Reklama
Reklama
Reklama

NATO ujawnia wizję wojny w 2036 roku

26 maja 2019, 11:59
Morris-img-1
Fot. U.S. Army

Jakie może być przyszłe „pole bitwy”, rozumiane w bardzo szerokim znaczeniu tego słowa, nie tylko jako obszar fizycznego starcia pełnoskalowego, ale definiowane również jako zadania antyterrorystyczne czy działania w cyberprzestrzeni? Czy te ostatnie obszary będą mniej istotne, jak najnowsze technologie wpłyną na postrzeganie przez nas samego starcia? Na te i wiele innych możliwych pytań szuka odpowiedzi Sojusznicze Dowództwo Transformacji i NATO w opracowaniu Vision of Warfare 2036.

Pierwsza tego typu publikacja w formie raportu powstała w listopadzie 2016 roku. Ta prezentowana obecnie to zbiór fikcyjnych scenariuszy, zawsze kończących się pytaniami, które najogólniej można scharakteryzować jako próbę szukania odpowiedzi na to, co już dziś lub w kolejnych latach powinniśmy zrobić, by unikać, ograniczać oraz być przygotowanym na pewne możliwe do zaistnienia sytuacje w obszarze czysto militarnym lub bezpośrednio z nim powiązanym.

Same opisywane sytuacje to produkty wyobraźni ich autorów, powstałe w oparciu o istniejącą wiedzę lub pewne wnioski i przypuszczenia, dopuszczające zaistnienie w ciągu kilku  lat takiego scenariusza zdarzeń gdzieś w konkretnym miejscu na świecie.

Z kolei Sojusznicze Dowództwo Transformacji czy NATO informuje, że scenariusze te nie przedstawiają poglądów Dowództwa, są jedynie studium pewnych przypadków możliwych do zaistnienia w przyszłości, nad których rozwiązaniem już dzisiaj trzeba się zastanawiać.

Raport zawiera pewne ogólne tematy i związane z nimi pytania, będące bezpośrednią zachętą do dalszej debaty, kolejnych pytań i odpowiedzi. Pytań, które mają na celu otwarcie się na nowy sposób myślenia o przyszłej wojnie, czy działaniach specjalnych, powiązanych z zachowaniem bezpieczeństwa państw członków Sojuszu Północnoatlantyckiego lub ich sprzymierzeńców.

Nowe podejście do tych zagadnień i związana z nimi dyskusja mogą dać pewien zasób wiedzy na temat działań, jakie NATO może podejmować w następnych dziesięcioleciach.

Jednym z celów autorów jest też ukierunkowanie procesów badawczo-rozwojowych na pewne tory, wynikłe z zaproponowanych tematów, czy dyskusji wywołanych ich wpływem. Wykorzystanie bogatej wyobraźni zawartej w opowiadaniach ma pomóc innowacyjnemu i transformacyjnemu myśleniu.

Z historii wiadomo, że nieraz wydawałoby się futurystyczne scenariusze czy rozwiązania techniczne, opisywane w książkach lub gazetach, często po kilku latach stawały się, w mniejszym lub większym stopniu, rzeczywistością. Wynalazki i dokonania ludzkości, takie jak opracowanie zaawansowanego okrętu podwodnego, samolotu, przeprowadzenie lotów na Księżyc lub inne planety, wynalezienie iPada czy Internetu zapowiadano na papierze dużo wcześniej, zanim zaczęto ich używać lub realizować w praktyce. Tacy pisarze jak Juliusz Verne, H.G. Wells czy nasz rodak Stanisław Lem poprzez swoje prace inspirowali wielu inżynierów i badaczy. Nowe rozwiązania technologiczne mogą również ewoluować w kierunku tych zaproponowanych w literaturze futurystycznej, czy filmach (jak np. Star Trek).

image
Fot. DARPA

Grupa utalentowanych autorów-futurystów zapoznała się z pracami dotyczącymi przyszłości, a opracowanymi przez Sojusznicze Dowództwo Transformacji, w tym analizami i ramami zadaniowymi dla przyszłych operacji Sojuszu, badaniami trendów technologicznych i długoterminowymi wymaganiami.

Bazując na tym stworzyli możliwe do zaistnienia w przyszłości scenariusze zawarte w publikacji, w których wyobrażają sobie jak rozwijana obecnie technologia i proponowane trendy badawcze mogą wpływać na przyszłe operacje militarne. Opisy oparte zostały na wyeksponowaniu przyszłych rozwiązań, takich jak zaawansowane systemy walki kolejnej generacji, roboty, sztuczna inteligencja, rozszerzona rzeczywistość czy nawet genetyczne ukształtowanie nowego typu żołnierza-przywódcy o nietypowych cechach i umiejętnościach. To wszystko ma na celu zmienić nasz sposób myślenia o przyszłości oraz zainspirować dyskusję na temat konieczności przeprowadzenia długoterminowej transformacji wojskowej w ramach Sojuszniczego Dowództwa Transformacji i całego NATO.

Możliwe do zaistnienia scenariusze działań w przyszłości

Zapoznajmy się zatem w sposób uproszczony z proponowanymi w raporcie wybranymi scenariuszami zdarzeń. Ich pełny opis i związane z nimi pytania można znaleźć w Vision of Warfare 2036.

Atak na satelitarne systemy pozycjonowania i przekazywania danych jest jednym z tych scenariuszy, które wydają się bardzo realne nawet obecnie. Wielu ekspertów twierdzi obecnie, że sukces w kolejnej wojnie może w pierwszej kolejności zapewnić zniszczenie wszystkich obiektów militarnych zlokalizowanych w przestrzeni kosmicznej. Przestrzeni, która w coraz większym stopniu staje się potencjalną areną starcia. Zniknie sygnał GPS, więc większość zaawansowanej techniki militarnej, w tym np. BSP, stracą orientację, a brak satelitarnych łączy przekazywania danych spowoduje potężny chaos decyzyjny. Dlatego powstają pytania czy i jak NATO może zabezpieczyć się przed krytycznymi lukami systemów C4ISR bazowania kosmicznego oraz jakie są granice prawdziwej autonomii u robotów, a także czy obecne koncepcje ich obsługi odzwierciedlają te ograniczenia?

Kolejny ze scenariuszy jest również bardzo realny i teraz, opisuje bowiem hipotetyczny rosyjski atak cybernetyczny powodujący blokadę litewskich sieci telekomunikacyjnych i internetowych, co paraliżuje cały system kierowania tego państwa. Litewskie społeczeństwo zalewa fala specjalnie spreparowanych informacji mających na celu odwrócenie jego uwagi od zaistniałej sytuacji. Jednak NATO odpowiada własnym uderzeniem w cyberprzestrzeni połączonym z atakami lotniczymi i działaniami sił specjalnych. Wobec powyższego powstają pytania, jakie taktyczne zdolności należy uzyskać, aby skutecznie bronić krytycznych sieci NATO i kiedy powinno się z wyprzedzeniem inicjować cyberataki na zaistniałe zagrożenia?

Jednym z ciekawszych zdarzeń jest pokazanie w jak sposób sztuczna inteligencja może w porę zabezpieczyć cywili lub żołnierzy przed atakami z zewnątrz, wykrywając potencjalne zagrożenia na podstawie wyuczonych informacji o zachowaniu ludzkim. Czy obecnie mamy odpowiednie narzędzia, by zakłócać rekrutacje do grup terrorystycznych, przestępczych czy zbrojnych i w jak sposób zabezpieczać luki w zdalnie obsługiwanych systemach walki, które np. zależą od dużej przepustowości łącza?

image
Fot. U.S. Army

Czy w przyszłości mogą pojawić się nowego rodzaju żołnierze, u których pod wpływem zmian w genach można spowodować kontrolę struktury hormonalnej, zamieniając ich w „bezwzględne maszyny bojowe”. W jak głębokim stopniu kraje takie jak np. Chiny lub Rosja są w stanie wykorzystywać inżynierię genetyczną, aby uzyskać przewagę w obszarze militarnym?

A może jednak przyszłość należeć będzie do robotów posiadających pewną skalę inteligencji, kierowanych jednak z centralnej jednostki bojowej sterowanej bezpośrednio przez człowieka. On z kolei byłby chroniony przez zaawansowany pancerz-kokon, wyposażony w kilka typów uzbrojenia. Wszystkie roboty, czy te sterowane, czy autonomiczne wyglądałyby tak samo, korzystały z kwantowych łączy wymiany danych, a ich inteligentne sensory potrafiłyby zrozumieć i przewidzieć zachowanie maszyn wroga. Na tak zarysowany scenariusz nasuwa się już dziś pytanie jak wielką rolę będą miały autonomiczne maszyny bojowe i sztuczna inteligencja na przyszłym polu bitwy i czy ludzie będą mieć ogóle jakieś znaczenie?

Zagrożenie może jednak nadejść nie tylko poprzez oddziaływanie militarne lub w cyberprzestrzeni. Są przecież kraje, które realizują swoje cele polityczne poprzez ingerencję w środowisko naturalne, czy stosując wyrafinowane formy terroryzmu. Dlatego ważne jest poznanie własnych możliwości w zakresie wczesnego wykrywania i przeciwdziałania takim atakom.

Co by się stało, gdyby rozbudowane sieci neuronowe stałyby się na tyle duże i zaawansowane, że ludzie z ich pomocą zdolni byliby przełamywać wirtualne systemy bezpieczeństwa, kradnąc mienie czy cenne dane? Czy powinny istnieć globalne zabezpieczenia nałożone na cywilnych twórców sztucznej inteligencji? Czy istnieje skuteczny sposób monitorowania dużych grup ludzi bez naruszania europejskich i globalnych standardów prywatności i praw obywatelskich?

Możliwe jest, że tak jak obecnie monitoruje się przestrzeń powietrzną za pomocą maszyn typu AWACS, tak w niedalekiej przyszłości podobne maszyny monitorować też będą przestrzeń wirtualną. Obsługiwać je mogą nie tylko ludzie, ale np. awatary. Zadanie – przeglądanie sieci w celu wykrywania różnego typu zagrożeń. Czy nieetyczne sposoby wykorzystania dezinformacji są właściwe do przeciwdziałania dezinformacji oraz czy sama „prawda” jest wystarczająco potężną bronią, która może zakończyć lub skrócić konflikt zbrojny?

I na koniec nanotechnologia, która coraz szerzej wkracza w nasze życie, ale może stać się również powodem do obaw. Pojawia się pytanie, czy używanie np. nanotechnologicznych robotów zagraża naszemu życiu i normalnemu funkcjonowaniu?

Podsumowanie

Scenariusze to tylko przykłady, można je rozbudować lub zaproponować własne. Pytania rodzą kolejne niewiadome, zaś dyskusja buduje specyficzny obszar, w którym poruszanie się może nam ułatwić poznawanie przyszłości czy rozwiązywanie różnych problemów, nawet tych bieżących, ale wymagających czasu, badań i poznania tego, co - być może - jeszcze nie istnieje.

Sojusznicze Dowództwo Transformacji zachęca do aktywnego zaangażowania i wyrażania własnych opinii i wniosków. Może, zamiast poświęcać się w pełni teraźniejszym problemom różnych armii, warto czasem pomyśleć o przyszłości, która może dać nam odpowiedzi w nierozstrzygniętych obszarach naszych poszukiwań.

Dokument Visions of Warfare 2036 dostępny jest tutaj.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 42
Reklama
Kisiel
czwartek, 30 maja 2019, 13:35

Ja dodam scenariusz wojny w 2036 roku. Podstawą wojny jest konflikt ideologiczny między przewodniczącym Unii Muzułmańskiej Europy a Prezydentem Zjednoczonych Krajów Arabskich nt. interpretacji zapisów Koranu. Unię Muzułmańską Europy wspiera Wspólnota Muzułmańska Afryki.

Anty 50 C-cali przed 500+
czwartek, 30 maja 2019, 13:08

A po manerwrach 30 -lecia NATO pisano o wykrytym "mieszaniu" w gps, tak z rejonu pogranicze Finladii i Norwegii? czy wystarczy do takiego rozstrojenia jak w pocisku wystrzelonym z naszej Su-per 22M4, lata temu, potem zawieszone stosowanie jako zbyt niebezpieczne dla otoczenia ( bo rozrzut na kilometry ,rety). Czyli wyszukane bronie naszych F- do czego wtedy? a i RBS15MK3 marynarki, szumnie testowane przeciw celon naziemnym...testowane w czasach gdy" Krab to nie priorytet" ( za czasu jednego takiego min. obrony -poTem prezydenta; tego od drzwi od szopy- polski pilot poleci)

Andrzej polskiego brzegu
wtorek, 28 maja 2019, 18:56

no na Forum pisano niedawno o manewrach floty, strzelaniu z armacisk 100+ mm jak w Normandii ponad 70 lat temu, ale tylko gdy super NATO trenuje w Iranie, Afganistanie

ale jaja
poniedziałek, 27 maja 2019, 18:47

NATO będzie mieć super myśliwiec niewidzialny z radarem co wykrywa wrogie rakiety z 1000 km i czyta w myślach wrogiego pilota, sensory będzie mieć tak nie ziemskie że wykryją wszystko i zawsze zapewniając pilotowi ultra hiper świadomość sytuacyjną, do tego niewyobrażalna długość kodu binarnego zapewniająca tej maszynie inteligencje porównywalna z inteligencja pilota czyli szympansa bo prawdziwy pilot nie będzie potrzebny wszystko zrobią komputery a jak by chciał coś zrobić to komputery mu nie pozwolą bo super zaawansowana aerodynamika tego samolotu pozwala tylko lecieć na wprost i to z zadartym nosem, do tego ta cudowna maszyna będzie uzbrojona w aż 4 supernowoczesne rakiety wystarczające na likwidacje niewyobrażalnej ilości wrogów, na ziemi będzie mogła tępić niezliczone zastępy wrogów super potężnymi bombami 100 kilogramowymi !!

Anty 50 C-cali przed 500+
czwartek, 30 maja 2019, 12:56

NATO ma taki trudno (trudniej od -22) wykrywalny F-35? ba testuje nawet a to w Syrii a to w Iraku, gdy drugie ( a u nich drugije to chyba znaczy inne!?) ma ...Tu-95, na pewno szybsze i o mniejszym echu radarowym

sża
czwartek, 30 maja 2019, 00:36

Zapomniałeś jeszcze wspomnieć o kubitowych komputerach na wyposażeniu każdego żołnierza i kwantowych łączach z ośrodkiem dowodzenia na Marsie...

Juhas
poniedziałek, 27 maja 2019, 15:07

A u nas BWP-1 wiecznie żywy :D

AXE
środa, 29 maja 2019, 10:54

nikt nie przejmie nad nim zdalnie kontroli :)

Dkdoddoeo
poniedziałek, 27 maja 2019, 14:15

500+ dla Europy !!!

Wyborca
poniedziałek, 27 maja 2019, 12:43

NATO powinno opracować wysoce stechnicyzowany i oparty na genetyce i nanotechnologii  szybki proces odbudowy dróg mostów budynków mieszkalnych i użyteczności publicznej. Umiejętność odbudowy całej infrastruktury przemysłowej, gospodarczej i społecznej. W zakresie medycyny to błyskawiczna regeneracja i naprawa organizmu żołnierza i wszystkich uczestników konfliktów. Posiadanie w/w funkcjonalności, umiejętności, sprawczości i możliwości da nieograniczoną przewagę militarną nad jakimkolwiek agresorem.

Montgomery "Scotty" Scott
poniedziałek, 27 maja 2019, 14:19

Powinni także opracować technologię teleportacji. Możliwość przerzucenia wojsk w ciągu kilku sekund w dowolne miejsce globu oraz taktycznej ewakuacji z pola bitwy, powinna zapewnić miażdżącą przewaŋe nad przeciwnikiem zarówno na szczeblu taktycznym jak i strategicznym.

analityk
poniedziałek, 27 maja 2019, 11:32

wojna przyszłości: zniszczenie, śmierć, głód, przemoc, chaos... dowódcy i politycy w dobrze zabezpieczonych schronach... miliony ludzi oszalałych ze strachu i rozpaczy... to jest realny scenariusz...

Asder
poniedziałek, 27 maja 2019, 11:14

Wojna 2036 w wykonaniu naszych sił zbrojnych ? WOT z młodymi smartfonowymi żołnierzykami z mottem Bóg, honor, ojczyzna, partyzantka.

Cezar
poniedziałek, 27 maja 2019, 10:43

Po co prowadzić wojnę? Nie lepiej sprawić aby władzę w kraju, który chcemy uzależnić od siebie, przejęli ludzie nam przychylni? Czy takie scenariusze są rozpatrywane?

Gustlik
środa, 29 maja 2019, 16:27

Tak działa CIA

KKK
poniedziałek, 27 maja 2019, 15:42

Ponadnarodowe porozumienia grup zorganizowanych (nie żadnych trzepakowych mafii) i/lub korporacji i/lub podmiotów przez nie kontrolowanych są realnym problemem IMO. Szczególnie, że sprawność korpo jest znacząco wyższa niż wielu rządów, a nominalne ich cele to wyłącznie zysk i kontrola rynku czyli węziej niż rządu. Do tego siły zbrojne w XXI wieku są tylko na pokaz albo do zniszczenia ustalonych wcześniej celów.

Cezar
środa, 29 maja 2019, 15:47

Mam na myśli coś innego. Załóżmy, że dybie na nas Rosja. Ale nie chce wywoływać klasycznej wojny. Zamiast tego prowadzi działanie hybrydowe za pomocą mediów społecznościowych. Ich celem jest polskie społeczeństwo. A konkretnie wyrobienie w nim takiego przekonania co do obrazu Europy i świata aby Polacy w demokratycznych wyborach wybrali rząd/prezydenta który będzie realizował politykę zgodną z życzeniem ... Rosji. Czy jest to możliwe w dzisiejszym świecie? I czy takie scenariusze są rozpatrywane?

Damian
niedziela, 2 czerwca 2019, 19:23

Przecież tak się dzieje już dzisiaj. Propaganda antyimigrancka u nas i w całej Europie, we Francji wybory wygrywa ugrupowanie kobiety jeżdżącej na Kreml w trakcie kampanii itp.

Łukasz
wtorek, 28 maja 2019, 16:48

Nie. Każda organizacja (państwa i korporacje również) ma swojego właściciela (posiadacza większościowego pakietu akcji lub udziałów) i zarządcę (prezesa zarządu). W demokracji właścicielem organizacji (państwa) jest cały naród (obywatele z prawem wyborczym) a zarządcą jest prezydent lub premier. Takie rozproszenie własności (na kilkadziesiąt milionów równych sobie udziałów) wprowadza chaos, w efekcie którego zarząd jest regularnie zmieniany, co uniemożliwia dłuższe ponad narodowe porozumienia. Oczywiście ograniczeniem chaosu jest kadencyjność, ale to za mało aby jakiś "rząd" NWO mógł powstać.

Rzyt
poniedziałek, 27 maja 2019, 10:31

Mamy sporo czasu, więc można dalej na sztuki spokojnie się dozbrajac...mozna wydłużyć czas koncepcji, analiz, dialogów i zmian priorytetów

womi
poniedziałek, 27 maja 2019, 15:39

Kto wie dokładnie kiedy? Mamy ,,sporo czasu" to jest stwierdzenie bez gwarancji.

Extern
środa, 29 maja 2019, 13:31

Niedawno jakiś Amerykański generał podawał 8 lat do wybuchu konfliktu z Chinami. Na moje oko może to potrwać jednak dłużej bo Amerykanie chyba obecnie stawiają jednak na wojnę handlową. A sukces lub porażkę takich działań można odtrąbić dopiero gdzieś po dekadzie. Wcześniej chyba bezpośrednich akcji militarnych raczej nie będzie.

Rzyt
poniedziałek, 27 maja 2019, 19:33

Proszę mi tu nie podwazac, decyzji podejmowanych przez MON. Mamy gwarancję wydluzonego czasu dialogu. Więc mam pewność, że 2 faza Wisły, Narew, Homar, Orka, Kruk, miecznik, pustelnik, Harpia, Tytan, baobab wszystko będzie idealnie dopracowane i za 15-20 lat będziemy mieć najnowszą armię na świecie, a stopa życia obywatela będzie wyższa niż w ksiestwie Luksemburgu i Lichtensteinu

OSTVegeta
poniedziałek, 27 maja 2019, 10:15

EMP i wszystko w temacie. Naszpikowany elektroniką sprzęt leży uziemiony. Wtedy mamy wojnę jak w 39.

hmm
piątek, 31 maja 2019, 21:56

EMP działa bardziej na elektronikę cywilną. Wojskowa jest na to przygotowana.

Extern
środa, 29 maja 2019, 13:37

EMP nie jest panaceum na wszystko, da się przed tym elektronikę zabezpieczyć. Gdyby było inaczej nikt by nie pakował koszmarnych pieniędzy w coraz bardziej wyrafinowane i drogie rozwiązania oparte na elektronice.

Igor
wtorek, 28 maja 2019, 00:16

Za chwilę EMP nie zadziała. Powstało już zbyt wiele prototypów (w tym układów neuromorficznych) opartych na fotonice.

Wrt
poniedziałek, 27 maja 2019, 01:37

Jeden ze scenariuszy mówi o ataku wielkiego robala, który zje pół świata.

Andrettoni
poniedziałek, 27 maja 2019, 01:30

Wyobrażacie sobie scenariusz gdzie ludzie lub roboty zostali zmodyfikowani i są w pełni nadzorowani, a przeciwnik włamuje się do sieci i po prostu każe im popełnić samobójstwo? Albo wybić własnych dowódców, ewentualnie zaatakować własne cele cywilne. W zasadzie w takim totalnie nadzorowanym wojsku wystarczy tylko wprowadzić własnego zwierzchnika- np. Prezydenta. Wcale nie musi tego robić Rosja czy Chiny. Wyobraźmy sobie, że władze w USA przejmuje jakiś koncern - np Coca Cola i nakazuje zniszczyć wszystkie fabryki Pepsi na świecie. Ludzie są powolni, głupi i niedoskonali, ale jednocześnie stanowią wspaniały filtr idiotyzmów, których po prostu nie wykonają. Dlatego uważam, ze nadmierna cyfryzacja/robotyzacja/cyborgizacja jest złą drogą.

Fittippalldonni
poniedziałek, 27 maja 2019, 15:05

To juz sie dzieje, gdy pojedziesz przykladowo do UK to zobaczysz ludzi jakich zobaczysz- otepialych, poddanych, celowo zrobionych pod kierowanie nimi przez system. Wiec do tego daza koncerny i korporacje by pauperyzacja spoleczenstw byla systemowa i sluzyli oni tylko jako bezmozgie konsumenci. To sie dzieje juz teraz.

BylyZoldak
piątek, 31 maja 2019, 16:39

@Fittippalldonni Święte słowa. A co do jakichś Pepsi/Cola itp. śmiesznych rzeczy - to powyższy kolega jest niedoinformowany. Pepsi i Cola należą od lat do jednej korporacji/grupy kapitałowej. Altria. Miłego dnia w nowej korporacyjnej totalitarnej rzeczywistości...

tak myślę
poniedziałek, 27 maja 2019, 00:31

Jeżeli będzie wojna między mocarstwami, to będzie rozgrywana w cyberprzestrzeni, w powietrzu (drony) i w kosmosie. Już teraz państwa zwane kilka dekad temu "trzecim światem" sięgają kosmosu. Dużą rolę odegrają drony latające, lądowe, morskie bo w państwach bogatych, gdzie standard życia będzie wysoki, coraz trudniej będzie znaleźć frajera chętnego nadstawiać swoją głowę "pod topór".

Troll i to wredny
poniedziałek, 27 maja 2019, 00:03

Chyba jednym z tych bardziej realnych scenariuszy będzie ten, który mówi, że za kilka lat amerykański magister nie będzie potrafił przeczytać własnego dyplomu.... a tak poważnie, to chcąc odpierać atak na Bałtów, trzeba chociaż w przybliżeniu wiedzieć, gdzie ich kraje leżą (nie żebym był złośliwy). Wojna z terroryzmem...cóż ,wystarczy sfrustrowany bezrobotny, który trochę ogarnia chemię. Odkręci zawory właściwych cystern kolejowych gdzieś blisko rzeki. Zawartość zacznie reagować z wodą plus właściwy kierunek wiatru i...Czarnobyl to bardzo mały Pikuś. Wróżyć to można z fusów....

Olo
niedziela, 26 maja 2019, 18:40

z wyprzedzeniem inicjować cyberataki - brawo, brawo i takie wyprzedzenie, np. W sytuacji kiedy żadnego ataku nie szykowano, traktowane jest jako atak i wyprowadzany jest kontratak i wojenka rusza. Brawo, brawo.....

Orka
niedziela, 26 maja 2019, 18:08

"Fiasko" Lena jest dobrze przemyślaną, wiarygodną i sugestywną wizją takiej wojny. Żadna cywilizacja rozwijająca się na zasadzie ekspansji i bezwzględnej konkurencji, a taką jest nasza - genetyczna - nie jest w stanie poskromić swojej agresji. Jednocześnie w trakcie ewolucji zaczyna od pewnego momentu dysponować potencjałem mocy, nad którym nie jest w stanie zapanować i finis coronat opus. Milczenie kosmosu może to potwierdzać.

Extern
poniedziałek, 27 maja 2019, 11:28

A może kosmos milczy bo planet na których może powstać życie okazuje się jest stosunkowo mało. Obecnie odkryliśmy trochę ponad 3 tysięcy egzoplanet i zwykle coś jest nie tak, aby mogło tam powstać życie.

ravcobssen
czwartek, 30 maja 2019, 13:40

Życiu opartemu na węglu tak, ale życie wcale na węglu oparte być nie musi.

Paweł
czwartek, 30 maja 2019, 02:08

A może, by trzymać się Klasyka (Lema), problemem jest jednak "okno kontaktu"?

Olo
niedziela, 26 maja 2019, 18:06

Według polskiego MON-u wojna w 2036, a nawet w 2040 nie będzie się w żaden sposób różnić od tej z 1939.

Zbigniew
niedziela, 26 maja 2019, 17:32

Zasada; uczyć się choćby od diabła, podsuwa pod rozwagę myśl o celowości powszechniejszego nauczania gry w szachy, tak jak robią to w Rosji. Szachy uczą analizy sytuacji z uwzględnianiem skutku w przyszłości.

Ula
wtorek, 28 maja 2019, 00:20

Wg najnowszych badań szachy uczą ... tylko gry w szachy. Nic więcej. Poczytaj sobie prace naukowe z ostatnich 2-3 lat.

Fred
niedziela, 26 maja 2019, 15:28

w pierwszej kolejnosci wyłączamy przeciwnikowi prąd, internet, visa, swift i gps

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama