Reklama
Reklama

Narew z opóźnieniem. MON: Nie zakończono analiz

14 lutego 2017, 16:49
Strzelanie zestawu przeciwlotniczego Kub. Fot. ppor. Mariusz Poniatowski, plut. Patryk Cieliński.
System Narew zastąpi m.in. zestawy przeciwlotnicze Osa. Fot. plut. Patryk Cieliński.

Nadal trwają analizy w zakresie programu obrony powietrznej krótkiego zasięgu Narew. Wcześniej przewidywano, że postępowanie na pozyskanie tego systemu rozpocznie się jeszcze w 2016 roku. Realizacja kluczowego programu jest więc opóźniona.

Jak poinformowało Defence24.pl Centrum Operacyjne Ministerstwa Obrony Narodowej, faza analityczno-koncepcyjna w zakresie systemu obrony powietrznej Narew jeszcze się nie zakończyła. Wciąż trwa bowiem ocena występowania Podstawowego Interesu Bezpieczeństwa Państwa.

Prace związane z FAK dla NAREW nie zostały zakończone. Trwa ocena występowania podstawowego interesu bezpieczeństwa państwa (PIBP). Ostateczne rekomendacje dotyczące sposobu pozyskania zestawów tzn. czy będzie to praca rozwojowa, zakup, zakup z dostosowaniem, zawarte zostaną w Studium Wykonalności.

Centrum Operacyjne MON

Ocena PIBP ma istotne znaczenie dla późniejszego postępowania na zakup systemu oraz określenia zasad współpracy przemysłowej i transferu technologii. Jak na razie nie zdecydowano ostatecznie, czy zestaw Narew zostanie pozyskany w ramach pracy rozwojowej, zakupu, czy też zakupu z dostosowaniem.

Przeciwlotnicze zestawy rakietowe krótkiego zasięgu „Narew”. Planowane jest pozyskanie dziewiętnastu baterii. Do 30 września ubiegłego roku zostały opracowane zostały wstępne założenia techniczno-taktyczne i studium wykonalności. Obecnie trwa w ministerstwie proces oceny występowania podstawowego interesu bezpieczeństwa państwa. Planuje się, że do końca bieżącego roku to postępowanie będzie wszczęte.

Szef IU gen. bryg. dr Adam Duda

Postępowanie na pozyskanie systemu Narew zostało więc opóźnione. Jeszcze w lipcu ubiegłego roku ówczesny szef Inspektoratu Uzbrojenia gen. bryg. Adam Duda stwierdził w Sejmie, że przewiduje się rozpoczęcie odpowiedniej procedury w 2016 roku. Podobne informacje przekazał w sierpniu rzecznik MON Bartłomiej Misiewicz.

Istotnym czynnikiem mającym wpływ na sposób pozyskania systemu NAREW będzie ocena występowania podstawowego interesu bezpieczeństwa państwa (PiBP). (…) Po zakończeniu procesu oceny PiBP planuje się wszczęcie postępowania, prawdopodobnie jeszcze w tym roku. Pierwsze dostawy będą zależały od wyników negocjacji z Wykonawcą. Szacuje się, że powinno to nastąpić w ok. 3-4 lata od podpisania umowy.

rzecznik MON Bartłomiej Misiewicz

Przedstawiciele MON wielokrotnie informowali wcześniej, że rolę lidera programu Narew ma objąć Polska Grupa Zbrojeniowa. Wskazywał na to między innymi Dyrektor Biura do spraw Umów Offsetowych Stanisław Butlak, podczas wrześniowego posiedzenia Sejmowej Komisji Obrony Narodowej. Do realizacji Narwi ma zostać wykorzystany transfer technologii w ramach programu Wisła.

Ciągle mamy na uwadze, czy przed oczami, program „Narew”, aby stworzyć Polskiej Grupie Zbrojeniowej zdolność do prowadzenia samodzielnego opracowania i bycia liderem w programie „Narew”.

Dyrektor Biura do spraw Umów Offsetowych Stanisław Butlak

Na razie jednak ocena występowania podstawowego interesu bezpieczeństwa państwa w programie Narew nie została zakończona, co może wpłynąć na przesunięcie czasu jego realizacji. Sam projekt ma kluczowe znaczenie dla polskiej obrony powietrznej. Zestawy Narew mają bowiem współdziałać z systemami Wisła, tworząc w ten sposób warstwową obronę. Mają być zdolne do zwalczania celów aerodynamicznych, a więc m.in. samolotów, śmigłowców, pocisków manewrujących i BSL.

Kub
Strzelanie zestawu przeciwlotniczego Kub. Fot. ppor. Mariusz Poniatowski, plut. Patryk Cieliński.

Jednym z zadań zestawów Narew będzie też ochrona zgrupowań Wojsk Lądowych. Zastąpią one w tej roli modernizowane systemy Kub i Osa, które obecnie nie spełniają wymogów pola walki. Pilne wprowadzenie na uzbrojenie Narwi jest o tyle istotne, że bez tego system Wisła i inne elementy obrony powietrznej nie będą mogły zostać w pełni optymalnie wykorzystane, zwłaszcza w wypadku zmasowanego ataku powietrznego.

Czytaj więcej: Rakietowe porozumienie PGZ i MBDA. "Narew, uzbrojenie śmigłowców, pojazdów, okrętów..." [Defence24.pl TV]

Narew ma charakteryzować się zdolnością do zwalczania celów na odległościach do 25 km, aczkolwiek nie jest wykluczone pozyskanie pocisków o zasięgu rzędu 40-50 km. Wśród potencjalnych oferentów wymienia się między innymi koncern MBDA z pociskami CAMM/CAMM-ER i MICA, niemiecki Diehl Defence i zestawy rodziny IRIS-T SL, norweski Kongsberg z systemem NASAMS. Swoje propozycje składały także MEADS, izraelski Rafael czy turecki Roketsan.

Proces wprowadzania systemu Narew będzie z pewnością rozłożony w czasie, zarówno z uwagi na koszt (szacowany na ponad 20 mld zł), jak i sam zakres (łącznie 19 baterii). Dlatego istotne jest szybkie rozpoczęcie jego realizacji. 

KomentarzeLiczba komentarzy: 75
hip
wtorek, 14 lutego 2017, 22:23

cała sprawa jest prosta, a na przykładzie Caracali łatwa do udowodnienia... wszyscy mówili że drogo że 13mld to wielka kasa ale jak widać po wydatkach budżetu na 500+ te pieniądze były w zasięgu ręki. obecnie co roku wydajemy na ten socjalny około 20mld. Rozumiem, że rodziny mają potrzeby ale tych pieniędzy obecnie już nie ma i żaden nawet nowy zwycięzca wyborów ich nie będzie miał. Smutne ale Antek może sobie gadać co mu za miesiąc nie dadzą, bez kasy możemy sobie tylko po fantazjować

box
środa, 15 lutego 2017, 02:58

Kolejny specjalista opluwajacy 500+. Ile można powtarzać te same bzdury? To może napisz jeszcze po co ci te caracale skoro bez zwiększenia dzietnosci za kilkadzeisiat lat defacto i tak nas nie będzie? (będzie ziemia do wzięcia między odra a Bugiem - może o to chodziło?) Przypominam że do uruchomienia programu mieliśmy ten wskaźnik na poziomie 1,29. Według danych za zeszły rok pierwszy raz od dłuższego czasu został przełamany spadek liczby urodzen i nastąpił kilku procentowy wzrost. Według danych za listopad/grudzień zbliżał się on już do około 20%. Pomijając już kwestie spadku liczby dzieci żyjących w skrajnym ubóstwie o ok 95% a w ubóstwie o ok 70% oraz to ze nie odwrócenie trendu spadku dzietnosci spowoduje dziesiatki miliardow dodatkowych kosztów związanych ze starzeniem się społeczeństwa ktore nie będą pokrywane po stronie przychodów czyli koszty nie wprowadzenia tego typu programów będą wiele razy większe niz wydatki teraz z nimi ponoszone, tylko ze za 30 lat może być zapozno na takie działania nawet jak będziemy je chcieli. I jeszcze jedno: dzięki poprzedniemu rządowi (między innymi zapaść systemu fiskalnego, dwukrotne zadłużenie kraju) rocznie nadal jesteśmy ok 50/60mld w plecy i tak rok w rok, czyli prawie 3x tyle co 500+ i to juz nie uwzględniając ze z tego ostatniego i tak przynajmniej 1/4 wróci do budżetu w postaci podatków, czyli za zeszły rok powinniśmy mieć jakieś od 5 do 15mld nadwyżki budzetowej, ale rozumiem ze to ci nie przeszkadza?

Zbulwersowany podatnik
środa, 15 lutego 2017, 12:41

Nie rozumiem co to da? Gadanie to gadanie, a realne działania to realne działania. Dopóki nie dojdzie do sytuacji, że MON będzie realizował założone cele niezależnie od partii stojącej na czele rządu to nic się nie zmieni. Przyszedł Macierewicz i przekreślił kontrakt na Caracale i PMT. przyjdzie ktoś po Macierewiczu (przykładowo gdyby kolejne wybory wygrał ktoś inny niż PiS) i zrobi to samo z PMT. A tu chodzi o to żeby realizować postawione założenia i to konsekwentnie. Mówi się że nie ma kasy na zbrojenia a trwonimy pieniądze: - Zwolnienie duchownych z podatków ponad 1mld zł rocznie - dopłacanie do kościoła ok. 2 mld zł rocznie - dodatki dla górników 4.5 mld złotych rocznie - emerytury, zasiłki i renty dla rolników 16 mld zł rocznie (!!!!), najśmieszniejsze jest to że ludzie kombinują aby płacić właśnie KRUS bo jest taniej... - wczesne emerytury dla policjantów i żołnierzy z kolei to temat ciężki do oszacowania. Przecież z samego założenia taki mundurowy powinien być w doskonałej kondycji fizycznej w wieku nawet 55 lat (wystarczy popatrzyć na niektórych dziadków grających w A czy B klasie lub nawet okręgówce. Poza tym zawsze gdy zdrowie już nie dopisuje można iść do pracy chociażby jako ochroniarz obiektów czy sprzedawać w sklepie) - utrzymanie urzędników państwowych których mamy według rożnych statystyk 450-700 tysięcy to co najmniej 7 mld zł rocznie oszczędności przy założeniu, że każdy zarabia najniższą krajową (a gdzie koszty utrzymania lokali - gaz, prąd, woda, ogrzewanie iraz narzędzia do pracy - tusz do drukarek, papier, tabor samochodowy itd?) Gdyby zinformatyzować system i zostawić ich 150 tysięcy (kontrolerzy, informatycy, technicy i urzędnicy za biurkiem tylko tam gdzie to faktycznie konieczne). Przy najgorszym scenariuszu mielibyśmy rocznie przynajmniej 20 mld złotych na zakupy sprzętu dla wojska!!! W przeciągu samych 5 lat to dodatkowe 100 mld złotych, więc nie mówcie że nie ma kasy na nowe F-16V, Leo 2A7 czy większą liczbę baterii dla Narwi (nawet trzykrotną).

fck all
środa, 15 lutego 2017, 16:47

jeśli ktoś twierdzi, że na sprzęt nie mamy kasy to pozwolę sobie go oświecić: na funduszu walutowym Polska ma ok 100mld dolarów i na co to się trzyma? na kryzys? jak będzie to bedzie za późno, kto ma w tym interes? przyszły rzad na uchodźctwie? podam teraz przykład: nie wypłacamy wszystkiego ale dajmy np 20mld dolarów i pytamy US Army o sprzęt z rezerw czyli Abramsy, Bradleye, AH64, armatohaubice, zestawy rakietowe itp (ich sprzęt był dość regularnie modernizowany) i bierzemy teraz nasze T-72, BWP, Mi24, Su22 i kupujemy od USA sztuka za sztukę do wymiany złomu, nie stać nas? a czemu? koszty utrzymania złomu przejdą na sprzet o 2 klasy lepszy od tego co mamy teraz nawet jeśli nie jest najnowszy to nasza armia może się przesiąść na niego w pół roku i skok jakościowy by był olbrzymi w stosunku do tego co mamy teraz więc tego za bardzo nie odczujemy, a jeśli chodzi o sam złom to wysyłamy ofertę np Ukrainie gdzie każdy wóz na chodzie jest teraz bezcenny i dajemy ceny w złotówkach np: T-72 bańka, BWP pół bańki, Mi24 5 baniek itd itd generalnie kłopot z głowy. Takie 20 mld to by starczyło myślę na 500 Abramsów 1000 Bradleyów, 100 Apaczy i sporo innej broni bez problemu + części, może i samoloty.... na pewno coś by remontować u nas sie dało, licencje na silniki i inne komponenty co potem w nasze projekty można by włożyć by można kupić. Zaraz ktoś napisze "i co z tego jak nie bedziemy tego produkować?" a ile możemy wyprodukować swojego? a w czasie wojny która potrwa miesiąc? nasze zakłady produkuja teraz w czasie pokoju HSW 20 sztuk na rok Bumar 50 a Świdnik 10 ile to bedzie trwało? a w czasie wojny? jak długo jeszcze będziemy bezbronni? a jakbyśmy juz taki nowszy sprzet mieli to mozemy kombinować z zakupami i produkcją sprzętu nowego mając już coś co na 10 lat starczy a Rosja nowego sprzetu ma mało a reszta co jest też jest stare, przeciwnikiem Abramsa byłby głównie T-72 (już im raz pokazały wyższość) a ulepszonych ile maja? 2000?? wszystkiego na raz nie wyślą bo sam złom by im został a widząc co my moglibyśmy mieć, by się zastanowili 2 razy. To tylko przykład, wykluczam atak jądrowy bo wtedy to se te rezerwy możemy wiecie co.....każdy może mieć inna wizję, ale środki są, tylko nie wiedzieć czemu zamrożone czort wie na co.....

birdy
środa, 15 lutego 2017, 16:35

Wszystko się zgadza ,tylko że Global Financial Integrity ocenia że za granicę trafia aż 5 proc. polskiego PKB, czyli ok. 90 mld zł rocznie

adol
środa, 15 lutego 2017, 14:40

nic dodac nic ujac

fck all
środa, 15 lutego 2017, 13:05

popieram 3 pierwsze punkty i ostatni, reszta do rozważenia + ograniczyć liczbe posłów na 1 z powiatu więc 150 won! cały senat won! koszty ich utrzymania kolejny miliard złotych na armie i zagonić więźniów do roboty będzie na pewno razem co najmniej 10mld do tego jeszcze 7mld z NBP co przekazują rocznie na rezerwy walutowe (w razie wojny to zużyją ci co sa teraz przy korycie i pierwsi zwieją więc bierzmy nasze 100mld Euro!!!)

niki
środa, 15 lutego 2017, 12:06

Zrobić prztarg, postawić warunki że ma być w kraju produkowany z wykorzystaniem polskich radarów. Na sam efektor kupić licencje nawet gdy producenci nie zgodzą się na 100% odsprzedaży (i tak nikt nam nie da pełnej licencji na nowoczesną rakietę plot do Narwi). Pozyskanie technologii w ramach Wisły - niezły bajer. Jeśli już ktoś nam tam jakąs technologię przekaże to policzy sobie bardzo słono i za Wisłę zapłacimy nie 30 mld zł ale ze 40 mld zł. Nikt nam też w ramach Wisły nie da kluczowych technologii a nawet jakbyśmy takie pozyskali to niż je wdrożymy i opanujemy to minie 3-4 lata, póżniej opracowanie własnego efektora czyli kolejne 5-6 lat i rozruch produkcji plus testy 2-3 lata. Za jakieś 10 lat mielibyśmy gotowy własny system pod Narew choć niewiadomo jakiej jakości i jak zaawansowany. Kupić licencje jest o wiele szybciej i chyba taniej. Jeszcze szybciej to zakupić Narew w całości za granicą plus polskie radary i za 2 lata moglibyśmy mieć pierwszą baterię. To że będziemy produkować ten cały system w kraju niewiele nam daje, bo w przypadku wojny Mesko zostanie zniszczone już w pierwszych dniach wojny i tak zakończy się ich produkcja. Bezpieczniej i pewniej sprowadzać rakiety też z zagranicy czyli mieć alternatywne źródło ich zaopatrzenia. Systemy pod Wisłę jeszcze niegotowe i taki Patriot z dookołnym radarem będzie dostępny za jakieś 5-6 lat najwcześniej, MEADS też niegotowy. Systemy pod Narew już są i działają i są na uzbrojeniu wielu państw. No i kosztują kilka razy mniej niż Patriot.

vvv
środa, 15 lutego 2017, 14:07

polskie raday nie posiadaja technologi azotku galu i nie mamy nic do zaofertowania dla Narwii i Wisly. Wisla musi byc pierwsza bo dzieki niej pozyskamy ogromna technologie i mozliwosci produkcji rakiet ktore byly dedykowane do narwii oraz oba systemy maja byc sieciocentryczne by ze soba wspoldzialay i wzajemnie się wspieraly

AspenX
wtorek, 14 lutego 2017, 20:23

W ostatnim czasie następuje zmiana trendów jeśli chodzi o naprowadzanie rakiet przeciwlotniczych. W związku z rozwojem pokładowych radarów AESA i zdolności do zakłócania rakiet naprowadzanych aktywnie (Chińczycy mają już takie możliwości przeciwko AMRAAM a Rosjanie nie mają nawet radarów AESA) stosuje się co raz bardziej wyrafinowane rozwiązania w rakietach opartych na podczerwieni. Nie jest tajemnicą że MESKO dostało zapłatę za Pioruny z góry co oznacza solidną kroplówkę, uratowanie zakładu i szansę na dalszy rozwój. Wszystko to ogromnie cieszy i wskazuje na to że połączenie doświadczeń z modernizacji Kubów i Os, Kwitnyka, Pioruna, Błyskawicy, PK-6 przełoży się na konstrukcję polskiego efektora. Mamy już doświadczenia w paliwach rakietowych, matrycowych głowicach IR, radiolokacji, zapalnikach. Brak z radarami aktywnymi, autopilotami, układami IRS. Do konstrukcji polskiego efektora IR brakuje tylko autopilota. Jeśli podpisanie umowy dziś oznacza pierwsze dostawy za 4 lata to może inżynierowie z MESKO, Telesystemu, PitRadwaru wyrobią się szybciej. Czas jednak nagli i nie ma tutaj pola do dalszego odwlekania decyzji czy też projektu który nie spełni oczekiwań wojskowych. Możliwe że system powstanie w ramach kooperacji z partnerem zagranicznym w ramach podpisanej umowy. Sama Błyskawica miała zasięg ok 20 km czyli "łapała" się na specyfikację Narwi ale nie wiadomo co z przeciążeniami, manewrowością, sterowaniem ciągiem. Wydaje się że w 3-4 lata polski przemysł sam nie da rady.

Extern
środa, 15 lutego 2017, 13:30

Niestety ale Błyskawica nie miała zasięgu 20 km tylko coś w okolicach 12-15 km i jako taka była realizowana jako program badawczy dla zamiennika efektora do naszych OS którym kończyły się resursy na rakiety. Ale ponieważ chyba już podjęto decyzję że OSy będą wycofane to i Błyskawica się do nich nie przyda a na Narew który ma mieć zasięg 40 km jest wyraźnie za słaba. Natomiast ta koncepcja rakiety bez napędu drugiej sekcji mogła by się sprawdzić jako tani rakietowy efektor dla LOARY 2 aby zrobić taki nasz odpowiednik Rosyjskiego PANCYRA do bezpośredniej obrony wojsk pancernych. Beznapędowy drugi człon ma parę zalet takich jak cena i niewykrywalność (brak ciepłego silnika), mała wrażliwość na antyrakiety bo to jest po prostu dosyć ciężki kawał szpica z lotkami. Ma kiepską manewrowość i właściwie tylko w niewielkim zakresie można zmienić tor jego lotu, jest to po prostu bardziej taka rakietowa korygowana artyleria a nie prawdziwy pocisk kierowany. Ale przez to właśnie nieźle się nadaje do strzelania tym do opancerzonych szturmowców.

Lol
środa, 15 lutego 2017, 10:49

Jakie doświadczenie mamy w paliwa rakietowych? Jakie w matrycowych głowicach? O czym ty człowieku piszesz?

inżynier
wtorek, 14 lutego 2017, 23:30

My many taki system tylko decyzje muszą być za te kasę zrobimy w 3 lata max i to będzie nasz

Szwejk
wtorek, 14 lutego 2017, 20:13

jak znam życie nici z obu systemów - pieniądze pójdą gdzie indziej - OT pochłonie wszystkie możliwe zasoby - a tuż przed następnymi wyborami dowiemy się, że... jeśli nas wybierzecie to na pewno kupimy to i owo...

box
środa, 15 lutego 2017, 03:05

Możesz podać jakieś szczegóły tych rewelacji o OT? Jak np 3,5 mld na 3 lata gdzie 80% tej kwoty bedzie wydatkowana na sprzęt czyli raczej starczy dłużej niż na 3 lata spowoduje że już więcej na nic nie wystarczy?

tuu
wtorek, 14 lutego 2017, 19:58

Stunner vel SkyCeptor to jest najlepsza oferta, duży zasięg, głowica kinetyczna i prawdopodobna pełna polonizacja. Szkoda wydawać kasy na półśrodki, zwłaszcza, że jest aż 19 baterii.

Lol
środa, 15 lutego 2017, 10:52

Stunner nie jest żadną ofertą, bo nikt nam go nie zaoferował.

chateaux
środa, 15 lutego 2017, 05:16

Tak, Stunner zapewne jest nalepszą ofertą. Tani system dla ubogich, na pewno bedzie najlepszym dla Polski rozwiazaniem, dla obrony przed rosyjskimi zaawanoswanymi systemami ofensywnymi.

~ronin
wtorek, 14 lutego 2017, 19:49

W sumie się nie dziwię opóźnieniu bo Wisła się opóźnia. A na podstawie "know how", które uda się wynegocjować z niej budować dopiero Narew. Prawdopodobnie i tak będzie niezbędny partner zagraniczny i przekazanie technologi, jednak już będzie to swojego rodzaju hybryda. Najgorsze, że główni gracze zaczynają dawać plamę i plan się sypie. Zarówno problem repolonizacji Stunnera ( mówię oczywiście o jego 100% budowie w Polsce czemu sprzeciwia się Izrael) jak i problem z przekazaniem nam systemu IBCS. W systemie MEADS nie ma rakiety dla nas odpowiedniej na Narew bo IRIS T to bubel. Francuzi niestety dużo mówią o przekazaniu technologi tylko nie dodają, że tej starszej. Wciskają nam rakietę Mica zamiast zgodzić się na przekazanie technologi nowo opracowywanej rakiety Aster II. Niestety ale Francuzi tacy są, że dość często kiepsko się wychodzi na interesach z nimi. Tak dla przypomnienia oferowali nam stare Mirage jak sami wprowadzali Rafale, to samo z heli oferowali stare Caracale jak sami wprowadzają NH 90. Podobnie chcą nam Mica wcisnąć zamiast nowo budowanych Asterów II (budowa jeszcze trwa jednak zdążą zanim nam uda się zbudować system Narew rakieta będzie już gotowa i przetestowana). Izraelczycy chętnie by coś sprzedali jednak bronią się rękami i nogami przed przekazaniem technologi. A na stare i kiepskie rakiety szkoda się godzić. A przekazanie technologi jak w Spiku to ja dziękuję, ale niech głupich gdzie indziej szukają bo co to za przekazanie technologi jak najważniejsze komponenty i tak od nich sprowadzamy. Nie mamy jak rozwijać własnych rozwiązań bo zwyczajnie nam nie przekazali technologi ich budowy. Podsumowując kiepsko to widzę bo Diehl to porażka, Francuzi oferują tylko starocie, MEADS nie ma rakiety dla wykorzystania do Narwi, Norwedzy nam nie dadzą licencji tylko kupno gotowego wyrobu u nich, z Patriotem i przekazaniem technologi coraz większe problemy, Turcy coraz mniej wiarygodny sojusznik i też odstają od czołówki, Izraelczycy chcą nas wyrolować na kasie nie przekazując żadnej ciekawej i nowoczesnej technologi lub przynajmniej tak udają chcąc wyciągnąć jak najwięcej.

Fancik
wtorek, 14 lutego 2017, 22:10

A co takiego chcemy pozyskać z Wisłą, co ma nam być potrzebne do Narwi? Radar mamy praktycznie gotowy. a efektor i tak musimy kupić licencję...

zuzanna
wtorek, 14 lutego 2017, 20:29

Tyle bzdur już dawno nie czytałem. Pewnie jeszcze uważasz że za tym wszystkim stoi układ wrogich sił sprzymierzonych przeciw nam?. No niestety tak świat jest zbudowany że na "piękne "oczy nikt nikomu nic nie daje, nic. Za wszystko trzeba płacić. Mamy gospodarke wolnorynkową i jeszcze nie załapałeś?. Może Francuzi mieli przekazac nam wszystko co chcesz za free? mieliśmy kasę na Rafale? na całą technologię produkcji? całą linję ? nie, nie mielismy. A może teraz możemy sobie na Rafale pozwolić? nie nie możemy. Amerykanie przekazali nam linię budowy i naprawy F16? nie? czyli co tez tacy źli jak Francuzi? a może jakiś super extra offset będzie za śmigowce od USA? NIE? o jaka szkoda. Jak dobrze pamiętam proponowali nam udział w budowie ASTERA II i co? wypielismy się tyłkiem bo kupimy Patriota, stara technologię. My to się możemy godzić co najwyżej podczas mszy, jak nie ma kasy to sobie można kupić motykę w sklepie i pisać takie brednie w necie. Nikt za darmo nic ci nie da, wreszcie trzeba to zrozumieć a nie mieć pretensje do całego świata jaki to be.

Mietek
wtorek, 14 lutego 2017, 20:27

Bo szanse na zakup najnowszych technologii są od mniejszych niszowych graczy chcących zdobywać portfolio klientów. A to w technice rakietowej może być niemożliwe. Pic to starannie wybrać, być może nie najnowsze ale mimo wszystko w jakimś kontekście perspektywiczne lub mniejszy wolumen najnowszych ale znów odpowiednio sprecyzowanych. Taka niestety jest pozycja kogoś, kto zaniedbał swój rozwój.

GORYL > ronin
wtorek, 14 lutego 2017, 20:20

A co ty wiesz na temat rakietowego systemu OPL krótkiego zasięgu IRIS-T-SLM niemieckiej firmy Diehl i ich pocisku o tej samej nazwie? Owy system nabyły i Szwecja i Norwegia, a i Bundeswehra zamierza go nabyć.Wśród znawców przedmiotu uchodzi za jeden z najnowocześniejszych na świecie.Podejmujesz się krytyki systemu uzbrojenia, którego nie znasz, a krytykujesz.Żałosne.

KrzysiekS
wtorek, 14 lutego 2017, 19:46

Kupując WISŁE od Raytheon Company powinniśmy uzyskać technologię David’s Sling. Kupując NAREW od MBDA Camm-er powinniśmy uzyskać technologię zimnego startu.

ObywatelRP
środa, 15 lutego 2017, 11:27

Czy w tym kraju można coś zacząć i skończyć na czas? Wyprodukować coś z czego będziemy dumni? Czy jesteśmy jacyś niedorozwinięci?

fck all
środa, 15 lutego 2017, 12:13

chyba jesteśmy i jeszcze co niektórzy biora za to dużą kase... :( fajnie jest produkować, każdy komu zależy na kraju tego chce, problem w tym jakie mamy mozliwości??? 100 Krabów pare lat, 100 Raków pare lat, modernizacja 128 Leo 2021 koniec przy dobrych wiatrach.... takie ilosci powinny myć robione max w rok i wtedy możemy mówić o przemyśle obronnym, co z tego że bedziemy mieli za 10 lat coś super jak teraz mamy kupe złomu którego utrzymanie na chodzie bedzie coraz droższe, a jak zaczniemy w końcu coś produkować to zanim wymienimy stany w armii pierwsze sztuki będą do kapitalnego remontu i modernizacji... wojna jeśli wybuchnie to potrwa miesiac i przetrwamy lub nie, to co w takim czasie wyprodukujemy żeby uzupełnić straty??? 2 Kraby i 2 Raki?? pod warunkiem, że zakładu nie rozwalą jak nie będzie "parasola", osobiscie uważam, że należy wymienić co się da na nowsze co jest juz dostepne a nie czekać na coś super co jeszcze nie istnieje i byc bezbronnym nastepne 10 lat, kupujmy to co jest dostępne na już na w miarę dobrych warunkach i kase z utrzymania złomu przeznaczajmy na utrzymanie czegoś lepszego pozbywajac się go, w międzyczasie mozemy prowadzić badania i kupować licencje i produkować pomału będąc w miare bezpieczni. Ciagle tylko analizy, opóżnienia, BWP ma pływać a Kryl latać (po co?? jakim kosztem???) Tak jak już niektórzy tutaj pisali od momentu zapuszczenia programu do podpisania umowy max pół roku a jak się nie wyrobią to zagonic odpowiedzialnych do kopania rowów!!!!

Ryszard
wtorek, 14 lutego 2017, 19:38

Czy SkyCeptor nadaje się do Narwi? Jeśli tak, to czekają na rozwój rokowań ws. Wisły.

KrzysiekS
wtorek, 14 lutego 2017, 21:20

Ryszard Możesz mieć wszystko w PAC-3MSE problem jeden koszty a efekt to są koszmarne pieniądze dlatego wybiera sie inne efektory dużo dużo mniejsze pieniądze.

.
wtorek, 14 lutego 2017, 19:07

Pieniadze to odpowiedz . PATRIOT a dokladnie "dobry" wujek Sam za pomaca tego systemu,wyssie z nas cala gotówkę . Na Narew nie ma narazie pieniedzy . Pobudka !

fck all
wtorek, 14 lutego 2017, 19:01

szkoda gadać, założę sie że powodem jest że system nie pływa.....

Pawlowita
wtorek, 14 lutego 2017, 19:00

Ja myślę że czekają aż PGZ dorobić się własnych rakiet. A póki co muszę starczyć osy

niki
wtorek, 14 lutego 2017, 19:20

PGZ nie ma tego typu rakiet.

ito
środa, 15 lutego 2017, 10:35

Nie dokończono analiz... Problem w tym, że po 5-ciu latach (w wielu przypadkach nawet po krótszym czasie) analizę można robić od początku, bo po drodze zmieniają się zagrożenia, możliwości, technologia, poglądy i układy. Polskie analizy systemów OPL przybrały już charakter niezależnego, trwałego bytu- i choć miło jest kiedy coś jest kontynuowane niezależnie od zmiany rządu to akurat raczej nie w tym przypadku. Pół roku, przy dokonanych wcześniej rozeznaniach, to chyba dość żeby zdefiniować z czym mamy problem i czego oczekujemy?

Podlaski Dzik
wtorek, 14 lutego 2017, 18:37

Jeszcze jedno. Jakim cudem PO oceniła program NAREW + WISŁA na 26 mld zł. skoro sama NAREW ma kosztować 20 mld, a WISŁA od 40 do 60 mld zł??? I jak to możliwe że NAREW ma kosztować 20 mld złotych skoro bateria NASAMS kosztuje podobno ok 80-100 mln USD, czyli maks 410 mln zł. (a więc za 19 baterii wychodzi nieco ponad 8 mld złotych a nie 20 mld zł!)

zdziowiony
wtorek, 14 lutego 2017, 21:08

W ramach PMT z lat 2013-2022 jest planowany zakup 11 baterii Narew i 6 Wisły. 11 mld za 11 baterii Narew, a jedna bateria Wisły to około 4-5 mld zł, więc za bardzo to nie jest przeszacowane.

zdziowiony
wtorek, 14 lutego 2017, 19:50

Bo w ramach tego PMT nie było ujęta cala Wisła i Narew.

KrzysiekS
wtorek, 14 lutego 2017, 19:35

Podlaski Dzik Pomyśl musisz się szkolić ,strzelać serwisować sprzęt, z czasem go modyfikować każdy kto sprzedaje przedstawia ci podstawową cenę a ty sam musisz dowiedzieć się reszty i to przeanalizować.

xyz470
wtorek, 14 lutego 2017, 18:25

Ręce opadają.

ciekawy
wtorek, 14 lutego 2017, 18:23

no kto by się spodziewał że będzie kolejne opóźnienie przecież to takie rzadkie zjawisko w naszym kraju

KrzysiekS
wtorek, 14 lutego 2017, 18:23

A i jeszcze jedno mogą spokojnie być wpięte w radary Pit-Radwar.

top secret
środa, 15 lutego 2017, 10:15

Bardzo zgrabnie powiedziano nam, że z uwagi na brak potrzeby posiadania obrony przeciwlotniczej, nie będzie się prowadzić działań zmierzających do jej zakupu. Bo i po co? Dalsze analizy będą prowadzić nasi najlepsi ludzie. Naj-le-psi.

KrzysiekS
wtorek, 14 lutego 2017, 18:19

Jeżeli już to proponuję MBDA CAMM-ER tzw. zimny start ładnie odpalają z ciężarówek i na okręty bez problemu zasięg do 45km prędkość Supersonic.

bażant
wtorek, 14 lutego 2017, 18:03

A może by tak MON zatrudnił kilku czy kilkunastu zagranicznych fachowców . Osoby kompetentne ,które będą w stanie ogarnąć temat Narwi i Wisły i przygotują obiektywne rekomendacje.

Courre de Moll
środa, 15 lutego 2017, 14:00

Pewnie tak będzie trzeba, gdyż póki co MON/PGZ wyrzucają krajowych fachowców (np. byłego dowódcę wojsk rakietowych, który merytorycznie ogarniał tematy związane z Wisłą dla PGZ - bo trzysta koła za trzy lata pracy dla generała jako kluczowego konsultanta to było za dużo). Zagraniczni będą na pewno tańsi.

roman
środa, 15 lutego 2017, 12:42

Kiedyś próbowałem z firmą która robi takie studia wykonalności US MOD, ale MON powiedziało, ze takich prac nie zlecają na zewnątrz, dalej już nie dochodziłem, mają budżet na wyjazdy, więc jeżdżą i się przyuczają, nie mam pojęcia na ile są w stanie weryfikować szum informacyjny

KrzysiekS
wtorek, 14 lutego 2017, 19:21

bażant Nie trzeba nikogo zatrudniać mamy dużo dobrych fachowców pytanie tylko czy to MON z jakich dziwnych powodów przeciąga czy po prostu brakuje pieniędzy i dlatego zwlekają.

LOL
wtorek, 14 lutego 2017, 19:19

Zagranicznych fachowców? Kpisz sobie? Na co nam oni? Tylko zabiorą stołki tak potrzebne dla "naszych" ludzi, a i kontrolować ich nie będzie można. W jaki sposób ocenić lojalność takiego fachowca wobec partii?

fistaszek
wtorek, 14 lutego 2017, 17:57

Dobrze by było gdyby te same pociski zostały zamontowane na Miecznikach, Ślązaku i innych zamawianych dużych okrętach.

Pablo
wtorek, 14 lutego 2017, 19:23

To jest jeden z nieoficjalnych wymogów. Mamy kupić licencję na pocisk który ma aplikację lądową i morską. Dlatego w grze jest ESSM/AMRAAM-ER, CAMM i Mica (choć tą ostatnią można w zasadzie skreślić, bo to drogi staroć). Będzie oczywiście ESSM, bo jest amerykański, i to mimo faktu, że amerykanie pozwolą nam produkować do nich co najwyżej silniki, a głowice będziemy musieli importować.

Da
wtorek, 14 lutego 2017, 17:50

PIBP wymaga chyba zakupu systemu NAREW - i to czym prędzej tym lepiej. No ale musi to być oczywiscie poprzedzone szeregiem analiz, konferencji i sympozjów...

Max Mad
wtorek, 14 lutego 2017, 18:50

...dialogów, kontrdialogów, analiz tych dialogów, dialogów tych analiz...

...
wtorek, 14 lutego 2017, 17:35

No niemozliwe.... Opoznienie ? Nigdy sie tego nie spodziewalem. A dlugopisy dla armii za ponad 80 tys zl zamowią ? To szybko zamawiajcie te dlugopisy bo to jest podstawowy interes dla bezpieczeństwa państwa a nie jakas tam obrona przeciwrakietowa. RĘCE OPADAJĄ...BEZ KOMENTARZA !

vvv
wtorek, 14 lutego 2017, 17:33

parodia :) podobnie jest "zly przetarg na smiglowce", a nastepnie od nowa ogłosili ten sam przetarg z tymi samymi wymaganiami :)

zdziowiony
wtorek, 14 lutego 2017, 19:52

Nie ma wymogu wspólnej platformy.

Max Mad
wtorek, 14 lutego 2017, 17:31

Czy ktoś tak szczerze jest zaskoczony?

Słowianin
wtorek, 14 lutego 2017, 17:26

A zegar tyka i czas leci...

As
środa, 15 lutego 2017, 07:21

Analizować się będzie do czasu uzbierania trochę grosza, a to jeszcze kilkanaście lat

SAS
środa, 15 lutego 2017, 12:34

Nie można się obrażać na rzeczywistość. A że przedstawia się ją nieco pokolorowaną? Jak widać działa.

Bartek
środa, 15 lutego 2017, 07:15

"Właśnie poinformowano mnie ze Narew będzie opóźniona ..."

men
środa, 15 lutego 2017, 07:12

do kolegów forum, cieszy ta dysputa bo ludzi zaangażowanych jak mniemam szczerze w odbudowę SZ nigdy za dużo, zwłaszcza na tle tzw "elyt" politycznych.Wnioski nasuwają się same: twardo negocjować, wyrwać co się da, bez przyklęków, mamy potencjał - tylko go nie zmarnować. A pretensje co do efektów offsetu np za E-fy miejmy do siebie, skoro naszym negocjatorem byli goście od dotychczasowych zakupów kopiarek i telewizorów co US-mani bezwzględnie wykorzystali(pomijając aspekty polityczne). jest takie powiedzenie: US-man dając ci 1$ wyciągnie z ciebie 3-4$, i to dotyczy wszystkich tzw naszych "nowych" przyjaciół

zuzanna
środa, 15 lutego 2017, 10:57

Jakich znowu przyklęków? może ty jesteś na kolanach ja nie i większość ludzi jakich znam też w takiej pozycji nie jest. Zatem bez tych bzdur proszę. Jaki potencjał?, potencjał PGZ? bez żartów, te ciągle powtarzane banialuki o potencjale naszych firm i inżynierów są już niestrawne. W zamian proponowałbym głębszej refleksji nad stanem naszej zbrojenówki, o jej potencjale świadczy ZEROWA sprzedaż produktów innym odbiorcom niż nasz MON. To jest prawdziwy wykładnik naszego "potencjału". Ten potencjał trzeba najpierw zbudować pomując w projekty gigantyczną kasę której nie ma. Co do negocjatorów: a jakich negocjatorów spodziewałeś się po naszej stronie? rekinów finasjery z dawnych PGRów? Ci ludzie zderzyli się z twardym kapitalizmem, z ludźmi którzy negocjacji uczyli się latami i to nie teoretycznie w szkołach a rozwijać własny biznes od pokoleń, Z tymi negocjacjami mamy problem do dzisiaj i nadal wychodzimy jak widzę z założenia że nam to powinni dać wszystko za darmo....a jak ktoś na tym chce zarobić to jest be i się obrażamy....z takim podejściem to do piaskownicy a nie do biznesu.

box
środa, 15 lutego 2017, 14:24

Oczywiście masz rację jeżeli będziesz wykładał co 20 lat kasę na nowy system z półki, bo sami nic nie będziemy w stanie zrobić. Rozwijanie własnych zdolności rakietowych jest konieczne a 60-80mld do wydania to spory atut

bergamot
środa, 15 lutego 2017, 00:10

należy przyjąć zasadę ,że za analizy trwające dłużej niż 3 miesiące nie płaci się ani grosza.A za każdy dzień zwłoki po przekroczeniu terminu trzymiesięcznego analitycy ponoszą kary finansowe.To jest normalny sabotaż obliczony na branie pieniędzy za pracę ,którą można zrobić szybciej.Najlepiej ogłaszać przetargi na takie analizy .Niechaj podmioty analityczne ze sobą konkurują

Szyszek
środa, 15 lutego 2017, 14:15

te 3 mce to jednak przesada... Czy ma któs wiedzę ile lat wstecz powstała/powstawać miała 1 analiza w tym przedmiocie? Ile było kolejnych? I co się zdezaktualizowało? Pewnie sporo. Myślę,że po prostu niema kasy na to...

box
środa, 15 lutego 2017, 11:14

Masz rację. To bardzo poprawi nasza pozycję negocjacyjna hehe. Naprawdę tak ciężko pojąć ze jak się negocjuje kontrakt na 50mld i od którego możliwe ze będzie zależał kolejny na 20mld (czytaj Narew) i który będzie realizowany przez prawie 10 lat a kupiony sprzęt będzie służył kolejne 40 to kilka miesięcy opóźnienia jeśli dzięki temu można uzyskać lepsze warunki, nie ma znaczenia?

Funky Koval
środa, 15 lutego 2017, 09:48

Dokładnie 10/10.

ggg
wtorek, 14 lutego 2017, 23:49

Macierewicz, który obiecał, a nie dotrzymuje słowa: DO DYMISJI. Czego oni szukają? Studiowanie tematu od 2010r? I nie zakończyli, bo wchodzą w takie szczegóły, które są bez znaczenia nawet dla producentów. Im dalej w las tym więcej drzew. Krótka piłka: oferty od 3 firm i wybieramy jedną, a nie wymyślamy na nowo koło z polonizacją, wymogiem pływalności. Nie można mieć wszystkiego. Bo takie tempo modernizacji zachęca tylko Putina do ryzykownych zachowań.

chateaux
środa, 15 lutego 2017, 05:14

Od jakiego 2010 roku?! Juz w 2007 MON informował że "odpowiednie edpartamenty prowadzą prace analityczne w tym zakresie".

Grzesiek
środa, 15 lutego 2017, 01:25

Czy we wcześniejszych latach tempo modernizacji było szybsze?

pit
środa, 15 lutego 2017, 13:51

To wszystko nie jest takie proste. Mamy ogromne zaniedbania technologiczne - wynikające z bardzo wielu powodów. Sami, wiadomo, nie jesteśmy w stanie podołać wielu problemom natury technologicznej, kadrowej, nawet proceduralnej. System wdrażania nowych technologii, prac badawczych, praw autorskich...jest kompletnie nieprzystający do rzeczywistości - tu wyłania się także problem jajogłowych, zasiedziałych w strukturach, nie tylko MON. I to nie jest też tak do końca, że przeciągane są pewne procedury bo siedzą niekompetentni decydenci, istotą jest również jak korzystnie wpisać w sposób trwały i z zyskiem - także technologicznym konkretne zakupy. wiadomo, że nawet przy silnej chęci wdrożenie wyrafinowanej technologii jest dzisiaj trudne, a nawet niemożliwe, również z powodów zachowania tajemnicy specyfiki autonomiczności produktu, które producent chce, musi zachować w ścisłej tajemnicy. Jest co analizować, bo planowane zakupy będą stanowiły o stworzeniu wielu platform dla produkcji uzbrojenia nie na pięć, dziesięć lat, ale na pokolenia. Mają one dać dopiero podwaliny do dalszej, własnej autonomicznej produkcji. Nie chodzi zatem tylko o wydanie miliardów, bo to może i najprościej - nie jesteśmy Arabią Saudyjską, ale także o strategiczną współpracę na zdrowych zasadach wspierającą możliwości technologiczne naszych przedsiębiorstw i ich rozwój. Poprzednio, jak dobrze pamiętam planowano min.stopniowo prywatyzację PGZ i przejęcie w ramach niektórych światowych - głownie europejskich koncernów zbrojeniowych. Dochodziło i jeszcze dochodzi do drenażu intelektualnego naszych inżynierów i naukowców - przykład Airbus i numer z Caracalem z próbą przejęcia min. wojskowych Zakładów Lotniczych w Łodzi... Istotne jest również powołanie - zamiast Inspektoratu Uzbrojenia, Agencji z bardzo pokaźną bazą wysokiej klasy specjalistów - patrz np. Francja. Zmiany w systemie zamówień nowych technologi w ramach Narodowego Centrum Badań i Rozwoju , również takich, których jeszcze nie ma a trzeba je stworzyć - patrz USA itd. Polska ma do tego podstawy - i nie tylko, niektórych nawet wyprzedzamy, (gorzej z decyzyjnością, szczególnie na linii prywatny partner - państwo), jednak należy wprowadzić nową krew, ludzi z innej bajki z inną perspektywą postrzegania a nie hodowania brzuchów i swojego nadętego ego na kolejnych międzynarodowych rautach, bo takie wojskowe elity już nam się wykształciły.

As
wtorek, 14 lutego 2017, 22:57

Podsumujmy Narew: 1. NASAMS2 to różne efektory i norweski integrator. Efektory nie są produkowane przez Norwegów. ESSM i AAMRAM to produkty Raytheona. Dla Polski nie jest to dobra opcja. Technologii nie dostaniemy chyba że w ramach Wisły i negocjacji z Raytheonem. Wymagane negocjacje z producentami rakiet. 2. IRIT T/SL to system konkurencyjny wobec naszego projektu PK-6. Dosyć dobra głowica naprowadzająca ale średnie osiągi. Nie ma sensu w to wchodzić. Tutaj jesteśmy w stanie sami coś wyprodukować. Zakup IRIS-a zabije nasz projekt. 3. Oferta izraelska. Zmodernizowane Baraki są słabe. Spyder oferuje różne efektory w różnych wersjach (naprowadzane aktywnie i na podczerwień) i zasięgach. Radiolokację opędzlujemy sami tak więc radarów ELTA nie potrzebujemy. Oferta naprawdę warta rozważenia zwłaszcza jeśli chodzi o Derby. 4. MEADS. Dobry, drogi ale nie ma tańszego efektora średniego zasięgu naprowadzanego aktywnie (coś w stylu SkyCeptora). IRIS-T jest zabawką i nadaje się na efektor wsparcia a nie podstawowy. Sieciocentryczność jest wielkim plusem. 5. MBDA. Mica spełnia minimalne wymagania Narwi ale to starszy efektor który za kilka lat nie będzie spełniał wymogów współczesnego pola walki. 6. Polski PK-6/Błyskawica. Rozwijać jak najszybciej jako uzupełnienie Narwi. Potrzebujemy efektora naprowadzanego nie tylko na podczerwień ale i radiolokacyjnie zwłaszcza że śmigłowce co raz częściej wyposażane są w systemy aktywnej obrony (oślepiacze laserowe) a samoloty w systemy walki i zakłóceń aktywnych (technologia AESA). Wnioski są takie że w ramach Narwi musimy mieć co najmniej 2 rodzaje efektorów naprowadzanych różnymi metodami. Przy wyborze systemu należy wziąć pod uwagę rozwój najnowszych technik obrony zakłócania i przeciwdziałania.

dropik
środa, 15 lutego 2017, 10:16

jaki tam pk6. to mrzonka, a iris-t jest pociskiem o wiekszym zasięgu

miro
środa, 15 lutego 2017, 10:06

Jest jeszcze CAMM-ER .Dobry zasięg (pow. 40 km), prędkość, sposób naprowadzania i wystrzeliwania z wyrzutni ( za pomocą sprężonego powietrza) wersja zarówno lądowa jak i morska jak również możliwość działania z dowolnym radarem.

LOL
środa, 15 lutego 2017, 10:02

Co to za podsumowanie, skoro nie wymienia najlepszej opcji, czyli CAMM? A będzie ESSM/AMRAMM-ER. o jest amerykański. Dostaniemy produkcję silników, i montaż. Głowice będziemy sprowadzać z USA.

revvvvv
środa, 15 lutego 2017, 09:34

Przecież PK-6 to mrzonka istniejąca tylko w głowach decydentów zbrojników a Polskie zakłady zdają sobie bardzo dobrze sprawę że ten projekt przekracza ich możliwości i potrzebują partnera zagranicznego, a ile czasu męczyli się z piorunem pokazuje na jakim są etapie.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama