Zełenski chce Ukrainy bliżej NATO. Rosja protestuje

6 kwietnia 2021, 15:16
t-64l
T-64 fot. CHKBM

NATO zdecydowanie wspiera suwerenność i integralność terytorialną Ukrainy - zapewnił w rozmowie telefonicznej z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim sekretarz generalny Sojuszu Jens Stoltenberg.

"Zadzwoniłem do prezydenta Zełenskiego, żeby wyrazić poważne zaniepokojenie działaniami wojskowymi Rosji na Ukrainie i wokół niej oraz ciągłymi naruszeniami zawieszenia broni. NATO zdecydowanie wspiera suwerenność i integralność terytorialną Ukrainy. Pozostajemy wierni naszej ścisłej współpracy" - poinformował we wtorek na Twitterze Stoltenberg.

W Donbasie, gdzie w lipcu ubiegłego roku weszło w życie zawieszenie broni, od początku roku obserwowana jest eskalacja sytuacji. W pierwszych miesiącach 2021 roku zginęło tam ponad 20 ukraińskich żołnierzy. Co więcej, na terytorium Rosji trwają przemieszczenia wojsk w pobliżu granic z Ukrainą, w tym także w rejonie półwyspu krymskiego. Istnieją obawy o podjęcie przez Rosjan intensywniejszych działań wobec Ukrainy.

Tydzień temu na nadzwyczajnej sesji ukraińskiej Rady Najwyższej (parlamentu) szef sztabu generalnego Rusłan Chomczak powiedział, że Rosja zwiększa liczebność swych wojsk przy granicy z Ukrainą.

Reklama
Reklama

"W ostatnich tygodniach obserwujemy bardzo niebezpieczną tendencję - wzrost liczby naruszeń rozejmu ze strony rosyjskich okupacyjnych wojsk i liczby poległych ukraińskich obrońców" - powiedział prezydent Wołodymyr Zełenski, cytowany przez jego biuro.

Prezydent Ukrainy oświadczył, że jego kraj dąży do reformowania armii i sektora obronnego. "Ale samymi reformami nie da się powstrzymać Rosji" - dodał w kontekście swojej rozmowy z sekretarzem generalnym NATO. 

"NATO to jedyna droga do zakończenia wojny w Donbasie" - oznajmił Zełenski i zaznaczył, że "prawdziwym sygnałem" dla Rosji byłoby otrzymanie przez Ukrainę planu na rzecz członkostwa (Membership Action Plan) w NATO.

Rzecznik prasowy Kremla Dmitrij Pieskow oświadczył w odpowiedzi, że ruchy rosyjskich wojsk nie powinny niepokoić innych krajów i że Rosja przemieszcza swoje siły według własnego uznania. "Federacja Rosyjska podejmuje konieczne środki, by zagwarantować bezpieczeństwo swoich granic" - oznajmił.

Dodał też, że wejście Ukrainy do NATO pogłębiłoby konflikt w Donbasie. Oświadczył, że kwestia ta jest "nie do przyjęcia" dla mieszkańców tzw. republik ludowych powołanych przez prorosyjskich separatystów na wschodzie Ukrainy.

"Jeśli zapytacie o zdanie kilka milionów ludzi w proklamowanych republikach (tzw. donieckiej i ługańskiej republice ludowej - strukturach separatystów w Donbasie-PAP), to zrozumiecie, że członkostwo w NATO jest dla tych ludzi zdecydowanie nie do przyjęcia" - powiedział Pieskow.

Rzecznik nie odpowiedział na pytanie, jakie działania, w razie eskalacji konfliktu w Donbasie, podejmie Moskwa w celu ochrony tamtejszych mieszkańców posiadających paszporty rosyjskie. Zapewnił jednak, że bezpieczeństwo obywateli jest "bezwarunkowym priorytetem" dla Rosji i osobiście dla prezydenta Władimira Putina.

Trwające od 2014 roku walki między siłami ukraińskimi a wspieranymi przez Rosję rebeliantami na wschodzie Ukrainy pochłonęły - jak się ocenia - ponad 13 tys. ofiar śmiertelnych.

W kontekście zaostrzenia sytuacji w Donbasie i w rejonie Krymu na Defence24.pl przedstawiano trzy scenariusze zaostrzenia sytuacji:

Siły „pokojowe”

Sugeruje to, iż jedną z planowanych przez Moskwę akcji może być zaostrzenie konfliktu w Donbasie i stworzenie narracji w której separatystów trzeba „bronić” przed ukraińskimi siłami rządowymi. To mogłoby stać się pretekstem dla wprowadzenia „Mirotworców”, tak zwanych rosyjskich sił pokojowych, czyli de facto legalizacji obecności pewnej części rosyjskich sił zbrojnych na tym terenie. Oficjalnie Rosja byłaby „trzecią stroną” na prośbę władz „republik” donieckiej i Ługańskiej wprowadzającą stabilizację w konflikcie, który Moskwa ukazuje od początku jako spontaniczne „powstanie” przeciw „prozachodnim faszystom” którzy w 2014 roku przejęli władzę w Kijowie. W działania te mogłaby również zostać wciągnięta Białoruś. Ten scenariusz pozwoliłby Moskwie stać się rzekomo legalnie stroną w tej sytuacji polityczno-militarnej i zyskać spory wpływ na sytuacje na Ukrainie. Problemem jest niska wiarygodność takich działań na arenie międzynarodowej, która mogłaby skutkować kolejnymi sankcjami.

Odwrócenie uwagi

Sytuacja na pograniczu z Krymem, w strefie zawieszenia broni i na granicy Rosji z obszarami kontrolowanymi przez separatystów są w tej chwili pod obserwacją nie tylko wielu ekspertów, dziennikarzy i analityków. Nad Morzem Czarnym od kilku dni znacznie częściej pojawiają się amerykańskie samoloty i bezzałogowce rozpoznawcze. Politycy wygłaszają poważne oświadczenia. Prezydent Biden powiedział, że nie zostawi Ukrainy samej w przypadku konfliktu Uwaga została zwrócona na południe, co znaczy, że np. coś ważnego może się zdarzyć w innym miejscu, choćby na Białorusi. Może pojawią się tam niespodziewanie rosyjskie wojska, a może nastąpią innego typu zawirowania. Coś może zacząć dziać się w Syrii, w Afryce lub np. w Mjanmie, gdzie podczas ostatniego krwawego święta armii obecni byli wysokiej rangi goście z Moskwy. A może konflikt w Donbasie czy na Krymie wybuchnie, gdy wszyscy zmęczymy się czekaniem i odwrócimy wzrok w inną stronę?

Prężenie muskułów

Wiele wskazuje na to, że ogromne siły i środki mają wraz z agresywnymi działaniami propagandowymi wpłynąć jedynie na sytuacje polityczną i dyplomatyczną w regionie. Część komentarzy mówi o sygnale dla administracji Bidena, ale nie wydaje się to optymalną metodą sygnalizowania czegokolwiek Waszyngtonowi. O wiele bardziej prawdopodobny kierunek to Kijów. Groźba otwartego konfliktu ma zmiękczyć przed zbliżającymi się rozmowami pokojowymi. Moskwa może liczyć, że presja skłoni prezydenta Zełeńskiego do ustępstw, np. w kwestii dostaw wody dla Krymu, czy jakiegoś rodzaju legalizacji rosyjskiej obecności w Donbasie. Jak dotąd jednak prezydent Ukrainy deklaruje, że wierzy w „negocjacje pokojowe, jako najszybszą i najskuteczniejszą taktykę”, jednocześnie jasno wykreślając czerwoną linię, poza którą się nie cofnie.

Należy również pamiętać, że celem Rosji nie jest militarne zwycięstwo nad Ukrainą czy zajęcie i przyłączenie do Federacji Rosyjskiej Doniecka i Ługańska. Chodzi o to, aby w długiej perspektywie odzyskać kontrolę nad Ukrainą i ponownie podporządkować ją władzy Moskwy. Najlepiej w ramach Federacji Rosyjskiej lub UOBZ. W krótkiej perspektywie wymaga to zablokowania bliższej integracji Ukrainy z UE i NATO. Udało się to uzyskać, dzięki wywołaniu konfliktu zbrojnego, co daje Rosji wpływ na sytuację, ale nie daje kontroli nad krajem. W odróżnieniu np. od sytuacji w Gruzji, ostateczne cele wymagają więcej czasu i finezji. Co nie wyklucza użycia sił zbrojnych jako narzędzia nacisku, a niekoniecznie ataku. Putin wykorzystuje wojsko i wojnę jako kolejne narzędzie w polityce międzynarodowej oraz wewnętrznej. Obecnie wojna z Ukrainą nie jest mu potrzebna.

PAP/Defence24.pl

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 100
Reklama
Wawiak
środa, 7 kwietnia 2021, 23:18

Czy Rosja nie rozumie, że to nie NATO ja otacza, tylko kraje UCIEKAJĄ OD NIEJ DO NATO? Może wreszcie kiedyś zada sobie pytanie: "dlaczego oni to robią?" I nie, to nie jest to, że "wszyscy ich nienawidzą", tylko to, że jedyne co Rosja przynosi innym krajom to nędza i upadek. Aby to się skończyło, wpierw Rosja sama musi się zmienić: stać się normalnym krajem, w którym rządzą normalni ludzie, a nie grupa oligarchów traktująca resztę kraju, jak swój prywatny folwark, który ma jedynie im przynosić zyski.

zeneq
środa, 7 kwietnia 2021, 14:19

Spokojnie. NATO nie ma zamiaru brnąć w konfrontację z Rosją dla Ukrainy. Wspieranie integralności to nie sojusz, ani alians, ani potwierdzenie natychmiastowego wsparcia zbrojnego, ani nawet jakiegokolwiek wsparcia poza politycznym. Kijów miał marne szanse na wejście do NATO w latach 90-tych gdy Rosja była w rozsypce choć wtedy nawet nie myśleli żeby aplikować. Uznali że mogą siedzieć sami poza sojuszami i wystarczą im tzw "gwarancje" od mocarstw. Teraz gdy zrobiło się gorąco a "gwarancje" okazały się makulaturą mogą jedynie pluć sobie w brodę. A NATO nie wplącze się w konfrontację z Rosją tylko dlatego żeby kolejne skorumpowane rządy w Kijowie mogły sobie urządzać nagonki na mniejszości narodowe i szabrować pomoc międzynarodową na swoje prywatne biznesy i posiadłości. Węgrzy już dali do zrozumienia że Ukraina może zapomnieć o NATO. Teraz faktycznie potwierdził to Stoltenberg. I to jest jedyna rozsądna decyzja z którą Kijów musi się pogodzić.

Kiks
środa, 7 kwietnia 2021, 17:54

Trochę to śmieszne, że powołujesz się na skorumpowane rządy na Ukranie, a za chwilę poruszasz temat Węgier, gdzie rządzi rodzinna mafia Orbana, która ukradła dotacji unijnych na miliardy.

NIE dla banderowców w NATO !
środa, 7 kwietnia 2021, 11:20

UPAina nie chce się odciąć od swojej nazistowskiej przeszłości z okresu II Wojny Światowej. Jak wielki to był problem niech powie kilka cyfr. W niemieckich formacjach służyło wtedy ponad 300 tysięcy Ukraińców. Szkołę SS w Trawnikach pod Lublinem ukończyło ponad 15 tysięcy Ukraińców. W niemieckich obozach śmierci takich jak Treblinka , Bełżec, Sobibór i kilku innych ukraińskich strażników było trzy razy więcej niż niemieckich. UPA to była organizacja nazistowska . Ukraińcy z braku innych bohaterów stawiają tych bandytów na cokołach. Dopóki tak będzie porozumienie polsko- ukraińskie jest niemożliwe !!! Szósty Apelacyjny Sąd Administracyjny utrzymał w mocy decyzję Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej (UINP), zgodnie z którą symbolika 14. Dywizji Grenadierów SS „Hałyczyna” nie jest nazistowską.

Kiks
środa, 7 kwietnia 2021, 17:56

Trochę to śmieszne co napisałeś, bo ruskie NKWD pomagało Niemcom projektować obozy koncentracyjne tak, aby były one "wydajne", ale co jak co ruscy mają doświadczenia w dręczeniu ludzi i innych narodów. I sa na to urządowe dokumenty, do których zresztą dokopała się Estonia.

Jakub
czwartek, 8 kwietnia 2021, 09:30

A to ruskie chcą do NATO ?

bender
czwartek, 8 kwietnia 2021, 16:06

Ciężko zrozumieć skąd te pytanie w powyższej dyskusji, ale patrząc na kierunki emigracji młodych Rosjan, to w większości są to kraje NATO. Czyli tak, "ruskie chcą do NATO".

FILUTEK z Lublina.
piątek, 9 kwietnia 2021, 21:23

wychodzi na to że my chcemy do wermachtu.

Davien
środa, 7 kwietnia 2021, 15:50

W niemieckich formacjach słuzył też prawie milion Rosjan, rosyjscy esesmani z RONA mordowali i pacyfikowali Powstanie Warszawskie . UPA-OUN nie byłaformacja nazistowska ale nacjonalistyczną co nie zmienia faktu że popełniali zbrodnie wojenne. Natomiast co do 14 Dywizji SS to była to formacja zbrodnicza jak całe SS .

HeHe
czwartek, 8 kwietnia 2021, 10:32

W szczytowym momencie wojny w niemieckich formacjach (włączając w to pomocnicze) służyło prawie milion SOWIETÓW a nie ROSJAN. Byli to ochotnicy z obozów jenieckich dla żołnierzy armii czerwonej a więc przedstawiciele WSZYSTKICH narodów ZSRR - Rosjan, Ukraińców, Białorusinów, Azerów, Gruzinów, Ormian, Kazachów, Uzbeków i innych. Nie kłam więc Davienku próbując żonglować pojęciami SOWIECI - ROSJANIE :)

bender
czwartek, 8 kwietnia 2021, 16:04

Sergiej Drobyazko w książce "Under the Enemy’s Banner: Anti-Soviet Formations within the Wehrmacht, 1941-1945" twierdzi, że po stronie Hitlera walczyło w różnych formacjach około 1,2 mln obywateli ZSRR, z czego 700 tys to Słowianie, 300 tys Bałtowie i 200 tys ludy tureckie i kaukaskie. Z tych 700 tys Słowian w armii Hitlera dominującym żywiołem byli Rosjanie.

Autor
środa, 7 kwietnia 2021, 14:07

no popatrz a Anders im wszystkim tyłki uratował w 45, twierdząc że są obywatelami polskimi, dzięki temu nie oddano całej dywizji w ręce Rosji

środa, 7 kwietnia 2021, 22:07

Nie pisz bzdur. Na DWS wykazano, ze to nieprawda.

środa, 7 kwietnia 2021, 15:51

Bo byli zgodnie

no popatrz
środa, 7 kwietnia 2021, 15:07

Bandera też był obywatelem polskim.

Zróbcie coś z trollami Putina, może warto wyłączyć możliwość komentowania pod niektórymi artykułami.
środa, 7 kwietnia 2021, 12:38

NIE dla Szwecji w NATO! Szwecja nie chce się odciąć od swej przeszłości z okresu Potopu Szwedzkiego a zrabowane polskie mienie nadal nie zostało zwrócone! Miliony Polaków zginęło z rąk barbarzyńskich Szwedów!..... no właśnie, rosyjski trollu, bardzo wam zależy na skłóceniu Polaków i Ukraińców, bo leży to w waszym interesie. Z Ukraińcami musimy wyjaśnić to i owo i na pewno to potrwa i będzie to bolesne, ale tu i teraz musimy stać twardo razem. Najważniejsze, że nie ma mamy jakichkolwiek roszczeń terytorialnych wobec siebie. Silna i niezależna Ukraina jest w interesie Polski. Docelowo Ukraina w UE i NATO, jak uda im się posprzątać bałagan, pogonić oligarchów i nieco ukrócić korupcję. Pamiętajmy też, że Rosja (Putin) wszędzie szuka wrogów i konfliktów na potrzeby polityki wewnętrznej. Oni sobie doskonale zdają sprawę, że nikt nie zagraża Rosji, trzeba jednak taką narrację prowadzić, by utrzymać poparcie w kraju, gdzie jest biednie. Uwaga: właśnie w tej chwili Chiny prześcigają Rosję w PKB na mieszkańca. Tak! Przeciętny Chińczyk jest bogatszy od Rosjanina! Rosja jest jak biedny łobuz-rozrabiaka na wiejskiej potańcówce, mający nóż za pazuchą (broń atomowa), starający się zaimponować swojej dziewczynie tym, który grozi pobiciem słabszemu koledze a nawet zabrał mu już telefon i go popchnął. Taka jest właśnie Rosja Putina. Na marginesie: znam wielu Rosjan - porządni ludzie. Dlatego wolę sformułowanie polityka Putina w miejsce polityka rosyjska/Rosjan.

HeHe
środa, 7 kwietnia 2021, 17:25

Ukraina nie jest nam ani nikomu na Zachodzie potrzebna w UE bo cała Unia musiałaby utrzymywać śmiertelnie chorego bankruta. Nie jest nam potrzebna także w NATO bo oznaczałoby to ciągłe napięcie na wschodzie a nam na tym na pewno nie zależy. Poza tym Ukraińcy i Polacy są wystarczającą skłóceni antypolską polityka neobanderowskich władz Ukrainy i w możliwej do przewidzenia przyszłości nie będziemy stać razem.

Autor Widmo
środa, 7 kwietnia 2021, 20:45

Tak, tak, nam jest potrzebna na wschodniej granicy proklemlowska Białoruś i Ukraina. O jakim skłóceniu Polaków i Ukraińców prawisz ? Jak nigdy dotąd Polska na Ukrainie postrzegana jest obok USA jako najbliższy sojusznik. Co do UE to niestety zaczyna jej doskwierać demencja starcza. Prędzej, czy później choroba ją dobije. Co do NATO, nie liczyłbym na wywiązanie się z artykułu 5 przez państwa Europy Zachodniej. Przypomnę tylko " Każda ze Stron traktatu udzieli pomocy Stronie lub Stronom napadniętym, podejmując niezwłocznie, samodzielnie, jak i w porozumieniu z innymi Stronami, działania jakie uzna za konieczne ... ", co może oznaczać, że pomocy militarnej nie otrzymamy, tak jak 1939 r. Bez USA zarówno Ukraina, Kraje Bałtyckie oraz Polska nic nie znaczą i są tylko buforem przyszłych działań wojny pełnoskalowej lub strefą wpływów dla stron konfliktu. I to musimy sobie jako naród na razie niepodległy uświadomić, zajmując jakiekolwiek stanowisko w sprawie Ukrainy.

abc
środa, 7 kwietnia 2021, 14:10

Skoro znasz porządnych Rosjan to wiesz też chyba że nawet dla "porządnych Rosjan" Krym był jest i będzie rosyjski. Tym bardziej radze Ukrainie zamknąć tą kartę porozumieniem z Rosją i zająć się budową kanalizacji, dróg, walką z korupcją i innymi rzeczami za pieniądze UE szczęśliwej, że będzie mogła bez obciachu wrócić do biznesów z Rosja "as usual".

Radek
środa, 7 kwietnia 2021, 15:17

Popieram w 200%

POLAK
środa, 7 kwietnia 2021, 17:09

A ja nie ,niech Ukraina się trzyma mocno my Polacy ją popieramy!

Kot
środa, 7 kwietnia 2021, 14:52

Do którego momentu powinniśmy Rosji zezwalać na kradzenie ich ziem? Do memontu aż się rozkręci jak Hitler? To nie tylko Ukraina. To Białoruś, hakerstwo, kłamstwa historyczne, ingerencja w wybory, bezczelny lobbing (Schroeder) i otaczanie Europy siatką rosyjskich rur z węglowodorami. Kiedy zauważysz że Rosja urabua waszą opinię banderowcami żebyście nie widzieli prawdziwej skali ich działań...

ubawiony
środa, 7 kwietnia 2021, 15:09

Ale na szczęście są tacy, którzy otworzą nam oczy.

bender
czwartek, 8 kwietnia 2021, 16:09

Nie zawsze się udaje, ale próbować trzeba.

z tego powodu nie wejdą do NATO
środa, 7 kwietnia 2021, 11:19

Ukraina to sztuczny postsowiecki twór skompilowany przez Stalina z ziem zawłaszczonych Polsce, Rumunii, Węgrom i Rosji, zamieszkały przez niezdefiniowaną narodowo ludzką magmę. Jej rozbiór i powrót tych ukradzionych ziem do prawowitych właścicieli może stanowić znakomity czynnik integrujący tę część Europy, stanowiący przeciwwagę dla zdegenerowanej Unii Europejskiej i gwarancję bezpieczeństwa w regionie. Oczywiście należy zostawić pewien ściśle kontrolowany obszar, będący kondominium wymienionych państw, na którym przymusowo osiedlani byliby szczególnie oporni Ukraińcy trwale przesiąknięci zbrodniczymi banderowskimi miazmatami. Natomiast większość mieszkańców obecnej Ukrainy ze względu na całkowity brak poczucia przynależności narodowej, odrębnej kultury i historii, łatwo by się zasymilowała i stanowiła przydatną siłę roboczą.

Inżynier
środa, 7 kwietnia 2021, 17:11

A Rosja niech się trzyma swoich granic,bo potrafią tylko napadać i mordować słabszych taka jest prawda...

Peresada
środa, 7 kwietnia 2021, 13:15

Fakty sa takie, że Ukraina wyrwała się z rosyjskiej strefy wpływów, wygląda że trwale. Żaden propagandowy bełkot tego nie zmieni. Tak samo nie zmieni tego siła gospodarcza i militarna Rosji, bo ta jest BIEDNA - zachęcam do lektury wczorajszego Rosstatu.

sża
środa, 7 kwietnia 2021, 14:05

Czy to znaczy, że oddacie nam to, co nam zabrał Stalin i wam przekazał?

:)
środa, 7 kwietnia 2021, 15:11

Nie.Im się marzy Przemyśl, Lublin.A nie są w stanie ogarnąć tego co im zostalo.

niedowiarek
środa, 7 kwietnia 2021, 12:12

nie wierzę, że ktoś coś takiego mógł napisać (nie będąc ruskim agentem, lub w ogóle ruskiem), ani że ktoś mógł to klepnąć, żeby się tutaj pojawiło

Herr Wolf
środa, 7 kwietnia 2021, 12:57

Tak tak ruski agent!!! To ONZ to też agenci ruscy?!

ja to ja
środa, 7 kwietnia 2021, 12:43

Bo co?O was Ukraincach tylko dobrze,albo wcale?Czas przeszły, dokonany.

Śpioch
środa, 7 kwietnia 2021, 09:46

Nawet jeśli Chiny dziś grają z Rosją to jest gra na osłabienie USA. Słabe USA to większe wpływy Chin w Europie i rozwój handlu. Kiedy USA przestanie grać pierwsze skrzypce na świecie to zastąpią je Chiny. Rosja jest tylko narzędziem starym, zardzewiałym ale jeszcze śrubkę da się dokręcić. Putin o tym wie ale nie ma żadnej alternatywy. Rosja jest niewydolna gospodarczo jeszcze przez kolejne 100 lat. Węglowodory to kroplówka dla Rosji i adrenalina dla jej oligarchów.

Kiks
środa, 7 kwietnia 2021, 18:02

Chiny są wydolne? Chiny potrzebują rynków zbytów, bo dusi ich popyt wewętrzny, który niespecjalnie chce już rosnąć. Ale wchodzenie na inne rynki niespecjalnie im dobrze idzie, bo po pierwsze coraz większy brak zaufania do nich, co nie powinno dziwić i o ile handlowac z nimi jeszcze niektórzy chcą to na pozwalanie na budowanie im fabryk poza żółtymi granicami niewielu jest chętnych. Poza tym nie wiem czy wiesz, ale Chiny niespecjalnie są bogatym państwem. To tylko efekt skali. Być może to kiedyś zmieni się, ale Chinom zaczyna palić sie grunt pod nogami, bo opinii światowej w końcu zaczyna coś docierać. Może zbyt późno, ale zawsze coś.

dim
czwartek, 8 kwietnia 2021, 07:21

@Kiks. Patrząc na tempo, w jakim wymieniają się przy kejach w Pireusie te giganty... - twierdzę, że nie masz racji. Chiński eksport dopiero się rozkręca. A Chińska klasa średnia dopiero nabiera apetytu na życie (znam ich osobiście, kilkadziesiąt rodzin z bliska), a i to jeszcze znacznie mniejszego, niż ma go polska klasa średnia. Przy tym jakość produktów chińskich, o ile nie szukasz ich, jako tych najtańszych europejskich sklepach... - jest bez zarzutu ! Czasy gdy chińskie oznaczało chłam odchodzą w przeszłość ! Z dzieciństwa pamiętam, że starsi mówili tak i o produktach japońskich, nim stały się synonimem extra jakości.

wódczane mocarstwo
środa, 7 kwietnia 2021, 09:01

Dopóki Ukraina nie jest z Rosją pod rękę, Rosja zawsze będzie musiała trzymać duże siły zbrojne na wschodzie i południu Ukrainy. A to zawsze 100 do 150 tysiecy żołnierzy mniej na kierunku smoleńskim.

abc
środa, 7 kwietnia 2021, 08:56

Ukraina powinna po prostu się pogodzić z utratą Krymu i części Donbasu, podpisać układ pokojowy z Rosją. I korzystając z obfitych dotacji UE ( na pewno Niemcy i Francja by się ucieszyły z normalizacji stosunków z Rosją) zając się odbudową swojego kraju. Tkwienie w takim klinczu jest idiotyczne, wiadomo że Ukraina nie jest w stanie militarnie zwyciężyć Rosji, żadne też państwo nie ma zamiaru się w to mieszać. Zamiast marnować życie milionów Ukraińców czekając nie wiadomo na co ( kryzys w Rosji w stylu Jelcynowskiej smuty?), trzeba zamknąć aktualny rozdział i ruszyć do przodu. Aż te niesprawiedliwe? Jak wiele rzeczy na tym świecie - takie życie.

dim
czwartek, 8 kwietnia 2021, 07:25

Polska też podpisała z Rosją, w roku 1932... 7 lat zajęło Rosju złamanie zobowiązań. Niemcy podpisały z Rosją w 1939, a Rosja szykowała się do ataku na nie już wczesnym latem 1941. Umawiać się z Rosją, to jest jak pisanie w WC, przy tym na rozpieczętowanym już papierze toaletowym.

FILUTEK z Lublina.
piątek, 9 kwietnia 2021, 21:51

W sierpniu 1937 r. polski Sztab Generalny wydał dyrektywę nr 2304/2/37, w której zawarto zapis o ostatecznym celu polskiej polityki, którym ma być „zniszczenie całej Rosji”, a jednym ze skutecznych narzędzi do jego osiągnięcia byłoby podżeganie wystąpień separatystycznych na Kaukazie, Ukrainie i centralnej Azji, w szczególności z wykorzystaniem wywiadu wojskowego. jeżeli uznaliśmy ZSRR za największego wroga to czego mogliśmy się spodziewać? czy naprawdę nie potrafimy przewidywać skutków naszych własnych działań?

ABC
środa, 7 kwietnia 2021, 11:45

Rosja to "chuligan" świata im więcej dostanie tym bardziej będzie rozzuchwalony. Hitler też chciał tylko "korytarza" i nikt nie chciał "umierać za Gdańsk", że o Sudetach nie wspomnę. Musi dojść do jakiegoś przesilenia USA-Chiny i albo na jakiś czas sytuacja się uspokoi albo, nastąpią szybkie zmiany i to nie będzie dobry czas dla Ukrainy ani Polski. Osłabianie Ukrainy to zły pomysł.

abc
środa, 7 kwietnia 2021, 12:51

Całe szczęście że USA nie jest chuliganem. Napaść na Irak, Afganistan, zabijanie tysięcy ludzi na terenie różnych państw poprzez operacje dronów nie budzi Twojego sprzeciwu. Albo takie Chiny z ich polityka ludobójstwa wobec Ujgurów też nie powodują twojego jakże "szlachetnego" oburzenia. Naprawdę jesteś taki ślepy na jedno oko? Jak można nie dostrzegać, że mocarstwa lub kraje pretendujące do tego miana nie bardzo przejmują się prawem - niezależnie czy to Rosja czy USA.

ABC
środa, 7 kwietnia 2021, 19:15

Irak zaatakował Kuwejt, w Afganistanie każdy z karabinem może zabić każdego. Powinni się pozabijać? Amerykanie weszli obalili Husajna małego chuligana, wyzwolili Kuwejt. Rosjanie weszli na Krym "wyzwolili Tatarów". Naznaczyli swoją strefę wpływów miedzy innymi i Polskę, podbojami carów i żyjemy w ich cieniu bo może zechcą obronić swoją ludność jak w 39 r. Chiny są jak Rosja. Europa żyje z USA w zgodzie a dlaczego Rosja nie może wejść do Unii Euro-Azjatyckiej? Nie mam nic do Rosjan ale jestem przeciwko ich imperializmowi.

Kiks
środa, 7 kwietnia 2021, 18:04

Napadli na Afgnanistan? To ciekawe. Przeniesli swoje działania na teren Afganistanu, który był gniazdem terroryzmu i ogromnymi polami maku. A dzięki temu USA masz teraz spokój w Europie.

dim
czwartek, 8 kwietnia 2021, 07:28

Spokój i jeszcze więcej maku, tyle że w większym stopniu pod kontrolą /podatkowaniem podmiotów US. Jeśli mówimy o faktach, nie retoryce.

Lelum wypolerum
środa, 7 kwietnia 2021, 10:40

@abc hhmmm to widzę że jak by Polska była w takim położeniu to też byś tak sprzedał.

abc
środa, 7 kwietnia 2021, 12:14

Gdybym był politykiem to na pierwszym miejscu stawiałbym dobro moich obywateli a nie samolubnie i pogardliwie wobec milionów rodaków mój "honor" albo to by przejść do historii z ładnym sloganem w stylu "nie oddamy nawet guzika od spodni". A potem oddać nie tylko guzik ale i całe spodnie.

Valdore
środa, 7 kwietnia 2021, 16:01

A potem mamy takiego Quislinga

Polski patriota.
środa, 7 kwietnia 2021, 08:49

To jest sygnał, że trzeba się zbroić, bo nigdy nic nie wiadomo...

wert
środa, 7 kwietnia 2021, 10:27

sygnałem ostatecznym była Gruzja. Zrozumiało niewielu

dim
środa, 7 kwietnia 2021, 08:32

Donbas, przy jego OBECNYM składzie ludnościowym, jest też "nie do przyjęcia" do Ukrainy. Mam znajomych, niegdyś z zachodniego krańca tej okolicy... Stalin zaraz po wojnie przeniósł ich na zachodnie granice ZSRR, za ukraińskie korzenie. Mimo w domu mówią po rosyjsku... Jednak "na Zachodzie", jako rosyjskojęzyczni, przy tym wybitni fachowcy, dostali przepiękne mieszkanie itd... efekt ten, że ich wnuk, z kolegami, rozmawia już wyłącznie po ukraińsku :) Jednak mieli farta, gdyż innych mieszkańców Donbasu, podejrzewanych o ukraińskość, Stalin "przenosił" zwykle znacznie, znacznie dalej i jeśli na "Zachód", to raczej Zachód Kazachstanu czy Sybiru. I prawdopodobnie "przeniósł" tak setki tysięcy Ukraińców, w ich miejsce sprowadzając już Rosjan prawdziwych. Ukraińcom wioskowym nie pozwalano przenosić się do miast. Toteż Donbas jest dziś rosyjski. Przyjęcie go na powrót do Ukrainy jedynie uniemożliwiałoby prozachodni kurs tego kraju. Czyli co dzieje się faktycznie ? Faktycznie Ukraina toczy z Rosją wojnę na rosyjskim terytorium, przy tym z poparciem międzynarodowym. Ruscy wobec tego muszą barzo uważać na miejscową ludność, ostrzał jest ostrożny. I tak ma zostać ! bardzo dobry układ !

Wania
środa, 7 kwietnia 2021, 15:06

Za chwilę to samo powiesz o Litwie, Łotwie i Estonii. I o reszcie Ukrainy. O Tatarach krymskich słyszałeś? Może o ludności tam zamieszkującej, a nie rosyjskim garnizonie i zielonych ludzikach? Może o Syberii na której jest coraz więcej Chińczyków? To, że Rosja gdzieś osiedla swoją ludność nie znaczy, że ten teren za chwilę ma być rosyjski. Za chwilę się okaże że Rosja chce Szwajcarię, bo Putin tam zgromadził największy swój majątek.

Lelum wypolerum
środa, 7 kwietnia 2021, 10:45

@dim Ukraina toczy wojnę na swoim terytorium to tak jak b y powiedzieć że grecy na Cyprze są okupantami.

dim
środa, 7 kwietnia 2021, 21:28

Patrzę czysto praktycznie. Ale jeśli wolisz, niech będzie to zdanie dłuższe, a bardziej dokładne: "Rosjanie nie mogą przesadzać ani z ostrzałem, ani z okrucieństwami, skoro prowadzą wojnę na terytorium wprawdzie ukraińskim, ale teraz już przez siebie tylko finansowanym i zamieszkiwanym już niemal wyłącznie przez swych rodaków".

hxagon
wtorek, 6 kwietnia 2021, 21:40

Co by na nie planowała Rosja to nasza armia musi na już otrzymać Narew, ppk Pirat Korsarz i pociski dla niszczycieli czołgów zdolnych salwą z kilkunastu kilometrów precyzyjnie niszczyć całą kolumnę BWP i czołgów. Obrona terytorialna może być wsparciem ale bez odpowiedniego zaplecza, to nawet nasz wojska zmechanizowane w miejscach zorganizowanej obrony zostaną obłożone zwykłymi bm-21 Grad.

DefBot
środa, 7 kwietnia 2021, 01:34

Aha, bo my nie mamy WR Langusta, RM-70 i BM-21? To chciałeś powiedzieć?

2 Plm ''Krakow''
środa, 7 kwietnia 2021, 11:04

I w tym wlasnie jest problem kolego, ze RM-70, BM-21 i WR Langusta to wszystko na co nas stac, bo rosjanie maja na swoim stanie artylerie rakietowa o wiekszym zasiegu anizeli nasze 40 km. Tak wiec kolega @hxagon ma o tyle racje, ze nie musza byc to akurat Grady itp. Rosjanie moga uzyc zestawow rakietowych ''Smiersz'' 70-80 km zasiegu lub ''Uragan'', rosjanie maja wybow srodkow artyleri rakietowej, a my ???

DefBot
środa, 7 kwietnia 2021, 13:38

Nie, no kolejny... Jak będziesz miał odpowiedniki Smierczy to będziesz płakał, że nie masz czegoś a la Awangard. Pisałem o sytuacji, którą opisał kol. powyżej: jeżeli chcesz nawalać salwą z niszczycieli czołgów w kolumnę czołgów i bewupów to puknij się mocno w czoło. Najlepiej młotkiem.

dim
czwartek, 8 kwietnia 2021, 07:14

@DefBot A czemu ?

As
wtorek, 6 kwietnia 2021, 20:16

Przepraszam, ale jak NATO może zdecydowanie wspierać lub nie kogokolwiek, a szczególnie wówczas, kiedy po przeciwnej stronie nie stoją na ten przykład piraci na dętkach u brzegów Afryki, a np Rosja ? NATO jest tyle warte co wypracowana ciężko spójność interesów wszystkich członków UE, a ta ostatnio przypomina w zachowaniu stado drobiu na ruchliwej ulicy.

Trol
środa, 7 kwietnia 2021, 15:03

Najbardziej odważne gieroje to rosyjskie. Strzelając w tył głowy jeńcom wojennym i mordując Słowian w pomniejszych kraikach u ich granice. Sława SS rona, sława NKWD.

rED
środa, 7 kwietnia 2021, 09:59

Przekazać duże ilości posowieckiego sprzętu i amunicji?

Eter
środa, 7 kwietnia 2021, 08:23

A co ma wspólnego NATO i UE towarzyszu radziecki?

Andrettoni
wtorek, 6 kwietnia 2021, 19:15

Obawiam się, że eskalacja może przerodzić się w działanie, gdy jedna ze stron stwierdzi "albo teraz albo nigdy". Niestety mam wątpliwości co do przygotowania NATO lub Polski. Wszystkie nasze programy są wycelowane w odległe terminy typu 2035. W razie wojny zadecyduje to co mamy tutaj i teraz, a we wszystkich podsumowaniach zawsze widzę co będzie. Nie widzę dzisiaj BWP-1 na polu walki, śmigłowców bojowych w zasadzie nie mamy i samolotów niewiele. Obrona plot - nie mamy, drony - nie mamy. Dobrze, że trochę amunicji kupili. Obawiam się, że nawet próba mobilizacji całych wojsk po prostu by nie wyszła. Ile sprzętu jest w stanie dzisiaj po prostu wyjechać z koszar? Nie jutro, nie za 5 lat, nie na ćwiczenia zaplanowane za 3 miesiące. Dzisiaj.

Eter
środa, 7 kwietnia 2021, 09:00

To samo pytanie należy zadać o faktyczną gotowość mobilizacyjną Rosji. Ich armia złożona z niewolników nie stawi sie na mobliizację. Ich sprzęt nie jest nowocześniejszy. Mają znacznie mniej nadających się do walki samolotów niż Polacy i ich sojusznicy.

Monkey
wtorek, 6 kwietnia 2021, 18:55

Chyba jednak wojna z Ukrainą jest Putinowi potrzebna. Tak samo jak była w 2014 roku. Ci ludzie nie myślą naszyi kategoriami. A Ukrainy do NATO nikt nie przyjmie. Raczej Rosja ja wchłonie.

Fanklub Daviena i GB
wtorek, 6 kwietnia 2021, 18:52

Inwazja na Donbas to jedyna szansa Zełenskiego utrzymania się przy władzy (ma 6% poparcia społecznego) i nadzieja Zachodu, że wyborów nie wygra frakcja prorosyjska (obecnie najbardziej popularna w sondażach) - Zachód tylko musi sprawić by poległo dużo ukrainców i winę zwalić na Rosję. Wadą tego rozwiązania jest, że wtedy lądowe połączenie z Krymem jest prawie pewne, ale i to USA może wykorzystać np. do zablokowania NS2 w ramach sankcji jeśli pod pretekstem "wojny" przekona do tego Niemcy. :D

Olgino
środa, 7 kwietnia 2021, 10:14

I dlatego Rosja która "nie bierze udziału" w tym konflikcie ( o czym sam wiele razy pisałeś) koncentruje wojsko zamalowując nry taktyczne na sprzęcie? Jesteście tacy przekonywujący...

Davien
środa, 7 kwietnia 2021, 16:08

Jak usuwa oznaczenia to mamy znowu terrorystów i bandytówa nie wojsko.

Davien
środa, 7 kwietnia 2021, 09:07

Funku, jak NATO właczy sie do tego konfliktu po stronie Ukrainy to będziecie zwiewać z Donbasu i Krymu szybciej niz sie tam pojawiliście.

Herr Wolf
środa, 7 kwietnia 2021, 12:59

Dlaczego chcesz ponownie atakować kraje Wolne?! Brak wam węgla czy chcecie zarobić na pistoletach

Fanklub Wschodu
wtorek, 6 kwietnia 2021, 18:51

Rosja mentalnie nadal tkwi w ZSRR myśli że wszystkie kraje w koło mają się jej słuchać i liczyć z jej głosem.

Reaper
środa, 7 kwietnia 2021, 09:19

Zupełnie jak USA

kminisz to, wołodia?
środa, 7 kwietnia 2021, 10:46

Z tą różnicą, że USA ma ku temu potencjał. Nie tylko technologiczny.

HeHe
środa, 7 kwietnia 2021, 12:30

Fakty wskazują jednak na to, że Rosja ma także taki potencjał. Syria jest tego najlepszym dowodem.

Gruszwik
środa, 7 kwietnia 2021, 15:11

No jasne. Czy Rosja wydała choć robiła na odbudowę Syrii? Żąda kasy od zachodu bo sama potrafi tylko bombardować co popadnie. Syria powoli staje się dla Rosji współczesnym Afganistanem. Będzie jak z kuzniecowem u brzegu Syrii. Po stracie dwóch z dziesięciu posiadanych samolotów i utracie możliwości obsługi ładowania czegokolwiek na pokładzie dowódca okrętu zameldował Putinowi, że zadanie wykonane.... No większej farsy nie mógł wymyśleć. Po czym z prędkością 8 węzłów w osłonie holownika powłoka się w swój ostatni rejs do macierzy.

HeHe
środa, 7 kwietnia 2021, 15:31

A co ma do rzeczy "Kuzniecow"? Rosja odniosła militarno-polityczne zwycięstwo w Syrii i jego osiągnięcie było przyczyną interwencji po stronie Asada.

bender
środa, 7 kwietnia 2021, 16:17

Kuzniecow był nieodłącznym elementem humorystycznym. Trochę go brakuje.

Davien
środa, 7 kwietnia 2021, 16:12

Rosja w Syrii nic nie odniosła poza zarobieniem statusu zbrodniarza wojennego, kompromitacja rosyjskiego uzbrojenia, głównie OPL i uratowaniem tyłka kolejnego zbrodniarza czyli Asada.

GB
środa, 7 kwietnia 2021, 13:47

Na co Syria jest przykładem? Że przez dekadę nie może pokonać bojowników?

Adam S.
środa, 7 kwietnia 2021, 00:29

A to naprawdę ciekawe, czy Rosja naprawdę myśli, że wszystkie kraje mają jej słuchać, czy ma tylko nadzieję, że dawne demoludy jeszcze z przyzwyczajenia słuchają jej groźnych pomruków. Na ile Rosjanie wiedzą, że blefują?

Saszka czytaj ze zrozumieniem
wtorek, 6 kwietnia 2021, 18:32

Warto przy okazji odnotować, że pod rządami Putina dróg buduje się w Rosji 4 razy mniej niż za późnego Jelcyna. Ale coś jednak w tym czasie poszło do przodu. W przystaniach całego Świata stoją setki luksusowych jachtów, pysznią się dziesiątki pałaców, do rajów podatkowych wyciekło ponad 1,3 biliona dolarów, a przyjaciele Putina nakupili wiolonczel za 2 miliardy USD. Zaś „wstający z kolan” – tak jak dawniej – chleją wódę, patrzą w telewizor i w propagandowo-alkoholowym zamroczeniu wołają: „krymnasz!”…

Pawel
środa, 7 kwietnia 2021, 08:36

Napisz do tego ze fizole placa 13 procent podatku liniowego!!!!Toz to dranstwo w porownaniu do naszego 48procent obiciazenia.I dlatego niektorzy w polsce nawet nie maja czasu na chlanie tak sa zaorani

Wolodia
środa, 7 kwietnia 2021, 15:13

I to coś zmienia w ich życiu? Nadal zarabiają mniej niż robotnicy w Ameryce Południowej.

trollowac też trzeba umieć
środa, 7 kwietnia 2021, 11:25

Tak toczna, towariszcz starszyna.

?
środa, 7 kwietnia 2021, 13:50

Stary Grzyb w szczytowej formie.Mam nadzieję ze też wyruszysz.Jako ochotnik.

Sławomir
środa, 7 kwietnia 2021, 05:43

A jak to u was,na Ukrainie idzie z tymi drogami?Kojarzę filmik na YT,ekipa ukrainskich drogowcow kładzie asfalt na podkład ze śmieci. Pada gęsty śnieg.

ryko
wtorek, 6 kwietnia 2021, 18:30

Niestety mam wrażenie, że Rosjanie z Chińczykami koordynuja działania i mają zamiar zacząć równocześnie... a USA wszędzie nie da rady, także któryś z dwóch zdecydowanie zyska... USA na pewno nie mogą odpuścić Tajwanu z największymi fabrykami półprzewodników i elektroniki (zburzenie wszystkiego do gołej ziemi to dla nikogo nie jest dobra opcja). Ciekawe czasy ida DUŻYMI KROKAMI.

Extern
środa, 7 kwietnia 2021, 14:51

To samo mi się dziś pomyślało jak zobaczyłem ten Chiński lotniskowiec odcinający Tajwan od Japonii. Oby nie.

oife
środa, 7 kwietnia 2021, 12:21

przecież strona przegrywająca użyje broni atomowej, przynajmniej taktycznej, a to może się łatwo rozwinąć w niekontrolowany konflikt. Dlatego przez kilkadziesiąt lat unikano konfliktu mocarstw atomowych bo oznaczało by to koniec planety. Jeśli cokolwiek wybuchnie w Azji to będzie pozamiatane także wszędzie na półkuli północnej. Chiny, ani Rosja, ani USA ani żaden inny kraj na półkuli północnej nie przetrwa tego. Jakakolwiek konfrontacja mocarstw oznacza samobójstwo, żadne kalkulacje nie zadziałają, to się rozwinie w konflikt światowy z użyciem atomu.

Eee tam
wtorek, 6 kwietnia 2021, 18:18

A może brutalne podbicie całej Ukrainy jest mu właśnie teraz potrzebne gdyż wstępuje dożywotnio na carski tron i musi w oczach prostych Rosjan się czymś wykazać? A potem terroryzować NATO i UE że jak coś to następna Polska Bałtowie i Rumunia

mzs
środa, 7 kwietnia 2021, 10:27

Dziś Ukraińcy są wrogo nastawieni do Rosji i każda agresja spotka się z silnym oporem. Dodatkowo Rosja utraciła wpływ na ukraińską armię zarówno na poziomie wywiadowczym jak i operacyjnym. Ostatnim elementem który przypieczętuje klęskę rosyjskiej armii, jest znacznie lepsze wyszkolenie i uzbrojenie Ukrainy. W przypadku Rosji widoczny będzie regres w jakości uzbrojenia przez sankcje. Na 100% Ukraina odeprze agresję, otrzyma wsparcie z Zachodu. Rosja przez takie kroki będzie miała gigantyczne kłopoty, zarówno polityczne jak i gospodarcze. Rosja vs Ukraina nie skończy się jak w 2014.

HeHe
środa, 7 kwietnia 2021, 15:28

Dziś już mało który Ukrainiec będzie chciał bronić przeżartej korupcją Ukrainy która jest własnością garstki oligarchów. Morale armii ukraińskiej jest takie samo jak ludzi a to jest dużo gorsze niż w 2014 roku bo widać, że drugi Majdan tylko pogorszył ich sytuację.

dim
środa, 7 kwietnia 2021, 08:54

Całej ? To jest już niemożliwe. A cokolwiek jeszcze zabierze, zatrzyma to na wiele pokoleń, jako granica, wszelką dalszą rosyjską ekspansję na Zachód. A może i rozwój Rosji. A na pewno wepchnie Ukrainę w stały i realny, niepapierowy sojusz z nami.

Pawel
środa, 7 kwietnia 2021, 08:38

W grze jest Syria okupowana w pld czesci przez USA, Rosja chce Ukrainy, a Chiny Tajwanu. Do kogo pierwszy ruch bedzie nalezal?

Fifa rafa
środa, 7 kwietnia 2021, 16:03

Syria to jest okupowana przez Rosję. Niech Assad się cieszy że nie skończył jak Kamal. Ale jest chyba Putinowi potrzebny żywy do dalszej gry w cichociemnych. Assad już w Syrii pewno nie podejmuje żadnych decyzji co pokazywały spotkania decydujące o przyszłości Syrii pomiędzy Putinem, Erdoganem i prezydentem Iranu. Assad był tam zbędny.

Adam S.
środa, 7 kwietnia 2021, 00:18

Gorzej będzie, jak zacznie brutalne podbicie Ukrainy i nie da rady :) To już nie ta sama Ukraina co w 2014 roku. Wtedy miała 6000 gotowych do walki żołnierzy - teraz ma 200.000. Ile jest w stanie Rosja wystawić, pozostawiając pozostałe granice pod ochroną? To już nie byłaby masakra w stylu 1 do 10, tylko dość trudna operacja, która w każdej chwil mogłaby się załamać na jakichś szczególnie upartych "cyborgach". Do tego trudne do oszacowania koszty polityczne. Putin chyba takim ryzykantem nie jest. Chyba że ma raka i mu się spieszy :)

sża
wtorek, 6 kwietnia 2021, 17:58

To jest ostatnia szansa Ukrainy aby powstrzymać budowę NS2, wywołując jakąś zadymę z Rosją w rejonie Donbasu.

Valdore
środa, 7 kwietnia 2021, 16:15

Budowę NS2 to może powstrzymac zwykła RBU-6000.

echech
środa, 7 kwietnia 2021, 06:33

Skąd się wzięła Rosja w rejonie Donbasu? Co ona tam robi? Szkoda ze nie napisałeś o Rosji w rejonie np. Warszawy ...

nikt ważny
środa, 7 kwietnia 2021, 05:47

Oczywista oczywistość. Rzut na taśmę, kręgosłup Nawalnego to żaden argument.Mam nadzieję że w Polsce zrobi się luźniej, jak tylko ruszą kolumny ukrainskich poborowych, by ojczyzny bronić .Do ostatniego,amerykanskiwgo naboju.

Tweets Defence24