Nowe chińskie haubice skierują lufy w kierunku Tajwanu?

3 maja 2020, 13:41
1280px-PLZ_05_self_propelled_gun
Haubica PLZ-05 na podwoziu gąsienicowym (zdjęcie ilustracyjne). Fot. Megapixie/Wikimedia Commons/Domena Publiczna

W ostatnich dniach, Chiny po raz pierwszy miały oficjalnie potwierdzić wprowadzenie do służby w Armii Ludowo-Wyzwoleńczej nowego systemu artyleryjskiego PCL-181(SH-15), który ma docelowo zwiększyć siłę ognia wojsk lądowych. Jest to samobieżna haubica 155mm, osadzona na platformie kołowej. 

Chiny poinformowały oficjalnie o wejściu do służby w tamtejszej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej najnowszych haubic samobieżnych, osadzonych na platformie kołowej. Chodzić mam o model PCL-181 (SH-15), który trafił do Dowództwa Wschodniego Teatru działań chińskiego wojska. Trzeba przypomnieć, że nowe lufowe systemy artyleryjskie zostały po raz pierwszy pokazane światu w trakcie parady wojskowej, która odbyła się w Pekinie 1 października ubiegłego roku.

Informowano również, że nowe haubice pojawiały się już na ćwiczeniach wojskowych na poligonie ulokowanym w Tybecie, prowadzonych na początku bieżącego roku. Przy czym doniesienia o pracach nad nowym systemem artyleryjskim w Chinach dochodziły już od połowy 2015 r. Zaś konstrukcja, w warunkach targowych, miała mieć debiut w trakcie trwania China International Aviation and Aerospace Exhibition w listopadzie 2018 r.

PCL-181 są to haubice o kalibrze 155 mm, które w pierwszej kolejności mają trafić do jednej z brygad podlegających wspomnianemu dowództwu wschodniego obszaru Chin. Ma ono niejako pierwszeństwo w zakresie nowych technologii uzbrojenia, gdyż jak wskazują sami Chińczycy odpowiada m.in. za działania na kierunku tajwańskimi.

Nie sprecyzowano oficjalnie ile z najnowszych haubic ma wejść do służby w pierwszym rzucie, ale chińskie oficjalne media spekulują, że może to być liczba ok. 18 sztuk. Haubica ma ważyć ok. 25 ton, pozwalając na wysoką dzielność terenową całego zestawu. Co więcej, PCL-181 mają być dostosowane do przerzutu drogą powietrzną. Chodzi w tym przypadku o wykorzystywanie floty samolotów transportowych Y-20. Chiński „Global Times” spekuluje, że na pokład wspomnianego statku powietrznego mogą być zabrane na raz dwie haubice PCL-181. Wcześniejsze haubice samobieżne, wykorzystywane przez chińskich artylerzystów, miały poruszać się na platformach gąsiennicowych i ważyć ok. 40 ton.

PCL-181 ma mieć półautomatyczny system ładowania amunicji, a także w pełni cyfrowy system kierowania ogniem. W opancerzonej części pojazdu, przeznaczonej dla załogi haubicy, ma zmieścić się w sumie sześciu wojskowych.

JR

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 27
Reklama
easyrider
poniedziałek, 4 maja 2020, 20:01

Tajwan to Chiny. Kwestia jego wchłonięcia to nie jest pytanie: czy, tylko kiedy? Tak jak podział Niemiec nie utrzymał się długo, tak samo tu nastąpi połączenie. Tak szybko jak USA będą słabły a Chiny krzepły. Smutne ale przy obecnej polityce utracimy prymat. Na własne życzenie.

Rataj
wtorek, 5 maja 2020, 04:50

mysle ze zaleznosc jest dokladnie odwrotna,,Chiny to Tajwan z reszta sie zgadzam

Chinek Malinek
poniedziałek, 4 maja 2020, 17:11

To kiedy te zabawki trafią do Korei?

Moja opinia
poniedziałek, 4 maja 2020, 11:16

O krylu powinniśmy jak najszybciej zapomnieć, ponieważ nie jest on nam do niczego potrzebny. Co wynika głównie z wymogów mon-u gdy był projektowany, aby dostosować go do transportu herkulesami. W efekcie powstała wielka armata na lekkim, niestabilnym podwoziu, o relatywnie długim czasie rozkładania w położenie bojowe i składania. Coś takiego mogłoby się przydać na misjach przeciwko wojownikom afgańskim, nie dysponującymi własną artylerią, ale na nowe zamorskie ekspedycje chyba się nie wybieramy? Wojna w Donbasie pokazała, że Rosjanie dzięki swoim systemom rozpoznania byli w stanie ciągu kilku minut położyć ogień kontrbateryjny na stanowiska ukraińskiej artylerii. Więc tylko kraby - potrafią strzelać i natychmiast się wycofać, a w razie czego mają dość mocny pancerz. Można też wejść we współpracę ze Słowakami i kupić od nich kolejne udane Dany/Zuzany. Kryl to strata pieniędzy i zagrożenie dla życia obsługi.

Gvalch'ca
poniedziałek, 4 maja 2020, 16:58

Krab jest za drogi, by odpowiednio nasycić nim WP (z Homarem z półki jest jeszcze gorzej) a Kryl jest wielokrotnie tańszy choć siła ognia taka sama. Wiadomo, że nie jest to broń, której używa się kilkanaście km od pozycji przeciwnika, ale przy jej zasięgu nie powinien być to problem, zwłaszcza przy użyciu nowoczesnych pocisków o zasięgu sięgającym 80 km i przy działaniach obronnych. Po drugie przypominam, że jesteśmy w NATO - sojuszu zbudowanym na idei obrony kolektywnej - a to oznacza, że nasze wojska muszą być gotowe nie tylko do walki na własnym podwórku, ale i do udzielenia pomocy zaatakowanemu sojusznikowi. Nie ma gwarancji, że nie będziemy za kilka lat pomagać np. Estończykom czy Grekom albo że zamach terrorystyczny z 11/9 był ostatnim atakiem na Amerykę.

Marek
poniedziałek, 4 maja 2020, 21:55

Tu nie ma co kombinować. Kryl to inna bajka od Kraba. Powinien być tam, gdzie są Raki na kółkach i Rośki.

ZZZZ
poniedziałek, 4 maja 2020, 13:31

Krył generalnie był projektowany pod misje. Można jak najbardziej ten projekt kontynuować tylko nie pod herculesa a pod transportowiec airbusa. Jak najbardziej powinniśmy je kupić, w miejsce herculesa, co pozwoliłoby zrezygnować z dotychczasowych ograniczeń konstrukcji Kryła.

Nestor
wtorek, 5 maja 2020, 11:30

"kupic auirbusa w miejsce herkulesa" - po co? Aby moc przeprojektowac armate?

facetoface
niedziela, 3 maja 2020, 19:45

Do wybrzeża Tajwanu mają 200 km doleci pocisk ;)

Extern
poniedziałek, 4 maja 2020, 22:03

Pewno chodzi o desantowanie tych lekkich dział już na wyspę i tam prowadzenie działań. Chiny chcą Tajwan "odzyskać" a nie zrównać z ziemią.

Roman
poniedziałek, 4 maja 2020, 09:58

Nie zapominajmy, że Tajwan (Republika Chińska) to nie tylko duża wyspa, ale też i małe wysepki Kinmen (d. nazwa Quemoy) i Matsu, silnie ufortyfikowane, tuż przy wybrzeżu ChRL. Z pewnością zasięg tych armat wystarcza dla skutecznego ostrzeliwania obydwu wymienionych wysepek.

Ernst Junger
niedziela, 3 maja 2020, 18:03

A jak tam nasz Kryl? Czy będzie nam dane zobaczyć na kolejnym MSPO Kryla w wersji jak Pan Bóg przykazał, tzn. 8x8 i pół-automatem ładowania?

Gnom
poniedziałek, 4 maja 2020, 11:06

Skończył tak jak połowy Kryla pod koniec Gierka - przepadł w otchłani (tu biurek biurw).A jakby co to przyjedzie wprost z USA lub Izraela, bo niby po co z Polski.

Marek
poniedziałek, 4 maja 2020, 21:57

Może wyprzęgnij trochę zważywszy na to, że Kryl pochodzi z Izraela?

Davien
poniedziałek, 4 maja 2020, 15:54

Gnom, Kryl to ATMOS 2000 z Izraela na licencji posadzony na polskiej cieżarówce.

ryba
niedziela, 3 maja 2020, 20:17

raczej wątpie bo nijak nam taki nie jest potrzebny on ma byc tani i bardzo mobilny w użych ilościach a jak dołożysz automat to ilesc bedzie musiała zostać zredukowana .

Extern
poniedziałek, 4 maja 2020, 22:08

Mobilna artyleria na kołach jest nam bardzo potrzebna. Kraby na gąskach przecież nie będą robiły szybkich przemarszów drogowych aby nadążyć za Rośkami.

Olender
poniedziałek, 4 maja 2020, 09:43

Ma być przede wszystkim sprawny. Automat zwiększa nam szybkość ładowania i zmniejsza ilość załogi. Na całym świecie odchodzi się od ręcznego ładowania...

Marek
poniedziałek, 4 maja 2020, 22:01

Jest wręcz przeciwnie. Na całym świecie właśnie wprowadza się proste i tanie działa na podwoziu kołowym funkcjonujące obok drogich automatów/półautomatów.

X
poniedziałek, 4 maja 2020, 08:10

Ilość i tak bedzie zredukowana, a Kryl miał być taki "lekki", bo koncepcyjnie wywodzi siè z okresu pakowania wszystkiego do Herkulesów w celach ekspedycyjnych.

Huciany
niedziela, 3 maja 2020, 17:20

Bravo Kryle A jednak potrzebne

Hmmm
niedziela, 3 maja 2020, 17:10

Gdyby zatrudni fachowców z tego forum to by wiedzieli że bez automatycznego ładowanie to złom.

X
poniedziałek, 4 maja 2020, 08:10

Z ręcznym to złom.

werte
niedziela, 3 maja 2020, 16:45

No to mają swojego semi-ARCHERA. Armata AH-2 155 mm / L52. Zasięg w standardzie 20 km z amunicją rakietową 53 km. Amunicja NATO i Norinco. Klienci na ten produkt znajdą się z pewnością...

Marek
poniedziałek, 4 maja 2020, 08:08

Niezupełnie. Archer to pełny automat. Chińskie działo to półautomat.

Daktyle
niedziela, 3 maja 2020, 16:26

"Nie sprecyzowano oficjalnie ile z najnowszych haubic ma wejść do służby w pierwszym rzucie, ale chińskie oficjalne media spekulują, że może to być liczba ok. 18 sztuk. " Na zdjęciach z ceremonii jest 36.

;)))
poniedziałek, 4 maja 2020, 08:11

Wzmocnià scianę wschodnią.

Tweets Defence24