Niemcy: 100 "nowych" Leopardów do 2023 roku. Modernizacja zbyt wolna

26 stycznia 2017, 14:39
Ćwiczenia wojsk pancernych Bundeswehry w Żaganiu
Fot. Bundeswehr/A. Klimke

W nowym raporcie pełnomocnik ds. wojskowych Bundestagu krytycznie ocenia obecny stan armii. Mimo rozpoczęcia zwiększania liczebności armii oraz wzrostu wydatków na jej modernizację tempo przeprowadzanych zmian jest wciąż zbyt wolne. Około 100 dodatkowych czołgów Leopard 2 ma być w pełnej gotowości dopiero w 2023 roku.

W 96-stronicowym dokumencie Hans-Peter Bartels przedstawił ocenę kondycji Bundeswehry. Choć pełnomocnik chwali wysiłki podejmowane na rzecz odbudowy armii, jego zdaniem są one wciąż niewystarczające, a proces zmian zachodzi zbyt powolnie. Polityk zwrócił uwagę, że armia wciąż nie osiągnęła stanu liczebności na poziomie 170 tys. żołnierzy kontraktowych i zawodowych, co według planów miało nastąpić do końca ubiegłego roku. W celu zwiększenia liczebności armii o 4 proc. należy stworzyć 7 tys. nowych miejsc pracy dla żołnierzy kontraktowych i zawodowych, które powinny zostać obsadzone do 2023 r. Natomiast, aby wypełnić wszystkie luki personalne potrzeba ponad 14 tys. dodatkowych żołnierzy.

Docelowo, aby spełnić wymogi operacyjne w Bundeswehrze powinno służyć ok. 200 tys. żołnierzy. Rząd nie będzie w stanie uzupełnić niedoboru w wyposażeniu i personelu armii, mimo wzrostu wydatków budżetowych na wojsko do 37 mld euro w 2017 r., co stanowi 1,22 proc. PKB. Już w 2018 r. poziom nakładów na armię może spaść do poziomu 1,18 proc., tym samym spowalniając osiągnięcie poziomu 2-procentowego progu wydatków na obronność wyznaczonego przez NATO, choć ostateczna decyzja o budżecie obronnym zostanie podjęta po wyborach parlamentarnych. 

Wzrastające zaangażowanie Bundeswehry w misje zagraniczne oraz rozbudowa infrastruktury nie pokrywa się z jej dozbrajaniem. Braki w wyposażeniu armii odbijają się negatywnie na jej gotowości bojowej, szczególnie w obliczu rosnących wyzwań dla bezpieczeństwa. Mimo deklaracji o wydaniu na ten cel 130 mld euro do 2030 r. i stopniowego wzrastania wydatków obronnych, występują poważne opóźnienia we wprowadzeniu do służby potrzebnego sprzętu. Problemy dotyczą m.in. stu czołgów Leopard 2, które mają zostać ponownie wprowadzone do linii i zmodernizowane do 2023 roku (decyzja o ich przywróceniu do służby została podjęta w 2015 roku), a także nowych okrętów wielozadaniowych. 

Od czasu wybuchu konfliktu ukraińskiego niemiecki rząd podjął kroki w celu odwrócenia polityki zmniejszania wydatków na wojsko oraz zmniejszania jego liczebności. Przyśpieszenie tempa zmian jest szczególnie ważne w obliczu niepewności Berlina co do zaangażowania nowej administracji USA w NATO, zwłaszcza w odniesieniu do krajów które - jak Niemcy - nie spełniają kryterium wydawania 2 proc. PKB na obronę narodową.

Czytaj też: Niemcy do Trumpa o NATO: Zwiększamy zaangażowanie i budżet obronny

Poseł Bartels zwrócił też uwagę, że przyczyną części problemów z eksploatacją istniejącego sprzętu Bundeswehry, skutkujących obniżeniem gotowości bojowej, jest zbyt długi czas pozostawania naprawianego sprzętu w gestii przemysłu. Stwierdził, że niektóre firmy nie przykładają odpowiedniej wagi do szybkiej realizacji prac (co pozwoliłoby przekazać sprzęt żołnierzom). Zaapelował o zwiększenie własnych zdolności remontowych armii, tak aby miała ona większą "suwerenność" nad gotowością sprzętu, a także ograniczyła koszty.

Defence24
Defence24
Reklama
Tweets Defence24