Reklama

Nowe pociski dla polskich Leopardów

13 lipca 2017, 13:05
Fot. Rheinmetall
Fot. J.Sabak
Fot. R. Surdacki/Defence24.pl

Wojsko Polskie zamierza pozyskać nowej generacji amunicję przeciwpancerną do czołgów Leopard 2. Prawdopodobnie plany zakupu związane są z modernizacją czołgów do standardu Leopard 2PL.

Inspektorat Uzbrojenia poinformował o zamiarze przeprowadzenia dialogu technicznego w celu pozyskania informacji niezbędnych dla przygotowania opisu przedmiotu zamówienia dla 120x570 mm naboi podkalibrowych, stabilizowanych brzechwowo, z odrzucanym sabotem, wraz z pociskami ćwiczebnymi, szkolnymi i treningowymi. W praktyce chodzi o amunicję przeznaczoną dla czołgów Leopard 2, gdyż to właśnie takie pojazdy używają w Wojsku Polskim pocisków tego kalibru.

Dialog techniczny ma obejmować w szczególności ocenę możliwości spełnienia przez oferowany sprzęt wojskowy określonych wymagań, sprecyzowanie uwarunkowań dotyczących systemu zabezpieczenia logistycznego, bezpieczeństwa dostaw oraz szkolenia, oszacowanie kosztów pozyskania, eksploatacji i wycofania amunicji oraz „wstępne oszacowanie potrzeb czasowych” związanych z planowanym zakupem tego sprzętu.

Zgłoszenia do dialogu technicznego będą przyjmowane do 11 sierpnia 2017 roku, a sama procedura ma mieć miejsce w dniach od 5 października 2017 do 28 lutego 2018 roku. Inspektorat Uzbrojenia zastrzega, że może ona ulec wydłużeniu jeżeli cele określone w przedmiocie dialogu nie zostaną osiągnięte.

Leopard 2PL
Fot. R. Surdacki/Defence24.pl.

Prawdopodobnie prowadzona procedura jest związana z modernizacją czołgów Leopard 2A4 do standardu 2PL. Wraz z pierwszą partią wozów tego typu Wojsko Polskie otrzymało bowiem partię amunicji starszej generacji DM-33A1. Następnie, w listopadzie 2014 roku zakłady Mesko otrzymały kontrakt na dostawę 13 tys. pocisków podkalibrowych (APFSDS-T), przeznaczonych zarówno dla czołgów Leopard 2A4, jak i 2A5. Dostarczane są też pociski odłamkowo-burzące.

Czytaj więcej: Czołgowe manewry MON. Cel: Szybkie wzmocnienie wojsk pancernych [4 PUNKTY] 

Modernizacja czołgów Leopard 2A4 do standardu 2PL ma być związana z dostosowaniem ich do użycia amunicji przeciwpancernej o wyższych parametrach. Do użycia nowszych typów amunicji podkalibrowej przystosowane są też czołgi Leopard 2A5.

Podczas posiedzenia Sejmowej Podkomisji Stałej ds. Polskiego Przemysłu Obronnego oraz Modernizacji Technicznej Sił Zbrojnych RP w listopadzie 2016 roku poinformowano, że wysiłki w celu wprowadzenia na uzbrojenie nowej amunicji przeciwpancernej do Leopardów realizowane są dwutorowo. Mowa była bowiem zarówno o pracach krajowego przemysłu (w tym Mesko), jak i negocjacjach z firmą Rheinmetall w celu uzyskania możliwości licencyjnej produkcji amunicji.

Czytaj więcej: Amunicyjno-artyleryjska karuzela w Sejmie. Prace nad pociskami dla Raka, Kraba, Leopardów…

DM-63
Fot. Rheinmetall

Niemiecki koncern jest bowiem jednym z najpopularniejszych producentów amunicji czołgowej 120 mm. Obecnie najnowszy typ pocisku podkalibrowego to DM-63A1, ale już prowadzone są prace nad kolejną generacją. Wiadomo też, że Rheinmetall podejmował współpracę z przemysłem amerykańskim, m.in. w zakresie opracowania pocisków KEW-A1 i KEW-A2 przeznaczonych na rynki eksportowe. Armia amerykańska używa bowiem naboi serii M829A3/A4, z rdzeniem uranowym (na ogół nie przeznaczonych dla użytkowników zagranicznych), jej głównym producentem jest Orbital ATK, z kolei pociski rodziny KEW znajdują się w ofercie General Dynamics Ordnance and Tactical Systems.

Amunicję przeciwpancerną (kinetyczną, podkalibrową) kalibru 120 mm oferuje jednak również między innymi koncern Nexter. Prowadzony dialog techniczny ma zapewne na celu umożliwienie zbadania wszystkich opcji, aby móc ukształtować proces nabycia amunicji 120 mm w optymalny sposób.

Nowe pociski podkalibrowe APFSDS-T będą istotnym czynnikiem, wpływającym na możliwości bojowe polskich Leopardów. Potencjalny przeciwnik wprowadza bowiem na wyposażenie coraz lepiej chronione ciężkie wozy bojowe, przykładem są modernizowane T-72B3M z pancerzem reaktywnym typu Relikt.

Oprócz amunicji do Leopardów wojsko zamierza też zakupić nowe pociski do czołgów T-72M1/PT-91. Na razie nie są znane jej parametry, ale z uwagi na ograniczenia samych czołgów (np. ich automatów ładowania) może się okazać, że będą niższe od najnowocześniejszej amunicji 120 mm (zwłaszcza jeżeli w czołgach nie będą wprowadzane zmiany konstrukcyjne).

Jednakże, obecnie większość zapasów amunicji do T-72M1/PT-91 to pociski konstrukcji sowieckiej starszego typu, odbiegające znacznie parametrami nawet od amunicji z drugiej połowy lat 80. XX wieku (jak np. pociski DM-33A1 pozyskane z pierwszą partią Leopardów). W zasadzie nie są one zdolne do przebijania przednich pancerzy czołgów klasy rosyjskich T-72B, nawet bez ciężkich osłon reaktywnych. Dlatego w wypadku obydwu typów czołgów używanych przez Siły Zbrojne RP wprowadzenie nowej amunicji podniesie ich możliwości bojowe. 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 42
Reklama
john
czwartek, 13 lipca 2017, 13:47

Wszystko pięknie ładnie tylko, że Niemcy nie chcą nam sprzedać technologii. Podpytajcie w Korei i Japonii co by się dało uzyskać z technologi u nich bo nie sądzę, że ich pociski są na czarny proch jak nasze przestarzałe. Zresztą dużo łatwiej się z nimi dogadać i nie musielibyśmy robić łaski Reńcom.

gru
czwartek, 13 lipca 2017, 17:15

To czy Niemcy chca czy nie chca sprzedac technologii nie ma znaczenia. Mesko nie bedzie nigdy w stanie wyprodukowac samo dobrego pocisku. Oni sa w stanie jedynie zlozyc do kupy z komponentow kupionych za granica. Inna sprawa ze nasze A4 i A5 powinny dostac armaty L55 zeby uzywac najnowszych pociskow, a tego moderka nie przewiduje. Apropo tej modernizacji, to nic z niej nie bedzie poniewaz dorwal sie do niej Bumar.

Marek
czwartek, 13 lipca 2017, 15:57

W którym śnie proch czarny w rodzimych pociskach artyleryjskich widzisz?

Eron
czwartek, 13 lipca 2017, 15:53

Można jeszcze z Izraelem porozmawiać w tej kwestii.

Marcin Kleinowski
czwartek, 13 lipca 2017, 15:24

Nie dziwie się im. Pracowali nad swoją przewagą technologiczną w tym względzie dziesiątki lat. Żeby chociaż dali technologię prochów i samospalających się łusek.

Azza
czwartek, 13 lipca 2017, 19:57

Modernizacja powinna przedewszystkim obejmować modernizację działa i przystosowanie go do amunicji modernizacyjnej. Obecnie 2PL to tylko taka lepianka po kosztach.

tomuciwitt
piątek, 14 lipca 2017, 11:30

Modernizacja 2PL polega między innymi na dostosowaniu czołgu do użycia programowalnej amunicji odłamkowo-burzącej DM-11 i przeciwpancernej DM-63

Analityk
piątek, 14 lipca 2017, 10:25

Wymyślanie pocisków które mogą przebijać pancerz T-72T czy T-91 to ślepy zaułek. Należy skoncentrować się na innych środkach przeciwpancernych a nie czołgach. Takie myślenie , że powtórzy się bitwa na Łuku Kurskim czy Ardeny można włożyć między bajki. To nie czołgi wygrały w Pustynnej Burzy i nie zdecydowały o sile Państwa Islamskiego z którym od lat zmagały się potęgi militarne. Ten rodzaj broni nie zdecyduje już o zwycięstwie w żadnej wojnie.

Extern
piątek, 14 lipca 2017, 17:27

A czym zrobisz obejście i kontratak? Chcesz oddać całą inicjatywę przeciwnikowi i tylko czekać gdzie zaatakuje?

gjhdh
piątek, 14 lipca 2017, 16:11

Tyle se kasy liczą za te pociski że taniej wyjdzie obkopać rowami całą północno-wschodnią granice ;P

Mariusz
czwartek, 13 lipca 2017, 18:29

Trzeba było agresji Rosji na Ukrainę żeby dostrzec że mamy " porsche bez silnika " :(

Wojtek
czwartek, 13 lipca 2017, 17:33

Przecież były polskie pociski do Leopardów z Mesko i co dalej z nimi ? Nawet jeden polski czołgista zginął od nich przy ładowaniu ...

X
czwartek, 13 lipca 2017, 18:35

To chyba jest tak, że są stareńkie pociski tak do Leopardów jak do T-72, i one stanowią z 80% naszych zapasów. Druga grupa to pociski, które powinny być nadal jeszcze w miarè skuteczne. Są to pociski Ryś do 125mm (oparte na importowanym z Izraela rdzeniu wolframowym. Jest ich podobno ok. 2 tys.) i te, które niedawno zamówiono do Leopardów (w ilości chyba 13 tys.) Panuje opinia, że jedne i drugie mają przebijalność rzędu 550-600mm. W artykule natomiast jest mowa o pociskach klasy dm-63 lub podobnych i dopiero te mają być na prawdę nowoczesne.

Tomo
czwartek, 13 lipca 2017, 18:07

Czołgista zginął przy ładowaniu amunicji ćwiczebnej. Obecnie używamy 4 typów amunicji do Leoparda2. Starych niemieckich DM-33 , i 3 rodzajów amunicji z Meska: przeciwpancernych APFSDS-T, odłamkowoburzących i ćwiczebnych.

Jasio
czwartek, 13 lipca 2017, 18:03

Te z Mesko to się nadają jedynie do tego żeby lakier na ruskim czołgu porysować,do niczego więcej.

życzliwy
czwartek, 13 lipca 2017, 17:17

amunicji szukać w Korei

X
czwartek, 13 lipca 2017, 19:40

A dokładnie w której? :)))

Kamil
sobota, 15 lipca 2017, 14:23

Pierdu pierdu raz na tydzień czego my to nie kupimy i to w jakich ilościach... 1. Kraby bez amunicji precyzyjnej dalekiego zasięgu (+/-70km), nawet nie ma przymiarek do zakupu tego typu amunicji. Co prawda będziemy mieli w kooperacji z Ukraińcami naprowadzaną wiązką lasera o zasięgu ok. 40km ale jaki to ma być w ogóle typ? Burząco-odłamkowa? Termobaryczna? EMP? Subamunicja? Nie wiadomo. 2. Kryl - szumne zapowiedzi ok. 180 jednostek ogniowych. Głupkowaty pomysł upchania go do starej wersji Herkulesa, tak jakby nie można było zakupić od Amerykanów parę holowanych jednostek artyleryjskich albo podjąć decyzję o zakupie/leasingu dużo większej maszyny co ułatwiliby pracę konstruktorom i pozwoliło na wpięcie automatu ładowania. O podwoziu które zostało zastosowane już nie wspomnę, bo mamy gotowca z Langusty czy Langusty II. Problem amunicji analogiczny do Kraba. 3. Rak - często ktoś nawiązuje tu do tego, że zagraniczna amunicja precyzyjna jest dłuższa, inni zaś że nasz moduł ogniowy oferuje dużo większe ciśnienie podczas wystrzału co powoduje że możemy osiągnąć te same parametry. Jaka jest prawda? 4. 75 Gradów i 30 RM70 - aż prosi się o modernizację do wersji Langusta II i zakup dużej ilości pocisków o zwiększonym zasięgu czy to od Francuzów (Feniksy które mieliśmy zresztą zrobić razem z nimi), lub Izraelczyków (oferta pod Homara pocisków 122mm, z tym że mają chyba większy zasięg). 5. Wymyślanie koła na nowo, czyli zamiast zakupu amunicji 125mm od Izraela do naszych czołgów jako Pilnej Potrzeby Operacyjnej to będziemy... opracowywać ją sami. Do czołgów które posłużą nam 10-15 lat. Śmiech! 6. Spolonizowane Spike robimy jako składaki, a wszystkie bardziej zaawansowane podzespoły ściągamy z Izraela. Aż się prosi o zakup Spike o zwiększonym zasięgu i osadzenie ich nawet na podwoziach Żubra oraz wynegocjowanie offsetu po to aby się uniezależnić. 7. Ponad 700 Rosomaków, a my większość części poza kadłubem sprowadzamy zza granicy. W tym silniki. 8. Jelcz - silniki z importu 9. Jednorazowy granatnik przeciwpancerny i granatnik wielokrotnego użytku (lub działo bezodrzutowe). W naszej sytuacji geopolitycznej już dawno powinniśmy zastąpić Komary poprzez AT4 w stosunku 1:1 jak nie zwiększyć ilości. Rasowy Panzerfaust3 z pociskiem o największej penetracji już dawno powinien trafić do naszej armii, to samo tyczy Carl Gustawów. To najtańszy sposób obok zakupu nowej amunicji do czołgów aby zwiększyć bezpieczeństwo oraz silę uderzeniową. 10. Brak decyzji o pozyskaniu kolejnego NDR, tyle szumu było w listopadzie ubiegłego roku...

PRS
niedziela, 16 lipca 2017, 01:01

Rosomaków nie ma nawet 350.

Instruktor
czwartek, 13 lipca 2017, 16:23

Niemcy czerpia bardzo due korzysci finansowe z baz US. Ich niechec do rozszerzenia na to bierzu sie z obaw ze straca cala sfere ekonomii oparta na zapleczu logistycznym dla amerykanow.

Extern
piątek, 14 lipca 2017, 13:02

To o czym piszesz to są drobne na których korzystają niektóre landy. Tak naprawdę władze federalne najchętniej pozbyły by się już tych baz, bo przeszkadzają im w prowadzeniu polityki narodowej.

Ernest Treywasz
czwartek, 13 lipca 2017, 16:21

Jesli wizyta prezydenta Trumpa i jego szumne deklaracje maja cokolwiek oznaczac w praktyce' powinno to znaczyc 2-3 tysiace sztuk M829A3 do konca sierpnia w Polsce, na polsi uzytek. Amerykanie przechodza na programowalne A4, modernizujac swoje Abramsy, dlatego kwestja pilnej dostawy A3 do Polski to test na wiarygodnosc Amerykanow. Tak powinnismy stawiac sprawe. Poza tym powinnismy kupic po przystepnej cenie 1000 Abramsow z pelna jednostka ognia A-3 i podjac wspolprace nad czolgiem nowej generacji z armata 140 mm, na wzor tej niemiecko-francuskiej. To mogloby byc konsorcjum na wzor tego od F-35, ale juz w innym skladzie. Np. Szwecja, Korea, UK i inni, ktorym w trzeciej i czwartej dekadzie XXI w bardziej jest potrzebny sojusz wojskowy z USA, a nie z UE.

Luk
czwartek, 13 lipca 2017, 22:22

Ale my Ernest nie chcemy zubożonego uranu u siebie. To jakie skutki przyniosły te odpady po Pustynnych Burzach to chyba powszechnie jest znane.

Davien
czwartek, 13 lipca 2017, 22:04

Ernest, jak co to KEW-A2/3, a nie M829.

eeech
czwartek, 13 lipca 2017, 20:31

Jest tylko jeden problem, którego kanapowi stratedzy nie dostrzegają (zresztą nie tylko oni niestety), gdyby nawet Amerykanie podarowali nam te 1000 sztuk Abramsów, nawet gdyby dodali do tego serwis, technologię, amunicję itd. to nic z tego nie wyjdzie. Niektórzy zapominają, że te czołgi nie jeżdżą same (póki co) i potrzebne są załogi. MON musiałby dać szeregowym (a przypominam, że w Leo jest ich 3+ dowódca pdf. of.) przynajmniej 4k zł na rękę, żeby ktoś się tym na poważnie zainteresował Inaczej byłoby tak jak teraz, szeregowi głównie między 35-40 lat, reszta to orbitujące dziwolągi z NSR-u, odchodzące po pierwszym kontrakcie i tak to trwa..

Ygrek
czwartek, 13 lipca 2017, 18:27

Podstawowa deklaracja Trumpa brzmi: America first. A nie: Poland first.

Radek
czwartek, 13 lipca 2017, 16:16

Jak zwykle, zamiary, chęci, dialogi techniczne, rozpoznanie rynku, analizy... Jakby na tym forum można było zamieszczać informacje tylko o tym co MON kupił to pojawiały by się 3 artykuły rocznie...

GI
czwartek, 13 lipca 2017, 15:43

Zapowiadany dialog techniczny w celu pozyskania informacji niezbędnych dla przygotowania opisu przedmiotu zamówienia dla 120 mm naboi podkalibrowych... w innym kraju oznaczałby szybkie zapoznanie się z parametrami technicznymi oferowanych przez Rheinmetall produktów. U nas to potrwa z 9 mc, a potem i tak warunkiem w zasadniczym postępowaniu przetargowym będzie wymóg by wyrób pochodził z krajowych zakładów należących do Skarbu Państwa.

PRS
sobota, 15 lipca 2017, 13:20

W ,,normalnym" a nie teoretycznym kraju dokonano by natychmiastowego zakupu pewnej partii pocisków w równej ilości od Niemców, Francuzów, Izraela i Korei Południowej. Po testach poligonowych w batalionach pancernych + ośrodkach badawczych złożono by ofertę na większą ilość dla producenta oferującego amunicję o najlepszym stosunku efekt/koszt.

Maczer
czwartek, 13 lipca 2017, 22:58

Co do T72, to najpierw przeciwnika trzeba, zobaczyć, później trafić i dopiero przebić, wiec rozwiązujemy najmniej palący problem najpierw...

Przypadkowy Przechodzień
piątek, 14 lipca 2017, 10:20

Ale i tak wszystko sprowadza się do tego, żeby przebić...

Rafal
czwartek, 13 lipca 2017, 15:23

Ale jaki brak amunicji, gdzie ty to wyczytales?

Marek1
piątek, 14 lipca 2017, 13:19

Dlaczego ZAWSZE jak się MON "odezwie" n/t kolejnych dialogów technicznych(ulubiona działalność MON), to zawsze klnę jak szewc ?? KAŻDY forumowicz piszacy tutaj WIE doskonale, że NIE ma żadnej innej możliwości pozyskania z zewnątrz przyzwoitej amunicji podkalibrowej dla armat 120mm Leo 2 jak od Rheinmetall(BM-63A, KEW-1/2), od Nexter albo z USA. Wiadomo to od ZAWSZE, ale nasz MON potrzebował aż 2 lat, by choćby pomyśleć o, a jakże rozpoczęciu wielomiesięcznego ... dialogu technicznego. A nowej amunicji 125mm do muzealnych T72/P91 nawet pisać NIE będę, bo szlag mnie trafić może ...

vvv
piątek, 14 lipca 2017, 15:53

jest jeszcze korea dla 120mm, a 125mm to zostaje izrael lub ukraina.

Ili
czwartek, 13 lipca 2017, 14:49

Brak amunicji? Brawo min. Siemoniak. A miał 8 lat i co ? NIC! Jakby wrócił do MON mielibyśmy jeszcze więcej NICZEGO!!!

Boczek
czwartek, 13 lipca 2017, 18:22

Nie klep i tu powtarzanych w internecie bzdur. Dziś już widać jak na dłoni, że AM nie dorasta Siemoniakowi do pięt. Oprócz kilku "kapiszonów" AM nie pozyskał nic, a w tym co pozyskał to jedyna jego zasługą był zamaszysty podpis pod wypracowanymi przez Siemoniaka postępowaniami. "A miał 8 lat i co ? NIC!" "...która przez 8 lat praktycznie nic nie zrobiła..." Powaznie? Tak nie wnikając w szczegóły dorobek Siemoniaka/PO - pozyskanie, rozwój: - 300 Rosomaków - 100 Leo + pojazdów - modernizacja Leo (jaki cud?! - nie zerwane przez AM) - JASSM - drugi NDR - rozpoczęcie realizacji projektu - Krab (Przecięty węzeł gordyjski podwozia. Jaki cud?! - nie zerwane przez AM, ale dzięki groźbie strajku.) - Kryl - rozwój - Rak - Poprad - Pillica - Tryton - ZSSU-30 - Kormoran II - Piorun - Soła - C-295M - Bryzy - Mastery - H225M - zerwany przez AM. Brak zastępstwa! - Liwiec - CKPEiRT - M+C gotowe do rozpoczęcia projektu - ORKA wejście w procedure wspólnego pozyskania z Norwegią (db): - wybór dostawcy na Wisłe. Skrytykowany i podważony jako bezsensowny przez AM po to, żeby po roku wybrać to samo, - śmigłowce VIP - radar P18PL- realizacja prac rozowjowych - system radiolokacji pasywnej - realizacja prac rozwjowych - BSP Orlik - unieważnione przez AM - BSP Wizjer - unieważnione przez AM - BWP Borsuk - umowa na PR 24.10.2014 (czyli jednak nie uwalano wszystkiego) - WPT Rosomak realizacja PR (chociaż jak dla mnie to akurat budowa wozu pomocy drogowej na podwoziu za grube miliony jest bez sensu) - WRT Rosomak realizacja PR - Nowy Kołowy Transporter Opancerzomy - umowa na prace rozwojowe 23.12.2013 - LOTR Kleszcz umowa na PR 23.12.2013 - Tytan - realizacja projektu - drugi NDR - rozpoczęcie realizacji projektu - MMSD szczebla operacyjnego - projekt zakończony - MMSD szczebla oddział/pododział - rozpoczecie projektu, przetarg unieważniony przez AM - Rosomak BMS - ogłoszono przetarg, unieważniony przez AM - modernizacja PZL 130 Orlik - zakończono - zakup symulatorów (Śnieżnik, Puszczyk, MIG 29, CASA, Rosomak, LST dla Wojsk Specjalnych). Dostarczone lub w trakcie realizacji. - UKM 2000P - zamówiono 378 sztuk w 2015 - granatniki rewolwerowe - mosty towarzyszące Daglezja. Teraz Ty i sukcesy Macierewicza.

Ramol
czwartek, 13 lipca 2017, 17:19

Skoro Siemoniak miał 8 lat to kim był Klich? Siemoniak, akurat dobrze pracował dla armii.

Łukasz
czwartek, 13 lipca 2017, 16:23

Ale ministrem obrony nie jest Siemoniak tylko Macierewicza, od jakiś hmm około dwóch lat? Dwa lata będzie w listopadzie chyba nie?

bbb
czwartek, 13 lipca 2017, 16:13

Do 2014 nie było ryzyka wojny w Europie. Nie było więc powodu kupować amunicji zwłaszcza do czołgów, które w misjach zagranicznych udziału nie brały). Od 2015 gdy Macierewicz objął kierownictwo w MONie ryzyko wojny jest znaczne. A mimo to on naprawdę niewiele robi jak na tak poważną sytuację w Europie.

jacek
czwartek, 13 lipca 2017, 15:41

Rzeczywiście to karygodne zaniedbanie. Bez dobrych pocisków nasze czołgi są zupełnie nieskuteczne w zwalczaniu broni pancernej naszego miłującego pokój sąsiada...

maruda
czwartek, 13 lipca 2017, 15:35

Siemoniak miał 5 lat, nie osiem, a Macierewicz już zmarnował dwa, a pewnie i więcej, bo coś mu przetargi nie mogą się skończyć, a terminy coraz bardziej odsuwają w czasie (Patriot).

M
czwartek, 13 lipca 2017, 15:16

Proponuję uważnie przeczytać tekst. Nie ma w nim mowy o braku amunicji zarówno do leopardów jal i t-72.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama