Niemcy wyślą fregatę rakietową na Ocean Indyjski

15 marca 2020, 11:56
1280px-F220-Hamburg-130311-N-XQ474-229-crop
Fot. Mass Communication Specialist Seaman Andrew Schneider, U.S. Navy, domena publiczna, commons.wikimedia.org

Niemiecka fregata rakietowa FGS „Hamburg” ma w czerwcu być skierowana na Ocean Indyjski. Jednakże, nim to nastąpi, jeszcze w maju tego roku, mają być przeprowadzone ćwiczenia w zakresie zwalczania celów w rejonie wybrzeży Norwegii. W sumie, jej obecność z dala od niemieckich portów ma trwać pięć miesięcy.

Głównym celem wysłania fregaty FGS „Hamburg” w rejon Oceanu Indyjskiego ma być sprawdzenie możliwości działania niemieckich okrętów w dużej odległości od własnych baz morskich. Podkreślając tym samym wymóg rozszerzenia, pod względem geograficznym, przestrzeni działania niemieckiej floty, mającej strzec interesów strategicznych Berlina. Ma chodzić o możliwość zabezpieczenia kluczowych dla niemieckiej gospodarki tras żeglugowych, które mogą zostać zdestabilizowane przez podmioty państwowe, ale też struktury niepaństwowe. Niemcy podkreślają, że już wcześniej partycypowali w działaniach antypirackich (ATALANTA), operacjach antyterrorystycznych (Enduring Freedom OEF) czy też zabezpieczających dane szlaki żeglugowe przed groźbą ataków za pomocą min morskich.

Wspomniana jednostka, w trakcie swojej misji na kierunku Oceanu Indyjskiego, ma m.in. odwiedzić należącą do Francji wyspę Réunion oraz zawinąć z kurtuazyjną wizytą do australijskich portów. Na samym Réunion marynarze mają wziąć udział w Morskim Sympozjum Oceanu Indyjskiego (IONS). Jest to przedsięwzięcie datowane od roku 2008 i grupujące 24 państwa regionu, zaś Niemcy są traktowani jako państwo obserwator (obok Chin, Włoch, Japonii, Madagaskaru, Niderlandów, Hiszpanii oraz Rosji). Spotkania odbywają się co dwa lata. W sumie, szacuje się, że „Hamburg” będzie prowadził swoją misję treningową z dala od Niemiec przez okres pięciu miesięcy.

Fregata „Hamburg” jest drugą zwodowaną jednostką w ramach typu 124 Sachsen, która trafiła do służby w niemieckiej marynarce wojennej pod koniec 2004 r. W sumie, do służby miały trafić trzy fregaty Sachsen (oprócz „Hamburga” również „Sachsen” i „Hessen”), wprowadzane do służby w latach 2003-2006.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 7
Reklama
Zbigniew
poniedziałek, 16 marca 2020, 01:55

Podchodząc do pilnych potrzeb polskiej marynarki wojennej powinniśmy działać skutecznie, jak Izrael, tak w sumie trochę cynicznie - oferować jakieś własne wynalazki w zamian za niedostępne dotąd nam aktywa. Tyle że w takim działaniu potrzebna jest specyficzna smykałka do interesów powszechna od lat wśród Izraelitów!

Zbigniew
poniedziałek, 16 marca 2020, 01:46

Niemcy treningowo wypuszczają się na oceany na kilka miesięcy daleko od własnych baz, Polska flota też jest w stanie ćwiczyć samodzielną żeglugę holownikiem Bolko, poza bazami - na przykład na Zalewie Szczecińskim.

Roman
niedziela, 15 marca 2020, 21:52

Należy tu też przypomnieć, że niemieckie okręty wojenne mają długie tradycje operowania na Oceanie Indyjskim. Choćby poczynając od krążownika Emden cesarskiej marynarki wojennej w czasie I wojny światowej, który zyskał miano postrachu oceanu Indyjskiego, czy też niemieckich krążowników pomocniczych i U-bootów Kriegsmarine w czasie II wojny światowej.

ryszard56
niedziela, 15 marca 2020, 17:14

I takie dla Nas

mat Eusz
niedziela, 15 marca 2020, 16:31

A jak wybuchnie wojna z ChRL lub Rosją, to taka fregata na Oceanie Indyjskim ogłosi alarm i szybko zostanie... pomalowana kolorowymi kredkami a marynarze zaśpiewają "Imagine" Johna Lennona.

Orthodox
niedziela, 15 marca 2020, 14:45

Do tego typu misji te fregaty zostały zaprojektowane. Może niezbyt piękne, ale funkcjonalne.

niedziela, 15 marca 2020, 21:01

Teraz będą wozić inżynierów z Bangladeszu

Tweets Defence24