Reklama

Nieudany test rakiety dla Redzikowa

23 czerwca 2017, 18:38
Udane testy antyrakiety SM-3 Block IIA odpalonej z pokładu niszczyciela USS „John Paul Jones” 3 lutego 2017 r. Fot. L.Garton/US Navy
Odpalenie rakiety SM-3 Block IIA z pokładu niszczyciela USS „John Paul Jones” 3 lutego 2017 r. Fot. L.Garton/US Navy

Amerykanie poinformowali, że kolejne testy rakiety SM-3 Block IIA zakończyły się niepowodzeniem. Pocisk ten ma być wykorzystywany m.in. w europejskim segmencie globalnego systemu obrony przeciwrakietowej Stanów Zjednoczonych w lądowych wyrzutniach rakietowych zbudowanych w Polsce, a także na okrętach.

Próby rakiety przeciwlotniczej i przeciwrakietowej Standard Missile-3 (SM-3) Block IIA były zorganizowane 21 czerwca br. na rakietowym poligonie pacyficznym (Pacific Missile Range Facility) u wybrzeży wyspy Kauai na Hawajach. Jest to nowy pocisk budowany wspólnie przez Stany Zjednoczone i Japonię, który ma umożliwić zwalczanie rakiet balistycznych średniego i pośredniego zasięgu (od 1000 do 3000 km).

Początkowo wszystko odbywało się zgodnie z planem. Cel symulujący rakietę balistyczną, wystrzelony z wyspy Kauai, został wykryty przez pokładowy radar AN/SPY-1 niszczyciela typu Arleigh Burke USS „John Paul Jones” i był prowadzony przez okrętowy system walki Aegis Baseline 9. W oparciu o uzyskane w tym systemie dane, z okrętowej wyrzutni pionowego startu typu Mk41 została wystrzelona jedna rakieta SM-3 Block IIA, która poleciała w kierunku celu, ale ostatecznie w niego nie trafiła. Próba zakończyła się więc niepowodzeniem, ponieważ pocisk SM-3 Block IIA działa na zasadzie bezpośredniego trafienia w obiekt powietrzny („hit-to-kill”).

Amerykańska marynarka wojenna nie komentuje tego niepowodzenia i nie ujawnia jego przyczyn. Jak na razie prowadzone są tylko analizy zapisów z rejestratorów i przyrządów pomiarowych. Nie ma jednak większych oznak niepokoju, ponieważ jest już czwarte odpalenie rakiety SM-3 Block IIA, w tym drugie związane z przechwyceniem celu balistycznego. Z tym że w pierwszym przypadku testy przeprowadzone w lutym 2017 r. zakończyły się sukcesem. Wtedy też korzystano z poligonu pacyficznego na Hawajach i niszczyciela rakietowego USS „John Paul Jones”.

Udane testy antyrakiety SM-3 Block IIA odpalonej z pokładu niszczyciela USS „John Paul Jones” 3 lutego 2017 r. Fot. L.Garton/US Navy

Nie oznacza to jednak, że badania nad nowym pociskiem nie są uznawane za ważne. Jest to bowiem rakieta specjalnie przygotowywane pod takie zagrożenia, jakie mogą przyjść ze strony Iranu i przede wszystkim z Korei Północnej. Ma ona uzupełnić obecnie wykorzystywane w systemie antyrakietowym Aegis BMD (Aegis Ballistic Missile Defense) pociski: SM-3 Block 1A, SM-3 Block 1B i SM-6. Dlatego zostanie ona w pierwszej kolejności wprowadzona na amerykańskich i japońskich niszczycielach z systemem Aegis, w dalszej kolejności być może otrzymają ją także niszczyciele południowokoreańskie bądź australijskie.

Wejdzie ona również na uzbrojenie naziemnej instalacji Aegis budowanej w Polsce w ramach europejskiej inicjatywy antyrakietowej EPAA (European Phased Adaptive Approach). Jej gotowość operacyjną zaplanowano na 2018 r. pod warunkiem, że testy całego systemu uzbrojenia zostaną zakończone z powodzeniem. Jak na razie nie przewiduje się jednak żadnych opóźnień. Obok pocisków SM-3 Block IIA w Polsce mają też być rozmieszczone SM-3 Block IB, już obecnie używane operacyjnie.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 29
Reklama
Willgraf
piątek, 23 czerwca 2017, 22:52

No nie sa ważne....taaaa jakby próba była udana byłyby bardzo ważne

analityk
sobota, 24 czerwca 2017, 14:19

W przeszłości większość prób odbywała się w taki sposób, że głowica cel posiadała aktywny emiter do aktywnego naprowadzania antyrakiety, dlatego takie próby dalekie były od rzeczywistości (Rosjanie nie zainstalują na swoich głowicach emitujących urządzeń do naprowadzania). Jeżeli antyrakiety są naprowadzane na obraz w podczerwieni (jak twierdzi USA) to przygotowanie wabików emitujących określone widmo podczerwone jest trywialne. Podejrzewam, że antyrakiety muszą szukać też emisji promieniowania gamma, ale poza atmosferą promieniowanie tła dla zakresu gamma, od słońca jest bardzo duże. Dlatego, tak naprawdę, bardzo ciężko jest zaprojektować antyrakietę naprawdę skuteczną w zwalczaniu zaawansowanych głowic i omijaniu zaawansowanych wabików. Ale może ewentualne głowice wystrzelone z Korei Północnej antyrakiety USA naprawdę przechwycą.

fanklub-Daviena
sobota, 24 czerwca 2017, 16:56

A kto broni wabiki pomalować farbą radioaktywną by w paśmie gama miały takie samo widmo jak prawdziwa głowica mająca (choćby ze względu na personel) ekrany antyradiacyjne? Wabik w próżni można zrobić nie do odróżnienia od prawdziwej głowicy, tak by różnił się tylko masą (np. mogą to być powiedzmy kuliste balony i wewnątrz jednego z nich głowica - optycznie i radarowo nie do odróżnienia, podgrzać można do jednakowych temp. i farbą radioaktywną też pomalować). A tylko nasz Davien twierdzi, że ze względu na "wyjątkowość USA" Amerykanów prawa fizyki nie obowiązują i amerykańskie sensory radarowe i optyczne potrafią "zważyć" głowicę i rozróżnić ją od celu. :-P

Zbulwersowany podatnik
piątek, 23 czerwca 2017, 22:01

Co z dwoma bateriami systemu Thaad o który zabiegano podczas rozmowy na temat budowy bazy w Redzikowie? Czy temat ucichł śmiercią naturalną? Przypominam, że jedna miała zostać rozlokowana w okolicach Trójmiasta, a druga Krakowa. Amerykanie do tej pory nie podjęli decyzji czy po prostu pokazano nam gest Kozakiewicza?

Kiks
niedziela, 25 czerwca 2017, 00:50

Po co THAAD w okolicach Krakowa? Jaja sobie robisz?

Wojciech
sobota, 24 czerwca 2017, 02:39

500 mln $ x 2 masz? To będzie THAAD.

xawe
niedziela, 25 czerwca 2017, 14:42

nigdy nie beda pewni co przenosza takie rakietki z redzikowa :)

Davien
poniedziałek, 26 czerwca 2017, 09:58

Ciekawe, ale jak chcesz do SM-3 wcisnąc cos innego niż głowica EKV. Ech ci fantaści?

bmc3i
wtorek, 27 czerwca 2017, 06:02

Wbrew artykułowi Polsce nie mają być instalowane pociski Block IB, lecz wyłącznie Block IIA. Te pierwsze zainstalowane sa obecnie w Rumuni, lecz po instalacji Block IIA w Polsce, takze rumuńskie IB mają zostac w całości zastapione przez Block IIA.

arek
niedziela, 25 czerwca 2017, 11:27

współczuje mieszkańcom Redzikowa. Głupio być pierwszym celem w razie konfliktu.

morszczuk
sobota, 24 czerwca 2017, 11:08

To czym zaskoczą Rosjan - mają w głowie że mają nas bronić przed Iskanderami czy kalibrami ? Cieńko to widzę a miało być tak super ? Ciągle nas mamią a tu nici , jeszcze gorzej jak za wschodnia granicą ?

muminek
sobota, 24 czerwca 2017, 13:58

Chyba nie za bardzo orientujesz się do czego ma służyć baza w Redzikowie ... zwalczanie iskanderów i kolibrów - chyba sobie żartujesz ...

niki
piątek, 23 czerwca 2017, 19:42

Jakie tam naprawdę będą rakiety to nawet my Polacy wiedzieć nie będziemy.

ito
sobota, 24 czerwca 2017, 08:48

Nie ma się co podniecać- dla nas ta informacja nie ma większego znaczenia, tak samo jak baza w Redzikowie. Raz, że nie nas chroni, dwa, że z punktu widzenia ostrzału przez naszego "potencjalnego przeciwnika" wyłączenie jej przez samo przeciążenie skalą ataku jest wręcz wpisane w taki atak. A sama próba- póki nie jest to pocisk operacyjny zawsze ma prawo się nie udać, teraz tylko dużo pracy żeby sprawdzić dlaczego tak się stało.

kara
sobota, 24 czerwca 2017, 17:46

baza w redzikowie ma dla nas bardzo duze znaczenie.

małe be
piątek, 23 czerwca 2017, 19:00

wygląda na 'zasłonę dymną'. kto się przyznaje że jego broń zawiodła. przecież przeciwnik to wykorzysta. no chyba, że o to poczucie bezpieczeństwa u przeciwnika chodzi a broń działa jak trzeba. w sumie wolałbym na miejscu Amerykanów napisać: broń jest w stadium badawczym, czasem zawodzi. niech przeciwnik śpi dalej. no chyba, że to gra wewnętrzna na zdobycie funduszy. sami oceńcie

fanklub Daviena
sobota, 24 czerwca 2017, 12:20

Jak chcesz ukryć nieudaną próbę? US i Izrael próbowały zrobić "tajną" próbę obrony rakietowej na Morzu Śródziemnym i Rosja zaraz to wykryła a jak USA i Izrael zaprzeczały, to Rosja zaraz pokazała trajektorię lotu. Może Rosja nie ma pokrycia obserwacją całego globu, np. Patagonii, ale zapewniam, że ma pod obserwacją amerykańskie poligony rakietowe.

yaro
sobota, 24 czerwca 2017, 07:16

czyli wg. Twojego myślenia jak Rosjanom test rakiety się nie powiedzie to też zasłona dymna ?

a-i
sobota, 24 czerwca 2017, 00:36

Niby czemu od razu zasłona dymna ? Przecież Rosjanie także się przyznawali do nieudanych testów swoich rakiet, np. Buław.

yaro
poniedziałek, 26 czerwca 2017, 15:32

Dowództwo USMC wstrzymało loty wstrzymało loty wielozadaniowych samolotów bojowych F-35B stacjonujących w bazie Yuma. Powodem są problemy z ALIS. W ubiegły czwartek dowódca 3rd Marine Aircraft Wing, US Marine Corps, gen. dyw. Mark Wise, wydał rozkaz o tymczasowym wstrzymaniu lotów wielozadaniowych samolotów bojowych F-35B Lightning II ze składu eskadry myśliwsko-uderzeniowej VMFA-211, stacjonujących w bazie Yuma w Arizonie. Powodem są problemy z autonomicznym systemem informacji logistycznych (ALIS). Zadaniem ALIS jest nie tylko śledzenie każdego egzemplarza F-35 na całym świecie w trakcie jego eksploatacji, realizacja zadań diagnostycznych płatowca, awioniki i zespołu napędowego, oraz zapewnienie terminowych dostawy odpowiednich części zamiennych w żądane miejsce, ale także możliwość tworzenia, zapisywania i odtwarzania wszystkich misji bojowych. ------------- We środę USAF wznowiły loty F-35A z bazy Luke, wstrzymane 9 czerwca ze względu na wadliwe działanie pokładowej wytwornicy tlenu. Przyczyna zdarzeń wciąż nie została wyjaśniona. W ramach środków zapobiegawczych lotnicy USAF muszą unikać lotów na wysokości, na jakiej miały miejsce przypadki hipoksji.

JW
poniedziałek, 26 czerwca 2017, 16:40

Aktualizacja: Loty F-35B z VMFA-211 wznowiono. Także udział jednostki w ćwiczeniach Red Flag 17-3, które odbędą się w dniach od 10 do 28 lipca został potwierdzony.

deMONter
sobota, 24 czerwca 2017, 01:11

Niepowodzenie testu może być również zabiegiem mającym na celu kontrolowane opóźnienie dostawy systemu - polityka. W stanach po wyborze Trump'a panuje chaos mimo, że są deklaracje o wsparciu finansowym armii. Zobaczymy co się wydarzy w 2018r - gdy zgodnie z obecnie obowiazującym harmonogramem system ma być gotowy operacyjnie!

lol
sobota, 24 czerwca 2017, 16:06

Śmieszą mnie wasze ruskie wpisy. Najpierw ujadacie, że baza w Redzikowie nie jest skierowana przeciw pociskom z bliskiego wschodu, tylko przeciw Rosji. A gdy okazuje się, że pocisk jest "słaby", to szalejecie z radości że nie jest w stanie strącić waszych superrakiet. A nie przyszło wam do główek, że może faktycznie nie jest ta baza skierowana na was, tylko na Iran? Może na ich rakiety wystarczy? To ci dopiero dylemat - trąbić, że baza zagraża Rosji i trzeba się zbroić, czy śmiać się że jednak uzbrojenie bazy jest słabe... ale i tak trzeba wykorzystać ten pretekst do zbrojeń? To jak to z wami jest? Boicie się tego Redzikowa czy nie?

rozsądny
niedziela, 25 czerwca 2017, 12:12

To nie chodzi o to czy potrafią zestrzelić rosyjskie rakiety czy nie. Co się liczy, to że idioci jak sen. McCain wierzą, że potrafią a to grozi wybuchem wojny nuklearnej, bo ci idioci mogą wtedy uwierzyć, że dzięki "tarczy" można ją wygrać.

yaro
poniedziałek, 26 czerwca 2017, 22:28

Krążownik podwodny Floty Północnej „Jurij Dołgorukij" przeprowadził udaną próbę międzykontynentalnej rakiety balistycznej „Buława".

Davien
wtorek, 27 czerwca 2017, 11:29

No to w końcu im się udała, maja teraz 27 prób z czego 14 nieudanych, dalej nie osiągneli 50% udanych.

JW
wtorek, 27 czerwca 2017, 00:42

"Rosja: Rośnie potencjał militarny USA Generałowie w Moskwie przyznali, że w przypadku wojny atomowej ze Stanami Zjednoczonymi, Rosja nie miałaby szans. Podczas konferencji w Moskwie poświęconej bezpieczeństwu generałowie sztabu generalnego rosyjskich sił zbrojnych przyznali, że amerykańska armia ma wystarczający potencjał, by przechwycić rosyjskie i chińskie rakiety balistyczne. Jak twierdzą, sytuacja ta „tworzy zagrożenie dla strategicznych sił Moskwy i Pekinu". Do takich wniosków doszli analitycy Ministerstwa Obrony Rosji, dzięki nowoczesnym badaniom komputerowym. - Obecność amerykańskich baz obrony przeciwrakietowej w Europie, okrętów przeciwrakietowych na morzach i oceanach, znajdujących się niedaleko terytorium Rosji, stwarza mocne możliwości do niespodziewanego ataku jądrowego na Federację Rosyjską – powiedział gen. Wiktor Poznichir, przedstawiciel sztabu generalnego rosyjskiej armii. Tymczasem szef centralnego naukowo-badawczego Instytutu Wojsk Obrony Powietrzno-Kosmicznych Rosji Siergiej Jagolnikow oświadczył, że amerykańska obrona przeciwrakietowa jest w stanie zestrzelić rosyjską rakietę balistyczną w ciągu zaledwie 150 sekund."

2017
piątek, 23 czerwca 2017, 23:57

Tarcza antyrakietowa w polsce do obrony przed Iranem. Który rok wciskają nam ten szajs? Iran który nigdy nie wygrażał europie i nie ma ambicji ani na bombę ani na rakiety dalekiego zasięgu. Oczywiście że ma to służyć do naciskania ruskich a my będzemy się nadstawiać i ryzykować skórą. Nie chciał bym mieszkać w pobliżu redzikowa. Żeby chociaż USA dało nam ułamek tych pieniędzy co dostaje Izrael w zamian, ale dajemy się im bez wazeliny.

yaro
poniedziałek, 26 czerwca 2017, 21:34

Prezydent Donald Trump, wydając rozkaz ataku rakietowego na syryjską bazę lotniczą Shayrat, wiedział, że władze kraju nie użyły broni chemicznej w Chan Szajchun (prowincja Idlib) - poinformował amerykański dziennikarz Seymour Hersh w niemieckiej gazecie Die Welt.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama