Nowy strategiczny samolot rozpoznawczy Izraela. "Dwie maszyny w jednej"

6 kwietnia 2021, 10:30
85657
Fot. Amit Agronov / IAF

W leżącej na pustyni Negew bazie Newatim sił powietrznych Izraela wylądował wczoraj rozpoznawczy samolot nowego typu – poinformowały Siły Obrony Izraela. IAI Oron będzie maszyną rozpoznawczą i dozorową znacznie przewyższającą użytkowane samoloty Shavit i Eitam, łącząc jednocześnie obszary zdolności zabezpieczane przez maszyny obu tych typów.

Nowy samolot wszedł w skład 122. Dywizjonu Nachshon i został powitany w tej jednostce 5 kwietnia br. W ceremonii jej odbioru wziął udział dowódca izraelskich sil powietrznych, gen. mjr. Amikam Norkin. Wcześniej jednostka ta eksploatowała samoloty o nazwach Shavit (trzy egzemplarze, stworzone na bazie Gulfstream G500) i Eitam (dwa egzemplarze, na Gulfstream G550). 

Samoloty Shavit weszły do służby w roku 2005 i służą dzisiaj do prowadzenie rozpoznania elektronicznego (SIGINT). Do ich wyposażenia należy radar do wykrywania celów na ziemi współpracujący z systemem wykrywania przemieszczających się obiektów (ground moving target indicator - GMTI) i radarem SAR.

Z kolei wprowadzony w 2006 roku Eitam, wizualnie bardzo podobny do Orona wyposażony został w duże, burtowe anteny wraz z antenami: nosową i ogonową radaru AESA Elta EL/M-2085 co  umożliwia prowadzenie wykrywania w azymucie 3600 . Wyposażenie to sprawia, że samolot wypełnia rolę maszyny  wczesnego wykrywania i kontroli.

IAI Oron będzie mógł wykonywać zadania obydwu użytkowanych dotychczas platform, a w dodatku jego możliwości zostaną jeszcze poszerzone. To właśnie wielozadaniowość ma być główną zaletą nowej platformy, która łączy w sobie zdolności samolotów Eitam i Shavit, a nawet myśliwców skonfigurowanych do rozpoznania i „zaawansowanych radarów powietrze-ziemia”. Kolejnym usprawnieniem ma być zwiększona w stosunku do poprzedników zdolność do pozostawania w powietrzua także zabieranie liczniejszej załogi - operatorów wyposażenia, dzięki czemu pozyskiwane informacje będą przetwarzane już na pokładzie, niezależnie od łączności z ośrodkami naziemnymi.

Jak powiedział w czasie powitalnej przemowy gen. Norkin nowa maszyna będzie stanowiła dodatkową warstwę  jeżeli chodzi o zdolności operacyjne i strategiczne Sił Obrony Izraela i pozwoli na „utrzymanie przewagi powietrznej na Bliskim Wschodzie oraz zdolności obrony izraelskiego nieba”.

Na pokładzie Orona ma znajdować się cały szereg sensorów służących do zobrazowania sytuacji powietrznej i dowodzenia, radiolokator i systemy do zbierania danych rozpoznania z powierzchni morza na rzecz marynarki wojennej.

Projektowanie i produkcja samolotu Oron trwała dziewięć lat. Jego odbiór przez Siły Obrony Izraela jest ważnym etapem w programie jednak nadal nie jego zwieńczeniem. Jak na razie powstała bowiem w Stanach Zjednoczonych jedynie sama platforma lotnicza, wykonana zgodnie z izraelskimi specyfikacjami. Teraz dopiero rozpocznie się dwuletni proces instalowania na niej izraelskiej elektroniki i sensorów i prowadzenia testów w powietrzu, będzie za to odpowiedzialny koncern IAI będący integratorem modernizacji. Dopiero później nastąpi prawdopodobnie zamówienie seryjnych samolotów. Nie wiadomo ile Oronów Izrael planuje ostatecznie pozyskać, jeżeli jednak miałyby  zastąpić obecne platformy obydwu typów,  nie jest wykluczone że będzie to zamówienie dość liczne.

Przewiduje się, że nowa maszyna będzie wykonywała zadania dla wszystkich trzech rodzajów Sił Obrony Izraela. Wśród wymienianych dla niej zadań znajduje się dozór przestrzeni powietrznej powietrznej, lądowej i morskiej wokół Izraela, ale także zadania ofensywne, np. wsparcie operacji lotnictwa bojowego przeciwko dalej położonym nieprzyjaznym państwom, jak np. Iran.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 56
Reklama
adr
środa, 7 kwietnia 2021, 17:12

https://www.space24.pl/bezpieczenstwo/technologie-wojskowe/kownacki-w-polsce-wlasciwie-w-ogole-nie-mamy-rozpoznania-wywiad w PL bez zmian

Komentator
środa, 7 kwietnia 2021, 02:17

Zaraz zaraz, po co Izraelowi takie maszyny? Przecież mają F-35 które mają te wszystkie możliwości i na dodatek mogą jeszcze zdalnie hakować sieci komputerowe a nawet krawat zawiązać.

say69mat
środa, 7 kwietnia 2021, 02:12

Hmmm ... w sumie intrygujące, skoro sąsiad ze wschodu ma szczerą ochotę walnąć w mordę. Czy aby nasze elity dojrzały do dialogu z sojusznikiem, którego brutalnie olano w wigilię Wielkiej Warszawskiej w 1920???

wert
środa, 7 kwietnia 2021, 10:41

mamy całkowicie rozbieżne interesy z tym "sojusznikiem". Gwóźdź programu zwie się HOLOKAUSTIANIZM a z religią nie wygrasz. Tylko jeżeli zostaniemy nazistami jest szansa na poprawę. Właściwsza nazwa to wróg niestety

say69mat
środa, 7 kwietnia 2021, 11:25

Jak Pan widzi, rzeczony - Holokaustianizm - czyli zdolność do wyciągania wniosków z narodowych tragedii. Sprawia, że Izrael dysonuje potencjałem defensywnym wprost proporcjonalnym do elementarnych zagrożeń dla pokojowej egzystencji populacji. W naszej Ojczyźnie zagłada populacji rzędu 6 - 12 milionów obywateli nie przekłada się na intelektualną zdolność naszych elit politycznych do budowy potencjału obronnego adekwatnego do potencjalnych i tych - całkiem realnych - zagrożeń. Co gorsza, widzimy wrogów tam gdzie ich nie ma, tym samym pozostając niewolnikami narodowych v/s religijnych fobii.

wert
środa, 7 kwietnia 2021, 16:49

holokaustianizm to zdolność do wyciągania kasy. Nic więcej, no może trochę jeszcze integracja narodu- bo przyjdą i zrobią to samo. Zagłada u nas to utrata głowy, u nich utrata tułowia. Ludzie PTH(heraldycy) policzyli wskaźnik odtworzenia elit Sejmu Wielkiego w pierwszym Sejmie po I Wojnie- wyniósł ponad 80%, ten sam wskaźnik po II Wojnie wyniósł 5 czy 6%. Nasze dzisiejsze yelyty mają czołgowe pochodzenie (od środka transportu do Polski) są wynarodowione i czują się obco stąd tak ochocze "wczoraj moskwa dziś bruksela". Nie wymaga się od takich ludzi intelektualnej głębi, wystarczy posłuchać ich języka. Wracając do pewnego narodu: nasza hekatomba stanowi jedyną realną konkurencję dla holokaustu-brzęczącej monety a konkurencję jak wiadomo wycina się. Tu zasponsorujemy "badania" historyczne tu obsmarujemy jako nazistów, coś się zawsze przyklei. Mamy wspólników w tym biznesie, jedni chcą się wybielić jako nacja, stąd naziści- hipotetyczny ludek mieszkający nad Wisłą i budowniczy obozów, drudzy też mają sporo na sumieniu i jako wspólnicy tych pierwszych, i jako agresorzy a obecnie konkurenci do przestrzeni. Dostrzec wroga to połowa sukcesu, można wtedy realnie przeciwdziałać. Tyle że jesteśmy rozprowadzani, sami się rozprowadzamy, jaka jest siła skłóconego państwa? Nihil novi

Mikroszkop
środa, 7 kwietnia 2021, 15:58

Ta egzystencja jest daleka od pokojowej a położenie geograficzne jako sojusznika jest równie atrakcyjne co Australii.

Taki myk
wtorek, 6 kwietnia 2021, 20:59

Koledzy poniżej zadali szereg pytań dlaczego my nie mamy podobnego samolotu (a może choć drona?). Odpowiedź jest prosta, wystarczy dokładnie przyjrzeć się wszystkim po kolei programom zakupowym MON. I w KAŻDYM da się znaleźć "łyżkę dziegciu" która minimalizuje skuteczność każdego zakupu. Np. Rosomaki "z góry" pozbawione wyrzutni ppk. Nasze Spike w ogóle i wyłącznie w wersji pieszej. Raki i Kraby bez dedykowanej amunicji kierowanej. Plus cała nasza artyleria bez wozów rozpoznania artylerii, bez radarów artyleryjskich, bez dronow rozpoznania lotniczego. A nawet nasz Topaz bez szczebla wyższego niż dywizjonowy. Ślazak bez sensownego uzbrojenia. MJR bez optymalnego radaru i kompletnie bez rozpoznania pozwalającego wykorzystać zalety pociskow o zasięgu circa 220 km. Pociski JASSM bez rozpoznania pozwalającego sensownie ich użyć. Śmigłowce bez rakiet ppanc. Wojsko bez następcy Komara. Zmodernizowane Osy bez skutecznych efektorów. A w programie Baobab wciąż dokładane i zmieniane założenia tak, że od 2005 nie powstała ani jedna sztuka. Wszystko czemu się przyjrzycie ma z a w s z e jakiś feler, jakby ktoś celowo tak specyfikacje ustawiał , żeby ten zakup był jak najmniej skuteczny. Z a w s z e. A wy się pytacie, dlaczego nie mamy kluczowego sprzętu do obserwacji np. Kaliningradu? Zapytam wprost bo może ktoś u nas tego nie chce?? Tak jak choćby np. remontu i modernizacji radarów na Bryzach? Bo też je "ktoś" zablokował.

Thorn
środa, 7 kwietnia 2021, 07:54

100 %.

Willgraf
środa, 7 kwietnia 2021, 01:04

wszystko zgodnie z 45 zasadami zniewolenia Narodu Polskiego Jakuba Bermana

Willgraf
wtorek, 6 kwietnia 2021, 20:14

jak sobie przerejestrują ci paso właściciele to będzie ich jak na razie jest zarejestrowany w USA

Andrettoni
wtorek, 6 kwietnia 2021, 19:00

Przydałyby się u nas takie. Radary naziemne maja ograniczenia w wykrywaniu nisko lecących celów. Najprościej to obejść umieszczając antenę wysoko.

sdf
środa, 7 kwietnia 2021, 08:22

Po co to nam? W przypadku wojny z Rosją pożyje kilka minut. Załoga pewnie zdezerteruje zamiast wsiąść vna chwilę i umrzeć. To nie jest sprzęt dla nas.

Gienek
środa, 7 kwietnia 2021, 18:57

Po to samo co niszczyciele w okresie międzywojennym. Tuż przed spodziewanym uderzeniem te wszystkie drogie i megalomańskiego zabawki zostaną ewakuowane na lotniska naszych sojuszników w nadziei, że może przysłużą się jeszcze Polsce. Historia niestety kołem się toczy.

Rhotax
środa, 14 kwietnia 2021, 16:45

A ile będą kosztować ! Tyle co z 1000 Spike Wyrzutni i z 10 000 RPG 29 . Czyli czegoś co by naprawdę pomogło wydusić zmech .

Luke
wtorek, 6 kwietnia 2021, 17:12

czemu my nie mamy cos takiego jednen lub dwa takiesamoloty, czemu nieposiadamy MRTT? Masakra

wert
środa, 7 kwietnia 2021, 09:39

bo nie mamy żadnej głębi strategicznej w której taki samolot mógłby się w miarę bezpiecznie poruszać? Lemingowate "czemu my nie mamy" rozbraja. Po to kupiliśmy F-35. Między innymi

Rhotax
środa, 14 kwietnia 2021, 16:47

Taką głębię strategiczną ma Izrael ? Popraw myśl.

Robert
wtorek, 6 kwietnia 2021, 21:24

Bo kupiliśmy boeingi i gulfstromy które używane sa TYLKO I WYŁACZNIE do wożenia rzadowych oficjeli. Bo marnujemy pieniądze na przewoz szczepionek do Kosowa samolotami zamiast zatrudniać do takich prozaicznych zadań firmy cywilne. Bo nie kupowaliśmy MRTT" Bo wejdziemy do MMF" ale Antoni wolał kupować boeingi.... wiec marnujemy pieniądze na "wynajem" latających cystern, pozostalemy wciąż w SALIS.... ŚWIATEŁKA W TUNELU SZUKAMY.

Herr Wolf
wtorek, 6 kwietnia 2021, 19:24

Bo mają inni a my im płacimy - proste..

Żartujesz?
środa, 7 kwietnia 2021, 11:38

Nie płacimy i nie mamy. Szwedzi np. oferowali mam swoje Erieye do kupienia bądź w leasing. Był też kiedyś pomysł przebudowania dwóch naszych CAS na podobne samoloty . I co? Nic. A na cały nasz Bałtyk MON dopiero "planuje" kupić i to aż... jednego drona w programie Albatros. Kpiny.

Monkey
wtorek, 6 kwietnia 2021, 18:49

@Luke: MRTT to chyba Karkonosze. Był też kryptonim na samolot rozpoznania morskiego, ale nie pamiętam. Tyle planów, a nic z nich nie wynika. A raczej prawie nic.

środa, 7 kwietnia 2021, 11:39

Plomykowka i Rybitwa. To dwa wciąż odkładane programy samolotów morskich.

Rhotax
środa, 14 kwietnia 2021, 16:48

Ale nazwy są ! To już sukces rządu !!!

qrara
wtorek, 6 kwietnia 2021, 15:49

Co to mnie obchodzi?! Pismak cieszy się jakby to dotyczyło Polski.

p0l0
wtorek, 6 kwietnia 2021, 19:01

Gdzie ty tu widzisz radość? sucha informacja

patriota
wtorek, 6 kwietnia 2021, 15:10

Ciekawe dlaczego w polskich silach zbrojnych zupełnie ignoruje się temat rozpoznania radioelektronicznego, kontroli przestrzeni powietrznej (jest tylko cywilna, bezbronna wobec zagrożeń hybrydowych i kryzysowych) i wczesnego ostrzegania. Jesteśmy głusi i ślepi, a chcemy kupować pociski manewrujące (JASSM) i pociski artyleryjskie (ATACMS) o zasięgu kilku setek kilometrów. Gdzie samoloty i bsl COMINT/ELINT, AEW&C, ISTAR ?

MPL
środa, 7 kwietnia 2021, 12:24

Gdzie uzbrojenie przeciw-radiolokacyjne dla samolotów. AARGM?

środa, 7 kwietnia 2021, 11:39

Dlatego, że zlikwidowano szkolnictwo wojskowe. Elitarną szkołę w Jeleniej górze zlikwidowano. Postawiono na ludzi z tzw. łapanki. Powodzenia.

Gienek
środa, 7 kwietnia 2021, 09:40

Może dlatego, że jak Rosjanie zwalą się nam na łeb z całym swoim potencjałem to te samoloty nie zdążą się nawet wznieść w powietrze a po lotniskach z których miałyby one operować zostanie tylko „lej po bombie”. Moim zdaniem, jeżeli cokolwiek na co mamy wpływ stanowi realny potencjał odstraszający Rosjan do twardej rozprawy z nami jest rozwój obrony powszechnej całego społeczeństwa. Jak Iwan będzie się musiał liczyć, że wjeżdża do Polski w której miliony ludzi są zdeterminowane i przygotowane do walki to naprawdę sto razy się zastanowi. Jeżeli z za każdego winkla w Polsce będzie mógł mu strzelić ktoś w plecy albo z granatnika posłać jego kolegów w BTR do piachu to koszty takiej operacji uczynili nieopłacalnym. Zamiast wydawać miliardy na drogie zabawki, które podzielą los okrętów MW w 1939 może lepiej przywrócić obowiązkowy pobór i uzbroić po zęby społeczeństwo z wykorzystaniem potencjału naszych rodzimych zakładów.

Rhotax
środa, 14 kwietnia 2021, 16:52

RPG 29 z 10.000 po komendach w kazdym miescie rozrzucone na Wschod od Wisly - to by pomoglo i to tanio. Ale jak znam życie wszystkie by były w 1 magazynie akurat w zasięgu Iskandera z Kaliningradu :)

środa, 7 kwietnia 2021, 11:42

Żadne samoloty tej klasy nie startują dopiero w chwili gdy spadają pierwsze bomby. Te samoloty są zawsze w powietrzu jeszcze z a n i m spadną bomby. Po to są. I to one nas maja ostrzec przed tymi bombami.

Ktos
wtorek, 6 kwietnia 2021, 14:17

Nasza płomykówka tak powinna wyglądać!!!

Monkey
wtorek, 6 kwietnia 2021, 16:27

@Ktos: Właśnie, Płomykówka to jest ta nazwa:-) U nas jak zwykle, nic z tego. Będzie dobrze jak dociągną już zaawansowane projekty do szczęśliwego końca. Tytan, APR 120 i 155, Borsuk, Rak, Krab, Grot, VIS... I modernizację Leopard 2PL. I projekt Kormoran II.

Ktoś
wtorek, 6 kwietnia 2021, 22:37

Problemem płomykówki jest to iż założenia programu nie były konsultowane z ludźmi którzy mają pojęcie o operacyjnym/taktycznym wykorzystaniu takich systemów. Niestety jest to pokłosie "kretyńskiej" koncepcji force provider force user, która ma sens w przypadku państw USA/Rosja/Chiny a nie Polska.

Autor
wtorek, 6 kwietnia 2021, 14:04

Dobrze by było mieć awacs

A jakby tak
wtorek, 6 kwietnia 2021, 21:04

Japonia będzie się pozbywać swoich starych Hawkeye, bo biorą sobie nowe. Może by Duda z kimś z BBN poleciał, i odkupił od nich tak ze 3 sztuki? Nam by w zupełności wystarczyły. I do tego automatycznie i od razu kompatybilne z AEGIS-em!!

Rejtan
środa, 7 kwietnia 2021, 14:08

Japońskie E2 są dostosowane do specyfiki ichniego kliamtu i wymagań taktycznyc: bez głębokiej modernizacji elektroniki i generalnego remontu są dla nas bezwatosciowe ( chyba jako szkolne). Ale już brytyjskie Sentinel R1 byłyby świetną bazą szkoleniową i wdrażajacą taki sprzet. Tyle, że brytyjczycy nie chca ich nikomu odsprzedawać: maja zostać zabezpieczone do decyzji premiera GB.

Fantasta
wtorek, 6 kwietnia 2021, 14:48

F35 będą czymś takim

Z prawej flanki
wtorek, 6 kwietnia 2021, 14:57

Nie będą. Zapewnią co najwyższej szczątkowe zdolności SIGINT i AWACS. Lepsze to niż nic, ale nie am co porównywać z maszynami dedykowanymi.

nhk
wtorek, 6 kwietnia 2021, 22:22

Już F-22 miał wyposażenie ELINT na poziomie RC-135, mógł też służyć jako mini-AWACS. F-35 oczywiście ustępuje E-2/E-3, ale w przeciwieństwie do nich może wlecieć nad teren wroga bez ryzyka zestrzelenia. Ogólnie to już kilka oddalonych od siebie F-35 może stworzyć sieć, w której będą koordynować działania innych maszyn (jak F-16), w razie potrzeby samemu wchodząc do ataku (gdyż w przeciwieństwie do AWACS są uzbrojone).

Troll z Polszy
wtorek, 6 kwietnia 2021, 23:07

Mam złą wiadomość, wielkość ma znaczenie, szczególnie w przypadku wielkości szyku antenowego. I Żodyn na Żodyn z posiadaczy F35 nie wpadł na "iście genialny" pomysł wykorzystania ich jako AWACS z wyjątkiem...

Davien
środa, 7 kwietnia 2021, 09:24

USA, bo to tam powstała ta koncepcja?:) Zapomniałes o takim fakcie że F-35 do rozpoznania może uzywac nie tylko radaru AESA ale i innych sensorów jak EOTS/DAS czy Barracuda.

wtorek, 6 kwietnia 2021, 21:52

Dokładnie.

Fantasta
wtorek, 6 kwietnia 2021, 19:35

to wpakować do CASY coś na wzór AWACSa i będzie, nie takie prowizorki nasi umieli

Monkey
wtorek, 6 kwietnia 2021, 13:52

Mieliśmy podobny projekt, zapomniałem nazwy. Bo u nas tyle projektów różnego sprzętu, każdy ze swoim kryptonimem, tylko jakoś prawie żaden sprzęt nie wchodzi na stan WP.

Kupiec z wozem
wtorek, 6 kwietnia 2021, 13:28

A my kupujemy plastikowe kompasy z Chin. Polska stronk.

wtorek, 6 kwietnia 2021, 16:16

Śmiejecie się z Rosji że długo buduje a tutaj 10 lat to robili i nawet nikt z was tego nie zauważył bo to nie Rosyjskie pewnie dlatego .

Zbysiu
wtorek, 6 kwietnia 2021, 14:27

Kompasy to jeszcze nic, przynajmniej się przydadzą. Ale my kupowaliśmy setki tysięcy tekturowych i bezużytecznych tablic Mendelejewa!

Boczek
wtorek, 6 kwietnia 2021, 20:02

Są ludzie, dla których pomoce dydaktyczne są bezużyteczne.

Paolo
wtorek, 6 kwietnia 2021, 15:11

Umowa na 10 tys tablic Mentelejewa z logiem MON miała wartość 50 tys zł. Obok Tablic Mendelejewa, MON kupił wtedy 21 tys. tablic matematyczno-fizycznych - za 105 tys zł. Dla porównania, PiSowski MON w 2017 roku podpisał umowę na zakup krówek ciągutek i bombek nafaszerowanych śliwkami za 160 tys zł.W tym samym roku MON Macierewicza kupił również 1200 pluszowych misów, 1200 Plecaków sportowych i 2000 pendrivów 16GB. A sztandarowy program - "Ławeczki niepodległości", kosztował budżet MON dokładnie 4,2 mln zł. Naprawdę chcesz udowadniać że teraz jest lepiej niż było?

Peacemaker
wtorek, 6 kwietnia 2021, 21:11

Samych tablic było w sumie za 300 tysięcy. Co do słodyczy nic nie przebije zakupów ministerstwa spraw zagranicznych za Sikorskiego. A czy pamiętasz np. 28 "znikających krzeseł" Sikorskiego, bodaj po kilkanaście tysięcy od sztuki? W sumie nieistotne to jest, bo istotniejsze jest , że MON absolutnie lekceważy od lat całkowicie rozpoznanie w każdej jego postaci, i w każdym rodzaju wojsk.

wtorek, 6 kwietnia 2021, 14:05

Który sąsiad Izraela jest z nim sprzymierzony? Albo ma przynajmniej dobre stosunki? No właśnie

nie wiedziałeś ???
wtorek, 6 kwietnia 2021, 14:56

Polskojęzyczny Sejm i Senat RP wystawiający flagi Izraela w trakcie obrad !

Mosze rules??
wtorek, 6 kwietnia 2021, 21:19

Do tego rozdajemy im od lat polskie paszporty, w zeszłym roku wydaliśmy im ponad 3 tysiące. Tylu agentów Izraela może teraz dzięki Polsce bez kontroli Unii podróżować sobie po całym Schengen. Ciekawe czym "zapłacili" Żydzi Polsce, lub czym zaszantazowali, że rok w rok łatwo wydajemy im od 1500 do nawet ponad 3000 naszych paszportów?

Izaak
wtorek, 6 kwietnia 2021, 15:08

Jordania, Arabia Saudyjska, Egipt.

Tweets Defence24