Obrona przed dronami po francusku

22 sierpnia 2018, 14:46
2018_ajod_160_a_001_021
Fot. Armée de l'air
Reklama

Francuskie siły powietrzne ujawniły, że ważnym elementem systemu obrony ich ekspedycyjnej bazy lotniczej w Jordanii są przenośne systemy antydronowe.

Opierając się między innymi na rosyjskich doświadczeniach z Syrii francuskie siły powietrzne rozszerzyły zakres ochrony ich wysuniętej bazy sił powietrznych BAP (base aérienne projetée) w Jordanii o systemy neutralizujące bezzałogowe aparaty latające. Zastosowano jednak nie zestawy stacjonarne, drogie i trudne do przerzutu, ale ręczne neutralizatory, które mogą być obsługiwane przez pojedynczego operatora, podobnie jak np. przenośne, rakietowe zestawy przeciwlotnicze klasy MANPADS.

System obrony bazy BAP oparto w tym przypadku o specjalny zespół specjalistów, którego zadaniem jest przechwytywanie i neutralizowanie wszelkiego rodzaju dronów mogących przeniknąć do zakazanego dla lotów obszaru. Zespół ten wszedł w skład eskadry obrony przeciwlotniczej EDSA (escadron de défense sol-air), która zgodnie z francuskimi standardami jest zawsze odpowiedzialna za ochronę przed atakiem z powietrza baz lotniczych i wszelkich wrażliwych miejsc wyznaczonych przez dowództwo obrony powietrznej i operacja powietrznych.

Takie eskadry EDSA są powoływane nie tylko w czasie misji ekspedycyjnych, ale również doraźnie – do ochrony szczególnie ważnych wydarzeń, jak np. konferencja paryska w 2015 r. czy defilady z okazji 14 lipca w Paryżu. Za każdym razem opracowywany jest wtedy plan obrony, dostosowany do przewidywanych w danym miejscu i danym czasie zagrożeń.

image
Fot. Armée de l'air

W przypadku bazy lotniczej w Jordanii Francuzi uznali, że do wykrywania dronów będą stosowali jedynie optoelektroniczne systemy obserwacji – lornetki telemetryczne oraz termowizyjne. Mogą się przy tym dodatkowo posiłkować własnym bezzałogowcem wyposażonym w kamerę TV/IR, który po wypuszczeniu w powietrze może zwiększyć zasięg obserwacji (ale oczywiście tylko na czas lotu). 

W przypadku francuskiej bazy w Jordanii to tylko ludzie na bieżąco monitorują sytuację, określają zagrożenie i ewentualnie podejmują środki przeciwdziałania. Operatorzy grupy antydronowej mają w tym przypadku do dyspozycji dwa efektory: przenośny zakłócacz sygnałów sterowania dronami oraz sygnału GPS oraz strzelbę wyposażoną w oficjalnie nieokreślony, specjalny rodzaj amunicji. W oficjalnym komunikacie francuskich sił powietrznych nie ujawniono żadnych informacji, co do typu zastosowanego w Jordanii neutralizatora elektronicznego, ale ze zdjęć wynika, że chodzi o zestaw zakłóceń radioelektronicznych Nightmare prezentowany m.in. na wystawie poświęconej uzbrojeniu francuskiej armii, na międzynarodowych targach Eurosatory 2018 w Paryżu.

image
Wykorzystywany przez francuska armię system Nightmare. Fot. M.Dura

Ujawniono wtedy, że jest to system antydronowy operacyjnie wykorzystywany przez Francuzów w krajach środkowoafrykańskich. Teraz wiadomo, że stosowany jest on również na Bliskim Wschodzie. Na Eurosatory 2018 w Paryżu przekazano cześć danych, z których wynika, że zestaw Nightmare jest przenoszony w plecaku i waży około 17 kg, natomiast jego nakierowywany ręcznie system antenowo-nadawczy (zbliżony wyglądem do karabinku) waży około 5 kg. W neutralizatorze połączonym przewodem ze znajdującym się w plecaku systemem zakłócająco-analizującym, wykorzystywane są cztery umieszczone obok siebie anteny kierunkowe typu YAGI. Zakłócane mogą być cztery częstotliwości (GNSS i Wi-Fi) z mocą od 25 do 30 W (dla każdego pasma). Akumulator wystarcza na ponad 20 godzin podczas „czuwania” oraz na jedną godzinę przy aktywnym „zakłócaniu”.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 21
Reklama
Inna_koncepcja
piątek, 24 sierpnia 2018, 12:42

Te anteny to w zasadzie YAGI-UDA, i To UDA je wymyślił. Natomiast cała zabawa się uda labo się nie uda Dobrze że to dali kobiecie bo 30 watami przy głowie emitowanymi na częstotliwości 2,4 GHz to sobie można jaja usmażyć promieniowaniem z listka bocznego anteny. 2,45 GHz to częstotliwość pracy mikrofalówki. Przy dobrej antenie 25 watami krótkofalowcy na niższych częstotliwościach robią łączności z całym światem. Natomiast ten system zakłóca sterowanie ewentualnie przekazywanie obrazu z kamery i pozycjonowanie w oparciu o systemy lokalizacji satelitarnej. Ale jeśli przyleci dron autonomiczny który nawiguje bezwładnościowo (a systemy te są chyba w każdym \"n-kopterze\" do stabilizacji) no to pomocna może być amunicja śrutowa. Jeśli będzie to dron skrzydlaty to już całkiem powodzenia. Na takie quadkoptery to ja bym wystrzeliwał z granatnika pocisk z jakąś lametą czy innymi serpentynami który by wybuchał koło drona i zarzucał go jakimiś lekkimi paskami sam sobie je zassie i w śmigła wkręci. Albo w ogóle jakaś dedykowana wyrzutnia serpentyn, wystrzelenie kilku rolek papieru toaletowego ma większe szanse wygrać z takim dronem. Natomiast co do dronów latających to tylko systemy z jakimś penetratorem.

Rafal
piątek, 24 sierpnia 2018, 09:24

\"Panie tylko uzupełniam: Jakos z pierwszego ataku nie wyłapali wszystkiego a co do szybkości to składaki z Hmiejmin tez szybkie nie były zwłaszcza jak im podwiesili ładunki . Zobacz sobie z jaka predkoscią lataja takie drony bo nawet profesjonalne drony rzadko przekraczaja 200km/h a te składaki przy 100 by się rozsypały.\" Skad znowy takie wymysly, skad wiesz co z jaka predkoscia lata? Profesjonalne drony, spadlem z krzesla.

tylko Uzupełniam
piątek, 24 sierpnia 2018, 07:43

@Davien Prywatna sugestia. Najpierw Waść zbuduj taki model z balsy czy innych sosnowych deseczek, listewek, spróbuj okleić cellonem skrzydła, napręż właściwie przy pomocy wody itd.. np: \"Wicherka\" o rozpiętości skrzydeł powiedzmy 4 m., bo tyle miały te z Hmeimin, a później dopiero dyskutuj. A z ciekawostek, wypoczywając w tym roku w Ustroniu odwiedziłem wystawę modelarską, jaka tam w Muzeum była organizowana. Tam prezentowali jednego z niewielu pozostałych (użytkowych) modeli szybowca/motoszybowca, który miał instalację (mechaniczną) umożliwiającą precyzyjny lot po kursie względem bieguna, po prostu specjalny mechanizm (analogowy) pilnował kursu względem busolo. To był model z lat 60 -tych ubiegłego wieku, a teraz weźmy pod uwagę postęp. Reasumując: \"kończ Waść, wstydu oszczędź\"

Fly
czwartek, 23 sierpnia 2018, 23:24

Bo to tylko wifi jest żeby zdalnie sterować ...w pl kupi za parę zł moduł gdzie osiąga sie zasiegi kilkudziesięciu kilometrów

Davien
czwartek, 23 sierpnia 2018, 20:45

Panie tylko uzupełniam: Jakos z pierwszego ataku nie wyłapali wszystkiego a co do szybkości to składaki z Hmiejmin tez szybkie nie były zwłaszcza jak im podwiesili ładunki . Zobacz sobie z jaka predkoscią lataja takie drony bo nawet profesjonalne drony rzadko przekraczaja 200km/h a te składaki przy 100 by się rozsypały.

kubuskow
czwartek, 23 sierpnia 2018, 12:03

Panie Davien - tu chyba nie chodzi o zaawansowane drony tylko o prymitywne - jak w Syrii. Pozwala to zaatakować taką bazę na oślep - trochę jak atakiem moździerzowym (przy użyciu prymitywnych moździerzy), ale na większe odległości. Dron pilotowany automatycznie z czujnikiem bezwładnościowym lub prosty moduł GPS pozwala trafić w bazę. Ma to być tanie i nie dawać spokojnie zasnąć, a nie wyeliminować konkretny element infrastruktury. Taka artyleria dalekiego zasięgu, bez artylerii. Ma tą zaletę nad rakietami, że drona ciężej wykryć, a możliwe że kosztuje mniej.

czu
czwartek, 23 sierpnia 2018, 11:50

Mroczny@ Francja stan umysłu? Jaki jest polski stan umysłu z pilicą z lat 60 obsługiwaną przez 5 chłopa?

Autor komentarza
czwartek, 23 sierpnia 2018, 11:26

Skoro tak, to po co nam 12 BBSP w Mirosławcu.

hssr
czwartek, 23 sierpnia 2018, 11:20

Przyszłość to mikroradary sprzężone z systemem optycznym + naręczne wyrzutnie AA o zasięgu max 1-2km

tylko Uzupełniam
czwartek, 23 sierpnia 2018, 10:57

@Davien Oczywiście że quadrocopter może być i pewnie jest bardziej zaawansowany, ale lata o wiele wolniej niż \"składanki z balsy\" :) a co do Hmeimin, o ile pamiętam to przechwytują lub neutralizują jak na razie 100% takich celów, i tak trzymać... @marian Oczywiście, ze \"można\" trafić 5 przemieszczających się z prędkością ponad 100 km/h celów w ciągu ok. 3 sek :) - bo tak twierdzisz, a twoje twierdzenie pewnie oparte jest na faktach. Można nawet posterunki obserwacyjne wystawiać gdzie żołnierze przez lornetkę albo inną optronikę będą wypatrywali celów z sektorem 360 stopni we dnie i w nocy :) Tylko praktyczniej jest aby ro robiły systemy zaawansowane wspierane falami radiowymi czy innymi udogodnieniami, a operator przebywał w klimatyzowanym pomieszczeniu i siedzial w ergonomicznej pozycji :). Na upartego można nawet balony zaporowe wykorzystywać :)

Rafal
czwartek, 23 sierpnia 2018, 10:36

\"ten quadcopter może byc znacznie bardziej zaawansowany niż składanki z balsy nad Hmiejmin\" @Davien to, ze zrobione z balsy nie znaczy, ze mniej zaawansowane, z estetycznego punku widzenia owszem. Takiego z \"balsy\" zrobionego w garazu spokojnie wyposazysz dokaldnie w to samo sterownie, kamere czy cokolwiek innego jak takiego prosto z internetowego sklepu made in China.

Courre de Moll
czwartek, 23 sierpnia 2018, 09:50

@tylko \"Rosyjska baza Hmiejmin atakowana była przez drony w formie samolotu o wiele wyższej prędkości lotu.\" Nie sądzę. Jako modelarz z raczej długim stażem, patrząc na te wydziełanka, ich stosunek masy do powierzchni, wysokie opory (wynikające z topornej konstrukcji) stawiam na prędkości przelotowe rzędu 15m/s. Zresztą wyższa oznaczałaby również mniejszy zasięg, a sądzę że to był ważny parametr. No chyba że w ostatniej fazie przyspieszały i nurkowały ale nic o tym nie pisano.

Michnik
czwartek, 23 sierpnia 2018, 08:17

A co przy większych odległościach? Większym pułapie lotu? Przecież dzisiaj w takich dronach można montować sprzęt wizualny naprawdę dobrych jakości. Nie mówię już o dronach uderzeniowych itp. które mogą działać z większych odległości.

De Retour
czwartek, 23 sierpnia 2018, 07:50

Jest jeszcze mobilny system BOREADES który pozwala wykryć, zidentyfikować i zneutralizować drony, oraz zlokalizować ich operatora. Jego parametry są utajnione, jak i lista jednostek które już go posiadają. Wiadomo tylko że trafia masowo do wszystich rodzajów SZ Francji.

ribik
czwartek, 23 sierpnia 2018, 07:29

Ma być efekciarsko czyli kula ognia i dużo huku, żeby zainteresowani wiedzieli, że żarty się skończyły.

Strzelec
czwartek, 23 sierpnia 2018, 07:03

Pamietam jakis czas temu na Defender był artykuł jak nasi ćwiczą w grupie wspólne strzelanie do dronow lub statków powietrznych z Beryli, większość się z tego śmiała a teraz proszę Francuzi ze strzelba robią to samo... Powiem krótko to, że nie mamy super sprzętu nie oznacza że nie umiemy walczyć a proste sposoby walki dają najlepsze efekty

Davien
czwartek, 23 sierpnia 2018, 00:34

Panie tylko uzupełniam: baza w Hmiejmin była atakowana przez prymitywne drony a i to obrona złozona m. innymi z Pancyrów nie dała rady wszystkich wyłapać. Kierowanie się zdjęciem pokazowym nie ma sensu, ten quadcopter noże byc znacznie bardziej zaawansowany niż składanki z balsy nad Hmiejmin.

mroczny
środa, 22 sierpnia 2018, 23:55

Dla mnie laika wygląda to co najmniej śmiesznie. Uważam osobiście ze tylko SI podpięta pod odpowiedni zastaw plot może skutecznie eliminować takie ataki.Obecnie drony są tak naprawdę jeszcze w powijakach (bez SI są jak dwupłatowce).Jednak za 10 -15 lat osiągną już taką dzielność , że człowiek nawet nie pierdnie jak taki rój nadleci .Francja to jednak stan umysłu ,hehe to tak jakby torpedy łapać podbierakiem

marian
środa, 22 sierpnia 2018, 21:59

@Smuteczek \"Jestem ciekaw co im da taka strzelba kiedy pewnej nocy przyleci im kilkanascie tanich dronow ...\" To pojedzie Pan na pierwsze lepsze zawody strzeleckie. Zestrzelenie pięciu celów w 3 sekundy z pompki to norma. Nawet nie mogę sobie wyobrazić jaki byłby wynik, gdyby używano strzelb samopowtarzalnych.

Smuteczek
środa, 22 sierpnia 2018, 18:14

Jestem ciekaw co im da taka strzelba kiedy pewnej nocy przyleci im kilkanascie tanich dronow jak to mialo miejsce w Syrii na przykładzie ataku na Rosjan. Ograniczenie sposobu wykrycia wyłacznie do lotnerki mowi chyba samo za siebie

tylko Uzupełniam
środa, 22 sierpnia 2018, 17:52

Autor poddaje pod wątpliwość ergonomię użycia Rosyjskich urządzeń, wskaując \"atuty\" pzrenośnych typu Francuskiego. Na ilustracji qadrocopter o max. prędkości lotu ok. 40 km/h. Rosyjska baza Hmiejmin atakowana była przez drony w formie samolotu o wiele wyższej prędkości lotu. Ciekawe jak sprawdzi się to Francuskie w przypadku dronów o takiej klasie jak te co atakowały Rosjan (rój). Obecnie tylko Izrael i Rosja mają realne doświadczenia z odpieraniem tego typu ataków...

Tweets Defence24