Navantia - kolejny chętny do programu europejskiej korwety patrolowej

14 lutego 2021, 09:25
EPC-European-Patrol-Corvette-PESCO-project
Fot. Navris
Reklama

Francusko - włoskie konsorcjum Navris i hiszpański koncern stoczniowy Navantia podpisały umowę MoU (Memorandum of Understanding - MoU) na temat współpracy przy budowie Europejskiej Korwety Patrolowej EPC. Prace będą realizowane pod egidą Europejskiej Agencji Obrony EDA (Europeen Defence Agency).

Trzy z największych koncernów stoczniowych w Europie: francuski Naval Group i włoski Fincantieri – połączone w konsorcjum Navris oraz hiszpański Navantia zamierzają współpracować przy budowie Europejskiej Korwety Patrolowej EPC (European Patrol Corvette). Okręt ma powstać w ramach unijnego projektu stałej współpracy strukturalnej PESCO (Permanent Structured Cooperation). Grupy kilku lub kilkunastu krajów z Unii Europejskiej proponują w nim wspólne rozwiązywanie problemów, których efektem są najczęściej nowej generacji systemy uzbrojenia.

Projekt korwety EPC został przygotowany przez zespół czterech państw pod kierownictwem Włoch i zatwierdzony przez radę sterującą EDA w styczniu 2021 roku. Naturalnym wykonawcą zadania było włosko francuskie konsorcjum stoczniowe Navris, w którym po 50% udziałów mają koncerny Naval Group i Fincantieri. Obecnie do programu dołączył również hiszpański koncern Navantia, który wcześniej uczestniczył w opracowaniu projektu przedstawionego radzie sterującej EDA.

Czwartym państwem biorącym udział w tych pracach była Grecja. W jej aktywnym udziale w programie EPC może pomóc wsparcie koncernu Naval Group, który w ten sposób może się w pewien sposób zrewanżować za podpisanie wielkiego kontraktu dla greckiej marynarki wojennej na dostawę czterech fregat nowej generacji typu Belh@rra oraz dwóch zmodernizowanych fregat stealth typu La Fayette.

image
Reklama

Przy zatwierdzaniu projektu zakładano dodatkowo, że zostaną do niego zaproszenie jeszcze inni partnerzy europejscy, którzy będą zainteresowani wprowadzeniem do niego własnych rozwiązań. Jednym z nich będzie najprawdopodobniej Portugalia, która jak na razie ma status obserwatora. EPC jest to o tyle ciekawa propozycja, że uczestnicy prac nad okrętem mogą teoretycznie korzystać nie tylko z funduszy krajowych, ale również z pieniędzy unijnych.

Jak na razie niewiele wiadomo o projekcie okrętu zaproponowanego agencji EDA. Informacje wskazują jedynie, że ma to być wielozadaniowa jednostka pływająca, przygotowana do przyjmowania wielu różnych, wymiennych systemów i modułów zadaniowych. Korweta EPC będzie więc pełnowartościowym okrętem bojowym, ale jednocześnie będzie przygotowany do działania w czasie kryzysu i pokoju, w tym do: projekcji siły, zapewnienia swobody żeglugi, przeciwdziałania piractwu i przemytowi, kontroli migracji, prowadzenia akcji poszukiwawczo-ratowniczych a także udzielania pomocy humanitarnej.

W ten sposób zakłada się, że jednym takim okrętem uda się zastąpić kilka klas jednostek pływających, w tym przede wszystkim lekkie fregaty i pełnomorskie okręty patrolowe. Na określenie szczegółowego wyposażenia jest jednak jeszcze za wcześnie i jak na razie zakłada się jedynie, że korweta EPC będzie miała długość około 100 metrów i wyporność około 3000 ton. Wymagania projektowe dla tych okrętów od poszczególnych, zainteresowanych sił morskich, z założeniem ujednolicenia rozwiązań i modułowości, mają być dostarczone jeszcze w 2021 roku. Wstępnie zakłada się bowiem, że pierwszy taki okręt ma się pojawić jeszcze przed końcem 2027 roku.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 17
Reklama
Paranoid
poniedziałek, 15 lutego 2021, 14:52

I gdzie jest PGZ Stocznia Wojenna? Przecież intensyfikowanie współpracy w ramach PESCO było wielokrotnie przywoływane przez MON ...

Olo
poniedziałek, 15 lutego 2021, 14:51

Słynna Navantia? ta od łatwo zatapiających się okrętów? Brrrrrrrrrr

4X4
niedziela, 14 lutego 2021, 21:27

Czyli wyprodukuja kolejny bubel ktory po “ zaoraniu” przez inna motorowke moze zatonac. Jak to mialo miejsce nie Tak dawno gdy Szwedzi staranowali tankowiec? Producent okretu jest ten sam z Hiszpanii?

OptymistaPl
niedziela, 14 lutego 2021, 14:46

I to jest szansa dla naszych stoczni i naszej MW. Zamiast śnić o fregatach za grube miliardy dołączmy do tego projektu europejskiego!!! Wiadomo że z racji skali zamówień dla tyłu marynarek wojennych to będzie najtańsza opcja w relacji koszt/efekt. Zbudujmy 5 takich korwet + dozbroić Ślązaka (choć w rakiety przeciwokrętowe i przeciwlotnicze) i mamy nowoczesne siły nawodne skrojone na potrzebę naszej MW!!!

BUBA
niedziela, 14 lutego 2021, 17:57

PMW potrzeboje okrety na wczoraj a nie za 20 lat

kaczkodan
poniedziałek, 15 lutego 2021, 07:03

Nie ma problemu, za 20 lat też będziemy ich potrzebować na wczoraj. Tradycja będzie zachowana.

DDR
niedziela, 14 lutego 2021, 10:33

Jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego

BUBA
niedziela, 14 lutego 2021, 17:58

Popieram

Pjoter
niedziela, 14 lutego 2021, 13:21

Nie chcę dyskutować czy to dobry projekt czy zły nie znam się na MW i mam swoje zdanie na temat tego co jest nam potrzebne wg mnie zastanawia mnie tylko dlaczego jesteśmy pomijani przy wszystkich projektach europejskich?

czxlcjxklvjklcxzvj
poniedziałek, 15 lutego 2021, 10:00

Nie jesteśmy pomijani, ale masz zły ogląd na to co jest projektem europejskim. To nie zawsze jest tylko współpraca, bardzo często tam jest bezpardonowa walka jaka stocznia będzie budować, czyje części zostaną użyte, etc. Bycie w projekcie Europejskim nie zawsze się opłaca, bo musisz płacić, a ktoś inny może mieć z tego zyski. W takim wypadku płacisz na kogoś, na czyjś potencjał.

SOWA
niedziela, 14 lutego 2021, 15:49

Dlatego, że sami nie zabiegamy o udział w międzynarodowych projektach. Tam gdzie chcemy wejść nie chcą nas bo nie jesteśmy wartościowym partnerem (brak technologi, kadr, wieloletniego planowania, brak zabezpieczenia wywiadowczego, decyzyjności). Zresztą kto ma podejmować decyzje? Kto ma brać udział w projektach? Skoro większość państwowych kadr to ludzie z klucza partyjnego a życie w kraju nadwiślańskim toczy się od wyborów do wyborów.

bobo
niedziela, 14 lutego 2021, 13:18

ciekawe, że taki do wszystkiego F 16 już tyle razy lał takiego wyspecjalizowanego tylko do walki powietrznej Miga 29

kaczkodan
poniedziałek, 15 lutego 2021, 07:16

W starych wersjach. W latach 80 nie byłoby co zbierać z F16. Mig-29 przynajmniej miał pociski dalekiego zasięgu i sensowny radar.

Davien
poniedziałek, 22 lutego 2021, 19:22

Doprawdy, to byłoby ciekawe:) F-16C bl 25/30 z pociskami Sparrow i radarem o zasiegu 100km dla RCS 3m2 i MiG-29 z R-27 i radarem o zasiegu 50-60km dla RCS 5m2. Przypomne ci że jak do słuzby wchodził w ZSRS MiG-29 w pierwszej wersji to na Zachodzie pojawiły się F-16C:)

Faszysta
niedziela, 14 lutego 2021, 11:39

Dokladnie, jeden okret moze sie tylko znajdowac w jednym miejscu na raz i wszelkie gadki o tym ze zastapi kilka jednostek to pic na wode.

tutor
niedziela, 14 lutego 2021, 11:31

Do patrolowania będzie jak znalazł.

sff
poniedziałek, 15 lutego 2021, 14:54

nie, jest za duży na Bałtyk. Nam potrzebne są bezzałogowce w typie tych z Izraela

Tweets Defence24