Nowe F-16 dla USAF po 15 latach przerwy? [KOMENTARZ]

25 stycznia 2021, 16:23
F-16 i F-35 USAF
Fot. US Air Force

W ramach prac nad wczesną wersją budżetu US Air Force na rok fiskalny 2023 analizowany jest zakup nowych samolotów F-16, wraz z maszynami F-15EX oraz bezzałogowymi systemami Skyborg. Jeśli Pentagon zdecyduje się na ten krok, będzie on oznaczał istotną zmianę strategii, zgodnie z którą F-35 miał stać się „nowym F-16”, czyli podstawowym lekkim myśliwcem USAF i krajów sojuszniczych. Nie będzie to jednak tak znaczący krok wstecz, jak mogłoby się wydawać. 

Można powiedzieć, że możliwość zakupu kolejnych F-16 może stanowić rozwinięcie koncepcji która w 2018 roku zaprezentowało Air Force Warfighting Integration Capability (AFWIC). De facto sugerowano tam ograniczenie zamówień na F-35, aby zwiększyć liczbę dostępnych płatowców jak również zmniejszyć koszty eksploatacji. Tak w zakresie ceny jednostkowej, jak i kosztów godziny lotu F-35 mimo zapowiedzi znajduje się dość daleko nie tylko od F-16 ale w ogóle od większości platform 4. generacji.

Względy ekonomiczne ale też taktyczne wskazują, że o ile samoloty 5. generacji są bardzo istotne dla przełamania obrony przeciwnika i zwalczania kluczowych celów, to samoloty 4. generacji w zupełności wystarczą do realizacji wielu zadań, w których liczba przenoszonego uzbrojenia i koszt jego dostarczenia na pole walki są ważniejsze niż niska sygnatura czy pasywne sensory. Poza tym koncepcje sieciocentrycznego pola walki pozwalają skutecznie współdziałać obu generacjom maszyn uzyskując synergię.

Drogę przetarł F-15EX

Można powiedzieć, że pierwszym wyłomem w koncepcji floty złożonej z F-22 i F-35 było zamówienie w ubiegłym roku maszyn Boeing F-15EX, które oficjalnie trafią do US Air Force w związku z pilną potrzebą zastąpienia wyeksploatowanych F-15C. Realnie jednak wciśnięto stopę między drzwi, uchylając je dla kolejnych zamówień. Eksperci np. z AFWIC przekonują, że F-15EX co prawda nie jest w stanie spenetrować nowoczesnej obrony powietrznej tak skutecznie jak F-35, ale może być nośnikiem wielu systemów uzbrojenia, które będą do tego zdolne. Pierwszym z brzegu przykładem są pociski hipersoniczne które mogą osiągnąć ogromny zasięg i prędkość, pozwalając F-15EX wykonywanie zadań strategicznych.

W przypadku F-16 sytuacja jest bardziej złożona. Obecnie US Air Force eksploatują 783 maszyn jednomiejscowych F-16C i 151 dwumiejscowych F-16D, które miały być systematycznie zastępowane przez F-35. Równocześnie jednak część z tych maszyn jest modernizowana, np. poprzez instalację stacji radiolokacyjnych AESA typu Northrop Grumman AN/APG-83 SABR (Scalable Agile Beam Radar) i wprowadzanie innych funkcjonalności, jakie opracowano dla zagranicznych odbiorców w ramach programu F-16V.

image
Fot. US Air Force

Samoloty w wariantach F-16V, F-16 Block 70/72 czy wreszcie F-21, to mariaż płatowca 4. generacji z systemami pokładowymi czerpiącymi mocno z rozwiązań opracowanych dla F-35 i w pełni z nimi kompatybilne. Prawdopodobnie stąd bierze się koncepcja zakupu kolejnych F-16 w najnowszych wariantach, do realizacji zadania takich jak patrolowanie przestrzeni powietrznej czy innych w których F-35 może nie tyle nie sprawdza się, co użycie go jest marnowaniem potencjału i możliwości. Nie należy też zapominać o znacznej liczbie samolotów F-16 które stacjonują w samych Stanach Zjednoczonych. Wiele z nich, intensywnie eksploatowanych do celów szkoleniowych (lub do ochrony przestrzeni powietrznej), wymaga obecnie najpilniejszej wymiany.

Nowe F-16 zamiast F-35?

Wszystkie te czynniki mogą spowodować, że F-16 znowu zaczną trafiać do US Ai Force. Nie jest wykluczone, że jeśli znajdą się na liście zakupów w 2023 roku, to do służby trafią około roku 2025, czyli dokładnie 20 lat po ostatnim F-16C dostarczonym w marcu 2005 roku.

Można powiedzieć, że w ten sposób lotnictwo idzie szlakiem przetartym przez US Navy, która już jakiś czas temu doszła do tego, że nie ma zarówno pieniędzy jak i potrzeby zastępować wszystkich wersji F/A-18E/F Super Hornet i EA-18G Growler maszynami F-35C. O wiele wydajniejsze finansowo i operacyjnie będzie jeszcze przez dłuższy czas eksploatowanie samolotów 5. generacji wraz z maszynami 4. generacji. Pierwsze mają uczynić odpowiednie „przejście” w systemach obrony przeciwnika i ochraniać oraz wspierać te drugie podczas gdy będą one „dostarczać” nowoczesne, kierowane środki rażenia do wyznaczonych celów.

Nie podlega dyskusji, że obecnie budżet Pentagonu jest pod silnym naciskiem i wiele programów optymalizowanych jest nie tylko pod względem możliwości operacyjnych ale również stosunku koszt-efekt. USA starają się w relatywnie krótkim czasie uzupełnić powstałe przez lata luki w zakresie możliwości oraz zunifikować rozwiązania. Widać to chociażby w zakresie programów pocisków hipersonicznych. W tej sytuacji, przy stałej i konsekwentnie krytyce kosztów zakupu i eksploatacji F-35 oraz liczby błędów i zakresu możliwości operacyjnych, nie jest wykluczone, że USAF pozyskają pewną ilość F-16 Block 70/72 na podobnej zasadzie, jak w ubiegłym roku zakupiono pierwszą jak się wydaje partię F-15EX.

Coraz większe oczekiwania budzi również rozwój systemów bezzałogowych oraz projekt myśliwca nowej generacji tworzonego w ramach programu NGAD (Next Generation Air Dominance). Maszyna ma przekraczać oczekiwania i – pod warunkiem zdobycia finansowania – „wkrótce” być gotowa do produkcji. Wszystko to może spowodować, że F-35 zamiast zastąpić F-16 będzie z nim koegzystował jeszcze przez długie lata.

Reklama
Reklama
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 438
Reklama
Olo
wtorek, 2 lutego 2021, 13:31

Nie ma co się dziwić. Na Su-57 to i F4 Phantom by się nadał.

niedziela, 7 lutego 2021, 09:34

Przestań. Prima aprilis dopiero w kwietniu. W Wietnami to F-4 nie dawały rady Mig-19 i MiG-21.

Wolverine
poniedziałek, 1 lutego 2021, 23:01

Podsumowując mamy dysonans: cudo osiągnęło gotowosc oparacyjną i zbliżyło do docelowych kosztów exploatacji a tymczasem redukcja zamowiwn, a za to a10 dłużej w służbie, f18 dluzej w marynarce, powstały nowe f15 i są zamówione, reaktywacja produkcji f16... Są dwa logiczne wyjaśnienia. Cudo się nie udało albo usa szykują się na duży konflikt symetryczny w najbliższej kilkulatce. Może nawet oba są dobre.

Bursztyn
wtorek, 2 lutego 2021, 17:22

Na 2300 samolotów parę f16 nie robi rażenia

Lol
czwartek, 4 lutego 2021, 23:06

783 f16 no rzeczywiście pare lol

JANKE..go home
piątek, 29 stycznia 2021, 16:39

SPOKOJNIE ...Polska poznała zasady gry biznesowej USA wobec niej.. jest pogoda na obudzenie współpracy z Gripenem i transferem technologii oraz produkcji w Polsce ..Gripenów w oparciu o systemy ,elementy ,efektory ,power-pack oparty na własnych i europejskich propozycjach bez transferu amerykańskiej techniologi

Gnom
piątek, 29 stycznia 2021, 19:41

Znam dość dobrze Gripena ( i to nie z folderów) i mu kiedyś w sumie kibicowałem. Do zastąpienia MiG-21 był doskonały. Ale proponuję abyś w ocenie owej gry biznesowej uwzględnił silnik tak naprawdę pochodzący z USA, system aktywnego sterowania również z USA, z tego co pamiętam to kompozyty na powstające w WlK. Brytanii skrzydła tez pochodzą z USA (choć sam koncern nie jest z USA). Brytyjskie lub amerykańskie pociski powietrze-powietrze itd. Samolot nominalnie szwedzki już wielokrotnie doświadczył na niektórych rynkach "czystej" biznesowej gry USA gdy był dla jego produktów finalnych konkurentem.

poniedziałek, 1 lutego 2021, 01:11

To jest Jas 39, nie kombinują może coś nowego Jas 41?

Gnom
poniedziałek, 1 lutego 2021, 20:58

Pytaj w FMV?

lolok
czwartek, 28 stycznia 2021, 23:31

Jak juz kraj produceta zmniejsza zamowienie na f35 i kupuje starsza generacjie 4 f16 to faktycznie te wszystkie niby teorie spiskowe o awaryjnosci i koszt utrzymanja f35 sa niestety prawdziwe ,,,, notosmy kupili bubla

bender
piątek, 29 stycznia 2021, 15:08

Preczytałeś w ogóle artykuł? Gdzie napisano, że będą zmniejszać zamównienia na F-35? Napisano że F-16 w najnowszych wariantach nada się do zadań, "(...) w których F-35 może nie tyle nie sprawdza się, co użycie go jest marnowaniem potencjału i możliwości."

Komentator
poniedziałek, 1 lutego 2021, 03:02

Czyli co? Rezygnują "bo jest za dobry"? Jak to się ma do zapewnień Daviena i spółki że F-35 jest nie tylko lepszy, ale i tańszy? Stany mają już ogromne problemy budżetowe i aby nim zaradzić kupują droższe maszyny o mniejszych możliwościach by "nie marnować potencjału i możliwości" lepszych i tańszych?

bender
środa, 3 lutego 2021, 15:37

Nie zrezygnowali, nie obcięli budżetu, przesunięto w czasie duże zamówienie na F-35. Tylko tyle i aż tyle.

niedziela, 7 lutego 2021, 09:35

Nie? To poczytaj sobie artykuł o tym jak byc może NGAD zastapi częśc F-35. Nie będzie zamówionych tylu F-35 ile w planie.

niedziela, 7 lutego 2021, 09:35

Nie? To poczytaj sobie artykuł o tym jak byc może NGAD zastapi częśc F-35. Nie będzie zamówionych tylu F-35 ile w planie.

piątek, 29 stycznia 2021, 20:51

W innym artykule jest o zmniejszeniu zakupów F-35.

lolok
piątek, 29 stycznia 2021, 20:34

na innych portalach informacyjnych wskocz na Petagon jest zmianka o redukcji zakupu f35 ciecia budzetu koszt efekt

bc
czwartek, 28 stycznia 2021, 02:40

Zamówią bo to dobry samolot jest i nie tyle dla USAF a dla swojej armii zapasowej czyli NG.

poniedziałek, 1 lutego 2021, 14:06

Ale zamówienie nie jest dla armii zapasowej, tylko dla tej pierwszej jakości.

Niuniu
środa, 27 stycznia 2021, 12:22

Pentagon w swym ostatnim raporcie dla kongresu USA w 2020r podał, że aż 32% myśliwców F35 będących na stanie armii USA może w pełni wypełniać swe zadania, pozostałe samoloty nie są do tego zdolne (co nie oznacza, że są całkowicie wyłaczone z lotów). Tak wyjątkowo niska gotowość operacyjna w zasadzie dyskwalifikuje ten samolot niezależnie od jego licznych teoretycznych zalet samolotu w pełni 5 generacji. I chyba nie są to zwykłe "wady okresu dziecięcego" skoro władze USA na poważnie myślą o reaktywacji produkcji F16 i F15. To wskazuje na rosnącą desperację i było by zabawne gdyby nie fakt wydania przez Polskę 4,6 mld dolarów na zakup 32 tych nie do końca sprawdzonych samolotów. Kraje o takich problemach budżetowych i cywilizacyjnych jak Polska powinny w zakresie swej obronności poszukiwać rozwiązań nie najlepszych tylko naj bardziej ekonomicznych. Jak się nie ma do pierwszego i co miesiąc trzeba pożyczać pieniądze to nie kupuje się Rolexa czy Omegi. Wystarcza zegar w smartfonie.

bender
czwartek, 28 stycznia 2021, 16:13

Na temat konstrukcji amerykańskiej masz ożywioną, krytyczną dyskusję publiczną z dostępnymi gigabajtami dokumentów, a na temat konstrukcji rosyjskiej czy chińskiej tylko propagandowe bajki, a za słowo krytyki lądujesz w więzieniu. F-35 to nadal jest game changer, ale wciąż drogi. Dlatego w obliczu recesji i zaciskania pasa amerykańscy stratedzy dochodzą do wniosku, że nie muszą ustawiać na szachownicy samych hetmanów, bo wobec mizerii technologicznej przeciwników wygrają partię używając połączenia hetmana i pionka. Jednocześnie nie kończą perspektywicznych programów jak F-35, Loyal Wingman, czy samolot gen 6, ale decydują się na rozwiązanie pomostowe. To niestety może oznaczać, że potencjalny konflikt na dużą skalę jest bliżej niż sądzimy i do przeciwstawienia się Chinom potrzebne będą liczne samoloty gen 4.5.

Komentator
wtorek, 2 lutego 2021, 01:07

Gdzie są te gigabajty dokumentów dotyczące F-35? Czy mógłbyś z Davienem uzgodnić obowiązującą linię i ustalić czy F-35 jest droższy czy tańszy od F-16? Bo Davien twierdzi że jest tańszy. Można wygrać partię samym pionem jeżeli taka jest końcówka partii, tylko że wojna to nie szachy, gra ta jest tylko jej namiastką. Grając jednym pionem i królem przeciwko jednemu pionowi nie ma gwarancji sukcesu, jeżeli broniący się król ustawi się w tzw opozycji zwycięstwo jest niemożliwe, nawet gdy gra arcymistrz z juniorem. Dysponując hetmanem na przeciwko samotnemu królowi każdego arcymistrza pokona zwykły "grajek świetlicowy". Dwa hetmany zawsze będą miały większą wartość od jednego, tym bardziej że te hetmany są podobno tańsze od pionów. Pamiętam jak nabijano się na tym forum z twierdzenia że ktoś nie wprowadził na uzbrojenie jakiegoś jego typu bo "jest za dobry". Nie ma "za dobrej" broni, posiadanie lepszej broni daje zawsze większe efekty, problemem jest ekonomia która nie zawsze pozwala na wyposażenie sił zbrojnych w najlepszą broń którą można skonstruować. Sytuacja że ktoś rezygnuje z lepszej broni i kupuje gorszą, która w dodatku jest droższa? Coś takiego możliwe jest tylko w przypadku podejmowania decyzji przez skorumpowanych polityków i generałów. W USA? Na dodatek przy zakupach od jednego producenta? Samolot który podobno miał ugruntować przewagę amerykańskiego lotnictwa na dekady, którego rozwiązania techniczne podobno o dekady wyprzedza to czym dysponują potencjalni adwersarze, samolot w który wpompowano niewyobrażalne środki, nagle stał się "rozwiązaniem pomostowym" i to tak naprawdę na wczesnym etapie swojego rozwoju, gdy nawet nie rozwiązano jeszcze wszystkich "chorób wieku dziecięcego"? A może to nie są dziecięce choroby tylko wady których nie da się w ramach dostępnych środków finansowych i technicznych usunąć? Coś się tutaj mocno nie klei. USA mają problemy budżetowe, przygotowują się do wojny z Chinami i uznały że lepsze będą starsze i droższe maszyny?

GB
piątek, 29 stycznia 2021, 08:57

Tak, tak sobie tłumacz. Game changer z Full Mision Capability wynoszącym w porywach 30% i z około 900 wadami.

GB
piątek, 29 stycznia 2021, 16:09

Tak sobie tłumacz. Loty bojowe w Syrii w zasięgu S-300 i zero strat tych F-35. One nawet z wadami są lepsze od różnego rosyjskiego badziewia.

GB
sobota, 30 stycznia 2021, 21:42

Tak, loty w zasięgiu S-300 i S-400 o których nikt oprócz ciebie nie słyszał.

fakty a nie bajki
sobota, 30 stycznia 2021, 11:15

To czemu to cudo nie zniszczyło S300 - byłoby po sprawie - i jaki byłaby marketingowy zysk - a tak latajają i latają i co z tego wynika - od 5 lat niszczą OPL Syryii i nadal boją się wlecieć w jej przesrzeń powietrzną i atakują znad Libanu z mizernym skutkiem niszcząc dmuchane makiety S125. Jak Rosja po zestrzeleniu Ił-a ogłosiła że zamyka przestrzeń powietrzną Syrii - to tak się stało - i F16/F35 latają nad górami Libanu - na chwilę się wznoszą aby nabrać wysokości i odpalić rakiety i znowu się chowają za górki - i to są fakty a nie wasze bajki o gwieździe śmierci. Jak Su-57 latało w Syrii to NATO się o tym dowiedziało jak mu Rosjanie o tym powiedzieli - i gdzie ci specjaliści z gazetek? nie wiedzieli?

GB
piątek, 29 stycznia 2021, 08:57

Tak, tak sobie tłumacz. Game changer z Full Mision Capability wynoszącym w porywach 30% i z około 900 wadami.

bender
piątek, 29 stycznia 2021, 14:52

Nadal nie rozumiesz, że czytasz o wadach F-35 nie dlatego, że jest najgorszym latadłem w historii, tylko najbardziej rozpopularyzowanym. Wielkie pieniądze, wielkie wyzwania, wielkie emocje. Pogłówkuj dlaczego nie słuszałeś o żadnych wadach ani komisji parlamentarnej dotyczącej opóźnień programu Su-57. Przecież nie dlatego, że nie ma wad czy opóźnień.

GB
sobota, 30 stycznia 2021, 21:47

A co maja wady Su-57 do wad F-35? Chyba nie o Su-57 jest artykuł? A dlaczego nie czytamy o najbardziej popularnym na świecie F-16? Dlaczego nie czytamy o wadach F-18 (którego kupia chociazby Niemcy), dlaczego nie czytamy o wadach Eurofightera, na którym lataja Niemcy, Hiszpanie, Brytyjczycy, Saudowie, dlaczego nie czytamy o wadach Rafale? F-35 jest najbardziej "rozpopularyzowany", gdyż program ten ciagnie sie jak flaki w oleju. Jedyne co sie słyszy, to tylko o kolejnych wadach, kolejnych opóźnieniach a teraz o możliwości zastapienia przez F-16, który swój oblot miał 47 lat temu.

H
wtorek, 2 lutego 2021, 03:27

Nie czytamy o wadach f16 czy f18 bo kiedy masowo się rozbijały nien bylo internetu

Antex
czwartek, 28 stycznia 2021, 02:45

No ... a może ruski Poljot czy Sława albo NRD-owska Ruhla ...

czwartek, 28 stycznia 2021, 10:36

Znowu jak nie ma rzeczowych argumentów to pisać o rosji, tylko że akurat trafione jak kulą w płot bo rosyjskie zegarki mechaniczne to akurat bardzo dobre zegarki.

Clash
czwartek, 28 stycznia 2021, 16:47

Najszybsze na świecie...

Dawo
środa, 27 stycznia 2021, 10:55

Przede wszystkim Su-57 są produkowane w znacznie większej ilości niż F-35. Porównaj sobie ile godzin testów przeprowadzono w fazie testów i ile wylatały maszyny produkcyjne. Ponadto zwróć uwagę, że F-35 wybrały jedynie państwa zacofane technologicznie, należące do grupy państw III świata. Można wymienić Japonię, USA, Włochy, Australia, Wielka Brytania oraz Izrael. Su-57 to potentat rynku nowoczesnych myśliwców, o które bija się najmożniejsze i najbardziej zaawansowane technologicznie kraje. Podobnie jak szczepionka sputnik V- nie ma po prostu konkurencji. Żaden demokratyczny kraj, nie bierze na poważnie Rosji i ich produktów. Gdyby nie broń jądrowa , szastanie życiem swoich żołnierzy i ryzyko, że przyduszona jest w stanie zniszczyć ekologie naszego świata (USA płaci za składowanie odpadów z ich elektrowni jądrowych, bo inaczej spuszczali by je do wód i gleby)- kraj ten już dawno by upadł. Zarzuca się, że Polska nie ma technologii, że nie modernizuje swojej armii... Robi to, mimo wciąż silnych wpływów ostatnich agentów matuszki...

BUBA
czwartek, 28 stycznia 2021, 00:03

Jasne, a potem jest spotkanie rosyjskiego nie eksportowego Su-30SM z F-16 C Turcji nad Syrią lub Indiami Su-30MKI z F-16 Block-52+ Advanced i kto zmyka pierwszy gdy AIM-120 C-5 sięga tylko starego MiGa-21 bez zasobnika WE/WRE?............................................................................................................... .......................................................................................................................................................................... Su-57 nie jest jeszcze gotowy by go oceniać. Prototyp F-14 też spadł a potem był to udany samolot. F-111 też się rozpadł w powietrzu w czasie prób. Ile Phantomów się rozpadło na testach. A F-104 to już legenda niezawodności - był już zepsuty na desce kreślarskiej w L.M.................................................. F-16A/B spadały jak ulęgałki z drzewa taka była awaryjność ich silników pierwszych serii................ Nasze nowe, przetestowane, sprawdzone, wiele lat wypróbowane na świecie jak przyleciały to ledwo trzymały się w powietrzu - raport gen Błasiaka dla Sejmu RP. Lot dziewiczy F-16 Block 52+ omal nie skończył się w wodach Atlanyku.................................................................................................................. .......................................................................................................................................................................... Jak dośaliśmy w takim stanie jak F-16 Block 52+ samoloty MiGi-21M od ZSRR to je nam wymieniono a nie zostawiono rozlatujące się padło w Polsce................................................................................................

Davien
piątek, 29 stycznia 2021, 09:56

BUBA, ale w Kaszmirze to Su-30MKI tak zwiewały że mało dopalaczy nie pogubiły a F-16 wykonały swoje zadanie i spokojnie wróciły do bazy z Bisonem na koncie. Reszty twoich bajek nawet nie ma sensu komentować bo dawno tak sie nie usmiałem:) A juz najlepszy był ten Su-30MKM czyli maszyna na poziomie Su-30MKI zdjety z działka na manewrach w malezji przez stareńkiego F-15C:))

fakty nie bajki
sobota, 30 stycznia 2021, 11:22

A ty tam byłeś? widziałeś zapisy z radarów - prawda jest TAKA że temu najlepszemu z najlepszych udało się zestrzelić 1 /JEDNEGO!!!!/ z 2 MIG-ow 21 czyli samolotów zabytkowych - nie były w stanie trafić 2 a co drugim - to cudo F16 block 100+ nie trafiły samolotu z lat 60 a później trzeba było robić NARODOWE LICZENIE F16 /po miesiącu jak nowy przyleciał w ładowni/ aby LM nie poniósł marketingowej klęski bo okazałoby się ile ten samolot jest naprawdę wart jak w walce 2:2 z zabytkowym "ołówkiem" wynik wynosi 1:1. A Su-30 pozamiatały - 6 rakiet i żadna w celu - no to jaka jest skuteczność tych super-hiper pocisków co to mają NEZ wg twoich bajek 90 km? - ile????

bender
środa, 3 lutego 2021, 15:34

Nikt z nas nie widział ani zapisu z radarów Migów, ani Suczek ani eFów. Strącony hinduski pilot zeznał w wywiadzie, że skrzydłowy mu się zgubił. Może po prostu nie chciał zginąć. Tak czy siak Hindusi nie zagrozili pakistańskiej operacji, żaden samolot pakistański nie spadł, ergo taktyczne zwycięstwo Pakistanu.

czwartek, 4 lutego 2021, 09:06

I wizerunkowa klapa AIM-120, które względem Su-30MKI wykazały się zerową skutecznościa.

bender
czwartek, 28 stycznia 2021, 15:54

Ale Su-30MKI nie pogoniły F-16C, tylko zmykały jak opętane. Co zresztą uratowało im skórę. Dobra decyzja hinduskich pilotów.

sobota, 30 stycznia 2021, 21:50

Poszukaj sobie opisu potyczki w internecie. Pociski AIM-120 zostały zakłócone i wymanewrowane.

zielona karta dalej nie "odrobiona"?
piątek, 29 stycznia 2021, 09:30

Tobie jak zwykle wszystko się pomieszało.

GB
piątek, 29 stycznia 2021, 08:58

Tak, jasne. AIM-120 wykazały się ZEROWĄ skutecznościa mimo sześciu odpaleń.

GB
piątek, 29 stycznia 2021, 16:10

Bredzisz chłopcze. Mig-21 został zestrzelony. A Su-30 MKI tak zwiewaly że pozwoliły pakistamskim pilotom wykonać zadanie bojowe.

GB
sobota, 30 stycznia 2021, 21:49

Tak, a jakie to zadanie wykonali pakistańscy piloci? A dlaczego nie zestrzelono drugiego MiGa-21 z pary? Było odwrotnie, piloci F-16 w panice wytrzelili wszystko co mieli i uciekli, Su-30MKI nawet nie musiały używać uzbrojenia, sama ich obecność w powietrzu wystarczyła.

sobota, 30 stycznia 2021, 13:16

Pakistan jakoś mając wrak miga nigdy nie udowodnił że padł on łupem AIM.

fakty nie bajki
sobota, 30 stycznia 2021, 11:23

A jakie to zadanie bojowe wykonały F16 Block 100+? bo wynik z "ołówkiem" to 1:1 i jakie to jeszcze hinduskie samoloty strąciły ?

bender
wtorek, 2 lutego 2021, 19:45

Żaden F-16 nie został strącony. Ich celem w tej misji było eskortowanie bombardowania. W wyniku starcia strącono jednego Miga, drugi nie wziął w nim udziału. Wezwano jeszcze spóźnione Suczki, ale one zajęły się wymanewrowaniem prawdziwych lub urojonych AMRAAMów i cała pakistańska wycieczka mogła wrócić do domu.

wtorek, 2 lutego 2021, 22:57

Ale w czym ten drugi MiG nie wziął udziału? Fakty są takie. Skuteczność AIM-120 C5 względem MiG-21 - 50%, skuteczność AIM-120 C5 względem Su-30MKI - 0%.

bender
środa, 3 lutego 2021, 15:27

Fakty są takie, że Su-30MKI nie wzięły udziału w starciu, bo zajęły się ucieczką przed AMRAAMami, jeden samolot hinduski spadł, żaden samolot pakistański nie spadł. Zazwyczaj kibicuje Indiom, ale tym razem przegrali.

czwartek, 4 lutego 2021, 09:07

Fakty są takie, żę AIM-120 nie były w stanie trafić w Su-30MKI, gdyz zostały wymanewrowane i zakłócone. czyli hindusi udowodnili, że jest to nieskuteczna broń.

BUBA
czwartek, 28 stycznia 2021, 23:29

Jak umykały skoro F-16 Block 52+leciały do Pakistanu a za nimi 2 MiGi-21? AIM-120 C-5 odpalono spoza pola obserwacji radaru KOPIO MiGa zad Pakistanu z boku. Drugi MiG miał lepszego pilota i wrócił............................................................................................................... Podobnie Hindusi zaprezentowali resztki AIM-120 C-5 zebrane na swoim terytorium które nie trafiły chyba w nic...a zadziałał samolikwidator rakiety................................................... ....................................................................................................................................................... Rozumiem że pilot Su-30MKI miał lecieć prosto po sznurku i dać się zestrzelić zamiast manewrować lub wyjść z pola ostrzału AIM-120? Przecież miał informację z czujników RWR. Prawdopodobnie nie trafili dlatego AIM-120 gdyż zerwali za wcześnie podświetlanie celu zanim głowice go przechwyciły. A zerwali dlatego by nie wejść w przestrzeń powietrzną Indii. Innego wytłumaczenia nie ma................................................................................................... ........................................................................................................................................................ Być może gdyby lecieli dalej zestrzelili by Su-30, ale i ich dopadły by inne samoloty a przy tym rozchodzie amunicji byli już wypstrykani z AIM-120 na dłuższą walkę.................................

bender
piątek, 29 stycznia 2021, 13:50

Hindusi z Su-30MKI jak tylko się zorientowali, że w ich kierunku lecą AMRAAMy wykonali zwrot do tyłu na pełnym gazie i tyle ich widziano. Podkreślam: dobry ruch, uratował im samoloty. Mig-21 wedle relacji strąconego pilota kompletnie się pogubiły, skrzydłowy zniknął, niczego nie widziały na radarach, prowadzący dostał pigułę, o której nie był świadomy do samego momentu trafienia. Nie da się tego starcia uznać za wygraną Hindusów, a mówienie o przeganianiu F-16 przez Su-30 to solidna nadinterpretacja, bo było odwrotnie.

GB
sobota, 30 stycznia 2021, 21:51

Tak, to pilot MiGa-21 dowodził formacją SU-30MKI? To dopiero nowość.

GB
sobota, 30 stycznia 2021, 21:51

Tak, to pilot MiGa-21 dowodził formacją SU-30MKI? To dopiero nowość.

BUBA
sobota, 30 stycznia 2021, 10:59

Skoro F-16 "pogoniły" Su-30 MKI to co przeszkadzało im zestrzelić drugiego MiGa-21 Bison nad Pakistanem/Indiam, co przeszkadzało wlecieć nad Indie i odpalić do Su-30 MKI skutecznie AIM-120? Drugi MiG był łatwiejszym celem niż Su-30MKI prawda? A Pilot drugiego MiGa ocalał na słabej maszynie w porównaniu z F-16 Block 52+. Czyżby piloci F-16 też się "pogubili"?...... A może pogubiła się kontrola obszaru powietrznego Indii i Pakistanu?. .......................................................................................................................... Kolejny raz pytam co ma zrobić pilot ostrzelanej maszyny? Jak wejdziesz w NEZ to albo uratuje Cię WE/WRE i manewr uniku, albo jesteś trup. No chyba że pocisk będzie miał awarię. Lot po prostej skończy się tragicznie jak u tego MiGa. Pilot Su zachował się prawidłowo. Wybrał unik i nie wszedł w NEZ. Żaden AIM-120 C-5 nie trafił Su-30MKI....................................................... .......................................................................................................................... Sytuacje taktyczną znali byśmy gdyby były zrzuty z radaru kontroli powietrznej obszaru - jak w Syrii w wypadku Iła-20.................................... ........................................................................................................................... Jedno jest pewne - wszystko co latało w Indiach leciało w kierunku miejsca walki powietrznej. Wejście nad Indie F-16 z małym zapasem amunicji skończyło by się katastrofą. Pakistańczycy dobrze ocenili sytuację...... ............................................................................................................................. Ile razy mam powtarzać że samoloty dziś WALCZĄ POCISKAMI RAKIETOWYMI. Koniec AIM-120 koniec walki.................................................. .............................................................................................................................. Gdyby Pakistan miał F-18C Hornet i np 8 AIM-120 C-5 plus 2 Sidewindery na każdym Hornecie po wystrzeleniu 4 AIM-20 nadal mógł by się wiązać w walce. Ale miał tylko F-16 nie nadające się do długich walk powietrznych.. F-16 standardowo zabiera 2 AIM-120 plus 2 Sidewindery plus amunicję pow-ziemia lub 4 AIM-120 plus 2 Sidewindery. I to koniec jego możliwości...... Ta walka powietrzna pokazała słabość F-16 w takich zadaniach bez wsparcia F-15......................................................................................................................

Gnom
piątek, 29 stycznia 2021, 19:46

Szczerze podziwiam waszą niezachwianą pewność co do prawdziwości opisów zdarzenia w prasie pakistańskiej i amerykańskiej. Żyje już na tyle długo abym mógł być sceptyczny, bowiem opisy tych samych zdarzeń 30 lat później nie wyglądają już zazwyczaj tak jednostronnie ani optymistycznie dla tej strony , która najwięcej krzyczała o swoich sukcesach. Proponuję np. spojrzeć na Falklandy - minęło prawie 40 lat i poszukać informacji z początku lat 80 i z ostatnich 10 lat.

BUBA
sobota, 30 stycznia 2021, 10:26

Zeznania pilota MiGa-21 Bison są wiarygodne, charakterystyki radaru Kopio są znane. Starał się dojść F-16 i skupił się za mocno na celu. Pakistańczycy w tym wypadku dobrze się spisali................. ............................................................................................................... Widział na radarze uciekające F-16 ale nie widział drugiej pary lub drugiego samolot zachodzącej go z boku. MiG-21 nie ma radaru obserwacji bocznej. Pytanie to co się stało z kontrolą obszaru powietrznego - dlaczego nie ostrzegła pilota MiGa......................... ................................................................................................................ Pytanie to jakie było zadanie Pakistańczyków. Zakładam że mieli uderzyć na cele i wyjść znad terytorium Indii a nie wiązać się w walkę powietrzną. Pozostałe F-16 miały bronić terytorium. Zadanie zostało wypełnione. Cele zostały zbombardowane a naruszyciel zestrzelony.............................................................................................

Davien
poniedziałek, 1 lutego 2021, 19:38

Pakistańczycy w F-16 mieli za zadanie eskortować uderzeniowe Mirage. Pilot MiG-21 nie widział żadnego F-16 ani mirage na swoim radarze, nie był nawet swiadomy że jest atakowany dopóki AIM-120 nie trafił jego Bisona

wtorek, 2 lutego 2021, 09:36

Po co wlatywał MiG-21 nad Pakistan jak nic nie widział na radarze? Sprawdziłeś z jakiej odległości można atakować R-77 w pościgu? Na pewno nie. ....................................................................................

wtorek, 2 lutego 2021, 00:27

To dopiero. Nie wiedział, A drugi MiG wiedział. Co za cuda. Dlaczego nie zestrzelili drugiego MiGa?

bender
wtorek, 2 lutego 2021, 19:30

Dla F-16 to nie była misja wymiatania tylko eskortowania, a para hinduskich Bizonów na patrolu została alarmowo skierowana na miejsce starcia przez naziemną kontrolę. Bizony włączyły dopalacze i poleciały we wskazanym kierunku. Wówczas zgubił się skrzydłowy, który nie brał udziału w starciu, a udział prowadzącego Miga był jedynie bierny: dostał pigułę. Hindusi alarmowo poderwali też Suchoje, które przepędzone przez AMRAAMy nie podjęły walki, a Pakistańczycy wrócili do baz.

wtorek, 2 lutego 2021, 23:01

Tak, a jak ten skrzydłowy się zgubił? Mapa wyleciała mu przez okno? A tak z ciekawości, skąd masz takie rewelacje, możesz podać źródło? Bo oficjalnie wiadomo, że Su-30MKI wykryły odpalenia AIM-120 C5 i obroniły się przed atakiem za pomocą środków walki elektronicznej i manewrów. To samo zrobił drugi MiG-21. Źródło IAF.

bender
środa, 3 lutego 2021, 15:20

Wywiad ze strąconym hinduskim pilotem. Twierdził, że po zakończeniu manewru zgubił skrzydłowego. Jak tego dokonał skrzydłowy nie wiem. Może rozsądnie ocenił swoje szanse i po prostu nie poleciał za prowadzącym.

czwartek, 4 lutego 2021, 09:08

Twierdzisz, że wosjkowy, oficer sił powietrznych nie wykonał rozkazu albo rozkaz zignorował? Nie wiesz o czym piszesz.

Gnom
poniedziałek, 1 lutego 2021, 08:42

I tylko potwierdzasz co napisałem powyżej. To są tylko dane medialne, które z czasem się zmieniają, czy wręcz odwracają role.

niedziela, 31 stycznia 2021, 14:08

Zeznania a raczej wywiady zestrzelonego pilota są wynikiem ustalenia wersji zdarzeń przez polityków pakistańskich i indyjskich. A nie faktycznym przebiegiem zdarzeń. Hmmm czemu pakistańczycy tak szybciutko zwolnili tego pilota? Pomyślałeś?

niedziela, 31 stycznia 2021, 03:10

Jakie to cele zostały zbombardowane?

BUBA
niedziela, 31 stycznia 2021, 13:30

Nie interesowałem się tym. Ale zapewne wyznaczone przez Pakistan. Mogła to być równie dobrze stodoła czy cokolwiek innego byle by zaznaczyć swoją obecność nad Kaszmirem. To miała być pokazówka i odwet za nalot IAF dzień wcześniej. .......................................................................................... To miało mieć wydźwięk polityczny dla społeczeństwa Indii i Pakistanu a nie strategiczny.

wtorek, 2 lutego 2021, 13:40

To po co sie wypowiadasz? Jak nie masz pojęcia?

BUBA
wtorek, 2 lutego 2021, 20:07

Pojęcie mam, ale ogranicza się do komunikatów sił Pakistanu. Mogę Tobie nawet szczegóły podrzucić jak masz problem z przeglądarką. Natomiast nie uważam tego za dogłębne zainteresowanie się tematem na co spadły pakistańskie bomby. ........................................................... Moim zdaniem cel był bez znaczenia liczył się akt odwetu. Reakcja. I mam prawo do własnego zdania..............................

środa, 3 lutego 2021, 12:44

Indie powiedziały co było celem ich samolotów i na co spadły bomby, pakistańczycy jedynie zaprzeczyli że to był ośrodek szkolenia terrorystów, jakos tutaj nikt nic na temat jakiegoś bombardowanie nie mówił. To tylko tutaj chłopcy wymyślacie jakies bombarowania i co chwila dokładacie nowe typy maszyn pakistańskich jakie miały brać w tej akcji udział . Na świecie wszyscy wiedzą że pakistańczykom akcja nie wyszła stracili jednego F-16 stracili jednego Miga i zwiali do domu. Przestańcie chłopcy zaklinać rzeczywistość. Hindusi wlecieli w przestrzeń pakistańska zrobili co chcieli i wrócili pakistańczycy zostali w odpowiednim czasie wykryci i odparci. Kompletna klęska akcji odwetowej i ośmieszenie pakistańskiego systemu OPL.

BUBA
środa, 3 lutego 2021, 23:12

Jak masz zdjęcia to pokaż. Np. z satelity..................... .................................. MiG-21 miał komplet R-77 jak spadł........................................................... Poza tym mówisz nie na temat - ja mówię o celach Pakistanu nie Indii..........................

BUBA
środa, 3 lutego 2021, 23:10

Nie widziałem wraku F-16 nawet na zdjęciu satelitarnym. Jak masz takie to chętnie obejrzę. ............................ Wypowiadasz się nie na temat. Nie mówimy o tym co zrobiły Indie a co Pakistan.............. A przede wszystkim po co Pakistan naruszył przestrzeń powietrzna Indii.

bender
środa, 3 lutego 2021, 15:22

Zaklinanie rzeczywistości, bo wrak Miga pokazano, a wrak F-16 nie.

wtorek, 9 lutego 2021, 11:04

Obydwa wraki spadły na terenie Pakistanu.

czwartek, 4 lutego 2021, 09:09

Bo wrak F-16 spadł w Pakistanie. A dlavczego liczyli potem te F-16 przez miesiąc?

moze
środa, 27 stycznia 2021, 04:28

Dla Polski najlepiej by bylo kupic Grippena z 50% produkcja u nas (jak nam Szfedzi proponwali) Moze trszke gorszy ale tanczy i w utrzmaniu i wsparl by gospoadarke. A glowny nasz problem, brak analiz i widzenia przyszlosci. Robimy ten sam blad co przed wojna. Calkowta nadzija w sojuszach i poddanstwoe wzgedem ich wizji. Bez wlasnej Analizy, przewidywania i niezaleznosci. Pelno troli na forach, w pewnym sensie zdrajcow narodu.

Chiny górą
piątek, 29 stycznia 2021, 20:31

Przed wojną nie było analiz ? Nawet pewnie nie wiesz co to pojęcie znaczy.

rydwan
środa, 27 stycznia 2021, 15:32

jaki tańszy a i utrzymanie jest sporo droższe oczywiście przy osiągach znacznie gorszych .

biały
środa, 27 stycznia 2021, 17:18

a po co nam lepszy samolot skoro Grippen gromi wszystkie Rosyjskie samoloty , a su -57 wcale nie jest lepszy od su- 35 , znczy opieram sie na wiedzy Daviena , skoro dużo gorszy od f-16 czyli Grippen wystarcza to po co się pchać w f-35

Davien
piątek, 29 stycznia 2021, 09:58

A po to by wasze Su-35/57/30 nie pałętały mi się nad Polska, paniał:))

sobota, 30 stycznia 2021, 21:58

Aha. Fajnie, że potwierdzasz, że F-16C/D 52 Advanced nie maja żadnych szans z Su-30/35. W końci zaczynasz pisać od rzeczy.

biały
sobota, 30 stycznia 2021, 12:57

zarzucasz mi że jestem Ruskim trolem , ale jak byśmy robili zakupy dla wojska tak jak ty chcesz to już dawno Polska by zbankrutowała , pracownicy budżetówki nie dostali by wypłat , wyjechało by dodatkowe 10 mln. ludzi za granicę za pracą , -- kto tutaj bardziej zagraża Polsce co ? ,, dosłownie jak czytam takie podejście niektórych osób to zastanawiam się czy nie są zdrajcami Polski lub lobbystami koncernów zbrojeniowych , i co kupiliśmy kilka samolotów nowoczesnych i zestawy Patriot a co z resztą sie ciebie pytam , kiedy marynarka sie dźwignie , kiedy wojska lądowe , co z Narwią , co z naszą gospodarką , kiedy Polacy nie będą w końcu musieli wyjeżdzać za granicę do pracy , czy kiedykolwiek będą wracać , ale nie najważniejsze to zakup 32 samolotów

Ernst Stavro Blofeld
czwartek, 4 lutego 2021, 08:56

Dobrze się zastanawiasz.

biały
sobota, 30 stycznia 2021, 12:46

a jak miały by się pętać skoro Grippeny by pozamiatały , to czy nam potrzebny najlepszy bojowy sprzęt aby zabić muchę ??? , na muchę to i zwykła gazeta wystarczy , sam wiele razy mówiłeś że Grippeny są lepsze od Rosyjskiego złomu , a f-16 jest lepsza od Grippena , więc na kukuryźnika będziemy kupować F-22

czwartek, 28 stycznia 2021, 13:21

Gratuluje autorytetu.

Davien
piątek, 29 stycznia 2021, 09:58

No jak biały dla ciebie to autorytet to współczuje:))

Herr Wolf
środa, 27 stycznia 2021, 12:30

A w czym gripena jest gorszy od f16? Tylko proszę o przemyślane fakty..

Ernst Stavro Blofeld
czwartek, 28 stycznia 2021, 19:49

Ma słabszy silnik co przekłada się na mniejszy realny udźwig uzbrojenia i na zdolności manewrowe bo wolniej odzyskuje prędkość wytraconą podczas intensywnego manewrowania.

Extern
poniedziałek, 1 lutego 2021, 18:33

Piszesz o Gripenie na Szwedzkim silniku, najnowsza wersja lata na tym samym co F16.

Davien
poniedziałek, 1 lutego 2021, 19:41

Nie, lata na F 414 , czyli pojedyńczym silniku z F-18E panie extern.

Gnom
poniedziałek, 1 lutego 2021, 21:02

Przedtem był to RM-12 czyli wariant F-404-100 z F-20 montowany w Szwecji. Teraz to wariant 414 chyba wprost z USA. W obu wypadkach wersja dedykowana do samolotów jednosilnikowych.

Rycki
środa, 27 stycznia 2021, 12:05

Może na forach jest pełno troli ale to nie oni podjęli decyzję o zakupie f35. Na forach jest tez sporo trafnych przemyśleń, których bez wątpienia podejmujący decyzje nie przyjmują.

czwartek, 28 stycznia 2021, 19:57

Podejmujący decyzję kupują kota w worku bez sprawdzenia co kupują, Nie swoje pieniądze wydają to mogą zaufać lobbystom, reszta jest nie ważna. Nawet jak kupią dziadostwo to i tak sojusz zacieśniają a dla zwykłego zjadacza chleba nie ma to znaczenia co kupią bo on się nie zna ale zobaczy ze kupili to zagłosuje.

Rycki
środa, 27 stycznia 2021, 01:49

Jest pod koniec tekstu takie zdanie: "Nie podlega dyskusji, że obecnie budżet Pentagonu jest pod silnym naciskiem i wiele programów optymalizowanych jest nie tylko pod względem możliwości operacyjnych ale również stosunku koszt-efekt." Czy nasz kraj ma jakąś szanse mieć kiedyś wodzów zdolnych w interesie Polski myśleć tak prosto i logicznie?

Hektor
wtorek, 26 stycznia 2021, 20:08

Wyobraźmy sobie pana Zenka. Od ponad dwudziestu lat wszędzie jeździł swoim Fiatem 126p. W końcu postanowił, że kupi sobie nowe auto - Forda C-MAX (żeby nie było gadania - pierwsze miejsce w rankingu najbardziej awaryjnych samochodów z segmentu C według niemieckiego ADAC za 2019 rok). Sprzedawca zapewniał go, że jego nowy nabytek jest niezawodny i tani eksploatacji. Pan Zenek zaczął jeździć nowym samochodem i zaraz dopadła go plaga drobnych usterek. Na dodatek okazało się, że katalogowe spalanie nijak ma się do rzeczywistego zużycia paliwa. Uderzony boleśnie po kieszeni nasz bohater postanowił, że właściwie do roboty dalej może jeździć swoim starym dobrym Maluchem. A swoją nową furą będzie szpanować tylko podczas sobotnich wypadów na wiejską dyskotekę. Takim panem Zenkiem jest teraz USA. Czy pamięta ktoś jeszcze, że jednym z podstawowych założeń programu Joint Strike Fighter było tzw. affordability? A tu się okazuje, że USA jednak nie może sobie pozwolić na zakup założonej wcześniej liczby maszyn. Twierdzenie, że mieszanka maszyn 4 i 5 generacji wystarczy jest przysłowiowym "robieniem dobrej miny do złej gry".

bc
czwartek, 28 stycznia 2021, 02:47

Gdzie są dziś pierwsze blocki F16? Ba prototyp o mało nie rozbił się przy pierwszym starcie i gdyby nie panika po Mig 25 i Wietnamie to F16 by nie powstał i skończyło by się jedynie na F15.

Gnom
środa, 27 stycznia 2021, 08:27

Nie przesadzaj. Znacząco zmieniły się warunki. Początki JSF to koniec zimnej wojny. Kłopoty JSF to ciągłe modyfikowanie go najpierw do zadań interwencyjnych w ramach tzw.. wojny asymetrycznej (kompletnie bezsensowne) aby zastąpił F-16 i A-10. Potem na gwałt powrót do zadań typowego przełamania silnej OP. Po drodze wydarzył się skok (a właściwie rewolucja) w zakresie systemów bezpilotowych. To trochę jak historia XB-70 Valkiria, a nawet i B-1. Zanim powstały zmieniły się warunki. Pojawiły się pociski manewrujące i wyjątkowo silna OP, którą mogłeś pokonać tylko ukrywając się (lotem "po ziemi', maskowaniem i niskim RCS, czy śladem termicznym). Dziś masz masę bezpilotówek, a jak się przyjrzysz rolę myśliwców 5 generacji zaczyna się sprowadzać do roli platformy zarządzającej bezpilotówkami. W głąb Rosji, czy Chin patrzysz i tak tylko satelitami i wywiadem, a wpuszczanie tam w czasie wojny F-35 i tak będzie mało efektywne. Kraje są większe niż głębia operacyjna F-35. W artykule masz wyraźnie wspomnianą broń hipersoniczna i bezpilotowce. W OPK przewaga F-35 nad zmodernizowanymi F-16 czy F-15 praktycznie nie istnieje. Gdy dokonałeś przełamania OP zalety F-35 też znikają. Przy ogromnych obszarach USA czy Rosji i tak wymagana jest jednoczesna obecność określonej liczby sprzętu w regionie, której nie zastąpisz współczynniki z przeliczenia. Jeżeli jednocześnie możesz potrzebować 3 eskadr klasy F-16 w trzech odległych o 1000 km regionach, to nie załatwi ci tego 3 klucze F-35 w trzech regionach bez względu na współczynniki wyliczone analitycznie. Amerykanie zaczynają myśleć praktycznie. Flota F-35 i tak będzie jedną z najliczniejszych na świecie co zapewni im sens utrzymania (nie popełnili błędu kosztownego utrzymani "małej partii" F-22) . Zaoszczędzoną kasę przekażą na 6 generację i inne pracy, np. nad bronią hipersoniczną, bo trochę przespali etap wdrażania do służby tej klasy broni. Twój Pan Zenek raczej nie jeździł maluchem, a przeciętnym kilkuletnim samochodem i postanowił sobie kupić "przedłużkę". Nie mniej zauważył, że nie tylko wycieka mu kasa, ale nie osiągnął swego głównego celu - zazdrości otoczenia, bo inni kupili to sobie razem z nim lub już wnieśli przedpłaty. Zatem PAN Zenek postanowił odsprzedać "super furę", a za otrzymaną kasę zamówić "hiper furę" dla wybranych i na teraz kupić sobie stuningowaną furę do codziennej jazdy, by mieć choć namiastkę "przedłużki", a może i zarobić na gadżetach do tuningu dla innych, które to gadżety sam wytworzył.

Ekspert
środa, 27 stycznia 2021, 06:25

Tak samo miało być z F-22. Miał być mniej czasochłonny i tańszy w eksploatacji niż F-15. Między innymi dlatego przegrał dużo lepszy YF-23. A wyszło jak wyszło. F-22 to "Hangar Queen".

Davien
piątek, 29 stycznia 2021, 10:01

Nopopatzr a podobno Hangar Queen to rosyjskie Su i Tu-160:)) A F-22 miał byc tańszy w eksploatacji jakby ich powstało ponad 700 a nie 195 sztuk.

Ekspert
sobota, 30 stycznia 2021, 22:01

To ciekawe. redukuja liczbe F-35 bo jest zadrogo. Potążając twoim tokiem "myslenia", to powinno byc odwrotnie.

Ekspert
sobota, 30 stycznia 2021, 22:01

Gdyby był tani to kupili by ich więcej. Ale był za drogi żeby ich te 700 kupić. Tak jak F-35 jest zadrogi żeby ich kupić te 1700+. Przecież mogli by ich kupic 100000, wtedy to by ich już nic nie kosztował. Rozumiesz?

sobota, 30 stycznia 2021, 13:18

No popatrz a amerykanie mieli już nie kupować F-16 tylko F-35 a tu prosze ograniczają zakup F-35 a kupuja F-16.

Posiadacz wypasionego BMW 4-er
środa, 27 stycznia 2021, 06:19

Złe rozumowanie, przykład nie jest wcale adekwatny, bo nie o szpanowanie furą tu chodzi. W tym przypadku pan Zenek nie jest posiadaczem Fiata 126, ale dowódcą batalionu czołgów T-55. Czołg tani, niezawodny i prosty jak konstrukcja cepa. Ale każda armata współczesnego czołgu rozwala go z każdej strony jak chce. Więc major Zenek dostaje nowe czołgi, Leopard-2. Drogie, wcale nie takie bezawaryjne, palą jak smoki, w dodatku niemiecki serwis kosztuje krocie. Ale na współczesnym polu walki przeżyją znacznie dłużej niż T-55. Więc choć uderzony boleśnie po kieszeni, bo dowództwo odmawia kasy, mjr. Zenek wie, że nie ma innego wyjścia - chcąc mieć broń, której przeciwnik będzie się bał, musi zaakceptować koszty. Podobnie w lotnictwie - co z tego, że Su-22 są tanie, skoro niespecjalnie nadają się do wykonywania jakichkolwiek zadań. Co z tego, że F-16 są tańsze, skoro Chińczycy mają już porównywalne Chengdu J-10, a przewaga ilościowa Amerykanów szybko maleje? Tu potrzeba czegoś, co nazywają game changer, a F-35 pomimo lamentów trolli z Olgino jest takim samolotem. Jest jednak drogi, więc praktyczni Amerykanie przeliczyli ile zadań F-35 może dalej wykonywać F-16. Relacja koszt - efekt wychodzi lepiej przy posiadaniu miksu generacji 4 i 5. PS. Skąd ten pomysł o "szpanowaniu furą"? Dzisiaj każdy może sobie wziąć w leasing nawet auto, na które go nie stać. A jak kogoś nie stać na ratę, zawsze można wziąć z wypożyczalni. Dzisiaj już nikomu nie zaszpanujesz autem. Kompleksy trzeba leczyć w inny sposób.

Hektor
środa, 27 stycznia 2021, 18:01

Chyba nie bardzo zrozumiałeś o co mi chodzi i przede wszystkim jakie były założenia programu JSF. F-35 miał być do wszystkich zadań (miał w założeniach nawet zastąpić A-10) i jednocześnie miał być tak tani jak F-16. Czyli miał służyć zarówno do "codziennego jeżdżenia do roboty" (zadania zwalczania celów naziemnych i powietrznych) i do "szpanowania na dyskotece" (przełamywanie wrogiej obrony powietrznej). I to wszystko miał robić tanim kosztem - słynne affordability, które było jednym z głównych założeń samolotu wspólnego dla trzech rodzajów wojsk amerykańskich (USAF, USN i USMC). Teraz pytanie: Czy większe zaawansowanie maszyny przeszkadza w wykonywaniu mniej wymagających zadań? Oczywiście nie. Gdyby F-35 był tak tani w eksploatacji jak F-16, to USA nie kupowały by już tej starszej konstrukcji, bo było by to bez sensu. Tak jak nikt nie zostawi sobie starej PS4 kiedy nowa PS5 jest wstecznie kompatybilna i na dodatek gra się wygodniej, bo dzięki nowoczesnej architekturze gry z poprzedniej generacji wczytują się zdecydowanie szybciej, lepiej wyglądają i płynniej chodzą.

Davien
piątek, 29 stycznia 2021, 10:07

Hektor sam chciałęs:) F-35 to mysliwiec wielozadaniowy wiec tak, może robic to wszystko co napisałeś i to bez problemu, nawet zastapic A-10 w CAS. A co do kosztów to F-16 powstało ponad 4000, lata ich kilka tysięcy wiec co się dziwisz że z samego efektu skali wychodzi na razie taniej niz F-35, których jest ok 600?? USA zastanawia sie nad kupnem F-16 dla NG a nie jako zamiennika dla F-35:) Ale jak widzę i tak tego nie potrafisz zrozumieć:0

Ekspert
sobota, 30 stycznia 2021, 22:03

Nie Davidku, F-35 nie może zastapić A-10 z prostego powodu. Nie potrafi strzelać celnie z działka. Zreszta o zastepowaniu A-10 przez F-35 przestano już mówić wiele lat temu.

gnago
sobota, 30 stycznia 2021, 09:46

to twoje rozpaczliwe mniemania . Przeczytaj artykuł ze zrozumieniem. F 16 ma być z częściową suplementacją sprawnych części F 35 ABY GO ZASTĘPOWAĆ w większości zadań

czwartek, 28 stycznia 2021, 23:08

Założenia założeniami, a życie życiem. Samoloty nie powstają po to żeby nimi "szpanować", a koszty są dodatkiem do luksusu posiadania suwerennego państwa. Porównanie z panem Zenkiem jest infantylne i nie ma się nijak do konieczności posiadania broni o jak najnowszej generacji, bo tylko taka daje przewagę nad adwersarzami. I jeszcze poprawiasz przypowieścią ludową o Play Station - może najpierw z tego wyrośnij, a wierz mi - wyrasta się, a wtedy bierz za komentowanie poważnych tematów. Państwa bogate i suwerenne kupują F-35, bo mimo kosztów jest to jedyny samolot nowej generacji na rynku. Amerykanie od początku popełnili błąd uwalając X-32, który miał nie gorszy potencjał rozwojowy. Bez bata nad sobą, Lockheed rozdmuchał koszty i niespecjalnie się przejmował zastrzeżeniami. Trochę dopiero potrząsnął nimi Trump, więc zjechali sporo z ceny. Ale koszt eksploatacji pozostał wysoki, więc muszą teraz kombinować, mieszając generacje. Akurat my niespecjalnie mamy alternatywę, a opowieści ludków, twierdzących że kilkoma eskadrami F-16 zatrzymamy ponad setkę Su-30 i 35, możesz włożyć między bajki. Nowe Su górują nad nimi w każdym aspekcie, do tego będą latały we własnej bańce antydostępowej, a bez stealth nie mamy nawet co marzyć, aby ją wyłączyć. Więc gderanie typu - a przecież obiecałaś, miało być taniej - jest bez sensu. "Z dżemem są pure"*, albo jesz, albo spadasz, bo za tobą jest kolejka innych chętnych. Miało być tanio, jest drogo, przeliczyli się w oszacowaniach, trudno innego na razie nie ma. *Bareja, "Miś".

BMW Bolid Młodzierzy Wiejskiej
środa, 27 stycznia 2021, 16:11

A używasz kierunkowskazów w BMW? gdyż za każdym razem jak widzę ogłoszenie "Sprzedam BMW, jak nowe. Kierunkowskazy nigdy nie używane.", to zastanawiam się o co chodzi.

BMW Bolid Marzeń Większości
czwartek, 28 stycznia 2021, 22:30

Włączam kierunkowskazy, bądź pewien że bardziej skrupulatnie od ciebie. Z jednym wyjątkiem - kiedy muszę objechać zawalidrogę, który zasnął w swojej kobzie na lewym pasie.

BMW Bolid Młodzierzy Wiejskiej
sobota, 30 stycznia 2021, 22:17

Ja jeżdze Bentleyem Continental GT V8. Ale coś jest z tym BMW na rzeczy, bo małolaty się w nich lubują.

Jeżdziłem róznymi wynalazkami
piątek, 29 stycznia 2021, 17:32

Daj spokój z tym szmelcem, BMW rozpędza się jak czołg nie ważne jaki ma silnik, a hamuje jak lokomotywa. Do szybkiej jazdy to są małe i lekkie auta dlatego w WRC tego padła nie ma bo by musieli przed rajdem drzewa i słupy pokasować, duże auta są tylko przedłożeniem wiadomo czego.

środa, 3 lutego 2021, 18:53

Brednie. Pewnie jeździłeś E45 z dieslem, albo tego typu wynalazkami, jak to sam potwierdzasz w nicku. Czwórka nawet z bazowym dieslem ma około 7 sekund do setki, a najpopularniejsza wersja, czyli 428i ma niewiele ponad 6 sekund. Hamuje jak trzeba, spokojna twoja głowa. Pewnie, że Mercedes AMG przyśpiesza lepiej, ale 428i bez problemu niszczy go w zakręcie. Nie wiem, może jeżdżą nimi źli kierowcy, ale na Zakopiance zazwyczaj odpadali z mną w winklach. Mało jest lepiej wyważonych aut 50:50, a na pewno nie ma w tej półce cenowej. Czwórka nie jest wcale dużym autem, mając powyżej 180 cm wzrostu po prostu wyglądasz w mniejszym aucie komicznie.

Ech
środa, 27 stycznia 2021, 04:19

Wazne ze przez reklame naciski i zmuszanie (jak Polska) duzo zarobili na sprzedazy za granice.

Kaziu
wtorek, 26 stycznia 2021, 18:32

A Polska ma podobno odpalić muzealne dwupłatowce z I-szej wojny światowej

biały
wtorek, 26 stycznia 2021, 18:17

nie będą kupować F-16 , Davien już wiele razy o tym pisał

dropik
środa, 27 stycznia 2021, 09:18

skoro davien pisał to tak bedzie. To biblia wiedzy :P

ech ta dzika Montana
piątek, 29 stycznia 2021, 18:43

Ale trzeba przyznać, ze ostra reprymenda od prowadzącego robi swoje. Jakby ostatnio trochę "zgubiony" teraz "zmobilizowany" w pełni (dziś 29tego w ciągu super krótkiego czasu 16 postów tylko jako Davien,) gdyby doliczyć te pod innymi nickami GB, bender itd. to naprawdę odwalił kawał roboty.

Fan daviena, eksperta od AIM-120 z 1973 roku.
poniedziałek, 1 lutego 2021, 01:25

No bo tutaj raczej ciężko zakrzyczeć mu fakty, dlatego taka mała wydajność. Ale chłopcy nadrabiają pod artykułem o MiGu-41.

AlS
wtorek, 26 stycznia 2021, 16:10

Tu nie chodzi o to, że F35 jest "zły", tylko o to że jest drogi. Nie w zakupie, bowiem cenę udało się znacząco obniżyć, ale w eksploatacji.Tak jak powiedział były szef działu uzbrojenia USAF, William Roper - F35 jest jeszcze daleko od zamierzonego celu, jakim było zrównanie (a nawet obniżenie), kosztów jego użytkowania względem F16. A skoro jest drogi, to stosowanie go do zadań, które może wykonywać F16, jest ekonomicznie nieuzasadnione. Skoro USAF określiło docelowy stan floty F35 na ponad 1700 egzemplarzy, różnica w kosztach użytkowania obu typów robi się znacząca. W tym tkwi podstawowy problem, lecz zamówione przez Polskę 32 egzemplarze nie wygenerują aż takich kosztów, nawet jeśli przeliczymy ten zakup proporcjonalnie do wielkości naszej gospodarki, która jest 36 razy mniejsza od amerykańskiej. Posiadanie 32 sztuk tego samolotu oznacza, że w każdej chwili dostępne będzie około 24 maszyn w gotowości bojowej. Głównymi zadaniami dla F35 w naszych SP będą misje SEAD przeciw obronie przeciwlotniczej przeciwnika, oraz patrolowanie SIGINT/ELINT na wysuniętych rubieżach, związane ze wskazywaniem celów dla dalekosiężnej artylerii rakietowej i dywizjonów NDR, oraz pełnienie roli AEW- wczesnego ostrzegania o napadzie powietrznym. To dość sporo zadań, więc liczba 32 szt jest absolutnym minimum. Poza wczesnym etapem działań, kiedy przeciwnik może zechcieć dokonać zmasowanego uderzenia z powietrza, raczej nie będą służyć do obrony powietrznej. Te zadania, oprócz jednostkom rakietowym, lepiej powierzyć posiadanym F-16. W obecnej sytuacji na pewno potrzebne jest wzmocnienie stanu liczbowego tych ostatnich, w ilości 1:1 za wycofywane ze służby MiG 29. Tutaj w grę niekoniecznie muszą wchodzić nowe samoloty. Trzeba przyjąć do wiadomości, że najpóźniej w połowie przyszłej dekady dojdzie do całkowitej zmiany generacji samolotów bojowych, z czym będzie się wiązać potrzeba całkowitego odnowienia również naszej floty. W tym kontekście, nowe F16 będą służyły za rozwiązanie tymczasowe, przedłużające obecne zdolności SP na okres ok 15 lat, a nie docelowe samoloty z perspektywą użytkowania do lat '50. Należałoby się więc zastanowić nad przejęciem samolotów wycofywanych z innych sił powietrznych, przedłużeniem ich resursów, połączonym z upgrade do wersji V. Tajwan dokonuje modernizacji bardzo starych, "małpich" wersji F16 do wersji Viper, w cenie około 40 mln USD za sztukę, a więc za około połowę ceny zakupu nowego egzemplarza. Szacowany koszt modernizacji greckich F16 Block52 to około 20 mln USD za sztukę. Jeśli przyjmiemy perspektywę służby F16 na nie więcej niż 15 lat - najwyżej przez taki czas będą stanowić zagrożenie dla przeciwnika, to tylko nabycie używanych egzemplarzy ma sens ekonomiczny. Inaczej kupimy samoloty, które wprawdzie będą nowe fabrycznie, ale stare generacyjnie. Nie bez znaczenia jest też czas oczekiwania na samoloty "z taśmy", wynoszący obecnie kilka lat. Samoloty używane można nabyć praktycznie od ręki, tyle że trzeba podjąć takie starania. US Navy uznała, że aby F35 spełniały swoje zadania, należy im powierzyć eskortę ECM w postaci EA18 Growler. Nie ma sensu z tym zdaniem polemizować, dlatego należałoby się zastanowić nad posiadaniem własnych odpowiedników tych maszyn. Takie już mamy, tyle że należy je przystosować. Szkolne M346 Master zostały przez producenta zintegrowane z zasobnikami ELT-555, więc należałoby zakupić stosowną ich liczbę, z licencją do przystosowania ich do naszych potrzeb. Patrole takich maszyn, co prawda nieuzbrojonych, ale eskortowanych przez uzbrojone F16, zapewniałyby intensywne zakłócanie radarów przeciwnika i tym samym pomagały wykonywać zadania innym maszynom, włączając F35. Należałoby się też zastanowić, czym zapobiegać atakom ze strony pocisków samosterujących i patrolom dronów MALE. Tutaj najlepszą odpowiedzią byłoby wprowadzenie do służby kilku samolotów AEW&C. Obecny MON podpisał umowę na F35 i obwieścił sukces, tymczasem jest to tylko jedna trzecia naszych potrzeb na kolejne lata.

środa, 27 stycznia 2021, 14:07

Doskonały komentarz. F-35 zamkną lukę w zdolnościach SEAD (potrzebne jest jeszcze odpowiednie uzbrojenie zarówno dla F-35 jak i F-16). To do tej pory zdolność której nam bardzo brakowało. Pomogą w rozpoznaniu a także z użyciem CEC pozwolą rozsądnie kosztowobronić się przed nisko lecącymi rakietami manewrującymi (PAC-3MSE mają już takie zdolności. Trzeba mieć nadzieję, że pozostałe efektory różnych pięter takie zdolności uzyskają). F-35 dadzą również możliwości w zakresie walki elektronicznej, gdzie nie wyglądamy za dobrze. Kolejne wzmocnienia w tej dziedzinie wydają się konieczne. F-35 dzięki SEAD być może umożliwią pracę samolotów AEW&C (w kontekscie S-400 oraz ataku rakietami manewrującymi na ich bazy) Mam nadzieję, że zbudowany zostanie system wykorzystujący zdolności F-35 w pełni.

baba
środa, 27 stycznia 2021, 11:11

Sądzę, że kupowanie używanych F16 jest bezcelowe. Należało by je wyremontować i zmodernizować. Porównanie z tajwańskimi nie jest trafne, gdyż Tajwan ma swoją flotę, którą doskonale zna i wie co należy zrobić. W przypadku zakupu używanych od kilku użytkowników, należało by najpierw określić zakres prac w zasadzie dla każdej maszyny oddzielnie, a potem to wykonać. Koszty i czas byłyby niewiele mniejsze niż zakup nowych. Jeżeli Stany uruchomią produkcję, to nie ma co się zastanawiać, tylko trzeba stanąć pierwszym w kolejce, aby zamówienie dotarło szybko, oraz aby skorzystać z efektu skali. Trzeba też pomyśleć o modernizacji naszych F16, o czym były tu artykuły. Ponieważ nie tylko modernizacja awioniki jest potrzebna, ale też remonty-wymiana silników, może bardziej opłacalny byłby zakup od razu jednolitych maszyn w ilości np 100 szt. Tu znów cena jednostkowa powinna byc mniejsza, poza tym uniknęlibyśmy drogich i kłopotliwych remontów. Nasze maszyny z kolei moglibyśmy odsprzedać, albo nawet oddać amerykanom w barterze za nowe, dzięki czemu mniej byśmy obciążyli budżet.

rmarcin555
środa, 27 stycznia 2021, 11:00

@AlS. Zakładasz 75% gotowość bojową F35. Niezły optymizm biorąc pod uwagę jakie problemy mają z tym Amerykanie. Zmniejszenie zamówień na F35 oznacza, że cena jednostkowa za samolot wzrośnie, a to przyspieszy szukanie pełnoprawnego następcy. To już się dzieje. Misje SEAD przy pomocy F35? Naprawdę?

Davien
piątek, 29 stycznia 2021, 10:10

Bo taka jest obecnie gotowośc operacyjna dla F-35A i F-35C. Jak na razie nie ma zmniejszania zamówień na F-35 i no popatrz panie rmarcin nikt w USA nie chce zastepować F-35, za to zastepują cała resztę, nawet te nowiutkie 8 sztuk F-15EX( tyle zamówiono) wylecą jak wej\dzie NGA.

poniedziałek, 1 lutego 2021, 01:26

A czytałeś powyższy artykuł? Nie zamówią tyle F-35 ile planowano. Koniec i kropka.

Ja
czwartek, 4 lutego 2021, 21:53

Zamowia, tylko pozniej. Wiem ze cie to boli, no coz ma bolec..

AlS
środa, 27 stycznia 2021, 18:15

Mają obecnie ponad 60%, więc trzy czwarte jest do osiągnięcia za jakiś czas. Przy użyciu bojowym dostępność jest większa - wysyła się również maszyny mające nie-krytyczne usterki. Ad. ostatniego zdania - naprawdę.

Tja
środa, 27 stycznia 2021, 23:36

Co prosze maja? Oficjalnie to wyglada tak: MC(Mission Capable), AVA(Air Vehicle Availability), FMC(Full Mission Capable) sa: F35A: 52%, 47%, 34%. F35B: 50%, 48%, 16%. F35C: 50%, 36%, 2% (slownie: dwa %)! Zrodlo: United States Government Accontability Office.Od 50 do 52% jest w stanie/zdolna jedna/pojedyncza misje wypelniac. Od 36 do 48% jest zdolna do wzbicia sie w powietrze na ten moment. Od 2 do 34% jest zdolna wykonywac wszystkie zalozone misje. Szczegolnie te 2% dla wersji C jest katastrofa, ale B tez nie grzeszy uniwersalnoscia i zdolnosciami wykonywania zadan!

AlS
czwartek, 28 stycznia 2021, 16:49

Z którego roku masz te dane i czemu podobni tobie mają paskudną tendencję wklejania w dyskusję starych danych. Air Force Magazine, Nov. 14, 2019, odpowiedź Ellen Lord - szefa działu Acquisition and Sustainment Pentagonu, dla HASC: Across the US fleet, mission capable rates—the metric that shows how many aircraft in a fleet are available for action at any given time—“increased from 55 percent in October 2018 to 73 percent in September 2019,” she wrote. Senk ju.

BUBA
środa, 27 stycznia 2021, 10:39

Mamy przykład z historii jak walczyć z pociskami manewrującymi. W czasie II wojny przechwytywano je nad morzem po naprowadzeniu na nie przez naziemne stacje wykrywania. Do zwalczania pocisków manewrujących nad Bałtykiem i donów nad nim wystarczy MiG-29. Trzeba go zalatać na śmierć, a potem kupić F-15EX jako samolot przechwytujący i przewagi powietrznej. Dwa F-15EX zrobią robotę 3/4 F-16 Block 52+ który jest już starą konstrukcją jak MiG-29 9.12M...................................................................... ............................................................................................................................................................................ Po wprowadzeniu F-35 z F-16 na papierze będzie 80 samolotów, przy stanie zdatności 70% dostępnych, będzie 56 F-16 i F-35. Nie masz szans na obronę obszaru Warszawy po kasacji MiGów-29.................. ............................................................................................................................................................................ Warto przypomnieć że Brygada pościgowa w 1939 miała 54 samoloty z ZAPLECZEM i REZERWĄ w PZL i nie była w stanie bronić Warszawy dłużej niż przez 7 dni. F-35 i F-16 nie maja ZPALECZA w Polsce. Jeden odłamek w stacje radiolokacyjną F-16 i samolot jest bezwartościowy o nie ma zapasowych na stanie. To samo F-35. Do samolotów nie ma zapasu części zamiennych a czas "W".............................................

Davien
piątek, 29 stycznia 2021, 10:15

BUBA po pierwsze MiG-29 nie ma szans ze swoim słabym radarem na zwalczanie lecących na tle ziemi manewrujacych ani dronów, to obecnie złom bez zadnych praktycznie wartosci bojowych. Nie ma wersji MiG-29 9,12M jest 9,13M których nigdy w Polsce nie było. F-15EX jest obecnie jedynie dla USA zamówiony w "zabójczej" liczbie 8 sztuk do 2023r dostawa:)

BUBA
niedziela, 31 stycznia 2021, 11:47

Nasz samolot to MiG-29M w wersji 9.12 bo tak MON podnosi w nazwie wartość tej maszyny. Czyli jak powiesz MiG-29 9.12M (Modernizowany) to nikogo nie oszukasz prawda? Chociaż to nie była modernizacja a remont z doposażeniem. To nazwa lokalna "ku pokrzepieniu serc" wyśmiana przez miłośników MiGa-29........................................ ................................................................................................................................................. Skoro jesteś taki As to powiedz jak MiG-29 9.13 w Gruzji zestrzelił UAV/BSL/drona? Moc samogonu była z pilotem? Pilot miał wizję że Gruzini będą wykorzystywali drona?....

AlS
poniedziałek, 1 lutego 2021, 22:59

Mylisz pojęcia. Akurat pamiętam filmik z tamtego zdarzenia i mig podleciał do wysoko lecącego drona od spodu. Wykrycie drona na linii wzroku nie jest nawet dla bardzo starego radaru żadnym przedsięwzięciem - z tym sobie radziły radary z II WŚ. Radar z miga ma również ograniczoną zdolność do wykrywania na tle ziemi - za pomocą efektu dopplerowskiego filtrował poruszające się obiekty od nieruchomego tła, biorąc poprawkę na prędkość nosiciela. Ale znany był ze swojej podatności na clutter - zakłócenia od poruszających się obiektów, takich jak las na wietrze, czy fale na zbiornikach wodnych. Wykrywanie na tle morza, gdzie clutter od fal jest wszechobecny, to już wyższa szkoła jazdy i umieją to robić dopiero dość nowe konstrukcje. MiG29 na pewno tego nie potrafi, więc wykrywanie nim pocisków sea-skimming i nisko lecących cruise możesz odłożyć między bajki. Czas się dokształcić z podstaw technologii, bo wiedzieć, że dany radar nazywa się tak a tak, a jego podawany przez producenta zasięg wykrycia jest taki a taki, to jeszcze za mało, aby te informacje zweryfikować.

AlS
środa, 27 stycznia 2021, 19:22

Warszawy i innych aglomeracji mają bronić naziemne dywizjony rakietowe. Do zwalczania pocisków manewrujących nie potrzeba samolotów, ale dobrze ustawionych i odpowiednio wcześnie zaalarmowanych baterii krótkiego zasięgu, wspieranych przez systemy VSHORAD - jeśli trasa przelotu pocisku manewrującego wejdzie w ich zasięg, do zwalczania Kalibrów wystarczą pociski Grom. Ale trzeba zawczasu znać ich trasę przelotu, bo czas reakcji jest bardzo krótki. F-16 po modernizacji obywa się nawet bez własnej stacji radiolokacyjnej - obraz sytuacji taktycznej dostaje wtedy z innych maszyn via data link. Będąc w formacji, może nawet strzelać pociskami AIM-120. Obecne radary naszych F16 posiadają tryb pracy biernej, mogąc korzystać z podświetlania przez inną stację. Nie uważam, aby porównywanie z czasami sprzed 80 lat było dziś adekwatne, ale skomentuję tak - poza początkowymi sukcesami, PZL11 w ogóle nie były w stanie chronić Warszawy. Po porannym fiasku, Luftwaffe zaczęła wysyłać bombowce w eskorcie myśliwców, od których jedenastki odstawały osiągami i siłą ognia, podobnie jak zresztą od bombowców, więc w pierwszym dniu wojny utracono ponad połowę stanu, a stosunek strat własnych do zadanych - licząc również uszkodzenia wykluczające z akcji, był znacznie gorszy niż 1:1. Po drugim dniu wojny brygada mogła już wroga tylko lekko kąsać, ponosząc straty. Gdyby nasze samoloty były wtedy odpowiednie, te 54 sztuki wystarczyłyby na znacznie dłużej. Siłę MiG-ów 29 poznaliśmy już w kilku konfliktach, w tym w Erytrei, gdzie przegrały nawet ze swoimi ówczesnymi równolatkami od Suchoja. Więc ich los byłby w obronie Warszawy bardzo zbliżony, o ile nie gorszy, wiedząc że Rosjanie znacznie poprawili zdolności bojowe swoich maszyn przez 20 lat. MiG29 tymczasem pozostał praktycznie taki sam, w dodatku od początku był na przegranej pozycji, będąc w zubożonej wobec WWS wersji eksportowej. Ale do zwalczania pocisków manewrujących i dronów - może się jeszcze nadawać, zwłaszcza że ma niską prędkość minimalną. Tyle, że raczej własny radar mu do tego nie wystarczy.

BUBA
czwartek, 28 stycznia 2021, 03:46

Na skutek walk utracono w całej Kampanii Wrześniowej tylko około 30 samolotów P-11, P-7 bezpowrotnie. Resztę uszkodzonych porzucono a około 70 oddano w prezencie.............. Ogólnie Rumuni dostali w prezencie od Polski 100 samolotów P-11, P-7, PZL P-23 i P-37 nie licząc drobnicy. Sukces organizacyjny jak dziś. 30% stanu..................................................... ......................................................................................................................................................... To samo czeka F-35 i F-16 bo dobre zaplecze to podstawa skutecznego działania obronnego. Poza tym trzeba mieć rezerwę sprzętowa a tej nie było wystarczającej w 1939................... No i będziemy mieć powtórkę z pogromu w Bazie Lotniczej Małaszewicze z obecną OPL. .......................................................................................................................................................... Teraz rezerwa sprzętowa równa jest ZERO. I jest lepiej?.......................................................... .......................................................................................................................................................... Zdolność naprowadzania jednej R-27 na cel przez dwa, trzy MiGi-29 jest już od ich wdrożenia w 1990. Pierwsze R-27 sprzed 35 lat były słabe a nimi walczono w Etiopii. Takie też pociski miała Serbia. To jakbyś porównywał AIM-120 C-5 do dziś produkowanego AIM-120C-7. Dwa różne światy. A słuszność poprawy głowicy w wersji C-7 pokazało starcie nad Kaszmirem. ......................................................................................................................................................... Wersja eksportowa mocno okrojona to była dla Jugosławii/Serbii, NRD, i Węgier - dostarczone w 1993. Zasięg prowadzenia ognia naszej stacji odpowiadał rosyjskiej. Podobnie czeskiej, słowackiej, rumuńskiej. Radionx bez problemu go przedłuży i ucyfrowi................ .......................................................................................................................................................... Stan techniczny MiGa-29 i Su-22 to zasługa MON a nie MiGa-29. Indyjskie MiGi-29 są starsze a lepiej je zmodernizowano (Najstarszy był/jest z 1985), ukraińskie MiGi-29 też są lepsze mimo braku wsparcia producenta, Słowacja ma cały czas wsparcie RSK MiG mimo że jest w NATO. Tylko biedna Polska sobie nie radzi. Pech...................................................................... .......................................................................................................................................................... Na OPL nie licz bo są w niej dziury jak w serze szwajcarskim. Nikt nie będzie atakował celów jednym Kalibrem czy jednym Iskanderem. My nie mamy przede wszystkim nowej amunicji w odpowiedniej ilości do systemów OPL a systemy są nie modernizowane o nowe efektory. O Narwi zapomnij............................................................................................................................... Po rezygnacji z zakupu dużej ilości śmigłowców ZOP i Adelaid Bałtyk należy do Rosjan przez najbliższe 10 lat. Już ich O.P. pływają bezkarnie po naszych wodach zostawiając boje sygnałowe......................................................................................................................................... Wystrzelą sobie Kalibry spod Bornholmu. Szweja jest neutralna, Finlandia nie jest w NATO. Estonia i Łotwa nie maja czym kontrolować wód przybrzeżnych. Będzie łomot jak przynajmniej części nie zniszczymy nad Bałtykiem bo teraz atakuje się rojami........................ .............................................................................................................................................................. I w takich warunkach MiG-29 nad Bałtykiem to skarb, podobnie Su-22 z bombami głębinowymi. Polski Bałtyk należy wiec do Rosji..................................................................... Caracali ZOP nie będzie a za 24 MH-60R Indie zapłacą 2,6 miliarda dol. Prawie tyle co my za 50 Caracalii w tym ponad 20 specjalistycznych i trzy fabryki w offsecie........................ ...................................................................................................................................................... Nie mamy czym walczyć i nie będziemy mieć czym jeszcze przez 10 lat - wtedy ruszy Narew...........................................................................................................................................

Davien
piątek, 29 stycznia 2021, 10:22

BUBA, znowu....R-27ER/Et maja taka sama GSN jak pociski z Etiopii, zwiekszono jedynie zasieg balistyczny, zasięg skuteczny to ciagle maks 62km , przy antycznym radarze MiG-a poniżej 40km dla celu o RCS 5m2 Nasze MiG-29 9.12A tez były okrojone tyle ze nieco mniej od 9.12B dla państw spoza UW, ile można to tłumaczyc. Słowacja swoje MiG-29 wycofuje zastepując je F-16. NRD, Węgry miały taka sama wersję jak wszystki państwa UW czyli 9,12A Aha, zasieg radaru N019 Topaz z naszych MiG-29 to ok 70km, z 60 wykrywa cel o RCS 5m2 a z 40 może podjąc jego śledzenie. W porównaniu o AN/APG-68v9 to archaik. Podobnie jak Mig-29 w porównaniu do F-16.

BUBA
piątek, 29 stycznia 2021, 20:43

Jak już o czymś piszesz to rozróżniaj literki i cyferki. R-27 to nie R-27R1..... R-27 opracowywano w latach 70 wiec jakie miały komponenty elektroniczne?...................................................................................................... ................................................................................................................................ Skoro tak świetnie znasz R-27 to proszę podaj jakiego procesora użyto np. w 1985 przy konstruowaniu głowicy? Chodzi o prędkość obliczeniową........... ................................................................................................................................. Te R-27 o których piszesz możesz zobaczyć w muzeum GosMKB "Wympieł". One już nie są tajne w Rosji. Oprócz tego są tam R-77 znad Kaszmiru i R-73 które mamy na uzbrojeniu..................................................................................

AlS
sobota, 30 stycznia 2021, 17:29

Jak to powiedział klasyk - dobra polityka Niemiec to dobra umowa z Rosją. Problem w tym, panie Boczek, że nie wszyscy chcą jeździć do Rosji, nawet aby zwiedzać ich imponujące muzea. Ale tak z pamięci, bez sięgania do literatury. W 1985 r prawdopodobnie już użyto kopii starej wersji 16-bitowego procesora sygnałowego Texas Instruments TMS320 z kodem stałoprzecinkowym. Później kupili licencję, ale dość starej wersji 32-bitowej i próbowali kupować najnowsze 64-bitowe przez podstawione firmy w USA. Amerykanie się pokapowali i Ruscy musieli zwinąć biznes.

BUBA
niedziela, 31 stycznia 2021, 11:06

W latach 90 Polska zbudowała 7%PKB na POLSKIM KAPITALE dzięki handlowi z Rosją, Ukrainą , Białorusią. .............................................................................................. W 1997 wygrał wybory AWS - ludzie w większości o takich poglądach jak Twoje. I skończyło się dewastacją Polski, kryzysem, wielką prywatyzacja za grosze i wypędzeniem kilku milionów Polaków za granicę za pracą.................. .............................................................................................. Nigdy Polska przez 24 lata nie powtórzyła tego wyniku PKB choćby dlatego...że te 4% PKB Morawieckiego to w sporej części kapitał zagraniczny a nie Polski i zysk wypływa z Polski. Więc te PKB nie jest miarodajnym wskaźnikiem rozwoju polskich firm jeżeli nie bierzesz pod uwagę procentowego udziału kapitału zagranicznego w tym PKB. A największe firmy w Polsce są to w większości wielkie zagraniczne koncerny i sieci handlowe................................ .................................................................................................... Jak widać na Rosji dobrze się buduje własna gospodarkę. Wiedzą o tym Amerykanie, Chińczycy, Niemcy, Francuzi, Belgowie, Holendrzy wiele innych państw Europy.............. Polska zrezygnowała z tego bogatego rynku z jednej strony za poklepanie po plecach przez USA z drugiej przez Brukselę. Podobnie Polska zrezygnowała z rynku Iranu dla USA, tez za poklepanie po plecach......................................... .................................................................................................... Niestety mylisz forumowiczów, ale to Twój problem, skoro masz jakąś obsesję na temat Boczka.................................... ...................................................................................................

AlS
poniedziałek, 1 lutego 2021, 23:34

Nie mam żadnych obsesji na niczyj temat, ale jesteście w poglądach i wpisach prawdziwym alter ego. Odpowiedziałeś nie na temat, ale krótko skomentuję. Moje poglądy są pro-polskie nic więcej. Rosja z nami nie handluje, bo w naszym przypadku nie czyni tego biznesowo, tylko traktując nas jako "bliską zagranicę", chce handlem wymuszać ustępstwa polityczne. Albo działa jak w przypadku słynnej Umowy Gazowej. W latach '90 prowadziłem świetnie prosperującą firmę, więc doskonale wiem komu zawdzięczam smutę wczesnych lat 2000. Zamknięcie przemysłu i wpuszczenie korporacji, które dumpingiem cenowym i podobnymi działaniami doprowadziły do upadku polskiego małego i średniego biznesu, to była przyczyna. O ugrupowaniu o którym piszesz mam jak najgorsze zdanie - to oni i ich światowej klasy spec od ekonomii tak skutecznie "schłodzili gospodarkę", że upadła na wiele lat. W latach '90 wzrost bazował głównie na popycie wewnętrznym, a nie handlu z Rosją. My wtedy odbijaliśmy się z socjalistycznej biedy, więc takie tempo wzrostu nie było niczym dziwnym. A Rosja? Czym chciałeś z nimi handlować, skoro wtedy był tam krach i bieda, brakowało wszystkiego, a płacić czym nie mieli, poza surowcami, których pochłonąć mogliśmy ograniczoną ilość. Lekko się odbili dopiero pod koniec dekady. Pamiętam te tłumy Rosjan na placach targowych jak Polska długa i szeroka, albo panie stamtąd wieczorową porą na ulicach miast - taki to był handel z Rosją w latach '90.

BUBA
wtorek, 2 lutego 2021, 21:50

Odpowiedziałem na temat, nie zostało to opublikowane. Od 1993 R-27 buduje Ukraina nie ZSRR. Ukraina nie była objęta embargiem. Ale produkowała dla Rosji i np. Chin. ..................................................... ..................................................................... Rosja modernizuje R-27 i pochodne, lecz ich nie produkuje. Produkuje wersje rozwojowe R-77........................................... ........................................................................

AlS
czwartek, 28 stycznia 2021, 16:40

Możesz sobie stację radarową Topaz z MiG29 ucyfrawiać do woli, ale nie zmieni to faktu, że jest to stara technologia z anteną szczelinową i skanowaniem mechanicznym, w dodatku o niewielkiej aperturze. Kiedy startujesz z czymś takim przeciw stacji ze skanowaniem fazowym, o dwukrotnie większej aperturze, w dodatku działającej w połączeniu z niezłą pokładową stacją WRE, jesteś z góry na straconej pozycji. Wiem, F16 Block52 SP dysponują podobną technologicznie stacją, ale generacyjnie APG 68(V)9 są o dwie dekady do przodu przed Topazami z początków lat '80. Niemniej, dziś też już są przestarzałe, skuteczna WRE z nowymi rosyjskimi wynalazkami wymaga stacji AESA i nie ma zmiłuj się. Takie są fakty, poza propagandą, że jeszcze wcale nie jest tak źle i Block52 mogą latać do lat '30. F16 z pokryciami Have Glass ma nad 29-tką jeszcze jedną przewagę - 4-krotnie mniejsze echo radarowe. Echo radarowe MiG-a 29 jest większe niż nowych klonów Suchoja. To, plus nowe generacje broni, o których sam piszesz, dają jasno do wiadomości, że wynik walki byłby przesądzony. Więc nie wiem czym ci zawinili piloci, że chcesz ich posyłać na misję kamikaze. MiG w naszych SP to marnotrawstwo pieniędzy podatnika na wielką skalę, choć moje źródło w PAŻP twierdzi, że są niezastąpione w lotach na rozpoznanie. Patrole na zachodnim Bałtyku powinny prowadzić jednostki nawodne, a nie szybkie samoloty, którym szybko kończy się paliwo. Tyle, że nasi admirałowie chcą od razu krążowników, a tu wystarczy kilka niewielkich łódek, o podobnym uzbrojeniu i czujnikach jak fińskie Hamina, obejmującym szynę do zrzutu bomb głębinowych, dobry sonar i pławę sonarową. Plus kilka rakiet OPL do obrony - nad zachodnim Bałtykiem raczej nie pojawią się roje rosyjskich myśliwców, więc 8 szt wystarczy. Katamarany stealth na licencji Tuo-Chiang byłyby w sam raz. Odnośnie Caracali, jeden fakt psuje całą narrację jego niedoszłych kupców i s-ki. Brazylia zakontraktowała identyczną ilość 50 szt w tym samym czasie - z offsetem, z produkcją u siebie przez Helibras, uzbrojoną w Exocety wersją morską i innymi specjalistycznymi. Za równą połowę ceny dla nas. Skończ więc, mości Boczku swoje klechdy i bajania o "trzech fabrykach". Wypakowanie z pudeł i dokręcenie części wymaga jednej hali z suwnicą i wyszkolonej ekipy chłopaków z wkrętarkami, a nie trzech fabryk. Oczywiście, że Caracala należało uwalić - dokładnie z tych przyczyn, o których pisałeś odnośnie PZL11 i obrony Warszawy, ale w to miejsce Świdnik powinien już teraz produkować AW139 dla wojska, z zastrzeżeniem w kontrakcie, że budujemy go w całości w Polsce, w oparciu o polski łańcuch kooperantów. Ja wiem, PiS zabiera się nieudolnie do sprawy, ale to ekipa historyków, więc trochę czasu im zabierze zanim się nauczą jak się robi kontrakty w przemyśle. 11,8 mld zł netto za Caracale to nie 2,6, ale 3,1 mld USD, brutto już 3,5 mld. Wartość dolara od 2015 zdążyła się też zdewaluować o niemal 10%, a do bieżącej wartości kontraktu dolicza się jeszcze stopę dyskonta do dnia przelewu środków. Więc nie ma co porównywać. Widocznie Indie wiedzą czemu przepłacają i czemu nie chcieli w to miejsce tanich, acz znakomitych Caracali.

Davien
piątek, 29 stycznia 2021, 10:30

Panie AiS odniosę sie jedynie do Caracali. Brazylia kupiła głównie wersje transportowe, my głównie specjalistyczne, ot taka gigantyczna róznica. Do tego Brazylia produkuje je w zakładach Airbusa Helibras, w Polsce miały powstac dwie fabrtyki: silników i przekładni w Deblinie i fabryka na bazie WZL-2 w Łodzi z kompletna linia montazową co roznosi w pył pana narrację panie AiS. AW-139 nie jest maszyna klasy Caracala, ale Sokoła wiec kolejna wpadka, panie AiS. MH-60R to specjalistyczny smigłowiec pokładowy sporo drozszy od Caracali i w podobnej cenie do tych poronionych hybryd co PiS kupił:)) Aha, jeszcze co do Swidnika i AW-139, to panei AiS jak chcesz przy pana propozycji płacic 45-50mln usd za zwykły transportowy AW-139....

AlS
sobota, 30 stycznia 2021, 15:28

Żadnych konkretów w sprawie offsetu nie było, przestań fantazjować. Przetarg skrojono pod Caracala, stąd takie a nie inne wymogi, więc wygrał. Nie pisałem, że AW139 jest maszyną w tej klasie, tylko o tym co powinno się zrobić z fantem pt. nowe śmigłowce dla SZ RP.

Gnom
sobota, 30 stycznia 2021, 15:01

A coś sensownego w miejsce bajek o dwóch (a może 200) fabrykach. Zrozumiałeś co pisał o łańcuchu dostaw. Choć nie zgadzam się z jego narracją, to zacznij czytać posty na które odpowiadasz, a nie tylko pisać do swoich myśli. Zauważ łaskawie, że taka Brazylia zapłaciła znacznie mniej niż Polska za opracowanie dla niej wersji przeciwokrętowej z Exocet, wpisała inny system WRE niż standardowy we Francji, w kosztach była i fabryka podzespołów elektronicznych i integracja nietypowego wyposażenia, w tym dostęp do modyfikacji systemów walki i zobrazowania na MFD, czym chwalili się kilka lat temu. Zamiast dyskredytować bezpodstawnie innych raz pomyśl i znajdź coś sensownego na uzasadnienie "swoich" opinii zamiast stale obrażać innych i prowadzić dziwne pojedynki i oceny "przegrałeś", "wpadka", sowieckie myślenie", że pozwolę sobie zacytować tylko kilka z twoich "dokonań". A co do AW-139 w SZ RP pochodzących prawie w całości z Polski to możesz się jeszcze mocno zdziwić.

BUBA
piątek, 29 stycznia 2021, 00:20

To wytłumacz proszę jak na ćwiczeniach nasze MiGi-29 wykrywały starym N001 Rubin F-16 Block 52+ z około 100 km? Fakt że nie wszystkie, tylko te z Mińska Mazowieckiego z najlepszymi stacjami i to przed pracami Radonix i WZL na jednym z nich. To było około 2010/2014....................... ........................................................................................................................... Radar Topaz to miała wersja ZSRR. Potem modernizowany do poziomu Topaz M (N019M Topaz). Była to pełna wersja radaru. My mamy Rubina. Rubin był wersją eksportową Topaz wersją dla ZSRR..................................... Ten opis znajdziesz w literaturze sprzed 30 lat............................................... ............................................................................................................................... Chyba że w międzyczasie nasze radary przebudowano na Topazy.............. ............................................................................................................................... Samolot MiG-29 9.12 jest samolotem do obrony obszaru z lotnisk frontowych. Jakiekolwiek inne użycie tego samolotu niezgodne z przeznaczeniem MUSI KOŃCZYĆ SIĘ UTRATĄ SAMOLOTU............................ ............................................................................................................................... Po namierzeniu przeciwnika przez AWCSa czy stacje naziemną MiG-29 9.12 ma wystartować w chwili gdy przeciwnik jest/będzie w zasięgu jego uzbrojenia. A nie czekać na niego w powietrzu. Od tego jest Su-27/30/35. Nie potrzeba mu SPO piłeczki golfowej........................................................... ............................................................................................................................... Po to zintegrowano MiGi-29 SMT z R-77M, R-27ER1 i R-27ET1 zwiększyć jego możliwości bojowe. Ale to samolot o klasę wyżej niż nasz F-16 Block 52+ i MiG-29 9.12M z nie modernizowanym systemem uzbrojenia od 1990....................................................................................................................... ................................................................................................................................ "Echo radarowe" zależy od tego co podwiesisz pod samolot i w jakiej pozycji go podświetlisz. Jeżeli AWACS naprowadzi MiGa-29 SMT z boku na F-16 Block 52+ to F-16 będzie się świecił z ponad 100 km jak Gwiazda Betlejemska.......................................................................................................... Jakość wykonania płatowca MiGa-29 9.12 i np. MiGa-35 to dwa różne światy bo obydwa samoloty do czego innego służą. Używa się ich inaczej.................................................................................................................... ................................................................................................................................ Rodzina MiGów-29 jest duża i każdy ma inne wady i zalety oraz inna taktykę użycia........................................................................................................ ................................................................................................................................. Widać że o kontrakcie z Caracalai niewiele wiesz. WZL-2 miał montować Caracale. Przekładnie główne i inne wyposażenie miał produkować Dęblin i Radom................................................................................................................... ................................................................................................................................. To co opisałeś jako montaż to robi PZL Mielec z Balck Hawkiem................... ................................................................................................................................ Offset: "Firma podkreśla, że zaoferowała offset o wartości przekraczającej cenę netto dostawy 50 śmigłowców Caracal, która została ustalona w wysokości 10,8 mld zł. Wartość umów offsetowych miała wynieść tyle, ile cena zakupu plus VAT – "co doprowadziło do łącznej wartości offsetu w wysokości 13,4 mld zł"......................................................................................... ................................................................................................................................. W umowach są kary za niedotrzymanie umowy czy to offetowej czy innej. Np PiS umorzył firmie Lockheed Martin zobowiązania offsetowe dla PZL Mielec przed prywatyzacją. I fabryka zdechła a L.M nie zapłacił kar............... ................................................................................................................................. ""Nasza oferta offsetowa przekształciłaby Wojskowe Zakłady Lotnicze Nr 1 S.A. (WZL-1), państwową spółkę należącą do Polskiej Grupy Zbrojeniowej S.A., obecnie zajmującą się obsługą rosyjskich śmigłowców starej generacji, w światowej klasy przemysłowe centrum śmigłowcowe dysponujące zdolnościami obejmującymi: linię produkcji śmigłowców, produkcję systemów, obsługę, remonty i modernizację, na potrzeby zarówno rynku polskiego, jak i międzynarodowego" – napisano. ........................................................................................................................... "Airbus Helicopters zgodził się na utworzenie wraz z WZL-1 jedynego w Polsce państwowego zakładu produkcji śmigłowców, w którym Polska posiadałaby 90 proc. udziałów" – napisała firma, podkreślając, że "w Polsce nie ma żadnej wytwórni śmigłowców należącej do Skarbu Państwa", każdy z dwóch zakładów, które rywalizowały z nią w przetargu, "są w pełni własnością swojej zagranicznej spółki-matki"........................... ............................................................................................................................. "Oprócz linii produkcyjnej śmigłowców Caracal, która zostałaby utworzona w Łodzi, Airbus Helicopters zaoferował Polsce zbudowanie dodatkowego, nowego zakładu produkcyjnego, w którym powstawałyby złożone elementy wirników i przekładni dla pełnej gamy obecnych i przyszłych produktów Airbus Helicopters" – przypomniała firma swą deklarację. ............................................................................................................................... Wartość inwestycji miała wynieść początkowo 370 mln zł, przez 10 lat wygenerować obroty rzędu 1,7 mld zł, w kolejnych latach "roczne obroty przekroczyłyby 200 mln zł"; ten projekt został odrzucony przez Ministerstwo Rozwoju – napisano w liście."....................................................................... ........................................................................................................................... I co produkuje WZL Łódź z zarzadem PiS w 2020? Maseczki jednorazowe. ........................................................................................................................... Gdy ktoś się nie wywiązuje z oferty płaci kary, nawet rosyjski RSK MiG Bułgarom. Kar nie płaca jedynie Amerykanie w Polsce..............................

Davien
poniedziałek, 1 lutego 2021, 20:09

BUBA jakim niby cudem mogły ze 100km wykryć F-16?? Radary na MiG-29 9.12A to N019Topaz a nie Topaz M, te pojawiły sie dopiero na MiG-29S. MiG-29SMT jest maszyna znacznie słabsza od naszych F-16, to tak poziom F-16 bl 40. nawet najnowsze MiG-35 sa gorsze od Jastzębi:)

wtorek, 2 lutego 2021, 00:30

Od Jastrzębia to jest nawet gorszy F-35.

Gnom
poniedziałek, 1 lutego 2021, 21:04

Pytaj pilotów biorących udział np. w Orlim Szponie w 1997 r. Choć akurat radar nie był domyślnym systemem wykrywania na MiG-29 (jak i było na MiG-23) gdy te samoloty opracowywano.

AlS
wtorek, 2 lutego 2021, 20:59

W 1997 nie było jeszcze dopracowanych pokryć Have Glass, które zmniejszają RCS F16 do 1,2 m2, a najnowsze - poniżej 1 m2. Można więc śmiało przyjąć, że tamte F16 miały około 5m2 RCS. Dane o wykrywaniu naszych F16 przez radary naszych migów jest o ile wiem utajnione.

BUBA
środa, 3 lutego 2021, 08:59

Po 2014 jak najbardziej. i dużo informacji zginęło z internetu jak np. raporty GAO.... ........................................................................

AlS
sobota, 30 stycznia 2021, 17:42

Pisałem już Davienowi. Żadnych konkretów nie było, tylko mgliste obietnice. Pamiętam, kiedy Francuzi kupowali Orbis, też obiecywali złote góry, a znam sprawę z pierwszej ręki. Sam przepracowałem dobrych parę lat we Francji, znam ich język i mentalność. Jeśli ktoś mówi, że Anglicy uważają się za pępek świata, to nie zna Francuzów. Podobnie nie wierzę politykom, którzy podpisali tę umowę, bo są silnie wspierani przez sąsiednie państwo, które ma konkretny interes w tym, abyśmy byli słabi. Różnica w kosztach kontraktu dla Brazylii, gdzie nie tylko przekładnie główne, ale 50% części jest wytwarzane u nich w kraju mówi wszystko: "Brazilian assembly of EC725 will begin in 2012 at Helibras’ new Itajuba production facility, and their Brazilian-supplied content will increase to a minimum of 50% through 2016". Za Defense Industry Daily. Wszystko to za połowę ceny dla Polski. Francuzi nawet nie oddali sprawy zerwanego kontraktu do arbitrażu międzynarodowego - dobrze wiedzieli komu co i za co. Kilka późniejszych katastrof Caracala i problemy z jakością- to mówi samo za siebie. Koniec tematu. Co do radaru, masz rację, wersja dla Polski nazywała się Rubin, ale dla meritum jest to mało ważne. We wpisie chodziło o sprawę przestarzałej technologii, a nie szperanie "w literaturze". Technologia radaru ze skanowaniem mechanicznym jest już dziś żałośnie przestarzała, zaś gdyby opisane przez ciebie migi wykryły F16 z odległości 100 km w warunkach bojowych, miałyby już lecące w swoją stronę rakiety. Z historii użycia bojowego wynika, że śmiertelnym zagrożeniem byłyby dla nich już AIM120 C-5, nie mówiąc o C-7, czy rosyjskich nowszych klonach R27. Weź jeszcze jedną rzecz pod uwagę - wykrywanie w idealnych warunkach, kiedy do tego z grubsza wiesz gdzie skanować, to nie to samo, kiedy w warunkach bojowych, oprócz celów pozornych masz jeszcze zakłócenia aktywne. Rosjanie nie poślą swoich samolotów bez zasobników ECM - z tymi radarami radzi sobie L203 Gardenia, nie wspominając najnowszych Chibiny. Mechaniczne skanowanie daje wiązkę przewidywalną w czasie, polaryzacji i fazie. Cyfrowe jammery odsyłają więc fałszywe echo, którego te radary nie umieją odróżnić od prawdziwego. Oczywiście, obróbka cyfrowa i zastosowanie fuzzy logic - jak w APG68/9 pomagają, ale zasięg wykrycia i tak ulega zmniejszeniu. Z jakiegoś powodu siły powietrzne wielu krajów wydają spore sumy na wymianę stacji radarowych na AESA, choć mają radary o 30 lat nowsze od Topazów/Rubinów. Zgoda, że podwieszenia dodają do RCS, ale primo - ta wartość dodaje się do echa czystego płatowca, secundo - w przedniej półsferze nie jest to wielki wzrost. Wiedząc gdzie jest ten "AWACS" (to jest nazwa unikalna dla E-3 Sentry, więc albo pisz ją w cudzysłowie, albo używaj ogólnej - AEW&C), raczej bokiem się do niego nie ustawią, chyba że zakładasz, że w działaniach przeciw Polsce, Beriew A50 będzie operował nad Lublinem. Resztę skomentuję tak. Pewien niemiecki koncern zamknął u nas wrocławskie ELWRO, które w latach '70 produkowało komputery, a teren zaorał. Później podobnie zrobił z Zelmerem. Lista podbojów, nie tylko tej firmy w naszym przemyśle jest długa. Szwedzi całkiem niedawno pogonili tych panów pod lufami karabinów, a Grecy wsadzili cały swój były MON za kombinowanie przy u-bootach. A ty miej dalej pretensje do Jankesów, którzy tylko robią biznesy, gdzie nie ma kumpli ani obietnic, tylko są strony umowy i treść pod którą złożono podpisy. I obecnych rządów, chociaż gdyby ci byli skuteczni, to odpowiedzialni za ćwierć wieku hucpy dawno już siedzieliby w więzieniach. Szkoda czasu na jałowe dyskusje.

BUBA
wtorek, 2 lutego 2021, 22:34

Spróbuję jeszcze raz odpowiedzieć..................................... ................................................................................................. W 1986 powstał MiG-29M 9.15. na jego wyposażeniu była stacja doplerowska N019M Topaz umożliwiająca użycie rakiety przeciw okrętowych Ch-31A. Problemem tej stacji było przede wszystkim wykrywanie wolno poruszających się obiektów jak i śmigłowców w zawisie. 35 lat temu. O.K.... .................................................................................................. Wtedy nasze MiGi-29 nie istniały jeszcze w fabryce w planach.................................................................................... .................................................................................................. W 2012 N019M1 jest już w stanie niszczyć obiekty wolno lecące i śmigłowce w zawisie dzięki wymianie części bloków wraz z analogowym procesorem N019-03......................... Tę modernizacje wykonano dla Peru. Wpisz w internet N019M1. Dla Polski zaprezentowano propozycje podobnej modernizacji w 2012 w Bydgoszczy pod nazwą N0193..... Tak wiec jest rozwiązanie na problemy z detekcja nad morzem. No ale nie ma to jak marudzić............................. .................................................................................................. Co do współpracy z Francuzami to z moich doświadczeń bez zarzutu - zgodnie z kontraktem...........................................

AlS
czwartek, 4 lutego 2021, 00:22

Wykrywanie śmigłowców to nie kwestia sprzętowa, tylko programowa. Śmigłowiec w zawisie daje zwrot w postaci pulsującego echa od wirnika. Ale nie daje przesunięcia dopplerowskiego, które układ analizujący sygnał zwrotny widzi jako "ducha" na tle sinusoidy sygnału referencyjnego - przesunięcie w górę lub w dół oznacza odpowiednio - ruch od i do nadajnika. W radarze ze skanowaniem fazowym dochodzi jeszcze przesunięcie w fazie, które określa azymut celu. Jeśli przesunięcie dopplerowskie nie występuje, albo jest niewielkie, automatyka odrzuca obiekty jako clutter/zakłócenia od tła. Wykrywanie śmigłowców w zawisie polega na dodaniu do automatyki radaru algorytmu reagującego na pulsujące echo od wirnika. Echo to jest spore, choć nowsze wirniki kompozytowe z głowicą Starflex są trudniejsze do wykrycia. Tak więc nawet stacja o niewielkiej selektywności poradzi sobie bez problemu. Podobnie z wykrywaniem obiektów o małej prędkości - zwiększamy zakres filtra dopplerowskiego, tak aby reagował na sygnały bardzo bliskie przebiegowi sinusoidy sygnału bazowego/referencyjnego - czyli o mniejszej prędkości względem nadajnika.

AlS
środa, 3 lutego 2021, 19:58

Marudzić? Znowu wykazujesz się niezrozumieniem technologii radarowej. Choćby nie wiem ile ADC tam wsadzili w torze odbiorczym - po wyjściu z miksera i odfiltrowaniu częstotliwości pośredniej, inaczej się nie da - i puścili to wszystko w 64-bitowe procesory sygnałowe z Analizą Fouriera, będzie to wciąż zaszumiony sygnał zwrotny z tzw. Twist Cassegrain Antenna Антенна Кассегрена, wysłany przez pojedynczą lampę o fali bieżącej. Technologia z lat '70. Selektywność takiego rozwiązania nie jest dziś wystarczająca, bowiem ma ono straty wpisane w założenia konstrukcyjne - w antenie i jej reflektorze następuje dwukrotna zamiana fazy i polaryzacji, co zawsze dodaje szumów do sygnału. Co do pocisków przeciw-okrętowych na migach, to nie myl zdolności do wykrywania okrętów, których RCS dla fregaty o obniżonej wykrywalności wynosi kilkaset m2, a tradycyjnego okrętu kilka tys m2, ze zdolnością do wykrywania pocisku cruise o RCS około metra. Tutaj niewiele pomoże nawet znacznie nowocześniejszy i w pełni ucyfrowiony radar z APG68V9 z F16, o cyfrowej demodulacji kwadraturowej, bo co prawda daje w trybie SAR poniżej 1 m rozdzielczości, ale na niewielkim dystansie. Nawet ściśle wyspecjalizowane, o dużej mocy i aperturze, radary z Hawkeye E2C wykrywały Sea Skimmery z odległości najwyżej 30 km. Dopiero E3D Advanced z APY-9 z anteną AESA ma znacznie powiększony zasięg wykrywania. W jakim celu lotnictwa inwestują grube pieniądze w samoloty AEW&C, skoro mogłyby to robić tanimi i starymi radarami na migach z demobilu?

BUBA
czwartek, 4 lutego 2021, 00:19

Zgodzę się z Tobą ale...po pierwsze stacja doplerowska N019M MiGa-29 naprowadza na cele morskie Ch-31A i to nie teoretycznie a praktycznie. Na poligonie........................ ........................................................................ To że odległość wykrycia obiektu klasy most nad wodą, niszczyciel jest/była stosunkowo nieduża - około 40 km to inna sprawa. Niemniej producent nie podaje z jakiego pułapu........................................................ Czyli jak radar "patrzy" na obiekt - pod jakim kontem. Bo jak obydwaj zapewne wiemy od konta padania fali i jej mocy zależy to ile ich do Ciebie jej wróci..................................... ..................................................................... Takie ma zdolności miał N019M a nie inne w atakowaniu celów morskich o ile dobrze pamiętam. Niemniej zakłócenia zależą od wysokości lotu i kąta odbicia fal radaru od wody lub innego tła. Jeżeli samolot leci na 100/200 metrach to wpływ zakłóceń może być minimalny. Kwestia doboru taktyki.. ..................................................................... Natomiast gdy leci tak jak Hawkeye - powyżej 5000 m może być jak piszesz.... ..................................................................... Nie ma to dużego znaczenia. Film z Gruzji jest nadal dostępny i go sobie odświeżyłem.............................................. Youtube: MIG-29 shoots georgian UAV (SKY NEWS)................................................ ....................................................................... Widać że odpalił albo R-60M albo R-73. W każdym bądź razie pocisk krótkiego zasięgu. Radaru w obu przypadkach mógł nawet nie włączać. Wystarczył OSL i naprowadzanie z ziemi.......................................................... .................................................................... MiG-29 jest samolotem posiadającym pasywny system uzbrojenia i nie musi korzystać z radaru........................................ ......................................................................... Aby użyć MiGa-29 nad morzem należy zlikwidować luki w obserwacji pozahoryzontalnej. Czyli muszą istnieć np. radarowe i pasywne posterunki morskie których nie mamy. Tą taktykę wypracowali Amerykanie i Brytyjczycy ponad 75 lat temu. Dzienne Hellcaty nie miały radarów.......... ......................................................................... Co do radarów PESA i AESA to przede wszystkim główną ich zaletą jest szerszy kąt prowadzenia ognia kilkoma pociskami na raz i możliwość przy takim kącie stałego kontrolowania położenia celu. Gdy radar klasyczny musi w tym celu poruszać anteną i zamiast jednocześnie naprowadzać pociski robi to sekwencyjnie przy szerszym kącie ostrzału. Musi zmieniać położenie anteny tracąc chwilowo kontrole nad częścią pocisków. W BVR to może się i uda, ale z bliskiej odległości już nie. Tu AESA/PESA ma potężną przewagę szczególnie gdy cele oddalają się od siebie.................................. ......................................................................... Dlatego jestem zwolennikiem F-15EX za MiGi-29, tak jak wcześniej byłem zwolennikiem Horneta F-18C/D a nie F-16............................................................. MiGa doceniam bo nie prędko kupimy coś na jego miejsce.......................................... ...................................................................... Nie wiem czy to pójdzie.

AlS
czwartek, 4 lutego 2021, 19:36

Radary PESA/AESA mają jeszcze tą zaletę, że nie przekształcają sygnału, poza przesunięciem go w fazie. Najnowsze AESA mają elementy aktywne umieszczone bezpośrednio w antenie, więc sygnał nie traci na przesyle w koncentryku. Jeśli kiedykolwiek bawiłeś się elektroniką cyfrową, zapewne wiesz, jakim problemem jest szum od zegara, a dłuższe przebiegi ścieżek działają jak anteny. Tutaj każdy zegar jest odrębny, elektronika przesyła jedynie impuls synchronizacji liczony w nanoamperach. To, plus używanie niskoszumnych tranzystorów na azotku galu sprawia, że sygnał jest bardzo czysty, więc selektywność takiej stacji jest kilkadziesiąt razy większa, niż radaru z anteną szczelinową. W kwestii dozoru jestem zwolennikiem używania jednostek nawodnych, a nie samolotów. Samolot na niskim pułapieduże zużycie paliwa, czyli krótki czas patrolowania. Nawet niewielki okręt może być w patrolu przez cały tydzień. Zgodziliśmy się co do faktu, że najskuteczniejsze jest wykrywanie na linii wzroku -LOS, bo wtedy linia sygnał-zakłócenia przebiega po linii horyzontu. Okręt z radarem Sea Giraffe jest w stanie zapewnić dozór przeciwko nisko lecącym pociskom w promieniu co najmniej 40 km. Kilka takich jednostek tworzy zasłonę nie do przebycia wzdłuż całego polskiego wybrzeża. Mogą wtedy dawać namiar celów nawet MiG-om -29. Mają jeszcze jedną zaletę - ich pława sonarowa wykryje OP, czego samolot raczej nie potrafi, o ile nie jest wyspecjalizowany w ZOP. Dodasz szynę, masz czym OP atakować. Moim zdaniem w dłuższej perspektywie najlepiej w roli "pogromcy pocisków cruise" sprawdziłyby się niewielkie i szybkie jednostki nawodne stealth Moim ideałem jest szwedzki Visby, choć osobiście bym go posadził na dwóch kadłubach - lepsze na krótką falę i dają mniejszy kilwater, tak jak tajwańskie Tuo-Chiang. Wiesz jak trudne jest wykrywanie obiektów o małej SPO na tle morza, więc taki okręt mógłby przenosić pociski przeciwlotnicze wyłącznie w charakterze straszaka, lub broni ofensywnej - przeciw dronom i pociskom cruise.

BUBA
czwartek, 4 lutego 2021, 23:35

Ogólnie technologia AESA jest dla mnie bardzo interesująca. Szczególnie w zastosowaniu lotniczym i OPL................................... ........................................... Niemniej wadą jest duża utrata mocy przetwarzanej na ciepło. Powiem szczerze że spodziewałem się zupełnie czegoś innego po LTAMDS a wielkość systemu chłodzenia mnie poraziła przy tak zachwalanej technologi GaN. O ile chłodzenie na okręcie ze względu na rozmiar jednostki nie jest problemem, jak i ukrycie jego termicznej sygnatury - kurtyna z wody morskiej - to w OPL i lotnictwie jest to poważny problem. LTAMDS będzie miał niezłą sygnaturę cieplną:)......... ........................................... Z ciekawostek to pobór mocy przez radar AESA np w MiGu-35/29M/M2 jest tak duży że nie można tego radaru zamontować w samolocie MiG-29 SMT, bo zabraknie zasilania dla innych systemów :).......... Zastanawia mnie też rozwiązanie kwestii chłodzenia na MiGu-35... ........................................... Wracając do samej technologii przede wszystkim mamy dramatyczny wzrost niezawodności w stosunku do starszych technologii co ma kluczowe znaczenie w czasie konfliktu. Zaletą jest też możliwość pracy anteny z wieloma niesprawnymi modułami T/R. Jak padnie np. emiter w PESA to radar nie działa. No i ponad 20% wzrost okresu bezawaryjnej pracy w stosunku do starszych radarów............ ............................................ W zasadzie moje zainteresowanie tą technologią zaczęło się od F-16 Block 60 ZEA...dlatego że koncepcyjnie jest to samolot bliski MiGowi-29 9.12 ale wykonany w technologii XXI wieku....... ............................................ Co do morskich posterunków radiolokacyjnych wczesnego ostrzegania jestem z kolei zwolennikiem spisania "na straty" OHP Adelaid. Wiadomo że będą atakowane jako pierwsze, posiadają nie najgorszy system samoobrony, mogą współpracować z sobą w sieci, posiadają możliwość korzystania z SM-2. Był to potężny błąd strategiczny otwierający "furtkę" kalibrom............................. ............................................ Co do samego pocisku systemu Kalibr to profil lotu nie jest tak ekstremalny na całej trasie. Przejrzałem tony filmów z działąń w Syrii szczególnie ISIS i były dwa rodzaje przelotów - średni i niski tuż przed celem. Zanim pocisk przejdzie w etap naprowadzania na cel to bez problemu można go wykryć jak Tomahawka i zniszczyć stosunkowo prymitywna bronią jak 40 letnia Igła-M...................... ............................................ Efektywność tego pocisku jest przyzwoita przy masowym zastosowaniu. Żeby temu zaradzić najpierw trzeba zniszczyć co się da na dalekiej rubieży, nad Bałtykiem, a reszta która się przedrze dopiero będzie niszczona przez OPL. podejrzewam, bo dowodu nie mam poza poszlaką, że Rosjanie będą tworzyli z Kalibrów roje dronów jak robili to z Granitami........... tyle ze Rój będzie mógł mieć i 200 pocisków systemu Kalibr a do jego uformowania idealny jest Bałtyk.................................. ............................................. Dzięki zasięgowi pocisku 2000 km części Roju ma swobodę oczekiwania na kolejne pociski w dowolnym miejscu. Po wzmocnieniu Roju następuje lokalne przełamanie systemu OPL i zniszczenie celu. W takich warunkach bez technologii AESA 360 st. obrona jest niemożliwa....................... .......................................... Rój należy wykryć na etapie formowania i zniszczyć za pomocą samolotów przechwytujących, czyli F-15XE jak kiedyś będą. MiG-29 podobnie jak F-16 i f-35 do walk z Rojem ma za mało amunicji. Resztę pomijam..............................

BUBA
poniedziałek, 8 lutego 2021, 11:34

Uzupełnienie: Rój ma jeszcze tę zaletę, że system Iskander w Kaliningradzie korzystając z taktyki Roju wystrzeli Kalibry...nad Bałtyk. tam utworzą Rój. Dzięki wysłaniu pocisków nad Bałtyk można zwiększyć ich "chmurę" bez naruszania terytorium Polski i bez ściągania pocisków z Rosji. Wystarczy dywizjon Iskanderów. Czyli kilkanaście wozów ogniowych............ ............................... Taktyka tworzenia Roju jest bardzo efektywna gdyż nie potrzeba dużo wyrzutni do jego utworzenia a siła przebicia dramatycznie wzrasta w stosunku do jednej salwy takiego dywizjonu Iskanderów. .............................. F-15 EX z 22 AIM-120 to remedium na Rój. 4 samoloty są w stanie zniszczyć prawie 90 pocisków manewrujących bo Kalibry nie maja WE/WRE....................................................... Takiego wyniku nie będzie miał Patriot w żadnej wersji........

Fan daviena, eksperta od AIM-120 z 1973 roku.
niedziela, 7 lutego 2021, 09:52

No i takie komentarze jak wasze aż miło sie czyta. Pozdrawiam.

fakty nie mity
sobota, 30 stycznia 2021, 11:38

Oni tego nie rozumieją - dla nich MIG-29 to szmelc - natomiast prosty jak drut aerodynamicznie F16 Block 70 to gwiazda śmierci. MIG-29 to aerodynamicznie inna klasa samolotu - F16 bez wspomagania komputerowego nie lata "w ogóle" jest niesterowny - i już wielokrotnie opisywano / nawet w Polsce/ nagłą niekontrolowaną utratę wysokości paru km bez możliwości zrobienia czegokolwiek - takie to cudo. Jak się leci wolno na 11 tys to żaden problem - jak się jest w walce to dla pilota i maszyny KONIEC. Stary MIG ze sterowaniem hydraulicznym lata lepiej niz "aerodynamiczny" cudak F16 o wysokich kątach natarcia nie wspominając czy wyprowadzenie po przeciągnięciu. Ostatni MIG-29 lądował na drzewach i nie zabił pilota - to też świadczy o jakości płatowca. A MIG-35 ze sterowaniem wektorowym silnikiem, radarem Żuk AESA to po prostu pogrom dla F16 i większośc F35 czy F18/Gripenów/EF200 . W Egipcie który użytkuje F16 i MIG-29 przeprowadzono symulowane walki - F16 nie miał żadnych szans z MIG-em29SM a gdzie tutaj 35

AlS
poniedziałek, 1 lutego 2021, 21:05

Popisałeś same bzdury i mity, w które wierzą ci, którzy nie mają pojęcia współczesnym lotnictwie. F16 właśnie celowo jest aerodynamicznie niestabilny - po to żeby zwiększyć jego manewrowość. Nie chce mi się tego tłumaczyć kompletnemu laikowi, masz urywek podręcznika aerodynamiki samolotów bojowych, "Design for Air Combat: "It has been seen that on a conventional aircraft in subsonic manoeuvring flight, and more especially at supersonic speeds, large downloads are needed for longitudinal trim. The lift loss due to trimming typically amounts to 10-15% of maximum lift. Use of a high-authority feedback control system on an aircraft whose inherent longitudinal static stability has been relaxed (by shifting the CG aft) so much that it is now negative can give a significant reduction in tail downloads or even a lifting tail. Wing loads are reduced significantly by a lifting tail, since the tail loads are aiding rather than opposing the wing's lift. This gives a reduction in drag and improves manoeuvrability. Artificial stability also allows the full upward lift capability of the tail to be used for trimming purposes. The rear CG limit is in fact determined by the balance of upload on the tail at its maximum lift (with some safety margin) opposing the unstable moment from the wing lift. In this way the tail's, maximum positive lift and maximum negative lift (forward-CG case, nosewheel lifting or landing trim) are exploited at both ends of the CG range. Instead of wasting the positive lift capability, as is the case with natural stability, artificial stability makes possible smaller tail surfaces, leading to further drag and weight savings". Nie znasz języka Szekspira, skorzystaj z tłumacza online. MiG35 też już nie jest stabilny aerodynamicznie, podobnie Su27 i pochodne. Mikojan nie posiadał doświadczenia w konstruowaniu niestabilnych samolotów, więc zaprojektował 29-tkę jako stabilny. Ale przez to samolot musi być dwusilnikowy, aby zapewnić odpowiednie osiągi. Czyli kosztem zasięgu, masy broni i zwiększonego kosztu eksploatacji.

BUBA
wtorek, 2 lutego 2021, 09:44

Mig-29 9.12 to samolot przechwytujący dlatego ma dwa silniki. Inaczej rozwijali by samolot pokroju MiGa-23. F-16C Block 52+ to samolot wielozadaniowy a jego koszty eksploatacji są większe niż MiGa-29 9.12............................................ ........................................................................................ Jak widać po incydencie nad kaszmirem F-16 Block 52+ przenosi za mało amunicji. A nowoczesny nie był juz w chwili gdy go kupowaliśmy. F-16 Block 52+ top modernizacja samolotu F-16 Block 52 produkowanego od 1991 roku.

Tja
środa, 27 stycznia 2021, 10:23

F35 nie jest tylko piekielnie drogi w utrzymaniu, ale przede wszystkim bardzo czasochlonny! na dodatek, zeby nie bylo, ze tylko koszty zawazyly o decyzji, nie spelnia on nawet 50% tego co obiecywano i nigdy spelnial nie bedzie. Po ponad 10-ciu latach Pentagon to wreszcie zrozumial i nic nie pomoga juz konekcje/lobbing LM, poniewaz granica cierpliwosci, chociaz ciagle przesuwana, w koncu zostala definitywnie przekroczona. USA pracuja nad nowymi samolotami na pelnych obrotach, do ich wprowadzenia posilkuja sie samolotami Gen4+ a z F35 musza zyc, cociaz najlepiej cofneliby czas gdyby tylko mogli!

dropik
środa, 27 stycznia 2021, 09:38

budzet mon jest jednak 70 raz mniejszy niz budzet armii USA. F-35 będą raczej większym obciążeniem dla nas niż dla USA. Zadań SEAD raczej nie będziemy wykonywać bo do tej pory nie mamy , żadnego dedykowanego uzbrojenia którym można by to zrobić. Nie mamy też żadnych doświadczeń , które mają inni w tym przede wszystkim USA. Czy lepiej kupić było f16v czy f35 ? ciężko powiedzieć. jedno i drugie rozwiązanie ma swoje zalety. F35 i tak jest obecny w Europie (Dania , Holandia , Norwegia, Włochy, Belgia) więc jednak był bym skłonny do kupna kolejnych 48 f16 bo wbrew pozorom liczba ma znaczenie.

AlS
środa, 27 stycznia 2021, 14:54

Nie porównywałbym budżetów obronnych. USA to mocarstwo światowe, które utrzymuje liczne bazy i oddziały wojska w świecie, a to kosztuje. Navy i Marines pochłaniają u nich 1/3 budżetu, a u nas istnieją w bardzo ograniczonej formie. Istnieją tam takie programy, jak np służba w wojsku za studia, które sporo kosztują, a u nas nie ma ich odpowiedników. Stąd lepiej porównać obciążenie dla całości gospodarki. Opinia, że skoro czegoś dziś nie mamy, to nie będziemy mieć w przyszłości, jest mało logiczna. Umiejętności nabywa się w ramach wdrażania danego sprzętu do służby - temu służą szkolenia i ćwiczenia, które zwykle stanowią integralną część kontraktu na uzbrojenie. Poza tym nie masz racji twierdząc, że nie mamy żadnego dedykowanego uzbrojenia SEAD. Otóż mamy (albo mieliśmy do niedawna), tyle że dość leciwe, mianowicie rakiety przeciwradarowe H-25MP na Su22. Z tego co wiadomo, "Suczki" ćwiczyły atak nimi dość często, również na manewrach NATO i odnosiły nawet sukcesy. Nie jest więc tak, że nie mamy żadnych doświadczeń. Trwają negocjacje na temat zakupu rakiet AARGM, które pewnie niebawem wejdą na uzbrojenie. Nabycie F35 ma jedną zaletę. Daje przewagę jakościową, której potrzebujemy, wobec przewagi ilościowej przeciwnika.

gnago
sobota, 30 stycznia 2021, 10:10

Słodyczy jesteś jak Beck i z jego ekspertami Hitler miał zaatakować w 1942 . Bezczelnie zaatakował w 1939! Zatem i dziś liczy się to co masz DZIŚ na lotnisku wyrzutniach etc. A dziś to mamy łapę w nocniku i obietnice sojuszniczej pomocy jak w 1939

AlS
poniedziałek, 1 lutego 2021, 21:43

Tyle, że Hitler po zajęciu Czechosłowacji miał czym. Putin musi się jeszcze sporo dozbroić, żeby nas zaatakować, poza tym politycznie nie jest to dla niego zbyt dogodny czas - ma problemy wewnętrzne, musi się też uporać ze smutą po aneksji Krymu i pozbyć Amerykanów z Polski. Anglików ani Francuzów w Polsce Anno Domini '39 nie było. Dziś zaatakowanie nas przysporzyłoby mu takich tłumów Matek Rosji na ulicach Moskwy, że obecne demonstracje za Nawalnym byłyby przy nich tylko niewielką pikietą. Nie rozumiesz tych zależności, ale odporność na wiedzę widocznie masz już nabytą.

Davien
piątek, 29 stycznia 2021, 10:35

Z Ch-25MP jest taki mały problem że możemy nimi stzrelac w stacie radarowe hawków, patriotów itp ale nie w rosyjskie bo te pociski miały dedykowane głowice naprowadzające na konkretne częstotliwości pracy radarów zachodnich.

gnago
sobota, 30 stycznia 2021, 10:11

Minęło parę dekad a ukraińska firma już to załatwiła a od nich kupujemy modernizujemy posiadane

ja
środa, 27 stycznia 2021, 04:23

1 godzina lotu, to 40 godzin serwisu. Myslisz ze w Polsce, samolty w czasie wojny beda bezpicznie staly na lotnisku i Rosjanie nie zbombarduja przez 40 godzin? Co do kosztow, beda ogromne, same dostswanie lotnisk to kilka milardow. W odrozniniu od np Migow Polacy nie moga nawet pomalowac F35. Zamiast propagandy lepiej spojrz realnie. Zrszta za 10 lat jak juz je kupimy (dostaniemy) sam sie przekonasz.

AlS
środa, 27 stycznia 2021, 15:43

W razie ataku, Rosjanie wystrzelą pociski na polskie BLT w pierwszych sekundach konfliktu. Ale kiedy pierwsze F35 pojawią się w SP, należy się spodziewać, że bazy będą już należycie zabezpieczone. Programy Harpia, Wisła i Narew są bowiem prowadzone równolegle. Samoloty raczej nie będą stały "na lotnisku", ale przed konfliktem zostaną rozśrodkowane w bazach zapasowych. W momencie ataku albo będą już w powietrzu, bądź w schrono-hangarach, lub zamaskowanych stanowiskach wokół pasa, zabezpieczonych przed odłamkami. Te "40 godzin" to serwis w czasie pokoju, kiedy chodzi o jak najdłuższe utrzymanie dobrego stanu technicznego samolotu - większość czasu zabiera tzw. Preventive Maintenance, czyli sprawdzanie czy wszystko jest OK. Serwis w razie wojny to uzupełnienie płynów eksploatacyjnych, zatankowanie i przezbrojenie, liczone w minutach. Konwencjonalny atak na bazę lotniczą, nawet zmasowany, nie oznacza jej całkowitego wyeliminowania z akcji. W Syrii, baza lotnicza zaatakowana około setką pocisków manewrujących, zaczęła funkcjonować już na drugi dzień po ataku. Betoniarki, maszyny budowlane i kruszywo do naprawy pasa to standardowe wyposażenie bazy lotniczej. Oczywiście, że przygotowanie baz do stacjonowania F35 będzie kosztować parę miliardów, ale taka jest cena za bezpieczeństwo. Migów mieliśmy setki, więc istniała ekonomiczna konieczność ich pełnego serwisu w kraju. Przy posiadaniu zaledwie 32 egzemplarzy F35, budowa dla nich większego zaplecza technologicznego jest bez sensu. Niemniej jednak, większość przeglądów i napraw bieżących będzie się mieścić w kompetencjach obsługi naziemnej, specjaliści zostaną w tym celu przeszkoleni przez producenta. Zatem te 40 godzin serwisu będą wykonywać nasi technicy - to zalewie dniówka dla pięciu ludzi. Podobnego nakładu roboczogodzin wymagają dziś stare samoloty, więc dla naszych SP to nihil novi.

Gnom
sobota, 30 stycznia 2021, 15:12

Czym chcesz zabezpieczyć stałe bazy przed atakiem dedykowanymi systemami do zwalczania i blokowania lotnisk? Jeżeli masz na myśli 2 baterie Patriot to współczuję. Jeżeli zakładasz, że sprawna bojowo Narew pojawi się do czasu dostaw F-35 (6-8 lat) to jesteś optymistą. Nawet jak dołączymy do izraelskich, amerykańskich czy niemieckich programów broni energetycznej to też do 2030 nie wróżę systemów bojowych skutecznie zabezpieczających bazy lotnicze w Polsce przed skutecznym atakiem Rosji. A co do betoniarek i kruszywa, to jeszcze potrzebny jest czas by ów beton stężał i był użytkowy - nie tak naprawia się doraźnie pasy startowe. Nie mniej kolego z zaminowanego lub zniszczonego lotniska przez kilkanaście godzin (lub dłużej) nic raczej nie wystartuje a to wystarczy by "wyrąbać" sobie dziury w systemie OP i na ziemi. Za każdym razem staram się wam (zazwyczaj młodszym kolegom) uświadomić generalną zasadę: POLE WALKI JEST Co NAJMNIEJ CZTEROWYMIAROWE i dlatego czas ma piekielne znaczenie. Następnego dnia, ba za kilka sekund może być już "musztarda po obiedzie". A to, że w czasie W, być może, nawet F-35 to będzie samolot 1 lub 2 wylotów i jego poważniejsze obsługi nie wystąpią to już odrębna historia.

AlS
poniedziałek, 1 lutego 2021, 21:31

Zdaję sobie sprawę, z ograniczeń czasowych, ale one działają w obie strony. My też mamy szanse odpowiedzieć kontruderzeniem, przynajmniej na bazy bezpośredniego wsparcia ataku. Po coś kupiono te HIMARS - fakt, nieco mało, po coś mamy pociski JASSM. Więc przeciwnik też będzie miał po czym lizać rany, starszy kolego. Co do napraw, to szybki cement wiąże w kilka godzin, połowę wytrzymałości na ściskanie rzędu osiąga poniżej 24 godzin. Obecnie są jeszcze szybsze metody, np. żywice epoksydowe z utwardzaczem i szybkie masy bitumiczne na gorąco. Nie wiem, czy polskie bazy tym dysponują, wiem że w pewnym sojuszniczym obecnie kraju są w standardzie.

gnago
sobota, 30 stycznia 2021, 10:14

Ta zatem spodziewasz się wypowiedzenia wojny mobilizacji i po kilku miesiącach ataku? NAiwnyś frajersko niesamowicie. Kwadrans max godzina od decyzji Putinka o ataku. No przy odwrotnej sytuacji tj ataku NATO odpowiedź szacuję po godzinie dwóch

AlS
poniedziałek, 1 lutego 2021, 21:26

Tyś nie tylko naiwny, jeśli myślisz, że da się zgromadzić pod granicą kilka dywizji pancernych i zmotoryzowanych, oraz ciężkiej artylerii pierwszego rzutu - zawsze jest ryzyko, że drugi rzut może nie dojść na czas - aby były wystarczające do ataku na nasz, jakby nie było, całkiem spory i mający dość liczną armię kraj, bez żadnego wywołania alarmu po naszej stronie. Naiwność idzie u ciebie w parze z brakiem manier, oraz umiejętnością używania głowy co najwyżej do noszenia czapki.

ryba
środa, 27 stycznia 2021, 15:43

skąd ty te kwoty bierzesz ? jak oni moga zbombardować to i my możemy im ,zakupiliśmy bomby do naszych F16 mamy nasze szybujące ,poza tym w dzisiejszych czasach nikt swobodnie nie lata sobie po niebie przeciwnika .

Krzysztof
wtorek, 26 stycznia 2021, 21:27

Ciekawy komentarz. Wreszcie coś rzeczowego.

Grażewicz
wtorek, 26 stycznia 2021, 16:07

Coś co pięknie wygląda, pięknie lata. F 15 iF16 są tego przykładem od ponad 40 lat i będą kolejne 40.

znawca
wtorek, 26 stycznia 2021, 21:36

Najpiękniejszy jest MiG-19 z jego niemal czystymi kształtami kadłuba, choć i MiG-21 też jest piękny reszta to szkaradztwo.

Sailor
wtorek, 26 stycznia 2021, 19:18

Czyli Su-57 jest brzydki? Bo lata jakoś słabo. Głównie do ziemi.

:D
środa, 27 stycznia 2021, 06:27

O tym, żeby latać jak Su-57, to amerykańskie nieloty mogą tylko poarzyć. Wystarczy obejrzeć pierwsze lepsze pokazy lotnicze.

Whiro
środa, 27 stycznia 2021, 16:11

Pokazy lotnicze i 2 sztuki su 57. Świat drży...

:D
środa, 27 stycznia 2021, 06:27

O tym, żeby latać jak Su-57, to amerykańskie nieloty mogą tylko poarzyć. Wystarczy obejrzeć pierwsze lepsze pokazy lotnicze.

ciekawy
środa, 27 stycznia 2021, 13:52

Wystarczy obejrzeć pokaz lotniczy jaki dał pierwszy seryjny Su-57. Zaprezentował nie mające analogów w świecie zdolności do kontaktu z płaszczyzną ziemi pod kątem 90 stopni.

:D
czwartek, 28 stycznia 2021, 06:42

Tak? A gdzie były takie pokazy?

bender
czwartek, 28 stycznia 2021, 15:43

W Rosji 23 grudnia 2019 roku. To był fantastyczny prezent na gwiazdkę. https://www.defence24.pl/katastrofa-rosyjskiego-su-57

:D
piątek, 29 stycznia 2021, 09:06

To się zdarzyło na pokazach lotniczych? No to chyba nie czytałeś artykułu, więc ci zacytuję: "Rosyjski myśliwiec Su-57 rozbił się podczas lotu testowego. Pilot maszyny katapultował się i przeżył. To pierwsza seryjna maszyna, którą planowano przekazać siłom zbrojnym w br.Jak pisze agencja RIA Novosti, rosyjski Su-57 rozbił się podczas lotu próbnego. Do zdarzenia miało dojść 111 km od lotniska w Konsomolsku nad Amurem". Ale to i tak nie przebije F-35 któremu składaja się koła zaraz po wylądowaniu czy psuja się cztery system jednocześnie podczas lądowania. A dobre sa jesz Zumwalty ciągniete wiecznie przez holowniki.

GB
piątek, 29 stycznia 2021, 16:12

Na pokazach lotniczych to Su-57 pokazał płonący silnik....

:D
sobota, 30 stycznia 2021, 22:33

Kiedys na pokazach lotniczych F-22... A sorry, nie było pokazau bo sie ten F-22 przezd pokazem popsuł.

bender
piątek, 29 stycznia 2021, 13:32

Musisz spróbować czytać ze zrozumieniem: "Wystarczy obejrzeć pokaz lotniczy jaki dał pierwszy seryjny Su-57. Zaprezentował nie mające analogów w świecie zdolności do kontaktu z płaszczyzną ziemi pod kątem 90 stopni." Autorowi komentarza nie chodziło, że pierwszy seryjny był na pokazach, bo pierwszy seryjny spadł w trakcie prób, tylko o fakt, co pokazał Su-57 tą kraksą.

:D
sobota, 30 stycznia 2021, 22:32

Nie mające w świacie anologa zdolności to posiada F-35, któremu składaja sie koła zaraz po wylądowaniu albo psuja naraz cztery systemy w trakcie lądwania doprowadzając do rozbica maszyny. O 871 wadach nie zapominaj.

szab
wtorek, 26 stycznia 2021, 13:54

Polska wzięła przykład z F 35 złomu z prawie 900 wadami i "stworzyła" taki sam karabin Grot. Strach się bać.

wtorek, 26 stycznia 2021, 19:55

Masz jakiś dowód na ta "złomowość" Grota? Strzelałeś z niego? Miałeś go choć w ręku? Czy widziałeś tylko na zdjęciu?

alkaprim
wtorek, 26 stycznia 2021, 20:32

przeciez sa raporty o tym-słyszałeś o tym?

Davien
piątek, 29 stycznia 2021, 10:37

Taak, to zapoznaj się z tymi "raportami" powstałymi przy badaniu starego prototypu Grota:)

poniedziałek, 1 lutego 2021, 01:34

A skąd wiesz Diama co oni tam badali?

bg
środa, 27 stycznia 2021, 13:49

"raporty" raczej. To, że ktoś sobie kupił zużytego grota z serii przedprodukcyjnej i zrobił mu torture test w nieweryfikowalnych warunkach nie jest żadnym raportem.

środa, 27 stycznia 2021, 11:17

Raporty? Może wskażesz gdzie je przeczytać? Wskażesz ich autorów? Podziel sie wiedzą chętnie poczytam, czegoś się dowiem.

Ekspert
czwartek, 28 stycznia 2021, 06:43

Poszukaj sobie artykuł o Grocie na Defence 24. Tam jest napisane kto jest autorem tego raportu.

piątek, 29 stycznia 2021, 12:37

To jest ten raport?

Ekspert
poniedziałek, 1 lutego 2021, 01:36

To nie jest raport. W artykule z D24 est napisane kto jest autorem. A ta informacja pomoże znaleźć ci cały raport.

Davien
piątek, 29 stycznia 2021, 10:38

Mówisz eksperciku o tym badaniu starego prototypu Grota z serii przedprodukcyjnej?:))

Ekspert
sobota, 30 stycznia 2021, 22:36

Nie mówię Dima tylko napisałem, że na Defence 24 jest artykuł, gdzie można znaleźć informacje, kto jest autorem tego raportu.

Zam Bruder
wtorek, 26 stycznia 2021, 13:33

Konia z rzędem temu, kto mi wskaże drugi taki kraj w którym po poniedziałkowej katastrofie samolotu - już w piątek pada deklaracja o praktycznej wymianie części floty powietrznej na...konkretny model maszyny ; bez podliczania kosztów, bez wymodelowania korzyści operacyjnych i w jaki sposób wkomponować nowy system w nadal archaiczną strukturę sił zbrojnych aby wycisnąć z niego maksimum możliwości i...za co potem utrzymywać jego zdolności bojowe na standardowym poziomie gotowych do lotu maszyn?

GRZECHOTKA
wtorek, 26 stycznia 2021, 13:13

Cóż F-35 to kukułcze jajo jest jak swego czasu F-5 wszyscy go kupowali i użytkowali tylko niekoniecznie kraj producenta ..cóż socjotechniczne blamaże plus różnego autorymentu naganiacze ,plus korupcyjny element decyzyjny ,plus byle jakość tzw autorytetów ..zsumowało się podpisem na kolanach kontraktu....przypominam Amerykanie sugerowali nam że w przypadku Polski bez tzw zaplecza ,bez głębi operacyjnej ,gdzie każde ruchy wojsk ,lotnictwa itp jest kontrolowane z Królewca ,zasadne byłoby dokupić 48 dodatkowe F-16 i zmodernizować pozostałe F-16 ....dla przypomnienia F-35 gdy startuje i przelocie rzędu 150-200km jest widocznym latadełkiem dopiero procedury po tym czasie uruchomiają jego właściwości stealth czyli jest to latadełko cały czas kontrolowane przez radary stron zainteresowanych ..

Ech
środa, 27 stycznia 2021, 04:24

Konstruktr f16 od dawna krytykowal f35

JohnDoe
środa, 27 stycznia 2021, 01:20

O ile pamiętam to F-5 był zaprojektowany przez USA jako tani myśliwiec dla krajów nie mogących kupić droższych samolotów. W ramach programu International Fighter Aircraft Competition wyprodukowano ~800 F5. USA w tym czasie latało na F-4 - większych i dużo droższych. Aktualnie USA używa ich w Adversary - 500 szt w 2014.

Ni
wtorek, 26 stycznia 2021, 19:41

1700 sztuk F35 dla armii USA, mówi ci to coś? Jak F5 co? Zaleca się czytać ze zrozumieniem.

ŚWIERGOT
środa, 27 stycznia 2021, 12:07

Ni......Amerykanie swego czasu też produkowali ach ochny F-5 jak to przedstawiał je system marketingowy tamtych czasów świat od nich je kupował masowo (jak dziś F-35) przede wszystkim ci co stali po drugiej stronie mocy po konfrontacji z Migami okazały się już nie tak wspaniałe więc armia USA to co posiadała skierowała je do użytku jako samoloty szkoleniowe i pomocnicze a nie do konfrontacji i bezpośrednich działań operacyjnych i jak widać podobnie zaczyna się dziać z F-35 ( zresztą jest parę artykułów na Defence24 jak szuka się innej opcji samolotów niż F-35...bo samolot ten zbudowany w potężnym pośpiechu ma tysiące wad ...i już niekoniecznie są to wady chorób wieku dziecięcego ale wady genetyczne które wymagają potężnemu przemodelowaniu F-35 czyli stworzeniu niejako innej nowej maszyny bo dzisiejszy twór F-35 za jakiś czas skończy jak F-117 czy jak wspomniał autor artykułu B-1...a z chwilą gdy Polska je nabędzie i zakupi do nich efektory ,czujniki i stworzy odpowiednie bazy minie 10-12 lat i samolot ten już będzie widoczny przez nowe radary ...i co istotne będzie to latadełko co lata wolniej ,bliżej , ma mniejszy udźwig niż F-16 itp

gnago
sobota, 30 stycznia 2021, 10:19

To nie pośpiech to zwyczajne działania ksiegowych LM . Starczy przytoczyć historię owiewki zaprojektowano dobrze i wdrożono do produkcji, przyszli księgowi i zredukowali koszty i technologię. Efektem do dziś w setkach prototypów czeka na wymianę. bo mocy produkcyjnych w LM brakuje

Davien
piątek, 29 stycznia 2021, 10:40

Widzisz Swiergotku tyle ze F-5 nigdy nie miał byc uzywany w USA, był to tani mysliwiec EKSPORTOWY:)) A F-35 samo USA kupuje ponad 2000sztuk:) Aha powstały równolegle z F-5 szkolny T-38 był w USA uzywany kilkadziesiąt lat:)

piątek, 29 stycznia 2021, 20:59

T-38 to rozbiło się do tej pory 50%, i używają go nadal. F-5 miła być używany przez USA tak jak i F-104. A USA właśnie rezygnuje z koszmarnie drogich F-35, nie jestes w temacie jak widać.

sobota, 30 stycznia 2021, 22:38

On jest w temacie. Ale ma płacone żeby pisać same superlatywy o F-35.

Gnom
piątek, 29 stycznia 2021, 20:04

Uzupełnij, F-5 były w eskadrach agresorów, to tez USA.

Davien
poniedziałek, 1 lutego 2021, 20:24

W eskadrach agresorów sa tez i MiG-i a jakos USA ich ie kupuje.

Gnom
poniedziałek, 1 lutego 2021, 21:07

A co pożyczyło te MiGi, szczególnie te z Egiptu lub z Mołdawii w końcu lat 90.? Jedne ukradło, inne wymieniło za swoje, kolejne kupiło. Myśl zanim kolejny raz przepiszesz.

Ekspert
środa, 27 stycznia 2021, 06:30

O tym, żeby latać jak Su-57, to amerykańskie nieloty mogą tylko poarzyć. Wystarczy obejrzeć pierwsze lepsze pokazy lotnicze.

Davien
piątek, 29 stycznia 2021, 10:41

Istotnie amerykańskei maszyny nie sa takimi nielotami jak Su-57 puzzle maker:)

GB
sobota, 30 stycznia 2021, 22:39

Nielotem to jest F-35 Niszczyciel KC-130.

GB
sobota, 30 stycznia 2021, 22:38

Nielotem to jest F-35 Niszczyciel KC-130.

kblomkvist
wtorek, 26 stycznia 2021, 17:38

Jakie to niby "procedury uruchomiają (pisownia oryginalna) jego właściwości stealth" po przeleceniu określonej odległości?

ŚWIERGOT
środa, 27 stycznia 2021, 11:32

kblomkvist .... wyjaśnię ci jest to ..uruchomienie włączenie WRE zestrojenie i dopasowanie parametrów lotu i charakterystyk lotu oraz zestrojenie się z bazą ..a wszystko to uwarunkowane jest od czynników zewnętrznych ti pogodowych ,typu zadania ,operacyjnego czy propagacji ,czy lotu samolotu zanim to sie wszystko zsynchronizuje potrzeba czasu 6-10 minut lotu czyli około 200 km ...a Polska jak wiadomo nie ma tzw głebi operacyjnej by np jak z Niemieć wystartować a już w locie nad Polską być stalth ...Grzechotka dobrze mówi ...w przypadku Polski samolot cały czas jest prowadzony -pelengowany przez obcy radar ..Izrael jak ma interes to najpierw wysyła F-16 z zasobnikami WRE by wprowadzić chaos w systemach radarowych przeciwnika a dopiero leci F-35 ale nadal to są loty typowo rozpoznawcze blisko granicy z obstawą pretorian F-16 ..tylko jest małe ale Izrael ma prawie 300 samolotów mogących wspomagać F-35 a my przy hurra optymizmie 48 ...inna sprawa obrona plot przeciwnika która interesuje Izrael jest 100 razy słabsza niż ta z którą my mielibyśmy się konfrontować

Davien
piątek, 29 stycznia 2021, 10:41

No i znowu mamy czysta fantastyke neinaukowa pomieszana z bajkami z Kremla:))

bania Davien
wtorek, 26 stycznia 2021, 12:47

Pisałem o tym kilka miesięcy temu - dług (a w zasadzie jego "obsługa") dusi upadającego hegemona i będzie to robił coraz mocniej. Aktualnie uchwalony budżet wojskowy jest zapewne budżetem "historycznym" i już nigdy tak wysoki (realnie) nie będzie, dlatego też już zaczęło się szukanie oszczędności aby końcowy krach oddalić maksymalnie w czasie. A ta "gwiazda śmierci" pożera kasę w tempie na które USA już nie może sobie pozwolić. I choćby davienici wszelkiej maści zaklinali rzeczywistość 10 raz bardziej, bendery prezentowały genialne "przemyślenia" w 6 krotnie szybszym tempie, reszta wiadomego "towarzystwa" (myślę, że wybaczą mi, iż nie wymieniam wszystkich nicków) dwoiła się i troiła zasypując forum fantasmagoriami, które prezentują na co dzień, fakty są nieubłagane .Zjazd po równi pochyłej już się rozpoczął.

gnago
sobota, 30 stycznia 2021, 10:22

no a jak zwiną się z Afganistanu a talibowie znów zakażą produkcji opium to i zysków CIA będą nici. I czarne programy po zadzie dostaną. No chyba że słynna ciemna flota się objawi to złupi . Ale państwa mają upaść temu służy ekonomiczna hucpa wokół zarazy

Davien
piątek, 29 stycznia 2021, 10:42

Jak widać bania dostał ostrej histerii jak mu się jego brednie zawaliły:)) Ale wyj dalej będzie wiecej śmiechu.

Ekspert
sobota, 30 stycznia 2021, 22:40

To twierdzisz, że nie było artykułu o tym, że koszt życiowy F-35 jest zbyt wysoki nawet dla bogatego USA?

Davien
poniedziałek, 1 lutego 2021, 20:26

Nie, były wypowiedzi niejakiego Willa Ropera, cywilnego pracownika Pentagonu.

Ekspert
wtorek, 2 lutego 2021, 00:37

Davidku, był taki artykuł na Defence 24, zatytułowany "Supermyśliwiec NGAD zastąpi też F-35?". A Will Roper, to nie jakiś cywilny pracownik Pentagonu, tylko szef agencji zakupów US Air Force.

bender
czwartek, 28 stycznia 2021, 14:59

Nie podzielam Twojego pesymizmu. Cały świat ma problem z Covid-19, globalnym ociepleniem, polaryzacją społeczeństw i niemal cały świat stara się z tymi problemami zmierzyć. Efektem będzie jeszcze szybsze ucyfrowienie przemysłu, jeszcze większy wysyp nowinek technologicznych. Na straconych pozycjach są kraje, które opierając się na archaicznym modelu gospodarczym przespały czas na restrukturyzację, a dziś chowają głowę w piasek. Wiesz o jakim państwie mówię?

GB
sobota, 30 stycznia 2021, 22:40

No bo tobie płacą żebys tego pesymizmu nie podzielał.

bania Davien
czwartek, 28 stycznia 2021, 22:04

Pisałeś kiedyś, że Rosja nigdy nie wybuduje mostu na Krym, pisałeś brednie o rosyjskich radarach poza horyzontalnych, pisałeś wiele innych bzdur związanych z Rosją, których już nie chce mi się cytować (choć mogę). Pozwól więc, że tych nowych "rewelacji" nie skomentuję.

GB
piątek, 29 stycznia 2021, 09:11

On też kiedys wypisywał, że silnik Izdielije 30 nie jest nowoczesny, bo zbudowany jest zmniejszej ilości elementów i jest mniej czasochłonny w obsłudze niż starsze silniki. A według jego głebokich przemysleń żadna rosyjska głowica nie dosięgnie USA bo wszystkie pociski balistyczne zostana zestrzelone przez F-35 chwilę po starcie ze silosa.

bender
piątek, 29 stycznia 2021, 13:26

Z jednej strony schlebia mi, że moja mała publicystyka znajduje odbiorców, ale jednocześnie martwi mnie, że mimo prób pisania językiem wydawałoby się zrozumiałym, to przekaz nie przebija się do ciasnych umysłów. Ale ad meritum: w dyskusji o silnikach faktycznie zbłądziłem na manowce, do czego się przyznałem. Tym różnie się od Was chłopcy - potrafię przyznać kiedy nie mam racji. Co do F-35 strącających wszystkie rakiety, to nie przypominam sobie wątku. Owszem, szacowałem liczbę głowic, która mogłaby dolecieć do USA i dalej uważam, że to był dobry szacunek. W każdym razie na razie nie przedstawiłeś nic lepszego. Wklej cytat, który uważasz za adekwatny, to zobaczymy czego tym razem nie zrozumiałeś.

GB
poniedziałek, 1 lutego 2021, 01:38

A na jakiej podstawie twierdzisz, że twój szacunek odnośnie głowic jest dobry. Konkretnie napisz.

bender
czwartek, 28 stycznia 2021, 23:38

Ależ nie strasz mnie kompromatami, tylko śmiało poszukaj właściwego cytatu i wklej. Podświadomie spodziewam się, że może być wesoło, a śmiech to zdrowie. A propos śmiechu i mostu, faktycznie nie dowierzałem własnym oczom widząc Putina w roli maszynisty 3 wagonowego składu. Kompletna farsa. Tak zabawne, że wręcz metaforyczne. Pamiętasz może problem z kilkudziesięcioma rosyjskimi, niewielkimi firmami budowlanymi z Krasnojarskiego Kraju, które nie dostały pieniędzy za wykonane roboty? Przedsiębiorcy "(...) rozumiejąc trudność i terminy oddania mostu do użytku, wykorzystali swoje środki, a czasami i środki pożyczone. Teraz stoją na granicy bankructwa."- za Radio Swoboda. To zapłacił im już maszynista Putin za most, czy dalej nie?

bania Davien
piątek, 29 stycznia 2021, 19:42

W sumie czuję się rozczarowany (choć podświadomie właśnie chyba tego się jednak spodziewałem). Te za przeroszeniem "wynurzenia" obrazują tylko bezradność, złość i frustrację. Biorąc od uwagę geopolityczne i ekonomiczne znaczenie mostu kerczeńskiego czytanie czegoś tak "rozbrajającego" może tylko wywołać uśmiech. I takowy wywołuje. No i nie wbijaj się za bardzo w dumę, nie jestem "kronikarzem", tym bardziej twórczości dość "niskiego sortu" więc nie kolekcjonuję Twoich "przemyśleń" ale, że z pamięcią jeszcze nieźle zacytuję bzdury sprzed 2 czy 3 lat dot. radarów bd. zasięgu utrzymane w tonie bredzenia o moście na Krym: "To dość typowe dla Rosji: ta sama instalacja, budowana przez ponad 5 lat jest trzykrotnie ogłaszana sukcesem." ( artykuł mówiący o rosyjskich radarach pozahoryzontalnych) Idealnie wpisuje się to w ciągle prezentowaną zabawną retorykę praktycznie w każdym temacie dot. Rosji a jednocześnie świadczy o kompletnej indolencji w komentowanych "sprawach". Choć trzeba przyznać, że niewielki postęp w tym czasie nastąpił.

Davien
środa, 27 stycznia 2021, 04:25

F35 jak Kuznicow dla Rosji. Generuje koszty.

qwert
środa, 27 stycznia 2021, 13:16

Ale on jest tylko jeden, a F 35 to 1000 prototypów

Davien
środa, 27 stycznia 2021, 16:55

Bez przesady. Trochę ponad 600. Njaliczniejsza flotylla prototypów w historii.

Hahaha
środa, 27 stycznia 2021, 23:39

Noo, z czego wszystkie az do wersji Block 3E lub nawet F nadaja sie do zezlomowania lub do jakiejs nauki/szkolenia a nie do wykonywania misji bojowych.

Niuniu
wtorek, 26 stycznia 2021, 11:38

"Tak w zakresie ceny jednostkowej, jak i kosztów godziny lotu F-35 mimo zapowiedzi znajduje się dość daleko nie tylko od F-16 ale w ogóle od większości platform 4. generacji." - bardzo ciekawa prognoza dla losów polskiego budżetu wojskowego po zrealizowaniu przez Nasz kraj zakupu F35. Niezła perspektywa.

Aha
środa, 27 stycznia 2021, 10:44

Wedlug wyliczen amerykanskich (CAPE) godzina lotu F-35 to ponad 30.000 (LM obiecuje 25.000 w 2025, ale nikt w to juz nie wierzy, wrecz odwrotnie, koszty wzrosna raczej). Koszt F-16V to 16.000, F-15EX to 29.000, F/A-18 Super Hornet to 23.000 a stary F15E to 34.000! Dla porownania i z tego samego zrodla CAPE, koszty dla europejskich maszyn(tu podawane sa przedzialy a nie konkretne liczby) to 20.000 - 25.000 dla Eurofightera, 19.000 - 22.000 dla Rafale i 12.000 - 14.000 dla Gripen E. Czyli godzina lotu F-35 to dwa razy tyle co F-16V, ale Polske stac przeciez :)

Davien
piątek, 29 stycznia 2021, 10:47

A to ciekawe bo wg Austriaków koszt godziny lotu dla EF-2000 to 70 tys euro, wg Szwedów godż lotu Gripena E to 27 tys usd, wg Boeinga dla F-15EX/X to 27 tys usd, dla F-35 to 35 tys usd, dla F-35 z różnych żróeł to 35-44 tys usd a ma spaść do ok 25-25 tys usd w 2025r, koszt dla F-16 to 27-32 tys usd( znowu boeing)

abba
wtorek, 26 stycznia 2021, 11:34

maszyna Fed przegrzewa się

Andrettoni
wtorek, 26 stycznia 2021, 11:25

Wiele razy pisałem tym i powtórzę Polska potrzebuje 3 typów samolotów (myśliwców wielozadaniowych): ultranowoczesnego, liniowego i masowego. Można porozmawiać o proporcjach np. 1:5:5, lub 1:3:3. Przykładowo 1 F-35, 3 F-16 i 9 lekkich (oczywiście wielokrotność tych liczb, np. 10, 30, 90). USA dotyczą te same reguły. Bogatszy kraj może mieć więcej samolotów nowoczesnych, proporcje mogą być inne, ale ze względu na koszt powinny być 3 klasy. Oczywiście jeśli kraj stać to może używać dodatkowe typy samolotów - bombowce, typowe myśliwce itd. Jeżeli przeciwnik nie ma środków przeciwdziałania, to użycie bardzo drogich samolotów stanowi przerost formy nad treścią. Pokazało to np. użycie Mig-21 w Syrii. Oczywiście łączność musi być nowoczesna, ale prędkość? Po zniszczeniu OPL reszta to "dożynki", do których potrzeba taniego nośnika taniej broni. Co więcej tanie samoloty mogą nawiązać walkę korzystając z danych z sieci np. F-35 wykrywa cel i przekazuje namiar (sam nie atakuje, by uniknąć wykrycia) a ataku dokonuje "tani samolot", który teoretycznie mógłby nawet nie mieć radaru... Po prostu jest nośnikiem uzbrojenia. W pewnym sensie pokrywa się to z nowym "mozaikowym" polem walki. Można więc powiedzieć, że przewidziałem pisząc to od dobrych 2 lat trendy w armii USA. Czy to krok wstecz? To tak jakby powiedzieć, że wydłużając piki i porzucając tarcze Macedończycy dokonali regresu. Nie ważne jak to wygląda - ważne czy działa i jest skuteczne.

gnago
sobota, 30 stycznia 2021, 10:31

Polska potrzebuje gospodarza . Rozumnego gospodarza. Dziś takiego brak mamy doskonałe perspektywy/prototypy w dziedzinie dronów , a brak zamówień armii. W razie alarmu puszczenie samolotów w bój to zwłoka ok. godziny tylko zwózka pilotów tyle potrwa . Drona można podnieść w kilak sekund wypuszczając z wyrzutni. Zatem samoloty już posiadane modernizujemy do najwyższej optymalnej zdolności bojowej. Nie wyłączając Migów i suczek

Maciek
wtorek, 26 stycznia 2021, 11:22

No, no, będą do wzięcia używane f16. Może warto , żeby wymienić su22, które służą już tylko do podtrzymania umiejętności.

Jan
wtorek, 26 stycznia 2021, 10:55

Wychodzi bokiem niedopracowanie elektroniki z radarem na czele który fatalnie spisuje się nad morzem, brak możliwości latania dłużej niż kilkadziesiąt sekund z dopalaczem, małe skrzydła i w praktyce niemożliwe prowadzenie manewrowej walki powietrznej, brak wersji 2 miejscowej, fatalna owiewka otwierana do przodu w pion co szalenie utrudnia serwis na lotniskowcu, do tego bardzo mały zasięg i brak uzbrojenia przeciwokrętowego. W praktyce jeżeli nowa administracja nie zmieni będzie to samolot na eksport aby sobie odbili koszty jego rozwoju. Ciekawe ile kupią F-16? ale skoro F-15 kupują 288 to 16 będzie sporo ponad 500.

Trol
środa, 27 stycznia 2021, 16:42

A jsm to co? Nie przeciwokrętowe? Powierzchnia nośna f35 jest większa niż miga 29... Ale widzę że jesteś obcykany to może wypisz wady su 57. Czyżby ich nie miał?

Ku pokrzepieniu fanbojskch serc.
czwartek, 28 stycznia 2021, 06:49

Nie. Ale F-35 ma ponad 800, wedłog raportu GAO. "USA. Myśliwce F-35 z kłopotami. W raporcie wyliczono 871 problemów. Samoloty Lockheed Martin F-35 Lightning II należące do armii USA wciąż borykają się z licznymi kłopotami. Najnowszy raport Dyrektora Testów Operacyjnych i Ewaluacji Departamentu Obrony wskazuje na aż 871 problemów z myśliwcami piątej generacji. Dyrektor Testów Operacyjnych i Ewaluacji Departamentu Obrony przedstawił Kongresowi coroczny raport poświęcony postępom związanym z programem F-35. Okazuje się, że w trakcie 2020 roku koncern zbrojeniowy Lockheed Martin zdołał naprawić sporo usterek wskazanych w poprzednim raporcie. Niestety, liczba problemów związanych z myśliwcami piątej generacji wciąż jest ogromna. Jest ich dokładnie 871. Przedstawiciele Lockheeda ujawnili, że spośród wszystkich usterek, dziesięć zaliczono do kategorii pierwszej, czyli problemów wpływających na bezpieczeństwo i możliwości bojowe samolotu lub mogących spowodować wstrzymanie produkcji. To o trzy tego typu kłopoty mniej niż w zeszłym roku. Koncern zaznacza, że 70 procent wszystkich problemów ma niski priorytet lub Joint Program Office już się nimi zajmuje. - Obecnie mamy zero usterek kategorii 1A, czyli zagrażających życiu oraz dziesięć usterek kategorii 1B, czyli wpływających na możliwość realizacji misji - czytamy w raporcie cytowanym przez serwis Konflikty. – Dla dziewięciu z nich już opracowano plan rozwiązania problemów, w tym dla siedmiu oczekuje się już tylko na ostateczną decyzję rządową o wdrożeniu. Ostatnia usterka jest przedmiotem analizy ze strony Joint Program Office - dodają przedstawiciele Lockheeda. Samoloty Lockheed Martin F-35 Lightning II należące do armii USA wciąż borykają się z licznymi kłopotami. Najnowszy raport Dyrektora Testów Operacyjnych i Ewaluacji Departamentu Obrony wskazuje na aż 871 problemów z myśliwcami piątej generacji. Dyrektor Testów Operacyjnych i Ewaluacji Departamentu Obrony przedstawił Kongresowi coroczny raport poświęcony postępom związanym z programem F-35. Okazuje się, że w trakcie 2020 roku koncern zbrojeniowy Lockheed Martin zdołał naprawić sporo usterek wskazanych w poprzednim raporcie. Niestety, liczba problemów związanych z myśliwcami piątej generacji wciąż jest ogromna. Jest ich dokładnie 871. Przedstawiciele Lockheeda ujawnili, że spośród wszystkich usterek, dziesięć zaliczono do kategorii pierwszej, czyli problemów wpływających na bezpieczeństwo i możliwości bojowe samolotu lub mogących spowodować wstrzymanie produkcji. To o trzy tego typu kłopoty mniej niż w zeszłym roku. Koncern zaznacza, że 70 procent wszystkich problemów ma niski priorytet lub Joint Program Office już się nimi zajmuje. - Obecnie mamy zero usterek kategorii 1A, czyli zagrażających życiu oraz dziesięć usterek kategorii 1B, czyli wpływających na możliwość realizacji misji - czytamy w raporcie cytowanym przez serwis Konflikty. – Dla dziewięciu z nich już opracowano plan rozwiązania problemów, w tym dla siedmiu oczekuje się już tylko na ostateczną decyzję rządową o wdrożeniu. Ostatnia usterka jest przedmiotem analizy ze strony Joint Program Office - dodają przedstawiciele Lockheeda. Producenci samolotu wyjaśniają, że wiele kwestii określanych mianem "usterek" nie wynika z niewypełnienia zapisów kontraktowych, a są one wyłącznie sugestiami dotyczącymi możliwych ulepszeń, zgłaszanymi przez pilotów. Jak poinformowano w raporcie, do jednych z głównych problemów należy zaliczyć wadliwe działanie nowych wersji oprogramowań oraz opóźnienia w ich wprowadzaniu. Opóźnienia notuje również wprowadzenie nowego systemu logistycznego ODIN (Operational Data Integrated Network), który ma zastąpić wadliwy i krytykowany system ALIS (Autonomic Logistics Information System). Sporo problemów związanych z wielozadaniowymi myśliwcami piątej generacji Lockheed Martin F-35 Lightning II miało wpływ na decyzję Pentagonu o opóźnieniu ich wielkoseryjnej produkcji. Według pierwotnych ustaleń, w marcu 2021 roku powinien zakończyć się tzw. etap kluczowy C programu produkcji myśliwców piątej generacji F-35, co oznaczałoby, że maszyny w wersji Block 3F pomyślnie przeszły fazę wstępnych testów operacyjnych i oceny konstrukcji (IOT&E, Initial Operational Test and Evaluation). Zdaniem Departamentu Obrony USA, pozytywne zakończenie etapu kluczowego C pozwoliłoby rozpocząć masową produkcję wielozadaniowych samolotów bojowych Lockheed Martin F-35 Lightning II. Do tego jednak prędko nie dojdzie, gdyż Pentagon poinformował, że etap IOT&E po raz kolejny zostanie przedłużony. Jak na razie nie podano dokładnej daty jego zakończenia. Specjaliści podkreślają, że opóźnienie wielkoseryjnej produkcji samolotów bojowych nie będzie miało wpływu na tempo dostaw i wdrażania maszyn do poszczególnych rodzajów sił zbrojnych USA. Nie wpłynie również na umowy z partnerami programu F-35 i zagranicznymi odbiorcami. W minionym roku amerykański koncern zbrojeniowy Lockheed Martin zbudował 123 maszyny F-35. To o 18 mniej niż pierwotnie zakładano. Eksperci przewidują, że spadek tempa produkcji utrzyma się co najmniej do 2023 roku”.

Ekspert
czwartek, 28 stycznia 2021, 06:45

Ale jest jeszcze coś trakiego jak współczynnik obciążenia powierzchni nośnej. Doczytaj.

Wicher
wtorek, 26 stycznia 2021, 10:42

Już senator McCain mówił że F-35 to wadliwy projekt i że marnotrawi się tam pieniądze. A potrzebna jest duża ilość samolotów na tyle frontów co Amerykanie mają. A sprzętu mają mało, a rywali silnych. Samoloty Chińskie czy Rosyjskie wiele nie ustępują Amerykańskim. Ludzie na tym forum uważają, że Amerykanie są wszechmocni.

Roland
wtorek, 26 stycznia 2021, 10:15

Nic nie dzieje się przypadkiem - może po analizie przewag i kosztów F-35 vs .F-16 w projekcji możliwości maszyn 6 generacji okazało się że tańszy nowy F-16 jest po prostu wystarczający?

rambo
wtorek, 26 stycznia 2021, 09:45

Zawsze życzyłem i życzę polskim pilotom myśliwców przewagi powietrznej.F-35 to latająca cegłówka łatwa do ubicia w polskiej i rosyjskiej(w razie wojny) przestrzeni. Amerykanie kupując F-15 i F-16 udowadniają że F35 to gadżet dla chłopców w rurkach.

Nie zdziwiony
wtorek, 26 stycznia 2021, 09:39

Dzięki obecności Rosjan w Syrii Amerykanie przekonali się, że tyle F-35 to marnotrastwo. Po prostu z najnowszymi rosyjskimi środkami obrony plot czy odmianami Su-27 bez problemu poradzą sobie samoloty 4 generacji.

Sailor
wtorek, 26 stycznia 2021, 09:00

Jak potwierdza artykuł zakup przez naszą armię był jak najbardziej słuszny i to w takiej właśnie ilości. Tylko trzeba pójść za ciosem i dokupić 50 F-16 w wersji V, a nasze zmodernizować.

smutne ale prawdziwe
wtorek, 26 stycznia 2021, 15:38

Ciężka bzdura. Polska potrzebuje - niestety - kolejnych 32 F-35. Nasz kraj znajduje się w środku bańki A2D2 i jedyne myśliwce, które będą w stanie w niej operować to te o obniżonym kącie odbicia radarowego. Przykro mi, ale nie dla nas F-16. Wszystkie F-16 w pierwszym dniu konfliktu muszą zostac natychmiast ewakuowane na zachód - jedyne co będzie mogło operować, to Lightningi...

Sailor
wtorek, 26 stycznia 2021, 19:20

Czy ty chcesz taranować rosyjską OPL?

biały
wtorek, 26 stycznia 2021, 18:20

nonsens Davien twierdzi że Rosjanie nie mają szans nawet z Grippenami a co dopiero mówić o naszych F-16 , a skoro nasz największy specjalista tak uważa to tak zapewne jest

Davien
piątek, 29 stycznia 2021, 10:50

Białek wy w Rosji nie macie zadnych F-16 a Gripeny skpopały tyek J-11A czyli takim rosyjskim Su-27SM:)

poniedziałek, 1 lutego 2021, 01:41

No popatrz, a na ćwiczeniach Mirage 2000 i Gripen spuściły F-22. O Rafale, starym F-16 i Eurofigterach z listości nie wsponę :)

Fan daviena, eksperta od AIM-120 z 1973 roku.
środa, 27 stycznia 2021, 06:31

Tak dla przypomnienia, nie kto inny jak Davien pisal, ze F-4F Luftwaffe uzbrojone byly w pociski AIM-120 i AIM-9L w 1973 roku. Nie kto inny jak Davien pisal, ze Prezydent FR Putin w oficjalnym wystapieniu oswiadczyl, ze F-35 ma system chlodzenia spalin. Nie kto inny jak Davien pisal, ze widzial lopatki turbiny od strony wlotu powietrza w silniku odrzutowym a w Polsce bylo referendum o przystapieniu Polski do NATO. Nie kto inny jak Davien pisal, ze konwencja o międzynarodowym lotnictwie cywilnym, znana również jako konwencja chicagowska musi byc przestrzegana i obowiazuje takze samoloty bojowe. Nie kto inny jak Davien pisal, ze YF-12 lata w 2021 roku. I jeszcxze wiele innych tylko mi szkoda czasu zeby wszystko wymieniac.

Amator
środa, 27 stycznia 2021, 11:07

Nudny już jesteś. A co do wlotów powietrza w Su-57 podobno zostały przeprojektowane w celu polepszenia własności stealth.

Fan daviena, eksperta od AIM-120 z 1973 roku.
czwartek, 28 stycznia 2021, 06:47

Jak nudny to po co czytasz i komentujesz? I gdzie ja wspominałem coś o Su-57? A jeszcze odpowiedz, ty też widziałes łopatki turbin od strony wlotu powietrza?

FIFA rafa
środa, 27 stycznia 2021, 18:00

Podobno to Rosja nie ukradła Ukrainie Krymu... To wina USA. To USA zapomniało wziąć kluczyków z samochodu i dlatego Rosjanin go ukradł.

Wania
wtorek, 26 stycznia 2021, 15:04

Z artykulu nasowa sie jedynie wniosek, ze F-35 to bubel.

Ktos
wtorek, 26 stycznia 2021, 08:50

Niestety, F-35 to nie jest bubel jak ci po niektórzy twierdzą, niestety prawda jest że o ile koszty zakupu są w miarę znośne to koszty eksploatacyjne już nie. Czy Polska potrzebuje F-35, tak potrzebuje w ilości jaką zamówiliśmy. Niestety potrzebujemy jeszcze MINIMUM 32 optymalnie 48 F-16, i zamiast głupiego programu Płomykówka samolotów AEW&C z funkcją SIGINT. Tylko proszę nie mówić że nas nie stać, bo stać nas bezproblemowo. Nie stać nas jest na niekończące się analizy i kretyńskie WZTT które są wykonywane przez ludzi nie mających pojęcia o temacie w którym muszą się wypowiedzieć.

Przemek
wtorek, 26 stycznia 2021, 08:44

Ma dużo większe możliwość. Tylko po co wysyłać f35 kiedy już rozwaliłeś obronę przeciwlotniczą i została ci artyleria czołgi i niedobitki radarów. Dla przenoszenia pocisków o zasięgu powyżej 200 kl nie potrzeba takiej platformy. Do bombardowania nieosłoniętych kolumn przeciwnika czy niszczenia artylerii przeciwlotniczej małego zasięgu (20 kl) , nie potrzeba specjalistycznych mysliwców.

JanKowalski
wtorek, 26 stycznia 2021, 07:38

No proszę.... Amerykanie uznali że F-35 jest za drogi tzw. koszt-efekt wyszedł im na minus a my twardo pakujemy się w F- 35 ciekawe jaki minus u nas wyjdzie po zakupie tego nielotu....

KarLag
wtorek, 26 stycznia 2021, 13:38

W artykule napisano że do niektórych zadań (przy flocie 2000 myśliwców wielozadaniowych). >czytanie ze zrozumieniem

gosc
wtorek, 26 stycznia 2021, 12:55

nie tylko drogi jest pewnie przereklamowany.

Wicher
wtorek, 26 stycznia 2021, 12:43

U nas się kupuje sprzęt, nie pod kątem co jest potrzebne dla wojska. Tylko to żeby się podlizać naszym sojusznikom, żeby nas bronili przed Rosją. Nasi decydenci, nie rozumieją, że bez własnych sił, można nas będzie spisać na straty

wtorek, 26 stycznia 2021, 12:37

Artykuły należy czytać ze zrozumieniem a potem się wypowiadać . A jeśli się tego nie potrafi to lepiej siedzieć cicho niż się wymądrzać

As
wtorek, 26 stycznia 2021, 07:31

Polski zakup F35 konieczny ze względu powiązania go z dalszą obecnością żołnierzy USA w Polsce na tle innych zamawiających ma symboliczno/defiladowe znaczenie.

razdwatri
wtorek, 26 stycznia 2021, 20:53

Czyli jak przestaniemy kupować w USA po zawyżonych cenach uzbrojenie to amerykanie się zwiną ? Jeśli tak by się miało stać to niezłego sojusznika mamy, szkoda tylko ,że nastawialiśmy w jego interesie głowę w Afganistanie i Iraku .

Lol
środa, 27 stycznia 2021, 17:02

To trzeba było kupić tańsze Rafale lub ef 2000. Wtedy byś zobaczył czy były przepłacone.

wtorek, 26 stycznia 2021, 18:25

W punkt.

aztek santiago
wtorek, 26 stycznia 2021, 06:42

pewnie f35 ma jakieś poważne wady, ale to wyjdzie później

Kiwi
wtorek, 26 stycznia 2021, 13:31

O wadach i to wielu niestety czytałem dawno temu i pozostaje pytanie ile z nich pozostało jeszcze do naprawy aby osiągnąć pełen sukces konstrukcji.

Ku pokrzepieniu fanbojskch serc.
środa, 27 stycznia 2021, 16:59

Ponad 800, wedłog raportu GAO. "USA. Myśliwce F-35 z kłopotami. W raporcie wyliczono 871 problemów. Samoloty Lockheed Martin F-35 Lightning II należące do armii USA wciąż borykają się z licznymi kłopotami. Najnowszy raport Dyrektora Testów Operacyjnych i Ewaluacji Departamentu Obrony wskazuje na aż 871 problemów z myśliwcami piątej generacji. Dyrektor Testów Operacyjnych i Ewaluacji Departamentu Obrony przedstawił Kongresowi coroczny raport poświęcony postępom związanym z programem F-35. Okazuje się, że w trakcie 2020 roku koncern zbrojeniowy Lockheed Martin zdołał naprawić sporo usterek wskazanych w poprzednim raporcie. Niestety, liczba problemów związanych z myśliwcami piątej generacji wciąż jest ogromna. Jest ich dokładnie 871. Przedstawiciele Lockheeda ujawnili, że spośród wszystkich usterek, dziesięć zaliczono do kategorii pierwszej, czyli problemów wpływających na bezpieczeństwo i możliwości bojowe samolotu lub mogących spowodować wstrzymanie produkcji. To o trzy tego typu kłopoty mniej niż w zeszłym roku. Koncern zaznacza, że 70 procent wszystkich problemów ma niski priorytet lub Joint Program Office już się nimi zajmuje. - Obecnie mamy zero usterek kategorii 1A, czyli zagrażających życiu oraz dziesięć usterek kategorii 1B, czyli wpływających na możliwość realizacji misji - czytamy w raporcie cytowanym przez serwis Konflikty. – Dla dziewięciu z nich już opracowano plan rozwiązania problemów, w tym dla siedmiu oczekuje się już tylko na ostateczną decyzję rządową o wdrożeniu. Ostatnia usterka jest przedmiotem analizy ze strony Joint Program Office - dodają przedstawiciele Lockheeda. Samoloty Lockheed Martin F-35 Lightning II należące do armii USA wciąż borykają się z licznymi kłopotami. Najnowszy raport Dyrektora Testów Operacyjnych i Ewaluacji Departamentu Obrony wskazuje na aż 871 problemów z myśliwcami piątej generacji. Dyrektor Testów Operacyjnych i Ewaluacji Departamentu Obrony przedstawił Kongresowi coroczny raport poświęcony postępom związanym z programem F-35. Okazuje się, że w trakcie 2020 roku koncern zbrojeniowy Lockheed Martin zdołał naprawić sporo usterek wskazanych w poprzednim raporcie. Niestety, liczba problemów związanych z myśliwcami piątej generacji wciąż jest ogromna. Jest ich dokładnie 871. Przedstawiciele Lockheeda ujawnili, że spośród wszystkich usterek, dziesięć zaliczono do kategorii pierwszej, czyli problemów wpływających na bezpieczeństwo i możliwości bojowe samolotu lub mogących spowodować wstrzymanie produkcji. To o trzy tego typu kłopoty mniej niż w zeszłym roku. Koncern zaznacza, że 70 procent wszystkich problemów ma niski priorytet lub Joint Program Office już się nimi zajmuje. - Obecnie mamy zero usterek kategorii 1A, czyli zagrażających życiu oraz dziesięć usterek kategorii 1B, czyli wpływających na możliwość realizacji misji - czytamy w raporcie cytowanym przez serwis Konflikty. – Dla dziewięciu z nich już opracowano plan rozwiązania problemów, w tym dla siedmiu oczekuje się już tylko na ostateczną decyzję rządową o wdrożeniu. Ostatnia usterka jest przedmiotem analizy ze strony Joint Program Office - dodają przedstawiciele Lockheeda. Producenci samolotu wyjaśniają, że wiele kwestii określanych mianem "usterek" nie wynika z niewypełnienia zapisów kontraktowych, a są one wyłącznie sugestiami dotyczącymi możliwych ulepszeń, zgłaszanymi przez pilotów. Jak poinformowano w raporcie, do jednych z głównych problemów należy zaliczyć wadliwe działanie nowych wersji oprogramowań oraz opóźnienia w ich wprowadzaniu. Opóźnienia notuje również wprowadzenie nowego systemu logistycznego ODIN (Operational Data Integrated Network), który ma zastąpić wadliwy i krytykowany system ALIS (Autonomic Logistics Information System). Sporo problemów związanych z wielozadaniowymi myśliwcami piątej generacji Lockheed Martin F-35 Lightning II miało wpływ na decyzję Pentagonu o opóźnieniu ich wielkoseryjnej produkcji. Według pierwotnych ustaleń, w marcu 2021 roku powinien zakończyć się tzw. etap kluczowy C programu produkcji myśliwców piątej generacji F-35, co oznaczałoby, że maszyny w wersji Block 3F pomyślnie przeszły fazę wstępnych testów operacyjnych i oceny konstrukcji (IOT&E, Initial Operational Test and Evaluation). Zdaniem Departamentu Obrony USA, pozytywne zakończenie etapu kluczowego C pozwoliłoby rozpocząć masową produkcję wielozadaniowych samolotów bojowych Lockheed Martin F-35 Lightning II. Do tego jednak prędko nie dojdzie, gdyż Pentagon poinformował, że etap IOT&E po raz kolejny zostanie przedłużony. Jak na razie nie podano dokładnej daty jego zakończenia. Specjaliści podkreślają, że opóźnienie wielkoseryjnej produkcji samolotów bojowych nie będzie miało wpływu na tempo dostaw i wdrażania maszyn do poszczególnych rodzajów sił zbrojnych USA. Nie wpłynie również na umowy z partnerami programu F-35 i zagranicznymi odbiorcami. W minionym roku amerykański koncern zbrojeniowy Lockheed Martin zbudował 123 maszyny F-35. To o 18 mniej niż pierwotnie zakładano. Eksperci przewidują, że spadek tempa produkcji utrzyma się co najmniej do 2023 roku”.

GB
piątek, 29 stycznia 2021, 16:16

Hmmm... Pięknie latają izraelskie F-35 w zasięgu wszelkiej zintegrowanej rosyjski -syryjskiej OPL w Syrii.

sobota, 30 stycznia 2021, 22:47

Tak, lataja odpalajac pociski z nad terytorium Libanu.

BG
niedziela, 31 stycznia 2021, 18:54

Aby zachować sobie "bezkarność". Trudno odpalić rakiety do celu znajdującego się nad terytorium innego kraju. Izraelowi jak widać przychodzi to łatwo ale Syryjczykom już nie.

poniedziałek, 1 lutego 2021, 01:43

No i jednak odpalają z nad Libanu. Cieszę się, że się ze mną zgadzasz.

Tja
środa, 27 stycznia 2021, 10:54

Pozostaly prawie wszystkie, z ktorych wiekszosc jest niemozliwa do usuniecia/poprawienia! Pentagon juz tylko chce ograniczac koszt programu F-35 i przyspieszyc maksymalnie wejscie nastepnej generacji, poniewaz F-35 nie da sie uratowac i nigdy nie bedzie nawet w 50% spelnial zalozenia czy raczej obiecanki LM! Jest stelth, potrafi to i owo, ale niewiele z tego co obiecano, juz na pewno nie naraz a w grupie wiekszej niz dwa samoloty komuniakcja wariuje i jest "koniec imprezy".

Dawo
wtorek, 26 stycznia 2021, 06:41

No to juz wiemy, skąd zapowiedz sprzed roku o zamówieniu F-16 na ponad 60 mld USD (dobrze pamiętam kwotę?).

dim
wtorek, 26 stycznia 2021, 03:57

Już to wiele razy przytaczałem - w Grecji od dawna uznano, że optymalne koszt-efekt wykorzystanie bojowe F-16 i F-35 następuje przy proporcji 5:1. Z warunkiem uprzedniej modernizacji F-16 do wersji V. Przy czym ta modernizacja - jak się to już w Grecji okazało - wymaga wymiany większej ilości systemów samolotu, niż marketingowo reklamuje to producent. A teraz proszę zauważyć, że cokolwiek Amerykanie nie zapowiadali (a może od razu tylko marketingowo ?) właśnie niebawem oni też osiągną zbliżoną proporcję modeli w służbie.

Davien
piątek, 29 stycznia 2021, 10:55

Dim, jakby chcieli się tak bawić ja w Grecji to by uzyli F-15E jako ruchomych wyrzutni pocisków p-p. W końcu w wersji Advanced Eagle(AE) zabieraja ich 22. Aha, rozumiem ze wg ciebie USA bedzie miało jakies 10 tys F-16, bo kupuja ponad 2000 F-35:)

dim
sobota, 30 stycznia 2021, 18:43

Dość długo obowiązywała wersja, że Turcja miała mieć F-35. Grecy uznali że F-16 potrzebują na niebie tak wiele, by tureckie F-35 przestały być "niewidzialne". A mają już bogate doświadczenie z ćwiczeń w USA, m.in. w tropieniu F-35.

Eol
wtorek, 26 stycznia 2021, 18:47

Jak pisalem wielokrotnie i pytalem od jakiegos czasu: potrzebujemy 16szt. F-35 + zapasy czesci i uzbrojenia wzbogacajacego zdolnosci polskiego lotnictwa. Koniec tematu, moze wreszcie zrewidowac ten zakup a za te pieniadze kupic 32 szt. F-16V block 70/72. Na tyle nas stac a modyfikacja umowy da mam nadzieje do myslenia USA. Chyba ze jest ZA POZNO...

Marcin
wtorek, 26 stycznia 2021, 03:05

Czyli kapitulacja tego w sumie całkowicie nieudanego samolotu. F-35 zawiódł na całej linii i taka jest prawda.

dim
środa, 27 stycznia 2021, 21:24

A może raczej to tak bardzo udane są te najnowsze wersje F-16 ? Choć wyposażone tylko w część nowinek, przejętych z F-35 ?

Kiks
wtorek, 26 stycznia 2021, 14:35

Nieudany w czym? Potrafisz czytać ze zrozumieniem? On jest drogi w utrzymaniu.

KarLag
wtorek, 26 stycznia 2021, 13:39

Prawda nie jest taka. Samolot spełnia postawione mu zadania.

Fanklub Daviena
sobota, 30 stycznia 2021, 17:43

Jeśli masz na myśli zarabianie gigantycznej kasy przez LM to masz rację! :D

Lop
wtorek, 26 stycznia 2021, 01:22

Polacy powinni ;) zostawić tylko 18-24 F35 do przełamania OPL, resztę F16 modernizować do najnowszej wersji i dokupić F16 by było ich przynajmniej 64. Po 32 na bazę. W Malborku utrzymywać Migi by patrolowały Bałtów i wschód Polski. Na więcej nas nie stać. Zająć się jak najszybciej programem Narew. Jak znajdą się środki zainwestować w najnowsze F15. Do Malborka przenieść następnie słabsze F16 kiedy Migi będą uziemione. F15 najlepiej do Krzesin. Ewentualnie jakąś bazę lotniczą zrobić na Śląsku jeśli będzie kasa.

Ernst Stavro Blofeld
wtorek, 26 stycznia 2021, 18:24

Do przełamania OPL to są pociski AGM-158 i kompletnie nie potrzeba drogiego F-35 który jest wykrywalny, świeci jak choinka na świętą i nie wleci w strefę chronioną sensowną OPL, Spokojnie wystarczy F-16 odpalając AGM-158 z bezpiecznej odległości samemu lecąc poniżej horyzontu radarowego i tym samym będąc naprawdę "niewidzialnym". A jak ktoś myśli poważnie o przełamywaniu warstwowej OPL to i tak niezbędny jest Growler.

Davien
piątek, 29 stycznia 2021, 10:57

Taak, powiedz to F-35B z Akrotiri latajacym sobie koło Hmiejmin :) Rosyjskie S-400 nawet ich nie wykryły:0 A Growler ma znacznie mniejsze mozliwości w przełamywaniu OPL od F-35:)

Fan daviena, eksperta od AIM-120 z 1973 roku.
sobota, 30 stycznia 2021, 22:49

Przecież według ciebie to te S-400 nie wykryją B-52 nawet jak im na antenie wyląduje.

Gnom
sobota, 30 stycznia 2021, 15:53

A wytłumaczyłeś już błędy w rozumowaniu specjalistom z US Navy czy tym z Australii kupującym F/A-18G? Jak nie to się pośpiesz bo podpisali już umowy, może jeszcze dokupią F-35 zamiast "złomu" od Boeinga.

Davien
poniedziałek, 1 lutego 2021, 20:32

No popatzr biedny zakłamany Gnomie: Australijczycy kupli EA-18G do osłony działań swoich F-18E a nie F-35, podobnie w US Navy. A F-18E od tego roku USA juz nie kupuje ani sztuki.

Bat
środa, 27 stycznia 2021, 17:05

Jeśli f35 świeci na radarze jsk choinka to nie chce wiedzieć jak świeci rosyjska myśl techniczna...

bogacz
środa, 27 stycznia 2021, 14:27

Chcesz używać tak drogiego uzbrojenia do takich celów? Do przełamania OPL można użyc kombinacji AARGM (punktowo - jest tańszy) i GBU-39 SDB (stosunkowo tanie, można użyć masowo spoza zasięgu oddziaływania S-400 przy wykorzystaniu F-35 na odpowiednio wysokim pułapie). F-35 mają zdolności walki elektronicznej, ale fakt przydało by się coś lepszego.

Ernst Stavro Blofeld
środa, 27 stycznia 2021, 17:35

Oczywiście że tak bo do tego są, najpierw się likwiduje radary wczesnego ostrzegania dla SAMów Każda bateria S-400 S-300 czy Buk taki ma co najmniej 1 nie wspominając o starszych. jeśli znana jest pozycja stanowiska dowodzenia to to też, a jak SAM jest oślepiony to się wieńczy innym uzbrojeniem, Po za tym AARGM sam jeden nie doleci do celu bo zostanie zestrzelony jest banalny do zestrzelenia jak każda rakieta tych rozmiarów, więc trzeba zrobić atak saturacyjny a to wychodzi bardzo drogo dużo drożej. W dodatku AARGM ma mniejszy zasięg niż S-300 S-400 więc i tak trzeba podlecieć bardzo blisko, SDB też się nadadzą ale jeśli Growler oślepia radary bo wtedy są bezbronne i nie potrzeba samolotów "niewidzialnych". F-35 maja jedynie możliwość walki radioelektronicznej za pomocą swojego pokładowego radaru a więc tylko do przodu a to koszmarna wada!!!! Oczywiście przełamywanie wielowarstwowej obrony wymaga stosowania wszystkich metod i dużych środków. Defiladowe wojsko nie da rady.

Davien
piątek, 29 stycznia 2021, 11:02

Sam chciałes:) AARGM nie zostanie zestzrelony bo ani S-400 ani S-300 nie może zwalczać takich pocisków, tak samo Pancyr i TOR nie są w stanie tego zrobić. F-35 jest wyposazony w system WRE Barracuda z antenami wbudowanymi w płatowiec wiec skończ z tymi bajkami o radarze . Do tego zniszczenie radaru wczesnego ostrzegania nie uziemia systemu OPL bo ciągle radar naprowadzania moze ci posłac tego Growlera do piachu. AARGM ma zasieg 150km więc nawet nasze F-16 spokojnie moga go użyć zwyczajnie lecąc poniżej horyzontu radarowego. Masz cos jeszcze do dodania?:)

poniedziałek, 1 lutego 2021, 01:44

Zapomniałeś dodać, że AARGM może zostać zestrzelony twoi AIM-120 z 1973 roku.

As
wtorek, 26 stycznia 2021, 11:29

Jak będzie kasa to trzeba kupić 117 nowych F-16. Plus 35 nowych F-15 i 46 używanych F-5. Do tego utworzyć bazy lotnicze w Łowiczu, Serocku i Bukowinie Tatrzańskiej. Oczywiście, jak będzie kasa. I jak oczywiście będzie kasa to jeszcze kupić 8 sztuk tego czego potrzeba.

Jvhb
wtorek, 26 stycznia 2021, 00:51

Widzę masa komentarzy osób które rozumy pozjadały albo ruskich chińskich sługusów. F-35 dla Polski jest idealny z tych samych względów dla których USA kupuje f-15 i może w przyszłości f-16. F-35 jest idealny do działania w środowisku mocno nasyconym opl i maszynami wroga czyt. ze zrozumieniem Polska. Tutaj te maszyny brda mogły pokazać co potrafią jednocześnie USA zwróciło uwagę że po co wykorzystywać te maszyny do patrolowania przestrzeni USA lub do walki z mietkiem siedzącym w Pickupie i dlubiacym w nosie.

Cukier Drożdze Destylacja
wtorek, 26 stycznia 2021, 18:17

Chyba żartujesz !!! Prawda jest taka że w środowisku mocno nasyconym OPL maszynami wroga liczy się tylko i wyłącznie przewaga liczebna!! co się przekłada na siłę uderzenia lotnictwa, nowoczesne uzbrojenie też ale to akurat można zastosować do większości myśliwców nawet najtańszy Tejas 4 x tańszy od F-35 może skopać tyłki lepiej, tym bardziej że za podobne pieniądze można mieć 4x więcej platform do przenoszenia uzbrojenia i szybko wygrać rozstrzygającą bitwę, F-35 to bubel albo jak kto woli wałek na podatnikach.

Whiro
środa, 27 stycznia 2021, 17:11

A za ile pieniędzy kupisz życie pilotów których zginie 2 razy więcej w tych tejasach? Np Indie widzą potrzebę zakupu Rafale a nie setek tejasów w których polecą jak mięso armatnie piloci, których mają możliwość wyszkolić więcej i mają ludu na rzeź od groma.

Cukier Drożdze Destylacja
czwartek, 4 lutego 2021, 18:10

Skoro Tejasów będzie 4x więcej od F-35, to zginie 1 pilot F-35 albo 2 pilotów Tejasów, 2 pilotów Tejasów przeżyje i wygra wojnę, natomiast w przypadku F-35 braknie pilotów i maszyn i wojna będzie przegrana.

Talin
wtorek, 26 stycznia 2021, 14:00

Ale F-35 nie są niewidzialne, to przeciwko OPL nie są, bo zbiorą łomot. Po co powtarzać te bzdury o niewidzialności F-35?

ciekawy
środa, 27 stycznia 2021, 14:39

Są trudnowykrywalne, co oznacza, że swojego uzbrojenia S-400 nie użyje na maksymalnym zasięgu. Rosjanie na pewno będa w stanie mniej więcej zaobserwować ich przelot i np. naprowadzić swoje samoloty, ale tutaj chodzi o dużo trudniejsze efektywne użycie rakiet. Więc zamiast latać nisko i używać drogiego uzbrojenia, można wysoko, stosunkowo bezkarnie i użyć 30 krotnie tańszych bomb szybujących. Doskonała optroelektronika/radar F-35 pomogą zlokalizować cel. Patrząc na równanie radarowe można oszacować mniej więcej taką odległość. Jest ona mniejsza niż zasięg bomb szybujących. F-35 może być także użyte jako środek rozpoznania dla artylerii rakietowej i lufowej.

gnago
sobota, 30 stycznia 2021, 10:43

teoretyzowanie skoro Polska modernizuje radary decymetrowe to i Rosja a głowice optyczne też już mają opanowane . Zatem radar nakierowuje rakiety w pobliże "niewidzialnych w ograniczonym paśmie" samolotów a optyka głowic samodzielnie wyszukuje cele. No pomijam tu użycie na wysokości rakiet z głowicami termobarycznymi

aser
wtorek, 26 stycznia 2021, 00:41

widac nie starcza ilosc robionych f35. mogliby przeniesc czesc produkcji dla podniesienia rocznych volumenow

lolok
wtorek, 26 stycznia 2021, 00:21

my tez powinnismy zrezygnowac z polowy f35 zamienic na F-16 Block 70/72 bedzie taniej w utrzymaniu a nailepiej 16-- F-15EX.

SUFLER
wtorek, 26 stycznia 2021, 00:14

kuluary brzęczą ze F-35 już po 100 godzinach nalotu potrzebuje głównego remontu ...kadłub pęka ,silnik wpada w wibracje i się dławi na dopalaczach ,są pęknięcia w okolicy owiewki i na owiewce, powłoka ulega starciu ..więc samolot traci stalth,..a koszt eksploatacji dla amerykanów jest droższy 6 x razy niż F-16. ,,życie takej maszyny po nieustających naprawach wynosi 1400 godzin a F-16 tylko 9 tyś godzin ... Polsce zostaje kac moralny i głos Błaszczaka od amerykanów nic więcej nie kupujemy nic i tylko zez decydentów nabrał wartości

Cds
wtorek, 26 stycznia 2021, 11:31

W kuluarach słychać, że po 100 godzinach F-35 potrzebuje wymiany oleju, filtrów paliwa i wycieraczek. Po 200 godzinach trzeba zmienić okładziny w bębnach osi tylnej.

moze
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 23:52

Wogle F35 to klapa. 1 godzina lotu na 40 godzn serwisu. + koszt utrzmania, koszmarny. W malych ilosciach pewnie by mial swoja role tel samolt ale nie takie cos.

dim
niedziela, 31 stycznia 2021, 06:04

@moze Z tym, że 1 godzina lotu Chinooka to ponad 190 godzin serwisu, ale nie czytałem jeszcze nigdzie że "Chinook to klapa"

cdb
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 23:39

Przyczyna takiego kroku jest dość prosta. Amerykanie zakładali że 20 lat po powstaniu F-22 komuniści zdołają zrobić jego odpowiednik. Tymczasem zdołali oni zrobić zaledwie Su-57 i J-20 o znacznie gorszych parametrach niż F-22. A do walki z nimi nie trzeba myśliwców 5 generacji, wystarczy generacja 4.5, jak najnowsze wersje F-16.

czwartek, 28 stycznia 2021, 13:37

Czy ty mówisz o tym F-35, który posiada 871 wad?

dropik
wtorek, 26 stycznia 2021, 11:18

a F22 to do dyspozycji jest tyle , że az strach. a realnie pewnie ze 40 mogą wyslać poza USA.

Davien
piątek, 29 stycznia 2021, 11:05

Wiecej niz wszystkich rosyjskiech Su-57 i Su-35 razem wzietych?:))

Ernst Stavro Blofeld
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 23:26

Kolejny raz że wychodzi że F-35 to drogi bubel, Jak widać za drogi dla biednej Ameryki ale nie dla bogatej Polski.

Paweł
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 23:12

Idzie wojna, 3-4 lata, więc trzeba jak najszybciej się przygotować. F16 to dobra maszyna, F15 to dominator, zaś F35 nie są w stanie wyprodukować w odstatecznej ilości, szczególnie, że sypią im się linie zaopatrzeniowe. Na to co mają Chiny (i Rosja) F16/F15/F18 spokojnie wystarczą, mając jeszcze F35 i AWACSy, to już w ogóle idzie tylko o ilość, aby zadusić.

Monkey
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 23:09

Tak jak już nie raz i nie dwa, a nawet nie trzy pisałem: 48-64 sztuki F16 Block 70/72 zamiast F35. My nie potrzebujemy przełamywacza obrony, bo nie będziemy atakować. My będziemy się bronić, więc potrzeba nam nosicieli uzbrojenia. A nasze pozostałe 48 F16 (czy ile ich tam jeszcze mamy) tez zmodernizować do wersji 70/72 i będziemy mieli dość silną osłonę. Oczywiście, gdyby dało sie kupić więcej niż 48-64 nowe maszyny, byłoby super. Ale raczej powinniśmy zainwestować w Narew i dokończyć Wisłę. Czymś nasze bazy trzeba będzie chronić.

jarema
wtorek, 26 stycznia 2021, 11:18

To w/g tego co piszesz, najlepiej się wycofać ,? Ewentualny agresor musi wiedzieć, że na kremlu czy bawet za uralem nie będzie bezpieczny, wiec niech się 5 razy zastanowi, czy warto atakowac .

Monkey
środa, 27 stycznia 2021, 12:15

@jarema: Tak, powinniśmy się wycofać z F35 i przeznaczyć fundusze na F16 Block 70/72, modernizację Jastrzębi do tego samego standardu i rozwój UCAV, w tym „lojalnego skrzydłowego”. I Narew, Narew i jeszcze raz: Narew. Plus dokończenie Wisły, ale Narew to priorytet. I w przyszłości dołączenie do programu WSB 6 generacji, nawet tylko finansowe, jeśli nie mamy technologii do zaoferowania.

ggg
wtorek, 26 stycznia 2021, 23:07

myslisz ze Wielka Rosja kogos sie boi? Jak PL bedzie mialo w arsenale 20 rakiet ktore moga tam doleciec, to nie zmieni nic z ich zachowania. Czlowieku, oni wysadzali bloki pelne swoich obywateli to myslisz, ze Polskie Kly ich wzrusza? Come on!

taka prawda
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 22:44

F35 pokazał moc, wolą F16

Ja
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 22:13

Blad. US navy nigdy nie zamierzala zastepowac F/A-8 E/F Lightningami C, te mialy zastapic F/A-18 C/D. E/F maja byc zastapione innym samolotem, kolejnej generacji PO F-35. I to zamierzano od dawna.

GG
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 21:55

Ciekawe, dlaczego takie analizy ujrzały światło dzienne dopiero po zamówieniu przez Polskę F-35? Będziemy mieć zabawkę, która nawet dla Amerykanów jest za droga?

Wawiak
wtorek, 26 stycznia 2021, 10:23

Przed nami zakupiły ORAZ DOSTAŁY te samoloty np. Dania, Izrael, Japonia, Norwegia. Dodaj do tego liczne "transfery socjalne" planowane przez administrację Bidena - armia może stać się po raz kolejny ofiarą polityki. Do czego to prowadzi, dramatycznie pokazał początek wojny w Korei, gdzie w ciągu kilku lat sprawną siłę militarną praktycznie rozmontowano.

Sailor
wtorek, 26 stycznia 2021, 08:46

Nie doszukuj się spisku tam gdzie go niema. Przeczytaj ze zrozumieniem artykuł. F-35 są potrzebne do przełamywania OPL i innych rzeczy. Mogą służyć jako takie platformy sensoryczne, które wlatują w przestrzeń przeciwnika i naprowadzają rakiety przenoszone przez F-16. Dlatego bardzo dobrze się stało, że zakupiliśmy F-35. Rosja ma cały czas z tego powodu ścisk pewnej części ciała. Tylko dodatkowo powinniśmy zmodernizować nasze do wersji V i dokupić drugie tyle.

Wania
wtorek, 26 stycznia 2021, 15:05

Nie manipuluj. Jest wyraznie napisane, ze F-35 mialuy byc tym czym kiesys F-16 byl dla USAF i NATO, mialy one te F-16 calkowicie zastapi. Ale okazalo sie, ze to bubel.

wtorek, 26 stycznia 2021, 21:04

Zacytuj z artykułu choć jedno zdanie że F-35 to bubel.

Ku pokrzepieniu fanbojskch serc.
środa, 27 stycznia 2021, 06:35

Nie trzeba czytać artykułu. Wystarczy przeczytac ostatni raport GAO. Ale proszę. Poczytaj sobie. "USA. Myśliwce F-35 z kłopotami. W raporcie wyliczono 871 problemów. Samoloty Lockheed Martin F-35 Lightning II należące do armii USA wciąż borykają się z licznymi kłopotami. Najnowszy raport Dyrektora Testów Operacyjnych i Ewaluacji Departamentu Obrony wskazuje na aż 871 problemów z myśliwcami piątej generacji. Dyrektor Testów Operacyjnych i Ewaluacji Departamentu Obrony przedstawił Kongresowi coroczny raport poświęcony postępom związanym z programem F-35. Okazuje się, że w trakcie 2020 roku koncern zbrojeniowy Lockheed Martin zdołał naprawić sporo usterek wskazanych w poprzednim raporcie. Niestety, liczba problemów związanych z myśliwcami piątej generacji wciąż jest ogromna. Jest ich dokładnie 871. Przedstawiciele Lockheeda ujawnili, że spośród wszystkich usterek, dziesięć zaliczono do kategorii pierwszej, czyli problemów wpływających na bezpieczeństwo i możliwości bojowe samolotu lub mogących spowodować wstrzymanie produkcji. To o trzy tego typu kłopoty mniej niż w zeszłym roku. Koncern zaznacza, że 70 procent wszystkich problemów ma niski priorytet lub Joint Program Office już się nimi zajmuje. - Obecnie mamy zero usterek kategorii 1A, czyli zagrażających życiu oraz dziesięć usterek kategorii 1B, czyli wpływających na możliwość realizacji misji - czytamy w raporcie cytowanym przez serwis Konflikty. – Dla dziewięciu z nich już opracowano plan rozwiązania problemów, w tym dla siedmiu oczekuje się już tylko na ostateczną decyzję rządową o wdrożeniu. Ostatnia usterka jest przedmiotem analizy ze strony Joint Program Office - dodają przedstawiciele Lockheeda. Samoloty Lockheed Martin F-35 Lightning II należące do armii USA wciąż borykają się z licznymi kłopotami. Najnowszy raport Dyrektora Testów Operacyjnych i Ewaluacji Departamentu Obrony wskazuje na aż 871 problemów z myśliwcami piątej generacji. Dyrektor Testów Operacyjnych i Ewaluacji Departamentu Obrony przedstawił Kongresowi coroczny raport poświęcony postępom związanym z programem F-35. Okazuje się, że w trakcie 2020 roku koncern zbrojeniowy Lockheed Martin zdołał naprawić sporo usterek wskazanych w poprzednim raporcie. Niestety, liczba problemów związanych z myśliwcami piątej generacji wciąż jest ogromna. Jest ich dokładnie 871. Przedstawiciele Lockheeda ujawnili, że spośród wszystkich usterek, dziesięć zaliczono do kategorii pierwszej, czyli problemów wpływających na bezpieczeństwo i możliwości bojowe samolotu lub mogących spowodować wstrzymanie produkcji. To o trzy tego typu kłopoty mniej niż w zeszłym roku. Koncern zaznacza, że 70 procent wszystkich problemów ma niski priorytet lub Joint Program Office już się nimi zajmuje. - Obecnie mamy zero usterek kategorii 1A, czyli zagrażających życiu oraz dziesięć usterek kategorii 1B, czyli wpływających na możliwość realizacji misji - czytamy w raporcie cytowanym przez serwis Konflikty. – Dla dziewięciu z nich już opracowano plan rozwiązania problemów, w tym dla siedmiu oczekuje się już tylko na ostateczną decyzję rządową o wdrożeniu. Ostatnia usterka jest przedmiotem analizy ze strony Joint Program Office - dodają przedstawiciele Lockheeda. Producenci samolotu wyjaśniają, że wiele kwestii określanych mianem "usterek" nie wynika z niewypełnienia zapisów kontraktowych, a są one wyłącznie sugestiami dotyczącymi możliwych ulepszeń, zgłaszanymi przez pilotów. Jak poinformowano w raporcie, do jednych z głównych problemów należy zaliczyć wadliwe działanie nowych wersji oprogramowań oraz opóźnienia w ich wprowadzaniu. Opóźnienia notuje również wprowadzenie nowego systemu logistycznego ODIN (Operational Data Integrated Network), który ma zastąpić wadliwy i krytykowany system ALIS (Autonomic Logistics Information System). Sporo problemów związanych z wielozadaniowymi myśliwcami piątej generacji Lockheed Martin F-35 Lightning II miało wpływ na decyzję Pentagonu o opóźnieniu ich wielkoseryjnej produkcji. Według pierwotnych ustaleń, w marcu 2021 roku powinien zakończyć się tzw. etap kluczowy C programu produkcji myśliwców piątej generacji F-35, co oznaczałoby, że maszyny w wersji Block 3F pomyślnie przeszły fazę wstępnych testów operacyjnych i oceny konstrukcji (IOT&E, Initial Operational Test and Evaluation). Zdaniem Departamentu Obrony USA, pozytywne zakończenie etapu kluczowego C pozwoliłoby rozpocząć masową produkcję wielozadaniowych samolotów bojowych Lockheed Martin F-35 Lightning II. Do tego jednak prędko nie dojdzie, gdyż Pentagon poinformował, że etap IOT&E po raz kolejny zostanie przedłużony. Jak na razie nie podano dokładnej daty jego zakończenia. Specjaliści podkreślają, że opóźnienie wielkoseryjnej produkcji samolotów bojowych nie będzie miało wpływu na tempo dostaw i wdrażania maszyn do poszczególnych rodzajów sił zbrojnych USA. Nie wpłynie również na umowy z partnerami programu F-35 i zagranicznymi odbiorcami. W minionym roku amerykański koncern zbrojeniowy Lockheed Martin zbudował 123 maszyny F-35. To o 18 mniej niż pierwotnie zakładano. Eksperci przewidują, że spadek tempa produkcji utrzyma się co najmniej do 2023 roku”.

bender
czwartek, 28 stycznia 2021, 15:18

Sam napisałeś, że "Koncern zaznacza, że 70 procent wszystkich problemów ma niski priorytet lub Joint Program Office już się nimi zajmuje. - Obecnie mamy zero usterek kategorii 1A, czyli zagrażających życiu oraz dziesięć usterek kategorii 1B, czyli wpływających na możliwość realizacji misji - czytamy w raporcie cytowanym przez serwis Konflikty. – Dla dziewięciu z nich już opracowano plan rozwiązania problemów, w tym dla siedmiu oczekuje się już tylko na ostateczną decyzję rządową o wdrożeniu. Ostatnia usterka jest przedmiotem analizy ze strony Joint Program Office - dodają przedstawiciele Lockheeda. Producenci samolotu wyjaśniają, że wiele kwestii określanych mianem <> nie wynika z niewypełnienia zapisów kontraktowych, a są one wyłącznie sugestiami dotyczącymi możliwych ulepszeń, zgłaszanymi przez pilotów." Czy uważasz, że brak publicznej dyskusji o Su-57 czy J-20 świadczy, że są konstrukcjami dojrzałymi? Opóźnienia LM z powodu pandemii to wyprodukowane 123 samoloty zamiast 140. Jak tam seryjna produkcja samolotów w Chinach i Rosji? Pełna para jeden rocznie? Samoloty przekraczają założenia, a systemy logistyczne działają cudownie?

Ku pokrzepieniu fanbojskch serc.
piątek, 29 stycznia 2021, 09:16

Ja tego nie pisałem, ja to zacytowałem. A co miał napisać koncern produkujący samolot? Ty jak byś chciał sprzedać samochód, to tez byś napisał, że ma wady i do jeżdzenia sie nie nadaje? Zresztą w tym co zacytowałem, dalej napisane jest tak "Sporo problemów związanych z wielozadaniowymi myśliwcami piątej generacji Lockheed Martin F-35 Lightning II miało wpływ na decyzję Pentagonu o opóźnieniu ich wielkoseryjnej produkcji". To jakos dziwnie "umknęło" twojej uwadze.

bender
piątek, 29 stycznia 2021, 13:14

Primo, najwyraźniej ie masz pojęcia jak ważne dla wielkich koncernów są procedury compliance i mówienie prawdy. Kłamstwo w oficjalnej wypowiedzi czy materiałach takiego koncernu, to przepis na wielomiliardowe odszkodowania, więzienie dla managerów i utratę rynków. Spójrz na aferę VW, który oszukiwał na emisji spalin w dieslach. Secundo, czy uważasz, że brak publicznej dyskusji o Su-57 czy J-20 świadczy, że są konstrukcjami dojrzałymi bez wad? Bo tak wygląda Twoja argumentacja, że F-35 ma dużo wad, bo o nich czytałeś, a Su-57 nie ma żadnych, bo o nich nie czytałeś. Tymczasem jest tak, że o F-35 masz wielką rzekę publicznych informacji, a o konstrukcjach z Rosji czy Chin jakiś efemeryczny strumyczek.

Ku pokrzepieniu fanbojksich serc.
poniedziałek, 1 lutego 2021, 01:46

Tak, jasne. To poczytaj sobie historię samolotu F-104.

Gnom
sobota, 30 stycznia 2021, 15:55

Ty tak poważnie o wadze prawdy dla koncernów, czy tylko dla jaj?

Kiks
wtorek, 26 stycznia 2021, 16:42

Bubel? Ty potrafisz czytać? Po prostu bez sensu zastępować wszystkie F-16 tymi F-35, bo to zupełnie inne przeznaczenie, a i koszty eksploatacji znacznie wyższe.

GB
piątek, 29 stycznia 2021, 09:23

Nie prawda. Poczytaj sobie o programie JSF. F-35 miał zastapic F-16 i A-10 w USAF, F-18C/D w US Navy, i F-18C/D I Hariera w MARINES. Z czasem okazqało się, że do zastapoienia A-10 to cos sie zupełnie nie nadaję. Miał zastapic F-16 i być tak samo jak F-16 tani w eksploatacji. F-35 obok F-22 miały bys podstawą USAF. Teraz gdy okazuje się że F-35 nie spełnia wymogów i jest tak drogi, że część bedzie musiała byc zastąpiona F-16 to wmawiacie, że nigdy nie miał tego F-16 zastępować. Właśnie że miał. Dlatego ostatniego F-16 dla USAF wyprodukowano 15 lat temu.

GB
piątek, 29 stycznia 2021, 16:18

Bredzisz. Oczywiście że do zastąpienia A-10 się nadają. Po prostu będą inaczej wykonywać to zadanie. Nie ma planu produkcji nowych F-16. Tak trudno to pojąć?

poniedziałek, 1 lutego 2021, 01:48

Nie nadają. Są niezdolne do prowadzenia celnego ognia z działka. Proszę się douczyć co to jest CAS.

cxzlkjcklxjvklxczjlk
wtorek, 26 stycznia 2021, 08:32

Nie jest za droga, po prostu jest niezastąpiona przy części misji, a przy innej części jest całkowicie zastępowalna.

Rex
wtorek, 26 stycznia 2021, 08:29

No pewnie, wstrzymywali te informacje specjalnie dla naszych 32 szt...... a podają przed zamówieniami z ZEA czy Izraela Pomyśl czasem...

Dawo
wtorek, 26 stycznia 2021, 06:18

USA czekało na strategiczne zamówienie z Polski.

Sidematic
wtorek, 26 stycznia 2021, 03:56

Ddlaczego takie analizy ujrzały światło dzienne dopiero po zamówieniu przez ZEA F-35?

Luke
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 21:52

Moze SPRP by zamuwily eskadre F16

:))
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 22:18

Jest planowana tylko mamy głęboki kryzys gospodarczy:(

Zdziwiony
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 21:31

Już od dawna wiadomo, że F35 nie da spodziewanej przewagi nad myśliwcami i OPL przeciwnika. Coraz więcej jest opinii wojskowych że jak na tak wielki koszt , F35 jest po prostu za słaby i generuje masę problemów. Zakupem F16 dobitnie przyznają to sami Amerykanie. Bolesna prawda - lepiej i taniej zostać przy F16 z nowoczesną elektroniką a pracować nad następcą F22.

Zenek
wtorek, 26 stycznia 2021, 07:54

A ja pamiętam jak na tej stronie "fachowcy" wypowiadali się ze zakup F 16 to strzał w kolano .Konstrukcja przestarzała i tylko do muzeum się nadaje.

Sternik
wtorek, 26 stycznia 2021, 03:59

Wszystko zależy do czego te samoloty są potrzebne. Dla nas, jako że nie wybieramy się podbijać Moskwy ani Pekinu F-16 są w zupełności wystarczające. Zakup F-35 był wyłącznie kaprysem Amerykanów po wycięciu Turcji z programu. Ale tak to już jest kiedy się nie ma własnej siły ani gospodarczej, ani militarnej, ani politycznej. Niemcom by nie nakazali zakupu F-35 chociaż to Niemcy przegrali wojnę i militarnie też są słabi.

Ech
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 23:54

Nam bylo dogadac sie ze Szfedami i miec Groppena z 50% produkcja w pl jak propnwali . ALe my wolamy USa

Rejtan
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 21:13

I dlatego zakup 32 F35 to dobra decyzja, o ile uzupełnimy ja zakupem 32 F16V/F21 i modernizacją 48 F16block 52. Zespół 32 F35 + 76 F16V , 120 JASSM-ER i 280 JASSM, 120 AARGM, 120 JSM i 120 NSM to wystarczajace odstraszanie. Do tego sprawne WOT z Rosomakami, Rakami i Piratami i 1000 szt Warmate 2 / Waramate NLOS.

Polak z Polski
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 20:56

My też powinniśmy zamówić F-16 w najnowszej wersji i zmodernizować posiadane 48 szt.

ryba
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 20:55

słuszna koncepcja z tymi F 16 , my powinniśmy dokupić używki F 16 stet tak aby osiągnąć ich liczbę 100 szt co razem z z F35 podniesie stan uposażenia do 140 szt bardzo wartościowej broni bojowej.

Marek
wtorek, 26 stycznia 2021, 08:58

Też tak uważam.

Gustav
wtorek, 26 stycznia 2021, 04:01

Taka proporcja (100 szt F-16 i 32 szt F-35) jest całkiem słuszna. 130 sztuk samolotów bojowych to przyzwoity poziom a dwie eskadry F-35 zapewniaja duże zdolności "przenikania" gdyby się to okazało konieczne.

12345
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 23:02

Ale politycy nie zbroją polskiego wojska, czyli nie traktują W poważnie i znowu będzie za późno jak w 39r.

:))
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 22:29

Zakup używanych samolotów nie ma sensu bo polatają góra 10 lat i trzeba będzie je wymieniać wraz z naszymi F16... lepiej kupić nowe maszyny i nie modernizować zbytnio posiadanych ...

;;;;
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 20:28

A my nie moglibysmy zamiast f-35?

Wawiak
wtorek, 26 stycznia 2021, 10:26

Może warto wynegocjować zmianę umowy aneksem - np. zamiast zakupu samych F-35, część z nich zastąpić większą liczbą zmodernizowanych F-16?

Sailor
wtorek, 26 stycznia 2021, 08:54

Następny co nie potrafi czytać ze zrozumienie albo translator nie ogarnia. Nie mogliśmy gdyż dopiero F-35 w połączeniu ze zmodernizowanymi F-16 dają faktyczna siłę bojową.

LMed
wtorek, 26 stycznia 2021, 16:11

To brzmi jak zaklęcie. A proporcja do F-16 optymalna pewnie.

Lol
środa, 27 stycznia 2021, 18:17

F16 można gdzieś skręcić, ale jak sam widzisz po okresie oczekiwania, f35 nie jest tak łatwy do kupna. Była okazja to wzięli.

Talin
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 20:15

Eee to jak to? USA już nie chcą swoich hiper zaawansowanych F-35, w których do dzisiaj nie ogarnęli softu i której lądują na wodzie w niespodziewanych momentach? Co to się porobiło, co na to davien?

Fan daviena, eksperta od AIM-120 z 1973 roku.
wtorek, 26 stycznia 2021, 17:01

No wlasnie, ciezkie czasy nastaly dla niego i dla reszty towarzystwa wzajemnej adoracji w propagandowej akcji. Jakos malo aktywni sa pod tym artykulem, nie ma newet jednego z nich, a i ilosc komentarzy zadziwiajaco niska. No ale chlopcy odbijaja sobie trollujac pod artykulami o Su-57 i MiGu-31 :D. A odnosnie F-35, to staje sie faktem to, o czym wielu pisalo tutaj od dawna, a mianowicie, ze bedzie z nim to samo, co bylo kiedys z F-104. Wiadomo, ze lepiej miec sprawdzone bojowo F-15 i F-16 wyposazone w najnowsze rozwiazania awioniczne niz awaryjnegi i drogiego w utrzymaniu nielota, o osiagach mysliwca z lat 60-ych. Zadziwiajaca byla ich narracja. Kiedy mieli przytrollowac S-400, to pisali, ze nie wykryje B-52, nawet jak mu na antenie wyladuje, ale z kolei kiedy trzeba bylo zareklamowac F-35, to pisali, ze jest to jedyny samolot ktory moze penetrowac rosyjska banke antydostepowa skladajaca sie z S-400 i calej reszty. No i to cale wklejanie broszurek reklamowych, gotowcow i peanow pochwalnych na temat F-35 spelzlo na niczym, jak cos powstalo jako bubel, to i jako bubel skonczy.

Viper
wtorek, 26 stycznia 2021, 09:53

"Nie chcą w ogóle" i "Dopuszczają, że wszystkiego co starsze nie wywalą" to dwa, biegunowo od siebie odległe pojęcia

Pilot Wojskowy
wtorek, 26 stycznia 2021, 08:28

F-35 to najlepszy za te pieniądze samolot 5 gen.

Th
wtorek, 26 stycznia 2021, 15:45

Wcale nie. To jedyny za te pieniadze samolot piatej generacji. A ze nieudany, to jakie to ma znaczenie?

Kiks
wtorek, 26 stycznia 2021, 16:43

W czym nieudany? Ochłoń.

Ku pokrzepieniu fanbojskch serc.
środa, 27 stycznia 2021, 16:21

Przeczytaj mój komentarz.

Fanklub Daviena
środa, 27 stycznia 2021, 12:06

Oficjalnie 13 usterek najwyższej kategorii grożących śmiercią pilota i/lub katastrofą i setki innych, które "rozwiązano" poprzez... zakwalifikowanie ich do mniej groźnych - to mało? Wad, które są powszechnie opisywane, których nie chcesz widzieć, nie będę powtarzał.

fakty nie bajki
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 20:03

Będą kupować mizerne F16 z kiepską aerodynamiką / to jednej z najprostszych aerodynamicznie samolotów/ o mizernych osiagach - bo nigdzie daleko nie poleci, obładowany ma manerwości B747, zdolności patrolowe mizerne z uwagi na mizerny czas przebywania w powietrzu zamiast cudaków F35. Ostatnio pojawiły się zdjęcia izraelskich F35 latających nisko nad Libanem chowające się za górami - ciekawe po co? skoro są niewidzialne to po latać nisko poniżej horyzontu radarowego? i zamiast wlecieć i zrzucić bomby to strzelają rakietami spoza zaisięgu OPL i to nie OPL Rosji a Syrii. I jednak jak Rosjanie po katastrofie Iła powiedzieli że zamykają przestrzeń powietrzną Syrii to ją zamknęli pomimo forumowych bajek a Żydzi atakuja Syrię znad Libanu - i to są fakty

Th
wtorek, 26 stycznia 2021, 11:20

A odnosnie F-35, to staje sie faktem to, o czym wielu pisalo tutaj od dawna, a mianowicie, ze bedzie z nim to samo, co bylo kiedys z F-104. Wiadomo, ze lepiej miec sprawdzone bojowo F-15 i F-16 wyposazone w najnowsze rozwiazania awioniczne niz awaryjnegi i drogiego w utrzymaniu nielota, o osiagach mysliwca z lat 60-ych. Zadziwiajaca byla ich narracja. Kiedy mieli przytrollowac S-400, to pisali, ze nie wykryje B-52, nawet jak mu na antenie wyladuje, ale z kolei kiedy trzeba bylo zareklamowac F-35, to pisali, ze jest to jedyny samolot ktory moze penetrowac rosyjska banke antydostepowa skladajaca sie z S-400 i calej reszty. No i to cale wklejanie broszurek reklamowych, gotowcow i peanow pochwalnych na temat F-35 spelzlo na niczym, jak cos powstalo jako bubel, to i jako bubel skonczy.

Wawiak
wtorek, 26 stycznia 2021, 10:32

Tak, kupmy SU-57! Pierwszych 10 stuk powinno być dostępnych już około roku 2050 (chyba, że wcześniej się rozbija przy próbach fabrycznych).

Davien
piątek, 29 stycznia 2021, 11:13

A po co nam ten złom?;) Puzzle taniej wyjda a efekt byłby taki sam.

czwartek, 28 stycznia 2021, 13:39

Nie sprzedadzą nam.

Ja
czwartek, 4 lutego 2021, 22:50

Jak moga sprzedac jak sami nic nie maja? Ochlon:)

Zenek
wtorek, 26 stycznia 2021, 07:58

Jeszcze za czasów Układę Warszawskiego uważano w wojsku OPL samoloty F 16 za bardzo niebezpieczne groźne dla mig 29 itd.Ale ty wiesz lepiej niż wojskowi.

Wiki
wtorek, 26 stycznia 2021, 06:22

Co za różnica skąd atakują? Skoro to robią. Myślisz, że zabitym syryjczykom robi to roznice? I pytanie dlaczego eSy ileśtam, nie zestrzeliwują żydowskich samolotów nad tym Libanem, skoro zasieg im na to pozwala a Rosjanie zamknęli przestrzeń powietrzna.

Kazek z Białego
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 19:51

Czyli istnieją jednak symptomy,że samoloty V generacji nadal są jednak niedopracowane i nazbyt drogie,by przezbrajać w nie całe siły powietrzne.A ich możliwości nie gurują na tyle nad zmodernizowanymi maszynami IV generacji,by sensowne było topić w nie pieniądze.Przyszłość to jednak bezzałogowce.

Lol
wtorek, 26 stycznia 2021, 01:11

Guzik prawda mozecza 50 i wiwcwj lat

wiarus
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 19:45

Priorytetem winna zawsze być obrona, a do tego nie wymyślono jeszcze nic lepszego /i stosunkowo taniego/, niż lekki myśliwiec F16.

Fanklub Daviena
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 19:27

"US Navy, która już jakiś czas temu doszła do tego, że nie ma zarówno pieniędzy jak i potrzeby zastępować wszystkich wersji F/A-18E/F Super Hornet i EA-18G Growler maszynami F-35C. O wiele wydajniejsze finansowo i operacyjnie będzie jeszcze przez dłuższy czas eksploatowanie samolotów 5. generacji wraz z maszynami 4. generacji." - to też nie całkiem tak. Np. najnowszy amerykański lotniskowiec USS Gerald Ford... NIE JEST i nigdy nie będzie przystosowany do operowania F-35, więc jest skazany na F-18! Kosztował astronomiczną kwotę 13 bln USD a przystosowanie go do F-35 obliczono na kolejne 3,5 bln USD więcej (za co można by kupić 2 atomowe łodzie podwodne i jeszcze zostałoby 500 mld USD na drobne wydatki)!!!! :D

Davien
piątek, 29 stycznia 2021, 11:14

Nie wiem jak bredzący funku ci wyszło że US navy 340 stoma F-35 miała zastapic ponad 1000 F/A-18/F-18E/F i EA-18G?:))

Tomek
wtorek, 26 stycznia 2021, 03:58

Chyba Ci sie pomyliły miliardy z bilionami , PKB USA to ok 20 bilionów czyli 20000 miliardów jak jeden lotniskowiec może kosztować 13 bilionów a reszta na drobne wydatki 500 miliardów to okolice PKB Polski :)

Mateo
wtorek, 26 stycznia 2021, 00:52

Dopisz że amerykański bilion to nasz miliard dla porządku.

Tani
wtorek, 26 stycznia 2021, 00:22

FD bln nasz miliard czyli zostalo by 500 mln y/n? Te przeliczenia sa meczace Ja jestem za F-35 wiec nie bardzo kumam jakich by to zmian konstrukcyjnych wymagalo. Ja mysle inaczej flota nie chce F-35 od samego poczatku bo chce tylko samoloty dwusilnikowe. Dlatego przegrany z YF-16;YF-17 przerodzil sie w F-18.

Czysta prawda
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 23:28

Liczby, liczby!!!Skąd waść wziąłeś te biliony?...i te 500 mld USD na drobne wydatki?Całość zamknęła się w 12,5 mld USD.

Gus
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 23:18

W języku angielskim 1 billion to w jezyku polskim 1 miliard. (En) 1million (pl) 1 milion (En) 1 billion (pl) 1 miliard (En) 1 trylion (pl) 1 bilion USS Gerald Ford kosztował 13 miliardow dolarów (operując polskimi jednostkami). Pozdrawiam

Paweł
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 23:09

Dobrze, że ograniasz, iż blion to w nomenklaturze anglosaskiej nasz miliard.

Aha
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 23:04

Jaka roznica dla tego lotniskowca czy z pokladu startuje i laduje Super Hornet czy ten nielot Lightning?? Obydwa podobnej wielkosci i masy, laduja z hakiem, startuja katapulta, gdzie problem?? Bajki opowiadasz a prawda jest taka, ze USNavy jako pierwsza powiedziala, ze nie chce F35, bo jest kiepski, ultra drogi, nawet w 10 % nie dziala i nie nadaje sie do niczego!

Davien
piątek, 29 stycznia 2021, 11:16

I dlatego wykopuja z hukiem F-18E/F zastepujac je F/A-XX a zostawiaja wszystkie 340 F-35C?:))

GB
sobota, 30 stycznia 2021, 22:59

A to oni juz maja te 340 F-35C, najgorsze samoloty pokładowe w historii lotnictwa?

Gnom
sobota, 30 stycznia 2021, 15:59

Czy oni o tym wiedzą, czy zapomniałeś im powiedzieć. Plany zakupowe i modernizacyjne dotyczące F/A-18 jakoś tego "wykopywania z hukiem" nie potwierdzają. Umiesz uzasadnić swoją opinię?

Davien
poniedziałek, 1 lutego 2021, 20:41

Nopopatzr biedny Gnomie, nawet na def 24 pisali że koniec z zakupami F-18E od 2021r: I ze to własnie F-18E będzie zastapiony przez F/A-XX:)) Ale jak widać do ciebie nic nie dociera.

Fan daviena, eksperta od AIM-120 z 1973 roku.
wtorek, 2 lutego 2021, 00:46

A to F/A-XX już istnieje? Wow... No ale ty ostatnio pisałeś też o operacyjnych YF-12 w 2021 roku...

Inkoguto
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 22:58

Angielski blnpolski mld. Proszę nie mylić systemów walutowych.

Ryszard 56
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 18:57

I to jest wariant dla Nas modernizacja Naszych F-16 i zakup najnowszych, tak żeby razem było 100 sztuk plus zakup 100 sztuk F-15 EX oraz bezzałogowe systemy Skyborg plus zamowione F-35 i bardzo silna nowoczesną OPL plus samoloty zwiadu elektronicznego

Eter
wtorek, 26 stycznia 2021, 10:16

Wtedy otrzymałbyś najpotężniejsza flotę powietrzna w Europie której utrzymanie generowałoby tak potężne koszty że ograniczyłoby to modernizacje innych rodzajów sił zbrojnych.

Wojak
wtorek, 26 stycznia 2021, 08:28

Popieram

lol
wtorek, 26 stycznia 2021, 07:55

No i Gwiazda Smierci na koniec... O ile z tymi f-16 zaias f-35 to jeszcze ma sens i jako tako byloby wykonalne finansowo to reszta...meh

Dawo
wtorek, 26 stycznia 2021, 06:40

Czy pozwoliłeś sobie kolego na chwilę refleksji nad swoim pomyslaem, zanim przelałeś swą radosną twórczość na papier? Dlaczego akurat po 100 sztuk miałoby być? A nie np. Po 96? (6 eskadr). Po 4 maszyny trafiłyby do Dęblina do eskadry szkoleniowej? Sprytnie (ironia). Skąd wzięlibyśmy pilotów? To ponad 350 sztuk. Wyszkolilibyśmy ich wszystkich na Bielikach? Czy w USA? Bo za oceanem koszt wyszkolenia pilota do poziomu CR to 3,3 mln USD dla pilota F-16. Samo szkolenie wiec to 330 mln USD (ponad 1,2 miliarda PLN). Ile chciałbyś uzbrojenia na 232 samolotów kupić? Koszt AIM-120 poprzez FMS, to około 3 mln USD. Dla takiej ilości maszyn to minimum ten 1300 sztuk powinniśmy posiadać. Daje nam to już ponad 3 mld USD (ponad 11 mld PLN). Dalej mam liczyć? Mam nadzieje, ze nie zmarnuje kolega moich cennych 3 minut porannej nasiadówy, i zanim spłodzi kolejny podobny komentarz, chwile się zastanowi.

wtorek, 26 stycznia 2021, 04:42

Dodatkowo latające cysterny ale za co ?

SWW
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 18:50

Do urzędników Pentagonu w końcu dotarło że nie są w stanie wygrać wojny z Chinami siłami US Navy. Do pokonania militarnie Chin i zmiany władzy w Pekinie potrzeba szybkich punktowych konwencjonalnych uderzeń lotnictwa US Air Force przy pełnym zobrazowaniu i kontroli sytuacji z kosmosu przez US Space Force. Innej możliwości pokonania przy obecnym rozwoju sił zbrojnych ChRL nie ma.

dropik
wtorek, 26 stycznia 2021, 11:23

a skąd niby te f16 miałby startować do tego ataku na Chiny ? z Korei - już odmówili , czy z Japonii ? ;)

SWW
wtorek, 26 stycznia 2021, 19:57

No pomyśl trochę..... Skąd mogłyby startować do ataku na Chiny ?

dropik
środa, 27 stycznia 2021, 13:59

pewnie z chin, bo za parę lat i Japończycy im odmówią :P

bender
czwartek, 28 stycznia 2021, 14:33

Faktycznie z Tajwanu mają najbliżej, ale dlaczego Japończycy mieliby odmówić Amerykanom pomocy przy poskramianiu regionalnego konkurenta? To życzeniowe myślenie w stylu forumowicza opierającego swoją wizję rzeczywistości na zmyśleniach Sputnika.

:P
piątek, 29 stycznia 2021, 09:25

Nie ma jak ty, opierać swoja wiedzę na komentarzach daviena :P

bender
piątek, 29 stycznia 2021, 12:52

Czy w ten pokrętny sposób chcesz powiedzieć, że Japonia nie jest zainteresowana powstrzymaniem ekspansji Chin? Wypadałoby podać jakiś argument na poparcie swojej tezy.

ppp
wtorek, 26 stycznia 2021, 08:19

Problem w tym, że Chin to nikt nie pokona. Poza tym maja broń jądrową. USA nie odważą się im podskoczyć. Odnośnie samolotów. My powinniśmy iść drogą inwestowania w samoloty 4+. Szkoda, że Harpia to nie np. F-15X

SWW
wtorek, 26 stycznia 2021, 14:06

USA są w stanie Chiny pokonać i się na to już oficjalnie szykują. Chiny nie użyją broni jądrowej bo wiedzą czym to mogłoby grozić dla jakiejkolwiek ich dalszej egzystencji. To będzie wojna konwencjonalna z użyciem lotnictwa wyposażonego w pociski hipersoniczne zdolne do przełamania chińskiej obrony powietrznej. Jest rozważana w Pentagonie i Departamencie Sił Powietrznych ilość potrzebnych samolotów myśliwskich (przewagi powietrzej i wielozadaniowych) i bombowych oraz ewentualnie towarzyszących im bezzałogowców przy ograniczonych środkach budżetowych. Co do F-15 EX to jeszcze zobaczymy jakie oceny ostatecznie zbierze. Pamiętajmy że jest to wersja trochę wymuszona sytuacją, niemniej jednak Air Force Research Laboratory oraz sieć kontraktorów pracuje faktycznie nad szóstą generacją myśliwca.

dropik
środa, 27 stycznia 2021, 14:00

Ale jakie będą przyczyny tej wojny. odpowiedz w minimum 5 zdaniach.

Tja
środa, 27 stycznia 2021, 11:08

Matko Boska, ale geniusz patrzacy jednym okiem! Chiny nie uzyja broni jadrowej... a Amerykanie nie zaatakuja Chin z tego samego powodu, bo odwet jadrowy Chin(w ostatecznosci, gdyby USA wygrywaly, co nie jest mozliwe konwencjonalnie) bylby tak samo zabojczy dla USA jak amerykanskie uderzenie jadrowe dla Chin! Wiesz czlowieku po co w ogole sa te arsenaly atomowe? Dokladnie po to, zeby byla rownowaga i pewnosc, ze zaden z ich posiadaczy nie zaatakuje innego. Moga sobie USA z Chinami czy Rosja wojenki posrednio rekami jakicjs talibow, al-kaidy czy nawet jakichs panstewek uprawiac, ale nigdy(!) nie dojdzie do konfliktu pomiedzy mocarstwami atomowymi, poniewaz konsekwencja jest zaglada obydwoch stron!

gnago
sobota, 30 stycznia 2021, 11:49

Starczy ze chiny rzucą na rynek dolce co w swych bankach mają i USA ekonomicznie nie ma

Davien
poniedziałek, 1 lutego 2021, 20:44

Taak, akurat tem niecały bilion usd co maja Chiny cos zrobi USA?:)) A że po takim zagraniu Chiny tak oberwą cłami że te 600mln usd ceł za Trumpa to bedą drobne:)

Davien
piątek, 29 stycznia 2021, 11:19

Dziecko, Chiny maja mniej głowic w całych siłach strategicznych niz jeden amerykański SSBN:) Z czego tylko niewielka część może doleciec do USA, a w druga stronę wszystkie. o tego dochodzi kompleksowa ABM w USA i tyle. ale zawsze mozesz sobie pomarzyć ze Chiny to samobójca, jak wy w Rosji:0

SWW
środa, 27 stycznia 2021, 19:36

Jeśli myślisz Tja człowieku że takie państwa jak USA czy Chiny użyją broni nuklearnej w odpowiedzi na atak konwencjonalny to po prostu ponosi cię fantazja gracza playstation.

Gnom
wtorek, 26 stycznia 2021, 07:43

Kolego, do pokonania Chin trzeba czegoś więcej niż punktowych uderzeń i US SF. Nawet więcej niz aktualnie robią amerykanie próbując do walki wciągnąć Indie, Wietnam, Koreę i Japonię, a nawet mamiąc Rosję. Trzeba buntu wewnętrznego i chętnych do przejęcia władzy w Chinach - a tego wbrew pozorom nie widać. Nie udało sie zaświecić w oczy Chińczykom dobrobytem Tajwanu czy Honkkongu. Bez rozpadu KPCh nic nie osiagniesz.

SWW
wtorek, 26 stycznia 2021, 12:27

Byłoby dobrze gdybyś przeprowadzał analizę semantyczną mojego postu zanim wyciągniesz pochopne wnioski. Pokonanie militarne ChAL-W doprowadzi z całą pewnością do erozji systemu władzy, wszelkiej władzy oficjalnej w ChRL. Wtedy CIA i DIA oraz inne wywiady zagraniczne i wojskowe będą miały zdecydowanie więcej pola do prowadzenia operacji, w tym wyboru nowej władzy.

Gnom
środa, 27 stycznia 2021, 08:36

Powielasz to o czym piszesz w poście, które sugerujesz mi aby jeszcze raz przeanalizował. Zatem powtórzę upraszczając. Jakikolwiek atak na Chiny bez osadzenia tam "zaprzyjaźnionego" i popieranego przez ludność ośrodka władzy będzie dla USA jeszcze większym błędem niż bezmyślne ataki an Irak i Afganistan. Bez znajomości środowiska i zrozumienia mentalności lokalnej ludności. O tym piszę i pamiętaj (a przydomek wskazywałby by że to rozumiesz) , że rozpoznanie i działania wywiadu musza poprzedzać operację wojskową, bo inaczej zakończy się ona wcześniej czy później klęską. Bicie na odlew nie gwarantuje zwycięstwa.

SWW
środa, 27 stycznia 2021, 23:54

Wiesz cokolwiek w praktyce o chińskim reżimie kontrwywiadowczym ? Dobrze przypuszczasz. Jest szczelniejszy i trudniejszy do przełamania niż rosyjski. I to by było w sumie na tyle w temacie prób skutecznego prowadzenia rozpoznania osobowego w ChRL.

Ktokolwiek
piątek, 29 stycznia 2021, 16:49

Główną bronią każdego wywiadu był jest i będzie rozum. Przykro mi, ale SWW to nie dotyczy.

Fanklub Daviena
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 18:28

Samo to, że jest to poważnie rozważane jest dowodem na "znakomitość" F-35... Chyba z tymi F-35 i F-16 będzie jak z MiGami-23 i MiG-21Bis w PRL: "lepsze" MiG-23 odeszły a "gorsze" MiG-21Bis zostały... :D

wtorek, 26 stycznia 2021, 20:01

Migi-23 to odeszły w nowej erze a nie za PRL. Kupiono Migi-21bis a nie więcej Migów-23 z prostej przyczyny, były tańsze. Tylko i wyłącznie dlatego. Natomiast dlaczego zezłomowano Migi-23 to juz inna sprawa bo w to że nie było kasy na duży przegląd to bajka, a samoloty mogły jeszcze długo polatać.

Gnom
środa, 27 stycznia 2021, 08:39

Wielki cień LM i zaprzyjaźnionych z nim ludzi z wężykami. Ich decyzje zlikwidowały fizycznie co najmniej kilka samolotów jeszcze przed oficjalną decyzją o wycofaniu MiG-23. Ale to już inna historia, a jej główni bohaterowie nie żyją więc ciszej nad tą trumną.

autor
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 18:17

He he he> Nawet USA nie chcą tego problemu jakim jest F35. Znaleźli sponsorów za granicą (Polska m.in.) więc mogą dalej kupować sprawdzone maszyny dla swojego lotnictwa. Widać teraz wyraźnie jakim błędem było pakowanie się w F35. Trzeba było zakupić więcej F16V i modernizować posiadane a efekt byłby 100 razy lepszy!

zyzio
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 17:57

Zamykają nieudany projekt pod nazwa F-35. Wepchnęli bubla komu się dało i tarza daja nogę. Powtarza się historia F-104.

POLAK
wtorek, 26 stycznia 2021, 08:31

No ten "tak zwany bubel" został wyprodukowany w kilkuset egz. i kupiony przez kilkanaście państw więc ten tego...

qwert
wtorek, 26 stycznia 2021, 14:23

F 104 też był produkowany w " setkach " egzemplarzy i kupiony przez kilkanaście państw , co nie zmienia faktu że to był bubel

Do Zyzio Fanka Dawiena
wtorek, 26 stycznia 2021, 00:15

Szkoda że Rosja dopiero za 10- 15 lat będzie miała odpowiednik F-35 przydałby się taki ,,bubel"

gnago
poniedziałek, 1 lutego 2021, 19:43

Ależ ma nazywa się Jak 130 odpowiednik naszego włoskiego Bielika ma podobne parametry udźwigu uzbrojenia jak F 35 w fazie stealth - jedynie w komorach, szybkość podobna przez 90% trwania misji -poddźwiękowa

wtorek, 26 stycznia 2021, 14:09

Patrz na siebie, to nie temat dotyczący rosji. Zabrakło rzeczowych argumentów?

Davien
piątek, 29 stycznia 2021, 11:22

A co, prawda zabolała ?

Pjoter
poniedziałek, 25 stycznia 2021, 17:39

Czyli co ? Ktoś sie teraz podrapie po glowie chca zrezygnowac prawie z połowy F35 i zakupic F16 jak ich nie stac to co nas stać? Pisalem ze zostaniemy z ręką w nocniku gdyż to nie są samoloty dla nas ja bym zmienił zamowienie .

fefe
wtorek, 26 stycznia 2021, 08:41

Czy wy ludzie macie jakiś problem ze zrozumieniem tekstu pisanego czy co? Piszą wyraźnie że solo f-35 są dobre ale mało efektywne kosztowo (czyt drogie) a to samo można osiągnąć łącząc f-35 które będą wybijać OPL i ochraniać straszego typu samoloty czyli np f16 przenoszącego takie same uzbrojenie co f-35. Której części nie rozumiencie? F16 mamy a myśliwec 5 generacji mamy? No to właśnie kupujemy! . W artykule nie ma mowy żę f35 jest gorszy od f16 tylko że zamiast solo f35 ma racje bytu dokupywanie również f16 aby wypełniały mniej wymagające misje z którymi są w stanie sobie poradzić . Czego ludzie nie rozumiecie ?

Fanklub Daviena
wtorek, 26 stycznia 2021, 16:39

A rozumiesz, że stanowi to kolejne złamanie kontraktu na JSF, wedle którego F-35 miał mieć parametry lotne nie gorsze od F-16 I TAKIE SAME KOSZTY GODZINY LOTU? :D

laik
wtorek, 26 stycznia 2021, 01:04

Jest zupełnie odwrotnie jak piszesz, należy dokupić f16 w nowych wersjach i będziemy posiadać bardzo wydajny tandem.

Tweets Defence24