Ochrona przez Meksykiem ważniejsza niż odstraszanie Rosji?

1 maja 2020, 08:47
Zrzut ekranu 2020-04-30 o 15.21.47
Fot. USAF

Administracja Donalda Trumpa zmusiła Pentagon do przesunięcia części pieniędzy na wojskowe inwestycje budowlane na świecie. Ich kosztem mają zostać sfinansowane niektóre opóźnione do tej pory inwestycje na terenie Stanów Zjednoczonych. Wśród nich na słynny odcinki muru na granicy z Meksykiem, najbardziej medialna z inwestycji zapowiadanej przez Trumpa w czasie kampanii wyborczej.

Szczególnie duże cięcia dotyczą inwestycji budowlanych planowanych na terenie Europy, obliczonych na zwiększenie zdolności do odstraszania Rosji. Chodzi o środki o łącznej wartości około 1 miliarda USD. W tym roku planowane jest przesunięcie z nich 274 mln USD na inwestycje budowlane (z 545,5 mld USD, które ogółem mają zostać przemieszczone). Chodzi m.in. o projekty, które miały być realizowane na terenie Hiszpanii (głównie w bazie Rota), Norwegii i Niemiec (w bazie Rammstein). Chodzi o takie budowy jak infrastruktura lotniskowa dla samolotów, składy paliwa i amunicji, które miały powstać na Starym Kontynencie w ramach European Defence Initiative (EDI). Jeszcze we wrześniu ub. r. Sekretarz Obrony Mark Esper zasugerował, że Europa mogłaby dopłacić 771 mln USD do 40 projektów na swoim terenie.

Projekt zmian nie wymienia obiektów w Polsce, ale osłabienie baz wojskowych i centrów logistycznych na zachodnie Europy czy w Skandynawii z pewnością nie odbije się na polskim bezpieczeństwie pozytywnie. Pieniądze mają być też odebrane inwestycjom w innych miejscach na świecie: atolu Kwajalein, w Jordanii, Japonii i Guantanamo, a także z niektórych planowanych do tej pory inwestycji na terenie USA. Zaoszczędzone fundusze mają zostać przeznaczone na wznowienie 22 niedoinwestowanych dotąd projektów na terytorium Stanów Zjednoczonych.

Prawdopodobnie największą z inwestycji, na którą zostanie wydane zaoszczędzone pieniądze, będzie mur południowy budowany na granicach Teksasu, nowego Meksyku, Arizony i Kalifornii. Inne inwestycje, na które zostaną przeznaczone pieniądze to m.in. akademia wojskowa w West Point (160 mln USD). Za te pieniądze ma tam powstać centrum do szkolenia inżynierów i infrastruktura postojowa dla pojazdów. 63 mln będzie kosztowała szkoła w Fort Campbell. Przeniesienie inwestycji budowlanych do kraju wydaje się być próbą ratowania gospodarki amerykańskiej w dobie światowej epidemii, mimo to ruchy te oprotestowali Demokraci i część Republikanów.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 21
Reklama
Big Majk
niedziela, 3 maja 2020, 01:26

Meksykanscy przemytnicy moga przezucic kazdego, w dwie strony. Jak widze jak kultura 'Narcos" powoli rozlewa sie po USA wraz z naplywem nielegalnych Meksykanow to jestem jak najbardziej za murem i skierowaniem dzialan SOC na ten kierunek. Maja w koncu 20 lat doswiadczenia w konflikcie niesymetrycznym. Narcos maja podobne metody jak ISIS ale prasa lewicowa cicho z roznych powodów.

Pentagram
piątek, 1 maja 2020, 21:30

Tylko nielegalnych meksykanow jest więcej od nielegalnych Polaków I cos z tym trzeba zrobić

Fanklub Daviena
piątek, 1 maja 2020, 21:11

UE też zamiast obrony przed urojonym rosyjskim zagrożeniem powinna się zająć trwającą konkwistą z Afryki i Azji! :)

Davien
sobota, 2 maja 2020, 13:57

N własnei sie UE broni przez zalewem z Rosji, czyli tej twojej Azji:)

sobota, 2 maja 2020, 08:17

Pojedz do Rosji i porozmawiaj z ludźmi. Zobaczymy co usłyszysz na temat Polski.

HeHe
sobota, 2 maja 2020, 13:48

Byłem trzykrotnie od 2014 roku (ostatnio w lecie ub. r.) i niczego specjalnego od ruskich na nasz temat nie usłyszałem.

wektor
piątek, 1 maja 2020, 23:31

Dzięki za bardzo dobry komentarz. W pełni się z Tobą zgadzam!

Andrettoni
piątek, 1 maja 2020, 18:48

Nie rozumiem dlaczego USA wyniosło produkcję do Chin, a jak to się okazało błędem myślą o jej przeniesieniu do Indii. Przecież mają obok Meksyk i całą biedną Amerykę Południową. Na terenie USA może swobodnie mieszkać 3 razy tyle ludzi co obecnie. Zamiast budować mur nie lepiej tych ludzi zatrudnić? Jak nie w fabryce w USA to wybudować ją w Meksyku, Brazylii, Chile.

JAW
poniedziałek, 4 maja 2020, 13:32

Ale wtedy trzeba byłoby w statystykach wykazać wszystkich zatrudnionych nielegałów i mit o bogactwie Ameryki i ich wysokim dochodzie runąłby jak mur na granicy z Meksykiem. Bo 20 mil. nielegałów w statystyce równy zero.

Bosman
sobota, 2 maja 2020, 01:51

Na terenie Rosji może mieszkać więcej jak 5 razy tyle , a jakoś nie chce.

HeHe
sobota, 2 maja 2020, 13:52

Doprawdy? Imigracji zarobkowej z krajów postsowieckich w Rosji wcale nie ubywa (przykładowo ok. 5 milionów Ukraińców). Poza tym nie ubywa zarobkowych imigrantów z Chin.

Cóż
piątek, 1 maja 2020, 17:14

Oczywiście że ochrona przed meksykiem jest ważniejsza dla USA. Na ich terytorium nie znajduje się kilkadziesiąt milionów robotników z Rosji, którzy obniżają płace w całych sektorach gospodarki, wysyłając miliony rdzennych amerykanów na bezrobocie. Nie ma w Stanach rosyjskich gangów narkotykowych które kontrolują całe miasteczka i więzienia w całym kraju. To nie Rosjanie wysyłają przekazy pieniężne na miliardy dolarów każdego miesiąca swoim rodzinom w ameryce środkowej, drenując gospodarkę USA.

JAW
poniedziałek, 4 maja 2020, 16:19

Cóż - ameryki nie odkryłeś - przecież ruscy wybrali jej prezydenta więc rządzą się tam jak mogą/patrz najlepsze i najskuteczniejsze gangi/. A miliardy dolarów idą na metro w Moskwie, autostrady, Arktykę i broń .

Sarmata
sobota, 2 maja 2020, 12:15

Napisales o Polsce tylko zmien Meksyk na Ukrainę i masz ten sam problem albo jesze gorszy bo Meksykanie w USA nie dostają socjalu a Ukraincy w Polsce są ulubiencami PiSu i mają praktycznie wiekszy socjal od Polaków. Wystarczy że Ukrainiec kupi sobie Kartę Polaka i ma w Polsce zniżki o których prawdziwy Polak może tylko marzyć.

Trepek
sobota, 2 maja 2020, 23:16

Fakt, emigracja zarobkowa Ukraińców do Republiki Czeskiej jest ograniczona w prosty sposób, Ukrainiec otrzymuje pozwolenie na pracę i pobyt, o ile czeski pracodawca udowodni iż nie ma możliwości zatrudnienia na tym stanowisku obywatela Czech. W Polsce nie ma to znaczenie, a za to ze strony pana przedsiębiorcy jest argumentacja "chcesz podwyżkę zapomnij na twoje miejsce przyjdzie 5 Ukraińców ".Polska to stan umysłu, a nie kraj nie jesteśmy zobligowani do zatrudniania osób spoza uni europejskiej ale zachłanność jest w Polsce straszna. Zobaczymy co będzie jesienią.

say69mat
piątek, 1 maja 2020, 14:21

Widać Prezydent Trump nie zamówił analizy roli murów obronnych oraz fortyfikacji w zabezpieczeniu państw przed ich upadkiem na przestrzeni wieków. Tak rozpoczynając od oblężenia Jerycha, poprzez obronę murów Jerozolimy przed oblężeniem przez wojska Nabuchodonozora, obronę Kartaginy. Dalej, mamy drugą obronę Jerozolimy przed wojskami Rzymu. Dalej mamy analizę roli umocnień granicznych jako kluczowego elementu obrony Imperium Rzymskiego, dalej obrona murów Konstantynopola. Dalej - jak mogłoby zabraknąć - rola Muru Chińskiego, jako kluczowego systemu obronnego tzw. Państwa Środka. Systematycznie budowanego od VII wieku przed Chrystusem. Dalej, mamy do zgłębienia rolę XX wiecznych systemów fortyfikacyjnych, jako narzędzi obrony terytorium Francji, Finlandii, ZSRR i III Rzeszy. Gdzie - wydawało by się niemożliwa do przełamania - Lina Zygfryda została zmiażdżona w efekcie krwawych walk, toczonych przez amerykańskie 1 i 3 Armię. Ostatecznie przełamaną w efekcie operacji Varsity. Konkluzja wydaje się dość ponura, systemy defensywne - linie, wały, mury - stanowią o słabości państwa, które nie jest w stanie zabezpieczyć swojej egzystencji, wykorzystując narzędzia ekonomiczne. Tylko rzeczone mury, wały i linie, jako formułę projekcji siły militarnej do stanowienia pokoju.

Breaking Bad
piątek, 1 maja 2020, 22:50

Przeoczyłeś, że wymienione mury i fortyfikacje miały charakter militarny. Mur z Meksykiem nie ma zatrzymać armii Meksyku - z tą US Army poradziłaby sobie w około kwadrans, tylko hordy nielegalnych imigrantów. Którzy po osiągnięciu w społeczeństwie USA liczby krytycznej zrobią z tego kraju nowy Meksyk. Ten z powiedzenia - ale Meksyk.

say69mat
sobota, 2 maja 2020, 23:43

Moim zdaniem kluczem do zbudowania efektywnego muru jest niesłychanie trudna sztuka. Sprowadzająca się do zrozumienia fenomenu, że jedynym sposobem na zahamowanie nielegalnej imigracji jest procedura expanding prosperity against powerty. Jeżeli elity USA nie nadążają za tematem, to może się okazać, że mur, w tej postaci nie będzie w stanie zahamować napływu zdeterminowanych ubóstwem mieszkańców ameryki środkowej. Gdzie - w efekcie - może dojść do konfrontacji zbrojnej, przyjmującej postać typowego konfliktu asymetrycznego. Wykorzystywanego przez narcoguerillas do przejmowania kontroli nad latynoską diasporą i destabilizacji regionów przygranicznych USA.

szeliga
piątek, 1 maja 2020, 20:36

Trudno o projekcję ekonomiczną kiedy po drugiej stronie granicy jest ludność cywilizacyjnie odległa. Mury (a nie fortyfikacje graniczne) bywały w takich sytuacjach dobrym rozwiązaniem. Mur chiński, mur Hadriana przez cale wieki dość skutecznie osłaniały osadnictwo wyższej cywilizacji przed zapędami plemion niższej cywilizacji. Mur przestawał być zapora gdy malał dystans między cywilizacjami.

dim
piątek, 1 maja 2020, 19:35

A dopiero co skutecznie zatrzymał migrantów płot grecki. Choć migrantom baaaardzo ktoś pomagał, przy próbach jego przekraczania. I jeśli coś tu nie gra, to że mur ten nie stoi na całej długości granicy wodnej, a tylko na fragmencie lądowym. A rzeka właśnie wysycha i niedługo będzie można przejść ją, brodząc po kolana.

martin
piątek, 1 maja 2020, 11:14

przeciez USA ma deal z Rosja

Tweets Defence24