Newy i artyleria przeciwlotnicza na Dragonie [Defence24.pl TV]

27 września 2017, 13:23
Fot. Tomasz Nowak/Defence24.pl.
Fot. Tomasz Nowak/Defence24.pl.
Fot. Tomasz Nowak/Defence24.pl.
Fot. Tomasz Nowak/Defence24.pl.

W trakcie ćwiczeń Dragon-17 przeprowadzono strzelania bojowe pododdziałów obrony przeciwlotniczej. Uczestniczyły w nich dwa dywizjony 3. Warszawskiej Brygady Rakietowej Obrony powietrznej z wyrzutniami Newa-SC oraz dywizjon zabezpieczenia z zestawami Grom.

3. Warszawska Brygada Rakietowa Obrony Powietrznej jest związkiem taktycznym integrującym pododdziały rakietowej obrony przeciwlotniczej Sił Powietrznych. Zasadniczym jej uzbrojeniem są systemy Newa-SC i to z nich wykonywano strzelania, w których brali udział żołnierze 34. Śląskiego dywizjonu rakietowego OP oraz 35. Skwierzyńskiego dywizjonu rakietowego OP.

 

W ćwiczeniu wzięły też udział jednostki 38. dywizjonu zabezpieczenia OP z zestawami przenośnymi Grom, jak i obsługi armat ZU-23-2, służących do bezpośredniej osłony zestawów przeciwlotniczych. Oprócz wymienionych typów uzbrojenia, na wyposażeniu brygady pozostaje też jeden zestaw S-200WE Wega-C.

Newa Dragon
Fot. Tomasz Nowak/Defence24.pl.

Zestawy Newa, jak i system Wega zostały zmodernizowane przez polski przemysł, jednak obecnie wymagają pilnego wprowadzenia następcy. Do jednostek rakietowych Sił Powietrznych przewiduje się wprowadzenie zarówno zestawów średniego zasięgu Wisła, jak i systemu krótkiego Narew.

Newa Dragon
Fot. Tomasz Nowak/Defence24.pl.

Czytaj więcej: Patrioty w 2020 roku? Macierewicz o nowej ofercie dla Wisły

Szef MON Antoni Macierewicz poinformował niedawno o otrzymaniu oferty pozwalającej przyspieszyć dostawę pierwszych systemów Patriot w programie Wisła do 2020 roku, z systemem dowodzenia Raytheon w roli rozwiązania przejściowego przed włączeniem w system IBCS. Jednocześnie jednak mają one zostać zintegrowane z modułem dowodzenia IBCS równolegle z armią amerykańską (na podstawie procedury „yockey waiver") zgodnie z wcześniejszymi założeniami.

Czytaj więcej: MON na debacie Defence24.pl: Offset z myślą o nowych rynkach i innych programach. "Dominująca rola" polskiego przemysłu w produkcji SkyCeptora 

 

Niezmiennie przewiduje się realizację wcześniej uzgodnionych założeń offsetowych jak i podpisanie umowy międzyrządowej (LOA) na I etap programu do końca tego roku. Propozycja jest analizowana, i na razie nie została ani przyjęta ani odrzucona.

Czytaj więcej: Trzy kluczowe obszary transferu technologii Wisły [ANALIZA]

W drugiej fazie ma się odbyć integracja z pociskami SkyCeptor jak i radarem dookólnym. Memorandum podpisane w lipcu br. zakłada, że umowa LOA na drugą fazę programu zostanie sygnowana do końca przyszłego roku. Polski MON i przemysł chcą w ramach programu Wisła uzyskać szeroko zakrojony transfer technologii. Z kolei przebieg programu Narew ma zostać powiązany z programem Wisła.

 

 

 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 27
Reklama
TH
środa, 27 września 2017, 19:51

Grupa Rekonstrukcyjna LWP w akcji. Tylko Su 22 nad nimi brakuje.

radek
czwartek, 28 września 2017, 10:47

raczej MIG-21 :)

MoaB
środa, 27 września 2017, 19:26

Dlaczego rakiety lecą do celu w takiej dziwnej trajektorii? Nie łatwiej i szybciej byłoby je wysłać najkrótszą trasą?

Max
czwartek, 28 września 2017, 10:02

Rakieta tak leciała bo narowista była a chłopaki próbowali ją okiełznać swoimi dżojstkiami, cel też sprytny był i próbował zrobić ich w konia, jak to się skończyło trudno powiedzieć...

ehaaa
środa, 27 września 2017, 22:07

po prostu cel manewruje

darek
środa, 27 września 2017, 21:16

Jeżeli poleci prosto do celu to można przewidzieć trajektorię i zniszczyć rakietę

ZZ
środa, 27 września 2017, 20:43

A co, kiedy cel manewruje? Skręca, zmienia wysokość - najkrótsza droga do celu zmienia się wraz z kierunkiem i prędkością jego ruchu.

cat1966
środa, 27 września 2017, 18:03

1985-1987 służyłem na tym sprzęcie wtedy to już była ruina a teraz ☹

sdf
środa, 27 września 2017, 17:44

Te newy są jeszcze coś warte czy powinniśmy ''na gwałt'' kupować Narew?

Logik007
środa, 27 września 2017, 23:34

W zasadzie od S 300/400/500 Rosjan to się to różni głównie zasięgiem, bo sposób działania, naprowadzania, niszczenia celu jest w zasadzie ten sam. Skoro Rosjanie uważają że różnego rodzaju S-ki są szczytem techniki to na dobrą sprawę te nasze Newy nie są dużo gorsze na krótszym dystansie :). Na lotnictwo potencjalnego przeciwnika powinno to wystarczyć spokojnie skoro nawet na Ukrainie Rosjanie ani 1 samolotu nie wysłali bojąc się ukraińskich systemów OPL.

loki
środa, 27 września 2017, 22:33

Może jakiegoś transportowca się zestrzeli, ale one są u nas na zasadzie że to lepsze nisz nic. Tak Narew potrzebna na gwałt

Łukasz
środa, 27 września 2017, 17:02

Co to za srebrna rura widoczna na zdjęciu nr 1? Biegnie od czołgowego podwozia do podłoża. To jakaś osłona kabli wyrzutni ewentualnie odprowadzenie spalin z silnika pojazdu?

men
środa, 27 września 2017, 23:12

Podziwiam naszych OPL że utrzymują poziom, pomimo wszelkich przeciwności, jednocześnie na widok tych zdjęć wszyscy dotychczasowi i obecni min MON powinni zamilknąć - ze wstydu - że ich formacje polityczne doprowadziły Polską OPL do stanu grupy rekonstrukcyjnej - i niestety na lepsze się nie zapowiada pomimo nachalnej propagandy..

Extern
czwartek, 28 września 2017, 11:09

Te zestawy mają jeszcze swoją wartość. Zostały zmodernizowane i w swoim zasięgu w cel potrafią trafić lepiej niż oryginały z lat 70tych. Ale racja, już na ich wymianę czas najwyższy, Właśnie kończy się darmowe odcinanie kuponów od dorobku PRLu i niech decydenci zrobią wreszcie to za co im płacimy.

Zbulwersowany podatnik
środa, 27 września 2017, 23:07

Pytanie do ekspertów. Czy zestawy Newa którymi dysponujemy mają jakąkolwiek wartość bojową aby zostawić je w linii po zakupie Narwii? Czy są one obecnie bezużyteczne i są, bo "są"? Pytanie ze względu na to, że nie stać nas na wydalanie na złom sprzętu który mimo lat może jeszcze się przysłużyć.

ZZ
czwartek, 28 września 2017, 08:09

W praktyce Su-35 się tym nie ustrzeli. Ale z drugiej strony, warto to trzymać póki nie wystrzelamy zapasów - chociażby dlatego, że odpalenie kilku New może odciągnąć uwagę przeciwnika od równocześnie wystrzelonej Narwi.

niki
środa, 27 września 2017, 15:33

Że to jeszcze jeździ i lata - podziw.

Extern
środa, 27 września 2017, 18:33

Jeździ przecież od niedawna, dopiero po Polskiej modernizacji. Wcześniej to była tylko stacjonarna łatwa do namierzenia wyrzutnia.

gosc123
środa, 27 września 2017, 22:36

dzis ogladalem nasze cwiczenia wojskowe Dragon wojska inzynieryjne i smiac mi sie chcialo jak zobaczyłem te dwururki do obrony OPL,ALE mamy ARMIĘ

ZZ
czwartek, 28 września 2017, 08:11

Przynajmniej nie musimy strzelać do byle drona rakietami po 100 000 zł od sztuki.

Marek1
czwartek, 28 września 2017, 11:03

Zastanawiające jest, dlaczego chyba nikt w Polsce nie próbował na bazie 2-stopniowego silnika rakiet syst. Newa-SC skonstruować czegoś choćby o podobnych parametrach( zasięg do 20 km, pułap do 16km). Naprawdę NIE ma w RP inżynierów, którzy potrafiliby rozwinąć tę całkiem niezłą ówcześnie konstrukcję silnika z lat 70-tych + nowoczesna głowica(kupiona/wykradziona) ??

Max
środa, 27 września 2017, 15:24

Salwy śmiechu z tego ZU23-2, cel został ostrzelany.... a gdzie trafienia...?

realizm
czwartek, 28 września 2017, 10:27

Nie ma się co tak chichrać z ZU23-2: chciałbyś być z tego ostrzelany siedząc w śmigłowcu albo transporterze? Każda broń ma swoje wady i każda swoje zalety, a na wojnie używa się wszystkiego. Rzecz tylko w racjonalnym, przemyślanym użyciu bojowym danej broni.

Aro
czwartek, 28 września 2017, 08:44

a po co, przecie taki cel też kosztuje, będzie na kolejne ćwiczenia ;)

fdsafsf
czwartek, 28 września 2017, 10:25

Ja widziałem w wojsku radiostacje polowe. Myslałem że to jakies eksponaty muzealne. Ale oni na tym "pracują". To smutne że jestesmy krajem tak zacofanym a zamiast przeznaczyc pieniedzy na wzmocnienie armii to kupuje sie wyborcow za 20 mld zł rocznie. Widocznie wazniejsze jest utrzymanie sie u koryta niz patriotyczne dzialanie poparte wzmocniniem armii ktore jest potrzebne zważywszy na to co dzieje sie na wschodzie.

Marco
czwartek, 28 września 2017, 10:46

POprzednicy nie "kupywali" jak mówisz wyborców, a i tak kasy na nowe systemy nie było...gdzie wtedy kasa szła?Pytam retorycznie.

Domino
środa, 27 września 2017, 20:46

Tak się śmiejemy z tego sprzętu, a wg Wikipedii podobnym systemem zestrzelono F117 i kilka F16.

Tweets Defence24