Reklama
Reklama

Niemiecka zgoda na fuzję pancernych gigantów. Powstaje KANT

7 grudnia 2015, 12:55
leclerc
Czołg AMX-56 Leclerc. Fot. Daniel Steger/CC BY-SA 2.5

Rząd Republiki Federalnej Niemiec wyraził zgodę na fuzję dwóch koncernów działających w sektorze obronnym - niemieckiego KMW i francuskiego Nexter. Połączone firmy mogą wkrótce zostać dominującym graczem europejskiego rynku lądowych systemów obronnych i pojazdów opancerzonych.

Rząd Republiki Federalnej Niemiec wyraził zgodę na połączenie niemieckiego koncernu zbrojeniowego Krauss-Maffei Wegmann (KMW), znanego z produkcji pojazdów opancerzonych i czołgów (w tym czołgu Leopard 2) z francuską firmą Nexter, również specjalizującą się w produkcji pojazdów pancernych (producentem czołgu Leclerc).

Plan połączenia obu koncernów został podany do wiadomości publicznej ponad rok temu, choć rozmowy w tej sprawie toczyły się od ponad 10 lat. Porozumienie w sprawie utworzenia spółki joint-venture podpisali prezesi obu firm w obecności prezydenta Francji Francois Hollande'a i niemieckiej kanclerz Angeli Merkel.

Obie firmy tworzą nową spółkę, w której właściciele łączących się firm, prywatny koncern Wegmann GmBH & Co (kontrolowany przez rodzinę Bode) oraz francuski, kontrolowany przez państwo holding GIAT, dzielą się udziałami w stosunku pół na pół. Siedzibą nowego koncernu, który nosi nazwę KMW and Nexter Together, czyli KANT, będzie Amsterdam. Według szacunków analityków połączone obroty roczne nowego gracza na rynku zbrojeniowym będą bliskie 2 mld EUR (ponad 2,2 mld USD). Pracę w KANT znajdzie 6000 osób.

Specjaliści oceniają, że dzięki powstaniu nowego przedsiębiorstwa teoretycznie ułatwione będą działania mające na celu eksport produktów zbrojeniowych wytwarzanych dotychczas przez KMW, co może, potencjalnie, otworzyć dla najważniejszych wytworów niemieckiego wspólnika rynki krajów takich, jak Arabia Saudyjska.

 

Czytaj też: Nowy zbrojeniowy gigant w Europie.

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 23
Obserwator
poniedziałek, 7 grudnia 2015, 21:35

Trzeba inaczej - co robią Chińczycy - oni kopiują ale te elementy które są dobre. Czołg o masie 80 ton to głupota która utonie w pierwszym błocie. Nam potrzebne są średnie pojazdy pancerne wzorowane na rozwiązaniach koreańskich z niemieckimi silnikami i armatami, realizowane wspólnie z przemysłem koreańskim oraz tureckim.

bez
poniedziałek, 7 grudnia 2015, 13:53

Po połączeniu prawdopodobnie powstanie najlepszy sprzęt na zachód od Odry. A za bugiem w niedalekiej przyszłości T-14. Nie jest dobrze. z takim sąsiedztwem. Pewnie niemiecki załogi w Leo3 a piechota cały czas napływa do reichu na zaproszenie za UE pieniądze. I to nic nowego. Jak narodowe fanatyczne jednostki Waffen SS. Na tę chwilę, powinniśmy wydać te 100 mln PLN kupić na wczoraj 4 sprawne Opłoty-M z 6TD-3 i rozjeżdżać przez najbliższy roku w każdych warunkach, na poligonach zobaczyć jak to się sprawdza, a na koniec wyjąć elektronikę i zrobić test odporności. I za rak było by wiadomo czy warto w to iść, włącznie z produkcją licencyjną, ale każdego elementu konstrukcyjnego.

Wolę Leoparda
poniedziałek, 7 grudnia 2015, 17:38

Nie, zwłaszcza ze względu na to że Opłot-M to kolejna już modernizacja numer X starego T-80 który był zaprojektowany 40 lat temu. Dalej posiada słynną latającą wieżę, fatalną armatę będącą bezlicencyjną kopią starej wersji rosyjskiej 2A46M-1 (Rosjanie dokonali jej modernizacji do 2A46M-5) oraz brakuje im dobrej amunicji. Optyka to min PNK-6 zaprojektowany jeszcze w latach 80' a wdrożony do produkcji lata później, tutaj również musielibyśmy zakupić zachodnie komponenty ( matryce i podzespoły w eksportowej Ukainskiej optyce są produkcji Francuskiej). APS Zasłon został zaprojektowany jeszcze za czasów ZSRR w Sankt-Petersburgu, jedyne plusy to ERA Duplet i Power pack 6TD-2 (silniejszych wersji nie produkują seryjnie AFAIK). Poza tym, jaki jest sens kupować produkt przeznaczony dla Afryki i biednych krajów Azji? PS Ukraińcy nie są w stanie produkować więcej niż 5 takich czołgów rocznie co pokazały dostawy do Tajlandii i doniesienia o kolejnych opóźnieniach

OnetowaPisanina
poniedziałek, 7 grudnia 2015, 13:28

W latach 90tych na polski rynek wprowadzono specyfik kosmetyczny dla mężczyzn BRUT. Niemcy i Francuzi obecnie chcą współtworzyć KANT. I jedna i druga nazwa w Polsce jest kontrowersyjna i wzbudza śmiech. Ja rozumiem nazwa nazwie nie jest równa i niejednoznaczna w różnych językach. Apropos KANTU Leclerc, zapewne zaraz zostanę zakrzyczany, wydaje mi się jednak, że pancerz to ma on chudziutki, najmocniejszy jest Abrams a na drugim miejscu jest Challenger.

Jesiotr
poniedziałek, 7 grudnia 2015, 13:13

A tak naprawdę chodzi o zakończenie wojen cenowych i działań konkurencyjnych na rynkach poza europejskich. Powstanie tego molocha będzie miało niewątpliwy wpływ również na polską zbrojeniówkę. Niemcy zawsze byli trudnym partnerem w negocjacjach, dla którego najważniejszych zawsze był zysk. Teraz KMW jeszcze bardziej usztywni swoje stanowisko w sprawie modernizacji naszych Leopardów. Nowy MON i jego doradcy, nie znający dotychczasowego przebiegu prac w tym zakresie będą mieli tylko dwie możliwości. Albo usztywnią się w zakresie transferu technologii i do modernizacji nie dojdzie przez kolejne 2-3 lata, albo zmiękną na tyle, aby przyjąć całkowicie ofertę KMW. I jedno i drugie nie jest dla nas dobre.

bob
poniedziałek, 7 grudnia 2015, 15:13

Oby tylko nie chcieli wznowic produkcji Twardych. Z drugiej strony wychodzi na to, że po podwoziu z Korei dla Kraba czas kupić podwozie dla czołgu. Szkoda tylko, że koreańskie podwozia mają niemieckie silniki. Chociaż ostatnio Japonia zdecydowała, że kończy z polityką nieeksportowania produkcji zbrojeniowej. Type 10 ma silnik chyba Mitsubishi.

Maximus
poniedziałek, 7 grudnia 2015, 15:10

Każda firma zbrojeniowa kieruje się przede wszystkim kryterium zysku. Mają zapewniać zyski udziałowcom i po to istnieją. A Niemcy nie są trudnym negocjatorem jeżeli negocjuje się z nimi poważnie i konkretnie, za to nie cierpią bałaganu i prowizorki w umowach. Jeżeli robi się na przysłowiowy "odwal" to negocjacje z nimi bywają trudne.

Obi
poniedziałek, 7 grudnia 2015, 13:24

Jednym słowem - pancerny KANT

NAVY
poniedziałek, 7 grudnia 2015, 20:45

KANT - hm ? Adekwatna nazwa do tego co kombinejszyn !?

Wojmił
poniedziałek, 7 grudnia 2015, 13:08

Tak.. sfera ekonomiczna przoduje w zjednoczeniu Europy... tak jak w USA jest jeden producent czołgów, 3 producentów innych opancerzonych wozów bojowych - tak samo jest już w Europie... Pod wpływem zewnętrznych i wewnętrznych napięć także wkrótce będzie musiało powstać USE...

Marek
poniedziałek, 7 grudnia 2015, 21:32

Na razie powoli powstaje eurokalifat.

panzerfaust39
poniedziałek, 7 grudnia 2015, 18:13

Miało być USE wyszło ZSRE

Vvv
poniedziałek, 7 grudnia 2015, 13:52

USA samo opracowuje następcę m1 wiec nic takiego nie powstanie. Ta fuzja ma na celu opracowanie następcy Leona i leclerca

SZELESZCZĄCY W TRZCINOWISKU
poniedziałek, 7 grudnia 2015, 20:38

KANT -masa 65 ton własna, bojowa 77 ton, armato -wyrzutnia 152mm XM150, która oprócz samej amunicji armatniej może wystrzeliwać rakiety typu Shillelagh, pociski podkalibrowe APFSDS ( powrót do koncepcji czołgu MBT-70),System kierowania ogniem może śledzić jednocześnie 8 ruchomych celów przedział desantowy jak w :Merkawie " 6 żołnierzy +4 załogi , zestaw plot ATLAS uzbrojony mistrale,1x armata automatyczna kaliber 40 mm ( uzbrojona w amunicje tzw. inteligentną służąca do oplot i ostrzału przedpola ) ,autonomiczny 1x granatnik rewolwerowy jak w Merkawie, ( różnorodny asortyment granatów ,dymne ,odłamkowe ,zapalające, gazowe ), zdalnie sterowany moduł wyposażony w karabin 2x 12,7 mm na korpusie obrotowym ( pole ostrzału 360 stopni) ,automatyczny 1x 7,62mm sprężone z armatą, 8x wyrzutnie ochrony pasywnej i aktywnej ,silnik wielopaliwowy mocy 2600KM, jeden silnik hybrydowy elektryczny mocy 350 KM do cichego dojazdu,( źródło zasilania na postoju) (zmniejszona sylwetka czołgu o 40cm wydłużona o 2,20 metry , 4x stanowiska ogniowe dla desantu , na wyposażeniu moździerz kalibru 60mm (ostrzał można przeprowadzać z przedziału desantowego lub wystawiać przez desant ) walizkowy autonomiczny zestaw kilku dronów określający współrzędne dla czołgu , rozpoznania sytuacyjnego przedpola i pola walki ,zasięg niszczenia armatą pociskami ppanc 8-9km , odłamkowe-zapalające 10-12 km ,rakietowe do 20km , zestaw plot zasięg 8km , szerokość gąsienic kompozytowych zwiększona o 18cm ( w porównaniu do Leclerc)nacisk na grunt zmniejszony prawie 1,5x w porównaniu do LEO2 , prędkość szosa 100km , teren 70 km , system umożliwiający przeprawę prze wodę za pomocą nakładek kontenerowych ( pływak platforma w którą wjeżdża czołg gdzie ruch gąsienic czołgu napędza pływak z czołgiem ) .przeprawa przez brody o gł 2 m pokonywanie 1,8 metrowych murów , pochyłości terenowe rzędu 45 stopni odporność pancerza klasy 6+ pancerz kompozytowy z możliwością wymiany płyt w warunkach polowych .lub doposażania w dodatkowe ...płyty hologramowe dostosowujące się do charakterystyki terenowej ,czołg może działać samodzielnie jako autonomiczne opancerzone stanowisko ogniowe

Roman
wtorek, 15 grudnia 2015, 17:18

Opis tego potwora i jego możliwości bojowych przypomina jako żywo bojowy pojazd naziemny z nowel Stanisława Lema pod tytułem Niezwyciężony i inne opowiadania, który jednak po heroicznej walce poległ w starciu z rojami mikrorobotów będących ostatnim stadium rozwoju inteligentnych maszyn.

dropik
środa, 9 grudnia 2015, 14:02

Wszystko się zgadza z wyjątkiem nacisku na grunt. będzie tak niski że przejedzie po powierzchni każdej rzeki kałuży

Poznaniak
poniedziałek, 7 grudnia 2015, 19:24

Co Polacy w tej sprawie mogą zrobić? Moim zdaniem, wydzielić w ramach PGZ SA konsorcjum czołgowe i nawiązać ścisłą współpracę z KANTEM - mając w formie aportu do współpracy kontrakt na wymianę (w wielu etapach) wszystkich polskich czołgów. Wg. GlobalFirePower WP ma ich 1063 szt.

panzerfaust39
poniedziałek, 7 grudnia 2015, 18:28

To będzie kant czyli kolejny europejski potworek po kompromisach bo każda strona będzie chciała czegoś innego Niemiecki KMW francuski Nexter z siedzibą w Holandii a części pewnie będą produkowane i zwożone z Belgii Hiszpanii Portugalii Włoszech i Grecji :-)

mirr
wtorek, 8 grudnia 2015, 09:39

ja tylko mysle aby nie kupowac uzbrojenia niemiecko-francuskiego bo to kiedys moze sie zle skonczyc dla nas ,kazdy kto zna historie to wie o co chodzi tym bardziej ze teraz to sama elektronika.jest anglia, stany a nawet turcja

panzerfaust39
poniedziałek, 7 grudnia 2015, 18:06

To faktycznie może być jeden wielki kant

M.501
wtorek, 8 grudnia 2015, 07:08

moze nagle się okazac że z AMX -56 pasuja cudem części do naszych czołgów

bas28
poniedziałek, 7 grudnia 2015, 16:26

Ciekaw czy beda chcieli naz tez o'kantowac jak zrobili z leo2 ;)

Boruta
poniedziałek, 7 grudnia 2015, 18:14

A jak to wg Ciebie okantowali?

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama