Reklama
Reklama

Niemcy „uspokoją” Rosję kosztem Ukrainy. W co gra Berlin?

26 kwietnia 2015, 15:56
spotkanie w Berlinie
Fot. MFA of Ukraine / Twitter ‏@MFA_Ukraine

Do mediów wyciekł list niemieckiego ministra spraw zagranicznych Franka-Waltera Steinmeiera, skierowanego jeszcze 2 kwietnia do szefa Komisji Europejskiej Jeana Claude'a Junckera. Wzywa on w nim do wznowienia rozmów w formacie trójstronnym pomiędzy UE, Ukrainą i Rosją w celu identyfikacji „praktycznych rozwiązań”. Jednak tym, co zwraca szczególną uwagę, jest fakt, iż Steinmeier ponagla Unię do jak najszybszego „uspokojenia rosyjskich obaw”, związanych z implementacją porozumienia o wolnym handlu z Ukrainą i „wykorzystania wyrozumiałej elastyczności”, którą ono oferuje. 

Dokładnie chodzi tu o Umowę o pogłębionej i kompleksowej strefie wolnego handlu (Deep and Comprehensive Free Trade Agreement, DCFTA). Unia Europejska i Ukraina parafowały ją 19 lipca 2012 roku. Stanowi ona jednocześnie fundament zarówno politycznej części umowy stowarzyszeniowej UE-Ukraina z 21 marca 2014 r., jak i jej części gospodarczej z 27 czerwca 2014 r. Wskutek wcześniejszych protestów Kremla, jej wprowadzenie zostało przesunięte na 1 stycznia 2016 r. Oficjalne stanowisko Władimira Putina jest takie, iż będzie miała ona negatywny wpływ na rosyjską gospodarkę. 

Ogólnie rzecz biorąc Kreml już dawno uruchomił narrację, w której Zachód nieustannie prowadzi ofensywę przeciwko miłującej pokój i demokrację Rosji, zarówno poprzez Sojusz Północnoatlantycki, jak i przez Unię Europejską. Rosja jako oblężona twierdza i jej władze, bohatersko zmagające się z zachodnimi sankcjami, prowokacjami i oszczerczą propagandą. Owa narracja ukierunkowana jest przede wszystkim na ideologiczne cementowanie rosyjskiego społeczeństwa wokół swojego prezydenta. Narzędziami wykorzystywanymi w tym cel są przede wszystkim: zarządzenie emocjami poprzez przekaz medialny, utrzymywanie poczucia zagrożenia oraz wzmacnianie fałszywego, wypaczonego „wielkorosyjskiego” patriotyzmu, pozbawionego jakichkolwiek przesłanek logicznych i propagandowo przemilczanych związków przyczynowo-skutkowych. 

Efektem tego jest nieustanne określanie Partnerstwa Wschodniego jako „geopolitycznej ofensywy”, której nastawienie jest przede wszystkim „antyrosyjskie”. Rosyjski MSZ zapowiedział też ostatnio, że Moskwa będzie uważnie obserwować przebieg Szczytu PW w Rydze w dniach 21-22 maja br., a jej reakcja na ewentualne plany jego rozwoju będzie „dość ostra i pryncypialna”. Nikt jednak raczej się nie spodziewał, iż stanowisko i „geopolityczna wizja” Władimira Putina dla Europy Wschodniej będą miały tak duży wpływ na postawę Niemiec. Steinmeier napisał we wspomnianym liście: „gospodarcza stabilność Ukrainy nie może zostać osiągnięta bez udziału Rosji” oraz wezwał do „pragmatycznego, opartego na interesach podejścia, pozbawionego uprzedzeń”. 

To jednak nie wszystko. W ostatnich dniach pojawiają się informacje, iż francuscy i niemieccy dyplomaci dokonują zmian we wcześniej przygotowanych dokumentach dla Szczytu Ukraina-Unia Europejska, który ma odbyć się 27 kwietnia w Kijowie. Według mediów, poprawki te są na tyle znaczące, iż zmieniany jest sens wcześniejszych zapowiedzi. Nieustannie prowadzone są również negocjacje pomiędzy politykami europejskim, celem których jest „znalezienie kompromisu”. Wszystko wskazuje więc na to, że prośba szefa niemieckiego MSZ zostanie zrealizowana z nawiązką. Do tego dochodzi wypowiedź przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska, który stwierdził wprost, iż nie będzie żadnego wsparcia militarnego dla Ukrainy, a receptą na rozwiązanie konfliktu pozostaje dyplomacja. Niemiecka strategia realizowana będzie więc na poziomie całej UE. 

Aneksja Krymu i wydarzenia w Donbasie skutecznie zdjęły z agendy jakiekolwiek rozmowy o przyjęciu Ukrainy do NATO, a zarazem oddaliły średniookresowe szanse na akcesję Ukrainy do struktur Unii Europejskiej. Wraz z oficjalnymi i nieoficjalnymi działaniami Rosji w Europie, ukierunkowanych na wsparcie tzw. „partii eurosceptycznych” i rozbijanie politycznej jedności państw członkowskich, neutralizowane jest również wola realizacji „mniej ambitnych” planów wobec Ukrainy. Do nich zaliczyć można właśnie realizację umowy o wolnym handlu czy wprowadzenie ruchu bezwizowego dla Ukraińców. Trudno oceniać to inaczej, niż sukces polityki zagranicznej Moskwy i realizację celów strategicznych, jakie stawiał przed sobą Władimir Putin, naruszając granice i suwerenność Ukrainy. A to nie jest koniec – możliwości destabilizacji przez Kreml Ukrainy, EU, całego regionu Europy Centralnej, a nawet NATO czy sytuacji w skali globalnej pozostają wciąż ogromne. Niestety także z powodu podejścia RFN. 

Każda formuła dyplomatyczna czy strategia ma swoje limity i ograniczenia. Prędzej czy później albo się wyczerpuje albo zaczyna przynosić skutki odwrotne do zamierzonych. Podejście Berlina, mimo deklarowanego oficjalnie daleko idącego wsparcia dla państwa ukraińskiego, charakteryzuje się bardzo „elastycznym” podejściem do rosyjskich „interesów”. Coraz częściej pojawiają się komentarze, że zaczyna to przypominać koncepcję „pokoju za wszelką cenę” Neville’a Chamberlaina. Jeżeli w tak trudnym momencie dla Kijowa Bruksela, pod presją Berlina, po raz kolejny odłoży w czasie jakiekolwiek jednoznaczne deklaracje, ukraińskie władze postawione zostaną w szalenie trudnej sytuacji. 

Ukraińcy potrzebują konkretnej zapowiedzi – że jest perspektywa członkostwa, nie chodzi o datę, ale  przede wszystkim o formalne stwierdzenie, że jest to po prostu możliwe, że jest do tego wola w Europie. Obecnie Niemcy chcą „uwzględniać rosyjskie interesy” już na etapie funkcjonowania samego Partnerstwa Wschodniego czy realizacji umowy o wolnym handlu z Ukrainą. Wydźwięk tego jest jasny, choć w ramach poprawności politycznej nie jest to szerzej komentowane. To, że wykorzysta to rosyjska propaganda, jest więcej niż pewne. Jeżeli oba zbliżające się szczyty zakończą się mglistymi deklaracjami, z pewnością zaktywizują się na Ukrainie radykaliści czy krytycy rządu i prezydenta, a przekaz, który zostanie uruchomiony, będzie skupiał się wokół przesłania: „Europa nas nie chce”. Ewentualnie wokół „paktu Ribbentrop-Mołotow XXI wieku”. To z kolei będzie wspierane przez Kreml jako praktyczna kontynuacja tego, o co chodziło od samego początku – destabilizacja wewnętrzna, ograniczenie Kijowa na arenie międzynarodowej, zmierzające do zachowania swojej strefy wpływów w regionie, a ostatecznie trwałego zablokowanie ukraińskiej drogi na Zachód. 

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 84
Reklama
nabuchodonozor
poniedziałek, 27 kwietnia 2015, 21:59

Zastanawiam się nad dwoma problemami. 1. Czy gdyby Ukraina miała broń jądrową - nawet w niewielkiej ilości - to czy powstrzymałoby to Rosję od anschlussu Krymu i następnie od agresji na Donbas i Ługańsk? 2. Czy Ukraina odważyłaby się użyć broni jądrowej wobec Rosji? Może negocjacje toczyłyby się inaczej. Co myślicie o tym.

wald
wtorek, 28 kwietnia 2015, 12:43

bron atamowa jest de facto nie do wykorzystania, nawet uzycie najmniejszego taktycznego ladunku spowodowalo by calkowita izolacje i pewnie zielone swiatlo dla zaorania tego kraju

bred
wtorek, 28 kwietnia 2015, 11:00

2. Nie !!! Ukraina nie będzie w stanie pomieścić do broni jądrowej.Kraj, który rozpada się z faktu, że kilka idiotów skoki na Majdanie.

robert n.
niedziela, 26 kwietnia 2015, 21:47

Kupować, kupować, kupować jak najwięcej amerykańskiego sprzętu. Jankesi nie pozwolą na to, żeby ich piękne drogocenne zabaweczki poszły z dymem z powodu ruskiego ołowiu. Bo to byłby dla nich czarny PR, a nie od dziś wiadomo, że zbrojeniówką USA stoi.

bred
wtorek, 28 kwietnia 2015, 12:03

autor pojechał na Niepodległości! A teraz zdobył Majdan mózg

Etniczny Polak
niedziela, 26 kwietnia 2015, 21:34

Jednego tylko żałuję - że Ukraińców Niemcy sprzedadzą tylko raz. Tych neobanderowców trzeba tępić jak czarną ospę! Polska też powinna Ukraińców sprzedać jeśli tylko ktokolwiek cokolwiek nam będzie za to chciał zapłacić!

anty naiwny
poniedziałek, 27 kwietnia 2015, 18:18

Wolna Ukraina jest zaporą dla Rosji i gwarantem bezpieczeństwa dla Europy! Takie pisanie jest dobre dla Ruskich trolli. Nie dla Polaków tym bardziej etnicznych.

Głos rozsądku
poniedziałek, 27 kwietnia 2015, 14:26

Co za propagandowy bełkot... Jakże prawdziwe jest stare przysłowie że punk widzenia zależy od punktu siedzenia.. Skala propagandy i przekręcania oczywistych faktów w naszym przekazie medialnym jest niestety równie porażająca jak w mediach rosyjskich. Zdaje sobie z tego sprawę każdy kto maił okazję zdobyć choć trochę akademickiego wykształcenia z zakresu stosunków międzynarodowych, politologi, czy bezpieczeństwa narodowego. Natomiast takie podżeganie i jednoznaczne ukierunkowywanie opinii publicznej może doprowadzić jedynie do jeszcze większej tragedii, której nie daj boże abyśmy stali się udziałem..

Nożem Cie Ochrzczę
wtorek, 28 kwietnia 2015, 21:51

Kolego nie męcz się. Nikogo nie przekonasz, co więcej nikt nawet nie zastanowi sie nad twoim wpisem gdyż na tym forum piszą stare, emerytowane (45lat) trepiszcza, których kariera zaczęła i skończyła sie za biurkiem. Próżny trud. Jesteśmy i będziemy dla nich ruskimi trollami. Mam tylko nadzieję, że w razie konfliktu wyślą swoje, a nie moje dzieci walczyć za Ukrainę, USA i cudze interesy.

Orkan
poniedziałek, 27 kwietnia 2015, 18:06

Twój głos nie jest głosem rozsądku, tylko głosem Rosji...

mokotów
poniedziałek, 27 kwietnia 2015, 16:52

Tak, tak witamy "Głos Moskwy"

Misyu
poniedziałek, 27 kwietnia 2015, 16:15

osobiście oglądam tylko kremlowską telewizję, aby móc robić 180 stopni odwrotnie wobec jej propagandy

Paryż-Berlin-Moskwa
poniedziałek, 27 kwietnia 2015, 13:51

Dobry tekst Panie Adamie, proszę o więcej - może paru osobom otworzą się oczy. Warto przypomnieć, że przewidywał Pan taki rozwój wypadków już we wrześniu zeszłego roku: "Ukraina stanie się elementem rozgrywek między Berlinem a Moskwą, jeszcze bardziej zredukowana zostanie rola i Polski i Ukrainy w regionie.[...] nawet jeśli Berlin wsparłby Ukrainę teoretycznie rezygnując z części swoich interesów (a już tylko to jest aktualnie abstrakcją), to mógłby to zrobić co najwyżej ze względów wizerunkowych – wiedząc, że określone przedsięwzięcia zablokowane zostaną przez inne państwa członkowskie. [...] Wizerunkowo więc, Merkel pozostałaby „przyjacielem Ukrainy”, jednak ta ostatnia nic zupełnie by z tego nie miała. Co ciekawe, nie naruszyłoby to w żaden sposób relacji niemiecko-rosyjskich. Podobnie przedstawiają się kwestie linii kredytowej czy wsparcia finansowego na poziomie unijnym i jedynie tego niemieckiego – wszystkie z nich mogą mieć „drugie dno”, tj. mogą być przyznane warunkowo za zawarcie przez Kijów porozumienia z Moskwą za wszelką cenę lub zwyczajnie jako uzależnienie strategiczne." (cyt. z: A.Lelonek: Berlin nie uratuje Kijowa kosztem własnych interesów, 2 września 2014)

robhood
wtorek, 28 kwietnia 2015, 16:17

Germanie przez jakas tam Ukraine, nie moga przeciez tracic w nieskonczonosc profitow z interesow robionych z Kremlem. dotyczy sie to takze innych: francuzow na przyklad. to chyba oczywiste. pytanie jednak dalsze jest takie: Kreml mimo wszystko bedzie probowal uzyskac polaczenie ladowe przez Ukraine z Krymem? czy w zamyslach oficerow kgb jest eskalacja konfliktu? to w takim razie w co gra Lukaszenka? ostentacyjnie ostatnio dystansujacy sie od Kremla? moge sam sobie odpowiedziec: czy nastapi eskalacja? tak. po co innego gromadziliby ciezkie wojenne maszyny blisko regionu starc? i nieustannie naruszali zawieszenie broni?

Misyu
poniedziałek, 27 kwietnia 2015, 13:23

...i dlatego Kreml tak zdecydowanie sprzeciwia się partnerstwu wschodniemu... ponieważ Niemcy okazują słabość i gotowi są Putina uspokajać za wszelką cenę, więc ten będzie maksymalnie niespokojny... bardzo proste

EUropa
piątek, 1 maja 2015, 13:04

Niemcy nie wykazuja zadnej slabosci i nikogo sie nie boja(takie wpisy tez tu sa), ale sa najzwyczajniej od dawna najbardziej pragmatycznym i rozsadnym krajem na tym padole - bynajmniej z tych, ktore maja cos do powiedzenia! Polski ratlerek moze sobie szczekac zza plecow USA/NATO, zeby sie tylko kiedys nie przeliczyl i nie zostal pogryziony przez jakiegos mastifa czy niedzwiedzia! Niemcy chca w spokoju i dobrobycie zyc i rozwijac sie a Rosja jest ich zapleczem surowcowym i najpewniejszym dostawca! Moze wiele dzieciakow piszacych na tym forum nie ma o tym pojecia (zreszta starsi tez tylko w ulamku procenta), ale Rosja i Niemcy mialy jeszcze 25 lat temu ustawione przeciwko sobie setki tysiecy uzbrojonych po zeby zolnierzy na pewnej granicy! Nie mialo to jednak wplywu na interesy i dostawy surowcow odbywaly sie bez jednego dnia zaklucen! Nawet w najbardziej goracych momentach, w ktorych wojna atomowa NATO-ZSRR wisiala na wlosku, dostawy trwaly i nie bylo przerw!!! Dlatego teraz nikogo w DE(jak i FRA, ITA, NED i paru innych krajach) nie interesuja jacys zlodzieje z Kijowa, ktorzy akurat w tym momencie dorwali sie do koryta i jako pierwsze napuscili faszystow(ktorzy stali u ich boku jak zdobywano koryto na Majdanie) na rosyjska czesc Ukrainy! Jezeli ktos myslal, ze Rosja to polski ratlerek czy cos w tym rodzaju i pozwoli atakowac swoich braci i siostry, ten chyba jest id..ta lub jakims oderwanym od rzeczywistosci bezpojeciowcem! Kazdy kraj by podobnie postapil a np. USA to by zrownaly z ziemia pol Ukrainy na miejscu Rosji, patrzac na metody jakie stosuja od kilkudziesieciu lat! Rosja - Niemcy/EU(ta normalna czesc) to biznes i obustronne zyski, wiec nikt nie bedzie ryzykowal dobra kilkuset milionow ludzi dla jakichs czekoladowych Petrow, moskow Jacyniukow czy zlodziejo-mordercow(oczywiscie nie wlasnorecznie mordowala, tylko zlecala) pieknych Julii Tymosznkow! Ani Rosji potrzeba zajmowac Ukraine, tym bardziej czlonka NATO i EU Polske, ani nie maja zamiaru atakowac calego NATO czy EU! Propaganda polskich mediow w jednym chorze z politykierami jest zalosna i totalnie osamotniona w EUropie!

Stefanek
wtorek, 28 kwietnia 2015, 15:48

Ukraina to epizod na mapie europy. Nie warto się przejmować tą rosyjska prowincją. Lepiej robić interesy z Rosją!

tomaaaa
wtorek, 28 kwietnia 2015, 23:21

dla Rosji my jesteśmy tylko Nadwiślański Kraj. jesteśmy taką samą prowincją jak Ukraina

JKM Superstar
niedziela, 26 kwietnia 2015, 19:26

Zabawne.Polski interes narodowy realizuje zatem w niezamierzony sposób Rosja i RFN!!!! "Polscy" politycy raczej dążą do powstania zaboru ukraińskiego ( 19 powiatów ) a może i dekompozycji narodu i państwa polskiego przez zgodę na krzewienie banderowskiej ideologii i masową imigrację z Ukrainy!!! Ha Ha Ha!!!! Brawo!!!! "Elito"!!!!! Dzięki Bogu, że władze RFN i Rosji dogadają się i załatwią banderowców, bo by było po nas!!!! Zresztą prawie zawsze te dwa narody miały mądrzejszych przywódców niż my.Niestety.

gosc
niedziela, 26 kwietnia 2015, 23:41

Ile dostales drewniakow za te ruskie propagandowe wypociny agencie? Marzy ci sie drugi pakt Ribbentrop Molotow?

Trzcinsky
niedziela, 26 kwietnia 2015, 23:17

Proponuje zejść na ziemie. Przemyśleć co się napisało i ochłonąć. Rosja i Niemcy dogadują się za naszymi plecami kosztem Ukrainy. Jednym słowem ona już jest sprzedana. Paradoksem jest to że Polsce Ukraina niezależna jest potrzebna tak jak Polska Niemcom. Jesteśmy granicą miedzy Rosja totalitarna Putina a Europa zachodnia, gdyby nie to już dawno byśmy ruskim sprzedani byli. Wołyń Pamiętam. Ale to jest HISTORIA. W Żadnym wypadku nie popieram działania UPA/OUN ale idąc w tą uliczkę oświecam tych niedouczonych. Rosja Sowiecka w latach 1939-1945 wymordowała większą ilość polaków niż banderowcy na kresach, że o powojennych represjach nie wspomnę. Rosja łamiąc wszelkie traktaty i umowy poprzez aneksje Krymu i wspieranie "separatystów" czyt. Ruskich kacapów najemnych wywróciła powojenny ład budząc z letargu tych wszystkich którzy myśleli ze jest państwem europejskim, demokratycznym a tym samym cywilizowanym. W tej chwili wspieranie Ukrainy leży w interesie POLSKI. Pozdrawiam

Dżejson
niedziela, 26 kwietnia 2015, 22:31

Polski interes narodowy? Coś kolega chyba za dużo wypił, albo wypalił, albo bóg wie co jeszcze. Przemyśl te bzdury coś tu nabazgrał i idź potrolluj gdzie indziej...

zby79
niedziela, 26 kwietnia 2015, 21:46

Ten interes po podwojenie długości granicy z wrogim państwem? Prawy sektor miał 2% poparcia. Ile mają nacjonaliści niemieccy? Co do tego, że rząd to partacze to racja, ale to co mówisz nie ma najmniejszego sensu.

SteinmeierŁawrow
niedziela, 26 kwietnia 2015, 21:37

Tak, ciesz się, ciesz korwinowskie dziecię - do czasu, aż za "dekompozycję narodu i państwa polskiego" wezmą się ci twoi "mądrzejsi przywódcy" RFN i Rosji. Mają w tym doświadczenie zdecydowanie większe niż "banderowcy" i właśnie zacieśniają współpracę. Hip hip hura! Co się zaś tyczy "masowej imigracji z Ukrainy" - mam dziwne wrażenie, że jest to imigracja znacznie bardziej pożądana w UE niż te masy, co na przeładowanych kutrach i pontonach płyną przez Morze Śródziemne do Europy i których niedługo "mądrzy przywódcy" europejscy także do Polski zaczną "sprawiedliwie" przydzielać. No ale to pewnie wspaniali fachowcy o bliskiej nam kulturze, w dodatku wychowaniu w duchu kapitalizmu i społeczeństwa obywatelskiego, z czego Afryka i Bliski Wschód słyną ;)

hej
niedziela, 26 kwietnia 2015, 19:18

George Friedman - następne 100 lat W TO GRAJĄ NIEMCY

Wojtekus
niedziela, 26 kwietnia 2015, 22:37

Dokladnie. Wolny handel pomiedzy UE a Ukraina postawil by ten region na nogi ale temu sprzeciwni sa i zawsze beda Niemcy. Im wiecej slabych pomiedzy Niemcami a Rosja tym lepiej dla jednych i drugich. Kraje polskiego bloku (czyli jak pisze Friedman krajow w naszym regionie pod przewodnictwem polski) powinny byc temu przeciwne i nalegac jak sie tylko da na wzmocnienie ekonomiczne Ukrainy. Umowa o wolnym handlu byla by idealna. Obecna Ukraina poza reformami potrzebuje dofinansowania i to moze sie tylko stac z dostepem produktow z Ukrainy na rynki UE. Z jednej strony jest to troche konkurencji dla nas ale z drugiej utrzymywac bedzie naszego wschodniego sasiada przy zyciu. Plany Rosjan i Niemcow musza sie nie spelnic.

Drzewica
poniedziałek, 27 kwietnia 2015, 13:00

Ktokolwiek jeszcze wierzył że Niemcy i Tusk ośmielą się choćby minimalnie przeciwstawić interesom i zadufaniu w siebie Putina ten musi rozwiać złudzenia. Nie liczy się wolna wola i prawa demokratyczne narodu ukraińskiego, a obawiam się że dotyczy to też narodu polskiego. Czyżby istniał jakiś tajny projekt kolejnego rozbioru naszej części Europy? Możliwe,

pio w-wa
poniedziałek, 27 kwietnia 2015, 21:29

przy postawie naszych obecnych władz .... to jest bardzo prawdopodobne

waldas
poniedziałek, 27 kwietnia 2015, 15:11

Oczywiscie, ze sie nie liczy wola noradu ukrainskiego(ktorego tego ze wschodu czy zachodu?) Liczy sie wola moznych, dorosnij.

Wojtek
poniedziałek, 27 kwietnia 2015, 13:00

Jestem przerażony jak portfel i chęć spokoju za wszelką cenę robią z ludzi nikczemników. Brak wizji. Przecież Rosja będzie dalej budować swoją dominację i marsz na Zachód. To robi od 16 wieku i to bardzo konsekwentnie, bez względu na to kto rządzi. Najlepszy dowód że Niemcy już tańczą jak im zagra

Gość
niedziela, 26 kwietnia 2015, 19:08

Europa się boi nieprzewidywalnego Putina i ma rację.

lol
niedziela, 26 kwietnia 2015, 19:07

W sumie nie ma się co dziwić, że Niemcy nie chcą walczyć z Rosją z powodu takiej troche większej Somalii.

lol
niedziela, 26 kwietnia 2015, 19:07

W sumie nie ma się co dziwić, że Niemcy nie chcą walczyć z Rosją z powodu takiej troche większej Somalii.

stary
poniedziałek, 27 kwietnia 2015, 19:10

Jąkasz się?

gosc
niedziela, 26 kwietnia 2015, 23:43

Wedlug twojej logiki to rowniez nie beda chcieli walczyc o Polske gdy ruscy bandyci nas napadna.

miki
niedziela, 26 kwietnia 2015, 19:04

Powoli aczkolwiek stale krok po kroku zbliżamy się do momentu kiedy Ukraina nie będzie miała alternatywy poza wcieleniem się w granice Polski i tym samym powstanie jak feniks z popiołów Nowa Rzeczpospolita.To będzie dla nich jedyna możliwość na wejście do UE i NATO bez zgody Rosji czy Niemiec:) A najśmieszniejsze jest to ,że stanie się to za sprawą ....Putina, jego działanie to sprawiło i sprawia że uruchamia się cały ciąg zdarzeń. Wszystko jest zapisane w przepowiedniach i realizuje się na naszych oczach. A żeby było ciekawiej Rosja nas nie zaatakuje ale dzięki obawie przed tym atakiem przygotujemy się do wojny z....Chinami, tak z Chinami które uderzą na Rosję z całym impetem i dojdą do granic Rzeczpospolitej i tam zostaną zatrzymane.Polecam przepowiednie z Tęgoborzy, jestesmy obecnie gdzieś w połowie, na razie wszystko się sprawdza a pisane było około 120 lat temu

Misyu
poniedziałek, 27 kwietnia 2015, 15:14

zapomnij o ekspansji pod flagą Rzeczypospolitej

volt015
niedziela, 26 kwietnia 2015, 20:00

Bredzisz człowieku !Ukraina może zostać wchłonięta przez Rosję . Putinowi zależy na obaleniu obecnego układu politycznego i stworzeniu sytuacji jak na Białorusi , czyli całkowitej wasalizacji Ukrainy Polski nie stać na wchłonieęcie zachodniej Ukrainy , nie jest nam to też do niczego potrzebne. Czytaj więcej przepowiedni , to jest recepta na brak rozumu!

zomozaurus
niedziela, 26 kwietnia 2015, 19:04

Tak samo jak my swego czasu, ukrzy wzgardzili krajami regionu i postanowili grać w jednej lidze z możnymi tego świata. I tak samo jak nas, przy pierwszym konflikcie interesów, szybko sprowadzono ich do parteru.

damian02035
niedziela, 26 kwietnia 2015, 18:38

Nam też, nikt w Europie nie pomoże w razie zagrożenia. Ani na Niemcy, ani na Francję liczyć nie będziemy mogli. Tak naprawdę , będziemy mogli liczyć tylko na siebie. NATO tylko na papierze istnieje

alo
niedziela, 26 kwietnia 2015, 18:22

Odpowiedź jest prosta. Skutecznym straszakiem jest tutaj gaz ziemny, który w Niemczech aż w 85% pochodzi z importu. Przy rocznym zużyciu w granicach 90 mld m3, import z Rosji odpowiada za około 60% zapotrzebowania na ten surowiec. Możliwości importu z krajów ościennych są ograniczone do około 40 mld m3 rocznie. Sam gazociąg Nord Stream ma wydajność 55 mld m3 gazu rocznie, czyli jest w stanie zaspokoić ponad połowę niemieckiego zapotrzebowania. Aby przewieźć taką ilość tankowcami LNG potrzeba wykonać około 700 rejsów i posiadać odpowiednio wydajne terminale regazyfikacji skroplonego gazu. W Niemczech jak dotąd nie ma ani jednego takiego zakładu, a budowa terminalu LNG w Wilhelmshaven została zawieszona. Patrząc na problem z drugiej strony, trzeba zauważyć, że Niemcy odpowiadają za zaledwie za jedną czwartą rosyjskiego eksportu tego surowca do krajów europejskich. W dodatku już dziś możliwości eksportu rosyjskiego gazu do krajów Dalekiego Wschodu są spore, a będą rosły, w miarę realizowania nowych rurociągów i rychłego oddania nowej linii skraplania gazu na Półwyspie Jamal. Nie da się oceniać polityki Niemiec wobec Rosji, z pominięciem aspektu energetycznego. Szkoda, że do wielu naszych polityków, śniących na jawie sny o "Międzymorzu", takie oczywiste i łatwe do ustalenia fakty nie docierają.

murison
niedziela, 26 kwietnia 2015, 18:06

geld sie musi zgadzać

JKM Superstar
niedziela, 26 kwietnia 2015, 18:00

Zabawne.Polski interes narodowy realizuje zatem w niezamierzony sposób Rosja i RFN!!!! "Polscy" politycy raczej dążą do powstania zaboru ukraińskiego ( 19 powiatów ) a może i dekompozycji narodu i państwa polskiego przez zgodę na krzewienie banderowskiej ideologii i masową imigrację z Ukrainy!!! Ha Ha Ha!!!! Brawo!!!! "Elito"!!!!! Dzięki Bogu, że władze RFN i Rosji dogadają się i załatwią banderowców, bo by było po nas!!!! Zresztą prawie zawsze te dwa narody miały mądrzejszych przywódców niż my.Niestety.

Obi
poniedziałek, 27 kwietnia 2015, 11:57

No taka ludzka natura. Jak Niemcy dbają o wyważony interes to się na nich psioczy. Ale jak samemu się poczuje dziurę w portfelu (np. jabłuszka) z powodu sankcji, to od razu pretensje do państwa i wszystkich innych. Walić najazd Rosji, byle towar upychać. Wymioty....Wymioty. Mentalność Kalego wszechobecna.

Zaskoczeni?
niedziela, 26 kwietnia 2015, 17:36

"W co gra Berlin"? Załóżmy politpoprawnie, że wiedzieć nie możemy, a kalumnii na naszych "euro-przyjaciół" i "niezłomnych nato-sojuszników" rzucać nie wypada. Wiemy jednak w co mniej więcej gra Moskwa - Kreml od lat komunikuje to dość otwartym tekstem za pośrednictwem teoretyków Dugina, Karaganova i innych "eurazjatów" a także za pośrednictwem działań i oświadczeń praktyków władzy z samym Putinem na czele. Oddajmy głos szefowi Centrum Ekspertyz Geopolitycznych przy przewodniczącym Dumy Państwowej FR: „Oś Moskwa–Berlin uleczy niemoc obu partnerów i umożliwi powstanie w przyszłości potężnej Wielkiej Rosji i Wielkich Niemiec. W dalszej perspektywie doprowadzi to do stworzenia trwałej strategicznej i ekonomicznej konstrukcji dla powstania zjednoczonego Imperium Eurazjatyckiego – Imperium Europejskiego na zachodzie i Imperium Rosyjskiego na wschodzie Eurazji” (A. Dugin, Podstwy geopolityki, 1997, tłum K.J.Kaczyńska) "[...] przeszkadza nam istnienie „kordonu sanitarnego”. Dlatego do przyjęcia są dla nas prorosyjska i/lub proniemiecka Polska, prorosyjskie i/lub proniemieckie Węgry, prorosyjska i/lub proniemiecka Rumunia, prorosyjska i/lub proniemiecka Bułgaria, prorosyjska i/lub proniemiecka Słowacja, prorosyjska i/lub proniemiecka zachodnia Ukraina (Galicja). Najlepiej by było, gdyby wszystkie te państwa były prorosyjskie, ale orientacja proniemiecka (dla zwolenników opcji europejskiej) też może być. W żadnym jednak wypadku nie jest do przyjęcia: nic anglosaskiego, proamerykańskiego, atlantyckiego, talassokratycznego, tak więc nic antyrosyjskiego i/lub antyniemieckiego. Przy tego rodzaju granicy mamy Rosję (po jednej stronie) i Europę (Niemcy) po drugiej stronie." (A.Dugin: Przeszkadza nam istnienie „kordonu sanitarnego”, 2014, tłum. L.Sykulski) Ten kurs w polityce Rosyjskiej trwa od lat 90' z chwilowymi perturbacjami w postaci wojny w Gruzji, a obecnie toczą się starania, by wrócił "business as usual" po rozbiorze Ukrainy. Niemcy wychodzą tu rosyjskim oczekiwaniom na przeciw, no ale oczywiście my Polacy nie mamy powodu sądzić, że kieruje tym państwem cokolwiek innego niż szlachetne intencje. Uprzedzając ripostę, że "Dugin to oszołom" i nie ma sensu traktować go poważnie - polecam opracowanie Michała Wojnowskiego: Aleksander Dugin a resorty siłowe Federacji Rosyjskiej, Przegląd Bezpieczeństwa Wewnętrznego nr 10 (6) 2014.

Szerszeń
niedziela, 26 kwietnia 2015, 17:31

No proszę, nadchodzi długo oczekiwane zderzenie z realiami. Politycy europejscy skłaniają się do uznania wpływów rosyjskich na Ukrainie i nie widzą możliwości ani interesu w ich całkowitym wyparciu. Gdzie w tym wszystkim znajduje się nasza dyplomacja? Dołączymy poniewczasie do stada, czy dalej będziemy liczyć, że przyjadą Amerykanie i zrobią porządek? A można przecież było przewidzieć wszystko zawczasu i sprzedać swoją postawę w zamian za korzyści dla Polski, jak Orban. Tymczasem nic nie uzyskaliśmy ani od USA, ani od Ukrainy - bo bijemy dla nich gorliwie w bęben za darmo. A koszty polityczne polityczne poniesiemy w stosunkach z Rosją i Niemcami. Polacy wciąż nie mogą zrozumieć, że czym innym są strategiczne cele w polityce zagranicznej, a czym innym taktyka ich realizacji, wymagająca rozwagi, sprytu i taktu.

zdzich
poniedziałek, 27 kwietnia 2015, 15:46

Nie ma sensu żebyś tutaj urabiał Polaków aby dobrowolnie podporządkowali się interesom rosji bo to nie rokuje szans. Oczywistym polskim interesem jest wspieranie niezależnej od rosji Ukrainy.Co oczywiście w interesie rosji nie jest.Kto twierdzi inaczej jest niespełna rozumu albo świadomie działa w interesie rosji.I każda próba przekonywania o tym jest tożsama z działaniem przeciwko Polsce.

3XL
poniedziałek, 27 kwietnia 2015, 01:46

...JAKICH POLITYKÓW OBECNIE MAMY WIDAĆ NA CO DZIEŃ .15-50 TYS PLN/m-c nie est rzadkością......Czy trzeba coś więcej dodać i? BOROW-iec JEŹDZI PO PIZZE ,ABY ZAOSZCZĘDZIĆ KILKA PLN,gdy w tym samym czasie doi się Państwo na dziesiątki tysięcy PLN?

miecio
niedziela, 26 kwietnia 2015, 22:24

jakie korzyści wywalczył dla Węgrów Orban ? Uzaleznia ich energetykę od Rosji co jest działalnoscią przeciwko interesowi własnego państwa... chyba, że uważasz wasalizację za fajna sprawę

zdzich
niedziela, 26 kwietnia 2015, 20:34

Jasne za niższą cenę gazu oddajmy gazociągi w posiadanie Gazpromu.To będzie prawdziwy sukces.Za kilka lat będziemy płacić znów najdrożej w Europie jak było do tej pory gdy moskwa miała wszystko swoim ręku.To są właśnie te korzyści dla Polski ze współpracy z Moskwą.Taka samą korzyścią jest budowa gazoportu przez włoska firmę ENI kontrolowaną przez spółki powiązane z Moskwę.Dzięki temu terminal :LPG ma już 2 lata opóźnienia.Więc gdzie te korzyści ze współpracy z putinem bo jakoś trudno je znaleźć.Czy może masz na myśli nieudaną próbę przejęcia zakładów azotowych przez moskwę w celu wyeliminowania konkurencji dla własnych zakładów?

jarek
niedziela, 26 kwietnia 2015, 16:56

Świetnie to znaczy, że nie będzie nawały ukraińskich emigrantów do Polski i UE i Polacy będą mieli jeszcze szansę znaleźć pracę na zachodzie. Brawo Putin dzięki.

xxx
niedziela, 26 kwietnia 2015, 16:51

Jątrzenia i podjudzania do konfliktu przez przekupnych lub bezmyslnych tzw. "redaktorow" w mediach ciag dalszy. Kijów sam sie postawił w trudnej sytuacji kiedy obalając jednego oligarchę i bandytę wsadził na stołek kolejnego - tyle że "naszego" a nie "Ruskiego". Jakby mało było nam problemów w ramach EU jeszcze będziemy ratować za pieniądze podatnika kraj bardziej skorumpowany i nieudolny niż Rosja i drażnić rannego niedzwiedzia. Przynajmniej w Niemczech pamiętają jak sie realpolitik prowadzi a u nas ciągle tylko powstania i szarże ułańskie. Panie redaktorze Lelonek - pakuj się pan na wierzchowca i huzia na Moskwe. I pan będzie szczęśliwy i my też.

zdzich
niedziela, 26 kwietnia 2015, 20:26

Wiesz co już rzygać mi się chce jak słyszę "ekspertów" mówiących o "rannym niedźwiedziu".Czy może słuchasz od rana do wieczora niejakiego Cioska który jedyne co potrafi to głowę spuścić w studiu i mówić z poczuciem winy w imieniu Zachodu ( skąd mu się wydaje że ma do tego prawo? stary komunista) "nie wiem","nie wiem co teraz zrobić....",i znów w kółko niedźwiedź to niedźwiedź tamto.Czy na tej placówce w Moskwie przez 30 lat tylko tyle się od swoich seniorów nauczył? Oczywiście jak zwykle przekupni agenci moskiewscy po przykryciem "internautów" urabiają polska opinię na swoją korzyść.Za to im przecież płacą.Co do analizy przedstawionej przez autora to jest bardzo trafna.Wnioski są logiczne i całość ma sens co oczywiście bardzo nie podoba się moskiewskim agentom.Brawo panie redaktorze Lelonek.Prosimy jeszcze o 100 takich analiz.A komu się nie podoba niech po prostu zmieni portal albo klimat na bardziej zimny moskiewski.Tam będzie bardziej szczęśliwy i my też.

Stefan
niedziela, 26 kwietnia 2015, 16:47

Pachołek Berlina Tusk tą wypowiedzią potwierdził swoją służalczość wobec A. Merkel.

ltp
niedziela, 26 kwietnia 2015, 20:33

a ty czyj pachołek jesteś?

op
niedziela, 26 kwietnia 2015, 16:39

Kolejny sprzedawczyk na miare Schroedera. W Niemczech jak porusza się temat tego prostego chłopka (tak tak), od razu wszyscy nabierają wody w usta. To dla nich taki sam temat tabu jak nazizm. Widocznie Steinmeirowi marzy się podobna kariera.

hapl
niedziela, 26 kwietnia 2015, 16:36

"Wzywa on w nim do wznowienia rozmów w formacie trójstronnym pomiędzy UE, Ukrainą i Rosją". To ja się pytam gdzie są inne kraje UE ??? Znowu obgadanki za plecami ??

rober cik
niedziela, 26 kwietnia 2015, 16:30

Upaina w ruchu bezwizowym? Chyba ze na obchody ludobojstwa na wolyniu, jak do tego "dojrzejzmy" (czytac ambasador USrAela da zgode) ...

kzet69
niedziela, 26 kwietnia 2015, 16:06

Chciałbym zauważyć że Steinmeier nie rządzi Niemcami i tak naprawdę w kwestii ich polityki zagranicznej może tylko poszczekać ( a że szczeka wg scenariusza swojego szefa Schrodera to inna sprawa). CDU kanclerz Merkel dostało w ostatnich wyborach 48% miejsc w Bundestagu, Gabriel czy Stenmeier to tylko kwiatki do kożucha, nie mające aktualnie żadnego realnego znaczenia.

anty naiwniak
poniedziałek, 27 kwietnia 2015, 18:22

Jesteście naiwni jak Europejczycy przed II WŚ. Jak wtedy Niemcy jak obecnie Rosję, można zatrzymać spełnianiem jej zachcianek. Rosję trzeba zatrzymać SIŁĄ!

Callus
wtorek, 28 kwietnia 2015, 21:33

No to leć Naiwniaku na Kukułce (vide niżej), bronić Ukrainy.

KUKUŁKA
poniedziałek, 27 kwietnia 2015, 20:52

WŁAŚNIE ..dobrze mówisz ..."GOTT MIT UNS "

qwerty
poniedziałek, 27 kwietnia 2015, 10:53

ilość pozbawionych zdolności myślenia i znajomości historii własnego narodu dzieci internetu na tym forum także poraża ... co wyżarło Wasze mozg ?? jak Niemcy dziś sprzedadzą Ukrainę jutro sprzedadzą nas ... pytanie dlaczego jeszcze żyjecie w tym kraju - wasz bohater Putin i Rosja czekają z otwartymi ramionami ...

dwa
środa, 29 kwietnia 2015, 13:57

Niemcy już dawno sprzedali Ukraińców i nas też sprzedadzą jak Rusek się upomni. I to nie tylko Niemcy, Francja ich opchnie bez żalu, Wlk. Brytania także. Nawet USA ich opchnie, jeśli przestanie im się kalkulować podgrzewanie zagrożenia. Niemcy, zwyczajnie podliczyli koszty, sądzili że może też zarobią na sprzedaży techniki wojskowej, ale zarabiają USA i Francuzi, więc nic dziwnego, że już nie ukrywają swoich intencji..

3XL
poniedziałek, 27 kwietnia 2015, 02:00

NIEMCY TO KUTAFONY GRAJĄCE NA DWA FRONTY ,ALE OBERWIĄ TAK,ŻE SIĘ TEGO NIE SPODZIEWAJĄ.,A TO ZABOLI BARDZO ,BARDZO MOCNO PETRORUBLE KUPIŁY SCHRODERA ,A TERAZ SCHRODER KUPUJE MERKEL ....CAPISCI

Polak
czwartek, 30 kwietnia 2015, 21:04

Na szczęście nic z tego nie wyjdzie, bo głównie do powiedzenia w sprawie Ukrainy będzie miała Polska wraz z USA!

3XL
poniedziałek, 27 kwietnia 2015, 01:36

Jak mi chuligan skacze ,na ulicy dostaje strzał ,a na drugi dzień mówi "część"(żeby nie dostał 2 raz). Gednderowi chłopcy z UE,w tym DONALD (GUMA)TUSK nie muszą mieć jaj i zamiast przywalić robią wszystko ,aby czasami nie naruszyć zasad savoir vivre ,ale nie chodzi o nie ,ale o toi że chłoptasie się boją i srają pod sienie ze strachu.

obiektywnie
poniedziałek, 27 kwietnia 2015, 16:46

Trzeba walić sankcjami w faszystowski reżim Putina a rozmawiać tylko z demokratycznymi następcami. W innym wypadku będzie jak z Hitlerem.

Orkan
poniedziałek, 27 kwietnia 2015, 18:23

Tak właśnie należy robić.

obiX
poniedziałek, 27 kwietnia 2015, 00:02

Czyli logicznym jest, że trzeba kibicować Niemcom. Jeśli kosztem Ukrainy uda im się zatrzymać wojnę której jak widać tak pragną "nasi" politycy do społu ze swoimi mocodawcami z USA to jest to w interesie narodu polskiego. Wiadomo, że ci sami politycy którzy przez ostatnie 25 lat de facto niszczyli nasz potencjał obronny a obecnie prą do konfliktu z Rosją, byliby pierwszymi którzy się ewakuują z kraju.

obiX
wtorek, 28 kwietnia 2015, 12:21

@Bolo /@madej -najwyraźniej nie zrozumieliście mojego komentarza więc tłumaczę: 1. w tej chwili w naszym interesie taktycznym jest powstrzymywanie konfliktu a akurat Niemcy w tym momencie go nie chcą - twierdzę tak dlatego, że nie wierzę w żadne sojusze tylko siłę własnej armii której to teraz prawie nie mamy więc trzeba grać na czas i się wzmacniać. W przeciwnym wypadku będziemy li tylko mięsem armatnim. Co do Niemiec podobnie jak i Rosji nie mam wątpliwości te państwa zawsze będą dążyć do połączenia swych granic po naszym trupie ! 2. jeśli chodzi o parcie do wojny to miałem na myśli retorykę elity władzy która się zachowuje co najmniej tak jakbyśmy byli mocarstwem atomowym, a nikt się z nami nie liczy (patrzcie ustalenia Mińskie i inne bez PL). Modernizacja armii leży mi na sercu i powinna być przeprowadzana szybko, ale z uwzględnieniem tego, że w razie W będziemy sami. Podsumowując jestem pragmatykiem i zwolennikiem wykorzystywania każdej sytuacji w interesie naszego Państwa. Nie wierzę w przyjaźń między narodami i naiwne sojusze - w poważnej polityce liczą się twarde interesy. Jak ktoś tego nie rozumie to jest traktowany jak pożyteczny idiota. Pozdrawiam

Bolo
poniedziałek, 27 kwietnia 2015, 21:51

"prą do konfliktu z Rosją" Że co?? Poprawa zdolności obronnych to parcie do konfliktu? Daleki jestem od popierania obecnej władzy (wręcz przeciwnie), ale odnoszę wrażenie że ty chyba bierzesz kasę za pisanie tak ewidentnych bzdur. A może jesteś z tej pro-putinowskiej partii co kilku pajaców u nas założyło?

czytator
poniedziałek, 27 kwietnia 2015, 11:31

a my zostaniemy bo jeszcze zdaza ustawe o poborze uchwalic,ot polityka- pod sciaane takich, kary nie ma w tym Kraju a prawo jest tylko dla biednych.

madej
poniedziałek, 27 kwietnia 2015, 05:44

myslisz jak idiota, kibicowac niemcom? nie jestesmy dla nich rownorzednym partnerem, jestesmy niewiele lepsi od Ukrainy, Niemcy nigdy za nami nie stana w sytuacji konfliktu z Rosja, jedyne co moze robic to wzmacniac zwiazki z USA ale przedee wszystkim rozbudowywac Grupe Wyszehradzka i przekonywac kreaje z tej grupy, ze razem nam sie uda.Wtedy jako grupa mozemy rozmawiac z USA,Niemcami, Francja i przee wszystkim Rosja

Piotr Kraczkowski
wtorek, 28 kwietnia 2015, 13:09

"Ukraińcy potrzebują konkretnej zapowiedzi – że jest perspektywa członkostwa, nie chodzi o datę, ale przede wszystkim o formalne stwierdzenie, że jest to po prostu możliwe, że jest do tego wola w Europie." ___Wypadałoby przed Ukrainą przyjąć Turcję, która czeka przecież dłużej niż Ukraina i jest w NATO. ___Poza tym, w Polsce PiS złożył wniosek w Sejmie, by zakazać używania flagi UE w Polsce. Posłanka na Sejm z PiSu, która jest też ekspertem prawnym PiSu, zauważyła TVP, że flaga UE to "szmata", a ona sama "modli się o upadek UE". To daje chyba Ukraińcom do myślenia, że nie warto do tej UE? Czyż UE nie rozpadnie się lada moment a euro zniknie? ___PKB na mieszkańca Ukrainy jest mniejsze niż w Polsce, Ukraina ma dużo więcej mieszkańców niż Polska. Po przyjęciu Ukrainy lub Turcji do UE Polska utraci ponad 50% dotychczasowej pomocy UE, bo spadnie średnia UE i my znajdziemy się ponad tą średnią. ___Słyszałem, że są takie konta, na które można prywatnie wpłacać już dziś aby pomóc Ukrainie, nie czekając na przyjęcie jej do UE. Może to byłoby coś dla autora?

gosc
niedziela, 26 kwietnia 2015, 23:46

Nawet tutaj sie znalazly ruskie trolle i agenci putlera?

Misyu
poniedziałek, 27 kwietnia 2015, 14:40

panslowianizm to jeszcze carski wymysł - jeśli ktoś w to wierzy to automatycznie jest rosyjskim sprzedawczykiem

pozdrawiam
poniedziałek, 27 kwietnia 2015, 11:25

nie ruskie trolle ale osoby trzeźwo myślące a zarazem duchowo związani z nurtem politycznym jakim jest neoslawizm. Tak w skrócie neoslawista to zwolennik unii europejskiej tyle, ze słowiańskiej.

dommator
niedziela, 26 kwietnia 2015, 23:14

Pan Putin poczeka aż na Ukrainie do władzy dojdzie UPA czy coś w tym stylu i wtedy im dopierd..... że nawet butów nie zdążą obuć nie mówiąc o zawiązaniu.

Etniczny Polak
wtorek, 28 kwietnia 2015, 22:46

Usunąć z Polski ukraińską V kolumnę!

Polak mniej etniczny ;-)
środa, 29 kwietnia 2015, 00:24

chciałbym aby usunięto z Polski raczej rosyjską V kolumnę do której niewątpliwie należysz, pomimo kryptonimu jakiego używasz. ;-)

Czesław
poniedziałek, 27 kwietnia 2015, 15:23

Ukraina aby została przyjęta do NATO i UE musi mieć uregulowane kwestie graniczne. Rosja Krymu nie odda Ukraina nie uzna, że Krym jest rosyjski i tak sprawa przynależności Krymu to bariera wstąpienia do NATO i UE. Oto Putinowi chodzi. Trochę napastliwy ten artykuł, staramy się być bardziej pro ukraińscy niż sami ukraińcy. Nasuwa mi się jedna konkluzja Ukraina jest sobie sama winna, słabe rządy, słabe państwo i się doigrali. Oby nam starczyło sił na mądre wybory ba jak słyszę część kandydatów, jak słyszę naszych posłów to i nas los może spotkać nie ciekawy. Pozdrawiam.

Pio W-wa
poniedziałek, 27 kwietnia 2015, 21:31

czy to tuba Putina ?

Misyu
poniedziałek, 27 kwietnia 2015, 16:16

Iwan, destabilizowaliście Ukrainę latami, aby ją napaść, teraz chcecie wmówić światu, że sama jest sobie winna, albo jeszcze lepiej - to zachód Ukrainę pchnął w biedę, a nie inwazja ruska.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama