Niemcy: odbudowa Bundeswehry zakładnikiem sporów politycznych [KOMENTARZ]

29 marca 2021, 09:06
51051533066_4b202d109c_k
Fot. Bundeswehr/Maximilian Schulz

Rząd Niemiec zatwierdził projekt budżetu na 2022 rok, przewidujący wzrost nakładów na obronę narodową do ponad 49 mld euro. W dłuższej perspektywie finansowaniu sił zbrojnych Republiki Federalnej zagrażają jednak spory polityczne, które mogą być szczególnie niebezpieczne biorąc pod uwagę wybory parlamentarne.

Zgodnie z decyzją niemieckiego rządu, nakłady na obronę mają wzrosnąć z 46,93 mld euro w roku bieżącym do 49,29 mld euro w 2022 roku. Powinno to umożliwić realizację większości programów modernizacyjnych Bundeswehry. – Bezpieczeństwo (…) kosztuje pieniądze. O zagrożeniach dla Niemiec i UE może nie mówi się szeroko, ale są one realne – tak o konieczności zwiększenia wydatków na obronę skomentowała minister obrony Annegret Kramp-Karrenbauer.

Resort obrony w komunikacie przypomina, że dodatkowe fundusze mają służyć m.in. realizacji przez Niemcy zobowiązań sojuszniczych, czy współpracy obronnej z Norwegią. Elementem tej ostatniej są zakupy okrętów podwodnych typu 212CD, które powinny zostać niebawem zatwierdzone przez parlament.

Z drugiej jednak strony, choć fundusze nominalnie zwiększyły się z mniej niż 33 mld euro w 2015 roku do ponad 49 mld euro planowanych na 2022 rok, Berlinowi nadal brakuje funduszy na modernizację sił zbrojnych. To właśnie przede wszystkim z powodów finansowych odsunięto w czasie gruntowną modernizację obrony powietrznej średniego zasięgu, skupiając się na warstwie SHORAD (która w innym wypadku mogłaby być realizowana równolegle z nowym systemem TLVS).

Reklama
Reklama

Realizowane przez niemiecki resort obrony projekty są bowiem często kosztowne (vide choćby BWP Puma, Eurofighter). Ponadto, w ubiegłych latach często rezygnowano nawet z zakupów części zamiennych, przez co część wzrostu wydatków obronnych musiała zostać przeznaczona na bieżące utrzymanie sprzętu. Wreszcie, aby utrzymać atrakcyjność służby, zwiększane muszą być także wydatki osobowe, tym bardziej, że liczebność Bundeswehry udało się zwiększyć z mniej niż 177 tysięcy przed kilku laty do 184 tysięcy żołnierzy. A niektóre obszary, wymagające specjalistycznie przeszkolonych żołnierzy, muszą być odbudowane od prawie zera, jak wspomniana obrona powietrzna krótkiego zasięgu, która docelowo będzie wymagała 2 tys. dodatkowych etatów. O ile więc budżet na 2022 rok ministerstwo uznało za wystarczający, to już „średnioterminowy” plan na lata 2023-2025 nie zapewnia adekwatnych nakładów.

Pomimo szeregu luk w zdolnościach, Berlinowi grozi zahamowanie modernizacji armii. Nawet realizowany obecnie proces budzi bowiem zastrzeżenia dużej części sił politycznych – postkomunistycznej Lewicy Die Linke, ale też dużej części Zielonych i pewnej części SPD, prezentujących „tradycyjny” niemiecki pacyfizm i często krytykujących na przykład udział Niemiec w systemie NATO Nuclear Sharing, czy w ogóle szerszą modernizację armii – wskazując na „inne potrzeby”, jak chociażby pandemia. I polityczne spory mogą szczególnie oddziaływać na Bundeswehrę właśnie w najbliższych latach.

W Niemczech we wrześniu odbywają się wybory parlamentarne, które mogą doprowadzić do przemodelowania sceny politycznej, z uwagi na spadek poparcia frakcji Angeli Merkel. Za dalszym i zdecydowanym zwiększaniem wydatków obronnych, do poziomu 2 proc. PKB, (obecnie wskaźnik ten wynosi ponad 1,5 proc., co jednak w części jest „zasługą” spadku PKB w wyniku pandemii) opowiadają się CDU/CSU oraz liberalna FDP. Modernizować Bundeswehrę chce też skrajnie prawicowa AfD, ale ona z kolei opowiada się np. za wycofaniem wojsk ze wschodniej flanki i bliską współpracą z Rosją, stąd jej postulaty są niekorzystne dla sojuszników z Niemiec w NATO, a zdolność koalicyjna jest bardzo ograniczona. Na „drugim biegunie” jest skrajnie lewicowa Die Linke, która chce cięć w budżecie obronnym.

Natomiast stanowisko umiarkowanie lewicowych partii – koalicyjnej SPD oraz Zielonych nieco ewoluuje, bo ta pierwsza zdecydowanie „skręca w lewo”, czego symbolem jest sprzeciw wobec wprowadzenia nowych samolotów Super Hornet przeznaczonych do Nuclear Sharing. W SPD żywa jest pamięć utraty większości parlamentarnej po decyzji rządu socjaldemokratycznego kanclerza Helmuta Schmidta, który zgodził się na rozmieszczenie pocisków średniego zasięgu w Europie (a o tym, że to ta decyzja doprowadziła do zakończenia Zimnej Wojny, wyzwolenia krajów Europy Środkowo-Wschodniej oraz zjednoczenia samych Niemiec, „zapomnieć” pomagają rosyjscy lobbyści i tzw. Russlandversteher, czyli „rozumiejący Rosję”).  Z kolei Zieloni mają nieco mniej radykalne postulaty dotyczące ograniczenia zaangażowania Bundeswehry, niż jeszcze kilka lat temu, ale nadal pozostają sceptyczni wobec transatlantyckiej współpracy widzianej tak, jak postrzegają to chadecy Angeli Merkel.

To, w jakim stopniu rozbudowywana będzie niemiecka armia, która już w obecnej koalicji boryka się z trudnościami, zależy więc od wyniku wyborów. Jeśli władzę przejmie tzw. Zielono-czerwono-czerwona koalicja (Zielonych, SPD i Die Linke), to można się spodziewać zahamowania procesu modernizacji. W wypadku ustanowienia rządu z udziałem chadeków czy FDP można spodziewać się jego kontynuowania, aczkolwiek z wieloma problemami, bo – jak pokazują sondaże – niemal w każdym układzie koalicyjnym prawdopodobnie znajdzie się „sceptyczna” partia SPD lub Zieloni, dążące do ograniczenia zakresu modernizacji.

Jeśli zaś chodzi o bilans rządów Angeli Merkel, to jest on bardzo niejednoznaczny. Choć w ciągu siedmiu lat nakłady na obronę zwiększono nominalnie o około połowę, to wcześniej wprowadzono bardzo szerokie cięcia strukturalne, a w ramach zakupów często skupiano się na dużych programach, prestiżowych i ważnych z punktu widzenia przemysłu (nowe myśliwce, korwety i fregaty), ale nie zapewniających armii kompleksowych zdolności.

Jeśli chodzi o lądowy wymiar walki, który jeszcze dekadę temu podlegał – w przeciwieństwie np. do marynarki wojennej – najgłębszym cięciom, to jest w oczywisty sposób korzystne dla sojuszników z NATO, że Niemcy zamówili modernizację ponad 200 Leopardów, z których część jest przywracana do służby. Jednostki wyposażone w te czołgi nie mają praktycznie żadnej osłony przeciwlotniczej i nie wiadomo kiedy się to zmieni. Dobrym przykładem, do czego prowadzi takie podejście w modernizacji sił zbrojnych jest… blisko współpracująca z Niemcami i goszcząca dowodzoną przez Berlin grupę batalionową Litwa.

Wilno od rosyjskiej aneksji Krymu zdołało wprowadzić do służby zestawy przeciwlotnicze bardzo krótkiego (Grom) i krótkiego zasięgu (NASAMS), a także KTO Boxer z wyrzutniami ppk i armatami małokalibrowymi. Wdrożenie sprzętu podobnej klasy planują Niemcy, ale jak na razie niemieckie Boxery wciąż mają jedynie lżejsze uzbrojenie, a obrona powietrzna krótkiego zasięgu w zasadzie nie istnieje. Oczywiście nie oznacza to, że litewska armia jest silniejsza, ale na pewno buduje zdolności przydatne w obronie kolektywnej w sposób bardziej przemyślany i skuteczniejszy, czego Berlin z wielu względów nie robi.

Takie i inne luki w zdolnościach silnie oddziałują na wiarygodność Niemiec wobec sojuszników. Podobnie, jak możliwa rezygnacja z programu Nuclear Sharing. A perspektywy dla Bundeswehry po wyborach parlamentarnych nie rysują się zbyt korzystnie. Ma to również swoje konsekwencje dla sojuszników z NATO.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 49
Reklama
Protadek
wtorek, 6 kwietnia 2021, 06:24

Pozwolę sobie nie zgodzić z moim Przedmówcą. Moi znajomi którzy są obywatelami Niemiec , i praktycznie co roku przyjeżdżają do Polski , twierdzą iż obraz tu zastany jest zupełnie inny , niż przedstawiany w niemieckich mediach. To nie jest przypadek. Jest to informacyjno - propagandowa wojna , którą Niemcy prowadzą przeciwko Polsce.

Aa
czwartek, 1 kwietnia 2021, 18:22

Niestety dużą część komentujących jest albo do Niemiec uprzedzona albo ma wybitnie Polski punkt widzenia który nieco zniekształca politykę Berlina. 1. Niemcy rozumieją że Amerykanie stabilizuja Europę swoją projekcją siły. 2. Zaangażowanie Amerykanów na Pacyfiku stawia Polskę w ciężkim położeniu, jeśli konflikty z sąsiadami się utrzymają. 3. Niemcy rozumieją, że ich dominacja w historii zawsze wynikała z prymatu gospodarczego, Niemcy idąc na wojnę zawsze traciły pomijając aspekty kulturowe. 4. Zachodzę w głowę po co BRD miałaby na padać na kraj w którym przeplyw kapitału jest dla nich korzystny, żeby nie powiedzieć że jesteśmy w gospodarczej strefie wpływów Berlina. 5. Niestety dla Polski, Niemcy mogą chcieć ustabilizować region naszym kosztem w obliczu agresji Rosjan, więc żywotna dla RP jest zdolność operacyjna, która nas utrzyma przy stole negocjacyjnym w razie zmiany układu sił.

Andrettoni
wtorek, 30 marca 2021, 00:49

Marks i Engels byliby dumni z osiągnięć niemieckich socjalistów.

Chyżwar dawniej Marek
wtorek, 30 marca 2021, 11:09

Niemieccy socjaliści też są z nich dumni.

Cichy
poniedziałek, 29 marca 2021, 15:06

Wiele wskazuje na to, iż po wyborach parlamentarnych 26 września do Bundestagu, potencjalną koalicję utworzą SPD-Zieloni-Lewica. To dobra wiadomość, gdyż RFN wystąpi z programu Nuclear Sharing i NATO, które postrzegane są nad Szprewą jako zimnowojenne archaizmy i zarazem narzędzia USA. Tym samym Jankesi siłą rzeczy będą musieli powoli wycofywać się z Niemiec, a przecież nadal stacjonuje tam kontyngent US. Army liczący 36 tys. żołnierzy. Natomiast NATO bez RFN traci rację bytu.

AA
wtorek, 30 marca 2021, 10:38

Niemcy nigdy Amerykanów nie wypuszczą bo za dużo na nich zarabiają a dla lokalnych dostawców to sa miliardy i dlatego nawet jak wyjdą Nuclear Sharing to nie wyjdą z NATO

Cichy
wtorek, 30 marca 2021, 11:24

Twierdzisz, Iż Niemcy zarabiają miliardy na tychże Amerykanach, kolego przedstaw dokładne dane, statystyki, bo na ile mi wiadomo, to jeszcze dopłacają do ich utrzymania. Ponadto bazy US. Army są tak zorganizowane, że gro towarów, produktów i usług pochodzi z USA, a tym samym miejscowi niewiele mogą dorobić. Ponadto żadne poważne państwo nie chce u siebie obcych wojsk okupacyjnych, a Niemcy takowym państwem są. Natomiast NATO to zimnowojenny relikt, skamienielina.

ot, co
poniedziałek, 29 marca 2021, 22:30

Przerzucą wojsko i nuklear sharing do Estonii ot, co.

Cichy
wtorek, 30 marca 2021, 03:19

Niech przerzucą Nuclear Sharing gdzie sobie chcą, co wiązałoby się z pozbyciem ich B-61 z RFN. Miejmy nadzieje, iż w najbliższych latach US. Army ochoczo opuści Niemcy, gdyż są wojskiem okupacyjnym, i tak też są postrzegani przez samych Niemców. No cóż kowboje będą musieli powrócić do USA, bo tam jest ich dom i miejsce zarazem.

Lelum wypolerum
wtorek, 30 marca 2021, 12:54

@Cichy i bardzo dobrze że okupują niemcy jeszcze do tego powinni ich bombardować.

hermanaryk
wtorek, 30 marca 2021, 12:24

Oczywiście, że są to wojska okupacyjne, i bardzo dobrze, że Niemcy tak właśnie je postrzegają. Państwa zdalnie kierowanego z Kremla, i to za zgodą wielkiej części obywateli, nie można zostawić samopas.

Chyżwar dawniej Marek
wtorek, 30 marca 2021, 11:16

To czemu Merkel dostawała gęsiej skórki kiedy Trump mówił o wycofaniu się Amerykanów z RFN? Gdyby myślała jak ty, tańczyła by z radości. Ponadto w ogóle nie rozumiem użalania się, że amerykańskie wojska są wojskami okupacyjnymi w kraju, który odpowiada za wybuch dwóch najkrwawszych konfliktów na świecie.

Zyczliwy
środa, 31 marca 2021, 08:38

Dlaczego dwoch?

AA
wtorek, 30 marca 2021, 10:49

No i dlatego wpadli w panike gdy Trump chciał ich wycofać a kanclerz zaczeła szlochać że sie poważne pieniądze skończą i na dodatek sami Niemcy będą musieli wydawać więcej na obrone:D

Cichy
wtorek, 30 marca 2021, 11:25

Jakie poważne pieniądze? Przedstaw dokładne dane kolego.

Skleroticus
wtorek, 30 marca 2021, 18:47

"W bazach zatrudnionych jest także wielu miejscowych. W ten sposób bazy stają się ważnym impulsem gospodarczym dla okolicznych miast i miasteczek. Gdy w ubiegłych latach likwidowano niektóre bazy, jak choćby tę w Bambergu w 2014 roku, miało to poważne konsekwencje dla lokalnej gospodarki. Także dlatego zapowiedź likwidacji baz często spotyka się ze sprzeciwem miejscowych.". Deutsche Welle z 16.09.2019. Resztę danych sam sobie szukaj. Poza tym, mając sowieckich psycholi za miedzą, lepiej mieć te amerykańskie bazy. Skądinąd, budują/modernizuję istniejące bazy polskie firmy. I wyposażają w polskie wyposażenie choć zgodne ze specyfikacją US Army. Dlatego obecność Amerykanów jest bardzo pożądana.

Witek
wtorek, 30 marca 2021, 10:21

Nuclear Sharing w przypadku wyjscia z niego przez RFN, na 100% przejmie Polska. Chocby z tego względu iź w oficjalnej strategii ma wpisane że może uderzyć atomowo w kogo chce, bez żadnej przyczyny. Zatem milo by było widzieć Nuclear Sharing w PL. Przynajmniek Kreml by się zastanowil 5 razy zanim by nam znowu groził atomowym uderzeniem.

ot, co
wtorek, 30 marca 2021, 10:12

Pozostaną tam do 09.05.2045 roku. Choć może przeniosą głowice jądrowe, gdzie indziej - Polska, Rumunia, Litwa, Słowacja, Estonia.

Cichy
wtorek, 30 marca 2021, 11:09

Raczej tak długo tam nie pozostaną, gdyż o pobycie obcych wojsk na danym terytorium decyduje gospodarz, a nie odwrotnie. Przypomnę, iż z RFN wycofały się kontyngenty wojskowe GB, Francji, Belgii, Holandii, Kanady i Rosji, co więcej Układ Warszawski też nie istnieje, a przecież jego odpowiednikiem był i jest NATO. Tym samym jak kowboje nałożą sankcje na niemieckie podmioty gospodarcze uczestniczące w gazociągu NS2, to będą musieli zacząć się pakować. Heiko Maas w Brukseli jasno odpowiedział Blinkenowi w sprawie NS2, iż RFN jest suwerennym państwem i USA nie mają prawa dyktować Niemcom od kogo mają czy nie mają kupować surowce energetyczne.

DDR
wtorek, 30 marca 2021, 11:32

Ku uciesze Moskwy USA nie opuści Niemiec i nieważne czy będzie rządzić CDU czy Zieloni z czerwonymi

Cichy
wtorek, 30 marca 2021, 11:54

Decyduje gospodarz, a nie USA. Coś ci się pomieszało, jak panu Blinkenowi w Brukseli.

Skleroticus
wtorek, 30 marca 2021, 18:48

Decydują ustalenia powojenne.

Cichy
wtorek, 30 marca 2021, 21:40

Niestety nie. W traktacie zjednoczeniowym 2+4 armie okupacyjne zwycięskich Aliantów mają opuścić Niemcy.

Ciekawy
środa, 31 marca 2021, 08:38

Niderlandy właśnie zadecydowały. I czy się tobie Rosjaninie to podoba, czy nie właśnie bulą za infrastrukturę. Niemcy nie głupsi. Nikt wam nie pozwoli rozdawać w Europie kart. Przyjmij to do wiadomości.

Kowalskiadam154
poniedziałek, 29 marca 2021, 12:28

We wrześniu po wyborach szykuje się piękna tragedia za Odrą która odbije się w całej Europie

taka prawda
poniedziałek, 29 marca 2021, 12:27

Niestety, do Niemiec jako "sojusznika" trzeba mieć daleko idącą rezerwę. Nie wiem nawet czy słowo "sojusznik" jest tutaj uprawnione. Oficjalnie, na papierze Niemcy to sojusznik po tej samej stronie co my. Wiele faktów, o ile nie wszystkie, w ostatnich latach temu przeczy i to nie tylko Nord Stream 2. Jeden z wielu faktów. Ponieważ objęcie władzy przez PIS nie spodobało się Niemcom, władze poufnie zorganizowali szkolenie dla dziennikarzy niemieckich o tym jak mają pisać negatywnie o Polsce, tj. o kraju w który łamie się prawo, nie ma demokracji itp. Razi jednak szczególnie troska Niemiec o "dobre samopoczucie" Rosji z arogancją wobec tego samego samopoczucia wobec Polski. Gdy Rosja organizuje ćwiczenia ataku bronią atomową na Warszawę Berlin milczy, ale gdy Polska organizuje ćwiczenia obronne Berlin twierdzi, że to "prowokacja" . Tak zachowuje się sojusznik ? Nie, Niemcy nie są już sojusznikiem (jeśli kiedykolwiek były). Ryzyko zakupów wojskowych w Niemczech to olbrzymie ryzyko polityczne. W razie zagrożenia po prostu nie sprzedadzą nam części zamiennych i uzbrojenia bo uznają to za "prowokację" wobec Rosji. Obawiam się, że gdyby nie zaangażowanie USA i UK, Rosja mogłaby powtórzyć manewr z zielonymi ludzikami na większą skalę po to aby zająć przesmyk suwalski i odseparować kraje bałtyckie od Europy. Wtedy Merkel i Macron negocjowaliby pokój za cenę zatrzymania zajętych terenów Polski a nam kazałyby siedzieć cicho i "nie prowokować Rosji" protestami.

zaiste
wtorek, 30 marca 2021, 10:17

Niemcy chcą odzyskać podmiotowość na arenie militarnej i politycznej, ale USA na to nie pozwoli, dopóki będą mieli siły, bo wiedzą, że to skończy się większą wojną w regionie, który stabilizować będą musiały siły zbrojne USA. W Rosji w 1945 roku, po zwycięstwie nad Niemcami pojawiały się propozycje eliminacji państwa i narodu niemieckiego ze względu na jego konfliktogenność i ze względu na to jak zachowywali się Niemcy w czasie II wojny światowej wobec Rosjan.

Li
wtorek, 30 marca 2021, 11:13

Kolego RFN jest suwerennym państwem i pełnoprawnym podmiotem prawa międzynarodowego od 1949 r., czyli od narodzin BRD.

No skąd
czwartek, 1 kwietnia 2021, 19:12

Ja sobie robisz? Konstytucję Niemiecka napisali Amerykanie.

poniedziałek, 29 marca 2021, 14:08

Prawda jest tak że Polska stała się krajem w który łamie się prawo i nie ma demokracji. Każdy

mc.
wtorek, 30 marca 2021, 00:25

"Prawdę" wydają w Moskwie. Polska, Polacy mają prawo do własnych wyborów. Nawet jeżeli niektórym wydaje się że dokonujemy złych wyborów - TO WŁAŚNIE NA TYM POLEGA DEMOKRACJA. Jeżeli mamy słuchać poleceń z Kremla albo Brukseli to to się nazywa DYKTATURA.

Chyżwar dawniej Marek
wtorek, 30 marca 2021, 09:54

Słuchanie poleceń z zagranicy to gorzej niż dyktatura. To utrata suwerenności. Dziś wymuszą jedno. Jutro drugie. Pojutrze będzie tutaj rządził Fiodor Berg albo inny Hans Frank.

filip z ...nizin
poniedziałek, 29 marca 2021, 13:35

Idealnie. Nic dodać ani ująć. Taka jest niestety prawda. My, Polacy powinniśmy zacieśniać współpracę poza Waszyngtonem z : Londynem, Tel-Awiw em i Seulem. W sprawach obronnych ale nie tylko.

wert
poniedziałek, 29 marca 2021, 14:47

więcej izraela, więcej wycieczek młodych izraelczyków aby mogli poczuć wrogość autochtonów- budowniczych Oświęcimia. Więcej agentów do ich obsługi bo co niektórzy samowolnie wychodzą z hoteli narażając się na śmierć z rąk miejscowych nazistów

Monkey
poniedziałek, 29 marca 2021, 12:27

Niemcy mają ogromne możliwości, ale jak na razie ich nie wykorzystują. Bo silna u nich jest lewica. Dla NATO to źle, ale już dla Polski niekoniecznie. Zbyt silna Bundeswehr może się okazać sojusznikiem armii rosyjskiej, jak to już dawniej bywało, bardzo często kosztem Polski. My musimy się zabrać na poważnie za modernizację naszych sił zbrojnych, bo Rosja nie marnuje czasu, a Niemcy z ich gospodarką są w stanie przyśpieszyć tak jak to zrobili przed II wojną światową.

Davien
poniedziałek, 29 marca 2021, 12:13

Trzeba być niesamowicie infantylnym i naiwnym, żeby liczyć na to, że w razie konfliktu NATO będzie umierać za Polskę, która (według danych z 2019) odpowiadała za 1,23% PKB Unii Europejskiej. Podobnie jak z Gruzją, Ukrainą czy Serbią, skończy się wyrażeniu ubolewania sytuacją, apelach o pokój i nałożeniu sankcji na kilku indywidualnych wojskowych po stronie przeciwnika. na To mniej niż Państwa Bałtyckie (Litwa, Łotwa, Estonia), których wkład w PKB UE wynosił 4.7%. Trzeba się pogodzić z tym, że żyjemy w kraju III świata zniszczonym przez 6 lat okupacji niemieckiej i następnie 40 lat komunizmu.

Vuyt
wtorek, 30 marca 2021, 01:15

Szanowny Panie Davien, matematyka jest kròlową nauk a Pan twierdzi, ze liczące lacznie 6 mln obywateli republiki baltyckie wnoszą 4,7% PKB UE zas 38 mln Polska zaledwie 1,23%. Gdyby to była prawdą wówczas ich PKB na głowę musiałby być 24 razy wyższy niż w Polsce, innymi słowy dwutygodniowe dochody przeciętnego obywatela Прибалтики bylyby równe rocznym przeciętnym dochodom Polaka. I tu moje pytanie, czy zawiódły Pana kalkulator, doswiadczenie i intuicja, czy też był to świadomy fake news jako pseudo-dowód pseudo-tezy?

Arek
poniedziałek, 29 marca 2021, 20:39

Nie wiem jak ty ale ja tu nie mam zamiaru się z niczym godzić. Trzeba wziąć się do roboty.

acc
poniedziałek, 29 marca 2021, 14:28

PKB Litwy, Łotwy i Estonii stanowi 4.7% PKB Unii? Lol, skąd te dane? PKB tych 3 krajów nie stanowi nawet 4.7%PKB Francji a co dopiero Unii. A PKB Polski to ok 4% dochodu narodowego UE. Tak wynika z danych a nie z "danych".

Mol
wtorek, 30 marca 2021, 00:51

Racja!

kmdr Pirx
poniedziałek, 29 marca 2021, 13:02

Można wiedzieć skąd te dane? Wynika z nich, że PKB Polski jest w przybliżeniu równe PKB Litwy.

por. conjurer
poniedziałek, 29 marca 2021, 14:21

z brudnego palca, pkb krajow baltyckich to 20% gospodarki Polski

Aha
poniedziałek, 29 marca 2021, 13:59

Dokladnie, udzial Polski w PKB EU to 3,2% a Litwy,Lotwy i Estonii to razem jest 0,7%. To sa dane za 2019 rok a w 2020 udzial Polski na pewno wzrosl, wiec skad te 1,23%?

Davien
poniedziałek, 29 marca 2021, 14:48

Wejdź na wykop i poczytaj prawdziwe dane makroekonomiczne a nie te sterowane z Żoliborza kłamstwa publikowane przez NBP. W 2020 Polska przeżyła największy od 1981 kryzys ekonomiczny. Latem bezrobocie z około 7% skoczyło do 19%. Złotówka jest tak słaba, że od lutego państwo zaczęło spłacać zagraniczne kredyty paliwem, węglem i żywcem (zwierzętami hodowlanymi). Ekonomia jest w ruinie i moim zdaniem nasze państwo w obecnej formie przetrwa jeszcze rok, może półtora.

Gojan
wtorek, 30 marca 2021, 13:11

Poproszę o konkretne źródło tych wykopanych "prawdziwych danych makroekonomicznych".

Witek
wtorek, 30 marca 2021, 10:25

Od kiedy to Eurostat ma siedzibę w Warszawie. Cos mnie ominęló?

Aha
poniedziałek, 29 marca 2021, 22:44

EUROSTAT ma siedzibe na Żoliborzu? Davien, coś często ostatnio wtopy zaliczasz, ale nie walniesz się w pierś jak prawdziwy mężczyzna, tylko dalej brniesz, atakujesz itp. Zluzuj bracie, bo każdy może coś nie tak zrobic/napisać, ale trzeba się zreflektować i pogodzić z tym, zamiast kąsać do granic absurdu. Przecież sam wiesz, że te rwoje dane o PKB to się kupy nie trzymają z samej relacji ludnościowej. Take it easy, jak to mówią u was w USA :)

DDR
poniedziałek, 29 marca 2021, 12:06

Najprawdopodobniej tak się właśnie stanie i po wyborach będzie tam rządzić koalicja Die Grünen SPD Die Linke a to jak oddanie władzy ichniejszym Spurek Biedroniom i całej reszcie

AA
poniedziałek, 29 marca 2021, 12:00

Po wyborach bajzel tylko się pogłębi jak w czasach Republiki Weimarskiej Za 10 lat Niemcy będą szukać kogoś kto w końcu zaprowadzi porządek bo historia lubi się powtarzać

Kaletnik
poniedziałek, 29 marca 2021, 11:18

Antek i reszta patriotycznego obozu tak bardzo nawoływali Niemcy do zwiększenia wydatków na obronę, że Niemcy zaczynają się zbroić. Kolejny sukces patriotów z Polski.

Tweets Defence24