Nowe narzędzia „Boga Wojny” na Międzynarodowej Konferencji Artylerii [RELACJA]

6 grudnia 2019, 12:41
DSC_9439-kopia
Fot. Maciej Szopa/Defence24

Nowe i zmodyfikowane środki artyleryjskie, amunicja, pociski przeciwpancerne, ale też systemy dowodzenia, rozpoznania, i rozwiązania umożliwiające wzajemne współdziałanie artylerii różnych państw – tym tematom poświęcona była Międzynarodowa Konferencja Artylerii, która odbyła się niedaleko Torunia.

W Centrum Konferencyjnym Osada Karbówko, nieopodal Torunia zakończyła się właśnie kolejna edycja Międzynarodowej Konferencji Artylerii zorganizowana przez Zarząd Wojsk Rakietowych i Artylerii Inspektoratu Wojsk Lądowych Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych. Także i w tym roku nie zabrakło nowości pokazywanych przez przedstawicieli Sił Zbrojnych RP jak i wystawiających się firm.

Najbardziej efektownym elementem wystawy statycznej była zmodyfikowana armatohaubica AHS wz. 77 DANA M, prezentowana przed wejściem do Sali konferencyjnej. Wóz ten został poddany pracom, które zaowocowały m.in. podniesieniem jego mobilności, świadomości sytuacyjnej załogi. Zmodyfikowano także hydraulikę, dzięki czemu rozpoczęcie opuszczania stanowiska ogniowego po oddaniu salwy możliwe jest w czasie o 60 sekund krótszym niż dotychczas (spadek z 90 do 30). Modyfikację, powstałą w Wojskowych Zakładach Uzbrojenia S.A. (spółka Polskiej Grupy Zbrojeniowej) we współpracy z przemysłem czeskim, prezentowano obok „klasycznej” Dany oraz samobieżnego moździerza Rak. Były to największe obiekty pokazywane w czasie tegorocznej konferencji.

Na stoiskach poszczególnych firm pokazywano liczne rozwiązania jeśli chodzi o kierowane pociski przeciwpancerne. I tak, Mesko prezentowało wyrzutnię i pocisk Pirat oraz systemy rodziny Spike, wersji LR II i SR. Pirat to lekki system przeciwpancerny opracowywany w ramach projektu rozwojowego. Układ naprowadzania na odbitą wiązkę laserową pozwala na zwalczanie celów z przedniej, ale i z górnej półsfery (top attack). Pirat może być wyposażony w głowicę kumulacyjną, ale też odłamkowo-burzącą i termobaryczną. Maksymalny zasięg wynosi 2,5 km, pocisk może zwalczać pojazdy bojowe, ale też lekkie umocnienia czy śmigłowce. Przewiduje się zakończenie projektu rozwojowego do grudnia 2020 roku.

Z kolei Spike LR II to nowa generacja pocisku przeciwpancernego Spike LR, produkowanego w Mesko na licencji izraelskiego Rafaela. Najnowsza wersja charakteryzuje się zwiększonym zasięgiem (do 5,5 km przy odpalaniu z platform lądowych, jeszcze więcej przy wystrzeliwaniu ze platform powietrznych, wtedy naprowadzanie odbywa się przez łącze radiowe). Ponadto, otrzymała nowy system naprowadzania oraz głowicę bojową o znacznie zwiększonej przebijalności lub nowej wielozadaniowej. Pociski te można odpalać zarówno z nowych wyrzutni, jak i z istniejących. Spike LR II mogłyby być produkowane w Mesko i wejść na wyposażenie Wojska Polskiego.

image
Fot. Maciej Szopa/Defence24.pl
image
Fot. Maciej Szopa/Defence24.pl

Oprócz tego, symulator FGM-148 Javelin był obecny na stoisku Lockheed Martina, z kolei MBDA prezentowało pocisk Brimstone. Na temat swojej oferty dla artylerzystów informował Saab.

Obecne były też systemy amunicji krążącej – Hero 400 proponowanego przez Works 11 (z kolei należący do tej samej rodziny Hero 120 był przedmiotem wystąpienia na konferencji), a także polskiego Warmate z WB Electronics. Pokazywano także rozwiązania związane z kamuflażem, systemami samoobrony i urządzenia obserwacyjne dla żołnierzy rozpoznających na korzyść artylerii.

Zagadnienia związane z artylerią także i tym razem zostały potraktowane bardzo szeroko. Nie zajmowano się więc wyłącznie efektorami w postaci uzbrojonych pojazdów, działami i pociskami. Na pierwszym panelu konferencji podjęto niezwykle ważną problematykę interoperacyjności umożliwiającej efektywną współpracę artylerii w ramach sił własnych i sojuszniczych a także rozsądne gospodarowanie zasobami (wozami i amunicją) na polu bitwy. Temu właśnie poświęcony był pierwszy panel, w czasie którego przedstawiciele TELDAT zaprezentowali zdolności systemu Jaśmin w tym zakresie, a WB Electronics – zdolności systemu Topaz.

Z kolei podpułkownik Konrad Josef Leitner z Bundeswehry przedstawił charakterystykę programu ASCA (Artillery Systems Cooperation Activities) mającego na celu doprowadzić do większej interoperacyjności między artyleriami sojuszników, a ppłk Norbert Świętochowski z Akademii Wojsk Lądowych omówił zagadnienia związane z symulacją komputerową i jej zastosowaniu w szkoleniu przyszłych artylerzystów. System szkolenia artylerzystów Antracyt przedstawił Tomasz Tarnawski z Wojskowego Instytutu Technicznego Uzbrojenia. Zdolności i plany na przyszłość związane z artylerią omówili także przedstawiciele Chorwacji i Estonii.

Fot. Maciej Szopa/Defence24.pl
Fot. Maciej Szopa/Defence24.pl

Panel drugi był poświęcony rozwojowi artylerii polowej. Swoje rozwiązania opisywali przedstawiciele Lockheed Martina wspólnie z ich kooperantem Redstone Arsenal. PIT-Radwar zapoznawał zgromadzonych ze swoimi rozwiązaniami z zakresu wykrywania i zwalczania celów, w tym opracowanym i wdrożonym przez te spółkę Radiolokacyjnym Zestawem Rozpoznania Artyleryjskiego LIWIEC.

Firmy Mildat i Microflown prezentowały pasywne sensory akustyczne do wykrywania pozycji artylerii nieprzyjaciela, a Pagacz Group - urządzenia do pomiarów geodezyjnych i kontroli ognia. Duże zainteresowanie wzbudziła prezentacja modernizacji armatohaubicy Dana (tej prezentowanej przed budynkiem) oraz możliwości stworzenia niszczyciela czołgów przez Polską Grupę Zbrojeniową. Swoje zdolności rozwój i plany na przyszłość przedstawiła Huta Stalowa Wola, czyli największy w Polsce producent środków artyleryjskich.

W dalszej części przyszła kolej na prezentację pocisków przeciwpancernych: Brimstone, Hellfire, JAGM i Javelin, a także wozu Bóbr III z AMZ Kutno jako ewentualnych platform do wozów rozpoznania i wersji specjalistycznych. Ofertę związaną z amunicją moździerzową przedstawił DEZAMET, możliwości rewitalizacji 155 mm pocisków przeznaczonych do zwalczania pojazdów opancerzonych (SMArt 155) przedstawił Rheinmetall, a firma Unitronex zaprezentowała wyniki testów zestawów Precision Guidance Kit (PGK), wykorzystanych do konwersji standardowych pocisków odłamkowo-burzących 155 mm produkcji Dezamet (używanych m.in. w haubicach Krab) na broń precyzyjnego rażenia. Testy, jakie odbyły się w czerwcu 2018 roku na poligonie Yuma w USA, zakończyły się wynikiem pozytywnym.

Fot. Maciej Szopa/Defence24.pl
Fot. Maciej Szopa/Defence24.pl

Nexter starał się zainteresować 105 mm ciągnioną lekką haubicą LG 1, Saab pociskami moździerzowymi Thor i pociskiem dalekiego zasięgu amunicji rakietowej. Nitrochem prezentował prototypową na razie amunicję do moździerzy samobieżnych Rak, a Roxel paliwo do rakiet 122 mm wykorzystywanym w wyrzutniach BM-21, WR-70 i Langustach.

W trakcie Konferencji WRiA zaprezentowano więc szereg rozwiązań, które mogą w przyszłości zostać wdrożone na wyposażenie polskich Wojsk Rakietowych i Artylerii, również w ramach modernizacji lub modyfikacji istniejącego sprzętu. Znalazły się wśród nich zarówno środki ogniowe i amunicja, jak i systemy przeciwpancerne oraz amunicji krążącej. Szczególną uwagę na tegorocznej konferencji poświęcono jednak także problematyce szkolenia, w tym z wykorzystaniem narzędzi symulacyjnych, oraz zastosowania nowoczesnych systemów dowodzenia i kierowania ogniem, pozwalających na zacieśnienie współdziałania pomiędzy pododdziałami artylerii armii sojuszniczych. Jest to zbieżne z tendencjami w wiodących państwach NATO, dążących do zwiększenia interoperacyjności pododdziałów artylerii i umożliwienia ich ścisłej współpracy w ramach systemu obrony kolektywnej.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 113
Reklama
Obserwator
wtorek, 10 grudnia 2019, 12:43

Byłem na pokazie, gdzie zintegrowane siłowniki elektryczne pozwalały na opuszczenie stanowiska poniżej 6 sekund. Czyli prawie w biegu, jeżeli porównać obecne "standardy".

Alek
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 23:08

Ten artykuł sporo wyjaśnia. Polecam przeczytać https://www.defence24.pl/czesi-rezygnuja-z-modernizacji-armatohaubic-dana

Piotr ze Szwecji
wtorek, 10 grudnia 2019, 09:19

Li modernizować działo na Danie do 155 mm jest możliwe, tylko klient musi się wysilić nabazgrać na papierze to jako swój wymóg zamówienia w ramach modernizacji czeskich Dan (li nie Zuzann2 ze Słowacji, lecz na to samo rozwiązanie). Więc pytanie jest, czemu tym 1 prototypem Kryla bez automatu i polskimi zapasami amunicji 152 mm, nadal skutecznie argumentuje się brak modernizacji polskich Dan do działa 155 mm? ---------- "Systemy Dana nie odpowiadają swym kalibrem i donośnością standardom NATO. Modernizowanie ich tylko ze względu na zapasy amunicji w magazynach – jak mi to uzasadniano - nie stanowi rozwiązania ani nie byłoby podstawą dla ewentualnego zamówienia publicznego. Karla Szlechtova, minister obrony Czech" ---------- W Czechach wszyscy to widzą. W Polsce wszyscy to widzą. Nawet jeden człowiek ze Szwecji to wytyka. Trzeba chyba być ślepym, głuchym i niemym, aby nadal uparcie twardo obstawać przy utrzymaniu 152 mm kalibru działa w 110 polskich Danach. Rozumiem, że nową amunicję 155 mm należy kupić, bo do starej 152 mm polska zbrojeniówka nie ma żadnych zestawów do ich przerobienia do strzelania z kalibru 155 mm. Mesko w ciągu 3 lat powinno nabyć chyba jakieś precyzyjne narzędzia...

say69mat
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 10:28

??? Bóg wojny ... a co to takiego, ponieważ od strony teoloicznej jest to czysty ... bzdet??? Jeżeli wojna jest narzędziem destrukcji rodzaju ludzkiego, to jakim cudem Bóg, który Stworzył człowieka. Ma wykorzystywać do realizacji Bożej polityki w wymiarze doczesnym - wojny - tudzież rzeczonej ... artylerii. Jako narzędzi zagłady człowieka, którego Stworzył. Wojna jest konsekwencją odrzucenia w wymiarze naszego człowieczeństwa Bożego Słowa, jako konstytucji duchowego rozwoju człowieka. Gdzie - o ile mnie pamięć nie myli - nie ma przestrzeni dla śmierci, wojny v/s rzeczonej ... artylerii. W wymiarze ludzkim funkcjonowanie artylerii ma o tyle sens, o ile jest jednym z galerii argumentów służących stanowieniu pokoju.

michalspajder
wtorek, 10 grudnia 2019, 23:39

Na przyklad Napoleon Bonaparte byl nazywany bogiem wojny. Moim zdaniem, ale tylko moim, Gustaw II Adolf tez na takie miano zasluzyl. Teologia teologia, a historia wazniejsza.

CdM
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 14:26

Ale wiesz, jest wiele kultur, wiar, bogów, w tym również bogów wojny :) Tylko niektórzy z tych bogów są twórcami człowieka, a nawet jeśli, to bywa że stworzyli go przez czysty przypadek, mogą go też traktować jak zabawkę, albo przeszkodę...

Bobiński
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 13:53

Odniesienie do mitologii greckiej i rzymskiej i pewnie wielu innych politeistycznych.

Gras
niedziela, 8 grudnia 2019, 10:12

Najlepiej było by się dogadać ze Slowakami i Czechami ze my kupimy od nich Dany a oni za to od nas Kraby. Dobry układ.

Davien
wtorek, 10 grudnia 2019, 14:26

A po kiego mamy kupować przestarzałe Dany?? Jak nawet Zuzanna nie spełniała warunków przetargo na Kraba:)

Piotr ze Szwecji
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 08:58

Nie tyle Dany co Zuzanny-2. :) Nowoczesne działo z kalibrem 155 mm musi w tym być.

KrzysiekS
sobota, 7 grudnia 2019, 17:57

KRYL powinien być robiony na wzór 77 DANA M lub jak wolicie Archer - FH77BW L52 (jak dala mnie 55 kalibrów). Jeżeli już potrzebujemy czegoś dla misji to dokupić ciągnione 155 mm np. haubicę M777.

Davien
wtorek, 10 grudnia 2019, 14:27

Krzysiek, Kryl nie jest odpowiednikiem Dany i nigdy nie był. Dana/Zuzanna to odpowiednik Kraba, nei patr tylko na trakcje.

Marek
wtorek, 10 grudnia 2019, 09:15

Nie powinien być. To działo ma być tanie i ma ich być dużo. Coraz więcej armii na świecie chce takie mieć. W tym są takie armie jak amerykańska, japońska i rosyjska.

asdf
wtorek, 10 grudnia 2019, 00:33

a nie Evy?

SZARIK
sobota, 7 grudnia 2019, 14:33

Pytanie do MON - dlaczego Polska nie kupi licencji od Izraela na armatohaubicę ATMOS ? iZRAELCZYCY OFERUJĄ HAUBICĘ WRAZ Z AUTOMATEM ŁADUJĄCYM (!!!) , którą można zamontować na polskim JELCZU 8x8 !!! Dlaczego MON chce drugi raz odkrywać Amerykę , żądając od HSW poprawienia tego potworka znanego pod nazwą KRYL. Dotychczasowy program KRYLA należy porzucić a nowego KRYLA zbudować , kopiując ATMOSA.

Gustlik
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 22:57

Izrael proponował nam (HSW) zakup działa 155mm z automatem ładowania. Nie dokonano tego z uwagi na chęć posiadania przez wojsko KRYLa z możliwością przerzutu na odległość Herkulesem. Być może można byłoby zakupić licencję tylko na automat do działa zamiast całości.

Marek
wtorek, 10 grudnia 2019, 09:20

Nie było żadnego automatu ładowania. Izraelici stosują dosyłacz. HSW może zrobić Kryla z dosyłaczem. MON musi się jednak określić czy chce.

SZARIK
wtorek, 10 grudnia 2019, 09:56

ATMOS 2000 wyposażony jest w AUTOLOADER czyli jak rozumiem to pojęcie automat ładujący a nie dosyłacz który rzeczywiście był w starszych izraelskich haubicach.

Davien
piątek, 13 grudnia 2019, 21:56

Szarik, nie doś ze ATMOS 2000 nei ma autoloadera ale jego stała szybkostrzelnośc to 80 pocisków na godzinę czyli niecałe półtora na minute:)

Marek
wtorek, 10 grudnia 2019, 12:23

Jakbym nie oglądał jak wygląda obsługa ATMOSa 2000 to może bym ci uwierzył.

zeus89
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 08:54

Z Piratów z Karaibów przypomniał mi się jeden tekst: Żołnierz - Panie Norrington. Dlaczego nie zrobimy jak mówił Sparrow? Norrington - Dlatego właśnie, że mówił to Sparrow. Może zabrzmię jak antysemita ale stereotypy nie biorą się znikąd. Trzeba bardzo uważać na wszelkie super oferty Izraela. Zwłaszcza na te super korzystne.

SimonTemplar
wtorek, 10 grudnia 2019, 08:40

Dobrze piszesz, ale dotyczy to każdej oferty nie tylko izraelskiej. Dobry przykład to Leopardy od Niemców za 1 euro. Wiedzieli co robią. Teraz wydamy miliardy na ich doprowadzenie do uzywalnosci.

Ecco
sobota, 7 grudnia 2019, 14:09

Dany w WP były, są i będą. Należałoby je zmodyfikować i dokupić amunicję precyzyjną właśnie z PGK oraz taką naprowadzaną laserowo, np. ujraińską. Mamy zbyt mało dział, zatem k a ż d e już posiadane przez WP, powinno mieć Topaza z integralnymi dronami FlyEye, oraz najskuteczniejszą z dostępnych na rynku - także w drodze zakupu zaranicznego- amunicję! Dotyczy to wg mnie każdej Dany, Kraba, wyrzutni BM21/Rm70/Langusty i oczywiście Raka. Nie wolno dopuszczać do sytuacji gdy posiadana artyleria nie wykorzystuje swoich możliwości bo nie ma odpowiedniej czyli skutecznej amunicji!!

Prosiak
sobota, 7 grudnia 2019, 11:54

Ale klapa zadnej kierowanej nie bylo Dlaczego? Bo brak kasy i kto sie dzisiaj nawi w,MON

Alu Gator
sobota, 7 grudnia 2019, 11:52

Boże mają Roxela A ogłoszenie wyników KLAPY negocjacji?

Dawid
sobota, 7 grudnia 2019, 11:03

Powinna być także amunicja z napalmem

fdf
wtorek, 10 grudnia 2019, 09:29

Po co skoro jest "dymna" z fosforem?

Berti
sobota, 7 grudnia 2019, 10:47

Jeżeli chodzi o "Dany" to jako laika zastanowił mnie fakt stojących - zdefektowanych dwóch takich pojazdów na A-4 kiedy wracały one z defilady w Katowicach w kierunku na Opole -Wrocław. Bardzo to był przykry widok bo podobno mamy coraz lepszy i sprawniejszy sprzęt a tu taki obrazek. Na autostradzie się popsuły a co to będzie jak wiadą w teren?

Bliżej patrzący
sobota, 7 grudnia 2019, 10:12

A co z systemami rozpoznania i obserwacji - i to zarówno terytorium własnego kraju, jak i możliwości ich użycia w głąb terytoriów wszystkich (!) naszych sąsiadów? Przecież "oczy i uszy " dla wszystkich, wyżej pięknie omówionych środków bojowych - to podstawa! O jakim skutecznym wykorzystaniu, nawet tych już posiadanych środków ogniowych można mówić - bez owej mitycznej, wszechstronnej świadomości sytuacyjnej ??? Będziemy strzelać na wiwat? ;)

F
sobota, 7 grudnia 2019, 09:47

Oferta „zmodernizowanej” Dany ,to strata czasu ,pieniędzy i całkowite nieporozumienie.

as
sobota, 7 grudnia 2019, 20:51

To już nie jest oferta, a gotowy produkt, będą kolejne modyfikowane

Piotr ze Szwecji
niedziela, 8 grudnia 2019, 11:19

Trzeba w ramach modernizacji Dan zwiększyć kaliber działa ze 152 mm na 155 mm. Tak, aby można było używać amunicji precyzyjnej naprowadzanej w standardzie NATO. ---------- Działami 155 mm, jak rozumiem można strzelać także amunicją 152 mm, tylko potrzeba jakiś dopełniaczy do każdego ładunku czy coś takiego. ---------- Kryl nadal w fazie prototypu i to takiego który ma bardzo poważny mankament, którym jest to że dokumentacja MON nie pokrywa się z prototypem HSW (niewinne pytanie: dalszy brak automatu?). Więc to prawda, że Słowacy i Czesi oferują gotowy i zmodernizowany produkt. Rad bym widzieć HSW w łańcuchu dostaw (polskie lufy 155 mm?) czeskiej i słowackiej zbrojeniówki.

Marek
wtorek, 10 grudnia 2019, 09:37

Kryl nie ma, nie powinien mieć i nie będzie miał automatu. Bez problemu za to może mieć dosyłacz jak już. W przypadku Dan można zwiększyć kaliber do 155mm. Z tym tylko, że bez poważnych i kosztownych przeróbek w grę wchodziłaby lufa krótsza niż jest w Krabie czy Krylu.

Covax
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 00:30

Słowacy mają swoją lufownie, a lufownie HSW ma dosyć roboty przy "naszych 155" i "reńskich 120"

Piotr ze Szwecji
wtorek, 10 grudnia 2019, 09:33

Jeśli HSW ma aż tyle zamówień dla swojej lufowni, to pewnie zacznie ona dawać pewny zysk. Gdyby teraz przyszło zamówienie na 110 polskich i 33 czeskich luf 155 mm (plus kilka ekstra do ewentualnej wymiany podczas używania), to taka straszna myśl mi przychodzi do głowy: zorganizować 3 nocną zmianę i zatrudnić kilku nowych pracowników, by pracowali na niej? Albo dobudować dla lufowni drugą halę i dokupić maszyny precyzyjne i roboty? Popyt na towar, nigdy nie jest problemem. Problemem jest znaleźć taki produkt, na który jest autentyczny popyt.

Alek
sobota, 7 grudnia 2019, 08:42

Powstaje PIRAT i MOSKIT i należałoby pomyśleć o ich zakupach dla armii. SPIKE już wystarczy. Trzeba rozwijać i kupować nasze produkty by być niezależnym w maksymalnym stopniu od obcych firm.

Ernst Junger
niedziela, 8 grudnia 2019, 17:52

Raczej nie wystarczy. Przydałby się na Głuszcach i ewentualnie zmodernizowanych Mi-24. Jeśli zdążą z Moskitem to dać go do Zssw-30.

KrzysiekS
niedziela, 8 grudnia 2019, 16:49

KrzysiekS -Alek MOSKIT i SPIKE prekursor zapewnia przebicie pancerza reaktywnego, zaś ładunek główny 700 mm zasadniczego pancerza stalowego. Czyli tyle samo oczekiwał bym od MOSKIT-a ciut więcej np. 1000 mm. Ale ok warto połączyć dostępną wiedzę i zbudować coś własnego niezależnego od nikogo.

Covax
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 00:28

Ale po co, Spike, Pirat "trzyma kąty" i uderzając pod kątem 60-70 stopni redukuje pancerz wrazego T72BM3 z 900 mm RHA vs HEAD do ca 250-300 mm. Co do Moskita to nie znam danych ze strzelań

Davien
wtorek, 10 grudnia 2019, 14:30

Pirat panie Covax nie jest top attack i nic nie redukuje. Pocisk uderza w plamke lasera na panceru wiec jak z poziomu ziemi chcesz podswietlic płyte nadsilnikowa? Aha ERA Kontakt-5/Relikt redukuje penetracje głowicy Pioruna do zera.

Gustlik
sobota, 7 grudnia 2019, 01:20

Zaciekawiło mnie o co chodzi z tą "rewitalizacją" SMartów 155. O co w tym chodzi? Coś im dolega? Zawsze uważałem SMarty 155 mm obok Bonusów za jedne z najpotrzebniejszych i najskuteczniejszych narzędzi przeciwpancernych.

Bever
sobota, 7 grudnia 2019, 01:11

w tzw polskim spike jest tylko 20% czesci produkowanych w kraju i dotyczy to najprymitywniejszych rzeczy. umowa dotyczy 30 lat wsparcia, co oznacza jestsmy uwiezienie na zakup i podprodukcje na jedno pokolenie.

Bert
niedziela, 8 grudnia 2019, 09:41

W polskim Spike jest już ponad 50% części z Polski. Gdy zaczynaliśmy to było 20 %, masz przestarzałe informacje.

Ernst Junger
niedziela, 8 grudnia 2019, 17:53

Dokładnie tak. Teraz pora na spike er2 na Głuszca (miało być 36 sztuk) i Mi-24.

KrzysiekS
niedziela, 8 grudnia 2019, 16:31

KrzysiekS-Bret 50% Tych najważniejszych? Czy tych najprostszych? ;-)

Covax
niedziela, 8 grudnia 2019, 23:50

A pytasz o Spajka 1, czy Spajka 1,5 ( taki nasz tani miks spike i spike 2 ) ?

Davien
piątek, 13 grudnia 2019, 21:58

Covax a skąd wytrzasnąłeś tego Spike1.5?? Toz nasz Spike ma nawet gorsza GSN od standardowych:) A Moskit to raczej taki Spike0,5:)

to jest
sobota, 7 grudnia 2019, 00:13

Tylko 30 sekund na opuszczenie stanowiska ogniowego zamiast 90 to efektywna zmiana, plus inne zmiany w tym rozpoznanie i perspektywiczna amunicja to razem dałoby nową jakość dla znaczącej części naszej artylerii. Właśnie takie znaczące modernizacje to najefektywniejsza forma poprawy możliwości sprzętu, a dodatkowo czynione siłami krajowego przemysłu we współpracy z producentem. Taką drogą należy podążać, zapewne wystarczyłoby 100-200mln corocznie i przez kilka lat można byłoby wiele DAN zmodernizować.

Alek
sobota, 7 grudnia 2019, 23:33

...pod warunkiem, że pociski przekroczą znacznie magiczne 40km zasięgu.

Piotr ze Szwecji
niedziela, 8 grudnia 2019, 11:21

Pod warunkiem wymiany kalibru lufy ze 152 mm na 155 mm... przekroczą z pomocą NATO "sojuszników".

Ciekawski Dyziek
niedziela, 8 grudnia 2019, 09:45

Cóż to? Jest jakiś światowy zakaz strzelania poniżej 40km? Niby skąd akurat te magiczne 40km? Po co? Tacy Rosjanie koordynują np. "aż" dronami i radarami pola walki ogień swoich holowanych mozdzierzy 120mm na dystansach 6-8km. Znaczy strzelają na mniej niż magiczne 40km? Ich stare haubice maja zasięg znacznie poniżej 40km. Więc o czym piszesz?

Piotr ze Szwecji
niedziela, 8 grudnia 2019, 19:53

Na Ukrainie były przypadki, kiedy aż kilkadziesiąt rosyjskich baterii artyleryjskich polowało bezkarnie na kilka ukraińskich. Pomyśl, co zwiększony zasięg do 42 km na słowackim prochu daje realnie dywizjom WP już dziś. 3 dywizje są w stanie obronić front na rozciągłości jednego województwa. Problem tylko, że norma zasięgu nowoczesnego prochu to około 55 km. Słowacki proch jest za słaby. 10 km to śmiertelna różnica. Raz ten problem będzie rozwiązany, to pozostanie kwestia o ilość 155 mm artylerii na poziomie każdej brygady i każdej dywizji. Także sprawa artyleryjskich amunicji precyzyjnej, naprowadzanej laserowo, co razem z WOT (Polska) czy komandosami na tyłach wroga (zagranica) może skutecznie niszczyć zaopatrzenie wrogich wojsk. A co artyleria robi ze stojącymi z powodu braku paliwa czołgami? Taki 155 mm pocisk HE nie musi nawet trafić prosto w czołg, by ten latał jak wróbelek w powietrzu, czasami nawet w kawałkach i to przy takich ciążeniach, które nawet lotnicy nie są w stanie przetrwać w swoich specjalistycznych lotniczych kombizonach.

Gort
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 00:49

Dokładnie tak samo myślę. Dany muszą przejść zmiany armat na 155mm. Amunicja do ognia kontrbateryjnego musi posiadać lepszy proch. 10 km zasięgu zwiększa pokrycie ogniem i bezpieczny zasięg ostrzału. Przyszłość naszej armii to opl i artyleria. Czołgami i Bwp nigdy nie obronimy kraju. Można wygrać bitwę lecz wroga nie wykrwawimy.

Piotr ze Szwecji
wtorek, 10 grudnia 2019, 09:44

Zgadzam się. Z małą erratą. Do tego opl i artylerii potrzeba WOT, a także 32 "głuszców" F-35 z rakietami antyradarowymi.

al2
piątek, 6 grudnia 2019, 23:55

Czy Gożdzik po zmodernizowaniu systemu celowania do systemu Raka był znacząco gorszy od niego? Amunicji 122 mm trochę się ostało w magazynach a z nową 120 ciągle problemy.Może specjaliści z MON od analiz,koncepcji by posiedzieli z rok nad tym tematem.

Covax
niedziela, 8 grudnia 2019, 23:56

120 do raka ( 10800 m ) skończy certyfikacje ( mam taką nadzieję ) w ciągu trzech miesięcy

Piotr ze Szwecji
niedziela, 8 grudnia 2019, 11:24

Problemy w zaopatrzenie w nową amunicję do czołgów, haubic i moździerzy skończą się za 3 lata. W końcu inwestycja w Mesko ruszyła, a pieniędzy ponoć starczy nawet na dodatkowe modernizacje produkcyjne. Życzyć tutaj nam tylko powodzenia dla Mesko i cierpliwie czekać przez 3 następne lata.

as
sobota, 7 grudnia 2019, 20:54

Goździk to haubica, Rąk to moździerz. Goździk to już mocno wyeksploatowany sprzęt Raki to nówki. Dodano do Goździków topaz, dalsze modyfikacje, GPS talin to tylko coraz większe koszty wtapiane w stary sprzęt

Marek1
niedziela, 8 grudnia 2019, 11:47

as - w relacji koszt/efekt 2S1 BIJE na głowę SM Rak. W zasadzie prawie NIE ma zadań ogniowych dla Raka jakich NIE mógłby wykonać o wiele tańszy Goździk i to na o wiele większym zasięgu(15-23 km w zależności od amunicji). WP ma duże zapasy amunicji(w tym kasetowej Hesyt) 122mm dla 2S1, ale jak sie komuś nie podoba faktycznie stara już ruska haubica 2A31, to można pomyśleć o posadowieniu na pływającym podwoziu Goździka sporo lżejszej, natowskiej armato-haubicy 105 mm. Sukcesywne wprowadzanie na szczebel dywizyjno-brygadowy Krabów/Kryli pozwoliłoby na przesuniecie kilkuset posiadanych 2S1 na poziom batalionu, co BARDZO wzmocniłoby zdolności ogniowe batalionowych grup bojowych. Potrzebna jest tylko wola polityczna i nacisk wojskowych, by za niewielkie relatywnie środki modernizować Goździki, zamiast wydawać ogromne kwoty na kontynuację produkcji bardzo drogich i mało efektywnych zasięgowo Raków bez nowoczesnej amunicji.

Ciekawy
wtorek, 10 grudnia 2019, 12:30

Widzę, że nadal programowo jeździsz po Raku. O zamku co prawda już nie piszesz, "że się nie nadaje". Ciekaw jednak jestem, czy doczytałaś dlaczego w przypadku Strixów nie ma znaczenia czy pasują do loadera?

Piotr ze Szwecji
niedziela, 8 grudnia 2019, 20:02

Acz z nowoczesną amunicją moździerze Rak 120 mm, to jednak strzelają troszeczkę dalej niż te gołe 20 km... Amunicję nowoczesną z Mesko tylko trzeba. 20 km to przeszła epoka, która się nie wróci. 50 km to mamy dziś. Przyszłość Niemcy i USA rysują na 75 km. Każdy zasięg to różny proch i coraz bardziej wytrzymałe, a co za tym idzie drogie, działa artyleryjskie. Wsadzisz taki nowoczesny pocisk na zasięg 55-75 km w lufę Goździka i... po Goździku w ziemi jeno sam krater się ostaje.

Sqiud
piątek, 6 grudnia 2019, 23:25

Co do Nextera 105 to bardziej holowana niż ciągniona :) :)

Piotr ze Szwecji
niedziela, 8 grudnia 2019, 11:58

Nexter oferuje swoją ultralekką 105 mm jako tanią alternatywę dla ultralekkiej 155 mm dla takiego przykładowego bieda-kraju. Inny problem, że 25 BKP operuje nadal na nieżyciowym posowieckim organizacyjnym wzorze, a WP myśli używać ich jak komandosów, zamiast regularnej piechoty. W Polsce brak formacji piechoty górskiej czy morskiej (niby z nazwy mamy 2 brygady tutaj, lecz je już dawno przerobiono w zwykły zmech), które na swoim podstawowym wyposażeniu też winny mieć 7-8 ton składane "ultralekkie" haubice 155 mm, które można łatwo holować... śmigłowcami ().

ffegrerg
piątek, 6 grudnia 2019, 23:13

produkty ciekawe ale nie dla SZ RP. nie wolno wprowadzać za dużo nowości, Rak, Krab kto to zliczy tyle tego

Sobiepan
piątek, 6 grudnia 2019, 21:28

Modernizować Dany, program Kryl bym sobie darował (wygląd tej ciężarówki od razu sugerował, że za wiele z tego nie wyjdzie).

Trzeźwy
niedziela, 8 grudnia 2019, 09:49

Od kiedy wygląd kabiny decyduje o parametrach działa? Żonę też wybierasz patrząc na kształt jej butów? "Gratuluję" rozsądku i logiki.

clash
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 02:19

przypomina mi sie co piloci powiedzieli o Spitfirerze jak go pierwszy raz zobaczyli : " Jak samolot dobrze wyglada to musi dobrze latac" Sprawdzili i faktycznie dobrze latal...A Kryl no coz ….przyspawali mu kowadlo pod zderzakiem aby to to nie lotolo po wystrzale !!!..o wygladzie nawet juz nie wspominajac. Brak ergonomii . Design mentalnie lata 60 ZSRR.To wyglada jakby HSW skradla projekt na prace dyplomowa 18 letnich chlopakow z technikum samochodowego. ...

Marek
wtorek, 10 grudnia 2019, 15:24

A pamiętasz taki samolocik jak Ta-152? Wyglądał tragicznie. Latał na tyle dobrze, że ani Tempesty, ani Spitfire w ostatnim wydaniu, ani Mustangi w ogóle nie miały do niego startu. Doszło do tego, że w alianckim lotnictwie był zakaz zbliżania się do lotnisk w których te bardzo brzydkie samoloty zapewniały odrzutowcom okienka startowe. Poza tym oglądałeś południowo koreańskie K136 Kooryong? Design mają tragiczny, ale co trzeba robią. https://www.defence24.pl/przemysl/poludniowokoreanska-artyleria-rakietowa-na-eksport Jak masz ochotę, możesz sobie znaleźć także Japońską haubicę 155 mm Typ 19. Masz choćby na military today. Wygląda jak połączenie wozu strażackiego i dwóch krytych plandeką budek dla kolejarza-hamulcowego z armatą.

Davien
czwartek, 12 grudnia 2019, 03:11

Marek, po pierwsze TA-152 był mysliwcem wysokosciowym i jego wyniki starcia z Tempestami akurat były remisowe. Mimo zaskoczenia zestzrelili jednego Tempesta w cenie jednego Ta-152. Ogólnie wynik Ta-152 to 7 zestzrelen przy 4-ech straconych Ta-152 wiec nic nadzwyczajnego. Spitfire;y tez sobie z nimi radziły, dwa z 4-ech Ta-152 to własnei łup Spitfire'ów A co do dobrego latania to Ta-152 nei były w stanie przechwycić Mosquito.

Beka z popisu
sobota, 7 grudnia 2019, 20:17

Co?! Kryl jest bardzo potrzebny WP, tym bardziej że nasycenie środkami artleryjskimi w naszej armii jest mikroskopijne! Potrzeba dużo więcej PRECYZYJNYCH SYSTEMÓW z dużym zasięgiem niż mamy obecnie!

Piotr ze Szwecji
niedziela, 8 grudnia 2019, 12:07

Nasycanie Krylem? Tym Krylem, który z powodów różnic dokumentacji MON i tego prototypu z HSW w ofercie dla Afryki (bez automatu), ma gorszą sytuację niż swojego czasu Krab z podwoziem? To przecież wieczny prototyp. 1 sztuka stojąca odłogiem w jednej z hal produkcyjnych HSW. Dana to nie tylko gotowy produkt, lecz też oferta modernizacji tych około 100 Dan w WP z kalibru 152 na 155. Więc możliwość zwiększenia nie tylko zasięgu co i ich precyzji. Najwyższa pora, aby HSW (polskie lufy 155 mm?) weszła w łańcuch czeskiej i słowackiej zbrojeniówek, według mnie.

clash
niedziela, 8 grudnia 2019, 07:07

Kryl jest potrzebny PGZ a nie armii .

Jan Zrzędalski
piątek, 6 grudnia 2019, 18:33

A czy ktoś może wie co konkretnie poza ładną kabiną unowocześniono w tej Danie?

Alek
sobota, 7 grudnia 2019, 23:34

https://www.defence24.pl/polsko-czeska-modyfikacja-dan

Piotr ze Szwecji
niedziela, 8 grudnia 2019, 12:26

To co mi przeszkadza, to fakt, że w WP, IU i MON nadal bezsensownie upierają się przeciwko zdrowemu rozsądkowi na trzymaniu się kalibru 152 w Danach, zamiast inwestować w ramach modernizacji na jego wymianę do 155 mm. Od tej wymiany kalibru działa polska modernizacja winna zaczynać się, na dzień dobry. 152 mm amunicję można przerobić do strzelania z 155 mm działa. Więc dlaczego ten skandal dalej kontynuuje? 155 mm daje możliwość strzelania amunicją precyzyjną NATO, a skąd w razie wojny z Rosją przyjeżdżać będą pociągi z amunicją 152 mm do Polski... Z Chin? Z Wietnamu? Nie byłoby bliżej pociągom z amunicją 155 mm z krajów NATO?

Davien
niedziela, 8 grudnia 2019, 17:40

Panei piotr, nie przerobisz amunicji 152 mm do 155mm . Wymiana działa na Danach to tez nie żadne hop siup, zapoznaj sie z czeskimi modernizacjami.

Marek
wtorek, 10 grudnia 2019, 12:32

Wymiana pewnie może być tańsza, jeśli zastosujesz krótsze lufy.

Davien
czwartek, 12 grudnia 2019, 03:13

I co to da jak będiemy mieli działa powiedzmy 155mm L39? chyba jedynie ujednolicenie amunicji bo z reszta pozostanei bez zmian.

Piotr ze Szwecji
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 08:56

Amunicja mniejszego kalibru winna dać się przerobić na większy. To, że PGZ ma braki w maszynach precyzyjnych nie zmienia kwestii dopełniaczy. Ot tylko sprawdzić na poligonie rozwiązanie i prosta sprawa ze starą amunicją do strzelania na 20 km... Czesi i Polacy już dawno winni ewoluować Dany jak Słowacy do standardu Zuzanna 2.

Marek
wtorek, 10 grudnia 2019, 12:33

Żeby z Dany zrobić takie działo jakim jest Zuzanna, praktycznie musiałbyś zrobić od nowa wieżę.

Ok bajdur
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 01:00

Zuzanna 155mm?

Davien
wtorek, 10 grudnia 2019, 14:31

Działo 155 L45 nowa wieża, system niezgodny z NATO-wskimi, istotnie super. Własnei Zuzanne odrzyucono pry przetargu na Kraba.

as
sobota, 7 grudnia 2019, 20:56

System napędowy, nowy silnik, automatyczna skrzynia biegów, nowe koła, do tego komfort pracy kierowcy i dowódcy znacznie wzrósł

tak
sobota, 7 grudnia 2019, 18:30

Wóz ten został poddany pracom, które zaowocowały m.in. podniesieniem jego mobilności, świadomości sytuacyjnej załogi. Zmodyfikowano także hydraulikę, dzięki czemu rozpoczęcie opuszczania stanowiska ogniowego po oddaniu salwy możliwe jest w czasie o 60 sekund krótszym niż dotychczas (spadek z 90 do 30). Kabina akurat nie ma tutaj znaczenia, ot większe okna bez osłon i nowocześniejsze oświetlenie.

podatnik
piątek, 6 grudnia 2019, 18:19

czy makiety też były poddane fazom analitycznym?

sża
piątek, 6 grudnia 2019, 17:54

Pirat nie będzie zbyt ciężki dla WOT? Bo dla wojsk liniowych to się raczej nie nadaje, bo to technologia z przed 20-u lat.

Marek
wtorek, 10 grudnia 2019, 12:59

Pirat nie jest za ciężki. Poza tym on ma pełnić tą samą funkcję co RPG. Więc daj sobie spokój z pisaniem o "technologii z przed 20 lat", bo od RG rury dzielą go lata świetlne.

Piotr ze Szwecji
niedziela, 8 grudnia 2019, 12:36

Pirat będzie dla WOT i dla 25 BKP. Głównie do zwalczania wozów bojowych, a nie czołgów. To tzw "tania" alternatywa. Ciekawe to rozwiązanie ataku od góry. Na pewno zwiększa możliwości tego pocisku przeciwko cięższym wozom bojowym piechoty. PPK Javelin to "droga" alternatywa do zwalczania czołgów dla WOT i dla 25 BKP i jest odpowiednikiem dla cięższego Spike, który używają brygady zmechanizowane. Pirat z powodu ceny rakiet za sztukę, może trafić do wojsk "liniowych" z czasem też.

Covax
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 00:14

"Spadaki" w "prostych żołnierskich słowach, wskazali drogę za bramę różnym miłośnika łoszczepa" i wolą mieć Spike. A kolega analityk ppk wie że różnica w wadze "Łoszczepa" Spika i Pirata jest nie większą niż 1-3 kg ?

Piotr ze Szwecji
wtorek, 10 grudnia 2019, 10:06

Rakiety Spike w porównaniu do Javelin są bardziej nowoczesne i zaawansowane. Armie USA i Izraela używają ich i obydwa są skuteczne. Starszych rozwiązań dodatnią cechą jest jednak ich mniejsza cena za rakietę. Tutaj wchodzi właśnie Pirat, nasza polska modernizacja ukraińskiego Korsarza. Oczywiście oszczędzanie na wojsku mija się z sensem, lecz bwp nie kosztują tyle samo co czołgi, a występują też częściej niż one. Pirat więc jako środek lekkiej artylerii polowej ma swoje logiczne miejsce na wyposażeniu armii. Te 1-3 kg to zawsze różnica, kiedy zamiast wozić, się nosi samemu. Także w przyszłości pewna myśl w dalszym rozwoju i specjalizacji Pirata. "Lekki", "tani" i kąśliwy z "remote" sterowaniem. :)

Frantz
niedziela, 8 grudnia 2019, 09:53

Brednie. Po pierwsze co to w ogóle za pojęcie "za ciężki" ? A technologia - jak wszyscy chyba poza Tobą wiedzą - w Piracie - a nie jego ukraińskim pierwowzorze- jest jak najbardziej współczesna. Np. 20 lat temu nie było technologii top-attack, a taką dysponuje Pirat.

Davien
niedziela, 8 grudnia 2019, 17:41

Pirat panei frantz nie dysponuje top attack, wyklucza to sam sposób naprowadzania, bo jest nierealne podswietlenie z ziemi górnych powierzchi czołgu.

Covax
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 00:20

Top Atakiem dysponuje tylko "łoszczep" a to że "kąty ataku mu się troszkę rozjeżdżają", że nie potrafi "złapać" Twardego z Barberysem i szybciej "Asteria" łapała obsługę "łoszczepa" niż "łoszczep" Twardego to mity lobbystów za miliony dolarów ;-)

Marek
wtorek, 10 grudnia 2019, 15:29

Wszyscy piszą, że Pirat ma top attack. Kolega Dawien może mieć inne zdanie. Tak samo jak swego czasu twierdził, że nie ma dwóch wersji Pirata i dlatego nie można mu dodać prekursora. Cóż, wolno mu.

Davien
czwartek, 12 grudnia 2019, 03:15

Marek samo naprowadzanie Pirata wyklucza Top Attack. Wyjasnij wiec jak wg ciebie ten top attac ma wygladać jak pocisk naprowadza sie na plamkę lasera a z ziemi płyty nadsilnikowej czy wiezy nei podswietlisz. Amoze zrobisz to naprowadzaneim w wiążce??Dalej tez panei marek nie ma Pirata z prekursorem

Davien
wtorek, 10 grudnia 2019, 15:27

Covax jakos javelina wybrało wiecej państw od Spike'a wiec jak zwykle panei Covax...

Zastanawiający się
piątek, 6 grudnia 2019, 17:48

Modernizacja DANY wz 77 jest raczej bez sensu (no chyba, że mamy bardzo dużo amunicji), z tego kalibru nie da się już więcej wyciągnąć, powinniśmy inwestować w kaliber 155 mm, czyli Kryla, ale bez durnego wymogu przewozu Herkulesem.

Var
sobota, 7 grudnia 2019, 23:51

Dana to konstrukcja zamknięta z automatem ładowania. Chroni załogę dużo lepiej niż Kryl gdzie czterech chłopa biega dookoła żeby go rozłożyć załadować strzelić i złożyć. Słabo to chroni w terenie skażonym lub zagrożonym bezpośrednio. Nie skreślałbym tych ok 111 Dan które niby mają być na stanie. Zwłaszcza tych z Topazem. Mam nadzieję że będzie się kalkulować przejście na 155mm. Przy okazji..kto wie ile kosztuje Kryl a ile Zuzanna?

Davien
niedziela, 8 grudnia 2019, 17:45

zuzanna panei Var juz raz startowąła w Polsce i przegrała bo nie spełnia JBMOU. Natomiast Kryl spełnia te wymagania.Aha Zuzanna/Dana to ta sama kategoria co Krab a nei znacznie lżeszy Kryl.

Var
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 14:04

To jakieś nieporozumienie. Zmieniać kaliber na 155 a nie robić pod JBMOU??

Davien
wtorek, 10 grudnia 2019, 15:31

Zuzanna miało działo L45 wiec JBMOU nie bardzo spełniała( inna lufa i komora na ładunki miotajace.

Var
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 14:01

To ze Kryl to nie ta kategoria co Zuzanna to oczywiste. Nie rozpatruje ich jako zamienników. Nie znam po prostu szacunków ceny Kryla ani też Zuzanny. Nie bardzo też potrafię pojąć Jak można zrobić haubice 155mm bez JBMOU.

as
sobota, 7 grudnia 2019, 20:57

To jest modyfikacja, tylko części samochodowej, uzbrojenia nie ruszano

hetmanusz
sobota, 7 grudnia 2019, 18:41

Wszelkie wymogi dla sprzętu by przewozić samolotem są z założenia absurdalne, nie powinniśmy aspirować do zachowań państw kolonialnych czy też "interwentów". Jeśli już muszą się upierać to wystarczy 12 sztuk takich lekkich Kryli do transportu ale i tutaj bardziej bym widział transport morski, a nie lotniczy (w ostateczności lotniczo można przewozić 12 sztuk tych 105-tek). Reszta Kryli powinna być bardziej ambitna z nowoczesnością w ładowaniu i maksymalizacją automatyzacji i pełnej świadomości sytuacyjnej z dalekiego rozpoznania w czasie rzeczywistym plus skuteczna amunicja. Artylerzyści w dywizjonie powinni mieć także minimum pluton osłony i zabezpieczenia z bronią ppanc i plot (w tym do wre z obcymi dronami) by mogli szybko reagować na nagłe zagrożenie.

Marek
wtorek, 10 grudnia 2019, 15:54

Ambicja to coś co, co zbyt dużo kosztuje. Wiedzą to Amerykanie i dlatego prócz wypasionych dział życzą sobie taniutkiego Brutusa bez autoloadera na zwykłej ciężarówce. Wiedzą to Japończycy i dlatego mając wypasione działa wprowadzają Typ 19 bez autoloadera na ciężarowce. Wiedzą to Rosjanie i dlatego chcą wprowadzić podobną 152 mm 2S43 Malwa. Coś mi się zdaje, że my tego nie wiemy i dlatego drepczemy w kółko z Krylem, który prócz wypasionych Krabów jest potrzebny w dużej ilości na wczoraj.

Piotr ze Szwecji
niedziela, 8 grudnia 2019, 12:51

Dobrze byłoby mieć i zmodernizowane Dany z działami 155 mm, jak i Kryle z działami 155 mm. Wydaje mi się, że to wina tego wiecznego prototypu Kryl, że Dany w WP nie modernizuje się tak, jak powinno. WP, według mnie, nie powinno planować pozbycia się Dan ze swojego użytkowania. Bliskie związki zbrojeniówki czeskiej, słowackiej i polskiej winno się rozwijać, a nie tłamsić. USA nie popiera entuzjastycznie Polski dla samej Polski w NATO, lecz dla Międzymorza, którego nie ma dla Polski bez Czech i Słowacji. WP winno mieć większe nasycenie ciężką artylerią, niż ma w tej chwili. Szczególnie przy możliwości konfrontacji z takim krajem jak Rosja. ---------- Jeśli Kryl zmieści się gabarytami w kontenerze, to transport lotniczy czy morski nie powinien być problemem. Także wówczas Jelcz nie musi być jego jedynym podwoziem. Wszystko zależy wówczas od hydrauliki i stabilizatorów działa. Acz pewnie dokumentacja MON daje tak wiele bólu inżynierom HSW, że nie myślą nawet o bardziej zaawansowanych nowoczesnych rozwiązaniach dla Kryla.

Płaszczak
piątek, 6 grudnia 2019, 14:37

Trzeba to koniecznie poddać analizie...fazie analityczno koncepcyjnej...dialogowi...analizie analiz i fazie analityczno dialogowej...

Piotr ze Szwecji
niedziela, 8 grudnia 2019, 12:56

I sprawnie rozpisać zamówienie publiczne, tak aby nikt na świecie nie mógł spełnić wymogów dotyczących wymyślonych parametrów technicznych.

Jacek
niedziela, 8 grudnia 2019, 10:30

i dodać nowe wymagania, np. że platforma ma mieć możliwość odpalenia torpedy a to wszystko przy okrojonym budżecie o 70% (faza analityczna kosztuje)

Superminister S
sobota, 7 grudnia 2019, 14:45

No i czy pływa i jest zdolne do przerzutu Herkulesem !

Tom
sobota, 7 grudnia 2019, 11:08

:-)) I żeby mieć pewność jeszcze dialog analityczny połączony z wypracowaniem nowej koncepcji... I będzie zajęcie na kilka lat.

kat
sobota, 7 grudnia 2019, 01:14

Ponadto testowi ognia i wody oraz topienia, smarzenia, łamania kołem i ścinania toporem. Potem można będzie podjąć wstępną decyzję.

Adr
piątek, 6 grudnia 2019, 21:21

A potem uniewaznic

www
piątek, 6 grudnia 2019, 19:56

... a potem odrzucić ze względu na brak wystarczających analiz i całą procedurę rozpocząć od nowa

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama