Netanjahu: największym zagrożeniem dla Bliskiego Wschodu jest Iran

14 lutego 2019, 11:00
Netanjahu
Fot. Wikimedia/Domena Publiczna/DoD

Wczorajszy dzień to był historyczny punkt zwrotny; izraelski premier i kilku ministrów spraw zagranicznych z czołowych krajów arabskich zgodzili się, że największym zagrożeniem dla pokoju i bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie jest Iran i irański reżim - mówił w czwartek w Warszawie premier Izraela Benjamin Netanjahu.

"Wczorajszy dzień to był historyczny punkt zwrotny. Izraelski premier i kilku ministrów spraw zagranicznych z czołowych krajów arabskich zgodzili się w całkowitej jedności i pełnej jasności co do tego, że największym zagrożeniem dla pokoju i bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie jest Iran i irański reżim" - oświadczył Netanjahu w Warszawie przed rozpoczęciem drugiego dnia konferencji poświęconej sprawom pokoju i bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie.

"Miała miejsce solidarność, jedność, której nie pamiętam w całym moim życiu. Uważam, że to niezwykła zmiana, która będzie dobra dla Bliskiego Wschodu, ponieważ potrafimy się zjednoczyć przeciw wspólnemu zagrożeniu, a także pracować razem i kształtować lepszą przyszłość" - dodał szef izraelskiego rządu.

Netanjahu przebywa w Warszawie w związku z konferencją na temat Bliskiego Wschodu, której udział biorą delegacje z kilkudziesięciu krajów. Konferencja rozpoczęła się w środę wieczorem od uroczystego obiadu powitalnego na Zamku Królewskim.

Od czwartku rano obrady konferencji kontynuowane są na stadionie PGE Narodowy. Zaplanowano m.in. wystąpienia premiera Mateusza Morawieckiego i wiceprezydenta USA poświęcone sytuacji humanitarnej w regionie oraz wystąpienie zięcia i doradcy prezydenta USA Donalda Trumpa Jareda Kushnera, które ma być poświęcone możliwościom rozwiązania konfliktu bliskowschodniego.

Formalnym zakończeniem konferencji będzie oświadczenie współprzewodniczących konferencji - Jacka Czaputowicza i Mike'a Pompeo - w którym przedstawione zostaną konkluzje spotkania. Szefowie dyplomacji Polski i USA mają w nim zarysować zarazem plan wspólnego działania na przyszłość.

Na warszawskiej konferencji nie ma przedstawicieli Iranu, który nie został zaproszony do udziału w spotkaniu. Jeszcze w styczniu, informując o planach zorganizowania konferencji, sekretarz stanu USA zapowiadał, że to właśnie wpływom tego kraju w regionie Bliskiego Wschodu poświęcona ma zostać szczególna uwaga uczestników rozmów w Warszawie.

Władze w Teheranie krytykują warszawską konferencję, twierdząc, że spotkanie oficjalnie poświęcone pokojowi i stabilności na Bliskim Wschodzie w rzeczywistości jest wymierzone w Iran. Przedstawiciele polskich władz zapewniają, że konferencja nie ma charakteru antyirańskiego.

PAP - mini

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 9
Andrettoni
piątek, 15 lutego 2019, 04:32

90 % konfliktów w tamtym rejonie dotyczyło usunięcia Izraela. Gdyby tego państwa nie było nie byłoby też wielu wojen. Oczywiście Izrael wszystkie wojny wygrał i wpasował się w tamte realia, ale nie dzięki rozwiązaniom pokojowym i łagodzeniu konfliktów. Gdyby można Izrael porównać do czegoś z naszej , polskiej historii, to tylko do Krzyżaków. Rożnica polega na tym, ze Krzyżacy mieli wsparcie Niemiec, a Izrael ma wsparcie USA i po części Europy - z powodu Holocaustu. Eksterminacja Prusów niczym nie różni się od eksterminacji Palestyńczyków. Holocaustu dokonali Niemcy, a zapłacili za niego Palestyńczycy. Jest to jedna z największych dziejowych niesprawiedliwości. Gdyby jakaś sprawiedliwość istniała to po II Wojnie Światowej Państwo Żydowskie powinno powstać na terenie Niemiec, a nie Palestyny. Minęło wiele lat, nagromadziło się wiele konfliktów i oczywiście Izrael wpisał się już na trwałe na mapy, co nie oznacza, że obecna sytuacja nie sięga błędów popełnionych w latach 40 i 50 tych XX wieku.

wedef
czwartek, 14 lutego 2019, 21:55

zgadza sie ale zaraz obok arabii saudyjskiej i izraela.

znafca
czwartek, 14 lutego 2019, 17:58

Roszczeniowość Izraela nie ma końca. Musi być wszystko po jego myśli.

Harry 2
czwartek, 14 lutego 2019, 17:55

Największym zagrożeniem dla Bliskiego wschodu jest tylko Izrael i stojąca za jego plecami USA. Tam gdzie Jankesi wprowadzają "demokrację" i biorą udział w "misjach stabilizacyjnych" tam się zaczyna rozlew krwi

ktos
czwartek, 14 lutego 2019, 15:19

Same sobą zdziwione zagrożenie - nikt poza Izraelem nie wie ile ma on bomb atomowych a ty wiesz... normalnie prawdziwy expert forumowy.

Icek
czwartek, 14 lutego 2019, 15:10

Największym zagrożeniem dla całego Bliskiego Wschodu jest Izrael.Dla Polski też, ale to inna historia.

Same sobą zdziwione zagrożenie
czwartek, 14 lutego 2019, 13:04

Izrael ma 300 bomb atomowych, ale Iran jest zagrożeniem?

Mr Nict
czwartek, 14 lutego 2019, 12:19

I kto to mówi - największy łobuz współczesnych czasów

fefe
czwartek, 14 lutego 2019, 12:06

Ta jasne , to izrael co chwila atakuje swoich sąsiadów nie Iran .

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama