Nowe silniki dla B-52 z opóźnieniem

28 grudnia 2019, 09:48
1280px-USAF_B-52_Stratofortress_Engines
Fot. Landmark9254/CC BY-SA 3.0
Reklama

Zgodnie z ustawą budżetową na rok fiskalny 2020 USAF ma przedstawić amerykańskiemu parlamentowi raport dotyczący z zasadami nabycia nowych silników dla bombowców strategicznych B-52H Stratofortress. Związane jest to z opóźnieniami harmonogramu realizacji tego ważnego i zrazem kosztownego przedsięwzięcia. 

Prośba dotyczy aktualizacji samych postępów prac związanych z wymianą silników, wobec których już od połowy 2019 roku oczekiwano zapytania ofertowego (RFP). Zamiana obecnie eksploatowanych TF33 na nowoczesne a przy tym ekonomiczniejsze w eksploatacji silniki będzie procesem kosztownym, ale powinna zwrócić się już po dziesięciu latach dalszej służby tych legendarnych bombowców. Spowodowane to będzie nie tylko dzięki mniejszemu zużyciu paliwa, ale  też obniżeniu kosztów serwisu i napraw (remont TF33 po 2000 godzin pracy kosztuje ok. 2 mln USD, a przeglądy wykonuje się co 300 godzin).

W grudniu 2017 roku USAF ogłosiły wymagania taktyczno-techniczne dla nowego rodzaju napędu. M.in. wymagane jest zużywanie o co najmniej 40% mniejszej ilości paliwa na godzinę lotu, odporność na użycie broni jądrowej czy systemów WRE, wyposażenie ich w system FADEC czy zdolność do wytwarzania mocy 500 kVA dla zasilania stale rozbudowanej liczby urządzeń pokładowych.

Nowa ustawa budżetowa na rok 2020 wymaga przedstawienia Kongresowi raportu o tym programie. Powinien on zawierać m.in. strategię działania, szacunkowe koszty i aktualny harmonogram realizacji, kluczowe wymagania techniczne, sposób testowania i oceny, zabezpieczenie procesu eksploatacji czy ocenę potencjału, jaki zapewnią nowe silniki.

USAF powiadomiły, że nadal prowadzona będzie procedura przeglądu rynku i publikacji odpowiedzi na RFP a dodatkowo możliwe jest, że powstanie drugi projekt zapytania ofertowego lub będą zaktualizowane obecnie przedstawione dokumenty. Ostateczna wersja zapytania ofertowego pojawi się w pierwszym kwartale 2020 roku.

O wymianie silników w B-52 mówi się już od lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. Szacuje się, że temu procesowi podlegać będzie ok. 650 silników (w tym 608 dla bombowców i 42 jako zapasowe) a całość programu wymiany to ponad 11 mld USD. Wobec stawianych przez USAF wymagań firma Rolls-Royce oferuje silnik BR725 o ciągu 17 00 funtów a GE Aviaton dwie jednostki – CF34-10 i Passport, każda  o ciągu ok. 18 000-20 000 funtów.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 113
Reklama
Veritas
wtorek, 31 grudnia 2019, 13:32

W dniu 19.05.2016 roku amerykański bombowiec strategiczny B-52H Stratofortress rozbił się na terenie bazy lotniczej Andersen na wyspie Guam. Rozbity samolot należał do 69th Expeditionary Bomb Squadron z bazy lotniczej Minot w Dakocie Północnej w USA. W dniu 24.06.1994 roku amerykański bombowiec strategiczny B-52H Stratofortress rozbił się na lotnisku Fairchild Air Force Base w stanie Waszyngton. W wyniku tej katastrofy lotniczej zginęła cała czteroosobowa załoga wykonująca lot treningowy. W dniu 21.01.1968 roku w pobliżu bazy wojskowej Thule na Grenlandii rozbił się amerykański bombowiec strategiczny B-52G Stratofortress z sześcioma bombami nuklearnymi Mk-28 na pokładzie. W wyniku tek katastrofy doszło do wybuchu konwencjonalnych ładunków we wszystkich bombach oraz zapalenia się paliwa lotniczego. Plutonu z bomb przedostała się do otoczenia powodując skażenie radioaktywne znacznego terenu. Sprawa wyszła na jaw dopiero po zakończeniu Zimnej Wojny, kiedy odtajniono dokumenty i wywołała skandal polityczny, określany w mediach jako Thulegate...

Veritas
sobota, 4 stycznia 2020, 22:21

W dniu 17.01.1966 roku amerykański bombowiec strategiczny Boeing B-52G Stratofortress w trakcie tankowania zderzył się z latającą cysterną KC-135 Stratotanker. W wyniku tej katastrofy lotniczej zginęła cała 4-osobowa załoga KC-135 oraz 3 lotnicy z załogi B-52. Na pokładzie bombowca znajdowały się 4 bomby termojądrowe typu Mk-28FI, z których 3 spadły w rejonie hiszpańskiej wioski Palomares, a jedna zatonęła w Morzu Śródziemnym. Dwie spośród bomb, które opadły na ląd uległy rozbiciu i spowodowały skażenie radioaktywne znacznego terenu...

Davien
czwartek, 2 stycznia 2020, 01:42

Panie Veritas katastrofa z Thule nie była ukrywana, Dania i USA od poczatku razem brały udział w ej usuwaniu a jedyne co było tajne to zgoda Danii na to ze na grenlandii była składowana broń jadrowa. I to ta cała "thulegate" Skazona strefa to był obszar 4,8km x1,6km i została w całosci oczyszczona A co do katastrof to Tu-95 rozbijały się równei często

Chyba tak wychodzi
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 17:12

Niezle - silnik w cenie czołgu....

Naiwny
niedziela, 29 grudnia 2019, 13:45

Kol Davien - jak już z taką satysfakcją przy każdej amerykańskiej wpadce powołujesz się na rozbicie ruskiego Su 57 to może poczytaj sobie o katastrofach amerykańskiego super samolotu F 22 a było ich więcej niż jedna i też na etapie prototypów jak i seryjnej produkcji. F 35 też nie jest lepszy - ostatnio japończycy utopili jeden z pierwszych egzemplarzy i do dziś nie wiadomo dla czego. Ale co tam te tanie niewielkie samolociki. Przecież USA utraciło również najdroższy samolot świata - strategiczny bombowiec Northrop B-2 Spirit za bagatela 2-2,4 mld dolarów. A przecież tych bombowców było tylko 20 sztuk. A nie był to jedyny ich wypadek. Samoloty nawet najlepsze ulegają wypadkom. Ruskie, amerykańskie, chińskie i polskie też. To się zdarza i nie jest to żaden dowód o wyższości "świąt Bożego Narodzenia nad świętami Wielkanocy".

Davien
niedziela, 29 grudnia 2019, 14:35

Panie naiwny, dawno takiej załosnej manipulacji nei było:) Ale ci wyjaśnię: Rozbiły sie 4 F-22 z czego pierwszy w 2004r czyli 7 lat po rozpoczęciu produkcji seryjnej. F-35 rozbiły sie dwa tez wiele lat po rozpoczęciu produkcji seryjnej i i wylataniu setek tysięcy godzin. A Su-57 rozbił sie jak tylko go ukończyli i wystartował, nawet wojsko nie zdąrzyło go odebrać. B-2 panie naiwny rozbił sie po 11 latach od wprowadzenia do uzytku wiec dawno tak sie nie usmiałem:)

poniedziałek, 30 grudnia 2019, 17:12

Kłamiesz kałboyu, 1992 rozbił sie pierwszy prototyp żadne zaklinania tego nie zmienią. Rozbiło sie 6 . Ostatni w czasie staru jak mu padł silnik. Prosz poczytać o tym chocny na tym portalu.

Davien
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 23:51

Kolejny:)) Pierwszy prototyp dzieciaku pojawił sie w 1997r, YF to nie prototym ale maszyny przedprototypowe ledwa za demonstratorem więc dawno tak się nie usmiałem z ichtamnietka:)

Navigator
niedziela, 29 grudnia 2019, 12:10

To noezla wiadomość dla wzl2i4 Daja resursy 1k godzin a samolot spada po 40 I zadnych konsekwencji

Covax
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 09:56

Raczej winy WZL 4 w tym nie było, jak byś doczytał to byś wiedział że silniki RD33 ma całkowity resurs 2k godzin, i remont co 350h. A te silniki miały sfałszowana dokumentację i przebieg większy niż było w papierach. I winnych należy szukać u "pośrednika" a nie zapomniałem że to przywatna zaprzyjaźniona firma

Wick
sobota, 28 grudnia 2019, 22:47

W 2007 roku rozleciał się w powietrzu F-15 i dopiero wtedy wzieli się do roboty. 200 sztuk spisano na złom a resztę wzmocniono.

Gnom
niedziela, 29 grudnia 2019, 15:06

A wiesz jak artystycznie odmaszerowała mu cała kabina. To dopiero poddaje w wątpliwość jakość obsług bieżących i przeglądów w US AF skoro dopuszczono do rozpadu kadłuba na pół.

Davien
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 00:34

Panie Gnom awaria dotkneła 27-mio letniego F-15C z powodu strukturalnych uszkodzeń dotyczacych podłuznic kadłuba i wywołanych zmeczeniem materiału.I jakos nigdy sie nei powtórzyła. Warto tez zapoznac sie panei Gnom jakie działania podjet araz po katastrofie zanim znowu wymyslisz kolejna teorie spiskowa.

kartka z historii
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 13:18

Nie powtórzyła się, bo tym starociom F-15C (najmłodszy został wyprodukowany w 1983) z uwagi na wyeksploatowanie kadłuba, zabroniono po wymienionej katastrofie manewrować z przeciążeniami przekraczającymi 6g.

Davien
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 23:53

Panie kartka, nic nie zabroniono wiec znowu kłamiesz jak twój idol Putin o II wojnie światowej:)

Davien
środa, 1 stycznia 2020, 13:43

Właśnie że zabroniono.

Davien
niedziela, 29 grudnia 2019, 14:36

Wick, a ile lat miał ten F-15, bo czas zycia Su-57 mierzony był dniami.

kartka z historii
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 13:20

Rok temu nowiutkiemu australijskiemu F-18G (sprawdzona konstrukcja!), z nalotem poniżej 200 godzin, w czasie ćwiczeń w USA przy starcie zapaliły się silniki i został utracony. Ponieważ minęło 6 miesięcy gwarancji (USA daje 6 miesięcy a nie 2 lata jak inni producenci), USA odmówiły pokrycia strat Australijczykom.

Davien
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 23:59

A to ciekawe bo nie ma F-18G, sa jedynie EA-18G Growler. Growlery kłamczuszku Australia dostała w latach 2015/2017, do wypadku doszło na poczatku 2018r a dopiero po 6 miesiacach Australijczycy zakoczyli sledztwo i dopiero staraja sie o kompensacje ceny maszyny wiec znowu nie wiesz biedaku co piszesz:)

Navigator
sobota, 28 grudnia 2019, 18:30

650x85,200 za 11 mld usd to 2.1 mln usd sztuka Fenomenalna sprawa To jest wlasnie mobilizacja technologoczna

aktualizator
sobota, 28 grudnia 2019, 17:42

Z opóźnieniem? Taką technika, taka technologia, taki przemysł i silniki z opóźnieniem. Oczekuję wyjaśnienia Daviena to nie może być prawda.

mick8791
niedziela, 29 grudnia 2019, 12:40

A co ma technika i technologia do spraw proceduralnych? Przecież jak byk jest napisane, że na stole leżą 3 modele silników do wyboru.

Davien
sobota, 28 grudnia 2019, 23:54

Aktualizator, a po co maja się spieszyc jak własnei im Rosjanei pokazali do czego prowadzi pospiech i własnie zbieraja resztki swojego jedynego Su-57:)

Fanklub Daviena
sobota, 28 grudnia 2019, 14:26

Ciekawostka: mimo gorących chęci nie udało się zastosować 4 2x mocniejszych silników zamiast 8, co dałoby 2x mniejsze zużycie paliwa niż nawet te nowe silniki i jeszcze większe oszczędności na serwisowaniu. A nie udało się dlatego, że okazało się, że ster kierunku w B-52 jest tak słaby, że z trudem sobie radzi z asymetrią ciągu przy utracie 1/8 ciągu i nie byłoby szans, by poradził sobie z utratą 1/4 ciągu. Myślano nad zwiększeniem jego skuteczności poprzez jego powiększenie... ale okazało się, że wtedy boczne siły działające na ogon przekraczają jego wytrzymałość i potrzebne byłoby jego wzmocnienie. A przy nowych silnikach, awionice i przeróbce kadłuba, to konkurencyjne było wyprodukowanie nowej maszyny...

dropik
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 08:16

To chyba oczywiste, że przejście z 8 na 4 byłoby trudniejsze i wymagałoby większej przebudowy. Powinieneś to chyba rozumieć ? :P

Yaro
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 00:13

Ciekawa fizyka... 4 2x mocniejsze silniki 2x mniejsze zużycie paliwa niż 8 słabszych (czyli sumaryczna moc w układzie pozostaje bez zmian)... A skąd się niby ta moc bierze skoro paliwa zużywa 2x mniej? Sprawność silników oczywiście jest coraz większa ale cuda to tylko w bajkach. Od razu widać, że obok politechniki to Ty co najwyżej przechodziłeś w drodze do sklepu...

antyYaro
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 19:50

Stąd zużywają mniej paliwa "inżynierze", że przy 1 silniku vs 2 silniki o połowę słabszych występuje dużo mniejszy przekrój czołowy 1 silnika vs 2 silniki o połowę słabsze, generując mniejsze opory. Podobnie jest z masą. Mniejsze w relacji do ciągu są przekroje, bo wytrzymałość rośnie z kwadratem przekroju, więc do 2x większego ciągu wystarczy tylko pierwiastek z 2 grubsze elementy konstrukcyjne a jak uwzględnić moment bezwładności to nawet jeszcze mniej itp. Mniejsze są inne opory, np. powierzchnia strumienia wylotowego, gdzie tworzą się zawirowania turbulentne i opory, rośnie liniowo z obwodem, a przekrój strumienia wylotowego z kwadratem (przy tej samej prędkości wypływu). Sprawność działania większych silników też jest większa. To różnica w zużyciu paliwa liniowców 2 silnikowych vs 4 silnikowe wykończyła produkcję Boeinga 747 i brak gotowego silnika zdolnego w ilości 2 szt. napędzać szerokokadłubowego liniowca zmuszają Rosję i Chiny do kupowania Boeingów i Airbusów (za wyj. 4 silników konstrukcja Ił-96 była udana i nowoczesna. Dlatego na jego bazie po uruchomieniu produkcji nowych silników Chiny z Rosją zamierzają budować własne dalekodystansowe szerokokadłubowce). Widziałeś jakiś 4 silnikowy liniowiec pasażerski zaprojektowany w ostatnich latach? Od razu widać, że obok politechniki to Ty co najwyżej przechodziłeś w drodze do sklepu...

Davien
wtorek, 31 grudnia 2019, 00:08

NO popatzr inzynierze od siedmiu bolesci, Rosja w Aerofłocie ma całe 2 Ił-96-300 a co do czterosilnikowych pasażerów to A-380/ B747-8 A konstrukcja Ił-96 była tak'nowoczesna i udana" że powstało ich całe 26 sztuk a Rosjanie sami z ncih zrezygnowali bo były gorsze od boeingów i Airbusów:)

Davien
środa, 1 stycznia 2020, 13:50

A czytałeś ichtamnietku, że produkcja A380 została zakończona, czy prowadzący jeszcze nie doniósł instrukcji do ziemianki w twojej Syberii? A co do Ił96, to chyba ci powyżej wytłumaczył, dlaczego wolą airbusy i boeingi.

wiosna
środa, 1 stycznia 2020, 18:15

No popatrz przebiśniegu.Boeing już leży i kwiczy. Stracił w 2019 r. ponad 30 mld USD ale to i dobrze bo w końcu europejski koncern zdominuje rynek samolotów pasażerskich.

rmarcin555
niedziela, 29 grudnia 2019, 09:09

Problemem przy wymianie 8 silników na cztery jest to, że po pierwsze trzeba by przebudować gondole, a po drugie 4 silniki musiałby mieć większą średnice. Skrzydła B52 idą nisko. Zwyczajnie nie ma miejsca.

Fanklub Daviena
niedziela, 29 grudnia 2019, 11:17

Weź się nie wymądrzaj. To co napisałem, jest z artykułów z fachowej prasy autorstwa inżynierów, którzy nad modernizacją B-52 pracowali i niejako tłumaczyli się przed krytyką dlaczego zostali przy 8 silnikach zamiast dać 4 2x mocniejsze. B-52 jest górnopłatem, więc wsadzenie silników prawie dowolnej średnicy to pikuś (w przeciwieństwie do dolnopłata 737) a gondole to też pikuś - wymiana ich z silnikami to standard. Nie byłoby najmniejszych problemów wsadzić 4 silniki większej średnicy a nawet 2 jeszcze większej (ale to wymagałoby wzmocnienia skrzydła, więc byłoby nieopłacalne) i nie zdecydowano się na to jedynie z powodu niskiej skuteczności steru kierunku i braku taniej możliwości skorektowania tego.

Davien
niedziela, 29 grudnia 2019, 14:37

Funku, napisałes jedynie swoje kłamstwa i zmyslenia jak zwykle, robiac z siebie przy okazji...

ale czad
niedziela, 29 grudnia 2019, 18:57

A może coś "merytorycznego" zamiast zwykłych żałosnych sloganów? Aha :merytorycznie" to trudne słowo-uproszczę: może coś "konkretnie na temat".

Davien
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 00:35

Czadzik, przeciez ty nawet nie wiesz co znaczy to słowo: merytorycznie:) A na temat było bo Funek zwyczajnie kłamie:)

ale czad
wtorek, 31 grudnia 2019, 12:01

Czyli jak zwykle. Puste slogany a potem "ucieczka" tak jak mocodawcy uciekali z Wietnamu.

MAZU
sobota, 28 grudnia 2019, 19:14

Silniki w B-52 są sparowane. Czyli de facto, dwa w jednej gondoli. Statystycznie, przy 70% pożarów jednego silnika, padał też ten drugi (ale chwilę później). Wiem, że B-52 to "stary dziad", ale jeszcze polata. Alleluja. M

Davien
sobota, 28 grudnia 2019, 18:54

Miało byc w stosunku do obecnej wymiany silników.

Davien
sobota, 28 grudnia 2019, 18:54

Funku, B-52 potrafiły wrócic z połowa niedziałajacych silników wiec daruj sobie załosne bajki A wymiana na 4 RB211 sie zwyczajnie nie opłacała finansowo w stosunku do obecnych silników

Fanklub Daviena
niedziela, 29 grudnia 2019, 11:04

"znafco" Davienku - co innego jest lecieć z przechyłem a co innego startować z asymetrią ciągu, gdzie do dyspozycji jest tylko ster kierunku. I może podasz nam ile tych B-52 się robiło przy lądowaniu? Nie mówiąc o tym, ze co innego jak padnie wewnętrzny silnik, a co innego jak zewnętrzny a przy obliczeniach trzeba brać najgorszy wariant.

mick8791
niedziela, 29 grudnia 2019, 23:13

A od kiedy to samolot startuje z uszkodzonym silnikiem? Taki samolot jest wycofywany na serwis. Weź się człowieku nie ośmieszaj, bo widać, że na siłę szukasz jakichkolwiek argumentów...

Fanklub Daviena
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 08:50

"A od kiedy to samolot startuje z uszkodzonym silnikiem?" - kolejny "znafca" lotnictwa jak Davien się znalazł. Otóż ZAWSZE gdy nastąpiło uszkodzenie silnika przy starcie i została przekroczona prędkość V1 (prędkość po przekroczeniu której nie można przerwać startu, bo zatrzymanie przed końcem pasa jest niemożliwe). W piątek w Kazachstanie tak Fokker 100 startował, "znafco".

poniedziałek, 30 grudnia 2019, 17:26

Fokker to był oblodzony po prostu, reszta to i owszem fakt.

Davien
niedziela, 29 grudnia 2019, 14:39

Funku, jak nawala silnik przy starcie to normalna ałoga przerywa lot, ale jak widac w twojej Rosji prikaz to leca, a potem mamy puzzle pod nazwa Su-57 albo ognisko z Tu-22M3:)

ale odlot
niedziela, 29 grudnia 2019, 19:06

No to obnażmy kłamstwa Daviena: "jak nawala silnik przy starcie to normalna ałoga przerywa lot"- pierwsze Su-57 rozbił się ponad 100 km od lotniska z którego startował a więc nie miało to nic wspólnego ze startem. Drugie: "ognisko z Tu-22M3": ten bombowiec wylądował "na łące" i się nie spalił. Nawet "kłamać trzeba umieć" bo w dobie Internetu prawie wszystko można sprawdzić w kilka minut.

Fanklub Daviena
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 08:54

Nie mówiąc o tym, że nasz "znafca" Davien nie wie, że po przekroczeniu prędkości V1 (prędkości po przekroczeniu której nie da się zatrzymać przed końcem pasa) nawet gdy nawali silnik, to pilot ma obowiązek startować. Pomijając już nawet takie wypadki, że w "warunkach bojowych" jak lotnisko jest ostrzeliwane, lub np. trzeba uciec przed huraganem, to się startuje nawet z jednym niesprawnym silnikiem.

Davien
wtorek, 31 grudnia 2019, 00:13

Funku dla B-52 utrata jednego silnika nei jest zadnym zagrozeniem bo jakbys nei wiedział zawsze mozna zwiekszyc ciag silników . A juz bajki o ostzreliwaniu bazy B-52.... Natomiast przy V1 to nei ejst to stała predkośc ale zmienna zaleznie od sytuacji

Davien
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 00:38

Po pierwsze czadziku pierwszy Su 57 rozbił sie 24 grudnia 2019r z powodu całkowitej jak podaja awarii FBW czyli jak widac nawet nie powinien wystartowac. Tu-22M3 rozbił się podczas lądowania i całkowicie spalił wiec znowu kłamiesz:)

ale odlot
wtorek, 31 grudnia 2019, 12:06

Czyli po raz kolejny "niechęć do wiedzy" zwycięża a przecież nawet ktoś tak "zapracowany" powinien aby napisać coś z sensem mieć czas na obejrzenie zdjęć w/w Tupolewa po lądowaniu na łące.

Davien
czwartek, 2 stycznia 2020, 01:47

Dziecko, w ostatniej kraksie Tupolew całkowicie spłonał wiec daruj sobie załosne zmyslanie.

ale odlot
sobota, 4 stycznia 2020, 11:31

Czy tak trudno obejrzeć zdjęcia? Przecież na montańskich preriach też jest dostęp do sieci.

Danisz
sobota, 28 grudnia 2019, 18:05

że też Amerykanie nie wpadli na pomysł by wrócić do napędu śmigłowego albo działek do samoobrony - przecież ty i twoi koledzy wciąż przekonujecie, że prymitywniejsza kopia B-52 czyli Tu-95 to cud techniki i przyszłość awiacji

Fanklub Daviena
niedziela, 29 grudnia 2019, 11:19

B-52 to kopia pierwszego bombowca strategicznego - rosyjskiego Ilji Muromca, którego technologię Zachód dostał, kupując od Rosji licencję na jego produkcję! :)

mick8791
niedziela, 29 grudnia 2019, 23:50

Naprawdę twierdzisz, że B-52 jest kopią drewnianego dwupłatowca z 1913 r.? Poza tym Ilja Muromiec był bombowcem ciężkim, a nie strategicznym, bo takie pojawiły się dopiero po II WŚ...

uświadamiacz
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 12:18

Nie rozumiesz ironii? To współczuję bystrości! To była ironia dotycząca tez Daviena, że Tu-95 to sowiecka poprawiona kopia B-29. A Su-57 wg Daviena to kopia F-22. A J-20 i J-31 to wg Daviena kopie F-35. Że tylko fanboje USA dostrzegają podobieństwo, to już ich problem.

Davien
wtorek, 31 grudnia 2019, 00:15

Dziecko, a gdzie twierdziłem ze Tu-95 to kopia B-29?? Nawet kłamać nie potrafisz ale czego sie spodziewać po zaawansowanym stadium rusofilii. No ale że mylisz J-20 czyli maszyne powstała na bazie MiG-a 1.44 z F-35 to...

szalejesz
niedziela, 29 grudnia 2019, 16:12

Tym zachodem były Indie....

Szalejesz
niedziela, 29 grudnia 2019, 16:11

Tyle że ten zachód to Indie.... Średnio zachodni kraj choć.nic do nich nie mam A Rosja wynalazła ten projekt w szufladzie w biurze Boeinga i tak powstał Tu 95. Nie potrafili skopiować silnika amerykańskiego dlatego zamontowali niemiecki zbudowany przez F Brandnera. Turbosmigłowy. Co ciekawsze sam Muromiec był Anglikiem:D

detektor bredni
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 12:28

"Co ciekawsze sam Muromiec był Anglikiem:D" - tą głupotą to zawstydziłeś nawet samego Daviena! "Sam Davien" nie wpadłby na pomysł, by Ilię Muromca, bohatera rosyjskich średniowiecznych baśni ludowych, nazywać Anglikiem. Na jego cześć Igor Sikorski nazwał swój bombowiec. I jeszcze jedno: czasach gdy Ilia Muromiec rzekomo żył, nie było jeszcze narodu angielskiego ani Anglii jako państwa, ani nawet języka angielskiego, więc tym większą głupotę wypisałeś.

Davien
wtorek, 31 grudnia 2019, 00:19

Oj panei bredzący Anglia w czasach kiedy podobno zył Muromiec juz dawno istniała bo rozumiem ze jak walczył z Batu-Chanem czy pomagał cesarzowi Konstantynowi to wiesz w jakich to było latach?

Szalejesz
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 13:25

Kogo chcesz oszukać. Sam siebie. Żyj dalej we własnym świecie.

ale odlot
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 17:03

Poza "tym wszystko dobrze???

Fanklub Daviena
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 08:56

Licencję na Ilję Muromca kupiła Wielka Brytania i Francja a Niemcy usiłowały skopiować ze szczątków zestrzelonego wraku (walczył z 4 Albatrosami - 3 zdołał zestrzelić). :)

Davien
wtorek, 31 grudnia 2019, 00:23

A to ciekawe kiedy i po co jak mieli swoje , lepsze maszyny po wojnie Może jakiś dowód przedstawisz, bo i Francja i WB i Niemcy miały własne cięzkie bombowce zupełnie rózne od Muromca.

Davien
niedziela, 29 grudnia 2019, 14:40

No padłem ze śmiechu:)) Funku to akurat wasze bombowce to zrzynki z amerykańskich B-17 czy B-29( tego nawet skopiowaliscie z dziurami po nitach)

Odlot nad odloty!!!
niedziela, 29 grudnia 2019, 00:39

Tia, Tu-95 to kopia B-52... Toz to lepszy odlot niz AIM-120 na F-4 Luftwafee w 1972 roku.

Danisz
niedziela, 29 grudnia 2019, 12:55

Oficjalnie Tu-95 to rozwinięcie Tu-85, ale nawet taki laik jak ty zauważy na pierwszy rzut oka, że obie maszyny nie mają ze sobą de facto nic wspólnego. Tu-85 to powiększona wersja Tu-4 czyli maszyny zbudowanej w oparciu o wykradzione plany B-29; Tu-95 jest zupełnie inaczej zbudowany bo to wykradziona kopia projektu 464-35 czyli bardzo wczesnej i niezbyt udanej fazy późniejszego bombowca B-52 - miał on mieć identyczne jak w Tupolewie skośne skrzydła i stateczniki oraz układ silników turbośmigłowych o dwóch przeciwbieżnych śmigłach każdy podwieszonych pod skrzydłami na czterech węzłach. Podczas gdy Ruscy zbudowali 464-35 Amerykanie znacząco dopracowali ten projekt, stąd B-52 ma większy zasięg, pułap, udźwig i generalnie jest pod każdym względem lepszy od ruskiego odpowiednika. I to tyle na temat twojej ignorancji maskowanej obrażaniem innych

kartka z historii
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 13:16

Przestań bredzić głupoty. I B-52 i Tu-95 to projekty niezależne, zerżnięte z PLANÓW NIEMIECKICH. Główny konstruktor Boeinga i B-52, George S. Schraier, był co prawda urodzony w USA, ale był synem niemieckiego inżyniera Otto Schraiera, który zamiast uczyć syna jak amerykańscy ojcowie gry w baseball, kazał uczyć mu się chemii i inżynierii lotniczej. Natychmiast po zakończeniu wojny został przez USA, z powodu wykształcenia i natywnej znajomości niemieckiego, wysłany do zagrabienia takiej ilości niemieckich technologii lotniczych jaką tylko zdoła. W Niemczech zapoznał się z wynikami badań skrzydła skośnego w tajnym niemieckim ośrodku badawczym w Braunschweigu i natychmiast, w tym samym dniu wysłał telegram do Boeinga nakazują przerobienie projektu bombowca natychmiast na skrzydło skośne. Tak powstał B-47. Nie, USA w tym czasie też nie miało odpowiednich silników dających dostateczny zasięg. Dlatego powstawały konstrukcje jak B-36 (dużo gorsze od Tu-95. B-36 miał silniki tłokowe a Tu-95 ma turbiny), które jako jedyne z terytorium USA mogły atakować Sowiety. Sowieci nie mieli baz zagranicznych jak USA, więc ich maszyny musiały z terytorium Sowietów sięgnąć USA. Poniżej wersji H B-52 też nie miał zasięgu, ale USA bardziej zależało na prędkości, bo mogli stacjonować w bazach zagranicznych. Dopiero dwuprzeływowe silniki z wersji H zapewniły odpowiedni zasięg i wszystkie wcześniejsze wersje USA zezłomowały. Dlatego też pierwszym prawdziwym pasażerskim samolotem międzykontynentalnym był bazujący na Tu-95 Tu-114, bo Boeingi 707 nie były w stanie latać między USA i Europą, dokąd nie dostały tych samych silników co B-52H.

Davien
wtorek, 31 grudnia 2019, 00:51

Prace nad B-52 panei kartka rozpoczeto juz w 1945r po ogłoszeniu konkursu pzrez AMC Prace nad B-36 panie kartki rozpoczetow 1941r wiec co sie dziwisz ze miał silnki tłokowe. Tak samo miały je wasze kopie B-29 czyli Tu-4 i Tu-85 a ito B-36 miał porównywalny zasieg bojowy, znacznie lepsze uzbrojenie obronne i udżwig bomb od Tu-95. Boeing 707 panei kartki miał silniki JT-3C i na nich spokojnie osiagał zasieg miedzykontynentalny, potem dostał JT-3D, na JT-3C DC-8 miał prawie 7000km zasiegu wiec daruj sobie kolejne bajeczki. Tu-114 miał sporo wiekszy zasięg ale nei by pierwszym miedzykontynentalnym pasażerem, choc był naprawde bardzo udanym samolotem.

anda
niedziela, 29 grudnia 2019, 21:13

Danisz nikt planów nie wykradł , B-29 został rozebrany na części i skopiowany, Tu 80 i Tu85 to powiększone wersje Tu-4, natomiast Tu-95 nie miał nic wspólnego z projektem 464-35 bo to był tylko ogólny schemat bez konkretnych rozwiązań. Natomiast amerykanie postawili na silniki odrzutowe, Rosjanie natomiast na turbośmigłowe. I jak widać jedna i druga konstrukcja pewno 100 dociągnie. Obydwie są podatne na modernizacje.

Davien
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 00:45

Dokładnei to Tu-95 powstawał prawie równoczesnie z Tu-85 którego produkcje po powstaniu dwóch prototypów zarzucono własnei na korzyśc Bear-a Poczatkowo i Tu-95 i B-52 miały miec silniki turbosmigłowe ale do B-52 opracowano odrzutowe dajace odpowiedni zasięg,a Rosjanie zwyczajnie wtedy takich nie mieli.

antyDavien
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 19:25

Amerykanie też nie mieli odpowiednich silników, bajarzu! Wybrali szybkość zamiast zasięgu, bo mieli bazy w pobliżu Sowietów. Dopiero po stworzeniu silników dwuprzepływowych, zastosowanych dopiero w wersji H B-52 a było to dopiero w 1961, pozwalało B-52 na sięgnięcie Sowietów ze startu z USA! Sowieci też mieli odrzutowe bombowce strategiczne jak M-4 Miaszczew, ale ponieważ nie mieli baz w pobliżu USA, to ważniejsze dla nich były Tu-95, choć M-4 też używali do 1994.

Davien
wtorek, 31 grudnia 2019, 00:32

Anty i znowu kłameisz jak najety:) M-4 mógł od biedy doleciec do USA ale nie wrócić wiec pierwsza wpadka. A co do zaięgu to spokojnie B-52 latały z Guam do Hanoi i z powrotem a to ok 5000km w jedna strone.

aby
sobota, 28 grudnia 2019, 17:43

Uwielbiam pana Fizykę niby podpiera się Pan danymi, ale jak w tym przykładzie asymetrycznie do rzeczywistości. zapewniam Pana iż ten problem występuje w kazdym samolocie o podobnej masie (i konstrukcji), natomiast jest rozwiązanie tego i zwie się dźwignią przepustnicy (Manetką). a 4-roma lepiej się operuje niż 8 ;P. Co do samolotów i to bojowych zapewniam iż problem leży bardziej po stronie wymagań i certyfikowania tego niż w/w przyczyn.

Fanklub Daviena
niedziela, 29 grudnia 2019, 11:40

"Znafco" - ośmieszasz się jak Davien. Znajdź pilota, który przy starcie z maksymalnym ładunkiem i awarii silnika chciał kontrować asymetrię ciągu poprzez zmniejszenie ciągu silników po przeciwnej stronie! Tym bardziej w B-52, gdzie ciąg przy starcie ciąg był kiepski (silniki jednoprzepływowe, od wersji H dwuprzepływowe, ale o małym stopniu dwuprzepływowości), wymagania co do długości pasów ogromne a własności pilotażowe legendarnie trudne, szczególnie przy bocznym wietrze (właśnie m.in. ze względu na mało skuteczny ster kierunku) oraz małą precyzję pilotażu z uwagi na wyginanie się skrzydeł (dlatego dano przerywacze zamiast klasycznych lotek) i kadłuba, co dawało mało przewidywalne reakcje na stery. To co napisałem to nie mój wymysł, tylko "tłumaczenie się" się w fachowej prasie autorów modernizacji B-52 przed krytykami, dlaczego nie zastosowali optymalniejszych 4 silników. A oni chyba lepiej się znają niż Pan?

mick8791
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 00:03

Nie, nie znam takiego pilota, bo żaden normalny pilot przy awarii silnika nie będzie kontynuował startu! No chyba, że jakiś ruski...

współczujący
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 12:21

Ale się błaźnisz. Dowiedz się co to jest prędkość V1 przy starcie i dlaczego drugi pilot zawsze melduje kapitanowi jej przekroczenie. Może nie będziesz wypisywał swoich bzdur.

gi joe
sobota, 28 grudnia 2019, 13:32

Używanie B-52 w 2020 roku to tak jakby Polska wpadła na pomysł przywrócenia do służby T-55AM albo Żuka

Sjsjsj
sobota, 28 grudnia 2019, 21:55

Tyle że akurat Polska nie modernizowała tych czołgów, a obecnie używane B-52 niewiele mają wspólnego z seriami z lat 60tych.

Danisz
sobota, 28 grudnia 2019, 18:00

przypominam że WP używa Kobbenów, Mi-2, UAZów, Starów i wiele innych rodzajów sprzętu równie leciwego co B-52 -różnica jest taka, że oni obok starego konia roboczego mają również B-1B, B-2 i pracują nad B-21 czyli kolejnym skokiem generacyjnym.

Ukulele
sobota, 28 grudnia 2019, 17:53

Na Chiny za słaby. Na resztę świata wystarczy.

Davien
sobota, 28 grudnia 2019, 23:56

Ukulele, jakos nie przypominam sobie by Chiny miały OPL ozasięgu 2000km? B-52 to nosiciel rakiet strategicznych wiec i na Chiny spokojnie wystarczy.

Gnom
niedziela, 29 grudnia 2019, 15:15

To po co samoloty skoro można wystrzelić rakiety z pociągu, okrętu czy silosa. Zastanów się co piszesz istoto liniowa. Wybierasz zawsze tylko jedno z zastosowań wygodnych dla uzasadnienia twojej teorii.

mick8791
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 00:16

A Tobie o co chodzi? Bo logiki ani sensu tej wypowiedzi nie sposób do czegokolwiek przypiąć...

Gnom
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 16:56

Tylko dopasowanie do stylu rozmówcy. Zwróć uwagę o co mu chodzi. B-52 ma odpalać rakiety na 2000 km od granicy Chin (czy raczej jego OP) zatem równie dobrze można to zrealizować innymi środkami. On nawet nie wie po co stworzono takie pociski. Nie zna pojęcia głębokości uderzenia itp.

Davien
wtorek, 31 grudnia 2019, 00:53

Panie Gnom nie dośc ze nie wie pan zupełnie o czym pisze to jeszcze zwyczajnie kłamie. B-52 przenosza pociski ALCM/CALCM czyli pociski strategiczne i jak pan to sobie wyobraża przy uzyciu innych srodków?? Bo naprawde panei Gnom kłamie pan na potegę.

Veritas
sobota, 28 grudnia 2019, 12:53

W dniu 04.01.2017 roku należący do US Air Force bombowiec strategiczny B-52H Stratofortress z bazy Minot w stanie Dakota Północna podczas lotu treningowego zgubił (sic!) jeden z ośmiu silników. Wypadek ten potwierdził konieczność wymiany silników bombowców B-52, które są eksploatowane przez USAF od 1955 roku. Obecnie amerykańskie siły powietrzne dysponują 76 samolotami tego typu. Napędzają je silniki dwuprzepływowe Pratt & Whitney TF33-P-3/103. Według obowiązujących planów, to bombowce strategiczne B-52 mają pozostać w uzbrojeniu USAF co najmniej do 2040 roku...

Davien
sobota, 28 grudnia 2019, 23:57

Veritas, rosyjskie Tu-95 tez pozostaja w słuzbie a nie przechodza jak B-52 ciagłych modernizacji wiec lepie zajmij sie ich losem:)

Veritas
niedziela, 29 grudnia 2019, 15:59

Davien, ile raz już miałeś zwracaną uwagę, żebyś nie kompromitował się swoją niewiedzą odnośnie rosyjskiej techniki wojskowej? Zapewne nie wiesz o tym, że zakłady lotnicze TANTK im. Beriewa w Taganrogu przeprowadziły modernizację samolotów bombowych Tu-95MSM. Zakres przeprowadzonych prac obejmował m.in. wyposażenie bombowców w nowe silniki NK-12MPM. W ramach rzeczonej modernizacji dokonano również wymiany awioniki i wprowadzone nowe rodzaje uzbrojenia...

mick8791
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 00:50

Sam się kompromitujesz! Żaden Tu-95 nie został zmodernizowany! Tupolew wprawdzie w 2018 r. podpisał kontrakt na modernizację JEDNEGO samolotu z terminem oblotu na koniec 2019 r. ale rok się właśnie kończy i o próbach w locie ani widu ani słychu... No ale może kiedyś poleci (może z lepszym skutkiem nić Su-57 :-D ). Dopiero po próbach państwowych ma nastąpić decyzja czy i ile Tu-95 będzie podlegać modernizacji. Póki co wszystkie wyposażone są w bebechy z lat 60' i 70'. I nie dostaną żadnych nowych silników - to będzie raptem modernizacja zamontowanych w tych samolotach NK-12...

Łowca trolli
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 15:01

Znasz mądre polskie przysłowie: "Uderz w stół, a nożyce się odezwą"? Pytanie z oczywistych względów ma charakter retoryczny... Jeżeli tylko dyskusja schodzi na temat Rosji, to od razu zaczyna się skoncentrowany atak tzw. grupy wzajemnej adoracji w propagandowej akcji. Zamiast argumentów merytorycznych wklejają wyświechtane propagandowe slogany i używają zgranych chwytów socjotechnicznych. Nawet nie zdają sobie sprawy z tego, jak bardzo kompromitują się w oczach polskich komentatorów...

Davien
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 00:49

Veritas, modernizacje Tu-95 to głównie wymiana uzbrojenia , natomiast modernizacja Tu-95 do wersji MSM jeszcze nawet się nei zaczeła. Tupolem dopiero nad nia pracuje a pierwszy zmodernizowany Tu-95MSM miał poleciec w końcu 2019r> Jak widac nie poleciał. Czyli znowu ma pan zerową wiedze:)

Veritas
wtorek, 31 grudnia 2019, 19:32

Davien, jak zwykle w sposób nieudolny próbujesz swoich żałosnych zagrywek socjotechnicznych. Modernizacja bombowców Tu-95 jest prowadzona od 2015 roku i polega nie tylko na wymianie uzbrojenia, ale również awioniki. Na początku planowano jej realizację w tempie 3 egzemplarzy rocznie. Zakres prac został zwiększony m.in. o wymianę silników, zgodnie z założeniami wydanymi przez Ministerstwo Obrony FR. W dniu 17 listopada 2016 r. zmodernizowane bombowce strategiczne Tu-95MS wykonały swoje pierwsze zadanie bojowe, wystrzeliwując pociski manewrujące Kh-101 na pozycje islamskich rebeliantów w Syrii...

Davien
czwartek, 2 stycznia 2020, 01:52

Veritas, ani jeden Tu-95 nie został zmodernizowany do Tu-95MSM a modernizacja miała sie zacząć juz w 2009r ale jak zwykle do tej pory nic nie wyszło. W 2015r został pzrekazany Tu-95MS Dubna ze zmodernizowanym uzbrojeniem wyposazony w system Gefest SVP-24 i dodany odbiornik GLONASS. Zadnej modernizacji awioniki nie było wiec dalej kłamiesz jak najety.

Gnom
niedziela, 29 grudnia 2019, 15:16

Doczytaj o Tu-95 i Tu-142.

Davien
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 00:50

Gnom, Tu-142 to wersja ZOP bombowca Tu-95 wiec jak widac znowu cos ci nie wyszło:)

Autor
sobota, 28 grudnia 2019, 11:33

Gdzie komentarze że B-52 są starymi trupami i trzeba kupić nowe, gdzie komentarze że będą spadały jak kaczki w razie wojny, gdzie komentarze współczucia dla pilotów tych trumien. Nikt nie krzyczy że ta modyfikacja nie ma sensu? Że USAF nie wie co robi? Toż to kroplówką dla ich przemysłu przecież jest!

rmarcin555
sobota, 28 grudnia 2019, 19:04

@Autor. A kto bogatemu zabroni? Amerykanie mogą sobie na takie fanaberie pozwolić. B52 jest też jedną z bardziej udanych konstrukcji, więc cały czas wymyślają mu nowe zastosowania. Nie ma zupełnie porównania do naszych warunków.

Pirat
sobota, 28 grudnia 2019, 16:02

My zawsze nigdy nie jesteśmy zadowoleni z tego co mamy. Krytykujemy aby krytykować, nic więcej.

Strażnik Teksasu
sobota, 28 grudnia 2019, 13:37

Po co stwierdziać fakty...

FR technologiczne imperium
sobota, 28 grudnia 2019, 11:22

Lepiej przedłożyć wprowadzanie niż potem zbierać szczątki maszyn z pola , czego dobitnym przykładem jest ostatnie twarde lądowanie su 57 , którego można było by uniknąć gdyby nie parcie na terminy .

Strażnik Teksasu
sobota, 28 grudnia 2019, 13:39

Czekam kiedy wreszczie rozbije się Polski prototyp myśliwca nawet gen.3

FR technologiczne imperium
sobota, 28 grudnia 2019, 23:45

Ile Krajów z niespełna 40 mln populację buduje własne samoloty myśliwskie z prawdziwego zdarzenia ? Właściwie tylko Szwecja więc argument nietrafiony . Równie dobrze można narzekać że Słowacja nie ma marynarki wojennej .

mick8791
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 00:58

W sumie to nawet Szwecja nie do końca, bo Grippen to w dużej mierze składak z zagranicznych komponentów... ;-)

poniedziałek, 30 grudnia 2019, 17:13

To nawet amerykanie nie buduja według takiego podejścia.

Strażnik Teksasu
niedziela, 29 grudnia 2019, 20:21

Więc jeżeli sami nie potrafimy zbudować nawet latawca to nie krytykujmy innych!!! Np.czechy Szwajcarzy a i Słowenia zaczyna o tym myśleć.

Tuchom
sobota, 28 grudnia 2019, 22:00

Robisz nóż czy go kupujesz ? Polska nie ma i nie będzie miała takiego sprzętu. I kropka bo my mamy inne potrzeby niż kolejne mld. wkładać w rozwój 3-6gen. myśliwców.

Strażnik Teksasu
niedziela, 29 grudnia 2019, 20:21

Bo musimy te mld.wydawać w USA. !

eee
sobota, 28 grudnia 2019, 18:28

Polska nie grozi całemu światu i nie stara się pokazać jaką jest potęgą w dziedzinie sprzetu wojskowego. W przeciwieństwie do Rosji gdzie górnolotne zapowiedzi nie zakryją dziurawych portek i bylejakości.

Strażnik Teksasu
niedziela, 29 grudnia 2019, 20:22

Proszę o cytaty kiedy to wysokiej rangi polityk Rosji groził Polsce???

Davien
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 00:51

Żyrinowski, wystarczy?? Mozna dodac Szojgu, Gierasimowa i jeszce kilku:)

sdf
niedziela, 29 grudnia 2019, 08:13

O to, to! Tak zawsze mówi Davien, że Polska nie ma zapędów imperialnych.

AZIA
sobota, 28 grudnia 2019, 18:18

O dziwo bez wsparcia finansowego rządu chłopaki składają Grot2

Strażnik Teksasu
niedziela, 29 grudnia 2019, 20:24

Tak tak tylko kto to widział i kiedy poleci nie mówiąc o produkcji!!! Polska ma rzeczywiście dobrych modelarzy...

Hubert
niedziela, 29 grudnia 2019, 10:51

Grot2 będzie tak dobry jak te nowe irańskie myśliwce. Amerykanie nie są ich w stanie wykryć na radarze.

Tweets Defence24