Reklama

Więcej Leopardów dla Niemiec? Wniosek komisji obrony

9 listopada 2019, 11:26
840_472_matched__ppl85w_IMG046401
Fot. Krauss-Maffei Wegmann
Defence24
Defence24

Niemcy rozważają wprowadzenie do Bundeswehry dodatkowych 80 czołgów Leopard 2, mających stanowić rezerwę sprzętową. Konieczna jest jednak decyzja o przyznaniu dodatkowych środków finansowych.

Jak podają Der Spiegel oraz Augen Geradeaus, niemieccy politycy z koalicyjnych partii CDU/CSU i SPD, zasiadający w komisji obrony, opowiedzieli się za wprowadzeniem do Bundeswehry dodatkowych 80 czołgów Leopard 2. Odpowiedni wniosek został już wystosowany. Teraz konieczne jest zatwierdzenie środków finansowych.

Wspomniane czołgi, w standardzie Leopard 2A7V, miałyby stanowić rezerwę sprzętową dla niemieckiej armii. Po wybuchu wojny na Ukrainie Berlin zdecydował o podniesieniu liczby czołgów Leopard 2 w służbie do około 320 sztuk, co zapewni pełne ukompletowanie wszystkich jednostek bojowych i szkolnych.

Trwa realizacja kontraktu z 2017 roku na modernizację czołgów do tego standardu. Przyponijmy, obejmuje on 104 maszyny, w tym 68 Leopardów 2A4 odkupionych od koncernu KMW, 16 maszyn przekazaych przez Holandię oraz 20 wozów Leopard 2A7 posiadanych przez Bundeswehrę. Pierwszy Leopard 2A7V został niedawno przekazany niemieckiej armii.
W br. podpisano kolejną umowę, na modernizację 101 eksploatowanych czołgów w wersjach 2A6 i 2A6M2.

Okazuje się jednak, że – biorąc pod uwagę czas prowadzenia prac modernizacyjnych i remontowych – Niemcy mogą dysponować zbyt małą liczbą czołgów w gotowości, aby wypełnić wszystkie zobowiązania wobec NATO. Chodzi tu m.in. o kolejny dyżur w siłach natychmiastowego reagowania NATO VJTF, planowany na 2023 rok. Resort obrony Republiki Federalnej założył, że ma on być realizowany bez konieczności ściągania sprzętu z innych jednostek i tym samym obniżania ich gotowości bojowej (jak ma to miejsce w br.).

Dodatkowe 80 Leopardów stanowiłoby więc rezerwę sprzętową, która mogłaby zostać przekazana żołnierzom do dyspozycji w czasie, gdy ich etatowe czołgi byłyby remontowane. Dzięki temu mogliby oni cały czas szkolić się i potencjalnie utrzymywać dość wysoki poziom gotowości (np. z myślą o inicjatywie 4x30, zakładającej zwiększenie zdolności sił głównych NATO). Dysponowanie taką rezerwą sprzętową byłoby pomocne również w sytuacji zagrożenia, bo dodatkowe czołgi mogłyby zostać użyte do uzupełniania strat, czy zastąpienia wozów wymagających z innych powodów przynajmniej czasowego wycofania z linii.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 23
Reklama
adams
poniedziałek, 11 listopada 2019, 08:02

Wszyscy biorą Leo 2a7 albo modernizują je do tego standardu a tylko w Polsce bieda modernizacja do wersji 2a5+ szumnie nazwana Leo 2PL.No i będzie jeszcze kilkaset swieżo odmalowanych T-72

Zaq
niedziela, 10 listopada 2019, 21:14

My remontujemy T72 a Węgrzy wysłali je na złom kupując nowe Leopardy 2A7 ale u nas nie myśli się o armii chyba że chodzi o utrzymanie armii związkowców w PGZ.

dropik
niedziela, 10 listopada 2019, 17:07

jakby czytali moje analizy ;) Faktycznie to jednak przydałoby się im 2 bataliony czołgów więcej + te 80 w rezerwie. no haubic znacznie więcej bo to co im zostało to za chwilę będzie mniej niż naszych krabów. inna sprawa , że niemczy się przebudzają i powoli kupuja sprzet . miedzy innymi spike'i , których planują dokupić kilka razy więcej niż to co my mamy.

Grzyb
niedziela, 10 listopada 2019, 16:34

A skąd Niemce bierom te dodatkowe 80 Leo? Bo dwa razy czytałem ale chyba nie zrozumiałem. Z zapasów KMW?

Biniendy
niedziela, 10 listopada 2019, 11:58

No nareszcie odważna decyzja Dobra wiadomość ze dostaniemy spady z bundeswery

EAV 3
niedziela, 10 listopada 2019, 09:14

Produkują dobry sprzęt i są w dużo lepszym położeniu geograficznym niż Polska. A Polska armia jest źle szkolona, wyposażona na wypadek wojny. My nie będziemy mieli tyle czasu co Niemcy. W dużej części planów na wypadek wojny powinniśmy liczyć tylko na siebie. Trzeba zatem I tak szkolić, wyposażać armię. Aby w razie czego nie tworzyć rządów na obczyźnie i formować tam jednostek, ewojskowych- nie popełniać takich błędów. Wiemy kto może być wrogiem i nie trzeba równoważnej armii. Wystarczy mniejsza ale do poziomu mistrzowskiego wyszkolona wyspecjalizowana i doposażona...

Gts
niedziela, 10 listopada 2019, 16:14

Rosjanie wcale nie muszą robić marszu na Europę. Im się to nie opłaca, ale tak zająć pas 30 km od swoich granic na Litwie, Łotwie, Estonii, czy nawet Polsce albo Finlandii... w Donbasie i na Krymie się udało, przykład Turcji pokazuje, że można w te karty grać dalej, a zachód nie kiwnie palcem. W tym kontekście ich zbrojenia są wystarczające, a nasze nie istnieją. Gdyby istniały to na szybko zamawiali byśmy potężne ilości sprzętu nadganiając lata transformacji i rozprężenia. Leopardy do modernizacji 4 lata temu były do wzięcia, F-16 nowe są, okrętów jest do wyboru do koloru. Tak naprawdę sprzętu i możliwości jest pełno tylko jak się bawi w zaspokajanie potrzeb związkowców w PGZ za pomocą dotacji i niepracujących za pomocą socjalu, a nie wojska, to takie są efekty.

Marek T
niedziela, 10 listopada 2019, 00:25

Kupić licencje i produkować Leopardy 2A7 dla WP, tym samym dostaniemy się do programu budowy czołgu przyszłości Leopard 3

Wiem co piszę
niedziela, 10 listopada 2019, 20:51

Niemcy, Francuzi, Amerykanie nie sprzedają swoich technologii takim krajom jak Polska.

dropik
niedziela, 10 listopada 2019, 17:11

nie opłaca się. za dużo by kosztowała licencja i uruchomienie produkcji w stosunku do zamówien. lepiej kupić nowe od producenta. cena powinna spaść bo sporo ostatnio zbierają zamówień. Oczywiście nadal będzie to sporo. Jednak , za tego ministra raczej nic z Niemiec nie kupimy. I ogólnie na razie to zakupy defiladowe realizuje minister. Nie bez przyczyny Kompania Reprezentacyjna zmieniła się w Pułk Reprezentacyjny

Sailor
niedziela, 10 listopada 2019, 13:43

Nie jest w interesie Niemiec sprzedawać nam licencję, a tym bardziej dopuszczać do programu budowy czołgu nowej generacji. Oni myślą, że będą nam sprzedawać ten czołg z półki, a patrząc na dotychczasową politykę obronną to niewiele się mylą. Byliśmy mocno zacofani ale obecna władza cofnęła nas jeszcze bardziej w rozwoju.

BUBA
sobota, 9 listopada 2019, 19:30

Bo caly swiat wie ze kupno nowoczesnego sprzetu jest tanszy od pudrowania zlomu

pomz
sobota, 9 listopada 2019, 19:18

80 nowych Leopardów? Śmiech na sali! My modernizujemy 300 T-72!

Gts
niedziela, 10 listopada 2019, 16:21

80 to dodatkowa ilość oprócz tych 104. Całkiem pokaźna ilość. Te 184 Leopardy 2A7V robią z naszych 300 teciaków durszlak do makaronu. Oczywiście odbieram, twój komentarz jako sarkazm, bo chyba normalnie inaczej się nie da. Przykro na to wszystko patrzeć, zwłaszcza zestawiając to z propagandą sukcesu gospodarczego w mediach. W żadnej mierze, ów "sukces" nie przekłada się na realizację zadań czy to w obrębie infrastruktury czy modernizacji armii.

BUBA
niedziela, 10 listopada 2019, 13:33

Tylko kto sie smieje Jeden nowy Lo zalatwi sie z 300 T-72

rozczochrany
sobota, 9 listopada 2019, 19:04

Niepokoją mnie te niemieckie zbrojenia. Powinny spowodować że władze w Polsce powinny przyspieszyć proces modernizacji armii i zwiększania jej liczebności. Historia lubi się powtarzać. Polska jest tak samo zagrożona od wschodu jak i od zachodu. Niemcy nigdy nie pogodzili się z utratą ziem. Na dodatek Polska z obecną polityką jest klinem wbitym między Niemcy i zachodnią Europę a Rosję.

Sailor
sobota, 9 listopada 2019, 14:24

Niemcy dotychczas żyły w błogim przeświadczeniu, że są bezpieczni za naszymi plecami. Ale jak zobaczyli co się u nas wyrabia w armii to szybko przeszła im ta błogość.

rmarcin555
niedziela, 10 listopada 2019, 20:46

@Sailor. Niemcy po zimnej wojnie z radością ograniczyły pieniądze na zbrojenia. A że nikt w Europie ich do zbrojeń nie zachęcał to było jak było. Potencjał mają, jedyny problem to SPD. Tam każdy marzy, aby pójść w ślady Gerharda Schrodera.

dropik
niedziela, 10 listopada 2019, 17:16

myślisz , że z Berlina nie widać , że nasza armia to ciągle atrapa ?

Paweł
niedziela, 10 listopada 2019, 11:37

Baju baju, jedynie zrozumieli w końcu,że Rosja jest nieobliczalna i może być także nieobliczalna nawet wobec nich. Polska armia nie była i nie będzie w stanie sama powstrzymać Rosjan, gdy ci zechcą zagrozić Europie...i jakby nie patrzeć , to czasy POprzedników były pod tym względem jeszcze gorsze.

Marek
sobota, 9 listopada 2019, 18:59

Sądzisz, że poczuli zagrożenie z naszej strony?

CAN
sobota, 9 listopada 2019, 13:07

A u nas T-72

Lelum polelum
sobota, 9 listopada 2019, 19:02

Gdyby chociaż były zmodernizowane do standardu A2M2 i posiadały nowe pociski i kamuflaż multispektralny z Lubawy.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama