Reklama

Niemcy zbudują Leoparda 3?

18 grudnia 2014, 15:36
Fot. Staff Sgt. Joel Salgado/US Army Europe.

Niemiecki parlament przyjął rekomendację dotyczącą przeprowadzenia projektu rozwojowego czołgu nowej generacji Leopard 3. Program ma zostać uwzględniony w średniookresowym planowaniu finansowym resortu obrony.

Bundestag przyjął rekomendację niemieckiej komisji obrony, popartą przez komisję do spraw finansów publicznych i dotyczącą między innymi projektu rozwojowego czołgu nowej generacji typu Leopard 3. Decyzja parlamentarzystów związana jest z pogarszającą się sytuacją geopolityczną, w tym przypuszczalnie z kryzysem na Ukrainie.

W dokumencie czytamy, że w świetle „zwiększonych ryzyk polityki bezpieczeństwa” konieczne jest m.in. „sprawdzenie” czy docelowa liczba czołgów Leopard 2 na wyposażeniu Bundeswehry (225) jest wystarczająca. Ponadto, w obecnych warunkach wymagane są dalsze modernizacje posiadanych systemów uzbrojenia, a także przeprowadzenie projektu rozwojowego czołgu podstawowego następnej generacji Leopard 3.

Według rekomendacji omawiane działania powinny znaleźć odzwierciedlenie w planowaniu finansowym resortu obrony Republiki Federalnej w średnim okresie czasu. Stosowne głosowanie odbyło się 26 listopada, wniosek został poparty przez partie CDU/CSU i SPD przy sprzeciwie Zielonych i Die Linke.

Zgodnie z treścią uzasadnienia, przedłożonego przez komisję obrony docelową liczbę 225 Leopardów na wyposażeniu Bundeswehry określono wprost jako nieodpowiednią w świetle dążenia przez NATO do wzmocnienia systemu obrony kolektywnej (w związku z kryzysem na Ukrainie). Zaznaczono, że zdolności w zakresie sił lądowych i wojsk pancernych są jednymi z najważniejszych dla niemieckiej armii. Wcześniej sformowanie dodatkowej niemiecko-holenderskiej jednostki pancernej sugerował ekspert koalicyjnej partii SPD zajmujący się polityką obronną Rainer Arnold.

Parlamentarzyści argumentowali również, że należy się zatroszczyć o utrzymanie zdolności niemieckich wojsk pancernych w przyszłości, poprzez realizację programu pojazdu nowej generacji Leopard 3. Zwrócili uwagę, że przemysł zbrojeniowy dysponuje odpowiednimi zdolnościami w tym zakresie. W odniesieniu do modernizacji istniejących czołgów podkreślono, że niektórzy użytkownicy zagraniczni Leopardów dysponują obecnie pojazdami o większych możliwościach, niż pojazdy używane przez Bundeswehrę. Zalecono usunięcie „dysproporcji” w tym zakresie.

Jak podaje „Die Welt”, nowy czołg mógłby powstać w miarę możliwości w ramach współpracy przemysłu zbrojeniowego Niemiec i Francji (także w kontekście planowanego połączenia koncernów zbrojeniowych KMW i Nexter). Przewiduje się, że następca Leoparda 2 może osiągnąć gotowość bojową około 2030 roku.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 69
Reklama
artek
czwartek, 18 grudnia 2014, 17:33

Ciekawe co powstanie pierwsze Leopard-3 czy może PL-01 obawiam się że Leo :)

dzidek
czwartek, 18 grudnia 2014, 19:52

PL-02 tzn. spolonizowany K2 Black Panther. HSW kupuje licencję na podwozie do Kraba, które pewnie ma wiele wspólnych podzespołów z K2. Teraz trzeba kupić licencję na wieżę.

Tromp
czwartek, 18 grudnia 2014, 17:38

PL-01 nie powstanie nigdy-to, co próbowały zaoferować Łabędy, nie zainteresowało wojska. Wymagania NCBiR są zdecydowanie inne.

Pytajnik???
czwartek, 18 grudnia 2014, 17:22

Ech jakby tak Polska dołączyła do tego programu, szkoda tylko że raczej nie mamy zbytniego potencjału technologicznego żeby zaoferować jakiś wkład w ten program.

szyszka
czwartek, 18 grudnia 2014, 18:39

hmm za wczesnie dla polski my mamy inne plany teraz hmm ale za to prawie rewolucyjne hehe az milo bedzie poczytac

Rosyjski Szpieg
czwartek, 18 grudnia 2014, 17:04

Ciekawe jak ten nowy czołg będzie się prezentował w zestawieniu z rosyjską Armadą która w 2015 roku prezentowana będzie w Moskwie na paradzie zwycięstwa. Oczywiście powiecie że rosyjskie uzbrojenie jest stare, nic nie warte w porównaniu do zachodniego szczególnie amerykańskiego. Szkoda że Polska nie może dorobić się jednego czołgu rodzimej produkcji prezentującego jakiś poziom technologiczny, może nie musiałaby kupować Leopardów 2 A5 od Niemiec

OMEN
czwartek, 18 grudnia 2014, 21:37

Taa...@Rosyjski szpieg - znając Niemców, to LEO 3 będzie OVERKILL -em dla wszystkiego co jeździ na gąsienicach, a parkuje na wschód od Odry.

lol
czwartek, 18 grudnia 2014, 18:25

Z tym że polska poza dwoma tankietkami TKS i TK-3 produkowała jedynie zmodyfikowanego Vickersa E pod nazwą 7TP. Za ten stan rzeczy można podziękować sowietom i lokalnym komunistom, przy czym bardziej tym pierwszym, zadbali żeby żaden z ich "stanów" nie miał możliwości samodzielnego rozwoju. I tutaj słów kilka o armacie, primo nikt nie wie co to będzie ani jakie będzie miało możliwości, ani nawet jak będzie wyglądało, W obecnej sytuacji Rosjanie nie będą w stanie wprowadzić tego w większym tempie niż T90, a od 1993 roku udało im się wprowadzić do linii 900 sztuk, z czego w ostatnim czasie bardzo poprawili statystyki bo jeszcze niecałe 2 lata temu mieli ich niecałe 600. Przy czym jeżeli szumne zapowiedzi się potwierdzą to ten czołg będzie droższy niż T90, z wnioskami poczekam do prezentacji i pierwszych serii produkcyjnych. Ale nie liczył bym na cud, i śmiem przypuszczać że skończy jak inne tego typu ich przedsięwzięcia czyli mała produkcja, i T72 pozostanie podstawowym czołgiem ich sił zbrojnych.

cywil z uk
czwartek, 18 grudnia 2014, 17:01

Orietuje sie ktos na jakim etapie jest nasz PL01 z OBRUM? I czy bedzie cos z tego?

D
piątek, 19 grudnia 2014, 22:48

Oczywiście... nic z tego nie będzie bo PL-01 to makieta na bazie BWP CV90 i nic więcej. :)) Co więcej, z tego co wiadomo PL-01 nie spełnia wymagań taktyczno technicznych NCBiR (między innymi jeśli chodzi o osłonę balistyczną). Także ostatecznie jeśli powstanie to UMPG (Uniwersalna Modułowa Platforma Gąsienicowa) oraz bazujący na niej czołg średni/wóz wsparcia bezpośredniego "Gepard" (zaiste nie wiem kto wymyśla taką kretyńską nowomowę i klasyfikację) będzie wyglądał inaczej niż PL-01, a nawet bardzo bardzo inaczej, bo w wymaganiach oraz to co przedstawiciele OBRUM mówili, jest choćby wzmianka o pancernej kabinie (kapsule) dla załogi, coś czego PL-01 nie miał i nie mógł mieć. W skrócie nie ma się co podniecać PL-01, możliwe że makietę wieży i dodatkowego pancerza z kadłuba CV90 zdjęto a sam kadłub odesłano producentowi czyli BAE Systems AB/Hägglunds/Bofors.

Novid
czwartek, 18 grudnia 2014, 16:50

Rok 2030 - Polska kupuje od Niemiec za 250 mln ojro 125 czołgów Leopard 2A6 ;)

bob
piątek, 19 grudnia 2014, 10:07

Do 2020 Niemcy chcą zmodernizować wszystkie swoje A6 do wersji A7. A więc jak już coś u nich kupimy to A7.

okapoka
czwartek, 18 grudnia 2014, 18:36

Oczywiście bez aminucji, bo i po co :)

baner
czwartek, 18 grudnia 2014, 16:44

Zatem pora wykorzystać obecne stosunki polsko-niemieckie i powoli włączyć się w ten program.

Piotr
czwartek, 18 grudnia 2014, 16:40

W kontekście problemów "Krabów" to nasz krajowy przemysł powinien skupić się na BWP bo jest potrzebny od zaraz i to ok 1000szt i nad następcą Rosomaka. Tak już trzeba zacząć prace aby nie było tak jak z gąsienicowym BWP i aby dyskontować doświadczenia zdobyte na Rosomaku. Ponadto należy rozwijać wozy pochodne na tych podwoziach. A z czołgiem podstawowy to podpiąć się do programu niemieckiego jeśli nadarza się taka okazja. Łapanie się samemu za temat MBT da nam jeszcze bardziej egzotycznego składaka niż Krab i bardzo kosztownego. Szczególnie jeśli wydatki na B+R rozłożymy na realną liczbę produkowanych egzemplarzy.

OMEN
czwartek, 18 grudnia 2014, 21:33

Taa...@Piotr - Nie sądzę, by Niemcy chcieli nas do tego projektu dopuścić. Prędzej Altay , lub koreański MTB.

oko
czwartek, 18 grudnia 2014, 19:47

Ja myślę, że jak sami się weźmiemy za MBT to wyjdzie po prostu drugi "Goryl" ...

rabarbarus
czwartek, 18 grudnia 2014, 18:59

Warto skończyć z chorą ambicją, że możemy sami produkować wszystkie możliwe typy uzbrojenia. Czołgu lepszego niż Niemcy nie zrobimy, więc lepiej się skupić na tym co nam wychodzi. Na razie poza bronią strzelecką to niewiele...

Wojtekus
czwartek, 18 grudnia 2014, 18:22

Tez tak sadze Panie Piotrze.

Tromp
czwartek, 18 grudnia 2014, 16:31

No proszę... I jakoś nic nie ma o "lekkim czołgu" czy innych bredniach niedouczonych dzieci? Dziwne, nie? Zresztą, jak tylko Skrzypczak rzucił hasło polskiego czołgu nowej generacji (wówczas jeszcze czołgu, nie WWB, o masie 50 ton), to od razu twierdziłem, że współpracę trzeba podjąć z KMW i spółką, choćby ze względu na już istniejące więzy.

tank_buster
czwartek, 18 grudnia 2014, 18:48

Jak zwykle amatorzy dopisują sobie, to, co chcieliby usłyszeć, gdy tego nie ma. A później są zdziwieni, że ich fantazje swoją drogą, a rzeczywistość przeciwną.

AM
czwartek, 18 grudnia 2014, 16:29

Do 2030 moze byc jeszcze z 5 kryzysow w Europie Wschodniej.

Karanja
czwartek, 18 grudnia 2014, 16:22

Genialnie, teraz niech proszę strona Polska zainteresuje się udziałem w tym projekcie. Rozwijanie nowoczesnych systemów zbrojeniowych jest w tych czasach potwornie drogim przedsięwzięciem, które wymagać bedzie konsolidacji europejskiego przemysłu zbrojeniowego i zamówień poszczególnych armii. Gdyby udało się za 15-20 lat wprowadzić do armii Polski, Niemiec i Francji wspólny czołg podstawowy to byłoby to niesamowitym sukcesem gospodarczym i politycznym

rcicho
czwartek, 18 grudnia 2014, 22:06

Powstanie tego nowego czołgu to nie tylko kawał czasu, pewnie z 10 lat aż ruszy produkcja seryjna ale również miliardy euro w to włozone. A później trzeba taki czołg zamówić i zapłacić za każdą sztukę. Znacznie mądrzej by było nie topić przez nas grubych milionów w jego opracowanie ale kupić partie 200 sztuk Leopardów 2 A6 i mielibyśmy względny spokój na najbliższe 20 lat. Koszt jednego nowego czołgu to ok 7-9 mln euro czyli cały kontrakt z zapasem amunicji to ok 2 mld euro. Co ważne nie trzeba na te czołgi czekać 10-15 lat ale 2-4 lata.

b3rs
czwartek, 18 grudnia 2014, 16:20

Nie ma to jak obudzić się z ręką w nocniku! Z drugiej strony to niezła okazja, żeby podłączyć się pod budowę tej maszyny wraz z Brytyjczykami. W końcu to z nimi stworzyliśmy koncept PL-01. A skoro mamy już eurocopter i eurofighter to może i doczekamy się europanzerkampfwagena?

Partyzant PL
wtorek, 26 maja 2015, 13:19

Czy Niemcy zbudują VW Golf VI ?

hp7
czwartek, 18 grudnia 2014, 16:18

Powstanie czołg w koopercji Francji, Niemiec i Wielkie Brytanii.

wróg
niedziela, 21 grudnia 2014, 13:45

Jedyne co łączy te państwa sugeruje iż czołg będzie nazywał się Mehmed.

AndyP
czwartek, 18 grudnia 2014, 16:17

Szkoda, nam potrzebny jest nowy czołg w perspektywie kilku lat... Czyli - kierunek Korea Płd (Turcja?), Japonia? Bo mam nadzieję sami się za to nie weźmiemy.

EUropa
czwartek, 18 grudnia 2014, 19:20

Primo po pierwsze: Kolega wie ile taki nowy czolg kosztuje? Polski nie stac na nowe czolgi! Primo po drugie: Te koreansko(tureckie) i Jjaponskie czolgi sa max. na poziomie Leo A6 i nie dorastaja wersji A7 do piet! Maja fajny gadzet - zawieszenie pneumatyczne - dzieciaki sie tym podniecaja i eksytujai, ale poza tym nic nowego i rewolucyjnego. Primo po trzecie: Polska ma juz troche uzywanych Leopardow, ktore trzeba teraz tylko zmodernizowac(szczegolnie A4) i starcza tez spokojnie do lat 30-tych naszego wieku. Mozna dokupic jeszcze troche Leo a i 200 Twardych tez jest na druga linie. Konkluzja jest taka, ze Polska (jezeli to mozliwe) powinna przystapic do programu Leo3!

MILITARYSTA
piątek, 19 grudnia 2014, 01:47

Co wrzuciłem na D24(ciekawe czy to puszczą) 1) Program następcy Leoparda-2 będzie, tak jak SPz Puma z założenia deficytowy. Nikt nie będzie się oszukiwać. Chodzi o rozwój przemysłu, technologii, oraz utrzymanie zdolności produkcyjnych. Już przy SPz Puma głośno to artykułowano -tzn,że sens ekonomiczny żaden ale reszta - już jak najbardziej tak. Stopa zwrotu przy opracowywaniu Leo-2 została założona na ponad 2000 wozów, w przypadku Leclerc na ponad 1800 maszyn. Niemcom wyszło, Francuzom nie (koniec zimnej wojny). Chodzi o zachowanie bazy technologicznej, rozwój, etc 2. Niemcy program następcy Leoparda-2 realizowali kilkutorowo, Podczas testów udowodniono, że nie da się stworzyć czołgu na bazie uniwersalnej platformy na podwoziu BWP. Chodzi o stopień osłony biernej. Dlatego rozdzielono NGP na dwie gałęzie - BWP (wyrosła z tego SPz Puma) oraz czołg. Krytyczna masa nowych technologii zgromadziła się Niemczech już dawno. Dekadę zajmie poskładanie tego w czołg ;-) 3. Obecnie są dwie koncepcje -która w Niemczech przeważy nie wiadomo. Pierwsza zakłada głęboko przerobione podwozie SPz Puma - z lepiej opancerzonym przodem i bezzałogową 120mm z automatem ładowania z tył. Ów pojazd będzie mieć część podzespołów zunifikowanych z SPz Puma ale nie będzie mieć tożsamego podwozia. O unifikacji podzespołów pisał dużo Damian (D) -nie będę dublować. Główną osłonę pojazdu zapewni AMAP-ADS (wpisać w google poszukać co to) -który jako jedyny APS może zwalczać skutecznie i EFP i rdzenie podkalibrowych. Ów koncept uważany jest za szybszy i tańszy ale obarczony ryzykiem mniejszej osłony pojazdu. Choć burty SPz Puma są obecnie opancerzone lepiej niż w 98% czołgów. Masa pojazdu w tej konfiguracji będzie oscylować w okolicach 48-52 ton. Zatem taki circa T-90A wagowo. Za koncepcję wysokiego ryzyka uważa się odkurzenie koncepcji Kampfpanzer2000 i EGS (wpisać w google EGS i NGP). Czyli wóz w klasycznym układzie, ale z 2os załogą w kadłubie, za tym automat ładowania i armata w bezzałogowej wieży. SKO zastąpi tam celowniczego. Niemcy w okolicach 2000 testowali taki układ i wyniki były więcej niż zachęcające. Plusem jest prawie dwumetrowy pancerz z przodu kadłuba który powinien wystarczyć nawet na nowe 140 i 152mm APFSDS.Do tego AMAP-ADS prawdopodobnie. Ta koncepcja niesie więcej ryzyka z racji awangardowego 2os układu i wyrafinowanego SKO z trybami automatycznymi. Masa około 55 ton. Zobaczymy którą koncepcję wybiorą. I w brew bredzeniom pewnego synka (Trident, vel eshelon vel tank_buster) jak widać "idzie się" w czołgi :) Zresztą nigdy z nich nie zrezygnowano - bo są niezastąpione.I jasnym jest, że w kolejnej dekadzie IV generacji doczekamy się w Rosji, USA, Niemczech i być może Chinach.

wróg
niedziela, 21 grudnia 2014, 13:02

Militarysta - nie ma obecnie możliwości wepchnięcia takiego czołgu w struktury operacyjne. Trzeba przebudować całą koncepcję armii, mobilności, logistyki. Czołg to bardzo ciężki logistycznie element, który ma bardzo mały zakres operacyjny. Do większości zadań jest za drogo go wysłać, a tam gdzie warto go wysłać trzeba zaopatrzyć w całą masę innych środków by go nie stracić nawet bez udziału wroga. To nie jest tak, że czołg z 2 osobową załogą jeździ sam. Do obsługi logistycznej 152 takich czołgów (najmniejsza sensowna ilość operacyjna) potrzeba ponad ośmiu tysięcy ludzi, i ponad tysiąc innych pojazdów, a jeszcze nie ruszyliśmy ich ochrony plot. Koszt stworzenia takiej jednostki to taki sam koszt jak zbudowania dochodowej firmy górniczej czy telekomu. To nie są kwoty, które gospodarka RFN ma w tylnej kieszeni spodni.

kzet69
piątek, 19 grudnia 2014, 22:59

@Militarysta oczywiście, że masz rację, zwłaszcza w temacie utrzymania rozwoju technologicznego, oczywiście że na dzisiaj L-3 jest Niemcom niepotrzebny, ale wysoko wykształcone zaplecze technologiczne musi się czymś zajmować, za drodzy są tacy specjaliści by ich wysłać na zasiłek, i uważam że jest to polityka jak najbardziej prawidłowa, oczywiście biorąc poprawkę na PKB RFN

Nowy
piątek, 19 grudnia 2014, 17:01

Bardzo dobry komentarz. Mnie ten tank_buster odpisał, że po co Bałtom samoloty, po moim komentarzu, kiedy je wreszcie będą leasingować lub kupią. Chyba nie wie, że program FCS pogrzebała wojna w Iraku udowadniająca, że Abramsy sprawdzają się do walki w mieście, a Strykery ze 105 mm już nie. Podobnie ma się rzecz z samolotami kontra drony i naramienne wyrzutnie przeciwlotnicze.

Wojmił
piątek, 19 grudnia 2014, 14:30

Bardzo dobry komentarz... Polski na takie myślenie nie stać nawet w broni strzeleckiej... Tak się utrzymuje potencjał naukowo-techniczno-przemysłowy - to właśnie ten potencjał decyduje o pozycji i przyszłości Państwa... kraje, które mają gębę oraz "boga i honor" a nie mają nauki, techniki i przemysłu są puste..

marek
czwartek, 18 grudnia 2014, 16:03

no to "podwiesmy" sie pod ten projekt, zamiast walczyc o to kto ma zdzierac rdze ze starych czolgow. U nas jakas koopoeacja czy produkcja bedzie tansza, a kultura techniczna tez juz nie ta sama co za sp. komuny. No i jezeli projekt wypali, moze bedziemy mieli nowe dekle, na biezacym swiatowym poziomie..

Radek
piątek, 19 grudnia 2014, 01:39

Popieram. Pomijając wszystko inne, bez względu na to jaka bęzie cena docelowa, jeśli pryłączymy się do projektu we wczesnej fazie, to będzie ona niższa niż w przypadku kupowania licencji na gotowy produkt.

Swiatowid
sobota, 20 grudnia 2014, 00:16

A my bedziemy mieli wszystko plywajace , BWP , czolgi, samoloty . Narazie mamy politykow oni najlepiej plywaja . Jeden nawet splynol do brukseli. Doskomale plywa MON , co to dopiero plywaki nic nie robia darmozjady!

Leos
niedziela, 21 grudnia 2014, 11:40

I to jest konkretna wypowiedz i zarazem odpowiedz na wiele postow ala "dlaczego Polska sie nie przylaczy?" i podobnych. Leopard 3 nie bedzie plywal a to go, w oczach polskich gieneralow i politykierow, dyskwalifikuje! Bedzie ze trzy-cztery razy za ciezki i za ogromny, aby zmiescic sie w (wtedy 70 letnich) Herkulesach Polish Air Force!

gość123
piątek, 19 grudnia 2014, 00:50

Niemcy myślą o czołgu nowej generacji, a Amerykanie odchodzą od ciężkich pojazdów gąsienicowych. Po prostu możliwości obrony pancerza kurczą się wobec pocisków przeciwpancernych. Systemy obrony aktywnej jak Arena, izraelski Trophy, ukraiński Zasłon czy niemiecki AMAP-ADS również nie zapewniają pewnej ochrony. Dlatego DARPA ujawniła że pracuje nad nowym lekkim i mobilnym pojazdem GXV-T, który zamiast pancerza będzie po prostu niewidoczny dla wroga. Ciekawe która koncepcja okaże się bardziej trafiona.

D
piątek, 19 grudnia 2014, 14:35

GVX-T to nic innego jak fantazja organizacji DARPA, która nie odpowiada za projektowanie koncepcji przyszłych wozów bojowych dla sił zbrojnych USA. Tym zajmuje się TARDEC i wbijcie to sobie w końcu do głów. A TARDEC w swej koncepcji, jak najbardziej przewiduje dalszy rozwój silnie chronionych pojazdów bojowych w tym czołgów podstawowych. Pojmijcie ludzie w końcu czym jest i za co odpowiada DARPA, i że nijak się to ma do założeń taktyczno technicznych opracowywanych przez poszczególne rodzaje wojsk w ramach sił zbrojnych USA. A sami generałowie US Army czy inni wyżsi oficerowie dość jasno wypowiadają się na ten temat. Gdzie niby Amerykanie odchodzą od ciężkich gąsienicowych wozów bojowych, na dobrą sprawę to wszystkie ich wozy bojowe tyją, czy to o trakcji gąsienicowej czy kołowej. Przecież lekkie samochody 4x4 HMMWV mają zostać w odmianach bojowych zastąpione cięższymi, lepiej opancerzonymi JLTV. Kołowe transportery opancerzone M1120 Stryker są modernizowane, również poprzez wzmocnienie opancerzenia, przez co zwiększa się ich masa. Lekkie gąsienicowe transportery opancerzone M113 zostaną zastąpione nowymi na bazie bojowego wozu piechoty M2, te nowe transportery będą większe, cięższe i lepiej opancerzone. Bojowe wozy piechoty M2 są modernizowane, również poprzez wzmocnienie opancerzenia, ich masa już teraz przekracza 30 ton. Czołgi podstawowe M1 są modernizowane, również ich opancerzenie ulegnie wzmocnieniu. Co więcej w ramach programu GCV/FFV w przyszłości mają powstać nowe solidnie opancerzone gąsienicowe wozy bojowe. Takie są fakty. Co więcej możliwości pancerza nie kurczą się w stosunku do możliwości pocisków przeciwpancernych, to jest taki mit powstały na bazie marketingu producentów amunicji przeciwpancernej którzy mogą ujawniać przybliżone możliwości swojej broni. Natomiast producenci opancerzenie zobowiązani są zachować ścisłą tajemnicę na temat wydajności osłon które produkują. Tym nie mniej są pewne wycieki, jak choćby testy opancerzenia dla niemieckiego bojowego wozu piechoty Puma, gdzie jest dość ewidentne że wydajność pancerzy rośnie z każdym rokiem. A wracając do USA, na jednej z konferencji zorganizowanych przez US Army, wypowiadali się między innymi naukowcy z Army Research Laboratory, którzy stwierdzili że już teraz w laboratoriach badają nowe lekkie i bardzo wytrzymałe materiały z których będzie można wykonać lekkie i bardzo wydajne pancerze dla wozów bojowych. Nie wykluczone zresztą że nowy pancerz NGAP dla czołgów M1, to jest właśnie wynik tych prac. I naprawdę koncepcje DARPA mające więcej wspólnego z science fiction (z naciskiem na fiction) nijak się mają do faktycznych prac prowadzonych przez odpowiednie organy sił zbrojnych oraz producentów na zlecenie wojsk lądowych. Podobnie zresztą było z innym projektem DARPA czyli FANG, proponowanego USMC, co zrobił USMC? Nic, wypiął się na to i dalej realizowano ich założenia taktyczno techniczne w ramach programu ACV. Ogólnie polecam poczytać choćby to jak siły zbrojne USA widzą obecne i przyszłe konflikty zbrojne, czyli ich koncepcję wojen hybrydowych, gdzie muszą być wstanie prowadzić zarówno wojny konwencjonalne jak i asymetryczne. Dlatego choćby wojska lądowe USA (US Army) są tak restrukturyzowane, że ich rdzeniem są brygady pancerno-zmechanizowane, które wspierają brygady zmotoryzowane oraz brygady lekkiej piechoty (powietrznodesantowe i powietrzno-szturmowe). A więc mamy dość klarowny podział na centralny komponent ciężki, oraz wspierające go komponenty średni i lekki. I dla tych komponentów przygotowywane są odpowiednie rodziny wozów bojowych, gdzie dla: 1) Komponentu ciężkiego będą to dwie rodziny platform, ciężka i średnia, ciężka oparta na czołgu podstawowym M1 i wersjach specjalistycznych, średnia oparta na bojowym wozie piechoty M2 i wersjach specjalistycznych. A w przyszłości bardziej zunifikowanej ciężkiej platformy GCV/FFV. 2) Komponentu średniego rodzina pojazdów platformy M1120 Stryker. 3) Komponentu lekkiego koncepcja nowych wozów bojowych które można będzie zrzucać na spadochronach. Koncepcja obecnie nie jest jeszcze klarowna. Podobnie jest w wypadku USMC gdzie mamy dość jasny podział klas wozów bojowych na ciężkie takie jak czołgi podstawowe, z których USMC nie chce rezygnować, co więcej warto się przyjrzeć bliżej jak USMC widzi czołgi, ich rolę na polu walki. Do tego dochodzą także transportery amfibijne kołowe i gąsienicowe, i w obu wypadkach nadal kładzie się nacisk na silny poziom ochrony wnętrza tych pojazdów, co jest nie lada orzechem do zgryzienia dla USMC ze względu na wymóg pływalności tych wozów, ale USMC nie może sobie pozwolić na rezygnację z któregokolwiek z tych wymogów. Stąd problemy z następcą AAV czyli EFV, czy tez z następcą pojazdów LAV czyli ACV 1.0. Tylko aby o tym wiedzieć, zamiast pisać bzdury, to niestety trzeba dać nura w dokumenty i publikacje, i poświęcić choć odrobinę czasu na ich przeczytanie, a nie podniecanie się jakimiś śmiesznymi filmikami publikowanymi przez DARPA i robieniem ochów i achów. Ja już pomijam naprawdę to, że technicznie wykonanie takiego pojazdów jak GVX-T jest w najlepszym razie bardzo trudne, no bo jak pojazd ma się uchylić przed pociskiem lecącym z prędkością ponad 1500m/s. Ludzie jak wy to sobie wyobrażacie? Już naprawdę pomijam to że prędkość wylotowa pocisków przeciwpancernych wystrzeliwanych z armat będzie rosła, a więc to uchylanie się będzie jeszcze większym wyzwaniem. Tutaj na dobrą sprawę, jedynym rozwiązaniem mogącym zapewnić wystarczający pociskom ochrony przeciwko amunicji kinetycznej, będą pancerze wykonywane za pomocą nanotechnologii. I obecne badania tych rozwiązań są bardzo obiecujące, co więcej już teraz w dziedzinie opancerzenia wozów bojowych takie rozwiązania są wdrażane, ot produkty Rhinemetall Chempro (dawne IBD Deisenroth) jako przykład pierwszy z brzegu.

BRZDĄC
piątek, 19 grudnia 2014, 23:00

słyszałem od kolesi z Magdeburga że nowy Leo 3 ma mieć 4- osobową załogę i podobnie jak merkawa przedział desantowy dla 6 desantowców ma mieć kaliber 155 milimetry i wsparty 30 mm działkiem, poza tym 2 km 7,56mm jeden z przodu jeden z tyłu oraz wyrzutnią plot coś w stylu stingera ..to już będzie samodzielna twierdza

Jasio
czwartek, 18 grudnia 2014, 23:26

Niemcy, od dość dawna planowali budowę Leoparda 3, gdyż możliwości modernizacyjne Leoparda 2 stopniowo dobiegają końca.Bundeswehra otrzyma niebawem zmodernizowane 225 czołgów Leopard 2 do wersji A7 EX.Natomiast wprowadzenie do służby Leoparda 3 planowane jest na 2028 rok wraz z europejskim następcą ciężkich śmigłowców CH-53 GA (64 w służbie).Niemcy ponadto wprowadzą do służby BWP Puma - 350 jednostek, KTO Boxer - 408 jednostek itd.Generalnie mają znakomite technologie wojskowe rodzimej bądź europejskiej proweniencji.Absolutnym hitem będą niebawem wprowadzane do służby fregaty F-125, a także okręty MKS-180.Reasumując, czy to wojska lądowe, czy siły powietrzne, czy marynarka wojenna, to Niemcy w nieodległej przyszłości będą posiadały jedne z najnowocześniejszych sił zbrojnych na świecie, a w Europie na pewno.

NATOwnik
niedziela, 21 grudnia 2014, 12:08

Wszystko sie zgadza, za wyjatkiem EUROPEJSKIEGO nastepcy ch-53. Niemcy chyba juz przekonali Francmanow, ze bedzie to za droga impreza i sa dwie opcje: 1. Niemcy kupuja CH-53K. 2. Amerykanie zaproponowali Niemcom nowego i duzo wiekszego CH-47. Jaka opcje wybiora nie wiadomo, jeszcze jest troche czasu, gdyz CH-53GA i GS maja latac do +/- 2030 roku!

Wojtekus
sobota, 20 grudnia 2014, 18:52

Sadze iz Niemcy potrzebyja kupca wiec tu jest szansa dla nas. Kraje jak Polska, Rumunia, Bulgaria potrzebuja silnych i nowoczesnych sil pancernych. Polska prawdopodobnie bedzie najwiekszym posiadaczem tych czolgow. Biorac pod uwage jego koszt, oraz fakt iz inne kraje sie rozbrajaja, bedzie on najnowoczesniejszym czolgiem na swiecie przez wiele lat.

NATOwnik
niedziela, 21 grudnia 2014, 11:50

Polska (jezeli bedzie jeszcze istniec ten TEORETYCZNY kraj) bedzie najwiekszym posiadaczem LEO3... poplakalem sie ze smiechu i spadlem z fotela!!! Prawidlowo to powinno byc tak, drogi Wojtekus: Polska bedzie w 2030 roku najwiekszym posiadaczem T-72 i pochodnych (PT91) w Europie! Najwiekszym posiadaczem Leo3 beda Niemcy(co jest logiczne i kazdy rozumny to wie) i Francja - jezeli rzeczywiscie dojdzie do polaczenia KMW z Nexterem. Tak czy siak beda raczej wspolnie nowy czolg budowac i mysle, ze UK tez sie przylaczy, jak i ITA i kilka mniejszych krajow EU! Bedzie to cos na wzor EUrofightera lub bardziej JSF, gdzie jest/ sa kraj/e wiodace czyli Niemcy i byc moze Francja + uczestnicy roznego stopnia! Nowy Leo 2A7 kosztuje 15 do 20 milionow Euro i mniemam, ze Leo 3 nie bedzie tanszy, wiec Polski na takie czolgi najzwyczjniej nie stac drogi kolego Wojtekus! Zeby miec wiecej niz Niemcy to mysle, ze trzebaby bylo nabyc przynajmniej 500 sztuk a to jest 10 MILIARDOW Euro! Na polskie to ponad 40 miliardow PLN i Polska, chocby chciala, nie ma takiej kasy. Brygada, moze jakims cudem dwie - to byloby juz wielkim sukcesem! Byloby...

wes
sobota, 20 grudnia 2014, 22:09

Na jakiej podstawie stwierdza pan, że będziemy największym użytkownikiem Leo3?

pragmatyk
czwartek, 25 grudnia 2014, 19:56

Dla wszystkich popędliwych ,którzy tu robią wpisy ,weżcie pod uwagę , to co napisano na końcu artykułu.Dzisiaj mamy koniec 2014 roku ,a zeby produkt finalny był gotowy przwiduje sie kilkanascie lat projektów, badań i doświadczeń.To zabija mit szybkiej i cudownej konstrukcji , którą mozna zrobić w ciągu kilku lat ,albo samolotu , ktory mozna zrobić od deski kreślarskiej w ciągu 10 lat.Te mity trzeba i nalezy wyeliminować z naszej emocjonalnej świadomości.I chyba najważniejsze czego Niemcom możemy pozazdrościć - to precyzja i konsekwencja w planowaniu.Odwrotnością tego postępowania jest nasze polskie chaotyczne projektowanie pechowego Kraba.

iarema
sobota, 14 lutego 2015, 19:16

szczesliwie krab dostanie koreanskie podwozia i to moze byc droga, ktora nalezy obrac. jako europejski dystrybutor i koproducent k2 znalezlibysmy sie w duzo lepszej sytuacji niz odbiorca leopardow, ktore wprawdzie sa najlepszym, co nas na dzis dzien moglo spotkac, ale ich produkcja nie jest najlepiej zlokalizowana geopolitycznie

zdzich
czwartek, 18 grudnia 2014, 21:10

To jest arcyważna informacja.Jestem bardzo zdziwiony że redakcja tak bez wyrazu traktuje temat.Pomimo tej publikacji.

zdzich
czwartek, 18 grudnia 2014, 21:07

Leopard A3 powinien powstać w połączeniu z polskim przemysłem obronnym.Jesteśmy wschodnia flanką NATO i chronimy tez Niemcy przed kremlowską nawałą.My w przypadku ewentualnego konfliktu poniesiemy ofiary.Nie wiadomo czy możemy nawet liczyć na dostawy silników do kRABów.No ale zawsze tak jest gdy druga strona za ważniejsze uważa zyski gospodarcze niż bezpieczeństwo Europy.Ale tak tak zawsze było.Ribbentrop-Mołotow.

janusz
piątek, 19 grudnia 2014, 08:54

Tak. Moglibyśmy np. wziąć na siebie spawanie podwozi. W końcu już 15 lat uczymy się tej trudnej sztuki...

czwartek, 18 grudnia 2014, 23:10

Jedyne co możemy im zaoferować do poligony do testów.

hy
niedziela, 1 października 2017, 00:29

Czołg to przeżytek. Już pod Kurskiem Niemców ocaliło lotnictwo niszcząc cały korpus pancerny przy pierwszych próbach okrążenia Orła. Po upowszechnieniu się dronów czołgi będzie można zezłomować.

Sum
sobota, 20 grudnia 2014, 15:37

Szkoda, że polski MON nie wpadnie nawet na pomysł zaproponowania Niemcom współfinansowania projektu tego czołgu w znacznym stopniu co w przyszłości mogłoby zaowocować dodatkowymi miejscami pracy w polskim przemyśle, rozwojem technologicznym i infrastruktury pod budowę oraz modernizację czołgów, BWP, Transporterów opancerzonych itd... Koszt samodzielnej produkcji byłby oczywiście tańszy niż kupowanie go i czekanie w kolejce, albo odkupowanie złomu i jego modernizacja (bo gdy wejdzie Leopard 3 to wersje Leo 2A6 i 2A7 będą przestarzałe technologicznie). Niemcy od zawsze budowali konkretne czołgi, oczywiście nie zakładam, że jakakolwiek współpraca z naszym przemysłem mogłaby ich zainteresować, ale można byłoby chociaż spróbować. Do tego mają Boxera, Pumę, Fenka, Pzh 2000, Leoparda 2, Eurofightera, Tigera, Panavię Tornado czyli arsenał, któremu nasz nie będzie dorównywał przez najbliższe 20 lat chyba, że ktoś ruszy w końcu mózgownicą.

Jasio @ Sum
sobota, 20 grudnia 2014, 21:33

Raczej nikt w naszym kraju nie ruszy mózgownicą.Zobacz, co zamierzamy zbudować, kupić i ile to będzie kosztowało nas i RP w przyszłości, a uwzględnijmy zasadniczy fakt, iż wszystko jest na kredyt, który trzeba będzie spłacić.Natomiast w przyszłości już nie będzie nas stać na jakiekolwiek zakupy, bo zwyczajnie w kasie będzie pusto, a dotychczasowe kredyty jeszcze trzeba spłacać.Istnieje szansa, że od czasu do czasu ktoś, coś przekaże nam w darze.Reasumując, to jesteśmy biedni i zadłużeni po uszy i pozbawieni dobrego sprzętu wojskowego poza Leopardami 2 A4 i A5, a które właściwie otrzymaliśmy w darze.Ach, ta nasza chłopska, swojska, polska demokracja.Pozostała nam tylko ułańska fantazja.

Heniek 50
czwartek, 18 grudnia 2014, 19:59

Panowie bez żartów, oni są w stanie sami zrealizować projekt więc po co im my ? . My mamy póżniej kupić gotowy produkt a nie nauczyć się robić taki rzeczy. Jest jeszcze coś, a mianowicie kto z Was panowie jest w stanie zagwarantować ciągłość finansowania projektu , przecież to cztery kadencje naszego sejmu , kto wie jaki on będzie czarny,? czerwony?, a może tęczowy?,co zrobimy jeśli ktoś uwali finansowanie tak jak przy Gawronie?. Tak więc do tego projektu to my możemy dołożyć jedynie załogi jeśli będzie kasa

staruch
piątek, 19 grudnia 2014, 13:12

niemcy będą mieli leoparda 3 a przekażą nam złom w postaci leoparda 2 zjerzdzione ,brak częsci zamiemnych ,serwis itp.

tank_buster
czwartek, 18 grudnia 2014, 19:32

Przy 11 mln USD za Pumę, Leopard 3 przekroczy 15 mln USD za sztukę. Może nawet zbliży się do 20, patrząc się na "sukcesy" nabywania cięższych, nowych pojazdów (np: sławnego pod tym względem GCV) standardowo podczas opracowywania koszt się zwiększy. To spowoduje zmniejszenie zapotrzebowania, żeby za dużo przeznaczonego budżetu nie przekroczyć i przez to cena dalej skoczy. Nie wiem gdzie Niemcy znajdą frajera na czołg kosztujący 15+ mln USD. Po wspólnych projektach czołgów w przeszłości jest bardzo prawdopodobne, że Francuzom i Brytyjczykom duma narodowa nie pozwoli na zakup takiego pojazdu bojowego. Użytkowników Leoparda 2 z drugiej ręki na pewno nie będzie na to stać. Bankrut Grecja odpada, Turcja będzie miała swój, którego jako pojazd narodowy będzie rozwijała. Norwegia odpada, chyba, że chce wyglądać jak Łotwa z 3 czołgami, bo skoro obecnie ją stać na pół setki relatywnie tanich czołgów, to droższych będzie mogła kupić 10-20, czyli całe nic. Hiszpańskie będą miały ze 30 lat, więc jeszcze nie będą do wymiany. Singapur jakby potrzebował najnowszej wersji to by zakupił A7, a nie A4. Zostaje Szwecja i Szwajcaria i na tym kończy się lista bogatszych klientów. Jeżeli zgodzą się na taki wydatek to razem z Niemcami zapotrzebowanie wyniesie ok. 500. Słabiutko, nie będzie się opłacało rozpoczynać programu. Nie opłacało się tego robić nawet przy GCV, na którego zapotrzebowanie określono na blisko 2 tys. pojazdów. Jeżeli Leopard 3 będzie całkowicie nowym pojazdem to swoim kosztem wniesie bardzo duży wkład w dalsze pozbywanie się czołgów, które uniemożliwiają armiom wychodzenie z XX wieku.

Adam
czwartek, 18 grudnia 2014, 23:03

Chociażby Arabia Saudyjska, ZEA, Oman, Bahrain, Katar i parę innych krajów byłyby zainteresowane Leopardami 3.

Dragon
czwartek, 18 grudnia 2014, 22:28

Dlatego jestem zdania że w Polsce powinniśmy zakupić określoną ilość ciężkich ale sprawdzonych Merkav a resztę dopełnić własnym wozem bojowym do 40 ton (czyli standardzie poruszania się nawet po drogach powiatowych), chyba że współpraca z BAE została już zakończona.

D
czwartek, 18 grudnia 2014, 22:18

GCV nie został skasowany, tylko jest dalej kontynuowany pod nazwą FFV, warto czasami poczytać amerykańskie media związane z wojskowością i co mówią oficjele US Army. Na chwilę obecną program ma niski priorytet bo US Army zdecydowała że wpierw zmodernizuje istniejące platformy, GCV/FFV w chwili obecnej skupia się na opracowaniu poszczególnych komponentów zaś opracowanie całych pojazdów rozpocznie się w momencie gdy Obama odejdzie z urzędy i Kongres zlikwiduje Sekwestrację. Czasami warto poczytać co i jak a nie rozpowszechniać jakieś swoje fantazje.

staruch
czwartek, 18 grudnia 2014, 19:27

Niemcy zbudują leoparda 3 przeciwko rosyjskiej armacie i co z tego wyjdzie.

Tomek
czwartek, 18 grudnia 2014, 19:14

Perspektywiczna wydaje się współpraca z Ukraińcami oni produkują udane konstrukcje w Charkowie, razem moglibyśmy pracować nad czołgiem i bwp. Ukraina potrzebuje dużo czołgów i my też daleko nipociągniemy na starych Leo.

htgrfsdax
sobota, 20 grudnia 2014, 00:55

Do tego Ukraińcy szukają współpracy przy śmigłowcach MI.

Hans Close
czwartek, 18 grudnia 2014, 18:35

"Przewiduje się, że następca Leoparda 2 może osiągnąć gotowość bojową około 2030 roku." Wtedy Europa może już być kolonią kacapów, lub islamskim kalifatem.;)

rabarbarus
czwartek, 18 grudnia 2014, 18:56

Sądzisz, że Rosja dotrwa do 2030 roku patrząc na to co dzieje się dzisiaj z ich gospodarką? Ciekawe jak długo uda im się podsycać separatyzmy u sąsiadów, trzymają jednocześnie za pyski dziesiątki narodów tworzących współczesną "Federację".

skiud
piątek, 19 grudnia 2014, 12:20

Niech robią. Ciekawe ile "chartów" będzie na ich A6 tki, przerobione po czasie na A7 mki... Może się załapiemy na batalion.

Wojtekus
czwartek, 18 grudnia 2014, 18:19

Moze by tak nawiazac wspolprace z Niemcami i razem miec mozliwosci wspolnej produkcji na nasze rynki? Program taki jest strasznie kosztowny a Niemcy na razie na nas nie napadna! :) Przyklad Rosomaka, Kraba, Groma, i innych pokazuje ze czasami lepiej kupic licencje niz zaczynac od zera.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama