Reklama

Nowoczesne minowanie dla wojska. Baobab-K po raz czwarty

10 maja 2018, 16:08
baobab nowy
System Baobab-K w wariancie prezentowanym na MSPO 2016.

Inspektorat Uzbrojenia opublikował ogłoszenie o zamówieniu, dotyczące realizacji etapu projektowanie i rozwój (PiR) pracy rozwojowej pt. „Pojazd Minowania Narzutowego” kr. Baobab-K. To już czwarte z kolei postępowanie na ten etap pracy rozwojowej.

Przedmiotem zamówienia jest realizacja etapu projektowanie i rozwój (PiR) pracy rozwojowej pt. „Pojazd Minowania Narzutowego” kr. BAOBAB – K, a dokładnie wykonanie prototypu i dokumentacji technicznej DTW. Jak zaznacza resort obrony, praca ma zostać zrealizowana w trzech etapach:

1. wykonanie modelu PMN;

2. wykonanie prototypu PMN;

3. opracowanie dokumentacji technicznej wyrobu DTW.

Co więcej, etapy I i II powinny być zakończone badaniami potwierdzającymi spełnienie wymagań zawartych w Założeniach Taktyczno-Technicznych (ZTT) „Pojazd Minowania Narzutowego” kr. BAOBAB-K.

Zgodnie z Kartą Opisu Pojazdu Minowania Narzutowego PMN, przeznaczony jest on do ustawiania narzutowych pól minowych przy wykorzystaniu min narzutowych MN-123. Zgodnie z wymogami IU, Baobab-K powinien być posadowiony na podwoziu o napędzie 8x8, z kabiną opancerzoną spełniającą 1 poziom ochrony balistycznej, platformy ze sterowanymi elektrycznie zainstalowanymi 6 miotaczami (spełniającymi 1 poziom ochrony balistycznej) wraz z układem hydraulicznym rozsuwu miotaczy, umożliwiającym automatyczne „przejście” z trybu transportowego w bojowy (i odwrotnie).

Inspektorat wymaga również, by PMN posiadał system teleinformatyczny umożliwiający sterowanie procesem minowania w tzw. trybie automatycznym jak i „ręcznym”, z wizualizacją pola minowego na mapie cyfrowej z możliwością automatycznego przesłania meldunku (poprzez radiostację UKF) o ustawionym polu minowym (wraz z jego parametrami).

Dodatkowo, pojazd obligatoryjnie powinien być wyposażony w urządzenie dźwigowe umożliwiające montaż/demontaż miotaczy na/z pojazd(u). Na uzbrojeniu znaleźć powinien się natomiast zdalnie sterowany karabin 12,7 mm WKM-B (ZSMU) z wyrzutnikami granatów dymnych oraz wyposażony w system wykrywania opromieniowania laserowego OBRA, urządzenie filtrowentylacyjne i urządzenie do wykrywania skażeń.Ilustracja: Inspektorat UzbrojeniaCałkowitą wartość zamówienia przewyższy zapewne 443 tys. euro. Zamówienie realizowane jest w ramach procedury negocjacyjnej, a do składania ofert zaproszonych zostać ma trzech wykonawców. Kryterium udzielania zamówienia jest najniższa cena. Termin składania wniosków wyznaczono na 8 czerwca 2018 roku, na godz. 14:00.

Do czterech razy sztuka?

Ostatnie postępowanie na realizację pracy rozwojowej na system minowania narzutowego Baobab-K unieważniono w październiku 2017 roku. Powodem, jak zaznaczał Inspektorat Uzbrojenia, było przekroczenie przez jedyną złożoną ofertę budżetu zaplanowanego na ten zakup. 

W postępowaniu wpłynęła jedna propozycja złożona przez konsorcjum HSW (lider), Jelcza, Belmy i Wojskowego Instytutu Techniki Inżynieryjnej WITI. Według IU cena oferty brutto wynosiła 28,36 mln zł, podczas gdy na realizację prac przeznaczono 8,95 mln zł brutto. Z kolei zaproponowany termin wykonania zamówienia, okres gwarancji i warunki płatności były zgodne ze specyfikacją istotnych warunków zamówienia.

Obecne postepowanie jest więc już kolejnym na realizację etapu Projektowanie i Rozwój systemu minowania narzutowego Baobab-K. Założenia techniczne na system powstały jeszcze w 2010 roku. W pierwszym, rozpoczętym w sierpniu 2015 roku postępowaniu nie wpłynął żaden wniosek niepodlegający wykluczeniu. Drugą procedurę rozpoczęto w listopadzie tego samego roku. Trzecie postępowanie, z 2017 roku, także zakończyło się niepowodzeniem.

Pozyskanie systemu minowania narzutowego ma na celu umożliwienie Siłom Zbrojnym RP szybkiego stawiania zapór minowych, w celu powstrzymania/utrudnienia przemieszczania się nieprzyjacielskich formacji pancernych i zmechanizowanych. Obecnie WP dysponuje tylko niewielką liczbą systemów minowania Kroton na podwoziu gąsienicowym. Z kolei Baobab-K, oparty na samochodzie ciężarowym mógłby potencjalnie być wykorzystywany zarówno przez jednostki operacyjne, jak i Wojska Obrony Terytorialnej.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 37
Reklama
Antykomunista
sobota, 12 maja 2018, 20:14

rozumiem waszą frustrację - trudno być spokojnym przy 4 podejściu, ale na chłodno patrząc ta sprawa [i wiele podpbnych] jest prosta: RUSKA AGENTURA NIEUSUNIĘTA PEŁNI ROLĘ HAMULCOWEGO. Bicie piany = niemoc sprawcza.

Wawiak
środa, 6 czerwca 2018, 16:55

No i po raz kolejny wypada zadać to samo pytanie: gdzie w takim razie jest nasz kotnrwywiad?

Kolo
niedziela, 13 maja 2018, 22:02

W dziesiątkę!!!

Ernst Junger
sobota, 12 maja 2018, 12:34

\"zdalnie sterowany karabin 12,7 mm WKM-B (ZSMU) z wyrzutnikami granatów dymnych oraz wyposażony w system wykrywania opromieniowania laserowego OBRA, urządzenie filtrowentylacyjne i urządzenie do wykrywania skażeń.\" - Nie mogę pojąć czym kierowano się stawiając takie wymagania... Całość powoduje tylko wzrost ceny.

Lord Godar
sobota, 12 maja 2018, 00:19

Czwarte podejście ... no nieźle , może się tym razem uda ... Co do samych pojazdów , to ponoć chcą ich kupić około 20 sztuk . Czy to nie za mało ? To może wystarczyć na początek działań i na \"zabezpieczenie\" potrzeb frontu o szerokości 100 max 150 km , a trzeba uwzględnić straty . A na potrzeby OT , bo też jest brany pod uwagę bardziej potrzebny był by taki pojazd ale na mniejszym nośniku mający 2 kasety - miotacze , do minowania obszaru za pojazdem max 30 stopni w prawo i lewo od osi pojazdu. To by spokojnie wystarczyło do minowania terenu na drugorzędnych kierunkach czy drogach , przejściach w newralgicznych miejscach. Mniejszy pojazd jest też łatwiejszy do ukrycia , a osłonięty plandeką jak zwykła ciężarówka mniej rzuca się w oczy.

jurgen
piątek, 11 maja 2018, 21:51

może by się Jelcz i HSW dogadały ze Szczęśniakiem i wspólnie zrobiły w końcu porządna kapsułę szoferki nie na poziomie 1 ale 3-4, tak jak Szczęśniak robi różne Mamuty na eksport. Swoja drogą , to jest niezły skandal, że Szczęśniak dostał dofinansowanie ze środków publicznych na prace rozwojowe nad Mamutem, zrobił sensownie tego Mamuta ... a pojazdy CKPiRT jeszcze za anciene regime w 2015 zamówiono u Rosomaka, który sobie z tym nie daje rady ... a z Mamuta dofinansowanego z polskiego budżetu korzysta Arabia Saudyjska czy inne Emiraty.

PRS
niedziela, 13 maja 2018, 21:32

Dla Tatry kapsuły robią Izraelczycy. Mamut (Tatra T815 7M0R98 47 447 8x8.1R ) miał kabinę na poziomie 2/2a,b STANAG 4569. Za niezamówienie planowanych 27 sztuk takich pojazdów jest odpowiedzialny Minister Siemoniak - dokumenty przetargowe składano do połowy lutego 2014 r. To kolejny przykład niemocy tamtej ekipy. Oraz przykład arogancji i niemocy obecnej. Czyli... na zachodzie bez zmian. A Arabia to kupuje od Białorusinów.

myśliciel
piątek, 11 maja 2018, 17:06

Czy taki pojazd z system minowania narzutowego nadawałby się do narzutowego i szybkiego zaminowania całego polskiego wybrzeża i przylegającego pasa morza do 500 m w głąb, przed atakiem z morza ? Jaki byłby czas takiego zaminowania ? Taki obszar można by tez łatwo i bezpiecznie rozminować.

Olo
piątek, 11 maja 2018, 21:47

No ba, że można... Tylko czy to ochroni nas przed artylerią, rakietami i lotnictwem?

cdee
piątek, 11 maja 2018, 13:08

były systemy minowania z Mi-2

bropata
piątek, 11 maja 2018, 11:16

Potrzebny i przydatny w polskich warunkach środek obronny. Przy okazji, należy żałować, że Polska pozbyła się min przeciwpiechotnych.

anri
piątek, 11 maja 2018, 10:43

Czwarte postępowanie..... masakra. NIK, ABW i CPŚ powinni wkroczyć do akcji.

ryszard56
piątek, 11 maja 2018, 21:12

no przecież kase trzeba brać ,nie wiesz o tym ,ci ludzie są bezkarni ,a potem Nas nie stać --stać Nas stać ale bez takich ludzi co doją tą Polskę aż miło i są bezkarni

AMM
sobota, 12 maja 2018, 21:09

1000% racji

About
piątek, 11 maja 2018, 00:33

A kroton? Co z nim? Nie nadaje się?

Jaś
czwartek, 10 maja 2018, 22:34

I znowu gadamy, przesuwamy, odkładamy.

KrzysiekS
czwartek, 10 maja 2018, 21:21

\"Kryterium udzielania zamówienia jest najniższa cena.\" no coment

gegroza
czwartek, 10 maja 2018, 19:28

prototyp istnieje od 10 lat ! Wprowadzić poprawki i do produkcji seryjnej. Niech kto mi wytłumaczy o co tu chodzi

marian
piątek, 11 maja 2018, 12:04

Jak wejdzie do produkcji seryjnej i go kupimy, to jest szansa, że zdążymy zrobić pola minowe i jeszcze jakimś cudem się obronimy. A może tego nie ma w planach decydentów na najwyższym światowym szczeblu.

dim
niedziela, 13 maja 2018, 08:43

A z czym zrobisz te pola minowe ? Jeśli min zamawia się maksymalnie pojedyncze tysiące sztuk ? - tak przynajmniej przedstawiane to było na tej tu stronie. Gdy na wojnie min używa się miliony.

marian
niedziela, 13 maja 2018, 21:38

Może zamawia się tylko tysiące, bo zostało coś z minionych czasów PRL? Podobno kiedyś mieliśmy min na obsadzenie całej zachodniej granicy. O jakości tych min się nie wypowiadam, bo nie jestem saperem.

zły
piątek, 11 maja 2018, 11:04

\"Powodem, jak zaznaczał Inspektorat Uzbrojenia, było przekroczenie przez jedyną złożoną ofertę budżetu zaplanowanego na ten zakup.\" Jakie poprawki? Zrobić go z dykty zamiast z blachy?

Extern
piątek, 11 maja 2018, 13:58

Przecież te wszystkie poprawki jakie od lat zgłasza MON, tylko ciągle podnoszą koszty tego sprzętu, bo polegają na dodawaniu do niego kolejnych niekoniecznych elementów takich jak np. \"niezbędny\" w pojeździe minujących moduł zdalnego stanowiska strzeleckiego na dachu szoferki co wymusiło również przy okazji konieczność kompletnego przebudowania tejże szoferki. Jawne działania na szkodę Polskiej obronności, że też nie ma bata na tych łobuzów.

b72
niedziela, 13 maja 2018, 11:49

Taki pojazd nie dziala 100 km za linia frontu tylko blizej ten WKM i obra to minimum. Jesli wydajemy na cos duzo $ to jakis minimalmy poziom ochrony jest konieczny.

nie prawdziwy pollack
piątek, 11 maja 2018, 02:01

i po tzw. wojnie będziemy znowu się rozwodzili jakie to wspaniałe mieliśmy uzbrojenie, tylko.......zabrakło czaaaaasu

dim
czwartek, 10 maja 2018, 19:23

Temat min - PPK. Proszę zauważyć, że youtube pełen jest takich pomysłów, projektów, wcale nie nierealnych technicznie. Podczas gdy nasz MON ugrzązł, zwyczajnie UGRZĄZŁ w prostych minach, o konwencjonalnej idei działania, przy tym wytwarzanych w aptekarskich ilościach. Z geopołożeniem, jak polskie, po prostu nie mamy czasu na nieradzących sobie w temacie urzędników. Musimy szybko zastąpić ich ludźmi zdolnymi, pracowitymi, energicznymi, a przy tym także wyposażonymi w śmiałą wizję. Albo... - niech będę złym prorokiem, ale albo wkrótce tej suwerennej Polski znów nie będzie, na wiele pokoleń. I podobnie z tematem ppk w ogóle. Właściwie to tylko w temacie manpads nie zostaliśmy za najlepszymi skandalicznie daleko z tyłu. Nie stać nas na zapóźnienia, lub wkrótce nawet bardzo dużo zapłacimy za wojska, ale już cudze.

Zenek
czwartek, 10 maja 2018, 19:17

rozminięcie się z wyceną o 300% rodzi obawy o minimalne choć kompetencje jednej ze stron.

Rider
niedziela, 13 maja 2018, 20:11

Dziwne. Zwłaszcza, że to było trzecie podejście.

Extern
czwartek, 10 maja 2018, 19:17

Trochę słabo że pojazd który ma zaminować teren gdzie będą jeździły pojazdy gąsienicowe jest pojazdem na kołach który nie będzie mógł jeździć tam gdzie pojazdy gąsienicowe mogą. Słowem będzie miał problemy z przecięciem tras po których się będą poruszały oddziały przeciwnika.

Gf
piątek, 11 maja 2018, 12:43

Zgadza się. Są krotony, to trzeba zamówić kolejne.

gsm
piątek, 11 maja 2018, 12:15

Nie do końca tak. Mamy system minowania na gąsienicach (\"Kroton\"), choć – jak wszystko, co wartościowe – w minimalnych ilościach. Poza tym miotacze i ich system sterowania użyte w \"Baobabie-K\" będzie można ustawić na podwoziu gąsienicowym, do czego były projektowane (\"Baobab-G\").

zły
piątek, 11 maja 2018, 11:08

Baobab-K jest zdaje się systemem kołowym a Kroton jest na podwoziu gąsienicowym MT-LB.

dim
czwartek, 10 maja 2018, 19:09

Skąd środki ??? /////// Chyba żaden kraj - sąsiad Rosji nie ma tak dużych, potencjalnych potrzeb błyskawicznego minowania terenu, przed liczniejszym, a nieraz także niespodziewanie desantującym się przeciwnikiem, jak właśnie Polska. Toteż winniśmy stać się w tej mierze POTENTATEM. Obecna produkcja, to co najwyżej ilości niezbędne dla wytworzenia i podtrzymywania know-how. Do skutecznej obrony, potrzebnych może nam być kilka milionów min, modeli modernizowalnych, przy tym rozśrodkowanych w setkach dobrze ukrytych magazynów. Skąd na to pieniądze ? ///////////// Oczywiście z masowości i robotyzacji produkcji. Świetne modele, wytwarzane w wielkiej ilości, muszą być następnie także po \"chińskiej\" cenie eksportowane. Wszelkie inne próby podejścia do zapewnienia Polsce wysokiej obronności skazane będą na niepowodzenie. Serie będą zbyt krótkie, produkcja zbyt powolna, pieniędzy zawsze zabraknie. Proste to jak... jak przykładowo produkcja motoryzacyjna. Która przecież idzie Polsce dość dobrze, ciągnąć do góry całą gospodarkę. Przepraszam, ale to tak jest, że gdy niektóre sprawy dawno ma się \"w głowie\" , jako oczywistości, potem zapomina się, że inny czytelnik może wcale o tym jeszcze nie myślał.

dim
czwartek, 10 maja 2018, 18:57

Poza tym nie mamy min. Milionów, nie kilku tysięcy. Czy robotyzacja produkcji, dla zapewnienia produkcji takich ilości, została już zaplanowana ?

dim
czwartek, 10 maja 2018, 18:48

Szybciej poszłoby w ogóle bez MON. Z przetargami i dialogami polskiego MON, to jest akurat jak z ateńskim Akropolem. Przykład dwóch dekad, niedawno dopiero zakończonej \"konserwacji\" świątyni Nike. Kilkumetrowych raptem rozmiarów. Obecne etaty pozostawać mają aktualne jeszcze także dla dzieci osób, właśnie pobierająych stałe, dobre wypłaty. Podatnik niech ten bajzel finansuje. Grekom na usprawiedliwienie, jednak aż 75% tamtych pieniędzy pochodzi z funduszy unijnych. A obronność Grecji nie zależy już od stanu jej Akropolis. Czyli jednak w MON dzieje się to bardziej szkodliwie.

marian
piątek, 11 maja 2018, 12:11

A może zapłacić jakiemuś kraikowi z wysp Pacyfiku, żeby wypowiedział nam wojnę. W czasie wojny chyba nie obowiązują przetargi i dialogi techniczne, i unia nie będzie się czepiać ;)

Wawiak
środa, 6 czerwca 2018, 17:01

Nie musimy wypowiadać - wypowiedzieliśmy Japonii, a o traktacie pokojowym jakoś nie słychać... ;-) (inna sprawa, że Japończycy uznali, że nie mogą podjąć wyzwania, gdyż wypowiedzenie odbyło się pod naciskiem Wielkiej Brytanii,, a w międzyczasie nasze wywiady kontynuowały owocną współpracę wymierzona we wspólnego wroga - ZSRS... :-) )

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama