Reklama
Reklama
Reklama

Europejski czołg przyszłości nabiera kształtów

8 lutego 2018, 16:59
Leclerc Eurosatory
Zmodernizowany czołg Leclerc na stoisku Nexter, podczas Eurosatory 2016. Fot. J.Sabak

Francja i Niemcy wspólnie rozwijają projekt czołgu przyszłości, którego wstępny prototyp ma być gotowy już w 2020 roku a pierwsze dostawy mogą nastąpić w 2030. Projekt jest rozwijany w kooperacji koncernów Nexter i KMW w ramach spółki joint venture KNDS. Jak powiedział prezes firmy Nexter Stéphane Mayer, obecnie trwają prace nad sześcioma odmiennymi konfiguracjami w tym projekcie. Niektóre z nich wykorzystują sztuczną inteligencję i uzbrojone roboty.

Francja i Niemcy mają wspólny kalendarz, który przewiduje kontrakt rozwojowy w 2025 roku, a pierwsze dostawy z roku 2030. Obecnie, my jako przemysł pracujemy nad sześcioma odmiennymi koncepcjami architektury pojazdu. Prototyp planujemy zbudować w 2020 roku.

Stéphane Mayer, prezes i szef zarządu firmy Nexter

 Projekt czołgu przyszłości powstaje w kooperacji z niemieckim partnerem, firmą Krauss-Maffei Wegmann która jest jednym z producentów pojazdów rodziny Leopard 2. Jak podkreślił Mayer, prace będą realizowane w ramach spółki KNDS utworzonej w celu kooperacji dwóch europejskich producentów. Program oznaczony jako Main Ground Combat System dotyczy czołgu przyszłości, natomiast równolegle KNDS rozwija również program Close-In Indirect Fire System dotyczący przyszłości artylerii.

Badania i rozwój są w tych projektach częściowo finansowane z funduszy własnych koncernu ze wsparciem środków rządowych, związanych m.in. z realizacją studiów wykonalności. Jak poinformował Stéphane Mayer, KNDS rozwija i bada technologie przyszłościowe, takie jak m. in. systemy bezzałogowe i robotyczne, technologie stealth, pancerze reaktywne i aktywne systemy obrony dla czołgów, ale również zwiększanie zasięgu i precyzji rażenia artylerii. Wbudowana w pojazd Sztuczna Inteligacja i uzbrojone roboty również pojawiają się wśród zainteresowań zgłoszonych do projektu przez francuską armię i Direction Générale de l’Armement (DGA) jako element drugiej fazy programu Scorpion.

Łącznie w KNDS działa 12 międzynarodowych zespołów roboczych, które regularnie spotykają się w Amsterdamie żeby porównywać i analizować wyniki. Równolegle z badaniami i rozwojem technologii trwają analizy związane z optymalizacją produkcji i finansowania. Jedną z opcji jest rozdysponowanie produkcji, podobnie jak w europejskim koncernie MBDA. Drugi wariant to odrębna produkcja w każdym z dwóch państw. Zależą one w znacznym stopniu od decyzji rządów Niemiec i Francji w zakresie programów czołgów i systemów artyleryjskich przyszłości. 

Pomimo deklaracji o „wspólnym kalendarzu” dla czołgów przyszłości, zapotrzebowanie nie jest bynajmniej równoległe. Jeśli chodzi o czołgi podstawowe, to Niemcy oczekują następcy Leopardów 2 już w 2030 roku. Tymczasem Francja zdecydowała na modernizację czołgów Leclerc 2 w celu ich eksploatacji do co najmniej do roku 2040.

Należy też pamiętać, że rządy Francji i Niemiec nadal prowadzą prace analityczne dotyczące realizacji projektu przyszłego czołgu. Nie jest więc jednoznacznie przesądzone, kto będzie wykonawcą tego pojazdu, choć jego realizacja przez KNDS jest prawdopodobna. Przypuszczalnie akces do projektu będą też zgłaszać inni kooperanci jak choćby Rheinmetall. Na razie jest za wcześnie by jednoznacznie osądzać, jaki będzie podział prac.

KomentarzeLiczba komentarzy: 115
Inowacyjny
sobota, 10 lutego 2018, 20:14

A ja to bym w pt 91 silnik przewalił do przodu montowany modulowo-zawieszenie z k9 a wierze z calym tylem zrobił jak w transporteze boxer szybka wymiana .Takich podwozi niby transporter narobił z 1000 a w razie w zakladam tylko tylnia czesc i juz mam 1000 czolgów.bo madre podwoze da sie wykorzystac do wszystkiego.

dropik
poniedziałek, 12 lutego 2018, 13:10

i co jeszcze ? a jakbyć ten silnik naprawiał i remotował jakby stał z przodu. nie wnikam czy ona by się tam zmieścił i ile taki idiotyzm by kosztował

Extern
sobota, 10 lutego 2018, 17:41

Ciekawe że Francuzi chcą już teraz budować całkiem nowy czołg, mimo że dużo taniej by zmodernizowali swojego mocno modułowego Leclerca. Ten czołg jest niesamowity, np. bez żadnych przeróbek wieży można w tym czołgu wymienić działo nawet do kalibru 140 mm. To samo z modułowym pancerzem czy silnikiem. Za ułamek ceny dalej by mieli topowy czołg. Ciekawe co takiego przełomowego może mieć ten nowy LeoClerc co uzasadnia takie koszty.

Yacco
sobota, 10 lutego 2018, 16:04

Spoko loko...My też w ramach \"wstawania z kolan\"...mamy swój Narodowy program modernizacji czołgów...po wszelkich konsulatacjach ,audytach,analizach, i czyszczeniu kadr z komunistycznych złogów ....też około 2030 roku bedziemy mieli gotową modernizację czołgu T-72 !!!!...jedynym warunkiem jest aby obecna władza rządziła co najmniej trzy kadencję

dropik
sobota, 10 lutego 2018, 10:13

A przecież pan minister Macierewicz obiecywał, że będziemy uczestniczyć w projekcie nowego czołgu. I nawet pani premier Szydło o tym mówiła z sejmowej mównicy...

happy
piątek, 9 lutego 2018, 23:27

Po pierwsze nikt nas nie chce w nowym projekcie MBT. Po drugie nie mamy pieniedzy na zakup nowoczesnych MBT. Po trzecie nigdy militarnie nie dorownamy naszym potencjalnym wrogom. Pytam sie wiec po co wydawac miliardy skoro i tak nas to nie obroni w razie konfliktu? Jedyne logiczne rozwiazanie dla nas to odstraszyc przeciwnika pokazujac ze okupacja terytorium bedzie niosla za soba koszty nie do udzwigniecia. Jak to zrobic? Albo jak Korea Polnocna pojsc w atom - na co nikt nam nie pozwoli, albo stworzyc rozproszony system obrony przygotowany do dzialan asymetrycznych. Inne plany to nic innego jak bajania megalomanow o nie do konca rozwinietym zmysle oceny sytuacji

Wojm
piątek, 9 lutego 2018, 21:26

bez polski... a co niektórzy tutaj bredzili (inaczej tego nazwać nie można) o polskim udziale... nie z tymi ministrami, nie z tym rządem...

dkdjdififf
sobota, 10 lutego 2018, 14:43

A tym bardziej z żadnym poprzednim

skipper
czwartek, 15 marca 2018, 09:10

Masz przecież przykłady,I jeszcze ci mało .Z tym rządem nikt nie będzie pracował

pyra
piątek, 9 lutego 2018, 21:23

Jak czytam o zwiększaniu udziału systemów elektronicznych w uzbrojeniu to nasuwa mi się jedna konkluzja, będąca wynikiem moich życiowych doświadczeń... mianowicie im więcej elektroniki tym sprzęt bardziej awaryjny, a zawsze jakiś sensor error wygeneruje hehehe. Po prawdzie to jestem zwolennikiem dwutorowych rozwiązań, czyli jak padnie elektronika, albo ją ktoś zhakuje to przechodzi się na obsługę manualną i niech będzie to 50% możliwości bojowych, ale załoga nie musi porzucać złomu na polu bitwy uciekając w podskokach. Każdą elektronikę można zhakować i każde zabezpieczenie można złamać.

wet
piątek, 9 lutego 2018, 21:17

słyszałem że jest projekt czołgu z kamuflażem

Sailor
piątek, 9 lutego 2018, 14:27

Polska tak czy siak będzie skazana na kupno tego czołgu. Dlatego powinniśmy jak najszybciej dołączyć do Francuzów i Niemców jeśli tylko na to pozwolą Ale jak na razie MON nic w tym kierunku nie zrobi. Tym bardziej, że będzie to czołg podstawowy dla wszystkich europejskich członków NATO, a i może Amerykany to kupią. Oczywiście jeżeli chodzi o technologie to nie wiele mamy do zaoferowania ale możemy dołożyć się finansowo tym bardziej, że nadarza się w tej chwili okazja w związku z tym, że Francuzi ograniczyli finansowanie tego projektu z uwagi na modernizację swoich czołgów.

Normalny
piątek, 9 lutego 2018, 20:58

Abyśmy mogli dołączyć do tego projektu to najpierw trzeba by odsunąć od władzy obecną ekipę. Z PiSem u władzy z nikim nie będziemy mieć normalnych relacji, ostatnia wojenka z USA, Ukrainą i Izraelem, wywołana dla zdobycia kliku punktów procentowych, najlepiej pokazuje intencje rządzących.

Heh.
sobota, 10 lutego 2018, 00:49

Ta jasne jasne. Jak długo robione było wszystko \"po drodze\" Niemcom, USA, Izraelowi w zamian za... tradycyjne 300% ceny rynkowej w kontraktach? Nic się nie zmieniło ale dopiero teraz nastał lament że wojenka, że kraj ma złą opinię, o la boga! A to, że tak czy siak po dobroci czy po złości zawsze nas obrabiali (i bez względu na wszystko będą to robić dalej) to nic. Bo kiedyś przynajmniej klepali po plecach i mówili, że tacy wszyscy dumni z demokratycznej wolnej praworządnej Polski. A teraz nie dość, że zaśpiewają klasycznie 300%... to jeszcze zrobią nam brzydką minę.

Extern
piątek, 9 lutego 2018, 18:59

Na pewno nie wezmą nas na partnera. Może za 20 lat sprzedadzą nam bardzo drogo kilkadziesiąt sztuk eksportowej wersji tego wozu. Jeśli to nas zadowala to ok, nic w kierunku własnych czołgowych zdolności nie róbmy. W końcu mamy być tylko jednym z wielu rolniczych euroregionów utrzymujących przemysł Francji i Niemiec.

Grzyb
niedziela, 11 lutego 2018, 02:25

Dokładnie tak jak mówisz. A tym którym śni się budowa czołgu razem z Nexterem i KMW zalecam lekturę jak powstała spółka tworząca leolecklerka. Niemcy i Francja przekazały po 50% akcji tych firm jako wkład w nową międzynarodową spółkę. Idąc tym tokiem rozumowania Polska musiałaby przekazać 50% udziałów np. Huty Stalowa Wola. A na to nikt przy zdrowych zmysłach nie pójdzie. A co do powodów przyjęcia naszej ojczyzny do UE jest dokładnie tak jak piszesz.

Sailor
piątek, 9 lutego 2018, 20:07

Sami nie jesteśmy w stanie wyprodukować nowego czołgu i nie będziemy. Zresztą starego też nie zrobimy.

zby79
sobota, 10 lutego 2018, 10:00

Dlaczego nie możemy? Przecież Rheinmetall zgłosił gotowość współpracy z Polską przy budowie czołgu z pełnym przekazaniem dokumentacji i praw do produkcji. Mamy lufownię, mamy firmy produkujące optoelektronikę. Poza tym Ukraina też może pomóc przy produkcji czołgu. Zakłady Małyszewa były wiodącym i najbardziej innowacyjnym zakładem w ZSRR. Opłot posiada pancerz na poziomie leoparda 2A6.

Task
sobota, 10 lutego 2018, 13:07

Pomimo tego ze lubie USA to wiem że z nimi kiepsko sie wspólpracuje. Owszem sprzedadzą broń nawet nie za drogo ale nie dadza planów a serwis tylko przez nich. Tak zawsze robili. Do Francji czy Niemiec można miec zastrzeżenia ale... z nimi negocjacje sa inne. Faktycznie da się uzyskac dokumentacje oraz dane. Europa ma troszeczkę przestarzały sprzęt w stosunku do USA z uwagi na rozproszenie działań a tym samym wieksze koszty. To dlatego Niemcy z swoimi zakładami sa inicjujacymi wspólne działania i wspólne pokrywanie kosztów. Niemcy wyspecjalizowali się nie tyle w robieniu kompletnej broni co w podzespołach najbardziej skomplikowanych. W tym przodują. Tak więc wspólne prace spowodują że mamy dostep do nowoczesnej dokumentacji oraz możliwośc samodzielnej produkcji przykładowo czołgu. Rzecz w tym że wiele zespołów i części jest skomplikowanych i tak będziemy musieli kupic je od Niemiec. One produkują na wiele rynków a ilość oznacza w tym wypadku mniejsza cenę. Przykład rosomaków których dokumentacje kupilismy z Finlandii pokazuje że warto wspólpracowac. Nie zapominajmy jednak o tym że wszelka wspólpraca oznacza konieczność partycypacji w kosztach. Koszty zaś moga byc rózne. I tak możemy mniej płacic ale znowu nie wyeksportujemy nic za granice bez zgody kooperantów.

WERBEL
piątek, 9 lutego 2018, 14:24

hipotetyczna dzisiejsza wojna w wymiarze totalnym nie będzie miała wymiaru spotykania się zagonów pancernych, zmechanizowanych itp i wzajemnego wyniszczania by \"coś tam osiągnąć ..dzisiejsza wojna to szybkie punktowe uderzenia systemami rakietowymi w wrażliwe cele infrastruktury krytycznej specjalnej czy zgrupowania wojsk i gra polityczna .... a co na to Polska ..Polska nobilituje komponenty uzbrojenia które mają charakter niszczenia npla tylko w tzw \"bojach spotkaniowych \" ograniczonych tylko do pewnej odległości ( odległości wzrokowej) i to jest jej ułomnością ..nam jest potrzebny rodzaj wojsk wyszkolony do działań dynamicznych i potrafiących nękać npla z duzych odległości a nie celebrujących przez naszych taktyków działania kontaktowe ( na ringu z przeciwnikiem z ekstra klasy zawsze ale to zawsze zostaniemy znokautowani) …nam jest potrzebny rodzaj wojsk który posiadałby systemy rakietowe i artyleryjskie dalekiego zasięgu umiejscowione na nośnikach o dużej dynamice przemieszczania potrafiące oddziaływać na npla również na jego terytorium nam jest potrzebny potencjał który po wejściu nieprzyjaciela mógł go nękać w zasadzkach ..tylko wtedy w czasie hipotetycznego konfliktu czas działań Wojska Polskiego będzie miał wymiar skutecznego efektu opóźniającego czy zniechającego ....mając potężne zapóźnienia w budowie i modyfikacji czołgów .. cedujemy energie na rewitalizacje czegoś co zawsze będzie przestarzałe..a nie lepiej postawić na rozbudowę i modyfikację czegoś co odpowiada dzisiejszym wymogom współczesnego pola walki i potrafimy budować a mianowicie Krabów ( wszak ich zasięg nawet na dzień dzisiejszy jest większy co najmniej pięć razy niż najlepszego czołgu a czołg nawet z tytanowym pancerzem też unieruchomią a nie lepiej postawić na systemy zobrazowania i kierowania polem walki wszak w tych sprawach mamy duże postępy....kwestia przebudowy myślenia taktyków ....działania czołgami drogimi systemami wolnymi ciężkimi potrzebującymi wszystkiego by funkcjonować i na dodatek o zasięgu niszczenia 6km ... a które można unieszkodliwić systemami /efektorami 100 razy tańszymi zakrawa na ironię ....gdzie przyszłość wojsk i taktyka walki to systemy rakietowe , drony ....ujmując krótko potężny zasięg

Niezależny
sobota, 10 lutego 2018, 11:16

Wszystko w temacie, czołg w dzisiejszej postaci jest przestarzały jako koncepcja, w momencie kiedy jeden żołnierz z dronem za 50 tysięcy zł (strzelam bo nie wiem ile kosztuje WARMATE) może zniszczyć czołg za 6 milionów dolarów to taki pojazd staje się bezużyteczny.

shshehehegee
sobota, 10 lutego 2018, 14:46

20 lat temu też już widziano zmierzch czołgów......a styczność rewolucyjnych lekkich modnych sił ekspedycyjnych z archaicznym RPG-7 okazała się bardzo bolesna

Niezależny
niedziela, 11 lutego 2018, 01:02

Osobiście uważam że przyszłość należy do pojazdów które reprezentował koncept PL-01. Pojazd o masie około 45 ton, uzbrojony w działo 120mm zdolne zwalczać każdego przeciwnika, sam polega na niskiej wykrywalności, znakomitej orientacji informacyjnej, zaawansowanemu SOA, zaawansowanemu SKO oraz pancerzowi odpornemu minimum na działka BWP oraz KTO. Był nawet artykuł na Defense24 w którym jakaś szycha z BAE Systems mówił o takiej właśnie koncepcji czołgu przyszłości, i ja uważam że taka jest przyszłość.

Niezależny
niedziela, 11 lutego 2018, 00:42

Tak zgadza się ale wtedy nie było jeszcze tanich i lekkich twardych SOA, dzisiaj już są i do tego są tańsze i lżejsze niż kiedyś, da się je założyć nawet na małą terenówkę.

asd
piątek, 9 lutego 2018, 22:53

Amen. Nareszcie widzę, że dociera do ludzi to, że czołgi pora oddawać na złom.

GUMIŚ
piątek, 9 lutego 2018, 12:35

Nowy LEOCLERC zapewne będzie kosztował 2 razy więcej niż Leopard 2 A7V , czyli około 20 milionów $ i będzie produkowany najpierw na potrzeby Niemiec a później Francji przez wiele lat. Zarówno cena jak i brak dostępności czołgu na rynku zbrojeniowym przez całe lata trzydzieste XXI wieku , właściwie wykluczają ten MBT z orbity naszego nim zainteresowania. Polska potrzebuje nowego czołgu na wczoraj i nie może już czekać do lat czterdziestych XXI wieku na zakup LEOCLERCA. Nie mamy innego wyjścia jak uruchomienie własnej produkcji z partnerem zagranicznym czyli z Rheimetall lub Hyudayem. Polska potrzebuje minimum 400 nowych MBT a sąsiednie kraje drugie tyle. Nasz zagraniczny partner zrobi świetny interes na produkcji nowego MBT wspólnie z nami a Polska będzie miała nowoczesny MBT.

Rafal
piątek, 9 lutego 2018, 11:34

Hmm, ciekawe prototyp 2020 a pierwsze dostawy 10 lat pozniej i to w wielkiej technologicznie Europie, slabo.

OptymistaPL
piątek, 9 lutego 2018, 11:23

Czyli Modernizujemy nasze t72 (oraz oczywiście nowa amunicja do t72 i pt 91)bo nowe czołgi w naszej Armii będą nie prędzej niż w 2040!!! (Skoro pierwsze u Niemców ok 2030). Jeśli chodzi o bwp1 to nie marnować kasy na moderowany tylko produkować Borsuki!!!

tak tylko...
piątek, 9 lutego 2018, 10:48

W najbliższych 10-30 latach rola czołgu radykalnie się zmieni. Na przestrzeni dziejów to postęp technologiczny, a nie koncepcje wojskowych przyczyniały się do zmian sztuki walki. Jakoś tak się zawsze w historii wojen składało, że zawsze kolejne wojny wygrywali ci, którzy potrafili dostrzec te subtelne atuty które oferowała nauka i technika. Armie które bazowały na dotychczasowych i wypróbowanych koncepcjach zawsze przegrywały. Wojskowi, od wieków, niezależnie od armii i państwa, to mało reformowalny beton wszystko i zawsze wiedzący lepiej. Myślę, że nie wszyscy dostrzegają obecne tendencje lądowego pola bitwy. Od czasów wynalezienia łuku i dzidy, rozwój sztuki wojennej był funkcją zasięgu rażenia broni (ograniczam się do wojsk lądowych). Dzisiaj widać już namacalnie, że nadeszło nowe, czołgi ze swoim śmiesznym zasięgiem rażenia 1-3 km są bezradne wobec precyzyjnej artylerii sięgającej już nawet 60 km. Porównując obrazowo: czołg i jego rola to bagnet na karabinie, owszem można nim zadać cios działając z zaskoczenia w pewnych okolicznościach, ale to lufa karabinu jest jednak głównym narzędziem rażenia. Dzisiaj tym karabinem i lufą staje się artyleria precyzyjna. Nie trzeba mieć dużej wyobraźni, by uzmysłowić sobie, że uderzenia pancerne wobec masowego użycia artylerii precyzyjnej będą wyglądały jak szturm piechoty z czasów I wojny na gniazda km-ów. Z uwagi na powyższe z wielkim optymizmem przyjąłem zapowiedź zakupu 500 Krabów. Czołg pozostaje oczywiście ważnym czynnikiem, ale nie służącym przełamaniom, tylko obronie ostatecznej (gdyby jednak siłom przeciwnika udało się tak blisko podejść), zajmowaniu i terenu, itp. Czołgi powinny chronić artylerię przed bezpośrednim kontaktem. Należy zatem zweryfikować proporcje potrzeby posiadania czołgów i artylerii (Krabów, Kryli).

ck16
piątek, 9 lutego 2018, 14:29

Dlatego powinniśmy jedynie spokojnie modernizować nasze T72 do kolejnych wersji, po 200-250 sztuk co 2-3 lata, tak aby za 10 lat i w 3 lub 4 wersji otrzymać w miarę tanio całkiem solidny produkt jak na nasze potrzeby i możliwości finansowe. Na początek 200 sztuk w wersji PT16/17 zupełnie by wystarczyło. Za 3 lata kolejne 200 - 250 sztuk w wersji PT21 itd. Budowanie super czołgu w cenie 40-80 mln euro sztuka, który dalej będzie strzelał na 2-3 km albo nawet na 5 km i który zostanie zniszczony przez drona, pocisk artyleryjski lub rakietę z odległości 50 km obecnie a za 15 lat z odległości 80-100 km to czysta głupota.

Rafal
piątek, 9 lutego 2018, 16:37

A skad my tyle T-72 zorganizujemy? moze nam Irak swoje odsprzeda? 40-80 mln za czolg? latal bedzie?

Stirlitz
piątek, 9 lutego 2018, 10:19

T-90 to zmodernizowany T-72, więc baśnie i legendy o ich niezwykłych możliwościach są nadal tylko baśniami i legendami. T-14 to nic innego jak atrapa, której nigdy nie wprowadzą do produkcji seryjnej. Jeśli rozkraczają się na defiladach to co byłoby na polu walki?

luka
piątek, 9 lutego 2018, 13:23

T-90 to niezupełnie po prostu zmodernizowany T-72, to są raczej dwie maszyny w jednej - z T-72 jest podwozie (i to nie całe) a wieża jest z T-80.

dhdjdhddjeh
sobota, 10 lutego 2018, 14:48

Gdybanie fachofców jak ile z astry II jest w astrze III

Łukasz
piątek, 9 lutego 2018, 10:01

I już widzimy po co forsowana jest koncepcja \"armii europejskiej\" - grosze dla Niemców i Francuzów.

Sailor
piątek, 9 lutego 2018, 14:30

Co nam szkodzi do nich dołączyć. Tylko, że my wolimy biadolić i utyskiwać zamiast działać, a i jeszcze uwielbiamy prowadzić dialogi techniczne.

niko
piątek, 9 lutego 2018, 08:27

A nasz przemysł nie został poproszony o współpracę i podzielenie się swoimi technologiami? Przecież tylu znawców się zachwycało naszym potencjałem.

Sailor
piątek, 9 lutego 2018, 14:33

Przecież Niemcy i Francuzi nie będą nas błagać o współpracę to my powinniśmy ich błagać aby nas dopuścili do projektu tylko, że w obecnej sytuacji politycznej kiedy jesteśmy pokłóceni ze wszystkimi sąsiadami oprócz Białorusi jest mało prawdopodobne aby chcieli mieć tak mało wiarygodnego partnera jak my.

Voodoo
czwartek, 8 lutego 2018, 22:27

Jeżeli to jest odpowiedź na T-90M którego \"domniemane\" możliwości opisują fachowe portale norweskie i jankeskie.....to nawet T-14 nie muszą produkować

Sailor
piątek, 9 lutego 2018, 14:42

T-90M czy XYZ to nadal odgrzewany kotlet i nie wnosi niczego nowego na współczesne pole walki i jest o klasę gorszy od swoich odpowiedników na zachodzie. Rosjanie przede wszystkim nie dokonali skoku technologicznego w produkcji silników, przeniesienia napędu, a w produkcji luf są o generację za Niemcami. Tak jak nie potrafią produkować porządnej noktowizji i termowizji o systemach komputerowych już nie wspomnę. Niemniej jednak to czym dysponują to na nas wystarczy.

Niezależny
piątek, 9 lutego 2018, 09:15

Myśle że T-90M nie jest żadnym przeciwnikiem dla Leoparda A7, ani dla Challengera, ani nawet dla Leclerca, a czołg który ma powstać wciągnie nosem T-14.

Nojatotamnwm
piątek, 9 lutego 2018, 19:55

Szczególnie gdy nowa amunicja i armata pozwalają przebić każdą maszynę zachodnią z 2 km, a prawie cała amunicja zachodnia nie jest w stanie pokonać połączenia Reliktu z pancerzem pasywnym. Poza tym wersja M poprawia znacząco mobilność i SKO maszyny.

Davien
sobota, 10 lutego 2018, 08:43

Tak , jasne, a niby jakim cudem T-90M z wersja działą dla T-14 ma przebić wieżę chocby M1A1 HA jak pociski BM69/70 nie zmieszcza sie w T-72/T-90? Relikt bez problemu przebijał juz M-829A3 lub DM-53 wiec powodzenia:) Jakos na T-14 z reliktu całkowicie zrezygnowali. Niby jak miała wzrosnąc mobilnośc jak ani napęd ani ukłąd przeniesienia nie był ruszany w tej modernizacji a wzrosła masa czołgu.

Nojatotamnwm
sobota, 10 lutego 2018, 14:43

Pancerz wieży M1A1 HA to 600-690 mm RHA. Wolframowy Swiniec-2 przebija na 2 km 650-700 mm RHA ze starych dział 2A46 M4/5. Nowa dłuższa armata T-90M 2A82 zwiększa penetrację obecnych pocisków oraz wprowadza pociski BM69/70 z penetracją 900-1000 mm RHA na 2 km. Dla porównania M1A2 ma 850 mm RHA. Tak więc T-90M nie będzie miał żadnego problemu z przebijaniem zachodnich wież. Być może tylko SEP 3 mógłby się uchronić na 2 km. M829A3 nie mógł przebijać Reliktu którego nie było. 2/3 wieży T-90A to 770-800+ mm RHA. Więc tu na pewno z Reliktem przebicia nie będzie. Kadłub z Reliktem na pewno wytrzyma ostrzał z DM-53 z L44. Być może z L55 lub M829A3 mogłyby przebić, ale wystarczy zablokować Reliktowi 25% penetracji by do przebicia nie doszło, co jest możliwe. Napęd zmodernizowano już w wersji AM/MS pozwalając osiągnąć 30km/h wstecz, czy wymienić silnik w kilkadziesiąt minut.

Davien
sobota, 17 lutego 2018, 14:21

Pancerz M1A1HA to 860mm wiec kosmiczna wtopa, Swiniec sie po prostu odbije i tyle. Uzycie 3BM59/60 jest mozliwe jedynie z 2A46M-5 wiec z tej twojej czwórki.... M1A2 ma ponad 1000mm pancerza na wiezy więc znowu wpadka panie Nojatotamnwn:) Co do relikta to DM-53 penetruje go bez problemu nawet z L-44 własnie na tym dziale były przeprowadzane testy, nie potrzeba L-55 Pociski M829A3 tez nie mają z tym problemu, podobnie jak KEV-3 o amunicji do Leclerców z programowanymi pociskami APFSDS-T nie mówiac. Niewiele ci przyjdzie z działa 2A82 w T-90M ponieważ pociski 3BM69/70 sa za duze do automatu ładowania a ten z T-14 sie nie zmieści i to by było tyle twoich rewelacji:)

Nojatotamnwm
wtorek, 20 lutego 2018, 15:54

\"The model that had this feature was called M1A1 HA (Heavy Armor), and had a protection equivalent to 600 mm against kinetic energy ammunition (APFSDS)\"Te 860, to w bajkach, a DM-53 nie mógł penetrować pancerza, którego nigdy nie trafił.

Marek1
piątek, 9 lutego 2018, 12:27

Niezależny - a teraz napisz nam proszę ILE tych MBT, które wymieniłeś mają armie Niemiec, WB, Francji i ILE ich stacjonuje w gotowości bojowej w Polsce i kr. bałtyckich ?? To są marginalne ilości, a przerzut tych bazujących na zachodzie Europy potrwa co najmniej TYGODNIE w warunkach zniszczonej infrastruktury komunikacyjnej(mosty, dworce kolejowe, drogi, porty, itp.). Jak myślisz w CO są wycelowane setki rosyjskich rakiet balistycznych/manewrujących miedzy Wisłą a Renem i jakie cele ma wyznaczone rosyjskie lotnictwo ? Irracjonalna pycha, lekceważenie przeciwnika, zakładanie, że jest głupi jak kilo gwoździ prawie ZAWSZE kończyło się w historii wielkimi klęskami ...

Niezależny
piątek, 9 lutego 2018, 16:24

Powiem Ci tylko tyle ze nie wiem o co sie tak unosisz, ja tylko napisałem że każdy zachodni czołg jest lepszy od T-90. A o całej reszcie co napisałeś nie bylo poruszane, a dzisiaj przewagaliczebna nie ma juz takiego znaczenia jak kiedyś, liczy sie informacja i jakość uzbrojenia, a Rosja nie stety w tym aspekcie lezy i kwiczy.

asdasd
piątek, 9 lutego 2018, 22:20

Leży i kwiczy? Przecież iskandery to obok tych patriotów tylko sobie przelecą. Niedocenianie Rosji to największy błąd jaki można popełnić.

Niezależny
sobota, 10 lutego 2018, 11:10

Ja nie twierdze że Rosji nie można nie doceniać bo to kraj nieobliczalny i zdolny do wszystkiego ale uważam że nowoczesnego uzbrojenia u nich w liniowych jednostkach nie uświadczysz. Nie twierdzę że to głąby, bo jak by mieli kasę to nie jednym by nas zaskoczyli ale na chwilę obecną jest to wielka armia, mocno niedofinansowana w której króluje uzbrojenie sprzed 20 a czasem i 30 lat. Poza tym śmiejemy się z amerykańców ze jeździć nie potrafią i lądują w rowach albo rozjeżdżają nam barierki, albo nie znają wysokości mostów, ale nie przebiją w takim aspekcie organizacyjnym Rosjan co było widać na Krymie gdzie Rosjanie nie potrafili ukryć numerów jednostek jakie brały udział w zajęciu Krymu a w Syrii kilku \"pasterzy\" ośmieszyło Rosyjską potęgę ostrzałem moździerzowym z terenów przez Rosjan kontrolowanych albo używając kilku \"dronów\" ze sklejki. Nikt się ze mną nie musi zgadzać ale ja uważam że Rosyjska armia jest liczebna ale nie zbyt nowoczesna, prawda jest taka że jak by dobrze popatrzeć to Chińczycy już ich przeskoczyli.

Davien
sobota, 10 lutego 2018, 08:45

Tak sobie przeleca jak balistyczne w 2003roku kiedy było 9 do zera dla Patriotów:)

Rafal
poniedziałek, 12 lutego 2018, 10:49

A moze jak ostatnio w Rijadzie 5 do 0 dla Skudopdobnych?

Davien
sobota, 17 lutego 2018, 14:24

WOW znowu?:) W Rijadzie było 1 do zera dla Patriotów które zestrzeliły ten pocisk. nawiasem mówiąc nie miał on nic wspólnego ze Scudami ale dla ciebei... Jak było inaczej to udowodnij to bo nawet NYT dowodów żadnych nie przedstawił ale musiałbyś znac angielski:)

Fun funów USA
piątek, 9 lutego 2018, 21:33

\"Powiem Ci tylko tyle ze nie wiem o co sie tak unosisz, ja tylko napisałem że każdy zachodni czołg jest lepszy od T-90\". Ty to tak \"na poważnie\" czy tylko \"ku pokrzepieniu serc\"?

Niezależny
sobota, 10 lutego 2018, 10:56

Sam sobie odpowiedz, ja tylko napisałem że jak by postawić T-90 i jakiś zachodni czołg to T-90 jest od nich gorszy i to wszystko.

Davien
piątek, 9 lutego 2018, 07:25

A po co odpowiadac na czołg który nawet Leo2A6 nie będzie w stanie dogonić?? Może juz sobie daruj jak nawet nie wiesz o czym piszesz:)

Sailor
piątek, 9 lutego 2018, 14:37

Potrafi latać?

PanCzołg
piątek, 9 lutego 2018, 11:53

A potrafi tu ktokolwiek podać choć część specyfikacji T-14?

Ramon
sobota, 10 lutego 2018, 10:03

Proszę bardzo: 1) makieta ... Więcej nie trzeba

Willgraf
czwartek, 8 lutego 2018, 22:26

my mamy niewidzialne czołgi PL-01 i to już od dwóch lat a oni dopiero coś budują ...no i mamy już Super Patriota --to tak jak 64 baterie starych patriotów

Piotr
czwartek, 8 lutego 2018, 21:49

A my modernizujemy złom t72

sylwester
piątek, 9 lutego 2018, 11:15

bo czołg pierwsze dostawy będą w 2030 i będą dla Niemców i Francji , 500 lub 600 sztuk jakie sobie kupią zajmie im 10 lat , a inne kraje będą dalej w kolejce , u nas pierwsze czołgi to około 2050 roku więc za 30 lat

Niezależny
piątek, 9 lutego 2018, 09:17

Bo u Ruskich jeździ dokładnie to samo, przypudrowane T-72 wiec modernizacja tych złomów w rozsądny sposób jest uzasadniona

cvb
piątek, 9 lutego 2018, 12:39

Popatrz sobie w jakich ilościach u ruskich jeździ to cudo i jakie wsparcie mają na innych szczeblach. Czym chcesz nadrobić przewagę liczebną wroga, jeśli nie jakością sprzętu?

Niezależny
piątek, 9 lutego 2018, 16:44

No tylko jakością uzbrojenia. Co do T-72B3 to jest ich chyba ze trzy tysiące łącznie wszystkich wersji ale jeden Spike kasuje każdego. Na Ukrainie to bylo widać ile jest warty czołg serii T, artyleria i ppk zrobiły masakre

Rutko
piątek, 9 lutego 2018, 10:43

Ruscy jeżdżą zupełnie innymi T-72, bo z lepszym pancerzem i armatą. Oni \"pudrują\" Fiaty Panda a my Fiaty 126P. Żeby komentować to warto się trochę choć znać i odróżniać T-72M (Polskie) od T-73B3 (Ruskie).

MobilnyPL
piątek, 9 lutego 2018, 15:27

Pomimo tego iż nasz T-72m jest słabszy od ruskiego T-72b to jest uzasadniona bo nie mamy nic innego. Zaniedbania w armii są zbyt wielkie i tak np. Brak OPL. Artyleria podobnie jak flota śmigłowcowa w opłakanym stanie a o stanie o MW nawet nie wspomnę. Modernizacja to proces na lata i nijak w nią póki co nie wpiszesz zakup nowych MBT w tym również używanych (Leo brak na rynku) Potrzebujemy ok 500-600 maszyn w linii. W związku z powyższym modernizacja T-72/PT-91 jest jak najbardziej uzasadniona chyba że proponujesz całkowite pozbawienie nas ok 50% sił pancernych co równa się rozbrojeniu. Pytanie wiec tylko w jakim zakresie ma takowa zostać przeprowadzona. To samo zresztą tyczy się również BWP-1 który od lat jest już przestarzały i z grubsza mówiąc podobnie jak w przypadku naszych teciaków żadna modernizacja tego nie zmieni ale pozostawienie go takim nadal to strzał w kolano i ie muszę chyba pisać dlaczego. Niestety musimy ponieść te koszty pomimo tego iż na dłuższą metę są to pieniądze wyrzucone w błoto. Podziękować za ten stan rzeczy można kolejnym rządom po 1990 r.

marian
piątek, 9 lutego 2018, 13:22

Niezależny przecież pisze o modernizacji, to chyba wymianę armaty też miał na myśli?

Niezależny
piątek, 9 lutego 2018, 16:28

Tak, miałem na myśli ze jak w naszych T-72 wymienisz działa i najlepiej dodatkowo stabilizacje, dasz nową amunicję, wymienisz optykę , założysz zestaw ERA oraz przy remontach zmodernizuje sie silnik to mamy czołg który moze spokojnie stanąć do walki z T-72B3

Niezależny
piątek, 9 lutego 2018, 11:54

A myślisz \"znafco\" ze T-72B3 to jakaś tajna broń Rosji pozostawiona przez kosmitów? Oświece Cię, spora część to tylko modernizacja starych T-72, które specjalnie zasadniczo nie różnią się od naszych t-72m. Oczywiście ostatnie partie T-72 to nówki sztuki, z nowym składem pancerza czołowego kadłuba i w koncu z pasywną termowizją ale wciąż z odlewaną wieżą. Poczytaj trochę , T-72B3 to żaden mega czołg, to tylko T-72 zmodernizowany tak zeby spełniał wymagania dzisiejszego pola walki, a działo i w najnowszych egzemplarzach i optyka pozwala na nawiązanie walki z innymi czołgami, ale to wszystko. Jego jedyną zaletą jest cena i ilość , nic wiecej .

Davien
sobota, 10 lutego 2018, 08:49

Niezależny. T-72B był juz znaczaco lepszy od naszych T-72M/M1 a w wersji B3 ta przewaga znacznie wzrosła: Ma o wiele lepszy pancerz, działo z nowym autoloaderem zdolne do uzywania amunicji sporo lepszej od naszej, mocniejszy silnik i lepsze SKO wiec całkowicie się mylisz. T-72B były produkowane od podstaw, nie modernizowano T-27A które i tak sa lepse niz nasze.

Rafal
piątek, 9 lutego 2018, 16:14

Znafco, specjalnie zasadniczo nie roznia sie od naszych T-72, spadlem z krzesla.

Niezależny
piątek, 9 lutego 2018, 16:46

Masakra, baza do modernizacji do wersji B3 nie różni się zbytnio od naszych T-72, czytaj ze zrozumieniem

Davien
sobota, 10 lutego 2018, 08:49

Bazą do T-72B3 jest T-72B czyli znacznie lepszy czołg od naszych małpich wersji T-72A czyli T-72M/M1

Niezależny
sobota, 10 lutego 2018, 12:34

Tak wiem o tym, ale dzisiaj to nie ma znaczenia bo pod każdym aspektem T-72 to złom więc te różnice które różniły oba pojazdy 30 lat temu są dzisiaj nieistotne, nie przy obecnych PPK dla których 100m RHA na przodzie wieży albo kadłuba nie robi różnicy.

Olo
piątek, 9 lutego 2018, 19:14

Właśnie zasadnicza różnica tkwi w bazie. Na tym problem polega

Niezależny
sobota, 10 lutego 2018, 10:45

Naprawdę te zmiany składu pancerza które przechodził z czasem T-72 są dzisiaj nieistotne.

Nec Hercules contra plures
piątek, 9 lutego 2018, 16:13

No właśnie. Nie musi być najlepszy. Wystarczy, że będzie dość dobry, a do tego tani, żeby móc go budować w sporych ilościach. Wtedy masa pokona najlepszy nawet czołg wroga.

kola
sobota, 10 lutego 2018, 00:06

a masę czołgistów skąd weźmiesz?

Lewandos
piątek, 9 lutego 2018, 07:47

... nimi fajnie!

Harry 2
czwartek, 8 lutego 2018, 21:07

Oczywiście bez naiwnej Polski która myślała, że dołączy do programu. Nic bardziej błędnego. Trzeba samemu myśleć o sobie, a zakup tegoż czołgu wiązałby nam ręce w przemyśle zbrojeniowym na lata.

hermanaryk
piątek, 9 lutego 2018, 01:18

Czołgi dla Polski zaprojektuje Rheinmetall. Na D24 jest o tym artykuł.

-CB-
piątek, 9 lutego 2018, 14:23

Za darmo i bez gwarancji państwowych, to nikt nic nie zaprojektuje, a my przecież ciągle prowadzimy \"dialogi\", ale jak trzeba w końcu sięgnąć do kieszeni, to jest problem.

Marek1
piątek, 9 lutego 2018, 12:32

Kolego, ten \"nowy, polski\" MBT mający kiedyś tam rzekomo powstać we współpracy z Rheinmetall będzie się miał tak do nowego MBT z kooperacji FRA/RFN, jak mozolnie modernizowany Leo 2PL do najnowszego obecnie wariantu Leo 2A7. Czyli NIJAK ...

Kowalskiadam154
czwartek, 8 lutego 2018, 20:55

Czyli wyjdzie kolejny unijny koszmarek na kształt Eurofightera Tigera A400 etc Plastikowa ekotandeta do budowy której będą zwozić części z całej Europy i koniecznie sprawdzać czy spełnia unijne normy spalania

Lewandos
piątek, 9 lutego 2018, 07:47

...to jest właśnie b. Ciekawe... ze jak coś jest europejskie, niemieckie, to jest „gut”... a w ilu wojnach, w ciągu ost. 15-20 lat... EU brała udział?gdzie się sprawdziło to uzbrojenie?

underdog
czwartek, 8 lutego 2018, 20:36

Autorzy projektu sami sobie odpowiedzieli dlaczego nie warto inwestować w \"czołg przyszłości\". Sztuczna inteligencja (AI), robotyka, dodam: nanotechnologia, inteligencja rozproszona, biotechnologia. Każdy \"czołg przyszłości\" będzie można zniszczyć używając np. ataku saturacyjnego mini dronów w ilości powiedzmy 100 szt. o łącznym koszcie produkcji: 200-500 tys $. To jest jakieś zapętlenie myślenia! Za 20 lat na polu walki nic większego od pickupa nie wytrzyma dłużej niż jedną godzinę . Przyszłość to artyleria o zasięgu 70-300 km, samoloty, drony, nanodrony i oczywiście satelity i statki kosmiczne

Geoffrey
piątek, 9 lutego 2018, 13:33

A kto będzie produkował te przyszłościowe nanodrony w Europie rządzonej przez Rosjan, którzy bez większych przeszkód wjadą kilkunastoma tysiącami topornych czołgów i milionami źle wyszkolonych żołnierzy?

filip 71
piątek, 9 lutego 2018, 13:05

A co Panowie myślą o czołgach bezzałogowych ?

Levi
piątek, 9 lutego 2018, 23:28

Po co budowac czolg bezzalogowy? Co tak waznego jest co warto ochraniac pancerzem w takim czolgu? Skoro pancerz i wynikajacy z jego wagi silnik to wiekszosc kosztu to moze warto zdjac ten koszt i zrobic tego 10 razy tyle?

hmm
piątek, 9 lutego 2018, 12:05

jak minidrony potrafią zniszczyć 60 tonowy czołg to znaczy, że trzeba zbudować 100 tonowy czołg z systemami przeciwko takim dronom i grubszym pancerzem

ck16
piątek, 9 lutego 2018, 10:55

Ten super czołg będzie kosztował 50-80 mln Euro. Przyleci super dron made in poland za 50-100 tys Euro i go rozwali. Jak za pierwszym razem się nie uda to uda się za trzecim. To tak jak budować współczesny czołg z 12 armatami, czyli powrót do I wojny światowej.

Janusz klawiatury
piątek, 9 lutego 2018, 10:35

A kiedy nastąpi ta \"przyszłość\"? Pytam, bo kilkanaście lat temu mówiono, że dziś standardem będzie amunicja bezłuskowa... A tak w ogóle, to ruscy nie łamią sobie głowy, czy warto inwestować w nowoczesne czołgi - po prostu je robią, a inni - Tobie podobni - dokonują właśnie swoistego \"samo-zapętlenia\", mówiąc; po co tworzyć coś, co może w przyszłości zostać zniszczone bardzo zaawansowaną technologią. To może nie robić nic? A może wstrzymać się z modernizacją armii, osadzić kosy na sztorc, a zaoszczędzone pieniądze wydać za 100 lat na nanodrony, co?

ktos
piątek, 9 lutego 2018, 09:05

taaa atak saturacyjny. Bo kazdy przeciwnik ma miliony dronow na zbyciu i zuzywa je gdzie sie da. To i dzis wykonujac atak saturacyjny zlomiarzy na dowolny czolg mozna go pokonac. No i oczywiscie czolg jedzie sam bez oslony... prawda?

Infernoav
piątek, 9 lutego 2018, 00:57

Przyszłość za jakieś 50 lat. Obecnie nano dronow nie wyprodukujesz. Drony uszkodzą czołg za tą cenę a nie go zniszczą. Poza tym mając odpowiednie systemy możesz zintegrować czołg np z towarzyszącymi mu dronami przechwytujacymi obce drony

ck16
piątek, 9 lutego 2018, 14:51

Czołg ma być solidny, powszechny i głównie tani. Super czołg w cenie 40-80 mln euro sztuka, strzelający celnie na 2-5 km to klęska. Takie czołgi będą masowo niszczone przez inteligentną artylerię czy drony. Mówimy o czymś co ma powstać za 20-30 lat, to cała epoka, wtedy zasięg takiej artylerii czy dronów będzie wynosił spokojnie 80-100 km a ich moc pozwoli na zdemolowanie tego czołgu od jednego trafienia. Ten super czołg musiał by być mały ale mieć równocześnie super odporny pancerz, bezzałogowy lub z obsługą 1 człowiek i zasuwać w terenie ze 200 -300 km na godzinę. Jeśli coś takiego powstanie to już nie będzie czołg tylko zupełnie nowy pojazd.

Podbipieta
czwartek, 8 lutego 2018, 19:23

Taaaa Za 30 lat jak u nas

De Retour
czwartek, 8 lutego 2018, 18:44

Finansowanie prac nad nowym czołgiem figuruje w projekcie ustawy o budżecie ON Francji na lata 2019- 2025.

Grzyb
czwartek, 8 lutego 2018, 18:44

Z powyższego artykułu jasno wynika, że o obecności Polski w tym projekcie nawet się nie wspomina. Czyli pozostaje nam to, o czym wszyscy dobrze wiemy : koprodukcja z Rheinmetall albo kupno licencji od Koreanczyków. Tylko czy w MON potrafią się spiąć by podpisać cokolwiek? Ich tam ogarnęła już taka niemoc, że nawet zakupić gotowego produktu nie potrafią. Nie mówiąc już o tym, że IU nie potrafi sprecyzować jaki powinien być sprzęt który trzeba zamówić. Rozumiem, że to nie worek kartofli i trzeba się rozejrzeć, porównać, przetestować ale lata lecą i nic się w temacie modernizacji armii nie rusza! Tragedia...

Lewandos
piątek, 9 lutego 2018, 07:43

...typowa polska organizacja...

Dfgh
piątek, 9 lutego 2018, 05:24

Po co mamy kupować jakieś licencję? Nasi naukowcy mogą spokojnie zbudować nasz własny czołg. Polak potrafi o wiele więcej niż ktokolwiek. Trzeba tylko dać mu szansę jak czyni to obecny rząd

emmy
sobota, 10 lutego 2018, 14:55

Racja, zgadzam się tylko trzeba zainwestować w badania, produkcję i kadry ale też zredukować biurokrację!

Szymon
piątek, 9 lutego 2018, 15:22

Taa. A produkujemy chociaż jakieś własne samochody?

Levi
piątek, 9 lutego 2018, 23:30

wolisz szybkie czy ciezarowe?

Mis Tank
piątek, 9 lutego 2018, 00:26

Oczywiscie, ze nic tylko \"robic\' nowy czolg z Rheinmetallem, ktory bedzie duzo lepszy od tego politycznego gniotu stworzonego przez politykierow wbrew woli koncernow bioracych w tym cyrku udzial! Jezeli jest mozliwosc to natychmiast zaczac dzialac z RM - oni maja juz prawie gotowe podwozie i sa potentatem w produkcji dzial/armat; jako wklad wystarczy kasa, deklaracja zakupu 300+ czolgow i moze cos jeszcze. Niemcy, po rozwodzie KMW z Nexterem(jak zawsze w projektach z samolubnymi francmenami) zakupia tez 300 sztuk czolgu Joint venture RM-PL a sporo pojdzie tez na eksport do krajow trzecich.

Mroczysław
piątek, 9 lutego 2018, 21:29

A jakiż to znowu czołg Rheinmetall nam oferuje i na jakimż to podwoziu? Bo z tego co było ostatnio na d24 to coś mówili, że czołg przyszłości będzie \"lekki i mobilny\". Jakbym to już gdzieś słyszał... Czekaj, czekaj - wypisz wymaluj nasz Gepard i PL-01 Concept. Tylko to już nie czołg, a wóz wsparcia ogniowego. Plus - nie istnieje. O raporcie z wojny na Ukrainie, który wyraźnie stwierdza, że żaden lekko opancerzony pojazd nie ma prawa bytu na współczesnym polu walki i że tylko ciężko opancerzone zdolne są przetrwać nawet nie wspominam. Rheinmetall po prostu próbuje nam wcisnąć to co ma - tylko niestety jest to całkowita odwrotność tego, czego potrzebujemy.

Mirek
czwartek, 8 lutego 2018, 22:49

Gdyby w tym projekcie uczestniczyła Polska , to czołg powstał by w latach 50 tego wieku.

Voodoo
czwartek, 8 lutego 2018, 22:30

Koreańczycy współpracując z Polakami mogą się skonfrontować z Brukselą.....nie ma już takiego państwa który by sam się pod to podłożył ....a jest Korea Pln

gru
czwartek, 8 lutego 2018, 18:22

Piarek duzo nie kosztuje. W przeciwienstwie do odtworzenia lini produkcyjnych Leoparda 2A. Fabryka gdzie robiono Leclerki tez chyba dawno temu zardzewiala...

Marek1
czwartek, 8 lutego 2018, 18:03

Mały pikuś - MY będziemy mięli w tym samym terminie płytką modernizację T-72M, która bije na głowę każdy szajs z Zachodu.

Lewandos
piątek, 9 lutego 2018, 07:42

A zastanawiałeś się ile będzie musiało kosztować takie cudo zautomatyzowane, uinteligentnione sztucznie, zdronowane, itd...? Czy przypadkiem będzie nas stać na takie coś choćby w homeopatycznych ilościach?A kto zarobi na codziennej eksploatacji?czyli do kogo przepłyną pieniądze polskiego podatnika? Może niestety tak być, ze na obecnym etapie rozwoju przemysłowego i organizacyjnego ta płytka modernizacja jest z naszego punktu widzenia bardziej opłacalna, żeby nie powiedzieć realna... A może jest tez tak, ze do facto te sama funkcje spełniają dwa rozwiązania - tańsze i droższe... skoro tak, to po co przepłacać... i dofinansowywać swoją ciężko zarobiona krwawicą innych... (gdzie zarówno jedni, jak i drudzy realizują swoje interesy, najczęściej stojące w sprzeczności z naszymi)

Myk
czwartek, 8 lutego 2018, 23:06

oj nie wiem czy i to będziemy mieli - faza koncepcyjno- techniczna projektu może być bardzo... bardzo gruntowna .......

Lewandos
piątek, 9 lutego 2018, 07:31

... nie, No pewnie, lepiej bezmyślnie i szybko kupić coś z półki... a potem przez 40 lat płakać i płacić...Jasne, że u nas to wszystko długo trwa... ale nie przesadzajmy...

Gitara
piątek, 9 lutego 2018, 12:35

He, Rosomak z widzą bezzałogową i ppk też musi poczekać, żeby nie było bezmyślnie

Smuteczek
piątek, 9 lutego 2018, 01:07

... a potem sie rozpisze przetarg na dwa lata ktory sie na koniec uniewazni i powroci do prac analityczno koncepcyjnych :)

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama