NATO nie ma strategii działania na wojnę hybrydową

17 września 2014, 11:31
Generał Philip Breedlove - naczelny dowódca sił NATO w Europie – fot. NATO
Reklama

Generał Philip Breedlove - naczelny dowódca NATO w Europie stwierdził, że Rosja zaczęła stosować w Mołdawii sposoby działania charakterystyczne dla wojny hybrydowej i że należy opracować strategię powstrzymania takich poczynań. Nie powiedział jednak, dlaczego po 7 miesiącach konfliktu na Ukrainie takiej strategii w NATO nie wypracowano.

Słowa generała Breedlove wypowiedziane 15 września br. w Radzie Atlantyckiej (think tank zajmujący się m.in. oceną stosunków międzynarodowych) mogły wzbudzić lekkie zdumienie. Beztrosko powiadomił on bowiem Rosję, że NATO tak naprawdę nie wie, co ma robić w przypadku tzw. wojny hybrydowej.

Co ma zrobić NATO?

Biorąc pod uwagę fakt, że konflikt na Ukrainie trwa już prawie 8 miesięcy Breedlove wzbudził konsternację stwierdzając, że:

  • NATO nie ma wypracowanej strategii w odniesieniu do wojny hybrydowej, którą dopiero należy opracować;
  • Pakt Północnoatlantycki nie ma wypracowanych metod postępowania i ewentualnej pomocy dla państw, które nie są członkami NATO.

I nawet jeżeli Sojuszowi nie udało się tego zrobić do dzisiaj, to nie wolno było się do tego publicznie przyznawać. Lepszego zaproszenia do dalszych działań Putin nie mógł otrzymać.

Co zrobią Rosjanie?

Breedlove popełnił w swoim wystąpieniu jeszcze dwa błędy. Po pierwsze powiadomił, że „NATO zaczyna rozumieć, w jaki sposób Rosja prowadzi wojnę hybrydową”. Tymczasem jest to niemożliwe, ponieważ do dzisiaj nikt na Zachodzie nie wie, jakie są rzeczywiste cele prezydenta Putina. My znamy oczywiście dobrze scenariusz „krymski” i poznajemy scenariusz „wschodnioukraiński”, ale sposobów zajmowania obcego terytorium bez wypowiadania wojny jest jeszcze o wiele więcej.

Nieprawdą jest np., że wojnę hybrydową można toczyć jedynie w państwach zamieszkiwanych przez ludność pochodzenia rosyjskiego. Teoretycznie wystarczy parę napadów np. w strefie przygranicznej wykonanych przez „antyrosyjskie służby specjalne” by Rosja „została zmuszona” do udzielenia pomocy sąsiadowi w zaprowadzeniu porządku.

Nie mogąc przewidzieć, do czego jest jeszcze zdolna Moskwa, należy się bardziej zastanowić, co robić po jej działaniach. Ale tego jak przyznał się Breedlove NATO jeszcze nie wie.

Co było pierwsze: Naddniestrze czy Krym?

Kolejnym błędem generała Breedlove było stwierdzenie, że zaczyna dostrzegać w Mołdawii stosowanie przez Rosję elementów strategii wojny hybrydowej (przypominając, że „…takimi działaniami udało się Moskwie oderwać Krym od Ukrainy”).

Generał pominął bowiem fakt, że to właśnie Naddniestrze było jednym z pierwszych przykładów wojny hybrydowej, a konflikt zaczął się tam na długo przed wydarzeniami na Ukrainie. To, że Unia Europejska i Sojusz Północnoatlantycki na to przymykały oczy to już inna sprawa, ale jak się później okazało na Krymie, takich sytuacji nie wolno było ignorować.

A przecież Naddniestrze formalnie należy do Mołdawii i jako państwo uznawane jest jedynie przez Osetię Południową i Abchazję, a więc dwie republiki wyrwane z terytorium Gruzji i uznawane tylko przez Rosję, Nikaraguę, Wenezuelę i Nauru.

Sposób działania Federacji był zresztą bardzo podobny do tego, co w tym roku zobaczyliśmy na Ukrainie. Rosjanie doprowadzili bowiem do nieformalnego odłączenia od Mołdawii rejonu najbardziej uprzemysłowionego, gdzie 17 % ludności wytwarzało 40% PKB i np. 90 % energii elektrycznej. Wyizolowanie tego terenu od Mołdawii spowodowało ogromne problemy gospodarcze - takie same jaką będą mieli Ukraińcy po odłączeniu Donbasu.

Przypomnijmy również, że w 2006 r. odbyło się na Naddniestrzu referendum, gdzie 97,2 % ludności opowiedziało się za niezależnością. Osiem lat później 97,47% mieszkańców Krymu, w tak samo zorganizowanym referendum, poparło zjednoczenie z Rosją. Moskwa nie włączyła Naddniestrza do swojego terytorium tylko dlatego, że jest to fizycznie niemożliwe i byłoby zbyt kosztowne.

Te trzy błędy w wystąpienie generała Breedlove są jeszcze jednym dowodem na to, że bardzo dobry generał nie musi wcale być dobrym politykiem.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 20
Reklama
RIKI
środa, 17 września 2014, 17:55

Kartofle to Ruski wpierniczają a póżniej co roku sadzenioki w Polsce kupują bo jak nie to i kartofli by nie mieli !

Nemezis
środa, 17 września 2014, 17:29

Wobec przytoczonych wniosków zastanawiam się czy dążenia śląska do oderwania się od polski nie jest powiązane z sytuacją na krymie itp. regionach.

werlo
środa, 17 września 2014, 13:29

Jak nie ma to ją stwórzcie....sojusz pic na wodę. To w takim razie w Polsce też będą zielone ludziki po tych stwierdzeniach. Irak ważniejszy niż cały ten konflikt na Ukrainie, tam wszystko robią a u nas nic.

Kamil Wons
środa, 17 września 2014, 12:37

Tego typu wypowiedzi nie muszą świadczyć o indolencji ww. generała. Otóż wpychanie Rosji w kolejne dziwne wojny w obliczu jej spowolnienia gospodarczego (wskazywanego wielokrotnie przez różne ośrodki na długo przed wydarzeniami na Ukrainie) oraz forsownej modernizacji armii przypomina mi sytuację z ZSRR w obliczu Wojny w Afganistanie. Kiedy to stagnacja gospodarcza w połączeniu z wyścigiem zbrojeń oraz długotrwałą wojną doprowadziły do upadku tego supermocarstwa. Obecnie Rosja prowadzi intensywne zbrojenia połączone z licznymi i dużymi manewrami w sytuacji dużych spadków cen ropy, spowolnienia gospodarczego, dotkliwych sankcji gospodarczych oraz ogromnych kosztów włączenia Krymu do federacji.

g
środa, 17 września 2014, 18:06

Oczywiście, że o to chodzi. Chcą po prostu rozwalić Rosję. PS Jestem jak najbardziej za, bo Rosji nie lubię ;)

z prawej flanki
środa, 17 września 2014, 13:19

oni ,w przeciwieństwie do sytych i gnuśnych krajów Zachodu - dadzą radę ; bo będą wpierd...lać kartofelki z cebulą i słoninką a i tak popierać wszystkie niesamowite zadymy jakie obmyśliła sobie ekipa Putina. Czasy jelcynowskiej i postsowieckiej smuty już dawno się tam zakończyły - odeszły w zapomnienie wraz z pomysłem na rosyjską demokrację w zachodnim wydaniu. Ktoś ,kto tego jeszcze nie dostrzegł nadal żyje w świecie zwycięstwa Ronalda Reagana nad "imperium zła". A imperium właśnie weszło w kolejną transformację i podejmuje kroki nad odbudową choć części swej dawnej pozycji w tej części świata - skoro nie ma sił ,aby czynić to na swym wschodzie. P.

CW
środa, 17 września 2014, 12:07

"bardzo dobry generał"? To nie generał tylko kompletny dureń - jak można głosić takie brednie?

Eldon
środa, 17 września 2014, 21:38

Czyli należy rozumieć słowa Pana generała, że jak w Polsce pojawią się zielone ludziki, to NATO nic nie zrobi konkretnego poza przesłaniem noty dyplomatycznej z wyrazami ubolewania... Więc może warto rozważyć wystąpienie Polski z NATO, być może niewiele na tym praktycznie stracimy, za to NATO i Rosja będą miały problem co z tym fantem zrobić.

Ulf
sobota, 13 grudnia 2014, 16:18

Pozwolę zadać sobie pytanie, czym jest ta wojna "hybrydowa"? Czyżby nowy hollow concept, jak mówił C. Grey. Bo czymże się różni wojna tradycyjna, od asymetrycznej czy jak to teraz ciekawie brzmi hybrydowej. Może lepiej wyjaśnijcie pojęcie asymetrii.

Rafofall
czwartek, 18 września 2014, 13:12

HOLA! No przepraszam bardzo ale wg mnie artykuł jest tendencyjny. Może nieświadomie. Nie wiemy bowiem jaki cel miał pan Breedlove odnośnie swego wystąpienia. W chwili obecnej Vladimir i tak wie że może posuwać się dalej, gdyż żadne realne posunięcia militarne nie zostały poczynione ze strony NATO aby konflikt ukraiński powstrzymać. Ja sam miałem podejrzenie graniczące z pewnością że ten scenariusz jest dla wszystkich "totalnym science-fiction" i nie wiadomo co politycznie z tym zrobić. Wysyłanie "niezabijalnej broni" na Ukrainę raczej nie wzmacnia tego poczucia ani u polityków rosyjskich ani w rosyjskim narodzie. Widać bowiem po postawie Kanclerz IV Rzeszy, że walka o ukrainę będzie toczyła się za pomocą pióra i ryzy papieru. (http://www.defence24.pl/analiza_niemcy-wespra-rosyjski-plan-dla-ukrainy) To że ISIS ukierunkowuje zachód na działania- na dalekim południu z rosyjskiego punktu widzenia, powoduje że europa wschodnia zostaje z problemem sama tak jak to już nieraz bywało pomijając może małe "drobnostki" całego układu sił. A na boku- warto zaóważyć że armia nie ta sama co kiedyś- teraz armią sterują politycy tak dogłębnie, że paraliżują jej użycie w takim przypadku... Z jednej strony dobrze- a z drugiej- jeśli nie ma "scenariusza"- to leżymy i nic nie robimy bo nie wiemy co zrobić i jak... ============= Tak więc jeśli pan Breedlove powiedział to o czym wszyscy wiedzą, zaś zachód nie chce o tym słyszeć- to może wykonał dobrą robotę propagandową- uświadamiając niektórych polityków zachodnich którzy reprezentują typowo izolacjoistyczne podejście do spraw europy wschodniej.

mnk
czwartek, 18 września 2014, 11:23

Putin nie zatrzyma się zanim nie dostanie porządnie w mordę ! On czeka i nie obawia sie ciosu bo widzi jaki to "bardak" ta cała EU oraz NATO. Polska jest bezbronna niestety ! Możemy tylko liczyc na to iz dojdzie do zaostrzenia sytuacji w związku z próba zagarnięcia terenów arktyki i takie państwa jak USA, Kanada oraz Australia przejdą do działań ofensywnych. Trzeba uzyskać od USA najnowszą broń antyrakietową.

mnk
czwartek, 18 września 2014, 11:15

Mam nadzieję że nie pozostaje nam tylko modlitwa ! Niestety dzisiaj sama broń strzelecka w rękach nawet dużej liczby rezerwistów przy braku skutecznej ochrony przeciwrakietowej to tak jak koniki i lance w 1939 przeciwko wojskom zmechanizowanym. Ciekawe czy są jakieś plany i ćwiczenia dla wojsk specjalnych przy współudziale państw bałtyckich np. opanowania okręgu kaliningradzkiego dla uniemozliwienia kacapom dokonania z tego terenu akcji militarnych ? Mam nadzieję że tak i że ze strachu na sam pomysł nikt nie narobił pod siebie !

yut
czwartek, 18 września 2014, 11:03

Namierzyć i nieoficjalnie spacyfikować V kolumnę na terenie Polski tak by nie mogli puszczać bąków bez nadzoru ! Po ch.... sa te nasze słuzby i rózne wojska specalne, od parad i pokazów a nastepnie odbierania zaszczytów i awansów ? Czy żaden debil nie chce przyjąć do wiadomości że biernośc wobec ofensywnych ruskich działań to pogarszanie mozliwości obronnych państwa ? Może zamiast tzw. ćwiczeń antyterrorystycznych ( przeciwko jakimś talibom na trenie RP czy w Iraku ) zmienić ich profil na działania ofensywne równoważne tym które ćwiczą grupy specnazu tj. działania dywersyno-terrorystyczne na terenie przeciwnika dla przygotowania terenu dla ofensywy wojskowej ? Mam jednak nadzieję że moja ocena jest błędna i prywatne negatywne opinie ludzi związanych z obronnością państwa nie mają wiele wspólnego z rzeczywistością.

NAVY
czwartek, 18 września 2014, 10:59

Skoro na Krymie pojawiły się "zielone ludziki",to do zwalczania ich mogą pojawić się "niebieskie ludziki" ...:] Jaki problem ?- Ano problem tkwi w tym ,że Rosja skutecznie budowała swoją pozycje w Europie ostrzeżenia szły w las a potem z lasu wyszły dziwne ludziki z bronią kupioną w markecie - uzależniając gospodarczo i finansowo różne kraje w większym czy mniejszym stopniu ,a cały świat myślał,iż w ROSJI mamy demokracje i kraj ten jest pokojowo nastawionym ... ROSJA powinna być wciągnięta na liste krajów stosujących terror i popierających terroryzm. Na naszych oczach trwa odbudowa morderczego systemu

nbh
czwartek, 18 września 2014, 10:49

Banda debili ! Niech zatrudnia wrózki i szamanów i rozformują swoje tzw. słuzby szpiegowskie i analityczne a kasę przeznaczą na najnowszy sprzęt obrony przciwrakietowej ! Niestety gołym okiem widać że ze strachu przed putinem chowają głowy w piasek. Po co te koszty na rózne wyspecjalizowane agencje analityczno-wywiadowcze skoro jeden putin ze swoimi wyszkolonymi przez sowieckie państwo słuzbami cały czas prze do przodu ( i wygrywa ) i to on jest w ofensywie ! Na co czeka "dowództwo" polskich sił, na wytyczne od USA ? Te nasze wojska specjalne ( aż cztery rodzaje ) to takie nabzdyczenie że aż putina pewnie śmiech ogarnia. Ciekaw jestem czy ćwiczą np.opanowanie wtrzutni rakiet taktycznych na terenie okręgu kaliningradzkiego czy moze dalej tylko warianty działań na misjach pokojowych ? Niestety jesli nie wydarzy się coś niezwykłego ( cud ) korzystnego dla polskiej racji stanu a jednocześnie bardzo niekorzystnego dla kacapów ( np. grom z jasnego nieba w postaci meteorytu który rozpieprzy cały okręg kaliningradzki ) to będziemy zgubieni ! Uważam że jesteśmy w jeszcze gorszym położeniu niż w 1939 roku.

Robert
czwartek, 18 września 2014, 09:05

W 2011 NATO zarzucilo prace nad zagrozeniami hybrydowymi. Jak widac nie tylko gen. Breedlowe ale i nasi publicysci nie do konca rozumieja specyfike takowych zagrozen.

pola989
czwartek, 18 września 2014, 08:23

A Obama był mądrzejszy,gdy już na początku konfliktu ukraińskiego obwieścił na cały świat,że Ameryka nie zaangażuje się w ten konflikt?A Merkel wetująca bazy NATO w Polsce?Teraz Putin widzi przed sobą samych mięczaków i głupków,którzy go na dodatek dozbrajają.

;P
czwartek, 18 września 2014, 04:20

NATO nikczemne gnoje wystawiaja nas jak w 39. to co wy tam patalachy robicie i do czego wy sie nadajecie pajace? wychodzi na to ze to takie same scierwa jak sowieci dogadali sie i teraz szopki dla tepej gawiedzi odstawiaja. a POlska pozamiatana

Willgraf
środa, 17 września 2014, 21:16

główną strategią powinna być likwidacja zielonych ludków i pomoc militarna w tej likwidacji , a nie czekanie na rezultaty, bo te widać na Ukrainie ! jeśli nie byłoby Katastrofy Smoleńskiej - Putin nie mógłbym nic zrobić na Ukrainie gdyż Polska z prezydentem Kaczyńskim ostro by zareagowała i pomagała militarnie Ukrainie od początku konfliktu - tak jak Gruzji ! - zatem Kaczyński był dla Putina ważną przeszkodą w prowadzeniu wojny hybrydowej, która nie zakończy się tylko na terenach z obywatelami Rosji a będzie inicjować oderwania i podział w innych krajach Europy Zachodniej a może nawet USA - bo agentura GRU była długo budowana ! nie jestem pewien czy rozbicie GB to nie sprawka agentury GRU- Szkocja ostatnio za bardzo nasiliła chęć oderwania mimo spadku zwolenników takiego działania w ostatnich latach

Wojmił
środa, 17 września 2014, 18:45

co za idiotyzm! potrzebna jest do tego jakaś specjalna strategia? jest ona prosta - zabić tych, którzy wojnę "hybrydową" stosują...

Tweets Defence24