Trwa bitwa o syryjski Manbidż

14 października 2019, 11:40
Zrzut ekranu 2019-10-14 o 13.22.19
Tureckie M60A3. Fot. Türk Silahlı Kuvvetleri

Czołgi podstawowe Syryjskiej Armii Arabskiej zostały przywiezione na przyczepach niskopodwoziowych do miejscowości Manbidż opanowanej przez kurdyjskie Syryjskie Siły Demokratyczne. Po drugiej stronie znajdują się już wojska tureckie, także wyposażone w wozy podobnej klasy. Kilkadziesiąt minut temu Turcy rozpoczęli atak na miasto co oznacza prawdopodobnie bitwę pancerną.

Doniesienia mówią o około 10 tureckich czołgach M-60A3 „czekających na rozkaz do ataku”, czyli odpowiedniku niepełnej kompanii czołgów. Tymczasem siły lojalne wobec prezydenta Assada miały wedle tych samych doniesień liczyć 18-20 czołgów T-62M i T-72AW, czyli odpowiedniku wzmocnionej kompanii czołgów. Kolejne zestawy niskopodwoziowe z czołgami są już w drodze. Jako że doniesienia pochodzą od strony syryjskiej, nie wiadomo tak naprawdę jakimi siłami dysponuje realnie strona turecka.

Miasto Manbidż leży przy granicy Kantonu Afrin zajętego przez Turków w marcu 2018 roku w czasie prowadzenia przez nich operacji Gałązka Oliwna. Do tej pory miasto to znajdowało się w rękach sił kurdyjskich i Syryjskich Sił Demokratycznych. Syryjskie wojska miały wejść do Manbidż godzinę po opuszczeniu tego miasta przez operatorów amerykańskich sił specjalnych (SOF).

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 82
Reklama
kjhklhkhkhj
wtorek, 15 października 2019, 15:47

Putin ograł kolejny raz Erdogana. Poróżnił go z NATO, pozbawił wsparcia i sojuszników. Co teraz powiedzą mędrki, które bez przerwy stawiały politykę Turcji za wzór?

BUBA
środa, 16 października 2019, 09:57

Turcji NATO nie jest potrzebne do niczego. Na tą chwilę wyjście z sojuszu jest najmniej kosztowne dla Turcji. Technologicznie nic więcej już nie uzyska od USA. W Rosji program Su-57 stoi otworem, po wyjściu z niego Indii. A Turcy są o wiele bardziej wartościowym partnerem niż Indie, gdyż mają lepsze zaplecze przemysłowe. Poza tym są w zasadzie częścią Europy i graniczą z Rosją. Idealny partner................................................................................................................................................................. .............................................................................................................................................................................. Wyjście Turcji z NATO oznacza że NATO utraci 400 samolotów, 400 śmigłowców, zaplecze przemysłowe do F-16, ok. 400 tys. żołnierzy, 3000 czołgów, 2800 transporterów i , 3000 jednostkami artylerii, zaplecze przemysłowe do F-35, i produkcję wielu innych komponentów uzbrojenia. Obecnie zakup czegokolwiek w USA z transportem do Polski trwa trzy miesiące do F-16. Tak działa system logistyki. Sporo drobnicy do naszych samolotów która musi być certyfikowana pochodzi z Turcji..................................................................................................................................................................... .............................................................................................................................................................................. Tak wiec oderwanie Turcji od NATO bez jednego strzału to cios jak na dużej wojnie, tyle że ci żołnierze nie giną a zasilą przeciwnika....wraz z zapleczem przemysłowym kraju. nawt jak Turcja wyjdzie z NATO i pozostanie neutralna to nie będzie powód do świętowania.

w tyle...
środa, 16 października 2019, 08:18

@kjhklhkhkhj Może wyjaśnij co rozumiesz pod pojęciem "..Putin ograł kolejny raz Erdogana. Poróżnił go z NATO, pozbawił wsparcia i sojuszników.." ?? Rozumiem, że w innym przypadku, gdyby nie został "poróżniony" jednostki NATO wraz z czołgami Tureckimi atakowały by Mandźib czy pacyfikowały Kurdów ?????

Przemek
wtorek, 15 października 2019, 14:47

Turcy nawet nie potrzebują tego, w razie konfliktu z SAA, Turcy będą używać ich swoje nowoczesne drony bojowe TB2 (uzbrojeni z przeciwpancernaymi rakietami #hellfire #UMTAS czy #MAM-L), SAA nie ma tu szans w razie bitwy.

Obywatel-piechociniec-eks-wotowiec
wtorek, 15 października 2019, 14:43

Witam, czy ktoś zwrócił uwagę jak zostały zmodernizowane tureckie M60A3 - czy my też nie możemy tak zmodernizować swoich T-72 a jedynie odmalować!!!!!!! :(

Yugol
wtorek, 15 października 2019, 10:26

Ale się rozmarzyliście normalnie festywal życzeń bo już wkrótce Mikołaj wiadomo. Jeszcze nie dawno Turcję wyrzucaliście z NATO za agresję dziś jej kibicujecie.

anda
wtorek, 15 października 2019, 10:12

Panie autor zanim zaczniesz wypisywać bzdury proponuję wcześniej zapoznać się z tematem. Są doskonałe mapy obrazujące położenie wojsk pod Manbidż i jakby Pan się z nimi zapoznał to nie wypisywałby Pan bzdur. Armia syryjska wraz z Rosjanami oddziela od wielu miesięcy wojska Turcji od Kurdów i nie ma najmniejszej możliwości aby wojska tureckie z sojusznikami podeszli pod Manbidż nie mówiąc już o jakichkolwiek bitwach. Zresztą cały obszar prawej stronie Eufratu przeszedł na stronę Syrii. Niepotwierdzone doniesienia Kobane już jest syryjskie

DSA
wtorek, 15 października 2019, 19:52

Pisałem kilka razy aby nie traktować Babaka Taghvaee poważnie. A na Defence24 jest cytowany w co drugim artykule. Nie dziwi więc, że później powstają takie nie znajdujące odbicia w rzeczywistości artykuły jak ten.

Smuteczek
wtorek, 15 października 2019, 09:20

Tam faktycznie moze dojsc do starc. Oprocz tych czolgow po stronie Tureckiej walcza te ich bojowki a tych Syryjczycy raczej bac sie nie beda.

stig
poniedziałek, 14 października 2019, 23:31

Coś czuję że znowu pełno wraków T-72 z rozwalonymi wieżami (wybuch magazynu amunicji) urozmaici krajobraz.

Pirat
wtorek, 15 października 2019, 22:53

Jakoś w Iraku w 1991 amerykańskie M60 też nie miały problemów z t-72. Zniszczyły ich około 50.

środa, 16 października 2019, 11:27

Gdzie ty takie bajki usłyszałeś?

Huj
wtorek, 15 października 2019, 09:59

M60a3 to stare pattony xD sa na rowni z t72

licznik
wtorek, 15 października 2019, 13:17

Raczej stawiałbym na T-72: lepszy pancerz i uzbrojenie.

Bkzcb
wtorek, 15 października 2019, 17:39

T-72 syryjskie w porównaniu do SABRA są ślepe.

ZSMW
wtorek, 15 października 2019, 15:05

Potwierdzam chyba że walka będzie toczyła się w nocy to raczej Tureckie m60a3 bo pewnie maja termowizję.

Turcja nie da ropy Kurdom
poniedziałek, 14 października 2019, 23:26

Kulczyk wiercił ropę, to go wypędził Dieripaska czy jak go tam zwał, ropa syryjska oto tu chodzi.

Krych110
poniedziałek, 14 października 2019, 23:00

I tak lotnictwo pewnie bedzie miało decydujacy głos ...

Jaro
wtorek, 15 października 2019, 09:27

to zależy, w Donbasie lotnictwa praktycznie nie używano, bo obie strony miały na tyle zaawansowane systemy anty-dostępowe, że po paru zestrzeleniach nikomu już nie opłacało się latać. Za to do łaska wrócił "bóg wojny" czyli artyleria i chyba od tego rodzaju wojska oraz dobrego zwiadu będzie zależała wygrana.

rezerwista
wtorek, 15 października 2019, 23:08

w Donbasie nie używano lotnictwa, bo Rosja cały czas mówiła że ich tam nie ma. Przecież wysyłali na pomoc rebeliantów Grady (bo takimi dysponowała armia ukraińska) ale nic nowoczesnego i z dalekim zasięgiem nie znajdowało się w republikach ludowych. A samolot w powietrzu to tym bardziej jak demonstracja przynależności krajowej. Gdyby Rosjanie w odpowiednim momencie zdecydowali się na atak w stylu gruzińskim (zmasowany atak pancerny ze wsparciem lotnictwa) to byłoby już dawno pozamiatane (pod względem wojskowym, nie politycznym)

wariscoming
wtorek, 15 października 2019, 13:32

Tu będzie identycznie przełamanie opl jest zbyt drogie przy ilości opl która ma SAA. Druga sprawa to fakt że zielonymi ludzikami turków FSA i ich stratami nikt się nie przejmuje a sprzętu szkoda. Przestarzały sprzęt można rzucić do walki więc czołgi jadą mocno już wiekowe i ograniczonej wartości bojowej ekonomika wojny w pełnej klasie.

licznik
wtorek, 15 października 2019, 13:21

Jakie Ukraina ma systemy antydostępowe? Rosjanie nie używali tam lotnictwa, bo oficjalnie ich tam nie ma: ze spisu jeńców wynika, że prawie wszyscy to lokalni mieszkańcy a nie jak ukraińska i polska propaganda utrzymują, rosyjscy żołnierze. Owszem, z terytorium Rosji mogą ostrzelać artylerią, latać drony itp. ale z przelotami przez granicę to inna inszość. I gdyby chcieli, to by latali, bo wbrew protestom Izraela latali nad Wzgórzami Golan i Izrael tylko protestował ale zapowiedział, że do Rosjan strzelać nie będzie (a do syryjskich i irańskich dronów strzela, jak mu się uda).

Infernoav
wtorek, 15 października 2019, 18:11

Jak kolega zaznaczył "prawie wszyscy", a więc sam kolega przyznał, że byli schwytani również Rosjanie. Tyle w temacie. Skoro schwytali Rosjan to logicznym jest, że Rosjanie wspierają separatystów, dostawami sprzętu, zwiadem, artyleria, dowództwem ect. Czyli jest to proxy war, gdzie Rosjanie zajęli część Ukrainy wykorzystując część pro rosyjska ludności i aktywnie ja wspierając.

LeMo
poniedziałek, 14 października 2019, 22:56

Komentarz Niuniu skłonił mnie do opisania pewnej pracy myślowej. Na terytorium kurdyjskim w Syrii przez cały czas wojny znajdowały się syryjskie rządowe bazy wojskowe. I Kurdowie wcale ich nie zdobywali a wręcz wcale takich ambicji nie przejawiali. Z naszej perspektywy mówiło się o oblężeniu enklaw przez Kurdów. Ale bazy miały komunikacje lotniczą z Damaszkiem. Nikt do samolotów lądujących nie strzelał. Oblężeni też przez te wszystkie lata musieli coś jeść. Nie sądzę, że wszystko co zużywali przylatywało do nich samolotami. Coś pewnie na bieżąco dostawali przez/od Kurdów. Więc właściwie ty byli raczej "tolerowani" niż oblężeni. Kurdowie chwycili za broń by ochronić swoją ludność cywilną. Nie było ich celem zdobywanie Damaszku. Postawię nawet tezę, że syryjskie oddziały rządowe obecne w bazach na terytorium Kurdów były odcięte od Damaszku przez ISIS/powstańców i nie były w stanie się obronić i kontrolować obszaru wokół. A w Damaszku nie było odwodów, które można było rzucić im na pomoc. Wróg był u bram Damaszku i to był najważniejszy front. Więc Kurdowie przejmując kontrolę nad terytorium wokół zrealizowali swój cel ale jednocześnie celowo lub mimowolnie zabezpieczyli bazy przed zdobyciem przez ISIS lub powstańców. Gdyby nie Kurdowie, to terytorium i bazy mogło być zdobyte przez ISIS. Taki proces współistnienia Kurdów i rządowych wojsk syryjskich nie mógł być możliwy bez jakiegoś większego lub mniejszego skrytego porozumienia i koegzystencji. A teraz przychodzi czas spłaty długu. pamiętajmy, że zarówno strona rządowa jak i Kurdowie to siły polityczne nie religijne. Dotychczasowy przebieg zdarzeń wskazuje, że dość pragmatyczne a interesy obu stron nie są bardzo kolizyjne. Więc rozwój sytuacji może jeszcze nas zaskoczyć.

kjkjhkljkllkj
wtorek, 15 października 2019, 10:06

Niema w tym nic dziwnego. W Syrii jest taki układ, że wszystkie mniejszości popierają Asada, bo on im gwarantuje przeżycie, i względny spokój. Ponadto Asada jest dosyć oświeconym i nowoczesnym politykiem (jak na tamte standardy).

Are
poniedziałek, 14 października 2019, 20:56

Oprócz czołgłow SAA do akcji włączają się rosyjskie samoloty. Póki co ich rola jest niejasna. Robi się ciekawie.

bender
wtorek, 15 października 2019, 01:03

Sytuacja jest poważna, więc pozwolę sobie na żart, że rosyjska OPL jest bardzo dobra przeciw rosyjskim samolotom, więc wyjaśniło się po co Erdoganowi S-400. A na serio to nie będzie żadnego strzelania Rosjan do Turków, czy Turków do Rosjan i Amerykanów. Jeśli już to oberwą Kurdowie i dowolni Syryjczycy.

wariscoming
wtorek, 15 października 2019, 13:34

Jest tylko jedno, ale s-400 bardziej nadaje się do zwalczania rakiet niż samolotów. Co jednak ważniejsze dostali małpią wersje co chyba nikogo nie dziwi.Rosjanie nawet pewnym sojusznikom sprzedawali okrojone wersje aż boje się co musieli sprzedać turkom ....

bender
wtorek, 15 października 2019, 14:38

W sumie to bez znaczenia jaka wersja została sprzedana, bo dzięki technologii wypadających wtyczek i tak nie działa ;-)

Młam
wtorek, 15 października 2019, 14:33

S-400 bardziej prak niż samoloty? Pomyłka?

Vdv
poniedziałek, 14 października 2019, 19:40

Szkoda kurdow. Naszym rzadzacym ta sytuacja naprawde powinna dac do myslenia. Trump lagodnie mowiac nie jest wiarygodny jako sojusznik czy nawet jako polityk. To jest poprostu blazen polityczny. Poza marketingiem nic nie reprezentuje przydatnego z polskiego punktu widzenia. Nie wiem jak realizowac madra polityke ale chyba bardzo dobre relacje z europa, w sumie pal licho europe, niemcy sa wazniejsze. Dobre uklady z niemcami spowoduja lepsze relacje czy powazanie ze strony glownego zagrozenia militarnego. Wiem wiem turcja jest w nato i my tez, ale kurcze jak co do czego by doszlo przy naszych granicach to predzej jajo zniose anizeli trump i usa pomoga. Rosja zdaje sobie z tego sprawe lecz nie jest na 100% pewna i to jest jedyna rzecz ratujaca sytuacje. Bo putin to szachista a nie pojerzysta

hkhjkjkkljljk
wtorek, 15 października 2019, 10:15

Musisz swoje wywody ponownie przemyśleć, przypomnę Ci, że Niemcy łamią solidarność Europejską budując Nord Stream. Dodatkowo de facto chronią Rosję przed sankcjami i skutecznym działaniem zachodu w sprawie aneksji Krymu i rozbioru Ukrainy. Są stronniczy na korzyść Rosji w ramach Grupy Normandzkiej. Gdyby Niemcy prowadziły pokojową, odpowiedzialną politykę, prawdopodobnie Krym by już wrócił do Ukrainy (Ewentualnie z traktatowym prawem Rosji do posiadania tam bazy).

bender
wtorek, 15 października 2019, 11:31

Z NS nie tyle chodzi o wspomaganie Rosji, co o wielki biznes jaki sobie Niemcy wymarzyli chcąc sprzedawać gaz w Europie. Z sankcjami nie masz racji: wszystkie państwa UE, bez względu na domową retorykę są jednogłośne za utrzymaniem sankcji. A w UE są kraje jak Austria, Węgry czy Włochy, które do interesów z Rosją garną się nawet bardziej niż Niemcy.

Vdv
wtorek, 15 października 2019, 10:41

Co do nord streamu to masz racje, lecz nie zmienia to ogolnego wydzwieku przemyslen. Niemcy i rosha niestyty sa blizej. Amerykanie daleko. Trump jest bardzo niewiarygodny jako ktos na kim mozna opierac bepieczenstwo. A sytuacja w syrii to wyglada tak jakby turcy dogadali sie z amerykancami, rosja, iranem. Reszta to na pokaz

nikt ważny
wtorek, 15 października 2019, 08:33

Szkoda to ludzi generalnie. A Kurdowie to tak naprawdę trzy różne grupy które nawet językowo się trochę różnią. Dwie z tych grup są wobec siebie otwarcie wrogie. Jedna była (jej bojówki) cześcią ISIS, jedna była w koalicji anty ISIS, jedna bardzie czuje się Syryjczykami niż Kurdami (Coś jak u nas Ślązacy czują się Polakami). Tam jest ideologiczny pasztet "na winie". Eskalowanie i ideologizowanie Kurdów ma niewiele sensu za to geopolityczne szachy (albo raczej wersja gry w GO) są tak złożone że emocjonalne argumenty to można sobie włożyć w ... buty.

Ali
wtorek, 15 października 2019, 08:22

A jaka korzyść będzie jeśli USA straci Polskę i Europe

Pawel
wtorek, 15 października 2019, 07:13

Nie przypomina to Jalty? Taka jest polityka ze strony zachodu...

Adam
wtorek, 15 października 2019, 04:43

Dokładnie tak jest. Układy z Trumpem warte są tyle ile papier na ktorym były pisane.

Adam S.
wtorek, 15 października 2019, 10:13

To jest tekst Bismarcka o układach z Rosją. A Amerykanie właśnie dlatego nie biorą udziału w tych walkach, że mają podpisany układ z Turcją. Nazywa się NATO, tak dla przypomnienia. Więc ostrożnie z pochopnymi wnioskami.

Dudley
czwartek, 17 października 2019, 12:19

Co za bzdury, NATO to układ obronny, nie chroni agresora. Równie dobrze moglibyśmy zaanektować OK i oczekiwać pomocy od NATO "gdyby Rosja się opierała".

fgh
wtorek, 15 października 2019, 01:33

Między narodami liczą się tylko interesy a te się zmieniają(USA stały się samowystarczalne energetycznie i tracą zainteresowanie bliskim wschodem skracając"front"), amerykański w europie to niedopuszczenie do powstania bloku który mógłby zbudować flotę i przypłynąć pod NY. Cena za PL jest(z powodu geografii) trochę większa niż za kurdów mimo to trzeba myśleć o swoich interesach i stać na dwóch nogach gdzie ta druga to armia europejska(ale nie ponadnarodowe multikulti tylko od wspólnych dywizji/korpusów regionalnych w górę Niemcy, Szwedzi, Duńczycy itd) a przede wszystkim o swojej armii(min 150k wyposażonych zawodowych+WOT i z 300k rezerwy, własne systemy dowodzenia i rozpoznanie, artyleria rakietowa itd)

Stary Grzyb
wtorek, 15 października 2019, 10:28

"Armia europejska"? Ta wedle koncepcji Macrona, widzącego "Europę od Władywostoku do Lizbony" i chcącego takiej "Europy" bronić przed USA, czy ta wedle koncepcji Merkel, która zamiast roić o "armii europejskiej", inwestuje dziesiątki miliardów euro (a inwestycje te stale, dynamicznie rosną i mają rosnąć) rocznie w armię rosyjską? Owszem, inwestycje w polską armię są oczywiście niezbędne, ale co do sojuszy, to o Europie możemy zapomnieć (no, może oprócz UK, o ile zdołają się ogarnąć wewnętrznie) - "ministra" obrony Niemiec parę dni temu była uprzejma zawiadomić publicznie, we frontowej i bezpośrednio zagrożonej rosyjską inwazją Estonii na dodatek, że "Rosja jest wiarygodnym partnerem w dziedzinie bezpieczeństwa" - i jedynym realnym sojusznikiem Polski mogą być wyłącznie USA, przynajmniej tak długo, jak długo rozumieją, że Rosja jest zagrożeniem w skali globalnej i w tej skali trzeba ją zwalczać.

Dudley
czwartek, 17 października 2019, 12:35

Armia Europejska to Europejskie państwo, nie ma Polski, Niemiec, Francji. Wyobraź sobie to w skali Polski, Czy ma znaczenie dla władz czy zaatakowane zostanie województwo podlaskie czy dolnośląskie lub inne? Podlasiaków nie będziemy bronili bo to "śledziki"? górali bo lecą tylko dudki, Kaszubów i Ślązaków bo trudno ich zrozumieć? Ameryka to wiarygodny sojusznik? To jest najmniej wiarygodny sojusznik, taki sojusznik to gorzej jak wróg. Po wrogu wiesz czego się spodziewać, a po USA? Nie wiadomo kiedy ciebie sprzeda. Bezpieczna Europa to Europa zintegrowana na wzór USA, różnorodna etnicznie i religijnie ale stanowiąca jeden silny organizm.

BUBA
poniedziałek, 14 października 2019, 18:06

No ciekawa sprawa, SAA mimo że dysponuje bardziej zużytym sprzętem to posiada duże doświadczenie w walkach, Turcy nie mają takich doświadczeń za to ich sprzęt jest w lepszym stanie technicznym. No cóż czekamy na starcie T-90A z Leo 2A4...a T-72AM to niezły czołg w tych warunkach................................................ ........................................................................................................................................................................................... Zobaczymy czy w efekcie otwartego ataku Turków na Syrię Kurdowie zwiążą się z Assadem...

jkjhkjhkyuk
wtorek, 15 października 2019, 10:16

Kurdowie, nie zwiążą się z Asadem, oni cały czas są z nim związani.

BUBA
środa, 16 października 2019, 09:29

Dlaczego Syryjska Arabska Armia nie ma posterunków granicznych w części Kurdyjskiej? Przecież to by rozwiązało problemy z Turcją. Turcy otwarcie nie atakują Assada tylko za pomocą FAS.

wariscoming
wtorek, 15 października 2019, 08:49

Raczej nie czeka, odsetek tych pojazdów w armiach i szanse, że na siebie trafią są mizerne. Bardziej prawdopodobne jest starcie jakiegoś wariantu t-72 lub t-62 z jedną z wersji m-60.

Marek L.
wtorek, 15 października 2019, 02:29

Ny tych zdjęciach tutaj powyżej to są akurat czołgi M60T (albo Sabra Mk II), czyli bardzo silnie zmodyfikowane M60A3, przez izraelską zbrojeniówkę IMI, z działami IMI MG-253 120 mm, silnikami 1.000 KM, automatyczną skrzynią biegów Renk, całkowicie nowoczesną elektroniką i najnowocześniejszymi systemami celowniczymi, oraz z bardzo wzmocnionym pancerzem (waga 59 ton!!). Turcja posiada ich obecnie 170 sztuk. Są to, na wyposażeniu Armii Tureckiej, najlepsze ich obecnie czołgi. Lepsze, jeśli chodzi o ich ogólną wartość bojową, od ich Leo-2A4. Oczywiście, byłoby ciekawie dowiedzieć się, jak one sobie poradzą z syryjskimi czołgami T-90, oraz z T-72MA .......

Vvv
wtorek, 15 października 2019, 00:18

Tureckie sabry i 2a4 reprezentują jakiś poziom. Reszta to szrot z lat 60tych. Assad teoretycznie ze swoimi t-72 i resztka t-90 które jeszcze nie spłonęły ma porównywalna sile ognia. Wydaje mi się ze tureckie 120mm dostały do walki dm63a1 wiec przebija każdy syryjski czołg

Maj.
wtorek, 15 października 2019, 12:26

Co wam się nowe bitwy pod Kurskiem śnią? W normalnych działaniach bojowych starcie czołgów to Dopust Boży. Od zwalczania czołgów jest artyleria ppanc, ppk, granatniki, lotnictwo

BUBA
wtorek, 15 października 2019, 21:08

Bez przesady, ale przydało by się ocenić skuteczność Leoparda 2 w rzeczywistym starciu czołgów. Wojna weryfikuje różne tezy.

Marek1
poniedziałek, 14 października 2019, 17:56

No czekałem właśnie na pierwsze starcia jednostek SAA Asada z tureckim agresorem. Jeśli tylko turecka armia nie dostanie pełnego wsparcia powietrznego(strefa wolna od lotnictwa?), to szykują się naprawdę długie i krwawe walki, bo SAA to już NIE lekko uzbrojone siły SDF, a normalna armia z dość silna artylerią. Ps. Ciekawe, czy opuszczenia Manbidż przez SDF to elekt jakiejś umowy z SAA ?

Mg
poniedziałek, 14 października 2019, 16:50

No i tu by się przydały ppk nlos. Byłoby po jednych lub drugich bez narażania swoich czołgów

Olender
poniedziałek, 14 października 2019, 16:31

Turcy nie ośmielą się atakować... a jak przegrają to się wycofają, bez kroków odwetowych. Z Rosjanami nie ma żartów, więc nawet z powietrza przestaną atakować

Stan
wtorek, 15 października 2019, 00:25

Raczej Rosjanie będą wstrzemięźliwi, z Turcją negocjują spore kontrakty które mogą uratować ich zbrojeniówkę i dać kasę na dokończenie kilku programów. Tu nie tylko jest konflikt zbrojny Syria Kurdowie Turcją ale i konflikt interesów Rosja Turcja Syria. Rosjanie muszą przekalkulować co bardziej się opłaci bo iż Syrią i Turcją mają interesy. W przypadku Turcji jest jeszcze sprawa f35 i ewentualnego przeciągnięcia Turcji pod rosyjskie skrzydła polityczne i przemysłowe.

wtorek, 15 października 2019, 11:00

Co nie powstrzymało ich od zmasakrowania konwojów Tureckich jekie wjechały kilka dni wczesniej do Idlibu.

Vvv
wtorek, 15 października 2019, 00:20

Tureckie lotnictwo i artyleria jest dominująca siła w regionie i garść su w powietrzu nic nie zdziała. Tutaj prędzej będzie kwestia polityki i czy islamista endrogan stwierdzi ze pora stać się sułtanem czy jeszcze nie

Xldldldd
poniedziałek, 14 października 2019, 15:13

T-72 znowu będą w akcji. Ciekawe czy tym razemtez dostaną czy nie. Szkoda ludzi

Racjonalista
poniedziałek, 14 października 2019, 18:47

Pytanie czy Turcy użyją swoich T129 i AH1W. Jeśli tak to efekt bitwy jest łatwy do przewidzenia. Jeśli nie to nic nie wiadomo. Warto przypomnieć że w 1982 w Libanie izraelskie M60 i Centuriony dostały łomot od syryjskich T72 i dopiero lotnictwo uratowało sytuację. T72 ma działo 125mm i znacznie większa szybkostrzelność dzięki automatowi ładowania w porównaniu z ładowanym ręcznie działem 105 mm z M60.

Marek L.
wtorek, 15 października 2019, 10:45

Izraelskie Centuriony oraz M60A3, oba mocno zmodyfikowane z dodatkowym pancerzem reaktywnym ERA, konstrukcji i produkcji IMI, radziły sobie całkiem nieźle z syryjskimi T-72 oraz z ich znacznie bardziej licznymi T-62, i żadnego „łomotu” to od nich w 1982 r. nie otrzymały. Natomiast czołgi Merkava Mk 1, dostępne wtedy w IDF’ie od 3 lat, ze swoimi działami L7 105 mm i amunicją podkalibrową wolframową IMI, sprawiły tęgi łomot syryjskim T-72, włącznie z tym, iż Izrael zdobył wtedy kilka praktycznie nieuszkodzonych egzemplarzy T-72, zbadał je natychmiast, oraz przekazał USA, tak, że dzięki temu NATO po raz pierwszy mogło się wtedy, już w 1982 roku, dogłębnie „zapoznać” z T-72 .....

Szczypior
wtorek, 15 października 2019, 09:10

105 mm ladowana recznie ma wieksza szybkostrzelnosc od 125 mm rozdzielnego ladowania

bender
wtorek, 15 października 2019, 00:43

Mówisz, że w 1982 Izrael użył do inwazji pamiętających WWII Centurionów? Używał ich w czasie Wojny sześciodniowej w 1967, tam faktycznie nieliczne Centuriony rozgromiły wojska pancerne Syryjczyków. O ile dobrze pamiętam to w 1982 Izrael używał Merkav, walki były ciężkie i faktycznie lotnictwo anihilowało syryjską obronę, ale nie przypominam sobie, żeby T-72 rozstrzeliwały Merkavy. Ani żeby automat ładowania dał im realną przewagę w boju przeciw Abramsom i Chalengerom dekadę po Libanie. Tym razem jednak mają szansę się przydać, są równorzędnym przeciwnikiem dla tureckich M60. Dlatego tureckie dowództwo pewnie będzie chciało je wyeliminować z powietrza bądź precyzyjną artylerią.

wtorek, 15 października 2019, 11:12

T-72 w tamtym konflikcie okazały sie godnym przeciwnikiem dla Merkav. Były to wtedy rónorzędne maszyny, tak pokazały walki przez nie toczone. Tak samo syryjskie śmigłowce-niszczyciele czołgów zanihiloway sporo Izraelskich jednostek pancernych.

Marek L.
wtorek, 15 października 2019, 21:38

Wykazujesz tutaj niesamowitą, pełną, bujną, i wprost TOTALNĄ fantazję ..... W walkach pomiędzy czołgami Merkava Mk 1, pomimo ich 105 mm armat IMI / L7, ale dzięki ich silnej, podkalibrowej wolframowej amunicji IMI (dostępnej również dla M60-A3, oraz Centurionów IDF'u), to T-72 nie miały wtedy, w tym 1982 roku, ŻADNYCH szans. Izraelskie helikoptery bojowe Cobra skasowały TEŻ wtedy pewną ilość syryjskich jednostek pancernych, za pomocą swoich pocisków p.panc. TOW. Natomiast syryjskie śmigłowce-niszczyciele czołgów to wtedy, w 1982 roku "zanihilowały" ZERO ( tzn. 0 !!!! ) izraelskich jednostek pancernych !!!!!....... Były one natomiast wtedy masowo zestrzeliwane przez myśliwce lotnictwa izraelskiego.

rycky
środa, 16 października 2019, 13:03

Merkava Mk1 to okazała sie kompletnym bublem, nie spełniała pokaładanych w niej nadzieji. Dlatego błyskawicznie przeprowadzili modernizacje i wszystkie Merkavy Mk1 wycofano. Do dzisaj Merkavy to przereklamowany bubel ciężki słabo uzbrojony, zrobili sobie jeżdżący ciężki bunkier, nadal dajacy sie zniszczyć, szczytem była smierć załogi od ognia z AK-47 w czołgu, którego główną zaleta miała być ochrona tejże.Te masowe zestrzelenia to bodajże 1-2 śmigłowce utracone a te same śmigłowce zniszczyły kilkadziesiąt czołgów i drugie tyle innego sprzętu pancernego. Francuskie Gazelle świetnie sie tam sprawdziły. Tak jak i w tamtym terenie zespoły niszczycieli czołgów z lekką bronia pp.

Marek L.
wtorek, 15 października 2019, 19:10

Wykazujesz tutaj niesamowitą, pełną, bujną, i wprost TOTALNĄ fantazję ..... W walkach pomiędzy czołgami Merkava Mk 1, pomimo ich 105 mm armat IMI / L7, ale dzięki ich silnej, podkalibrowej wolframowej amunicji IMI (dostępnej również dla M60-A3, oraz Centurionów IDF'u), to T-72 nie miały wtedy, w tym 1982 roku, ŻADNYCH szans. Izraelskie helikoptery bojowe Cobra skasowały TEŻ wtedy pewną ilość syryjskich jednostek pancernych, za pomocą swoich pocisków p.panc. TOW. Natomiast syryjskie śmigłowce-niszczyciele czołgów to wtedy, w 1982 roku "zanihilowały" ZERO ( 0 !!! ) izraelskich jednostek pancernych !!!!...... Były one natomiast wtedy masowo zestrzeliwane przez myśliwce lotnictwa izraelskiego.

Marek L.
wtorek, 15 października 2019, 17:02

Jest to czysta, pełna, oraz TOTALNA fantazja z twojej strony. Syryjskie T-72 otrzymały tęgiego łupnia od wozów Merkava Mk-1, w 1982 roku. Izraelskie helikoptery bojowe Cobra skasowały też pewną ilość syryjskich czołgów, pociskami TOW. Natomiast syryjskie śmigłowce-niszczyciele „zanihilowały” wtedy (w 1982!) ZERO ( 0 !!! ) izraelskich jednostek pancernych ....

Vvv
wtorek, 15 października 2019, 00:21

105mm nie przebije t-72 wiec sprawa jest prosta. Turcy nie wykorzystają śmigieł bo assad pewnie ściągnął opl

Ptr
poniedziałek, 14 października 2019, 23:44

Wszystko zależy od terenu walk moim zdaniem. Widziałem wywiad czołgisty, który zwrócił uwagę na to, że radzieckie konstrukcje mają dość mały margines poruszania lufą góra/dół w tak ciasnej wieży. Przy przewadze wysokości, Centuriony i M60 mogą być momentami nawet bezkarne. Przy płaskiej powierzchni bez wzniesień, wszystko będzie zależało od wyszkolenia i doświadczenia, i w takim scenariuszu auto-loader w T72 będzie miał duże znaczenie. Pozdrawiam.

Tankista
poniedziałek, 14 października 2019, 17:03

Ale tym razem będą walczyć przeciwko czołgom, przeciwko którym zostały opracowane, a nie odwrotnie.

Roman
poniedziałek, 14 października 2019, 14:45

Kto tam panuje w powietrzu, ten wygra ewentualną bitwę.

Sternik
poniedziałek, 14 października 2019, 15:51

Rosjanie.

Vvv
wtorek, 15 października 2019, 00:22

Turcy. Kilkanaście samolotow nic nie zmieni w porównaniu do ponad 300 f-16

wtorek, 15 października 2019, 14:41

Jednak zmienia jak widać.

Niuniu
poniedziałek, 14 października 2019, 14:39

Syryjczycy z Turkami są zapewne na szczeblu strategicznym dogadani. Syryjczycy chcą odzyskać pełną kontrolę nad całym terytorium Syrii przy maksymalnie małych ustępstwach w kierunku decentralizacji Państwa. Turcy chcą pozbawić Kurdów zaplecza terytorialno-materialnego na bazie którego mogą rozwijać się aspiracje niepodległościowe tego narodu. Ten cel jak najbardziej odpowiada nie tylko Turcji ale jest pożądany przez Syrię, Irak i Iran. Wszystkie te kraje są zainteresowane pacyfikacją wszelkich dążeń do samstanowienia kurdów na ich terytoriach. Do tego wszystkie te kraje z Turcją włącznie iechętnie widzą amerykanów uprawiających tam swą własną politykę. Turcja zapewne chce od Damaszku wytargować autonomię dla terenów zamieszkałych przez mniejszości turecki. Damaszek w zamian za odzyskanie kontroli nad terenami kurdyjskimi i granicą zapewne zgodzi się na żądania Ankary i z wielką ochotą weźmie syryjskich kurdów pod swą czułą i dobrotliwą opiekę. Rysujący się sojusz 4-ch państw regionu czyli Syrii, Turcji, Iraku i Iranu staje się coraz bardziej realny. Wygląda na to, że Trump diametralnie i trwale zmienił ocenę sytuacji w regionie. Obecnie zaczął już oskarżać Kurdów, że świadomie w celu szantażu USA wypuszczają więzionych terorystów Państwa Islamskiego. Do tego dziwnym trafem właśnie ma miejsce oficjalna wizyta Putina w Arabii Saudyjskiej - pierwsza od 2007 roku. Feta jaką urządzają Mu gospodarze nie ustępuje tej z jaką witali Trumpa. Oczywiście do niewielkich incydentów zbrojnych między wojskami Syrii i Turcji będzie dochodziło szczególnie, że nie da się wyeleminować prowokacji ze strony kurdów i nnych grup oporu nie przychylnych rządowi syryjskiemu. Ale o wszystko będzie tylko barwnym tłem dla faktycznych celów Damaszku i Ankary które są jak najbardziej zbieżne. Oczywiście mniej lub bardziej jawnie będzie temu przeciwdziałał Izrael. Ale wobec decyzji USA staje się w tych działaniach coraz mniej efektywny. Normalizacja i odbudowa Syrii długofalowo może się stać dla niego również opłacalna gdyż wraz ze wzmacnianiem się Damaszku będzie malał wpływ Iranu. A to z kolei jest strategicznym celem Izraela.

Hmmm.
poniedziałek, 14 października 2019, 20:20

Brzmi sensownie, ale warto pamiętać, że negocjacje kurdyjsko-syryjskie odbywały się w rosyjskiej bazie, Turcy przed wypadem pojawili się w Moskwie, Iran potępił interwencję, czemu zawtórował (haha) Izrael. Jak to powiedział parę lat lemu pewien amerykański generał, cały ten region to garnek pełen węży.

Prawda
poniedziałek, 14 października 2019, 19:21

Niezła historia... Ale Turcja z syria nie są dogadani, poszukaj sobie mapy Turcji erdogana z tureckiej tv gdzie niby są tureckie granice. Tam gdzie Turcja weszła to już po dobroci nie wyjdzie. W dodatku kurdowie nie są zadnym zagrożeniem dla assada tak naprawdę bo nigdy nie mówili o własnym państwie, a jedynie autonomii w granicach państwa syryjskiego.

dim
poniedziałek, 14 października 2019, 17:17

Turcja dąży do aneksji części ziem wszsytkich sąsiadów. Patrz partyjna mapa "Turcja 2050", publikowana przez prasę i nie dementowana. Zbieżny może być co najwyżej chwilowy cel taktyczny - wybicie Kurdom z głowy ich państwa tak, aby na przyszłość nie zabierali głosu, gdy starsi chłopcy rozmawiają. I aby nie chadzali już po tego dużego chłopaka, z innego podwórka.

sża
poniedziałek, 14 października 2019, 14:06

Brawo Syria!

Kiks
poniedziałek, 14 października 2019, 16:06

Syria? Czyli kto?

sża
wtorek, 15 października 2019, 09:47

Jest jedna Syria, to ta z legalnym rządem. Nikt tam USA, Izraela i Turcji nie zapraszał, mandatu ONZ na wkroczenie do Syrii tez nie mają.

do szkoły
wtorek, 15 października 2019, 07:55

Legalny syryjski rząd uznawany na arenie międzynarodowej w prezydentem Baszarem al-Asadem na czele i Syryjska Armia Arabska.

ko
wtorek, 15 października 2019, 06:17

ROSJA

Tweets Defence24