Nuklearny spór Europy i Rosji ws. Iranu

15 stycznia 2020, 11:51
840_472_matched__q0ncsr_840472matchedpu9qa3840472matchedptykzu4724007720f130acbc07b
Fot.: Flickr.com / IAEA

Stany Zjednoczone "w pełni popierają" mechanizm rozstrzygania sporów w ramach porozumienia nuklearnego z Iranem, który we wtorek uruchomiły Francja, Niemcy i Wielka Brytania - poinformował Departament Stanu USA. Zdaniem Waszyngtonu procedura ta może zmusić Teheran do przestrzegania zobowiązań nuklearnych. Rosyjski MSZ "nie widzi podstaw".

W komunikacie wezwano do "dalszego wzrost presji dyplomatycznej i ekonomicznej" na Republikę Islamską, na którą już nałożone są poważne sankcje amerykańskie. Francja, Niemcy i Wielka Brytania, czyli państwa Grupy E3, które wraz z USA, Rosją i Chinami podpisały w 2015 roku porozumienie z Iranem, poinformowały we wtorek, że uruchamiają mechanizm rozstrzygania sporów. To oficjalne uznanie przez stronę unijną, że Iran nie wywiązuje się ze swoich zobowiązań dotyczących m.in. ograniczenia wzbogacania uranu. Politycy z Paryża, Berlina i Londynu podkreślają, że nie mieli wyboru z powodu zachowania władz w Teheranie.

Iran ogłosił w tym miesiącu, że nie będzie już stosować się do ograniczeń wynikających z umowy nuklearnej. USA wycofały się z porozumienia w maju 2018 roku i nałożyły przy tym ponownie sankcje na Teheran oraz zagroziły retorsjami wszystkim krajom oraz podmiotom, które tych ograniczeń nie będą respektować. 

Zjednoczone Królestwo, Francja i Niemcy postąpiły słusznie w obliczu prowokacji Iranu w zakresie polityki nuklearnej

Biuro prasowe Departamentu Stanu.

Ministerstwo wyraziło "głębokie rozczarowanie i poważne zaniepokojenie" decyzją władz Francji, Niemiec i Wielkiej Brytanii, które uruchomiły we wtorek mechanizm rozstrzygania sporów. Resort ocenił, że może to uniemożliwić powrót do implementacji porozumienia.

Nie widzimy dla takiego kroku (uruchomienia mechanizmu) żadnych podstaw. Nie wykluczamy, że nieprzemyślane działania "eurotrójki" doprowadzą do kolejnej eskalacji wokół JCPOA (porozumienia nuklearnego - przy. PAP) i sprawią, że niemożliwy będzie powrót do realizacji umowy nuklearnej w uzgodnionych początkowo ramach, do czego "eurotrójka" rzekomo dąży

Stanowisko rosyjskiego MSZ przekazane agencji TASS

Iran ogłosił w tym miesiącu, że nie będzie już stosować się do ograniczeń wynikających z umowy nuklearnej. USA wycofały się z porozumienia w maju 2018 roku, ale UE stara się robić wszystko, by doprowadzić do jego utrzymania. Władze Iranu odrzuciły we wtorek decyzję państw UE o uruchomieniu mechanizmu rozstrzygania sporów w ramach porozumienia nuklearnego jako działanie "pasywne". Oświadczyły jednak, że są gotowe rozważyć wszelkie konstruktywne wysiłki w celu ocalenia umowy.

Islamska Republika Iranu, podobnie jak w przeszłości, jest całkowicie gotowa wesprzeć każdy akt dobrej woli i każdy konstruktywny wysiłek na rzecz ocalenia tej ważnej umowy międzynarodowej

Abbas Musawi, rzecznik irańskiego MSZ

Jeżeli po zakończeniu ogłoszonej we wtorek procedury problem nie zostanie rozwiązany, zajmie się nim Rada Bezpieczeństwa ONZ, która może na swoim poziom zdecydować o przywróceniu sankcji na Iran. W takim przypadku Unia Europejska ponownie wprowadzi swoje restrykcje, które były zawieszone lub zniesione po zawarciu umowy nuklearnej.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 37
Reklama
Darek S.
czwartek, 16 stycznia 2020, 01:38

Ja tam osobiście kibicuje Iranowi. Uważam, że każde Państwo poważne ma prawo do broni jądrowej. Iran uważam za Państwo poważne. Ni merda ogonem przed USA, Rosją UE lub Chinami. Prowadzi swoją niezależną politykę zagraniczną i powinno mieć swoja broń nuklearną. My niestety do grona Państw poważnych nie należymy i nie powinniśmy na razie mieć broni nuklearnej, niestety. U nas nie kraj, ale wręcz partie polityczne merdają ogonami, każda w kierunku swojego sponsora. PIS w stronę USA, PO w stronę Niemiec, SLD w stronę Rosji, a np. podstawowy organ prasowy w RP Gazeta.pl zwana potocznie Koszer-Zeitung w stronę Izraela.

Palmel
czwartek, 16 stycznia 2020, 11:53

Iran - Persowie to też są Słowianie i musimy im pomagać i wspierać a także za pomoc podczas II wojny, przez Iran z wojskami Andersa przeszedł mój wychowawca- opowiadał nam na lekcjach o tym kraju - latał pożnij w 304 i 300 dywizjonie

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
środa, 15 stycznia 2020, 20:39

Dyktatorzy czy kraje "mało demokratyczne" myślą że jak będą mieć broń jądrowa to się coś zmieni dla nich, nie jest to prawdą, przykład Korea Pn. gdy nie posiadała broni jądrowej i by zaczęła wojnę to została by spacyfikowana siłami konwencjonalnymi, teraz gdy ma broń jądrową to zmieniło się tyle że USA wyszło z NIF i rozmieści w rejonie Pacyfiku swoje rakiety dla adekwatnej odpowiedzi efekt będzie ten sam tylko ryzyko wzrosło i skala może być większa, zresztą podejrzewam że kilka rakiet na okrętach ma już wprowadzone współrzędne nowych celów dla głowic. Iran pewnie też chce dołączyć do krajów w które są wycelowane rakiety, tylko że to wątpliwa przyjemność i bez sens.

Ustawiator
środa, 15 stycznia 2020, 18:57

E3 się teraz obudziła, ale nie nałożyła kar umownych to co za sens? Nowy komisarz UE ds zagranicznych chowa głowę w piasek Jakpoprzedni niejaka wloszka dała Iranowi prawie wszystko

zefir
środa, 15 stycznia 2020, 16:12

Nie może być tak że USA jednostronnie wycofują się z umowy z Iranem jednocześnie żądając od Iranu dalszego przestrzegania umowy. Unia Europejska grała na czas obiecując wznowienie wymiany handlowej a jednocześnie nie robiąc nic w tym zakresie. Efekt jest taki że Iran nie mógł dalej nakładać na siebie jednostronnych restrykcji. Sankcje RB ONZ zablokują min Chiny i pozostanie status quo czyli brak wymiany handlowej z UE sankcje które i tak już były. Iran nic nie stracił a po wycofaniu się z umowy UE zyskał możliwość legalnego wzbogacania uranu co za jakiś czas znacznie poprawi jego pozycję negocjacyjną. Iran wciąż rozwija technologie rakietowe i jest po 100-kroć silniejszy od Iraku Saddama tak więc scenariusz z Osirac będzie oznaczał wojnę na Bliskim Wschodzie. Iran zapewne wykorzysta czas do wyborów w USA maksymalnie przyśpieszając wzbogacanie uranu. Wydaje się że nieprzemyślana polityka USA w tej kwestii wprowadziła Iran na ostatnią prostą do zdobycia broni A i uzyskania statusu jaki ma Korea Północna.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
środa, 15 stycznia 2020, 20:14

Oczywiście że może, Jeśli Jankesi twierdzą że Iran oszukuje to niech Iran pokaże że jest niewinny i sprawa się rozwiąże.

Sneer
czwartek, 16 stycznia 2020, 10:23

tak jak wcześniej miał pokazać Saddam ? ;)

Davien
czwartek, 16 stycznia 2020, 11:29

A Saddam był niewinny??

w tyle...
piątek, 17 stycznia 2020, 14:27

Atak na Irak - powód okazał się kłamstwem.

yogi
środa, 15 stycznia 2020, 15:44

A dlaczego Davien Iran ma niemieć atomówki co zbombardują go i co dalej program jest rozproszony to tylko kwestia czasu jak osiągną swój cel. Nawet część opozycji jest za budową bomby i rozwojem rakiet . Persowie to dumny naród i wiedzą dobrze ze uleganie stanom skończy się dla nich kiepsko staną się pośmiewiskiem w okolicy musieli by ewakułować się z Iraku i świętych miejsc w Nadzafie to był by koniec każdej władzy w IRANIE .

Marek
czwartek, 16 stycznia 2020, 01:33

A mi się widzi, że dla nich atomówka to taki "miecz Allacha". Ludzie kierujący się słowami pisma i religijnym natchnieniem nie powinni mieć nawet jednej sztuki tego typu broni.

Davien
środa, 15 stycznia 2020, 20:25

Yogi akurat dokładnie. Izrael nie pozwoli by Iran uzyskał broń jadrowa nawet posuwając sie do ataku, podobnie jak nie pozwola na to USA. A co do rozproszenia to nie rozproszysz wirówek i tym podobnego sprzętu, ani ich pod ziemią uz nie ukryjesz co udowodnił własnei Irak gdzie bomby przeciwbetonowe bez problemu radziły sobie z bunkrami.

bender
środa, 15 stycznia 2020, 23:29

Tylko, że Irańczycy podobnie jak Tito, Kim czy choćby Amerykanie w też mają swoje tunele w górach. Zapewne do rozwalenia, ale jednak komplikacja. Na szczęście nie mają jeszcze materiałów rozszczepialnych w wystarczającej ilości, a wirówki wciąż nieefektywne. Dopóki nie zrobią pierwszego próbnego bum wojny można będzie uniknąć. Na razie trzeba dalej sabotować irański program nuklearny i prawdopodobnie zintensyfikować sankcje, co niestety oznacza też odbijające się na irańskim społeczeństwie sankcje gospodarcze.

Davien
czwartek, 16 stycznia 2020, 11:33

Bender, mozesz miec tunel ale akurat USA przecwiczyło to na bin ladenie jak sobie radzić, po prostu zawala sie wejscia. Iran nie musi robic próbnego wybuchu nuklearnego, dzisiaj sa komputery pozwalajace na dokładne symulacje.

PiotrEl
środa, 15 stycznia 2020, 15:06

Autor "zapomniał" o Chinach. Chiny na 100 % nie popierają żałosnych wasali USA.

Marek
czwartek, 16 stycznia 2020, 01:42

A ty zapomniałeś o tym, że obywatel Chin chcący odwiedzić święte miejsca islamu może to uczynić jedynie pod opieką chińskich służb. Złamanie tej zasady zagrożone jest w tym kraju karą śmierci. Serio myślisz, że Chińczycy łaskawym okiem będą patrzeć na irańskie atomówki?

Davien
środa, 15 stycznia 2020, 20:26

I własnie wysłały eskadre by pilnować aby Iran nie narozrabiał w Ormuz:) Ech ...

Sarmata
czwartek, 16 stycznia 2020, 02:22

Chiny wysłaly eskadrę aby pilnować by USA nie narozrabiały.

jrli
środa, 15 stycznia 2020, 14:16

Kolejne "głębokie rozczarowanie i poważne zaniepokojenie", to jedyne co stare kraje EU ma do powiedzenia. Żenujące...

biały
środa, 15 stycznia 2020, 14:02

czy do wydawania decyzji odnośnie nakładania sankcji nie powinna decydować ONZ a nie jedno państwo , no ok chociaż 30 % państw członkowskich onz , a tak jedno państwo nałoży i jeszcze straszy pozostałe retorsjami jeśli sie nie dostosują , to prawie jak dyktatura , no jakby chociaż z 10 % poparcia w ONZ mieli i nałozyli sankcje tylko w aktywach i chandlu z tymi 10 % państw

Davien
środa, 15 stycznia 2020, 14:57

Biały, ale nikt ci nie każe przestzregać sankcji USA , tak samo jak nikt ci nie kaze z nimi handlowac. Ale jakos tak sie składa ze wszyscy jakoś chca to robic.

Miszczu
środa, 15 stycznia 2020, 13:09

UE nie zrobiła nic w celu utrzymania JCPOA a nawet więcej: zwodziła Iran, obiecując uruchomienie mechanizmu, który pozwoliłby na handel bez podlegania amerykańskim sankcjom. Po raz kolejny UE pokazała swoją żałosną, wasalną pozycję na międzynarodowej arenie politycznej. Tragiczna prawda jest taka, że tylko wyprodukowanie broni atomowej przez Iran pozwoli im na polepszenie pozycji w negocjacjach.

asdadsadfs
środa, 15 stycznia 2020, 15:22

UE zrobiła bardzo dużo, a uruchomienie mechanizmu o którym piszesz to nie jest prosta sprawa, to nie jest takie hop siup. Gdyby to było proste już od dawna by istniało wiele takich systemów. Od Iranu nikt nic nie chce, poza tym, żeby przestał atakować inne Państwa i nie dążył do posiadania broni atomowej. Więc nie mają potrzeby polepszenia swojej poycji w negocjacjach.

No skąd
środa, 15 stycznia 2020, 21:12

Mianowicie co zrobili, jakieś przykłady?

Misiek
środa, 15 stycznia 2020, 20:24

Co takiego zrobiła UE, oprócz szumnych zapowiedzi, żeby potem cichutko skulic ogon pod siebie i nie zrobić nic? Jak USA zapowiedziały, ze nałożą sankcje na jakakolwiek firmę z UE, która będzie chciała handlowiec z Iranem, to już wtedy było dla wszystkich jasne, ze jest po JCPOA. Iran i tak wykazał duuuużo cierpliwości i dobrej woli. I nie mieszaj tutaj dwóch zagadnień: polityki regionalnej Iranu i "dealu" nuklearnego. Bo "deal" był wypełniany przez Iran w 100%, ale dla pewnego kraiku ten "geszeft" nie był "koszerny", wiec dobry Wujek Sam jak zwykle przyszedł z pomocą i sfabrykowanymi dowodami.

asd
środa, 15 stycznia 2020, 14:38

Dodałbym, że nie tylko wzmocni pozycje negocjacyjna, ale doprowadzi do zniesienia wszelkich sankcji ONZ - wiadomo, że eskimosi z usraelem będą dalej ich nękać, ale to będzie pryszcz w porównaniu do dzisiejszej nagonki. Prawda jest taka, że równowaga w regionie może być osiągnięta tylko i wyłącznie gdy obie strony będą dysponować podobnym potencjałem. Obecnie o równowadze być mowy nie może z uwagi na to, że eskimosi dysponują bronią A, a Iran jej nie posiada. Dlatego tak się panoszą im eskimosi.

Davien
środa, 15 stycznia 2020, 14:59

Asd, po pierwsze Iran nigdy nie zdobedzie broni jądrowej, najwyżej będziesz miął powtórke z Osiraku więc skończ płakac i wymyslac chore teorie spiskowe.

Katon
środa, 15 stycznia 2020, 17:43

Tą powtórka może być bardzo kosztowna. Jak tutaj ją zorganizować jak w zasięgu irańskich rakiet jest tyle celów gdzie "patriotów nie ma"?

Marek
czwartek, 16 stycznia 2020, 01:46

Ciekaw jestem tylko, czy Izrael będzie wolał drugą Hiroszimę u siebie, czy u nich? Obstawiam to drugie.

Davien
czwartek, 16 stycznia 2020, 17:56

Marek, Izrael zapewne szybciej sam uderzy, zwłaszcza z Netanjahu na czele rzadu niz pozwoli by Iran zdobył broń jądrowa.

Davien
czwartek, 16 stycznia 2020, 01:39

Katon, a teraz sobie popatzr ile celów w Iranie jest w zasiegu amerykańskich i izraelskich rakiet, i lotnictwa tych paqństw. Bo po takiej"wymianie z Iranu nieduzo zostanie. Aha, zakładam że Trumpowi nie odbije i nie posle kilku pocisków na teheran celując w wiadomy tam cel. Choc jego akurat na to stac.

Katon
czwartek, 16 stycznia 2020, 10:19

Ależ Davien, to ile irańskich celów jest w zasięgu amerykańskich i izraelskich rakiet nie ma tutaj żadnego znaczenia. Ważne jest to, że w zasięgu irańskich rakiet jest tyle izraelskich i amerykańskich celów, (takich "gdzie patriotów nie ma"), że cena zapłacona za zrównanie Iranu z ziemią jest nieakceptowalna. Wyobraź sobie że ze trzydzieści lat temu Iran lub ktoś inny zaatakowałby bazy USA tak jak zrobił to kilka dni temu Iran? Jaka byłaby reakcja Reagana, Buschów, czy Clintona? A jak zareagował straszący jeszcze niedawno zmasowanym odwetem Trump? I do Marka, widzisz, najlepszą gwarancją by Hiroshima się nie powtórzyła, nie jest brak możliwości odwetu przez ofiarę, wręcz przeciwnie. Najlepszą pewnością że to się nie wydarzy powtórnie jest GWARANCJA ODWETU. Oczywiście, atomową równowaga nie gwarantuje pokoju, czego przykładem są Indie i Pakistan, natomiast daje pewność, że taki konflikt nie wyjdzie poza stadium drobnych utarczek, gdyż obydwie jego strony poniosą nieakceptowalne straty, to się po prostu nikomu nie opłaca.

Davien
czwartek, 16 stycznia 2020, 11:41

Katon, atak na Izrael moze oznaczać 10-cio minutowa wojne, po której mało kto w Iranie zostanie. Iran nie zaatakował ani jednej bazy USA,az tak... nie są, zarówno al Asad jak i Erbil to bazy irackie A co atak Iranu zrobi?? Zabije może kilkuset żołnierzy USA i zniszczy kilka baz, raczej dla Iranu i Chamenei nieopłacalna cena za całkowite zrujnowanie kraju i narażenie wszystkich iranczyków razem z nimi na to ze sunnici beda sie mogli w konupozbyc znienawidzonych heretyków( za takich uwazaja szyitów). O zaczepianiu Izraela nie pisze bo oni mają w przeciwienstwie do Iranu broń jadrową. Aha AS tez ma pociski balistyczne czyli DF-3A i DF-21 a Iran nie ma przed tym żadnej obrony, a ta bron do precyzyjnych ataków sie nei nadaje wiec domysl się gdzie poleca w razie czego.

bender
środa, 15 stycznia 2020, 23:11

Jak trzeba będzie to przyjadą.

Dudley
środa, 15 stycznia 2020, 13:08

Szkoda że nie wystąpili z ta procedura w stosunku do USA

Davien
środa, 15 stycznia 2020, 14:59

A może do twojej Rosji? Oj Dudley...

Sarmata
czwartek, 16 stycznia 2020, 02:25

Kto nie popiera USA to Rosjanin? Davien radzę iść do dobrego lekarza.

Tweets Defence24