Reklama
Reklama

Norwegia i Niemcy z „wiążącą” ofertą na okręty podwodne

29 listopada 2018, 16:15
212 Gdynia
Niemiecki okręt typu 212A podczas wizyty w Gdyni. Fot. M. Dura/Defence24.pl.

Władze Niemiec i Norwegii otrzymały „wiążącą” ofertę na dostawę sześciu okrętów podwodnych od niemieckiej stoczni ThyssenKrupp Marine Systems w ramach wspólnego programu.

Zgodnie z komunikatem wydanym we wtorek 27 listopada przez resort obrony Norwegii wiążąca oferta głównego wykonawcy programu (koncernu tkMS) została przekazana agencjom zajmującym się zakupami dla wojska: norweskiej NDMA oraz niemieckiemu BAAINBw 30 października. Rozpoczęto już wspólną ocenę ofert. Program jest realizowany w ścisłej współpracy Niemiec i Norwegii.

Ministerstwo obrony Norwegii podkreśla, że chodzi o zakup sześciu „identycznych” jednostek, a negocjacje będą prowadzone wspólnie przez oba państwa. Celem rozmów jest doprowadzenie do zawarcia kontraktu w 2019 roku. Złożenie oferty, jak i zamiar podpisania umowy w przyszłym roku potwierdził rzecznik tkMS. Zwrócił uwagę, że proponowane w tym projekcie jednostki typu 212CD (Common Design) łączą zdolności niskiej sygnatury okrętów 212A ze zwiększonym zasięgiem, prędkością i autonomicznością.

Kierunkowa decyzja o realizacji niemiecko-norweskiego programu okrętów podwodnych została podjęta na początku 2017 roku, a w czerwcu tego samego roku zostało podpisane stosowne międzyrządowe porozumienie. W ramach tego programu ma zostać zbudowanych łącznie sześć okrętów podwodnych typu 212 CD, cztery dla Norwegii i dwa dla Niemiec. 

W Norwegii zastąpią one obecnie eksploatowane jednostki typu Ula, w Niemczech dołączą do istniejącej floty sześciu jednostek typu 212A. Okręty tego typu są też proponowane w polskim programie okrętów podwodnych Orka. 

Niemiecko-norweskie porozumienie, na podstawie którego realizowany jest ten program, zakłada też szeroką współpracę marynarek wojennych i przemysłów obu państw, m.in. w wykorzystaniu okrętów podwodnych. Systemy walki dla nowych jednostek będą zbudowane przez spółkę kta Naval Systems, joint venture Kongsberga, tkMS i należącej do tego ostatniego Atlas Elektronik. 

Norwegia i Niemcy zdecydowały się też na wspólny rozwój nowej generacji pocisków przeciwokrętowych NSM. Norweskie rakiety trafią także do niemieckiej marynarki, w pierwszej kolejności na jednostki typu MKS 180.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 14
Reklama
kapitan Ramius
poniedziałek, 3 grudnia 2018, 03:48

W okrętach podwodnych nadzieja że je tankowiec nie zatop!!!!i bo marynarze bardziej rozważni ale czy to okręt czy samolot liczy się broń w tym przypadku torpedy ! może być niezły okręt i g nem strzelać a Wedy dastanie baty.

Marek
sobota, 1 grudnia 2018, 23:37

@dim W Chinach wygrała frakcja rolnicza, więc zrezygnowali z floty. Skutkiem tego na Pacyfiku zaczęli rządzić Europejczycy, później Amerykanie i Japończycy. Same Chiny zaś uratowało tylko to, że były zbyt duże i liczne, żeby je zdominować. Gdyby wygrała popierająca ekspansję frakcja kupców, to dziś pewnie rozmawialibyśmy po chińsku. Dla okrętów budowanych swego czasu w Azji, nasze z okresu odkryć geograficznych były żadnym przeciwnikiem. A gdybyśmy nawet nie mówili po chińsku, to niemiecki Wilhelm nie miałby do kogo wygłaszać "huńskiej mowy". Na terytorium Chin nie było by niemieckich i żadnych innych obcych żołnierzy, więc nie miałby po co. Chiny to doskonały przykład na to, że państwo leżące nad morzem i lekceważące flotę prosi się samo o kłopoty.

X-70
piątek, 30 listopada 2018, 11:12

Cztery takie jednostki rozwiązałyby problem okrętów podwodnych w PMW na następne 40 lat. Sprzęt jest na miarę XXI wieku. Ale żeby podjąć decyzję trzeba mieć jaja. Jak widać wszyscy wolą kluczyć w analizach i ciągłym zastanawianiu się. Skończy się na zakupie po 1 euro kolejnego złomu w postaci wycofywanych z Norwegii 35-letnich OP typu 210 ULA. Cóż - taki kraj.

wróbel
piątek, 30 listopada 2018, 11:08

Wydobyć i wyremontować obydwa Orły i już mamy flotę

dim
piątek, 30 listopada 2018, 10:55

@Z Warszawy - najstarsze "poważne" państwo świata - Chiny. Czy przetrwały dzięki flocie ? Największe państwo świata - Rosja. Oczywiście to dzięki rosyjskiej flocie ? Potęga Niemiec, potęga Austro-Węgie - czy to też dzięki flocie ? Zauważ też, że te trzy wymienione, z czterech, te trzy posiadające w ogóle jakąś flotę i tak nią, i to zwłaszcza flotą właśnie poprzegrywały swe wojny. Czyli neguję Pański wywód typu: flota, klucz do wielkości państwa z płytkim i krótkim brzegiem morskim i ze znakomitym dostępem doń dla sił lądowych. Natomiast, jako przykłady, powymieniał Pan państwa otoczone morzami i oceanami (w tym Sparta, jak najbardziej, choć chciał Pan zapewne powiedzieć, że Ateny ?)

Marek
piątek, 30 listopada 2018, 10:45

@Z Warszawy Do tego, co napisałeś dodałbym jeszcze, że charakterystyczny dla hreczkosiejów brak zainteresowania flotą przyczynił się do przewalenia tego, co osiągnęła pierwsza RP. A to dlatego, że Szwedzi mogli robić sobie na Bałtyku w zasadzie co chcieli, a nad szlakami morskimi, którymi wysyłano produkowane przez szlachciurów zboże kontrolę sprawował ktoś zupełnie inny.

zły
piątek, 30 listopada 2018, 10:24

Może chociaż uda się kupić Ule gdy Norwedzy będą je wycofywać...

Boczek
piątek, 30 listopada 2018, 13:12

Dla kogo? W 2026/2028 nie będzie już w Polsce podwodniaków.

KrzysiekS
piątek, 30 listopada 2018, 09:55

Panowie nie potrafimy udrożnić własnych rzek do transportu i handlu a piszecie o handlu morskim.

w
piątek, 30 listopada 2018, 09:41

i tak mozna rozwijać i przemysł i konstrukcje. A nie poprzez likwidacje przemysłu , jak zrobiono u nas.A pozniej chca rozwiazanie od reki, sprawdzone i działajace

Rzyt
piątek, 30 listopada 2018, 08:32

Bierzmy z Azji...dajmy se spokój z tym zachodem... Połowa ceny tego ich sprzętu to wynagrodzenia i podatki na socjal

dim
piątek, 30 listopada 2018, 07:25

Norwegia to ponad 25 tysięcy kilometrów zakamarków linii brzegowej, plus głęboki ocean. W miarę głębokie jest także Morze Śródziemne. Gdy Bałtyk, przy polskich brzegach, to taka bardzo płytka i płaska kałuża. W której niedługo już niczego nie będzie można przed okiem środków technicznych ukryć. Szybciej nawet, niż się te polskie "kły podowodne" zrealizują, ogromnym kosztem, a z minimalną siłą rażenia, niezdolną opóźnić żadnej agresji lądowej.

Z Warszawy
czwartek, 29 listopada 2018, 23:35

Gdybyśmy jako Naród i Państwo mieli jakiekolwiek ambicje poza siedzeniem w tym miejscu w ktorym jesteśmy od 1000 lat i ciągłą walką o jego żałosne utrzymanie - budowalibyśmy flotę . Historycznie i współcześnie te kraje które postawiły na flotę stały się mocarstwami . Sparta, Rzym, Hiszpanią, Holandia, Wielka Brytania, Japonia i USA. Jak ktoś twierdzi, że „Polsce niepotrzebna jest flotą bo jest tam gdzie jest nad Bałtykiem , małym morzem” itd.. ja odpowiadam : POLSKA DLATEGO JEST TAM GDZIE JEST BO NIE MA FLOTY” i w 21 wieku nadal jest to aktualne . Swoją mocarstwowość przes rali śmy przez brak floty. Kiedy ruszyły odkrycia geograficzne, kiedy ruszył wyścig o surowce, kiedy wszyscy zaczęli się potwornie bogacić na koloniach, to my nawet nie byliśmy w stanie z Gdańska wypłynąć za Hel. Dzisiaj w dobie prowadzenia globalnych interesów, wciąż aktualnej rywalizacji o dostęp do surowców flota jest narzędziem wpływu , flota to nasze okno na świat. Brak obecności kogokolwiek na świecie 100 lecia Marynarki Wojennej to nie tylko skandal to krótkowzroczność i głupota ..

Cichy
czwartek, 29 listopada 2018, 22:04

Mimo wszystko szkoda, że nas nie ma w tym niemiecko-norweskim kontrakcie, bo sprzęt świetny. Pan Boczek dobrze punktował zalety sprzętowe, kadrowe, szkoleniowe, bazowe, współpracy sojuszniczej, rozwoju, ... Zdaje się, że w tej sytuacji program Orka nie będzie jednak realizowany z Niemcami. Powstaje pytanie: Czy nasi decydenci mają cokolwiek w tej kwestii do powiedzenia, a ich decyzje są autonomiczne?

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama