Nowe nasilenie walk w Kongo

5 czerwca 2020, 16:06
Zrzut ekranu 2020-06-5 o 16.04.31
Fot. MONUSCO (CC BY-SA 2.0)

Blisko 1,3 tys. cywilów zginęło w ciągu ostatnich kilku miesięcy w Demokratycznej Republice Konga w różnych konfliktach między ugrupowaniami zbrojnymi i siłami bezpieczeństwa - alarmuje w piątek ONZ, wskazując na możliwe "zbrodnie przeciwko ludzkości i zbrodnie wojenne".

Wysoka Komisarz Narodów Zjednoczonych ds. Praw Człowieka (UNHCHR) Michelle Bachelet przekazała w komunikacie, że niektóre przypadki masakr oraz innych nadużyć i naruszeń mogą stanowić "zbrodnie przeciwko ludzkości i zbrodnie wojenne".

Od września 2019 r. ponad 510 tys. osób musiało uciekać przed przemocą w prowincjach Kiwu Północne i Kiwu Południowe na wschodzie kraju. Przy czym w tym pierwszym regionie od września odnotowano ponad 400 tys. uchodźców wewnętrznych, a w tym drugim od stycznia do końca maja br. - pozostałe 110 tys., w tym w większości kobiety i dzieci - sprecyzowała rzeczniczka UNHCHR Marta Hurtado.

"Jestem przerażona wzrostem liczby brutalnych ataków przypuszczanych na niewinnych cywilów przez ugrupowania zbrojne oraz reakcją wojska i policji, które również dopuściły się poważnych naruszeń, w tym morderstw i przemocy seksualnej" - napisała w komunikacie Bachelet. "Czyny te nie tylko są naganne, ale niszczą zaufanie między ludnością a władzami cywilnymi i wojskowymi" - oceniła.

Według komunikatu UNHCHR liczba ofiar gwałtownie wzrosła w ostatnich tygodniach, gdyż konflikty w trzech prowincjach na wschodzie kraju - w Kiwu Północnym i Południowym oraz w Ituri rozprzestrzeniły się "z katastrofalnymi skutkami dla ludności cywilnej". Grupy zbrojne dopuściły się "okrucieństw i masakr, a siły bezpieczeństwa były również odpowiedzialne za poważne naruszenia praw człowieka w tych prowincjach, a także w innych częściach kraju" - czytamy w tekście.

Dzień wcześniej prokurator Międzynarodowego Trybunału Karnego Fatou Bensouda powiedziała, że zabójstwa cywilów w prowincji Ituri "mogą stanowić przestępstwa podlegające jurysdykcji MTK". "Z mojego biura do DRK zostanie wysłana misja, gdy tylko pozwolą na to warunki związane z kryzysem wokół Covid-19" - dodała Bensouda w oświadczeniu opublikowanym dzień po kolejnej masakrze na co najmniej 16 cywilach.

Na początku stycznia br. ONZ opublikowała raport, który głosił, że od grudnia 2017 r. w Ituri dokonano masakry 701 osób. Pod koniec stycznia br. po odwiedzeniu Ituri Bachelet mówiła, że "zbrodnie przeciwko ludzkości zostały tu potwierdzone". Od tamtego czasu zamordowano jeszcze kilkaset osób, głównie na terytoriach Djugu i Mahagi na północ od stolicy prowincji Bunia.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 8
Reklama
Andrettoni
niedziela, 7 czerwca 2020, 20:41

Kongo - 20 grup etnicznych - najliczniejsze po 15%, mieszanka wyznaniowa, słaba armia, bieda, analfabetyzm, na 10 tyś mieszkańców 1 lekarz. Przyrost naturalny 270%, 45% poniżej 14 roku życia. Często występuje WZA A i tyfus. Spotykana jest malaria, denga, śpiączka afrykańska i wścieklizna, ebola oraz AIDS. Europa dała im "Króla Belgów" Leopolda II słynącego z obcinania kończyn. Kraj najpierw wyzyskiwany kolonialnie, a później zostawiony samemu sobie - stąd zabieganie o wsparcie ZSRR, a teraz wpływy chińskie. "Zbrodnie przeciwko ludzkości" to w tym kraju trudna do wykorzenienia tradycja pochodząca właśnie z bogatej Belgii i wielu lat biedy. Propozycje z krajów rozwiniętych - widzicie na forum "atomówka". Co byście wybrali dla Polski? Atomówkę czy Chińczyków? Proponuję postawić się na miejscu Afrykańczyków, a będzie jasne dlaczego wolą ChRL niż USA czy Europę. Tymczasem ten kraj posiada złoża kobaltu, miedzi, niobu, tantalu, ropy naftowej, diamentów, złota, srebra, cynku, magnezu, cyny, uranu, węgla kamiennego oraz 70% światowych zasobów koltanu, który jest głównym źródłem tantalu, używanego powszechnie w elektronice dla potrzeb przemysłu komputerowego oraz telekomunikacyjnego. Dlatego wchodzą tam Chińczycy. Bynajmniej nie z "dobroci serca". Tymczasem taka Polska, która ma 1000 mało przydatnych czołgów nie umie wesprzeć kraju, który ma ich 90. Gdyby ktokolwiek w naszym kraju myślał, to my byśmy tam kopali diamenty i tantal... A nie debilnie planowali zrzucić atomówki. Nie lepiej sprzedać im kiełbasę i czołgi, wybudować kilka szkół i szpitali? W zamian za koncesje na wydobycie? Zamykamy kopalnie - bierzemy te maszyny i zawozimy do nich i oni nam sami nakopią surowców. Nawet uranu, do tych "atomówek" co ich nie mamy. Dla mnie to jest "kopalnia złota" - dosłownie i w przenośni z własna tania siłą roboczą. Kraj, który nasze "technologie" brałby jak leci. Cały złom z armii, maszyny (a robimy niezłe) - nawet górników by wzięli na "stanowiska kierownicze". Zamiast "zasuwać na szmacie" w Niemczech można "kierownikować" w Afryce. Trzeba tylko wizji i pomysłu. Na dzień dzisiejszy to "ruskie nas biją", "niemce nas biją", "USA pomagaj". Tymczasem Chiny pochylają się nad kupą i wygrzebują z niej złoto.

Rkrjrrj
sobota, 6 czerwca 2020, 11:36

ONZ to trup. Nic nie może, ma sobie radę bezpieczeństwa z demokratycznyi krajami wewnatrz

easyrider
sobota, 6 czerwca 2020, 10:39

Najważniejsze, że Republika Konga jest "demokratyczna", jak wynika z jej nazwy.

Davien
piątek, 5 czerwca 2020, 23:44

Broń jądrowa zakończyła wojny w Europie. Moim zdaniem jedyny sposób na zakończenie wojen w Afryce to przekazanie państwom afrykańskim technologię produkcji i na początek trochę gotowych głowic.

Cóż
sobota, 6 czerwca 2020, 15:36

Ja proponuje embargo na dostawy żywności do Afryki, która żyje i rozmnaża się tylko i wyłącznie dzięki "pomocy" międzynarodowej, która jest finansowana również z naszych kieszeni. Większość panstw czarnej afryki nie potrafi nawet zorganizować rolnictwa, a ty chcesz im dać broń jądrową??! Przypomnę że Malema w RPA nazwał DNA białych ludzi "abominacją".

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
sobota, 6 czerwca 2020, 11:29

Cały czas są wojny w Europie obecnie na Ukrainie wiele lat na Bałkanach, problemem Afryki nie są wojny tylko przeludnienie

Sssssssssss
sobota, 6 czerwca 2020, 01:01

Sposób w jaki przekazana im broń jądrowa zakończyła by wszystkie wojny w Afryce mógłby się nam bardzo nie spodobać. Scenariusz że tam by był "pokój" a u nas opady radioaktywne nie uśmiecha mi się.

Tadeusz Kozak
piątek, 5 czerwca 2020, 19:46

Tam jest nie tylko wojna domowa, bieda i wszystko co z nią związane + covid 19, ale ostatnio jeszcze ebola! znowu się rozpędza. Dramat.

Tweets Defence24