 08:32

@asdasd Silna OPL l, zdolna do obrony przed pelnym spektrum zagrozen z powietrza nie zmiesci sie na korwecie. Do tego potrzebujesz okretu o wypornosci co najmniej 4500 ton. To juz fregata.

Leszczuk
środa, 8 marca 2017, 15:30

Korwety powinny byc zakupione dla WOT. To jest obecnie priorytet!

Podbipięta
środa, 8 marca 2017, 12:02

Niech uważają na piratów z Jomsborga.

Marek
czwartek, 9 marca 2017, 09:10

Te manewry to jest zbyt ponury żart, żeby można się było z niego śmiać.

Wojciech Szymański
środa, 8 marca 2017, 18:30

Nie wiem czy zamieszczone zdjecie ORP Grom jest aktualne, ale jesli tak to zadziwia brak wyrzutni pocisków RBS na pokladzie okrętu.

CB
środa, 8 marca 2017, 22:07

Jeżeli się przyjrzysz, to podstawy na pokładzie widać, a same rakiety znajdują się w kontenerach, które można w bardzo łatwy i szybki sposób montować/demontować. To jest wyrzutnia, a jednocześnie kontener transportowy, który można wrzucić w całości np. na samochód.

anakonda
czwartek, 9 marca 2017, 09:03

cwiczenia ze sprzetem ok ale czy cwiczyli obrone jesli sprzetu juz nie bedzie bo z racji wygasania resursów lub utraty podczas działan moze zdarzyc sie taka sytuacja i bedziemy musieli radzic sobie bez nich

marynarz
środa, 8 marca 2017, 17:37

przejąć te 4 fregaty od Australii i można mówić o panowaniu w polskiej strefie odpowiedzialności

DYZIO
środa, 8 marca 2017, 16:03

a nie lepiej byłoby "wynająć piratów somalijskich na swych szybkich motorówkach " ..chłopaki mają doświadczenia jak podchodzić skrycie jak atakować 100x razy większego przeciwnika ...no i są wiarygodni .....zbiornikowcem chyba chcą rondo na morzu zablokować a kutrem ..oj tam sezon na dorsze to można połowić

jednoroczny ochotnik Marek
środa, 8 marca 2017, 15:31

Chyba poprzez robienie z siebie tarczy osłonowej?

inny
środa, 8 marca 2017, 15:00

Transport na Bałtyku najlepiej obroniłby nowy okręt, bo kuter rakietowy (nawet z najlepszymi rakietami woda - woda), który aby wystrzelić rakiety p-lot musi wysłać marynarza na pokład i kazać mu celować do celu lecącego ponad barierą dźwięku ... - to nawet wygląda niepoważnie :/

Maczer
środa, 8 marca 2017, 14:31

Niestety smiech przez lzy - kuter rakietowy i okret podwodny wykonuja zdania korwet i fregat...

Gall Anonim
czwartek, 9 marca 2017, 08:51

W założeniach planującego te ćwiczenia nie wyglądało to chyba tak kiepsko. Zapewne plan był taki, że Mi-14PŁ wraz z SH-2G i współpracując z ORP "Sęp" wykryją i zniszczą każdego podwodnego przeciwnika zanim ten zdoła użyć swojego uzbrojenia przeciw chronionym transportowcom. Z kolei ORP "Grom" we współpracy z samolotem patrolowym Bryza 1R i zapewne również ORP "Sęp" zniszczą każdego nawodnego przeciwnika zanim ten będzie mógł odpalić swoje przeciwokrętowe pociski kierowane. A ewentualny atak z powietrza miały zapewne odeprzeć myśliwce Mig-29.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama