"Nie" dla rosyjskiej bazy. Wietnam wydaje oświadczenie

14 października 2016, 09:30
Rosja wojsko
Fot. The Ministry of Defence of the Russian Federation/Wikimedia, CC BY 4.0
Reklama
Defence24
Defence24

DOTYCZY:


Wietnam nie pozwoli na to, by na jego terytorium znajdowały się bazy wojskowe innych krajów. Oświadczenie takie wydał rzecznik wietnamskiego resortu spraw zagranicznych Le Hai Binh. Jest to odpowiedź Wietnamczyków na deklaracje Rosji, która poinformowała, że rozważa ponowne otwarcie baz z czasów radzieckich w Wietnamie i na Kubie. 

Reuters podkreśla, że Wietnam prowadzi neutralną politykę zagraniczną, utrzymując przyjazne stosunki z wieloma krajami. Hanoi zezwala na wizyty zagranicznych okrętów w wietnamskich portach, ale wyklucza stałą obecność obcych wojsk na swoim terytorium.

Czytaj więcej: Rosjanie wracają na Kubę i do Wietnamu?

Rosja wycofała się z bazy w Cam Ranh na południu Wietnamu w 2001 roku w ramach ograniczania swej obecności militarnej na świecie po rozpadzie Związku Radzieckiego. Podczas II wojny światowej baza ta była wykorzystywana przez Japończyków, a w czasie wojny w Wietnamie - przez Amerykanów. Od roku 1979 z bazy korzystał bezpłatnie ZSRR. Po rozpadzie ZSRR Moskwa znacząco ograniczyła swoją obecność militarną w Cam Ranh.

Czytaj więcej: W Egipcie powstanie rosyjska baza?

Także w 2001 roku Moskwa ogłosiła rezygnację ze stacji nasłuchu elektronicznego w Lourdes na Kubie.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 6
Reklama
wunderwaffe
piątek, 14 października 2016, 15:11

Nie wierzę w to, że Moskwa zrozumie słowo "NIE".

igo
piątek, 14 października 2016, 20:49

Akurat Wietnamowi nic zrobić nie mogą, bo jak się obrażą i sprzętu wojskowego im nie sprzedadzą, to w kolejce stoją Amerykanie. Marynarkę w porównaniu do pozostałych mocarstw na Pacyfiku mają marną, więc mogą sobie tylko co najwyżej pokwękać.

jako
sobota, 15 października 2016, 14:05

Le Hai Binh i jego szef zapewne niebawem zostaną zdymisjonowani- no może bez fizycznej eliminacji. ręce Kremla są długie, a dzialania jak zwykle pokretne i podstepne. wcale sie nie zdziwimy jak niebawem w wietnamie pojawią się ruskie okrety :)

Roman
poniedziałek, 17 października 2016, 20:40

Dlaczego Rosjanie tak pchają się do tego Cam Ranh? Przecież to miejsce kojarzy się z największą późniejszą klęską floty pod banderą św. Andrzeja. To w Cam Ranh II i III Eskadry Pacyfiku przygotowywały się do dalszego rejsu i walki z flotą japońską. Skończyło się to wszystko pod Cuszimą.

de Villars
niedziela, 16 października 2016, 21:49

Właśnie komunistyczny Wietnam oświadczył, że chce do USA.

Extern
czwartek, 20 października 2016, 21:10

Jak w ogóle Rosjanie bratający się ostatnio z Chińczykami wrogami Wietnamczyków mogli mieć nadzieję na tę zgodę.

Tweets Defence24