Niemcy przekażą irackim Kurdom rakiety kierowane

1 września 2014, 10:54
Wyrzutnia ppk Milan należąca do francuskiej armii na pojeździe VBL. Fot. Jackehammond/Wikimedia Commons.

Władze Niemiec zdecydowały o przekazaniu irackim Kurdom uzbrojenia, aby wesprzeć ich w walkach z terrorystami Państwa Islamskiego. Zakres pomocy dla sił kurdyjskich ma objąć między innymi dostawy przeciwpancernych pocisków kierowanych Milan, granatników przeciwpancernych Panzerfaust 3 oraz 8 000 karabinów szturmowych G-36 wraz z 4 milionami sztuk amunicji.

Reklama

Według komunikatu ministerstwa obrony Niemiec 31 sierpnia podjęto decyzję o przekazaniu irackim Kurdom uzbrojenia i amunicji, w celu wsparcia ich w walkach z rebeliantami Państwa Islamskiego. Podkreślono przy tym, że działania terrorystów zagrażają stabilności regionu i życiu „milionów ludzi”, a środki wdrożone przez rząd federalny mają przyczynić się do poprawy „katastrofalnej” sytuacji humanitarnej oraz stabilizacji w północnym Iraku.

Zgodnie z załącznikiem do informacji niemieckiego ministerstwa planowany pakiet pomocy wojskowej obejmuje między innymi 30 wyrzutni i 500 pocisków przeciwpancernych Milan, 8000 karabinów szturmowych G3 wraz z dwoma milionami sztuk amunicji, osiem tysięcy karabinów szturmowych G-36 oraz 4 miliony sztuk amunicji czy 6000 pistoletów P1. Przewidywane są również dostawy granatników przeciwpancernych Panzerfaust 3, środków łączności, systemów noktowizyjnych i termowizyjnych oraz samochodów terenowych Wolf i ciężarowo – terenowych Unimog.

Siły kurdyjskie walczące na północy Iraku z terrorystami Państwa Islamskiego już od pewnego czasu otrzymują sprzęt wojskowy i uzbrojenie od Stanów Zjednoczonych i sojuszników. Z Polski do irackiego Kurdystanu trafił natomiast samolot C-130 Hercules z pomocą humanitarną. Niemiecki rząd również przesłał do północnego Iraku pomoc humanitarną, w tym żywność i środki medyczne. Ponadto, z budżetu federalnego finansowane są działania organizacji pozarządowych, zajmujących się pomocą dla ludności cywilnej w rejonie działań wojennych.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 19
Reklama
Bohdan O. Szuprowicz
wtorek, 2 września 2014, 09:51

Musimy uznac niezalezny Kurdystan i uzbrojic ich atomowo zeby raz na zawsze zrobili porzadek w rejonie. Potem zlaczyc 30-40 milionow Kurdow z Turcji, Iranu, Syrji i Iraku w niezalezne potezne panstwo o ktorym marza od dwustu lat. To przeciez okazja nie z tej ziemi

Dhjds
poniedziałek, 1 września 2014, 12:03

A co z Ukrainą...?

z prawej flanki
poniedziałek, 1 września 2014, 13:53

a co ma być ; czy raczej czego ma tam nie być? Z pewnościa nie bedzie dostaw broni i jakiejkolwiek wojskowej pomocy natowskiej ,moźe z wyjatkiem kamizelek czy helmów ; Angela nie chce nawet myśleć o stalych bazach czy obecności wojsk sojuszu a Polsce czy u Baltów a Komentatorowi pewnie sie wydaje ,źe ukraińcy panzerfaustami Made in Germany rosyjskie tanki beda rozbijać?

Seba
poniedziałek, 1 września 2014, 13:46

Najpierw niech Ukraińcy nabiorą ochoty do walki bo z tym krucho jest .

Andrew
poniedziałek, 1 września 2014, 11:26

Szkoda, że dla Ukraińców nie są tacy chojni

zbroja
poniedziałek, 1 września 2014, 12:04

Jak ostatnim zbroili ukraincow to zle to sie skonczylo dla miejscowych polakow, mi tam wcale nie szkoda.

zenon
wtorek, 2 września 2014, 08:22

Ukraińcom nikt nic nawet sprzedać nie chce, bo jest zakaz dostarczania broni w rejony ogarnięte konfliktem.

Pozdrawiam pacem
wtorek, 2 września 2014, 07:52

Kurdów bardziej szanują niż Ukraińców, a przecież nie kto inny jak USA i Niemcy wspierali majdan w Kijowie. Wcześniej ME na Ukrainie były, umowę z UE podpisano. Putinowi należy pomóc wyjść z tragedii osobistej życiowej, poczucia życia w nieszczęściu i bycia wciąż skrzywdzonym, i pomóc mu przepracować dzieciństwo, bo z niego wynika jego zła postawa i czyny. Inaczej on źle skończy. Ukraina jest tez dziś w tarapatach. Prawdziwych przyjaciół poznajemy w biedzie. Polacy powinni wystąpić z misja dobrych usług do obydwu stron, które niszczy myślenie integrystyczne, dualistyczne, kontradyktoryjne, wykluczające i redukcyjne. Trzeba im poszerzyć horyzonty i pokazać dobra przyszłość po spełnieniu warunków zmiany. Jeżeli nic nie wyjdzie to dojdzie albo do rozgrywki personalnej albo zbiorowej na poważna szersza już skalę. Zachód ma atuty i może grać szybciej i ostrzej. Na marginesie; kto zniszczył polską obronność i pozwolił na strategiczne tąpnięcie geopolityczne Polski? Będą wybory.

[sic!]
wtorek, 2 września 2014, 01:34

Ciekawe co na to niemieccy Turcy i Turcja jako taka

Gazda1812
niedziela, 7 września 2014, 01:45

Podobno już się lubią z kurdami

Maciej
wtorek, 2 września 2014, 00:27

Znakomity sprzęt wojskowy wysyłają Niemcy do irackiego Kurdystanu.Nam by się taki przydał.Przecież jesteśmy wschodnią flanką NATO, ale bez dobrego uzbrojenia, a szkoda.

olo
poniedziałek, 1 września 2014, 18:40

Ciekaw co poniektórzy będą mówili jak za parę lat w Warszawie będzie parada Armii Czerwonej z Putinem na czele a świat będzie sie przyglądał bo przeciez nie będą ginąć za jakąś tam Warszawę na wschodzie Europy.

zapytania_znak
poniedziałek, 1 września 2014, 14:21

ciekawa sprawa czym dysponuje ISIL - w tym przypadku jeżeli wsparcie dotyczy 500 rakiet ppk - to ile czołgów i ciężkiego sprzętu ma ISIL i pytanie dodatkowe - skąd oni to mają....???

ikar
poniedziałek, 1 września 2014, 18:16

nic ciekawego, przejmuja sprzet od kurdow z jednostek wojskowych - to dokladnie ten sam sprzet co go wyjezdzajac amerykanie pozostawili

Raf03
poniedziałek, 1 września 2014, 13:58

Według mnie Ukrainy nie należy zbroić. Bo nigdy ich tak nie uzbroimy aby mogli walczyć skutecznie z FR.Możemy być wciągnięci w ten krwawy konflikt. Ja rozumiem stanowisko Niemiec bo co będzie jeśli nawet Ukraina wygra?No wstąpi do UE i NATO.I co dalej?FR odwróci się od Europy i zwiąże się silnie z Chinami. I Europa straci potencjalne żródło surowców. Ja nie jestem za tym żeby Ukraińców sprzedawać ale trzeba uczciwie usiąść do stołu rokowań. Na wschodzie Ukrainy mieszkają Rosjanie i uważam że to powinno być uwzlędnione.Pozdrawiam i Ukrainie życzę pokoju.

olo
poniedziałek, 1 września 2014, 18:38

Tylko na Krymie rosjanie byli wiekszością. W Donbasie stanowią tylko 32-37% i ta mniejszość zadecyduje że Rosja ukradnie kolejne terytoria Ukrainy a potem Mołdawi i krajów bałtyckich. Nie wspieranie Ukrainy to danie zielonego swiatła Putinowi do dalszych podbojów. Tylko bardzo mocan odpowiedź NATO i dozbrojenie ukraina w takim stopniu aby Armia FR ponosiła takie straty aby Rosjanie pogonili Putina bo 70% Rosjan jest przeciw wojnie z Ukrainą ale reżimowe media wyprały im uzwojenia. Rosja nie bedzie sie wiozała z Chinami bo Chiny to nie EU czy nawet USA. To kraj który prze do hegemoni nad Azją i Syberią a to powinno ruskim dać do myślenia Chiny juz wydają 2 x wiecej niż Rosja na zbrojenia a patrzac na recesję na najbliższe lata w Rosji różnica bedzie się dalej zwiększać. Rosja swym atakiem na EUROPEJSKĄ UKRAINĘ pozostanie sama w starciu czy to gospodarczym czy zielonych skośnych ludków na Syberii.

ikar
poniedziałek, 1 września 2014, 18:22

mylisz sie, znam i Ukraincow i Bialorusinow (takich co mowia tylko po rosyjsku) ale oni nie chca byc w Rosji tylko na Bialorusi, Chcesz siadac do stolu z Putlerem>> oj chlopcze, a wiesz dlaczego Rumuni nagle sa za tym zeby Ukraincow dozbrajac? Odpowiem Ci, poniewaz rumunski wywiad dotarl do informacji ze ruski sie zastanawiaja walnac w kraje nadbaltyckie, Rumunie czy moze jednak w Polske tzw "ograniczonym atakiem atomowym" - czyli jedna bombka chyba bys sie nie cieszyl jakby sie tak stalo, ja uwazam ze z terrorystami sie nie negocjuje, a to co zrobil Putler z Krym stawia go jako przywodce terrorystow i na koniec, znam osoby z krymu, opowiadali ze po referendum okolo polowy ludzi stamtad musialo uciekac, nie maja gdzie mieszkac itd zostali tylko woskowi ktorzy przeszli na strone rosjan i ich rodziny

jakiś
poniedziałek, 1 września 2014, 13:36

Jak się ten sprzęt dostanie w ręce islamistów.... a na pewno dostanie się w ich ręce.

wolf
wtorek, 2 września 2014, 23:07

Czegoś tutaj nie rozumiem. Armia nowego Iraku liczyła około 400 tys. ludzi, jest zbrojona od wielu lat. Śmigłowce, czołgi ( w tym abramsy), transportery, nowoczesna artyleria.....armia ISiS liczy ponoć na terenie Syrii i Iraku około 40-50 tys. ludzi, miała trochę sprzętu z działań w Syrii, ale ten sprzęt też się zużywa. W ciągu kilku tygodni spuściła armii Iraku porządny łomot. Nie wierzę, że by takiej przewadze liczebnej, sprzętowej i szkoleniowej(armia Iraku od lat jest szkolona przez najlepszych instruktorów z USA) można dać się tak wychłostać. Do myślenia daje również szybkość postępów armii ISIS-lu. Mogli wygrać pierwszą bitwę, no dobra drugą, ale armia rządowa mając wsparcie amerykańskich sztabowców, nie ukrywajmy amerykańskich specjalsów i tak duże siły powinna dość szybko ich powstrzymać i pokonać. Myślę, że w Iraku lojalność sił rządowych to katastrofa. Wygląda to na masową dezercję razem ze sprzętem do szeregów islamistów i poddanie znaczniej części kraju bez walki. Wydaje się, że siły ISIS-lu są znacznie liczniejsze niż podawane w mediach. Nie sądzę, że 1/3 Iraku można zająć 30-40 tys. ludzi ( przecież w Syrii ktoś chyba został i walczy z Assadem). Jeśli istniałby opór klanowej ludności na zajętych terenach ( też uzbrojonej) nie mieliby szans na taki rajd. A rozpędzili się jak Rafał Majka na górskiej premii. Lata wydawania pieniędzy na wojnę, a nie na odbudowę doprowadziły do tego,że lokalny rząd jest znienawidzony razem z Amerykanami. Myslę, że nie każde społeczeństwo nadaje się do demokracji w wydaniu zachodnim. Wielonarodowość, zróżnicowanie religijne (potężne), brak doświadczeń z demokracją na szczeblu krajowym, klanowa struktura społeczeństwa...były utrzymywane w ryzach przez Sadama. Ale kraj miał szanse na rozwój. Irak był krajem ludzi wykształconych. Sadam, a później Amerykanie doprowadzili mieszkańców Iraku do wrót piekieł. Patrząc po liczbie ofiar..dyktatura Sadama wygląda jak norma występująca w wielu krajach świata ( gdzie USA i Zachód nawet nie zajrzał, ewentualnie z transportem własnej broni ). Irak czekają lata wojny domowej, która wykrwawi i zdegeneruje to społeczeństwo. "Tlące się wojny" to cały czas dobry sposób na długoterminowe zyski zbrojeniowej oligarchii na świecie.

Tweets Defence24