Nowy nośnik dla pocisku Kindżał

18 lipca 2018, 13:01
Tupolev_Tu-22M-3_taking_off_from_Soltsy-2
Bombowiec Tu-22M3. Fot. Dmitriy Pichugin/Wikimedia Commons

Nowy rosyjski hipersoniczny pocisk Kindżał ma być przenoszony przez samoloty bombowe Tu-22M, pozwoli to na zwiększenie zasięgu kompleksu uzbrojenia nawet do 3000 km. Dotychczas pocisk prezentowany był na lżejszych samolotach MiG-31K.

Jak podała agencja TASS, hipersoniczny pocisk Kindżał ma zostać zintegrowany z bombowcami strategicznymi Tu-22M. Dotychczas pocisk prezentowany był na samolotach przechwytujących MiG-31K (kombinacja ta dawała zasięg rażenia ponad 2000 km). Wykorzystanie lotnictwa dalekiego zasięgu, jak określane jest lotnictwo strategiczne w Rosji, do przenoszenia Kindżału ma pozwolić na zwiększenie zasięgu oddziaływania do około 3000 km. Podane wartości określać mają tzw. zasięg bojowy, czyli odległość na jaką oddziaływać ma samolot przenoszący pocisk Kindżał podczas misji bojowej.

Tu-22M ma mieć możliwość przenoszenia większej liczby pocisków niż MiG-31 (maksymalna masa do startu pierwszego to aż 124 tony, podczas gdy lżejszy samolot przechwytujący to tylko 46 ton). Prawdopodobnie będą to aż 3 pociski (w takiej konfiguracji Tu-22M przenosi Ch-22), podczas gdy MiG-31 przenosi tylko jeden. 

FOT. MIL.RU
Pocisk Kindżał pod samolotem MiG-31K Zdjęcie: mil.ru

Kindżał jest hipersonicznym pociskiem odpalanym z platform lotniczych. Przed separacją pocisku przenoszący go samolot rozpędza się do maksymalnej prędkości postępowej. Po oddzieleniu pocisku ten aktywuje własny napęd, który rozpędza go do maksymalnej prędkości ponad 10 Mach. Rakieta jest w stanie manewrować przy tych prędkościach, co ma zapewniać jej niewrażliwość na obecnie używane systemy obrony powietrznej.

KomentarzeLiczba komentarzy: 25
Majster
piątek, 20 lipca 2018, 23:02

Davien - gratuluję umiejętności tworzenia hipotez z Księżyca i udowadniania ich argumentami z Wenus. Nie wiem również komu odpisujesz, bo ja nic z tego, co tu bajdurzysz nie napisałem. Napisz może jeszcze że PAC-3 MSE manewruje z przeciążeniami 500g albo nawet 5000g albo to że THAAD odpala milion tych rakiet naraz, będzie w tym tyle samo prawdy jak we wszystkich twoich postach. \"Zaburzanie trajektorii balistycznej\" to chyba mój faworyt - jak wiadomo wszystkie rakiety rosyjskie latają tylko po paraboli, żeby nie \"zaburzyć trajektorii balistycznej\" natomiast amerykańskie już mogą manewrować :D Z przeciążeniem 50g :D Serio, czy ty czytasz te swoje wypociny czy tylko bezmyślnie walisz palcami w klawiaturę?

Davien
piątek, 20 lipca 2018, 15:50

Panie majster, czytałem i post MAZU i twój i porównujesz oficjalnie ze Kinżał jest równie trudny do zwalczania jak ICBM wiec ci udowodniłęm ze nie i jak widze zabolała prawda:) SM-3 są przeznaczone do zwalczania pocisków w końcowej i terminalnej fazie, podobnie jak THAAD, pociski ICBM zwalczają w fazie środkowej GBI i SM-3 Block IIA. Do tego jakbys czytał mój post zauwazyłbys że i GBI i SM-3 wymieniłem w fazie zwalczania ICBM-ów jako twoja odpowiedz na fantazje że jedynie głowice jądrowe zwalczaja ICBM-y w fazie terminalnej wiec znowu kłamiesz. Manewry przy MAch-5 sa mozliwe ale nie są to manewry przeciwrakietowe a PaC-3MSE manewrujący z przeciażeniem 50-60G trafia w kilka razy mniejsze od Kinżała głowice, podobnie jak THAAD wiec jakie rozminiecie sie o setki metrów?? Kinżał tak jak i inne tego typu pociski nie jest w stanie wykryc ze jest celem do tego kazdy manewr przeciwrakietowy jakby nawet był do tego zdolny tak zaburzyłby trajektorię balistyczna że nie trafiłby w nic Naprawdę panie majster jak sie nie znasz to po co głos zabierasz.

Rafal
piątek, 20 lipca 2018, 13:30

@Davien ty i twoje wywody, nie potrafisz odpowiedziec na proste pytanie.

Majster
piątek, 20 lipca 2018, 11:34

Davien - ty nawet nie rozumiesz o czym mowa, prawda? Przeczytaj post MAZU a potem przeczytaj mój, który jest dla MAZU odpowiedzią. Nigdzie nie piszę ze Kindżał to ICBM. Masz poważne problemy z rozumieniem słowa pisanego. Ale skoro znowu piszesz bzdury, to znowu ci wyjaśnię: SM-3 i GBI są przeznaczone do atakowania rakiet ICBM w środkowej, nie terminalnej fazie lotu. One nawet nie są przeznaczone do niszczenia rakiet takich jak Kindżał. THAAD już bardziej, ale ten system ma inne ograniczenia i praktycznie wymusza jego użycie razem z bateriami PATRIOT. Manewry przy prędkości Mach 5 są jak najbardziej możliwe - nie potrzeba wiele, aby rakiety poruszające się z sumaryczna prędkością Mach 12-13 minęły się o setki metrów. Tak naprawdę wystarczy i metr, skoro THAAD to system \"hit-to-kill\", bez głowicy fragmentacyjnej. Proszę, nie kompromituj się już więcej - używasz terminów których nie rozumiesz, mieszasz pojęcia, sensu w tym nie ma za grosz.

Davien
piątek, 20 lipca 2018, 03:10

Majster, i znowu mylisz sie całkowicie:) Z\\To akurat w Rosji z braku odpowiednich systemów naprowadzania aż do niedawna stosowano głowice jądrowe, W USA natomiast ICBM-y sa zwalczane przez SM-3. THAAD i GBI z czego żaden nie ma głowic jadrowych tylko hit to kill ale są znacznie bardziej zaawansowani od Rosji. Kinżał w porównaniu do głowicy ICBM to wielki, powolny cel, do tego znowu oszukujesz bo Kinżał nie jest i nigdy nie będzize nawet MRBM-em a co dopiero ICBM-em to pocisk taktyczny o zasięgu ok 600km Taki PAC-3 może zwalcza pociski balistyczne 3500km+ czyli Kinżał to dla niego niewielkie wyzwanie, o THAAD czy SM-3 na Burke\'ach nawet nie mówiąc Co do manewrowania to o unikach przeciwrakietowych zapomnij, nie dośc że nie moze wykryć , że leci w neigo pocisk to jeszcze przy takiej prędkości załatwiłaby go siła bezwładności, i nawet jakby sie nie rozpadł to w cel by na pewno nie trafił. Moze na pewno wykonywac manewry ułatwiające trafienie w cel ale nie przeciwrakietowe. PS 5Ma to osiagały Ch-22 i Ch-15 a obecnie nie są zadnym wyzwaniem dla SM-2ER czy SM-6

Hanys
piątek, 20 lipca 2018, 00:37

Rosjanie są najlepsi na świecie ... w propagandzie :D

Majster
czwartek, 19 lipca 2018, 21:39

MAZU - praktycznie żaden system ABM (oprócz tych uzbrojonych w głowice atomowe) nie jest przeznaczony do niszczenia ICBM w ostatniej fazie ataku. Z tego samego powodu \"Kindżał\" będzie tak samo trudny do zniszczenia, a o ile prawda jest, ze pocisk może manewrować nawet w terminalnej fazie lotu - praktycznie niemożliwy dla obecnych systemów. Ponadto przeceniasz atmosferę jako czynnik oporu - prędkość dla pocisku Minuteman III tuz przed uderzeniem w cel to Mach 13, maksymalna - Mach 24. Na tej podstawie można założyć, ze Kindżał może poruszać się z prędkością do Mach 5 w końcowej fazie lotu.

Davien
czwartek, 19 lipca 2018, 19:58

Panie Rafał, oczywiscie że możesz dotankować MiG-31 w locie ale jak to sobie wyobrażasz nad morzem? Wyslesz godziny wcześniej tankowiec by czekał na pozycji i ryzykował że dowolny E-2D lub E-3 na patrolu go namierzy?? MiG miał działać nad własnym terytorium gdzie to nie byłoby problemem, dlatego też dostosowuja Tu-22m3 by wydłuzyc zasięg Kinżała który z prostych wiliczeń z zasięgu Tu-22m3 wynosi ok 600km (zasięg bojowy Tu-22M3 to 2410km)

wewserwefwefwefw
czwartek, 19 lipca 2018, 19:28

Każdy pocisk balistyczny można na siłę nazywać \"hipersonicznym\". Po co robić sztuczną sensację i panikę na temat nowego wunderwaffe? Nie ma znaczenia, że jest zrzucany z samolotu, przeciwnie- samolot w powietrzu oraz start takiego wielkiego silnika rakietowego dużo łatwiej wykryć niż ukrytą lądową wyrzutnie.

gukyuky
czwartek, 19 lipca 2018, 12:59

kinzał na podwozia T-72 i powinni zrobić setki i mieć czym straszyć zachód :D

MAZU
czwartek, 19 lipca 2018, 12:45

Do \"10 machów\" - włącz myślenie i napisz coś od siebie. Cytaty typu \" Kindżał (...) jest w stanie pokonać wszystkie istniejące systemy obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej\" wymagają komentarza. Oto mój komentarz. (1) Prędkość rzędu Mach 10 to prędkość maksymalna, osiągana w momencie wypalenia silnika. Potem rakieta zwalnia ze względu na opór powierza. Bardzo się przy tym nagrzewa, co praktycznie uniemożliwia transmisję radiową ze względu na silną jonizację powietrza wokół rakiety. Mało prawdopodobne jest zatem, że będzie manewrować, bo nie ma z nią łączności, a sama rakieta też nic już „nie widzi” (jonizacja). (2) Przed uderzeniem w cel rakieta, w tym wypadku „Kindżał”, bardzo zwalnia bo opory powietrza wywołują hamowanie atmosferyczne. Przykładowo, IBCM lecący poza atmosferą z prędkością Mach 25, po wejściu w atmosferę gwałtownie zwalnia, potwornie się nagrzewa i przed uderzeniem w cel ma nie więcej niż 2 machy. IBCM leci po krzywej balistycznej, czyli spada na cel „z góry” pod kątem ok. 45 stopni. „Kindżał” też zwalnia w atmosferze, zatem można go zestrzelić, tak jak każda inną rakietę, co nie znaczy, że jest to łatwe, niemniej możliwe.

Rafal
czwartek, 19 lipca 2018, 12:20

@Davien \"No i to tyle z wypisywanych tu teorii ze Kinżał ma zasięg 2000km. Tyle to on ma jak doliczyc zasięg MiG-a 31\" a to Mig nie moze tankowac w powietrzu?

Ralf_S doucz się
czwartek, 19 lipca 2018, 12:14

\"W Polsce bajki rozpoczyna się od słów: \\\"Za siedmioma górami...\\\", a w Rosji: \\\"Jak podaje agencja TASS...\\\" :]\" -- za to na zachodzie jak podało CNN --- przygadywał kocioł garnkowi i tyle.

Ralf_S
czwartek, 19 lipca 2018, 10:40

W Polsce bajki rozpoczyna się od słów: \"Za siedmioma górami...\", a w Rosji: \"Jak podaje agencja TASS...\" :]

10 machów
czwartek, 19 lipca 2018, 09:53

@MAzu -- Kindżał hipersoniczny pocisk, który jest zdolny do rozwinięcia prędkości dziesięciu Machów (dziesięciu prędkości dźwięku), jest w stanie pokonać wszystkie istniejące systemy obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej, dostarczając jądrowe i konwencjonalne głowice na odległość do dwóch tysięcy kilometrów.

fan_club_Daviena
czwartek, 19 lipca 2018, 09:51

@Davien jak zwykle niedoinformowany i niezorientowany a to m.in. dlatego, że na viki nie może nic znaleźć: \"Hiperdźwiękowy pocisk „Kinżał” może razić cele w odległości trzy razy większej niż jego lądowy prototyp - pocisk operatywno-taktycznego kompleksu „Iskander” „Kinżał”, który jest umieszczany na MiG-31K, ma zasięg rażenia 1,5 tysiąca kilometrów, wg. źródła w kompleksie wojskowo-przemysłowym.

małe be
czwartek, 19 lipca 2018, 03:20

przecież to lipa. to górny stopień od iskandera a nie żaden nowy pocisk. to by zresztą było całkiem logiczne. wykorzystać co się ma bo na badania to kasy nie ma. powiem tak. nikt nie przekona tak europy do wydawania solidarnie 2% na armię jak takie newsy. tylko że to będzie jakiś pikuś per saldo. w każdym razie dzięki za starania w doprowadzeniu armii starej europy do stanu używalności.

Nojatotamnwm
czwartek, 19 lipca 2018, 03:12

Ostatnio na poligonie strzelali na odległość 800 km, pewnie zasięg będzie podobny do Ch-32.

Naiwny
czwartek, 19 lipca 2018, 01:14

Rosjanie piszą o 4 - ech pociskach na jeden Tu - 22,. Ale piszą również o poważnej modyfikacji jakiej trzeba poddać ew. nosiciela. Jeśli chodzi o zasięg to podali o ostatnim skutecznym strzelaniu z Miga 31 na odległość 800km. Takie strzelanie jest możliwe do zweryfikowania przez systemy amerykańskie więc pewnie nie kłamią. Źródła rosyjskie podją też coraz więcej szczegółów o samej rakiecie - nie jest to wg tych informacji zwykły \"iskander\". Rakieta została zasadniczo zmodyfikowana m.in. ma inny silnik i głowicę naprowadzania. Wymiary pocisku też są inne. Oczywiście to wszystko to nadal przypuszczenia.

Brajan
środa, 18 lipca 2018, 22:36

I doskonale! To uświadomi USA, że w przeciwieństwie do I i II WŚ, postęp techniki sprawi, że IIIWŚ nie uda się ograniczyć do Afryki, Azji i Europy i ogarnie ona również USA, więc na IIIWŚ USA nie wzbogacą się tak jak na I i IIWŚ. Może to powstrzyma USA przed wywołaniem IIIWŚ. Mam nadzieję, że już nigdy nie będzie tak, że Europejczycy będą ginąć a amerykańscy bankierzy i przemysłowcy zarabiać na tym fortuny.

Buka
środa, 18 lipca 2018, 22:29

Podobno Su-57 ma go przenosić...

MAZU
środa, 18 lipca 2018, 17:57

Zasięg T-22M3 to 7000 km, v.max 2.300 km/h, czyli prawie 2 machy, pułap 18 km. Kindżał to najprawdopodobniej zmodyfikowana rakieta 9K720 Iskander, v.max ok. 2.1 km/s, czyli nieco ponad 6 machów., zasięg do ok. 700 km. Czyli teoretycznie Kindżał odpalony z T-22M3 może się rozpędzić do 10 machów (3.3 km/s), do momentu wypalenia silnika, co następuje po około minucie. Od tego momentu Kindżał będzie zwalniał (opory powietrza), choć prawdopodobnie poleci po krzywej balistycznej na ponad 50 km, gdzie opór powietrza jest bardzo mały. Gdy potem wejdzie w gęstszą atmosferę powinien trochę zwolnić, ale nadal będzie miał ponad 2 km/s. Generalnie to bardzo groźna broń o dużym zasięgu. Ale też wskazówka, że możemy pójść tą drogą, wykorzystując np. Su22 jako nosiciele. Sama rakieta mogłaby być od razu konstrukcją przystosowaną do takiego sposobu odpalania (Kindżał to adaptacja).

/$$$/
środa, 18 lipca 2018, 17:04

10 macha? Bajki ...czym oni to rozpedzaja?

Davien
środa, 18 lipca 2018, 17:02

No i to tyle z wypisywanych tu teorii ze Kinżał ma zasięg 2000km. Tyle to on ma jak doliczyc zasięg MiG-a 31 czyli sam pocisk to jakies 500-600km maks:)

halny
środa, 18 lipca 2018, 15:10

Rosyjskie MO twierdzi, że pierwsze strzelania z Tu-22M3 juz sie odbyły.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama