Reklama
Reklama

Nie tylko Zapad 2017. Rosyjskie manewry w Zachodnim Okręgu Wojskowym [ANALIZA]

14 września 2017, 17:09
Fot. Rosyjskie Ministerstwo Obrony, Facebook
Obszar geograficzny ćwiczeń Zapad 2017. Grafika: Warsaw Institute
Planowany zakres sił i środków Federacji Rosyjskiej, przewidzianych do użyciu w trakcie ćwiczeń Zapad 2017 według danych oficjalnych. Grafika: Warsaw Institute
Fot. mil.ru

Nie ma przesady w stwierdzeniu, że rosyjskie jednostki przeznaczone do ćwiczeń Zapad-2017 ćwiczą niemal permanentnie, nie schodząc z poligonów. Uwaga ta dotyczy m.in. Wojsk Powietrznodesantowych (WDW), zgrupowania kaliningradzkiego z Flotą Bałtycką, czy elementów uderzeniowej 1 Armii Pancernej. Nieco w cieniu nagłośnionego Zapad-2017 pozostają natomiast inne ćwiczenia i szkolenia, które w ramach letniego okresu ćwiczeń, zwiększają potencjał bojowy związków taktycznych ZOW na zachodniej flance Rosji.

Reklama

Związki taktyczne, zwłaszcza te wyznaczone do rozpoczynających się dziś manewrów Zapad-2017, dla których te ćwiczenia będą zwieńczeniem całego letniego cyklu szkoleń, są niemal w permanentnym szkoleniu. Przykładowo ćwiczą nieustannie pododdziały zgrupowania kaliningradzkiego, a w szczególności 336. Brygady Piechoty Morskiej z Bałtijska oraz 79. Brygady Zmechanizowanej z Gusiewa. Jeśli chodzi o 79. BZmech, jednostka będzie uczestniczyć w Zapad-2017, a szczególną sprawność bojową wykazują 1 batalion zmechanizowany (na BMP-2) i batalion pancerny (na T-72B1).

Batalion pancerny dopiero co wrócił z ćwiczeń w obwodzie leningradzkim, gdzie ćwiczył m.in. pokonywanie przeszkody wodnej po dnie. Z kolei w dniach 1-7 sierpnia na poligonie przebywał wspomniany 1. batalion zmechanizowany, w pełni ukompletowany ludźmi i sprzętem (zapewne jednostka alarmowa brygady). W trakcie ćwiczeń stopnia batalionowego uczestniczyło 500 żołnierzy, 60 samochodów i 80 sztuk sprzętu gąsienicowego (BMP-2, T-72, artyleria samobieżna lufowa i rakietowa).

Czytaj także: Stoltenberg: Ćwiczenia Zapad-17 nie są przygotowywane transparentnie

Intensywnie ćwiczą także jednostki Floty Bałtyckiej (komponenty morski, lotniczy i obrony brzegowej). Większość jednostek w obwodzie kaliningradzkim ćwiczyła od czerwca kilkakrotnie. Różnego rodzaju ćwiczenia letnie zaliczyły 336 Brygada Piechoty Morskiej z Bałtijska, 7 Pułk Zmechanizowany z Kaliningradu, 79 Brygada Zmechanizowana z Gusiewa, 244 Brygada Artylerii i 25 Brygada Rakietowa (nominalnie obrony wybrzeża, ale zdolna razić także cele lądowe).

Obszar geograficzny ćwiczeń Zapad 2017. Grafika: Warsaw Institute

Praktycznie non stop szkolą się jednostki na przybrzeżnym poligonie Chmielowka, w chwili obecnej ćwiczą tam pododdziały batalionu pancernego (T-72B) z 79 Brygady. 17 sierpnia na tymże poligonie przećwiczono desant taktyczny na przygodne wybrzeże – jedno z wielu ćwiczeń tego typu. Udział wzięło w nim 20 jednostek pływających, ok. 700 żołnierzy piechoty morskiej i 50 sztuk techniki (m.in. BTR-82A) oraz 10 statków powietrznych (m.in. Mi-24 i Su-24M).

Czytaj także: Białoruś: ćwiczono lądowanie samolotów wojskowych na drodze Mińsk-Mohylew

Podobne ćwiczenia desantowe morpiechów miały miejsce w lipcu i w czerwcu, poza tym w lipcu pododdziały desantowo-szturmowe brygady trenowały skoki spadochronowe. Ćwiczenia z czerwca miały charakter mieszany – ćwiczono powietrzno-morski desant batalionu piechoty morskiej (legitymującego się doświadczeniem z Syrii), a rolę przeciwnika odgrywała kompanijna grupa taktyczna 7. Pułku Zmech. W ćwiczeniach wzięły udział okręty Floty Bałtyckiej oraz komponent powietrzny (Ka-27PŁ, Mi-24, Su-24M). Z końcem sierpnia ćwiczenia wsparcia desantu morskiego ćwiczyło lotnictwo morskie Floty Bałtyckiej. 31 sierpnia na poligonie Chmielewka zadania bojowe wykonywało ponad 30 załóg samolotów i śmigłowców lotnictwa morskiego FB (Su-24, Su-27, Mi-24, Mi-8, Ka-27).

Niemal cały czas trwają ćwiczenia wszystkich rodzajów wojsk, co najmniej szczebla batalionowego, w 1. Armii Pancernej, co przynajmniej częściowo można łączyć z ćwiczeniami Zapad-2017. Na uwagę zasługują ćwiczenia batalionów zmechanizowanych i pancernych, w tym na czołgach T-72B3. Za szczególnie aktywne należy uznać dwa główne związki taktyczne 1. Armii Pancernej – 2. Dywizję Zmechanizowaną (Tamańską) i 4. Dywizję Pancerną (Kantemirowską). Na Białoruś, już jakiś czas temu, zostały wprowadzone elementy 4. Dywizji Pancernej, które będą brać udział w aktywnej fazie Zapad-2017.

Intensywnie i na dużą skalę ćwiczą jednostki powietrznodesantowe (WDW). Przykładowo w lipcu miały miejsce duże ćwiczenia elementów 98. Dywizji Powietrznodesantowej z Iwanowa i 31. Brygady Desantowo-Szturmowej z Uljanowska na poligonie pod Pskowem. Z kolei w sierpniu 76. Dywizji Desantowo-Szturmowej z Pskowa także z udziałem 31. Brygady oraz 45. Brygady Specnazu WDW z Kubinki.

BMD-4M
Fot. mil.ru

Jednostki WDW ćwiczą nieustannie zrzuty spadochronowe (do szczebla wzmocnionego batalionu) ze sprzętem pancernym i wsparciem artylerii, standardowo wykonują marsze na dalsze odległości i ataki ze współdziałaniem artylerii i lotnictwa. Kilka dni temu miały miejsce batalionowe ćwiczenia 31 Brygady WDW na poligonie Tockoje pod Orenburgiem. 8 września desantowano 300 ludzi i kompanię wozów bojowych desantu z wys. 800 m (Ił-76MD), oddział przebył marszem ok. 30 km i przekraczał przeszkodę wodną szerokości 100 m. W ataku spadochroniarzy wspierał pododdział art. rakietowej.

Czytaj także: Zapad­-2017 "okazją do prowokacji" wobec Polski oraz Litwy

O skali ćwiczeń jednostek wojsk powietrznodesantowych może świadczyć fakt, że we wrześniu zaplanowano ok. 30 tys. skoków spadochronowych z użyciem spadochronów D-10 i Arbalet oraz 25 sztuk sprzętu bojowego na specjalnych platformach desantowych. Szczególnie godne uwagi są szkolenia 31. Brygady WDW, w tym z użyciem najnowszego sprzętu – bojowych wozów desantowych BMD-4M i transporterów BTR-MDM Rakuszka, które niedawno weszły na wyposażenie tego związku taktycznego.

Jednostki WDW, pełniące rolę de facto sił strategicznego odwodu i zarazem szybkiego reagowania, wykonują nierzadko nietypowe zadania szkoleniowe, np. przerzut na pokładach okrętów desantowych. Na przełomie sierpnia-września kompanijna grupa taktyczna 106. Dywizji brała udział w ćwiczeniach w Arktyce, które zakładały m.in. załadowanie i przerzut drogą morską kompanii na BMD-3.

Dużo ćwiczą jednostki rozpoznawcze (razwiedka) i specjalnego przeznaczenia (specnaz) ZOW (główną jednostką rozpoznawczą w okręgu jest 96 Brygada Rozpoznawcza, a specjalnymi 2. i 16. brygady Specnazu). Przykładowo z końcem sierpnia na poligonie w Tambowie ćwiczyła kompanijna grupa bojowa 16. Brygady Specnazu na wozach Gaz Tigr i Iveco Ryś. Scenariusz ćwiczeń zakładał poszukiwanie i likwidację grupy dywersyjnej nieprzyjaciela z użyciem środków WRE oraz bezpilotowych aparatów Grusza. 6 sierpnia skoki spadochronowe wykonywało ok. 300 razwiedczików podległych operacyjnie dowództwu 11 KA w Kaliningradzie.

Czytaj także: Szwedzka odpowiedź na Zapad 2017. Ruszają manewry Aurora

Pododdziały 2 i 16 brygad specjalnego przeznaczenia ZOW są niemal w permanentnym szkoleniu, wykonując często zadania na poligonie we współdziałaniu z komponentem śmigłowcowym. Warto nadmienić, że w przypadku pododdziałów rozpoznawczych i specjalnych ZOW, scenariusze ćwiczeń zakładają nie tylko różnego rodzaju desantowanie (spadochronowe lub śmigłowcowe), ale także często naprowadzanie ognia artylerii lufowej i rakietowej. W trakcie ćwiczeń kompanijnych i batalionowych używane są m.in. nowe systemy łączności i rozpoznania. Szczególnie duże ćwiczenia miały miejsce w ZOW w kwietniu, kiedy ćwiczyło ok. 1 tys. żołnierzy pododdziałów rozpoznawczych i ok. 100 wozów bojowych, w tym od niedawna wchodzące na wyposażenie Kamaz Tajfun.

Planowany zakres sił i środków Federacji Rosyjskiej, przewidzianych do użyciu w trakcie ćwiczeń Zapad 2017 według danych oficjalnych. Grafika: Warsaw Institute

Ale ćwiczenia w ZOW to nie tylko przygotowania do Zapad-2017, ale także realizacja równoległych ćwiczeń i szkoleń, np. na umownym kierunku ukraińskim. Intensywny letni okres szkoleniowy trwa w najlepsze w jednostkach 20 Armii Ogólnowojskowej, które nie mają - niemal na pewno - bezpośredniego odniesienia do Zapad-2017.

Intensywnie zgrywane są niedawno sformowane związki taktyczne armii, zwłaszcza z 3 i 144 dywizji zmechanizowanych (w połowie sierpnia na poligonie w obwodzie woroneskim przeprowadzone zostały kilkudniowe, duże dwustronne ćwiczenie oddziałów obu dywizji). Kilka dni temu nastąpiła kulminacja ćwiczeń poligonowych pododdziałów artylerii związków taktycznych 20. Armii, na poligonie strzelania odbyły baterie i dywizjony artylerii lufowej, rakietowej i moździerzy. Łącznie w ramach polowych ćwiczeń artylerii uczestniczyło 1,5 tys. żołnierzy i 300 sztuk różnego sprzętu artyleryjskiego.

Równolegle do pododdziałów liniowych trwają ćwiczenia jednostek tyłowych, np. kilka dni temu pododdziały pontonowo-mostowe ZOW, na poligonie w obwodzie leningradzkim, zbudowały przeprawę przez rzekę o szerokości 100 m.

Rzecz jasna przedstawiono jedynie wybiórczy fragment letniego wysiłku szkoleniowego w ZOW. Nie uwzględniono na przykład bilateralnych ćwiczeń białorusko-rosyjskich, które miały już miejsce w ramach przygotowań do Zapad-2017 lub niezależnie. Należy mieć także na uwadze, że równie intensywny szkoleniowy okres letni realizowany jest np. w Południowym OW. Natomiast poniżej przedstawiony jest raport Warsaw Institute, dotyczący samych ćwiczeń Zapad 2017. 

Załączniki

KomentarzeLiczba komentarzy: 38
Reklama
62
niedziela, 17 września 2017, 09:53

Rosjanie ćwiczą permanentnie a Polacy? Czy AGAT już osiągną zdolność bojową? 6 lat treningu chyba powinno wystarczyć? Który tam skakał ze 150m? Żołnierze Commando - w którym zresztą służył sam obecny dowódca AGAT'u - w dwa lata stawali się mistrzami w swoim fachu. A teraz? Ale trzeba przyznać, że ubrani są pięknie.

gebeth
poniedziałek, 18 września 2017, 13:03

to jest taka ..Polska przypadłość. Coś tam wdrażamy , coś tam zamierzamy , coś tam kupujemy. Niestety trzeba - kupować , nasycać , szkolić. Tak by wojsko nie dość że ma sprzęt zdolny zwalczać zagrożenia , to w dodatku jest gruntownie przeszkolone. Co nam po zakupach... skoro mamy % ukompletowania załóg-- jaki mamy, a skoro mamy.. jaki mamy , to o szkoleniu.. mowy być nie możę. ech...!

nato
sobota, 16 września 2017, 00:55

Amerykańskie F-22 przebywając przez przypadek w pobliżu strąciły wirtualnie już 243 SU różnych odmian. Prezydent Putin jeszcze o tym nie wie.

AS123
czwartek, 14 września 2017, 19:23

napięcie rośnie, moje obawy co do tych ćwiczeń równierz, tym bardziej w odniesieniu do prowokacji Korei w tym samym czasie

SZELESZCZĄCY W TRZCINOWISKU
sobota, 16 września 2017, 16:26

HIPOTETYCZNY PRZECIWNIK zdaje sobie sprawę że jest technologicznie zapóźniony i jego potencjał ludzki i niszczenia jest uboższy od potencjału NATO …dlatego postawił na dynamikę i szybki przerzut dużych komponentów wojska gdzie apropo przerzutu i rozmieszczania wojsk są nie zrównani ... inny bardzo ważny aspekt jego wojska powietrznodesantowe są mocno rozbudowywane i przezbrajane są nasycone wszelakimi rodzaju nowościami systemami uzbrojenia i wsparcia i na dodatek co bardzo ważne działające jako samodzielne struktury operacyjne a nie tylko li uzupełnienie głównych sił .. Rosja rozbudowuje lotnictwo a przede wszystkim rakietowe systemy niszczenia ..którymi może osiągać swe cele militarne i polityczne nie ruszając się teoretycznie z miejsca lokowania swych systemów uderzeniowych .a komponentami wojsk lądowych chronić interesów w jej granicach .. Inny ważny aspekt jak państwu wiadomo procedury oddziaływania Rosji są szybkie nie mają tzw ułomności jakim jest uruchomienie w krajach UE " ścieżki polityczno -dyplomatycznej " by realizować procedowania "wojenne" .to nie ułomność jakim jest artykuł V Traktatu Waszyngtońskiego ..który ma dowolność interpretacji i oddziaływania przez potencjalnych sojuszników NATO .a jego procedowanie ma okres kilku tygodni czy miesięcy by go uruchomić a bez struktur sił USA jest tylko pustosłowiem … stara maksyma mówi, że” historia się nie powtarza, ale się rymuje”. Precyzując - rozgrywa się według powracających na przestrzeni dziejów cykli…..tylko Polska znając jej formy zagrożeń ..nadal powiela błędy z przeszłości .. ...Dzisiejsza wojna nie będzie miała wymiaru spotykania się dywizji pancernych, zmechanizowanych itp i wzajemnego wyniszczania by "coś tam osiągnąć ..dzisiejsza wojna to szybkie punktowe uderzenia systemami rakietowymi , lotnictwem by pokazać swą moc .szybki przerzut wojsk powietrznodesantowych którymi zajmie tereny ważne dla niego strategicznie i politycznie ( porty, lotniska ,ośrodki władzy, aglomeracje czy tereny ważne dla jego interesów..albo zakończy działania ostrzałem rakietowym i pokazać że mocno kąsa. a gdyby coś nie wyszło uruchomienie odstraszania własnymi wojskami strategicznymi posiadającą broń atomową ......Dzisiejszy obraz wojny totalnej ..nie będzie się opierał na działaniach gdzie są ustalone linie styczności z nplem .gdzie hipotetyczny obraz ataku jego wojsk jest ustalony i ma jakiś wymierny obraz ...oczywiście hipotetycznymi liniami styczności mogą być po rozpoczęciu "spektaklu zwanym wojną" granice państwowe ..ale później dalszym aktem wojny będzie "zaplanowany chaos " realizowany niszczeniem "infrastruktury krytycznej " oraz obiektów użyteczności publicznej systemami rakietowymi i lotnictwem .. natomiast jego wojska lądowe będą służyły li tylko do obrony własnych granic oraz potęgowania wśród własnego społeczeństwa sytuacji zagrożenia i w ten sposób maskowania sytuacji gospodarczej i geopolitycznej własnego kraju ..cedując wszystkie błędy "władców" na przeciwnika ..którego apropo musi mieć bo przez to ma pożywkę by istnieć .. i na koniec refleksyjnie kraje UE bez USA wchodzące w skład struktur NATO wydają na obronność sumując prawie 55% środków co wydaje USA a ich skuteczność wojsk oscyluje na 15 % skuteczności wojsk amerykańskich ....

Kos
niedziela, 17 września 2017, 21:52

Przecież oni najwyraźniej ćwiczą zajęcie Kijowa. Rosja nie ma ochoty, czasu ani sił na to aby prowadzić frontalne natarcie pancerne przez 700 km z Doniecka. Mają natomiast kilka doborowych jednostek aeromobilnych do dokonania desantu na lotnisko np. Borispol i zajęcie budynków rządowych w Kijowie. Zainstaluje się tam np.Janukowycza pod pozorem przywrócenia legalnej władzy. Dodatkowo przez Hommel z kierunku Białorusi i dalej przez Prypeć lub Czernichów wyruszą jednostki lądowe. Mają do pokonania 120-200 km, zajmie im to 7-10h. Zanim wstanie świt dotrą do Kijowa. Jak z nowej telewizji kijowskiej o poranku dowiedzą się o tym oligarchowie, to na wyścigi będą składali hołdy nowej władzy, a zanimi zrobi to większość obwodów centralnej i wschodniej Ukrainy. Doborowe jednostki ukraińskie w strefie ATO poczują zaniepokojenie, że zostaną odcięte od centrum kraju bo jednocześnie dojdzie do dywersji od strony Krymu. Chłopcy z Zachodniej Ukrainy będą chcieli wrócić na prawobrzeżną Ukrainę bo zawsze to bliżej domu i w razie niekorzystnego obrotu sytuacji wojskowo-politycznej będzie się można wycofać na zachód lub liczyć na pomoc z tej strony. Po południu pojawią się apele ze strony UE i ONZ o podjęcie rozmów pokojowych i deeskalację konfliktu. Przerażona Europa oddycha z ulgą, że jest tylko 50 zabitych I 130 rannych, sytuacja się ustabilizowała i można podjąć rozmowy w Genewie. Do wyjaśnienia pozostaje bowiem kwestia statusu zachodnich obwodów Ukrainy, które nie chcą się podporządkować nowej władzy centralnej, ale już temat na zupełnie inną historię.

inż.
poniedziałek, 18 września 2017, 11:50

I jeśli do tego czasu Polacy nie dogadają się z Wielkorusami to będzie pozamiatane. Niemcy podejrzewam, że mają już gotowe scenariusze oraz odpowiednie umowy przygotowane w szufladzie w biurku Angeli.

johhan ( jurek )
piątek, 15 września 2017, 09:50

USPOKAJAM - za gen. Dukaczewski oraz Skrzypczak ..........publicznie w telewizji uspokajali że wojny nie będzie - Moskwa ma mistrzostwa świata w piłce nożnej i nie pozwoli sobie na odchyły w manewrach które organizują co cztery lata ? Więc nasze dewagacje nie poparte żadnym faktem - by mogło coś być nie naturalne w ćwiczeniach wojskowych ! Fajny dzień nadchodzi należy wybrać się na grzyby ? A zresztą mieszkam gdzie do 1945r. ziemie należały do sąsiada z zachodu ?

maqq
czwartek, 14 września 2017, 18:28

Główny cel Rosji osiągnięty. Za parę dni 17.09 i cała Polska nerwowo gryzie palce. Bo co tu dużo gadać - przez ostatnie dwa lata potencjał naszego wojska na pewno się nie poprawił, a kto wie, czy nie zmalał. Nie utrzymalibyśmy się nawet tygodnia.

n/n
czwartek, 14 września 2017, 19:51

Rosjanie głupi nie są i na teren UE czy NATO nie wejdą - też potrafią szacować siły na zamiary. Ćwiczenia tego typu mają taki sam cel jak "przypadkowe" naruszenia strefy powietrznej. Rosjanie lubią zaczepki, niejasne sytuacje, niedopowiedzenia i wprowadzanie nerwowej atmosfery - w tej kwestii nic się od lat nie zmienia. Pomijając zirytowanie państw ościennych mimo wszystko przypuszczam, że bardziej chodzi o wydźwięk propagandowy na ludności własnej. Dla Rosjan - "patrzcie jacy jesteśmy silni, krytykują, odgrażają i denerwują się bo boją się naszej potęgi". Dla Białorusinów: "widzicie, warto trzymać z Rosją, bo jest silna" - albo, co nawet bardziej prawdopodobne "nawet nie próbujcie myśleć o pójściu w kierunku zachodu, bo potężny brat jest cały czas w gotowości".

NN
czwartek, 14 września 2017, 19:43

Nie utrzymalibyśmy się nawet tygodnia? Odważna teza. Ma Pan coś na jej poparcie? Bo póki co z prostego stosunku sił wychodzi na to, że możemy prowadzić skuteczną obronę.

tak tylko...
czwartek, 14 września 2017, 19:23

Proszę mnie nie rozśmieszać. Zagryzamy palce? Pobiegają, postrzelają ślepakami i rozejdą się do domów. Tyle o Zapad 2017. Rosja to biedny kraj wymachujący maczugą. Na więcej Rosji nie stać. Ostatnio trochę poszukałem danych, Rosja to biedny kraj, w porównaniu do nas to biedacy. Sytuację materialną i rozwój gospodarczy Polski i Rosji najlepiej porównać po przez zarobki w tej samej walucie. Korzystając z ogólnie dostępnych danych dotyczących średnich zarobków w Polsce i w Rosji, oraz kursów PLN/RUB porównałem średnie zarobki w obydwu krajach w roku 2012 i 2017 w tej samej walucie, czyli w rublach. W 2012 średnia pensja w Rosji 24000 RUB w Polsce 35000 RUB W 2017 średnia pensja w Rosji 39000 RUB w Polsce 70000 RUB Czyli w tym samym czasie zarobki w Rosji wzrosły o 15 000 RUB (63%), a w Polsce o 35 000 RUB (100%). To gdzie żyje się lepiej? Ja właśnie nastawiłem zacny miodzik, trójniak....

Patryk
piątek, 15 września 2017, 22:57

"Ito" - ciekawostka taka dla ciebie ( dla czego ćwiczą batalionami ) bo jest tylko jeden poligon w Europie gdzie można rozwinąć brygade do natarcia to Drawsko Pomorskie inne są za małe wyobraź sobie że kompania naciera na odległości ok1,5 km odległości między wozami to 50~150 metrów w zależności od tewozów, wozów w polskiej kompani zmech. To 13 wozów w batalionów to co najmniej 58 wozów itp to bardzo duży obszar którym musisz dysponować bo czolgiem po polu w czasie pokoju nie przejedzisz

hmm
piątek, 15 września 2017, 22:33

Bez panowania w powietrzu ich wojska zostaną narażone na szybkie zniszczenie, a siły NATO (z których mogą się wyłamać niektóre kraje nastawione prorosyjsko) nie będą miały dużego problemu z zestrzeliwaniem rosyjskich samolotów. Dlatego będą musieli użyć zastraszania atomowego chcąc zmusić zachód do oddania im pod protektorat Polski i Bałtów. Ukraina przy takim rozwoju sytuacji sama padnie, moralnie. Rozwój systemów antyrakietowych powoduje, że będą musieli się szybko decydować na tą wojenkę, może to już teraz?

d.
niedziela, 17 września 2017, 11:25

Dobrze. Ale jednak policzmy i odejmijmy te siły NATO, prorosyjsko nastawione. Ot, choćby z ciekawości. Lekko licząc będą to: Francja, RFN i ich quasi-satelici (przykłąd Holandii), Włochy, Grecja, Turcja, Bułgaria, Węgry. Bułgaria i Węgry chwilowo liczy się mniej, ale odlicz pozostałych, od łącznych sił NATO w Europie ? Kto i co pozostaje ? A jeszcze odlicz siły także krajów stosunkowo bardzo odległych od Polski: Hiszpanię, Portugalię, Irlandię ? Zostają Polska, Rumunia, Bałtowie, może Dania, może Norwegia ? Maleńkie, ale niezerowe szanse wystąpienia przeciw Rosji Słowacji i Czech. Wiesz, razem jest to przy rosyjskich siłach... bardzo niewiele. Czyli liczymy na USA i kropka. Ale szkoda, ze niemal w ogóle także nie na siebie i to jest akurat nasza wyłącznie wina.

Charlie
piątek, 15 września 2017, 00:44

jak co roku na poligonach ćwiczą żołnierze to za co im ich obywatele płacą.

Autor komentarza
piątek, 15 września 2017, 00:18

tak mi dziś przyszło do głowy, że może całe zamieszanie z tymi ćwiczeniami to rosyjska dezinformacja lub maskirowka. Może pojawiające się tu i tam przecieki, rożne informacje (np. o 10 krotnie większej, względem poprzednich lat, ilości wagonów, które miały przywieźć rosyjskie wojska na Białoruś) są tworem samych Rosjan, by wytworzyć psychozę, nastraszyć, może sprowokować do jakichś działań, które potem dadzą pretekst. Możliwy jest też inny powód: ściągnięcie całej uwagi, w tym satelitów, na Białoruś, po to, by w tym czasie zrobić coś np. na Syberii. Ja nie twierdzę, że tak jest, nie mam jakiejkolwiek wiedzy, ale Rosjanie to mistrzowie dezinformacji, stać ich na taką zabawę.

R.Thomalla
czwartek, 14 września 2017, 23:22

Aktualnie jedno zdjecie w mediach pod tytulem zapad2017 sie wyruznia. Mala lekka patrolja wchodzi do helikopteru, w stylu british sas ,kamuflaz amerykanski atacs-fg, lekkie kamizelki chest-rig, czarne maski szturmowe...widac ze sa cieszko-atletycznie wytrenowani. Moga szybko infiltrowac i szybko sie wycofywac.To jest przyszlosc.Te inne zdjecia pokazuja obciarzone masywne grupy desantowe, to samo jak te manewry od Nato...chca pogazac ze improwizowana masa ma jakies znaczenie.

kpr.rez.
czwartek, 14 września 2017, 23:07

Na Ukrainie podchodzą poważnie do tego zagrożenia. W zeszłym roku zlikwidowano posterunki wojskowe na dużych skrzyżowaniach, mostach, tamach, wiaduktach na wschodzie kraju. Dzisiaj jechałem w pobliżu Krymu - Khersońska Obłasti - morze Azowskie i już wystawiono silne posterunki wojskowe : transportery, czołgi i żołnierze, siatki maskujące itd. Trzeba przyznać, że dobrze się prezentują wszyscy mlodzi, dobrze umundurowani i wyposarzeni. Myślę, że Ukraina jest w gotowości....

jan22
sobota, 16 września 2017, 10:35

Minoobrona informuje iż ZAPAD 2017 przebiegają zgodnie z planem Rosyjskiego i Białoruskiego sztabu . Wojska ( żołnierze ) - poprawnie i zorganizowanie wykonują zadania . Każdy tak masowy poligon czy ze wschodu czy Nato - daje ogląd dla poprawności działań wirtualnych - nie w realnej wojnie ? lepiej niech tak dalej się szachują niż jak w 39r. - gdzie agresje w prowadzono w czyn ? A trzeba przypomnieć iż po 1 września 39r - nastąpił dzień 17 września 39r - konsekwencją tego była długa trwająca prawie 6 lat wojna - bezpardonowa na wyniszczenie narodu POLSKIEGO jak i innych NARODÓW ? Rezultatem tych działań było uzgodnione z trzema państwami ( USA, GB, CCCP ) podziału EUROPY - gdzie łupy ale i nas POLSKIE społeczeństwo zostało poddane pod jawny zabór CCCP ( Moskwy ) ? Rok 1945 nadał inne spojrzenie pod wpływ wschodniej polityce ale i gospodarce bez możliwości swobodnego rozwoju ?

anda
poniedziałek, 18 września 2017, 23:01

ale najpierw było Fontable 16.09 / nie umiem napisać poprawnej nazwy / gdzie nas tzw sojusznicy sprzedali z czego skorzystał Stalin. Do II WŚ doprowadziła Anglia i Francja nie reagując na atak Hitlera na Polskę a Stalin tylko skorzystał z okazji

JKK
sobota, 16 września 2017, 15:15

A jak wygladalaby europa bez zimnej wojny.

Luuiss
sobota, 16 września 2017, 10:04

Do kom Lis. Mamy I Ukraińców, a pamiętacie z histirii co sie dzialo jak Uk i Białoruś byla (za) Polską ?

Lis
sobota, 16 września 2017, 09:59

Do Panów z Rosji jesli tu sa i to będą czytac. Przegapiliscie moment w 89 roku, kiedy mogliscie nas dalej kontrolowac. Dzis jest juz za późno. My od lat 90 zmienialismy nasza gospodarke, modernizowalismy itd. Dzis mamy troche lepiej jak bylo za waszych rządów. Wy dopiero w 2010 zorientowaliscie się co sie dzieje i ze trzeba coś zrobić, a że potraficie sie tylko bić to mamy Gruzje i Ukrainę. Tymczsem my mamy juz swoj naftoport, gazoport, a za chwilę przekopiemy Mierzeje Wislana. A to nie koniec.

JKK
poniedziałek, 18 września 2017, 12:01

To trochę lepiej trwało 28 lat. A jest lepiej, bo nie ma dzieci a miliony wyjechały na roboty do EU. Nawet nie 28 a 37, bo jeszcze stan wojenny i zastuj lat osiemdziesiątych. Mamy ogromne szczęście że przetrwalismy tak to widzę z mojego doświadczenia. Naszą obecną Rzeczypospolita porównać mogę z NRF połowy lat osiemdziesiątych. Oczywiście w tamtym czasie nie bylo komórek itp. . Młodzieży można wciskać lipe o skoku cvywilizacyjnym, o niezwykłym rozwoju. A co do bezpieczeństwa, czy rozpoczniemy wojnę jeśli Białoruś dokona przejecia przesmyku oddajac Litwie adekwatne ziemie, tłumacząc to potrzebą dostępu do morza, np 3 kilometry kwadratowe za 1 ?

polski logik
czwartek, 14 września 2017, 22:06

Jeśli dalej będą ćwiczyć tak intensywnie, to logiczne jest, że niebawem skończą się im zapasy paliwa i amunicja oraz doszczętnie zużyje technika (sprzęt wojskowy). Dlatego spokojnie popijam sobie piwko z rozbawieniem obserwując jak tracą swoje ostatnie zasoby nieuchronnie pogrążając się w katastrofie gospodarczej.

obserwator
piątek, 15 września 2017, 23:23

Co do paliwa to wątpię, amunicji też mnogo. Jedyne czego Kreml może się bać to masowe protesty gdy zwykłym ludziom, niekoniecznie napalonym na podboje Rosji a chcącym żyć normalnie i w pokoju, zrobi się dużo bardziej buro i biednie niż już jest.

sadasdas
piątek, 15 września 2017, 12:51

Tak tak, już od lat czytam jaką to Ruscy mają katastrofę gospodarczą, a jakoś od lat są mocarstwem z bronią atomową i nowoczesnymi systemami zakłócania, a Polska jako zielona wyspa od lat nie może OPL zmodernizować. No co za ironia.

Naiwny
poniedziałek, 18 września 2017, 15:36

Przy okazji dyskusji ponowię pytanie (podobno nie ma głupich pytań są tylko głupie odpowiedzi) - Po co Rosja miała by zaatakować Polskę? Jakiś racjonalny argument poproszę. I przy okazji tym co wieszczą ekonomiczną klęskę Rosji a Nam sukces - popatrzmy na bilans handlu zagranicznego, zadłużenie, deficyt, rezerwy walutowe, realizowane i planowane projekty infrastrukturalne itd.. Może wtedy Nasz optymizm trochę przycichnie i spojrzymy na otaczający Nas świat trochę realniej. Od 20 lat co roku pozyczamy po ok. 10 mld Euro rocznie i jakoś nie mamy zamiaru przestać - to taki sukces? Więcej pokory Panie i Panowie.

bender
wtorek, 19 września 2017, 13:35

Postaram się odpowiedziec: rzadzacy w Rosji rezim nie akceptuje post zimnowojenej architektury bezpieczenstwa, nie rozumie demokracji, zasady samostanowienia narodow, wlasciwie nic nie ogarnia z nowoczesnego swiata i w ten sposób stawia się poza glownym nurtem miedzynarodowej wspolpracy (rozumianej również jako inwestycje materialne czy naplyw nowych koncepcji). Rezim z jednej strony wprowadza zamordyzm, kontroluje media (wiec pierze mozgi) , z drugiej zas kupuje niezwykla popularnosc drogimi imprezami sportowymi i niewielkimi wojenkami. Putinowi strategicznie zalezy na obaleniu NATO a taktycznie na szybkim prestizowym sukcesie na uzytek wewnetrzny. Na razie kraje baltyckie wygladaja na latwiejszy cel, ale po ich polknieciu my jestesmy nastepni. Przy okazji mase technologii i dobr mozna wtedy ukrasc, vide biale konwoje w Donbasie. A co do ekonomii: jak podaje mój ulubiony rocznik statystyczny online (CIA World Factbook) PKB Rosji w 2014 uroslo o 0,7%, w 2015 już malalo (-2,8%), tak samo w 2016 (-0,6%) i prognoza na ten rok tez jest negatywna. PKB na glowe (wg PPP) tez malalo. Rozowo to nie maja. A nadwyzke handlowa to i my mamy, choc wcale nasza gospodarka nie opiera się na sprzedazy surowcow.

ito
piątek, 15 września 2017, 13:28

Z tego wynika, że rosyjskie wojsko ćwiczy zamiast siedzieć w koszarach. I tyle. Ćwiczenia grup batalionowych zagrożeniem mogą być tylko dla kogoś chorego, dokładnie takiego, któremu z 500 ludzi robią się w wyobraźni ("szacunki") tysiące. Wypada naśladować, nie zazdrościć. I jeszcze- jak na państwo ledwie zipiące są w stanie przeznaczyć na szkolenia zdumiewającą ilość pieniędzy- tak, wiem, to dlatego, że Rosjanie przymierają głodem- znowu w wyobraźni. Co znowu rodzi pytanie o rzetelność informacji- i o porównanie stopnia przygotowania profesjonalnego naszych wojsk do ich wojsk.

dng
piątek, 15 września 2017, 20:04

No dobra, a co się stanie jak Putin wyda rozkaz do ataku na Polskę. Tylko na Polskę, bo reszta mnie mniej interesuje. Nie wcale, ale mniej. Nagły atak lotniczy, rakietowy na koszary, radary, lotniska, powiedzmy wszystkie moty na Wiśle. No i ruszą z zamiarem zajęcia Pragi. To im powiedzmy starczy. Kto stanie im na drodze? Jak Leppardy i Abramsy przeprawią się na drugi brzeg? Dziś jechałem szosą na Bobrowniki - szosa stoi otworem dla kolumn uderzeniowych.

Jacek
sobota, 16 września 2017, 19:22

Przed rozpoczęciem rosyjsko-białoruskich manewrów wojskowych "Zapad 2017" wojska ukraińskie zaczęły ćwiczenia artyleryjskie w obwodzie czernihowskim i taktyczne tzw. sił szybkiego reagowania pod Żytomierzem. Z napływających informacji wynika, że na ukraińskie poligony ściągane są nawet oddziały wojskowe z Donbasu. W dniu 08.09.2017 roku w rejonie Lwowa rozpoczęły się międzynarodowe ćwiczenia wojskowe "Rapid Trident 17", które potrwają do 23 września. W manewrach tych bierze udział około 1800 żołnierzy z 14 państw, w tym Ukrainy, USA i niestety także z Polski. Wszystko wskazuje na to, że obecny nacjonalistyczno-oligachiczny układ władzy w Kijowie przygotowuje prowokację zbrojną, której konsekwencje mogą wykroczyć poza skalę regionalną...

Radek79
niedziela, 17 września 2017, 11:37

Wy na prawdę myślicie że ruscy będą strzelać do amerykańskich żołnierzy?Proszę o trochę powagi i zrozuienia sytuacji.Rosjanie może i by zaatakowali gdyby USA zostawiło samą sobie europę.

Bart
poniedziałek, 18 września 2017, 16:35

A gdzie tam. Rosja nawet samej Polski by nie zaatakowała, bo po co? Co najwyżej przedłuży sankcje na polskie jabłka, o. Przypominam, że nawet sowieci nie przyłączali Polski do ZSRR, kontentując się kierowaniem Polską za pomocą kolaborantów. Jak będzie trzeba, to Moskwa sypnie złotem i powtórzy ten numer, tylko mniej ostentacyjnie. Nie potrzeba do tego tanków, starczy tolko oduraczyć.

inż.
poniedziałek, 18 września 2017, 11:51

A w Gruzji Amerykanie byli tylko siedzieli cicho:)

cywil
czwartek, 14 września 2017, 20:02

Wszędzie zestawienie rosyjskich sił, które i tak są obarczone dużym błędem bo Ruscy zatajają lub nie informują. A nigdzie nie ma zestawień jaką siłą w tym rejonie dysponuje NATO. Czy Rosja podejmie próbę przejęcia przesmyku suwalskiego czy jednak zrezygnuje?

niki
piątek, 15 września 2017, 12:47

Zajęcie przesmyku suwalskiego to pewna wojna i Rosja nie będzie ryzykować starcia z NATO i USA. Prezydent Putin głupi na szczęście nie jest.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama