Reklama
Reklama
Reklama

Niemcy zwiększają zasięg artylerii

17 listopada 2017, 12:25
PzH 2000
Fot. Bundeswehr/Jane Schmidt

Koncern Rheinmetall a w zasadzie jego dział Rheinmetall Denel Munition (RDM), zajmujący się opracowaniem i wdrażaniem nowych systemów amunicji artyleryjskiej, prowadzi intensywne badania nad nowym rodzajem amunicji do 155 mm haubic oznaczoną jako VLAP70 - podaje IHS Jane's. Jest to zarówno odpowiedź na rosyjskie deklaracje rychłego wdrożenia do eksploatacji nowych pocisków o zasięgu do 70 km, powodzenie osiągnięte przez Włochów z pociskiem Vulcano jak i duże zapotrzebowanie na rynku na właśnie taki rodzaj amunicji.

Podobny program realizują już Amerykanie, na podstawie projektu określanego jako Extended Range Cannon Artillery (ERCA) w ramach którego rozwijane będą technologie zwiększające zasięg pozostałych, będących w eksploatacji systemów artyleryjskich o kalibrze 155 mm. Opracowana będzie m.in. nowa lufa, która w fazie badań ma oznaczenie XM907 oraz amunicja ze wspomaganiem rakietowym oznaczona jako XM1113, amunicja z dodatkowym wzmocnionym ładunkiem SuperCharge XM654, zautomatyzowany system zasilania w amunicję oraz nowe systemy kierowania ogniem. Nowe pociski zapewne o bardziej dopracowanej aerodynamice odznaczać się będą też mniejszą masą i nowymi mocniejszymi ładunkami kruszącymi.

Z kolei Rosjanie mówią o zupełnie nowym pocisku precyzyjnym, pozycjonowanym przy pomocy GLONASS, z aerodynamicznymi powierzchniami sterowymi oraz możliwością zmian parametrów w czasie jego lotu do celu. Ma on mieć również zasięg do 70 km.

Najbardziej zanany Vulcano obecnie oferowany przez koncern Leonardo,to rodzaj amunicji podkalibrowej (pocisk wyposażony jest w brzechwy stabilizujące i osiąga prędkość początkową 1150 m/s). Ta amunicja nie wymaga żadnych modyfikacji dotychczasowych systemów ładowania stosowanych w różnych działach. Wersja 155BER osiąga zasięg 36 km, 155 GLR i 155 GLR-SAL 49 km podczas strzelania z lufy o długości 39 kalibrów. Według producenta pocisku, Vulcano wystrzelony z działa o długości lufy 52 kalibrów jest wstanie osiągnąć zasięg ponad 80 km. Opracowywany jest również wariant pocisku z naprowadzaniem termolokacyjnym.

Czytaj więcej: Niemcy: "Bóg wojny" wraca do łask, reforma Bundeswehry – do kosza [KOMENTARZ]

Jak podaje IHS Jane's, proponowana przez Rheinmetall wersja pocisku artyleryjskiego Assegai o zasięgu do 70 km jest w pełni kompatybilna ze standardami przyjętymi w NATO. Jego opracowanie wynika z uzyskanych wcześniej efektów badań nad artyleryjskim pociskiem hybrydowym o zwiększonej średnicy typu M9703 (hybrid base-bleed/rocket-assisted Velocity Enhanced Artillery Projectile - VLAP).

Wiadomym jest, że donośność maksymalna pocisku uzależniona jest od jego prędkości początkowej i siły oporu aerodynamicznego działającej na pocisk podczas lotu.

Wobec powyższego już w latach siedemdziesiątych opracowano amunicję o zmniejszonym oporze dennym uzyskanym poprzez jego „wydrążenie”. Pociski z wydłużoną przednią częścią ostrołukową dochodzącą do jego pierścienia wiodącego (ang. Extended Range Full-Bore – ERFB) posiadają występy prowadzące w odległości ok. dwóch kalibrów od niego i wydrążone dno. Takie modyfikacje pozwoliły na dalsze zwiększenie zasięgu w stosunku do tych z wydrążonym dnem.

Dzięki „basebleed” - BB, czyli generatorowi gazów dołączonym do tylnej części pocisku uzyskano dalszy wzrost zasięgu. Wypływające w czasie lotu gazy powodują redukcję oporu dennego o około 60%. Zastosowanie takiego urządzenia w pociskach typu ERFB powoduje przyrost zasięgu o dalsze 30 %.

Pocisk VLAP ERFB (Extended-Range Full-Bore) wystrzelony z 155 mm haubicy G6-52L o długości lufy 52 kalibrów i pojemności komory ładunkowej 25 m3 (system Losvoor) uzyskał prędkość wylotową 1015 m/s i zasięg ponad 67 km, miotany za pomocą sześciu modułów M64A1. Zarówno M9703 (o masie 43.5 kg) jak system Losvoor nie spełniają warunków umowy Joint Ballistics Memorandum of Understanding (JBMoU) dotyczącej objętości komory ładunkowej wynoszącej 23 dm3 i maksymalnego ładunku o nr 6 dla haubic o długości lufy 52 kalibrów.

Przypomnijmy też, że  współczesne haubice posiadające lufy o długości 52 kalibrów, wytrzymują ciśnienie maksymalne gazów prochowych ponad 400 MPa (np. PzH 2000 ok. 416 MPa), co przy jednoczesnym użyciu dużych ładunków miotających daje możliwość wystrzeliwania pocisków z prędkością początkową osiągająca 950 m/s.

Nowo opracowana przez RDM wersja Assegai składa się z dwóch pocisków, które mogą być wystrzeliwane na odległość do ok. 41 km z luf o długości 39 kalibrów, i do 54 km z luf o długości 52 kalibrów. Pierwszy z nich to M2005 z ładunkiem 4,3 kg TNT. Drugi M0265 wypełniony jest mało wrażliwym materiałem wybuchowym, a rozwiązania konstrukcyjne pozwalają na wymuszoną fragmentację.

Z kolei pocisk Assegai VLAP (oznaczany jako VLAP 70) ma być już wystrzeliwany przy pomocy nowo opracowanego jednolitego górnego ładunku. Będzie on dokładnie dopasowany do 23-litrowej objętości komory ładunkowej i jednocześnie będzie spełniał dopuszczalne, maksymalne ciśnienie, wynoszące do 450MPa. Dzięki temu możliwe będzie uzyskanie zasięgów strzelania do 70 km.

KomentarzeLiczba komentarzy: 36
ddr
piątek, 17 listopada 2017, 15:10

A nasze chłopaki mają Raki i strzelają amunicją z Vasiloka! A co?!

Ślązak
piątek, 17 listopada 2017, 14:52

Nasze działa z lufami długości 52 -kalibrów też powinny mieć taką amunicję ale dla mnie wažniejsza jest amunicja ppanc. Bonus Smart (zła pisownia sorki ) albo amerykańska

WP
niedziela, 19 listopada 2017, 21:15

Zapomnijcie o artyleryjskich pojedynkach i ogniu kontrbateryjnym w Polsce jak na Ukrainie. Dwa kliny pancerne z Kaliningradu i Białorusi, zadanie opóźnic marsz, wiec większość strzelań będzie na dystansie 10-20 km, a kluczowe będzie rozpoznanie i łączność, a nie 50 km zasięgu. Oraz możliwość szybkiego otwarcia ognia. Czyli Gożdziki z ich 2-3 minutami odpadają w przedbiegach, a Kryl i Dana nie będą ustępować Krabom. PS. na kołach szybciej się oddala ze stanowiska po oddaniu strzału niż na gąsienicach

Dropik
poniedziałek, 20 listopada 2017, 10:42

Zgadzam się że ogień kontrbateryjny to wisienka na torcie, ale kołowe nigdy szybciej nie opuszcza stanowska

dropik
wtorek, 21 listopada 2017, 11:20

strzelanie na taką odległość bez dodatkowej korekcji lotu pocisku nie ma sensu bo CEP zapewne będzie gigantyczny. już przy 40 km cep to kilkaset m.

mic
piątek, 17 listopada 2017, 14:33

ciekawe jak tam cena bo jednak ilość ma kapitalne znaczenie

Extern
piątek, 17 listopada 2017, 14:33

Kształtem o najmniejszym możliwym oporze aerodynamicznym jest kształt kropli wody, ciekawe dlaczego nie próbują robić takich pocisków.

ZZ
środa, 22 listopada 2017, 08:27

No to po kolei. Jednym z głównych czynników składających się na skuteczność artylerii jest ładunek przenoszony w pocisku. W przypadku kropli tracona jest spora część objętości -> zmniejsza się masa pocisku i masa ładunku. Kolejna rzecz - "kropla wody" ma "najmniejszy możliwy opór aerodynamiczny" tylko przy prędkościach poddźwiękowych. W przypadku prędkości naddźwiękowych, najlepszym kształtem czepca balistycznego jest ostrołuk von Karmana. Szczerze mówiąc nie mam pojęcia, jak z dalszą częścią pocisku - po prostu, "kropla wody" nie jest najlepszym możliwym kształtem w tym przypadku. Trzecie. Pociski w kształcie "kropli wody" nie mogą być stabilizowane obrotowo, ze względu na wytrzymałość materiałów - tył pocisku nie jest stabilny w takim wypadku i zaczyna, mówiąc obrazowo, "robić kółka". Można by się tu jeszcze rozwodzić nt. strat wynikających z "martwej masy" itp. - nie zdziwiłbym się, gdyby pociski "base bleed" uzyskiwały podobne opory przy znacząco mniejszej masie.

CB
piątek, 17 listopada 2017, 21:04

Myślę, że dokładnie z tego samego powodu, dla którego praktycznie przestano używać kul/pocisków w kształcie kuli właśnie. Po prostu wydłużony kształt pocisków (i jakby odwrócona kropla) wpływa na lepszą stabilność w locie, a co za tym idzie celność.

nL
piątek, 17 listopada 2017, 17:37

Granat moździerzowy ma formę zbliżoną do kropli wody.

smuteczek
wtorek, 21 listopada 2017, 19:05

To już po Szczecinie...

turpin
środa, 22 listopada 2017, 19:10

Z Obwodu Kaliningradzkiego do Szczecina jest wiecej, jak 70km.

azo
piątek, 17 listopada 2017, 14:04

Nasze kraby nawet na 40km nie strzelają.

Wojciech
piątek, 17 listopada 2017, 21:09

Bo nie mamy tak długiego poligonu artyleryjskiego

Marek1
piątek, 17 listopada 2017, 18:32

Zasięg max AH Krab przy użyciu standardowej amunicji burzącej, kącie podniesienia ~45st. i pełnym ładunku miotającym (bezpiecznym) to 42-43 km. Osiągany CEP to 40-60 m. Mamy duży problem w kraju ze strzelaniami na pełny zasięg tak przez Kraby, jak i Langusty z rakietą Feniks-HE ze względu na brak odpowiednich poligonów i duży ruch lotniczy nad nimi. Z Feniksów strzelano w Szwecji/Norwegii, ale ze względu na b. duży CEP tych rakiet przy strzelaniach powyżej powyżej 30km Skandynawi naszych artylerzystów wyprosili.

Jo81
piątek, 17 listopada 2017, 13:22

My także będziemy produkować taka amunicję. W przyszłym roku ma być konkurs na dialog techniczny a potem to już z górki

gwazi
piątek, 17 listopada 2017, 13:09

25 m3 objętości komory ładunkowej to całkiem sporo, nawet jak na dużą haubicę ;-)

Teodor
piątek, 17 listopada 2017, 12:56

Niemcy maja ciekawa polityke sprzetowa. Wyprzedaja stare szroty, a wprowadzaja nowe. Nie to zeby polska haubica byla gorsza, ale jak widac nasze 40km bedzie troche slabe w porownaniu z nowymi wymaganiami. Szybujacy pocisk to raczej korzystny trend w kwestii celowania poniwaz pozwala skorygowac boczne wiatry oraz warstwy termiczne atmosfery rozne na konkretnych wysokosciach. Sam ruch obrotowy pocisku rowniez nalezy korygowac, poniewaz przy zwiekszeniu jego odchylka rosnie.

Bartek
sobota, 18 listopada 2017, 12:13

A jaśnie państwo zauważa, że jak tylko kraby się w Polsce przyjęły i problemy przezwyciężono to nasi @ PRZYJACIELE ZZA ODRY @ wprowadzają amunicję o większym zasięgu? znak czasu co? bo do tej pory mieli przewagę........

Marek1
piątek, 17 listopada 2017, 18:07

Czyli za 2-3 lata, po masowym wprowadzeniu do armii FR, USA, Białorusi, Niemiec, Włoch itp. amunicji gazogeneratorowej /precyzyjnaj(kierowanej) nasze Kraby/Kryle NIE będą w stanie dosięgnąć ogniem kontrbateryjnym swoich odpowiedników w w/w armiach. BARDZO źle to wróży naszemu wsparciu artyleryjskiemu, zwłaszcza, ze kupujemy syst. Himars, którego rakieta podstawowa(GLRMS) ma z założenia zasięg co najmniej o 50% mniejszy niz ich np. białoruskie, rosyjskie, czy izraelskie odpowiedniki. CO na to MON ?!?! Jakie są i czy w ogóle są jakiekolwiek postępy w pracach nad polską amunicja art. precyzyjną i o wydłużonym zasięgu ????

X
piątek, 17 listopada 2017, 23:26

amunicja z gazogeneratorem znana jest od daaawna, jedynie u nas jest ona wyznacznikiem "nowoczesności"

Mart
piątek, 17 listopada 2017, 21:02

Bredzisz. Wystarczy użyć włoskiej amunicji o zasięgu 80km (przy lufie 52 kalibry jak w Krabie) lub polskiej amunicji nad którą też pracujemy już od chyba 2014 r.

Behavioral
piątek, 17 listopada 2017, 20:42

Przecież prawidłowo dowodzona i kierowana bateria nie ma prawa dostać się pod ogień kontrbateryjny. A zasięg 70km jest iluzoryczny bo CEP na takim dystansie jest tak duży, że wsparcie traci sens.

J0231
piątek, 17 listopada 2017, 18:38

"Pociski GMLRS mają zostać zmodernizowane (zgodnie z projektem budżetu Departamentu Obrony na rok fiskalny 2018 ich zasięg powinien zostać zwiększony do 150 km, prace integracyjne mają zająć trzy lata). W przyszłej dekadzie na uzbrojenie wyrzutni HIMARS mają też wejść pociski dalekiego zasięgu LRPF, przeznaczone do rażenia celów na odległości do 499 km. Program jest na wstępnym etapie, w pracach biorą udział zarówno Lockheed Martin jak i Raytheon."

bubu
sobota, 18 listopada 2017, 14:26

ruscy podobno wymyślili pocisk tankowany w powietrzu ale się jeszcze tym nie chwalą, bo nie mają latających tankowców

Infernoav
sobota, 18 listopada 2017, 21:21

Coś w tym jest. Rosją co rusz chwali się super bronią. Jednak nie używa jej wogole

Bartosz
piątek, 17 listopada 2017, 16:13

Panowie a co by bylo gdyby zmodyfikowac pocisk artyleryjski w ten sposob ze bylby praktycznie silnikiem strumieniowym wystrzeliwanym z armaty?

Nova
piątek, 17 listopada 2017, 20:42

Coś takiego już się projektuje w dużym uproszczeniu bo na pełnoprawne nie ma szans ze względu na koszty.

DrTux
piątek, 17 listopada 2017, 18:13

Nammo nad czymś takim pracuje - zasięg 200 km o ile się nie mylę

tak tylko...
piątek, 17 listopada 2017, 16:11

Pytanie do znających się na rzeczy: czy na obecnym etapie rozwoju istnieje jakakolwiek amunicja precyzyjna 155 mm, posiadająca zdolność ostrzału nie tylko statycznego, ale i ruchomego celu?

Wojt
piątek, 17 listopada 2017, 21:07

Oczywiście. Naprowadzana na źródła emisji fal elektromagnetycznych, przeciwpancerna naprowadzana termicznie i pewnie jeszcze inne. Ja bym postulował opracować pocisk rakietowy naprowadzany wystrzeliwany z Kryli.

Nova
piątek, 17 listopada 2017, 20:45

Tak od dawna ale muszą być naprowadzane aktywnie.

Mart
piątek, 17 listopada 2017, 20:58

Brawo Włosi.

Victor
sobota, 18 listopada 2017, 19:09

Czy prawdą są informacje o konieczności wymiany luf działek F16 po użyciu polskiej amunicji? Bo jeżeli tak to źle to wróży Krabom.

dropik
wtorek, 21 listopada 2017, 11:23

to samo dotyczy amunicji do rosomaków i leopardów. nie dość , że krajowa amunicja jest przewaznie drozsza to jeszcze niszczy lufy.

Moer
niedziela, 19 listopada 2017, 21:07

Ogólnie polska amunicja strzelecka nie grzeszy jakością. 5,56 jest mocno korozyjna i zostawia straszny syf a przy tym wali ogniem, śrutowa też porażka masa niewypałów i rozjechane naważki, pistoletowa też nic specjalnego.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama