Obrona czynna, bierna i kontruderzenie. Jak Izrael przeciwdziała atakom rakietowym [ANALIZA]

5 stycznia 2020, 14:27
Izrael: Iron Dome przechwycił rakietę odpaloną z Synaju
Iron Dome w akcji - fot. IDF

W chwili obecnej głównym zagrożeniem dla Państwa Żydowskiego są w dalszym ciągu Hamas, Hezbollah i Islamski Dżihad, a z podmiotów państwowych przede wszystkim Iran, operujący z terytorium Syrii. Dziesiątki lat zagrożenia, doświadczenia konfliktów pełnoskalowych oraz asymetrycznych spowodowały, że system obrony Izraela jest cały czas udoskonalany, a jego skuteczność jest bardzo wysoka. Przekłada się to na relatywnie niskie straty ludności cywilnej, w stosunku do skali zagrożenia, np. intensywności ataków rakietowych i moździerzowych na infrastrukturę cywilną.

System bezpieczeństwa państwa Izrael opiera się nie tylko na formacjach militarnych, w tym wojsku (Cahal), ale zakłada współpracę wielu elementów, także z zakresu biernej i czynnej obrony cywilnej, która odgrywa w nim niezwykle ważną rolę. W niniejszej analizie omówione zostanie znaczenie i charakter głównych elementów kompleksowego systemu obrony (biernej i czynnej) Izraela. W artykule stosunkowo najwięcej uwagi będzie poświęcone obronie przed atakami pocisków krótkiego zasięgu, gdyż te występują najczęściej. Rozwinięta obrona cywilna może jednak pozwalać Izraelowi przeciwdziałać również innym zagrożeniom, gdyby takowe się pojawiły.

Głównymi elementami systemu obronnego będą więc:

1. System ostrzegawczy „czerwony alarm”

W całym szeroko pojętym systemie antyrakietowym ważny jest system wczesnego wykrywania zwany obecnie pod nazwą „Kolor Czerwony” (Tzeva Adom), którego dźwięk oznacza konieczność natychmiastowego szukania schronienia. W skrajnych przypadkach cywile mają kilkanaście sekund na schronienie się, a wiedząc, że od tego zależy ich życie i zdrowie, czynią to bez wahania. M.in. z tego powodu straty w zabitych i ciężko rannych wśród ludności są relatywnie niewielkie, natomiast często słyszy się o osobach, które odniosły lżejsze obrażenia biegnąc do schronów. System jest połączony z krajową telewizją i radiem, ale również z Internetem i telefonami, istnieją specjalne aplikacje alarmowe. Kraj podzielony jest na dziesiątki sektorów, tak aby alarm ogłaszać tylko w miejscach rzeczywiście zagrożonych – tam, gdzie grozi upadek rakiety/pocisku (np. na terenie konkretnego kibucu).

System ostrzegawczy spięty jest z systemem antyrakietowym „Żelazna kopuła” (ang. Iron Dome, hebr. kippat barzel). W czasie, gdy pocisk/rakieta zostaje wykryty przez radar i określony jako zagrożenie (system analizuje trajektorię lotu wskazując potencjalne miejsce upadku efektora), informacja o zagrożeniu trafia do specjalnej komórki w Dowództwie Tyłów (PikudHaOref), odpowiedzialnej za ostrzeganie ludności. W przypadkach, gdy ostrzał rakietowy jest zmasowany, system uruchamiany jest manualnie przez zespół żołnierzy PikudHaOref, żeby automatyczny sygnał alarmowy nie paraliżował wszelkiej aktywności ludności. Wówczas, na bieżąco, analizuje się sytuację i nie uruchamia alarmu jeśli pociski mają spaść na teren niezamieszkały lub już ewakuowany.

2. Procedury i infrastruktura obrony cywilnej

Kolejnym elementem systemu obrony, które zakładają natychmiastową reakcję na zagrożenie. Przykładowo, natychmiastowe udanie się do schronu, czy innego bezpiecznego miejsca, są skuteczne bowiem społeczeństwo jest świadome procedur, odpowiednio przeszkolone i zdyscyplinowane. Ponieważ czasu na reakcję jest mało (15-90 s.), na syreny alarmowe należy reagować natychmiast i szukać schronienia - schronów, wzmocnionych pokoi, klatek schodowych, przystanków autobusowych itd. Istnieje ku temu odpowiednia infrastruktura – schronienia prywatne i publiczne.

W najbardziej zagrożonych miejscach szkoły, czy szpitale w pobliżu granicy z Gazą zostały okryte wzmocnionym betonem, za wielkie schrony służą podziemne parkingi, wzmocnione są klatki schodowe, przystanki, pokoje w domach etc. W skrajnych przypadkach o życiu decydują sekundy – przykładowo w Sderot czas od ogłoszenia alarmu do upadku rakiety to zaledwie 15 s. Znane są przypadki zniszczenia domu, w czasie gdy kilka sekund wcześniej, jego mieszkańcy zdołali się ukryć w bezpiecznym pomieszczeniu.

3. Dowództwo Tyłów (ang. Home Front, hebr. Pikud HaOref)

Ogólnokrajowe dowództwo obrony krajowej - Dowództwo Tyłów (Pikud HaOref) - powstało w 1992 r., jako czwarte regionalne dowództwo IDF (obok północnego, centralnego i południowego). Terytorium Izraela podzielono na pięć okręgów (dystryktów) obrony cywilnej podporządkowanych Pikud HaOref, któremu podlegają bataliony obrony przed bronią masowego rażenia, bataliony poszukiwawczo-ratownicze, jednostki medyczne (szpitale) i inne. Obrona krajowa opiera się na żołnierzach rezerwy, jest bowiem podmiotem sił zbrojnych. W ramach Pikud HaOref sformowano także regularną specjalną brygadę poszukiwawczo-ratowniczą (ang. SAR) operującą na terenie całego kraju i poza nim, w szczególnie trudnych warunkach (60 Brygada: bataliony Kedem (489), Tavor (894), Ram (668), Shachar (498). Oddziały te mają charakter poszukiwawczo-ratowniczy mogą jednakże wykonywać także zadania jako lekka piechota, przechodzą bowiem specjalne szkolenia wojskowe.

image
Fot. IDF, domena publiczna, Wikimedia Commons

Komórką odpowiadającą za koordynację działań wojska z innymi elementami szeroko rozumianej obrony cywilnej (organami administracji, sił bezpieczeństwa, służbami ratowniczymi, placówkami medycznymi itd.) jest departament Ministerstwa Obrony Izraela (RashutHaHerumHaLeumit, RACHEL). W czasie pokoju RACHEL odpowiada za ocenę stopnia zagrożeń (militarnych i pozamilitarnych), a w przypadku zaistnienia tychże zagrożeń RACHEL pełni rolę centrum zarządzania kryzysowego - analizuje sytuację w czasie rzeczywistym i koordynuje działania w zakresie obrony cywilnej.

Ciągłe zagrożenie rakietowe powoduje, że w Izraelu mniejszą wagę przykłada się do katastrof naturalnych, a Pikud HaOref skupia się na obronie ludności głównie przed atakami terrorystycznymi.

4. System antyrakietowy – w tym „Żelazna kopuła”

Izraelska trzystopniowa tarcza antyrakietowa, to systemy Arrow-2 i 3, system David Sling jako element pośredni i Iron Dome, jako zestaw bardzo krótkiego zasięgu, rażący rakiety, pociski artyleryjskie i moździerzowe o zasięgu do około 70 km. Zdolności zwalczania celów balistycznych i innych mają też zestawy Patriot. Na co dzień najbardziej aktywny jest rzecz jasna system „Żelazna Kopuła”, produkowany przez izraelski koncern Rafael Advanced Defense Systems, o którego skuteczności informuje się publicznie (podawany jest zazwyczaj komunikat o ilości wystrzelonych rakiet, ilości zestrzelonych przez system Iron Dome oraz skutkach upadku pozostałych, celowo zignorowanych lub penetrujących obronę przeciwrakietową).

image
Pocisk David Sling, Fot. United States Missile Defense Agency, domena publiczna, Wikimedia Commons

Efektywność baterii „Iron Dome” można szacować na ok. 80-90%, przy czym nie wszystkie wystrzelone rakiety czy pociski są zestrzeliwane, te które po symulowanej trajektorii lecą na tereny niezamieszkałe nie są przechwytywane. Przykładowo w czasie niedawnej, krótkiej kampanii przeciwko Islamskiemu Dżihadowi (operacja „Czarny pas”, 12-14.12.2019) system Iron Dome przechwycił, według nieoficjalnych szacunków, ok. 167 rakiet wystrzelonych ze Strefy Gazy, co daje szacunkowo ok. 90% skuteczności.

Z powodu kosztów pocisków przechwytujących systemu (pociski przeciwrakietowe Tamir) system nie ma na celu zniszczenia wszystkich wykrytych pocisków rakietowych czy moździerzowych, ale tylko te, które system (lub ludzie w trybie manualnym) określą za niebezpieczne. W ten sposób duża część pocisków lecących na teren niezamieszkały jest celowo ignorowana.

Podstawową jednostką operacyjną systemu Iron Dome jest bateria, te z kolei wchodzą w skład dwóch batalionów (dywizjonów). Według mediów w 2014 r. gotowość operacyjną wykazywało 10 baterii systemu Iron Dome, jednakże sugerowano, że powinno być ich więcej (nawet 15). Z innych, znanych autorowi wiarygodnych źródeł, wynika, że stan 10 baterii zamierzano osiągnąć dopiero w 2019 r. (8 regularnych baterii i 2 rezerwowe).

image
Bateria Iron Dome (Żelazna Kopuła) Fot. NatanFlayer, licencja CC BY-SA 3.0, Wikimedia Commons

W razie konieczności, część baterii zmienia swoje podporządkowanie i pozycje, np. często dzieje się tak w przypadku batalionu (dywizjonu) północnego (137 Batalion), którego baterie z północy Izraela (granica z Libanem i Syrią) przemieszczane są, w razie konieczności, na południe, np. w rejon Gazy, gdzie operuje batalion południowy (947 Batalion). 137 Batalion przezbrojony został z systemów Hawk na Iron Dome dwa lata temu, w tym roku sformowano jego kolejną baterię (Arbel).

5. Ochrona granicy (bariery graniczne)

Współczesne granice Izraela są bardzo zróżnicowane. Te granice, które związane są z zagrożeniem asymetrycznym, np. zagrożenie Hezbollahu na granicy z Libanem, mają rozbudowany infrastrukturalnie (bariery) oraz technologicznie (środki obserwacji) system bezpieczeństwa.

Granice rozgraniczające Izrael od Libanu, Jordanii, Egiptu, Gazy, Zachodniego Brzegu są różne, te najniebezpieczniejsze, infiltrowane tunelami przez grupy bojowników (terrorystów), chronione są specjalną barierą (żelazny płot, zasieki) i systemem kamer obserwacyjnych na masztach, posterunkach, aerostatach, pojazdach etc. Kontrowersyjny „mur bezpieczeństwa” to przede wszystkim kilkuset kilometrowe „ogrodzenie” z drutem kolczastym, w mniejszym stopniu betonowa ściana. System fortyfikacji jest stale monitorowany i ochraniany, oraz broniony przez specjalne grupy mobilne. 

6. Ofensywne operacje odwetowe (lotnictwo)

Cechą charakterystyczną systemu obronnego Izraela jest natychmiastowy i nieuchronny atak odwetowy. Zazwyczaj wykonują go siły powietrzne, samoloty załogowe lub bezzałogowce. Te ostatnie są bardzo aktywne, wykonują nie tylko misje obserwacyjne, ale także uderzeniowe.

Celem akcji odwetowych są w ostatnim czasie nie tylko organizacje palestyńskie, ale także siły irańskie w Syrii. W czasie nasilenia ataków powietrznych uderzenie może być wymierzone nawet w dziesiątki celów naraz. Przykładowo 15 marca 2019 r. izraelskie lotnictwo zaatakowało ok. 100 celów w strefie Gazy, związanych z Hamasem. Najczęściej celami są dowództwa, magazyny/arsenały, pozycje rakiet, obozy szkoleniowe, tunele itd. Znacznie rzadziej notuje się ogień odwetowy artylerii lub czołgów. Jeśli chodzi o artylerię, zadania ogniowe w ramach akcji odwetowych, wykonują głównie zmodernizowane M109, podstawowy sprzęt artyleryjski Cahalu, sporadycznie używane są także zapewne najnowsze pociski rakietowe Accular-122 (Ramach) kal. 122 mm oraz EXTRA kal. 306 mm.

image
Haubica M109, Fot.Sir kiss,domena publiczna,Commons Wikimedia

Kluczową rolę odgrywa jednak lotnictwo – ataki przeprowadzają zazwyczaj samoloty wielozadaniowe (np. F-16I Sufa) lub śmigłowce (np. AH-64D Saraf), oraz drony różnych klas (z największymi uderzeniowymi klasy III, jak np. Heron 1 (Shoval), Heron TP (Eitan), czy Hermes 900). Bezzałogowce w rzeczywistości są aktywne nieustannie (rozpoznanie, monitoring, ataki, wspieranie sił naziemnych etc.), szczególnie nad strefą Gazy.

W 2018 r. intensywność akcji odwetowych i operacji bojowych Izraelskich Sił Powietrznych, przeciwko bojownikom w Strefie Gazy i siłom irańskim w Syrii znacząco wzrosła (siła żywa, infrastruktura, etc.). Wzrost ilości przeprowadzanych operacji był na tyle duży, że zdecydowano nawet na zmianę terminu BATASZ (bitahon shotef), oznaczającego bieżące operacje bezpieczeństwa w czasie pokoju, na termin MABAM (m'aracha bein ha-milchamot), czyli kampanie między wojnami.

W 2018 r. SP wykonały ponad 500 misji w ramach MABAM, używając dwa razy więcej uzbrojenia niż w 2017 r. Uderzenia wykonywane są zarówno na cele wewnątrz Izraela, np. w Strefie Gazy, jak i w Syrii. W obu przypadkach odwet jest niemal natychmiastowy (najczęściej do kilku godzin od ataku) i często bardzo mocny, niezależnie do skutków ostrzału. Przykładowo w maju 2018 r. wystrzelenie w kierunku pozycji Izraelskich na wzgórzach Golan 20 rakiet Fajr-5 (nieskutecznie, nie odnotowano żadnych strat w ludziach) uruchomiło natychmiast operację odwetową „Dom z kart”. W operacji wzięły udział duże siły powietrzne, zaatakowano dziesiątki celów na terenie Syrii, w tym m.in. pozycje obrony przeciwlotniczej.

image
Izraelskie F-16, fot. Master Sergeant Kevin J. Gruenwald, domena publiczna, Wikimedia Commons

Warto zaznaczyć, że większość ataków odwetowych w Strefie Gazy wykonują bezzałogowce. W celu zminimalizowania ofiar cywilnych (tzw. collateral damage) stosuje się ataki wyłącznie amunicją precyzyjną, po dokładnym zlokalizowaniu celu. Czasami stosuje się także dodatkowe formy ostrzeżeń, np. wysyła sms-y lub zrzuca ulotki z ostrzeżeniem o ataku w danym rejonie, aby ludność cywilna mogła się schować lub oddalić.

Z różnych powodów, straty palestyńskie w wyniku ataków odwetowych są wyższe niż izraelskie – m.in. dlatego, że w Strefie Gazy nie ma tak rozwiniętego systemu obrony cywilnej (który w Izraelu zapobiega większości ofiar, nawet jeśli rakiety/pociski spadną na zamieszkane tereny). Z jednej strony Izrael unika ofiar, z drugiej niektóre raporty wskazują na nieproporcjonalne użycie siły, odpowiedzialność zbiorową, użycie pocisków z białym fosforem w strefie zurbanizowanej etc. Prawie w każdym przypadku się sprzeczne doniesienia o tym, jaka część ofiar ataków izraelskich w Gazie to kombatanci, a jaka cywile, oskarżenia o stosowanie taktyki „żywych tarcz” itd.

System obronny Izraela uznawany jest za wysoce skuteczny, równie wysoko ocenia się wiele elementów związanych z szeroko pojętą obroną cywilną. Z drugiej jednak strony należy pamiętać, że jest to system zbudowany w określonym środowisku, niemożliwy i niecelowy do całościowego implementowania przez inne kraje.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 48
Reklama
Obserwator
czwartek, 9 stycznia 2020, 13:35

Warto przypomnieć pewne zdarzenie, które dobitnie pokazuje, że zwalczanie dronów, to nie taka prosta sprawa, jak się to wydaje co poniektórym internetowym specjalistom. W lipcu 2016 roku w przestrzeń powietrzną Izraela od strony Syrii miał wlecieć rosyjski bezzałogowiec, prawdopodobnie typu Orłan-10. Z opublikowanych przez dziennik „Haaretz” informacji wynika, że dron został wykryty i następnie był śledzony przez izraelski system obrony powietrznej. W jego kierunku zostały wystrzelone 3 pociski rakietowe: prawdopodobnie 2 rakiety ziemia-powietrze PAC-2 przez baterię przeciwlotniczą Patriot i 1 rakieta powietrze-powietrze przez izraelski myśliwiec. Bezzałogowiec nie został jednak trafiony i po wykonaniu misji rozpoznawczej odleciał w kierunku Syrii. Siły Obronne Izraela (IDF) według profesjonalnych specjalistów wojskowych, posiadają znacznie nowocześniejszy system obrony powietrznej od Wojska Polskiego (WP) i innych armii NATO...

Kamyk
niedziela, 12 stycznia 2020, 04:39

Orlan 10 to 2 metrowy ważący 14kg mały dron, do tego bardzo wolny. Nie znam tego zdarzenia ale w jakim celu IDF mialby używać drogiej <1mln rakiety o wadze 900kg i 87kg glowicy? Podobnie z Sufa, on nie musiał strzelać, wystarczy przeleciec obok tego antyku i sam spadnie. Izrael nie używa tego systemu do zwalczania dronow.

Veritas
czwartek, 9 stycznia 2020, 13:33

W przedmiotowym temacie warto przypomnieć pewne interesujące, a z pewnych powodów raczej mało znane wydarzenie z konfliktu zbrojnego na Bliskim Wschodzie... W dniu 14 lipca 2006 roku podczas wojny w Libanie izraelska korweta rakietowa INS “Hanit” została trafiona pociskiem przeciwokrętowym C-802, wystrzelonym przez Hezbollah . Jednostka morska Heil HaYam HaYisraeli doznała poważnych uszkodzeń, a w wyniku wybuchu i pożaru na pokładzie zginęło 4 izraelskich marynarzy. Dziennikarze gazety “Haaretz”, Amos Harel i Avi Issacharoff wykazali, że agent izraelskiego wywiadu wojskowego już w dniu 21 kwietnia 2003 roku przekazał informację, że libański Hezbollah posiada pociski przeciwokrętowe. Ponadto w dniu 14 lipca 2006 roku, na kilka godzin przed trafieniem korwety INS “Hanit”, szef izraelskiego wywiadu morskiego, pułkownik Ram Rothberg otrzymał informację o możliwości ataku rakietowego na okręty wojenne Heil HaYam HaYisraeli, uczestniczące w morskiej blokadzie południowego Libanu...

www
wtorek, 7 stycznia 2020, 23:34

Ciekawe jak sprawy się będą miały jak kroplówka finansowa przestanie działać od braci z USA i samego USA??

B72
niedziela, 12 stycznia 2020, 04:52

Akurat Żydzi z finansami nigdy nie mieli problemów.....

Fred
wtorek, 7 stycznia 2020, 14:32

Same procedury i organizacja jest znakomita! Dlaczego nie wprowadzić u nas?

realista
środa, 8 stycznia 2020, 22:23

A kto za to zapłaci?

chs
czwartek, 9 stycznia 2020, 11:39

Już płacimy - żołd. Sam sprzęt nie jest poza możliwościami finansowymi WP bo przecież planujemy system ochrony krótkiego zasięgu - Iron Dome to dobry kandydat. Nie będziemy przecież uruchamiać go w takiej skali w czasach pokoju więc mając zapas pocisków będziemy gotowi w razie zagrożenia a działania poligonowe to chyba nie problem?

B-system
niedziela, 12 stycznia 2020, 05:12

Nie to zły kandydat bo Izrael nie przekazuje całej technologii, CAMM daje 100% transfer.

Derwisz
wtorek, 7 stycznia 2020, 12:01

Izrael musi się pogodzić z myślą że trzeba sypnac kaska a strone gazy i po prostu kupić ludzi zeby ich odciągnąć o radykalizmu Coś ala plan marshalla Prezydent Carter to zrobil w camp David

Rzyt
wtorek, 7 stycznia 2020, 09:57

My mamy 120 generałów oraz rozwinięty nieudolny aparat panstwowy

gość
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 22:35

Jak zwykle znalazły się wypowiedzi porównujące do Polski. Niektóre debile chyba nie rozumieją, że porównywanie mocarstw atomowych w tym militarnych do naszej armii jest kretyńskie po prostu.

Marek1
wtorek, 7 stycznia 2020, 11:07

Akurat w tym artykule NIE ma słowa o broni jądrowej(bo i po co?). Dotyczy wyłącznie konwencjonalnego uzbrojenia i sposobów działania syst. obr. cywilnej. W Polsce takowej np. w praktyce BRAK. Bodaj w 2016 r. NIK stwierdził, ze jakichkolwiek ukryć dla ludności cywilnej wystarczy dla ... 2% Polaków. Jak widać masz podst. kłopot z rozumieniem czytanego tekstu ...

say69mat
wtorek, 7 stycznia 2020, 11:52

Fakt, jeżeli w pobliżu miejsca zamieszkania znajdują się jakieś poniemieckie instalacje z okresu IIwś szanse na przeżycie ataku bronią masowego rażenia minimalnie rosną. W zależności od stanu technicznego rzeczonych instalacji - z reguły - zdewastowanych przez odzysk złomu i zwykły wandalizm.

kol
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 16:41

Technologia Izraela to kosmos dla nas..

Ein
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 12:09

Zasadniczo to te rozwiązania z zakresu obrony cywilnej jak najbardziej są warte implementacji na naszym gruncie. Państwo frontowe z najbardziej zmilitaryzowanym w Europie okręgiem za miedzą, Białorusią, która zaraz przejdzie jako państwo do historii (i która już teraz stanowi przedłużenie wrogiej granicy), potężna artyleria FR ...to wszystko nakazuje przygotowania społeczeństwa do TOTALNEJ obrony. Także czy może nawet przede wszystkim w aspekcie OC. A u nas z tym jest fatalnie. Władze powinny traktować to jako priorytet! Oczywiście nie ma możliwości zbudowania takiej, wielowarstwowej obrony anty-rakietowej, nie ma też sensu budowanie fortyfikacji (poza rejonami topograficznie zagrożonymi uderzeniem, przy czym tutaj powinny być plany masowego użycia inteligentnych zapór minowych), jakiś zasieków, murów itd... to oczywiste, ale OC to wzór do naśladowania przez każde państwo narażone na zmasowany atak. W polskich realiach powinno zbudować się antyrakietowe bastiony w pobliżu aglomeracji / krytycznej infrastruktury, decydując się na nadmiarowość w takich rejonach. Nie będziemy mieli nigdy tyle efektorów by sprostać wyzwaniu obrony całego terytorium. Warto rozważyć jak najszybsze wprowadzenie broni wiązkowej (Niemcy), co radykalnie zmniejszy koszt efektywnej obrony bliskiego zasięgu. Kopuła przygotowana jest pod zagrożenia innego rodzaju niż to, co przygotowuje dla nas FR. To nie będą Katiusze, proste efektory, moździerze, pociski bliskiego zasięgu głównie... to będzie zmasowane użycie broni stand-off, Iskanderów, Klubów i tu trzeba minimum tego, co ma być mitycznym efektorem niskokosztowym (David Sling). Przy czym musi to być efektor w pełni produkowany w Polsce, z pełnym transferem technologii i prawami do wykorzystania bez żadnych ograniczeń. To warunek krytyczny, taki efektor będzie tym, czym dla Izraela jest Iron Dome. Niestety koszt Tamira to 0 kosztu efektora dla Polski... cóż, nie będziemy bić się z turbanami, tylko z nowoczesną armią. Co trzeba zatem zrobić, co wynika z tego artykułu? Postawić na OC, zmilitaryzować ten element (przynajmniej na poziomie odpowiedniego prawodawstwa tj. zasady na czas W i ćwiczyć, rozbudowywać, ćwiczyć, ćwiczyć do upadłego), wprowadzić 2 etap Wisły migiem z opcją na jego rozbudowanie (w oparciu o tani efektor), nałożyć na prywatne firmy obowiązek ustawowy przygotowań na wypadek pełnoskalowego konfliktu. Tylko wspólny wysiłek może przynieść pożądany efekt, w przeciwnym razie będziemy jak teraz z ręką w nocniku. Odnośnie pięter obrony arak to Narew i rodzime środki najkrótszego zasięgu mogą uzupełniać obronę głównie w aspekcie rażenia bsl / Klubów. Nie ma żadnych powodów dla odkładania rozbudowy tego potencjału - to tanie, głównie krajowe, gotowe, tylko produkować masowo i wprowadzać na stan. Jak wyżej warto zwrócić się do Niemców z prośbą o udostępnienie wyników prac nad efektorami wiązkowymi... mają już gotowe rozwiązania w tej kwestii, za moment osiągną docelowe wartości mocy laserów, to będzie bardzo istotny element C-RAM, który w naszych warunkach musi być szybko wprowadzony na wyposażenie armii.

say69mat
wtorek, 7 stycznia 2020, 11:07

Hmmm ... czy przydarzyło się Panu kiedykolwiek zapoznać z potencjałem artylerii lufowej i rakietowej oraz pocisków balistycznych zgromadzonych przez Hezbollah na ufortyfikowanym południu Libanu??? Po drugie, problem polega na tym, że garnizony naszych sil zbrojnych dyslokowane w pobliżu granicy z Obłastią i Białorusią są pozbawione jakichkolwiek systemów obrony przeciwrakietowej. Bodaj na miarę systemów opracowanych przez Izrael, a służących jedynie do odparcia ataków z wykorzystaniem pocisków artylerii rakietowej. Produkowanych chałupniczo w Strefie Gazy i Zachodnim Brzegu. Przecież systemy Patriot, David Sling i Arrow nie służą do niszczenia pocisków artylerii rakietowej, tylko pocisków balistycznych. W tym pocisków o charakterystykach zbliżonych do pocisków typu Iskander.

Jaro46
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 11:23

Wszyscy mają rozwiniete systemy antyrakietowe, tylko nie u nas, jakieś mgliste patrioty, polska myśl techniczna jest celowo sabotowana by sponsorować obce koncerny zbrojeniowe, nie koniecznie lepsze, a w wiekszosci tańsze i wspierający polski przemysł zrojeniowy, tak bardzo zniszczony przez poprzednie ekipy, procami łukami i dobrymi chęciami się nie obronimy w przypadku zagrożenia..

Marek1
wtorek, 7 stycznia 2020, 11:28

IMI proponowała Polsce zintegrowany syst. obr. powietrznej Barak-X z 3 rodzajami rakiet(zasięgi 35/70/150km) pozwalający połączyć programy Wisła/Narew w 1 systemie. Rozwiązanie ok 2 razy tańsze i lepsze niż Patriot i z otwartą architekturą syst. zarządzania walką, pozwalającą dowolnie wkonfigurowywać w system polskie rozwiązania radiolokacyjne/optoelektroniczne oraz efektory od innych producentów. Co NAJważniejsze mieliśmy dostać dostęp do podst. algorytmów syst. zarz. walką pozwalający na wyeliminowanie niebezpieczeństwa ingerencji zewnętrznej w jego działanie, co oznacza pełna AUTONOMIĘ decyzyjną. Ale oczywiście robiący od lat "łaskę" USA "geniusze" wybrali kosmicznie drogi i w dużej jeszcze części nieistniejący Patriot NG z IBCS, którego Polska będzie wyłącznie niedecyzyjnym użytkownikiem. Kolejne MON-y z uporem idioty-samobójcy brną nadal w tym kierunku NIE wiedząc nawet ILE będzie syst. Patriot z IBCS((II etap) finalnie kosztować budżet Polski i kiedy osiągnie on gotowość operacyjną(2030?/2035?). Ps. Dla tych bardziej obeznanych - w 2022-23r syst. Barak-X zostanie zaopatrzony w nowe efektory ze znacznie zwiększoną prędkością rakiet(ok 4 Mach).

Davien
wtorek, 7 stycznia 2020, 22:14

Marek, a może wyjasnij czemu izrael nie uzywa żadnych Barak-ów na ladzie ale wyłacznie na okretach? I czemu na ladzie własnei uzywa Patriotów jako systemu OPL i OPRAk?

tom
niedziela, 12 stycznia 2020, 11:51

koszt/efekt - może resursy na rakietach się już kończą? Trudno podejrzewać Izraelczyków o marnotrawienie pieniędzy

Wojtek
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 10:16

Polska to kol.on.ia dlatego nie zapewni sobie bezpieczeństwa, nawet gdyby wydawała 100mld dol.na obronę.

say69mat
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 10:14

Emocje związane z katastrofą w Smoleńsku, bolesny proces dekomunizacji, głębokie zakorzenienie w peerelu. Determinujące niski poziom refleksji intelektualnej nad własną historią oraz prymitywny patriotyzm. Powodują, że budowa systemu OC i modernizacji technicznej sił zbrojnych na miarę procesu realizowanego w obszarze państwa Izrael. Bez arbitrażu i aktywnej pomocy zewnętrznej, w naszej Ojczyźnie jest - jak na razie - czystą utopią.

KrzysiekS
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 08:49

Jedno jest pewne Polska nie ma OC to co jest to czysta fikcja.

poniedziałek, 6 stycznia 2020, 20:05

Ani szkoleń rezerwy nie ma. Mało co jest. Pełna uległość wobec USA i Izraela tylko

B72
niedziela, 12 stycznia 2020, 05:19

Szkolenia rezerwy są jak najbardziej, ważniejsze, że powstał WOT czyli namiastka ZSW.

MAZUR
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 13:55

Rakiety które widzicie i wyrzutnie to banał. Jeśli używa to Izrael to dla domowych rakiet wyprodukowanych w garażu. Polska ma inne dylematy, Rosja to potentat technologiczno militarny, i w Polsce te rozwiązania są przestarzałe. Polska może zastosować system Lazur z 1985 roku, chroniący niebo nad RP. System technologii Lazur jest w stanie zestrzelić każdą rosyjską maszynę i rakierę i dowolnie inną. A Patriot nie, System Lazur był robiony przez Wuja Wernehra von Brauna& Rodzina z Polski. Ja Mazur mogę to odtworzyć, byłem kierownikiem AGS3 i Kierownikiem Projektu, mimo że zutylizowano całą technologię na papier toaletowy.

Gts
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 11:32

Polska cała obrona to całkowita fikcja, pis juz tak to wszystko rozmontował. Właściwie jest odwrotnie proporcjonalnie do propagandy sukcesu w TVP.

UWAŻNY_CZYTELNIK
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 08:38

.. JAKO TAKO SKOPIOWALI BEZ LICENCJI WSZYSTKIE POLSKIE SYSTEMY.. TAK JAK ONI TO POTRAFIĄ KOPIOWAĆ POLSKIE..

wtorek, 7 stycznia 2020, 01:45

Paranoja?

Dick Steel
niedziela, 5 stycznia 2020, 21:59

Nieźle jak na państwo które powstało po znajomości i na krzywdzie innych. Jak to szło z tą karmą?

peb
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 21:00

Zachodni analitycy używają wobec Izraela bardzo trafnego określenia "bękart kolonializmu". Tzn. w okresie, gdy rozpoczął się bolesny proces dekolonizacji Afryki oraz Azji Południowo-Wschodniej, powstało takie coś z niczego. W dodatku będące agresorem wobec wszystkich sąsiadów.

Adr
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 15:14

70 lat ta karma wraca. Jak to szło? Utopimy ich w MORZU/kelnerów czapkami nakryjemy/ do Jerozolimy przez Karbale / itd itp. Od 70 lat

ryba
niedziela, 5 stycznia 2020, 20:47

teraz szybciutko wysłać do Iranu nasza delegacje i sprzedać im nasze T 72 oczywiście wszystkie a pieniądze przeznaczyć na modernizacje albo leo albo Twardych albo na zakup dalszych ilości Leo.

Marek1
wtorek, 7 stycznia 2020, 11:31

Maja juz swoje, lepsze wersje T-72 niz nasze bieda M1.

Pawel
niedziela, 5 stycznia 2020, 20:23

Sprzęt dobry. Niestety nie dla nas. Interesem Izraela jest przetrwanie. Polska nie jest w stanie tego zapewnić, Natomiast Rosja może. W chili kryzysu kody źródłowe uzbrojenia zostaną przekazane Rosji by uzyskać wsparcie w konflikcie z arabami. (przykład z Gruzją)

Marek1
wtorek, 7 stycznia 2020, 11:32

Kolejny rozpowszechniacz bredni o "kodach zródłowych" ;))))

Sailor
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 10:41

Jak widać są osoby co uczepili się tych kodów źródłowych jak pijany płotu chociaż nie za bardzo wiedzą o co w tym wszystkim chodzi.

say69mat
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 09:53

Jeżeli amerykańskie Abramsy są wyposażone w izraelski system Trophy, to jakie będą dla Izraela skutki sprzedaży Moskwie kodów źródłowych do systemu Trophy zintegrowanego z czołgami w Polsce??? Myśl chłopie, debolszewizacja myślenia ma przyszłość

Tomek72
niedziela, 5 stycznia 2020, 19:29

Obowiązkowa służba wojskowa dla kobiet i mężczyzn powoduje też WZROST ŚWIADOMOŚCI ZAGROŻEŃ ... nawet tak prozaiczna sprawa jak pierwsza pomoc w tym TRIAGE zwiększają skuteczność obrony. W polskich warunkach MINIMUM czego bym oczekiwał to POWSZECHNE WYSZKOLENIE OBRONNE w ramach istniejącego systemu szkolnictwa

Troll i to wredny
niedziela, 5 stycznia 2020, 16:51

Jesteśmy państwem flankowym NATO, wydającym 2% PKB na obronność plus ileś tam miliardów na bezpieczeństwo. Chciałbym przeczytać na defence24 podobny art o polskiej obronie cywilnej i o naszych możliwościach przeciwdziałania uderzeniom rakietowym i możliwościom kontruderzeń... Jeżeli wymienione w art organizacje terrorystyczne zmienią taktykę działania, to mogą zaorać Izrael w tydzień odcinając go od funduszy z USA... One są elementem polityki wielkich tego świata, dlatego giną ludzie, a problem pozostaje.

say69mat
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 07:30

Wicie ... rozumicie, dekomunizacja jest nadal priorytetem reformy sił zbrojnych RP.

Davien
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 00:46

Panie Troll, nic nie zaorają bo w razie zagrozenia istnienia Izrael zwyczajnie odparuje te organizacj e terrorystyczne ,bo jakbys nie wiedział bawić się nei będą a jako jedyni na Bliskim Wschodzie maja broń jadrowa poza Pakistanem

Logistyk
niedziela, 5 stycznia 2020, 22:34

Zapomnij chłopie! Pomimo miliardowych wydatków i tak jesteśmy bezbronni.

jondeca
niedziela, 5 stycznia 2020, 22:20

Chcesz za 2%PKB zreformować armie: 1. demobil 80% nieefektywnego sprzętu(czołgi czy wozy piechoty to zabytki bez realnego znaczenia w konflikcie) 2. Reorganizacja Kadr WP 3. 10 lat zakupów rozsądnych sprzętu bez żadnej 4 letniej ANALIZY -Iron Dome z 10 szt do ochrony kluczowych instalacji -Duże nasycenie oddziałów w ręczne PPK i Piorunów -Dokupienie z 50 Leopardów Aw wersji A7 W miejsce usunietego złomu -Dokupienie F-16 (zakładając że F35 nie da sie i tak cofnąć) -I oczywiscie realizacja już rozpoczetych programów Wtedy osiągniemy faktyczną zdolność obrony i odstraszania. Dziś możemy wystraszyć Białoruś :(

Marek1
wtorek, 7 stycznia 2020, 11:36

Straszyć Białoruś ??? ;))) A CZYM to niby ?? Armia białoruska mając na stanie syst. rakietowe Polonez jest w stanie z poza zasięgu polskiego ognia rozwalić co tylko zechce. Bezkarnie całkiem ...

Gts
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 11:38

Wystarczyłoby nie przeznaczać ponad 40 mld na socjal dla nierobów. Ponaď 45% osób w wieku produkcyjnym nie pracuje, a ten odsetek ciągle rośnie. Jeśli ktoś myśli ze nie da się wyżyć na socjalu to chyba nie ma zielonego pojęcia jaka forsę ci ludzie wyciągają z pomocy społecznej, gmin itd. Przez to idziemy prosto na gore lodową, choć możliwe że zatoniemy wcześniej. Poparcie rząd ma, bo nigdy bumelantom tak dobrze od czasów komuny nie było. Niby walczą z komuną a jednak sami za nią tęsknią i wprowadzają.

Adr
niedziela, 5 stycznia 2020, 21:58

Izrael wydaje 5/6% co jest i tak najniższym wynikiem w historii. Nie licząc wsparcia z USA na które zasluzi wygrywając kilka wojen bez tego wsparcia z nplem wspieranym przez ZSRR. Ostatnia wojnę wygraliśmy w 1921 a poczytać możemy o dialogach wysypowej bezprzetargowej moder i defiladach urzadzanych częściej niż USA po 1991 czy nawet w Iranie który zatrzymal Irak w latach 80-88 i pokrzyzowal szyki AS w Jemenie.

Tweets Defence24